Powoli mam już dosyć

16.07.12, 14:11
Syn, dwa i pół roku.Karmię go głównie do spania, dziennego, zasypaiania nocnego i w nocy. Jeśli domaga się w dzien, w domu raczej nie odmawiam. Powoli jestem tym już zmęczona, marzy mi sie obrócić w tę stronę w nocy w którą mam ochotę, a nie do młodego... Chciałabym wyjść na imprezę, na wesele bez stresu że on dziadkom płacze bo inaczej zasnąć nie umie. Chciałam karmić trzy lata jako absolutne max, ale jakoś nie widzę, tego żeby on mi się sam odzywaczaił akurat przez najbliższe miesiące.
Drapie mnie, musi macać drugą pierś, co mnie niemiłosiernie denerwuje, ale kiedyś pozwoliłam i teraz mam. Jak tak to piszę, to widzę, ze trochę dałam sobie wejść na głowę, może trzeba było być bardziej stanowczą...
No i nie wiem co teraz robić, chcę jeszcze karmić ale chyba chciałaby go jakoś "popchnąc" w stronę odzwyczajania, ograniczania... Tylko jak? żeby z jak najmniejszą szkodą dla niego to się odbyło. Pomożcie, doradźcie dziewczyny kochane!
    • filemona_0 Re: Powoli mam już dosyć 16.07.12, 14:25
      Trochę rozumiem...mój prawie 19 miesięczny synek pije prawie non-stop, też czasem jestem tym zmęczona.
      Co do odstawiania, to nie umiem pomóc - nie mam takiego doświadczenia.
      Jedynie co do miętolenia drugiej piersi - to chyba jest nadal do nauczenia. Też przez jakiś czas pozwalałam, ale w końcu zaczęło mnie to na prawdę drażnić. No i za każdym razem, kiedy młody sięgał/sięga - bo jeszcze się zdarza - odsuwam jego rączkę z uśmiechem i mówię, że pije się buzią, a nie rączką. Na spokojnie, z uśmiechem, jeszcze przy okazji cmoknę tę jego małą rączkę - tak, żeby było bez jakiejś niepotrzebnej złości. No i u nas działa powiedzmy w 99% - a w tym 1, kiedy nie zadziała, wystarczy, że zabiorę rączkę i powiem, to, co zwykle i pomaga. Może i u Was by zadziałało?
    • balbins Re: Powoli mam już dosyć 16.07.12, 16:11
      Jakbym o sobie czytałasmileMoja mała ma 20 msc,tez nigdzie się nie mogę ruszyć,tzn na imprezę...A z kolei jak próbowałam ostatnio ograniczyć w dzień,płakała i strasznie szkoda mi Jej było.Tłumaczę sobie,że dość się naimprezowałam,na dziecko 10 lat czekałam a teraz (głupia baba ze mnie) plastrem cycki oklejamsmileA z drugiej strony,fajeczkę do kawy by się od czasu do czasu zapaliło,a tu lipasmileJak mam gorszy dzień i mała wisi na mnie co 10 min,wyskakuje na kawę z koleżankami albo jadę sama na rower-pomaga.Co do odstawienia-chyba jednak poczekam aż sama się odstawi,choćbym miała czekać jeszcze półtora roku,trudno.
    • luliluli Re: Powoli mam już dosyć 17.07.12, 08:47
      Najlepiej tak po prostu, choć brzmi to kosmiczniewink
      Nie nauczy się zostawać z dziadkami, jeśli nie będzie z nimi zostawał. Może nie od razui z grubej rury, ale np. wyślij go tam z mężem (u nas tak wyglądała pierwsza noc u dziadków)?
      Drapanie i miętoszenie - cóż, u nas są takie okresy. Ja nie jestem wcale czuła i delikatna. Mówię zwyczajnie "zabierz rękę" albo "zostaw pierś, nie lubię tego, możesz mnie podrapać w brzuch".
      Teraz jest tak, że po krótkim "ręka!" już wie, że ma przestać. Tu działa tylko czas, konsekwencja, wieczne przypominanie, odsuwanie ręki za KAŻDYM razem bez względu na początkowe oporysmile

