Karmię synka już 18 miesięcy, z czego 6 miesięcy staramy się o kolejnego dzidziusia. O ile z pierwszym zajściem w ciążę nie było problemu (2 cykl starań), to teraz sukcesów brak już pół roku. Jestem prawie na 100% pewna, że przyczyną jest prolaktyna - a bardziej szczegółowo: niewydolność ciałka żółtego.
Jestem rozdwojona - z jednej strony chcę mieć dzieci z niewielką różnicą wieku (idealnie byłoby 2 lata różnicy między dziećmi), a z drugiej chcę karmić Tosia jak najdłużej. Dla niego to bardzo ważna część życia - to sposób na uśnięcie, ukojenie przy bólu, bliskość mamy. No i oczywiście ważny składnik diety (krowiego mleka nie lubi). Jest bardzo przywiązany do cycusia.
Czy któraś mama ma doświadczenie w temacie? Może któraś coś doradzi, pocieszy... lub chociaż powspółczuje.