Właściwie to chcę sobie trochę pojęczeć bez ryzyka, że ktoś mi napisze "Ale tyle już karmisz może czas już skończyć? To nie jest noworodek", bo przestać karmić nie zamierzam

Ale zmęczona jestem potwornie.
Ja jeszcze nie odespałam karmienia Amelki, 2 lat szpitala, a teraz ten mój synalek tak daje popalić ze aż niemożliwie się wydaje, że tak można.
W nocy przebudza się co chwilę, to nie jest 7, 10, 15 x to jest 30x. Zaczął się 18 mc, idą 2 dolne trójki i wiem że tak może być, ale dałby mi chociaż jedną noc w promocji

Może ktoś "powspółcierpi" ze mną