      Jak ograniczyć, hm, chyba nie mogę pomóc, próbowałam ograniczania, działało, ale zawsze na jakiś czas. Nie umiem utrzymać tego stanu na dłużej, co też mnie irytuje, sama miałam chęć Was zapytać, co zrobić, jeśli się naprawdę NIE CHCE karmić 8 razy dziennie na tym etapie...uncertain
    • sobrina Re: Powoli mam już dosyć 17.07.12, 10:26
      Moj syn skonczyl 2 lata i 8 miesiecy, tez nie potrafil zasnac inaczej jak przy piersi. Majac w perspektywie wakacje gdzie moj M. ma wiecej wolnego i mogliby wyjechac postanowilismy go odstawic. Nastapiło to 2 czerwca, predzej od tygodnia odliczalismy dni, rozmawialismy ze jeszcze np. 3 razy usnie przy piersi a potem mleko sie konczy, niby rozumial ale spodziawalam sie tragedii. W sobote drugiego mial bardzo intensywny dzien, bez drzemki, wieczorem powiedzialam ze niestety mleka juz nie ma jak sie umwialismy. Plakal 10 min, troche pokrzyczal, i usnal..bylam w szoku ze tak latwo. Nastepnego dnia moze 5 minut poplakiwania i na tym koniec, nawet nie wspomina.
      Teraz mamy lipiec a moje dziecko wyjechalo z tata, spi bez problemu,lepiej nawet niz pijac mleko w nocy. Ostatni weekend spedzilismy sami, dziecko bylo u dziadkow. Tez sie stresowalam odstawieniem, ale teraz widze same korzysci smile pozdrawiam i powodzenia
    • ciociacesia spokojnie 17.07.12, 13:52
      > Drapie mnie, musi macać drugą pierś, co mnie niemiłosiernie denerwuje, ale kied
      > yś pozwoliłam i teraz mam.
      mozesz w nocy nakarmic a potem powiedziec ze chcesz juz spac i sie odwrocic. w koncu sie zacznie z tym godzic, ewentualnie przeturla sie na drugie strone ciebie. to ze kiedys pozwolilas maltretowac druga piers tez nie znaczy ze nie mozez tego oduczac jesli ci to przeszkadza
      co do usypiania - probuj usypiac inaczej. chociazby podejmuj rozmowy na ten temat, próbuj zabaw: a teraz pobawimy sie w usypianie jak duze dzieci. efektów pewnie szybko nie bedzie, ale to wazne zeby miec jakies sposoby w choc troche opanowane jak juz w koncu odstawisz. bo wyobraz sobie ze teraz odstawisz. przeciez on nie umie usnac inaczej. zabranie mozliwosci usypiania przy piersi nie przeklada sie na automatyczna umiejetnosc innego usypiania
    • green.sabcia Re: Powoli mam już dosyć 17.07.12, 17:52
      Mi się wydaje, że synek jest już w takim wieku, że skoro sam nie wyeliminował jakiejś cześci karmień, Ty możesz przejąć pałeczkę i mu w tym pomóc.
      Na początek moim zdaniem, najlepiej byłoby wyelimonowac karmienie w nocy. Jak zaczniesz przesypiać całe noce, bez "unieruchomień" na czas karmienia, to po jakimś czasie poczujesz sie na tyle wypoczęta i zregenerowana, że dalsze karmienie w dzień dziecka nie będzie juz takie przytłaczające i może dociągniesz, tak jak sobie zakładałaś do trzech latsmile
      Spróbuj coś zmienić. Powodzenia.
      • sycylia_beauty Re: Powoli mam już dosyć 17.07.12, 21:16
        Dzięki dziewczyny, faktycznie muszę chociaż spróbować usypiać go inaczej i może nie karmić w nocy. Jak bedą jakieś postępy to dam znać...
        Dziś u pediatry byliśmy i jej brwi się bardzo wysoko podniosły na wieść że jeszcze karmię, no ale nic nie powiedziała...
    • jola_ep Re: Powoli mam już dosyć 17.07.12, 22:59
      Moje jedno długie karmione dziecko nie zostało z babcią (ani ciocią) na noc aż do 7 lat. Jak miała jakieś 4,5 podjęliśmy próbę zostawienia na wieczór z ukochaną ciocią. Było dobrze do 20 (wróciliśmy godzinkę później). Ciocia do dziś wspomina to traumatyczne przeżycie. Potem nikt z rodziny się nie podjął wink
      Drugie dziecko długo karmione dziecko zostało z babcią jak miało 10 miesięcy (balowaliśmy ze starszą na weselu). Babcia się bała, ale okazało się, że niepotrzebnie.

