Dziewczyny,
Proszę o radę i wsparcie. Nasz syn ma 21,5 miesiaca, karmię go piersią i bardzo to sobie cenię z różnych względów- zdrowo,wygodnie,w zgodzie z potrzebami Malucha i moimi też. Nigdy nie sądziłam,że będę karmić dłużej niż rok,wydawało mi się że rok to długo,teraz zmieniłam zdanie

. Tak czy inaczej- w tej chwili Syn pije w zasadzie bez ograniczeń- kilka razy dziennie i w nocy kilka razy. Kiedy wychodzę do pracy to zostaje z nianią,do ktorej jest przywiązany i bez problemu wytrzymuje 6-7 godzin,jest tylko niezadowolony gdy obudzi się po drzemce a mnie nie ma. Zasypia z nianią w wózku,ze mną w wózku czasami ,czasami w aucie,ale generalnie kiedy ja jestem w pobliżu to woli przy piersi. Wieczorem jeszcze nigdy nie zasnął inaczej niż z piersią. W nocy po przebudzeniu też nigdy inaczej. Zaczyna mnie to męczyć,że jestem tak niezastępowalna. Próbowałam kilka razy uczyć go zasypiania ze mną ale bez mleczka i niestety bez skutku- na początku niby sie zgadzal,.probowal zasnac ale koczylo sie bardzo zalosnym placzem i nie chcialam go tak meczyc bedac obok i mogac dac mu mleko. Chcialabym jakos doprowadzic do tego, zeby w nocy nie budzil sie czesciej niz 1-2 na mleko,zeby wieczorem po karmieniu zaypial jakos inaczej,zeby w dzien powoli juz nie pil tak duzo.bo jak jestem w domu to doslownie co godzine dwie sie przysysa.
Lubie karmic piersia i chce nadal ale chcialabym zeby to bylo 1-2 razy w dzien i 1-2 w nocy.
Martwie sie tez troche,ze nie wrocila minjeszcze miesiaczka a bardzo chcielibysmy z mezem rodzenstwo dla synka.
Dzieki za pomoc!