      Więc może to nie tyle kwestia usypiania przy piersi, tylko problem osobniczy. U nas zaprzestanie karmienia w usypianiu nie pomogło.

      > Drapie mnie, musi macać drugą pierś, co mnie niemiłosiernie denerwuje, ale kied
      > yś pozwoliłam i teraz mam.

      Moim zdaniem to taki wiek, gdy masz pełne prawo eliminacji nawyków, które Ciebie niemiłosiernie denerwują.

      > No i nie wiem co teraz robić, chcę jeszcze karmić ale chyba chciałaby go jakoś
      > "popchnąc" w stronę odzwyczajania, ograniczania...

      Ja robiłam tak, że proponowałam coś innego (zgodnie z moim wyczuciem sytuacji): jedzenie, picie, przytulanie itp. Jak miała być pierś - była. Ale co raz częściej dzieci wybierały inne rozwiązania.

      Karmienie przed snem zastąpiłam czytaniem książeczek (syn tolerował jedynie Boba Budowniczego wink ).

      Karmienie w nocy zostało na sam koniec. Starsza była tu nieubłagana, a synek co prawda dawał się przekonać, ale ja wolałam nakarmić i spać dalej. (dzieci w tym wieku spały na swoim dużym łóżku - przenosiłam się do nich, karmiłam i spałam dalej). Oboje po prostu pewnej nocy nie obudzili się na karmienie i tak już zostało.

      Pozdrawiam
      Jola
    • froobek Re: Powoli mam już dosyć 19.07.12, 01:07
      > musi macać drugą pierś, co mnie niemiłosiernie denerwuje, ale kied
      > yś pozwoliłam i teraz mam.

      Się nie zgodzę smile
      Możesz to zmienić. Czasem to nie karmienie samo w sobie nas męczy czy irytuje, tylko właśnie takie punkty programu. Mój synek zaczął macać moją pierś po narodzinach młodszego. Wkurzało mnie nie tyle samo macanie, co jakaś "obcesowość", którą ja w tym widziałam - fakt, że traktował moje ciało, jak swoją własność. Wprowadziłam zasadę, że ma zapytać, czy można i jak pyta, to dla mnie jest ok, a nawet mnie to rozczula wink Po prostu pytanie czyni zadość mojej godności smile Znajdź rozwiązanie, które dla was będzie dobre.
    • fizula Re: Powoli mam już dosyć 20.07.12, 08:46
      Dlaczego rodzice nie mieliby iść na wesele?
      Trzeba tylko zostawić dziecko z osobą, do której my i dziecko mamy zaufanie, z którą się dobrze czuje. I koniecznie zostawiamy w takiej sytuacji dziecko czuwające, nieśpiące. Żeby miało świadomość, kto go usypia.Wówczas będzie wiedziało, jak zostało uśpione, kto z nim został, czego może po nim się spodziewać. Wiele dzieci w tej sytuacji przesypia całą noc, choć z mamą budzą się często na mleko.
      Jeśli to Ty byś uśpiła, a potem pojechała na wesele, to dziecko obudziwszy się, będzie oczekiwało Ciebie, piersi i będzie bardzo rozżalone.
      Lepiej dbać też o swoje potrzeby i karmić niż z niecierpliwością odstawić, bo zaniedbywało się zupełnie swoje marzenia, potrzeby.
      Wcale się nie dziwię, że denerwuje Cię drapanie. Drapanie to nie jest dobre przyzwyczajenie. Może więc oduczyć tego, co Cię w tym karmieniu denerwuje niż ssania. Na pewno dla dziecka to lepsza opcja, a i mama w takiej sytuacji staje się spokojniejsza.
      Tak samo ze spaniem na jednym bokiem i niewygodą stąd wypływającą: dlaczego nie przełożyć dziecko na ten bok, żeby to Tobie było wygodnie? Opracowałam sobie już różne sposoby postępowania: przetaczanie dziecka po własnym brzuchu, zwykłe przekładanie go, przesunięcie się samej, odessanie dziecka na chwilę, żeby spać w wygodniejszej pozycji. Dziecku i tak wszystko jedno, z której strony śpi, więc trzeba to wykorzystywać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja