Dodaj do ulubionych

Jak powoli ograniczać

01.05.14, 12:06
Dziewczyny,
Proszę o radę i wsparcie. Nasz syn ma 21,5 miesiaca, karmię go piersią i bardzo to sobie cenię z różnych względów- zdrowo,wygodnie,w zgodzie z potrzebami Malucha i moimi też. Nigdy nie sądziłam,że będę karmić dłużej niż rok,wydawało mi się że rok to długo,teraz zmieniłam zdaniesmile. Tak czy inaczej- w tej chwili Syn pije w zasadzie bez ograniczeń- kilka razy dziennie i w nocy kilka razy. Kiedy wychodzę do pracy to zostaje z nianią,do ktorej jest przywiązany i bez problemu wytrzymuje 6-7 godzin,jest tylko niezadowolony gdy obudzi się po drzemce a mnie nie ma. Zasypia z nianią w wózku,ze mną w wózku czasami ,czasami w aucie,ale generalnie kiedy ja jestem w pobliżu to woli przy piersi. Wieczorem jeszcze nigdy nie zasnął inaczej niż z piersią. W nocy po przebudzeniu też nigdy inaczej. Zaczyna mnie to męczyć,że jestem tak niezastępowalna. Próbowałam kilka razy uczyć go zasypiania ze mną ale bez mleczka i niestety bez skutku- na początku niby sie zgadzal,.probowal zasnac ale koczylo sie bardzo zalosnym placzem i nie chcialam go tak meczyc bedac obok i mogac dac mu mleko. Chcialabym jakos doprowadzic do tego, zeby w nocy nie budzil sie czesciej niz 1-2 na mleko,zeby wieczorem po karmieniu zaypial jakos inaczej,zeby w dzien powoli juz nie pil tak duzo.bo jak jestem w domu to doslownie co godzine dwie sie przysysa.
Lubie karmic piersia i chce nadal ale chcialabym zeby to bylo 1-2 razy w dzien i 1-2 w nocy.
Martwie sie tez troche,ze nie wrocila minjeszcze miesiaczka a bardzo chcielibysmy z mezem rodzenstwo dla synka.
Dzieki za pomoc!
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: Jak powoli ograniczać 01.05.14, 14:42
      Wydaje mi się, że chcesz za dużo rzeczy na raz - ograniczenie w dzień, ograniczenie w nocy, nauka zasypiania bez piersi... Tak się nie da, przynajmniej nie bez płaczu.
      Zdecyduj najpierw co byś chciała, co dla Ciebie się teraz liczy najbardziej.
      Noce? To ograniczaj noce.
      Dzień? to ograniczaj dzień.
      Zasypianie bez piersi w buzi - to ucz tego.
      i nie ma jednego jedynego sposobu. jedne dzieci skore są do współpracy w tym wieku w nocy, a inne nie.

      Osobiście uważam, że Twoje dziecko jest super - zostaje tyle z nianią, umie obejść się bez piersi, zasypia z nianią - rewelacja! A to, że jak Ty jesteś w domu, to woli z Tobą... no dziwisz się mu?
      Pomyśl raz jeszcze, co tak na prawdę Ci przeszkadza - bo może wcale nie chodzi o wiszenie na piersi, tylko o to, że na mężu nie wisi? wink Może to nie karmienie a zmęczenie? A może brak czasu dla siebie?
      • ju.lja Re: Jak powoli ograniczać 01.05.14, 22:45
        Rzeczywiscie to duzo na raz i nie chce mu tak robic nagle wielkich zmian,zastanawiam sie czy da sie jakos lagodnie,stopniowo i w miare sprytnie osiągnąć te wszystkie cele...I masz rację,że jest super ze spokojnie sobie radzi z nianią i tak dlugo zostaje beze mnie.
        Mi chyba najbardziej chodzi o to,że chcialabym moc juz zajsc w kolejną ciążę. No ale nic na siłę..
    • ciociacesia bo to trzeba powoli 01.05.14, 14:54
      piszesz ze próbowalas i ze on sie zgadzal usypiac bez mleka. to super. niech próbuje, ale jak nie daje rady to daj mu mleko, przeciez noza na gardle nie masz. zawsze kiedy jest zdrowy i nie jest jakos szczegolnie rozdrazniony proponuj mu zeby usnał bez mleka. niec próbuje ile jest w stanie, po miesiacu czy dwóch powinno mu sie czasami udawac.
      • ju.lja Re: bo to trzeba powoli 01.05.14, 22:46
        W sumie o tym nie pomyslalam,bede tak probowac,dzieki za rade
        • az-82 Re: bo to trzeba powoli 05.05.14, 09:35
          U nas zasypianie bez piersi wieczorem poszło bez żadnego problemu. Młodej powiedziałam, że dostanie mleko przed kąpielą a po kąpieli już mleka nie będzie, tylko będzie zasypiać z tatusiem. Po kąpieli w trakcie szykowania jej do spania jeszcze kilka razy jej powtórzyliśmy, że za chwilę będzie zasypiać z tatusiem. I jak była gotowa do spania, to dałam jej buziaka, przytuliłam i oddałam tacie. Wiedziała, co będzie, nie robiła z tego problemu. Od miesięcy zasypia z tatą, bez mleka, kilka razy tylko się domagała mnie, jak była przeziębiona lub bardzo przemęczona. Nie robiliśmy problemu, dostała co chciała i jak przeszło to za kilka dni wróciła do zasypiania z tatą.

          W nocy wstaję i jej daję mleko, chyba że jestem tak padnięta, że nie usłyszę, mąż do niej idzie i tłumaczy, że mama śpi i nie może przyjść. Zazwyczaj jest zawiedziona ale po chwili usypia z tatą. Mimo wszystko póki co jak tylko jestem w stanie to wstaję do niej i daję o co prosi.

          Uważam, że jeśli chcesz zmniejszyć liczbę nocnych karmień, odstawić przed spaniem, to musisz skorzystać z pomocy męża. Dziecko rozumie, że tata nie ma mleka i jak jest z tatą, to nie dostanie. Ale nie może zrozumieć, dlaczego mama nie chce dać mleka, skoro ma.
          • ju.lja Re: bo to trzeba powoli 08.05.14, 13:23
            Właśnie próbowaliśmy parę razy -mówiliśmy że będzie zasypiał z tatą i ja wychodziłam do innego pokoju,ale nie chciał,płakał,nie mógł zasnąć w ten sposób. Będziemy jeszcze próbować,ale delikatnie i nie na siłę. Widzę,że on coraz więcej rozumie i jest bardzo bardzo kochanysmile,może za którymś razem się uda.
    • naturalna.nie.eko Re: Jak powoli ograniczać 02.05.14, 08:51
      Mogłabym to samo napisać o nas smile Mój synek ma 2 lata, jak jestem w pracy jest z babcią a u niej nie uśnie inaczej niż na rękach, tak samo jak zostaje z tatą ale nie wtedy kiedy ja jestem, koniecznie muszę być, pierś też a jak nie to chociaż nosić mam. Problem jest w tym, że dla mojej mamy jest uciążliwe noszenie dziecka, mimo że drobne, ja często też nie mam siły, bo usypianie trwa dość długo a jak zmasakruje mi piersi, to mówię że muszą odpocząć, bo bolą czasami zrozumie wink zdaję sobie sprawę, że dziecko może jeszcze nie rozumieć dlaczego raz dostaje pierś kiedy chce a raz mama mówi nie ale chciałabym już wyznaczyć jakieś zasady, trochę ucywilizować ssaka.
      Chętnie poczytam rad i o postępach w nauce usypiania bez konieczności podania piersi.
      • siven1987 Re: Jak powoli ograniczać 02.05.14, 12:45
        Moj obecnie prawie 16m miewa dni kiedy wszystko jest super uporządkowane. Cycus jest rano po przebudzeniu, pozniej do zasypiania na drzemke i następnie do zasypiania wieczornego plus noce do woli ile chce. Ale zdarzają sie tez dni ze cycus jest co chwila bo sie go domagasad u nas na 3razy dziennie działa metoda dużej ilości atrakcji i nieprzypominania mu o cycusiu. Jak sam sie upomni to proponuje wode, jak nie chce i nie da sue go zainteresować czym innym to jest cycus. Teraz juz mamy tak dwa tygodnie ze zajada pierś tylko 3razy dzienie a tak tylko w nocy my tez sie staramy o rodzeństwo dla malucha. Na razie bez skutku niestety sad
    • mi_sza Re: Jak powoli ograniczać 02.05.14, 15:31
      o rany.. zdanie po zdaniu jak bym czytała o sobie i swoim 21,5miesięczniaku wink
      też nie chcę kończyć karmić,a bardzo chciałabym zajść w drugą ciążę...
      przez dzień jak prosi o pierś,to staram się mu proponować wodę albo coś do jedzenia - coraz częściej zgadza się na taką zamianę. w nocy ostatnio i tak długo nie prosi,bo pierwsza pobudka od ok 21 jest chyba koło 4 (ciągle zapominam popatrzeć na zegarek,bo śpi z nami wink). za to rano przed pracą muszę zarezerwować co najmniej 15min na samo cycusiowanie..
      i chyba spróbuję też mu zapronować usypianie bez cycusia,bo inna opcja to tylko wózek albo auto.. raz udało się mężowi go uśpić oglądając obrazki na komputerze,ale nie jest to moja ulubiona opcja.. wink chociaż cyc wygodny,bo ostatnio to chyba w 5 minut usypia..
    • fizula Re: Jak powoli ograniczać 07.05.14, 22:41
      Woli z Tobą?- bo właśnie widzi w Tobie mamę.
      Nie można mieć wszystkiego naraz.
      • ju.lja Re: Jak powoli ograniczać 08.05.14, 13:25
        Wiem,wiem. I wcale nie chcę wszystkiego na raz. Najbardziej to chciałam po prostu tu do Was napisać o moich chwilowych rozterkach i chwilowym zmęczeniu,zapytać o Wasze doświadczenie. Dzięki za to forumsmile
        • jola_ep Re: Jak powoli ograniczać 08.05.14, 13:48
          Jeśli mogę coś napisać (bo już bardzo dawno wyrosłam z tego forum), to chciałabym wspomnieć, że są różne dzieciaki. Niektóre bardziej potrzebują bliskości mamy. Ostatnio krąży nawet mi myśl, że może z bioenergoterapeutami to nie jest ściema, tylko czasem tworzy się więź między bliskimi osobami i energia krąży. Nie tylko o mleko tu chodzi. Nie tylko o zasypianie przy piersi. Bo właśnie wtedy dziecko czuje się bardzo, albo to bardzo związane z matką. Nadrabia zaległości z dnia, gdy jej nie było. Tworzy zapasy na następny dzień. Dlatego nie zaśnie z tatą. Bo to nie mama. Zaprzestanie karmienia przed snem lub w nocy nic nie da. Bo gdzieś te akumulatory trzeba naładować. Jak nie jest to już to tak ważną potrzebą (dzieci dorastają), to zasypianie bez piersi, noc bez piersi - przyjdą łątwo i bez stresu.

          Mam dwójkę dzieci. Pierwsza to przyssawka. Koleżanki żartowały, że do matury będzie do mnie przyklejona. A ona poszła do szkoły i okazała się ... samodzielna, zaradna, odważna. Pod warunkiem, że ma wsparcie i naładuje emocjonalne akumulatory. Nawet coś takiego wyszło w testach psychologicznych, które niedawno przy innej okazji robiła.

          Pamiętam, jak jest ciężko. Ale łatwiej, jak się odnajdzie sens, w tym co się robi. Bo jeśli to prawda, masz taki "przylepny" typ, to uwierz: robisz niesamowicie dużo.

          Co do drugiego dziecka... Może zaufajmy naturze? Jeśli Twoje dziecko nadal tak silnie Cię potrzebuje, to jeszcze trochę cierpliwości? Ja moją dwójkę karmiłam mniej więcej z taką samą intensywnością (jakieś 10-12 razy na dobę), ale przy córce miałam owulację dużo później niż przy synu. Może dlatego, że córa była bardziej wymagająca/potrzebująca mojej bliskości niż syn? Jej nikt niemal nie odważył się pilnować, jak przychodziła pora snu; synek zasypiał bez problemu z tatą czy nawet dawno nie widzianą babcią.
        • rubralka Re: Jak powoli ograniczać 09.05.14, 12:36
          Tak... Tak do pewnego stopnia. Czasami mysle, ze na glowe upadlam, zeby sobie tak komplikowac zycie.
          Ja jestem z tych karmiacych ponad 20-miesieczne dzieci i wyczekujacych na kolejne.
          Male spi na mnie, najchetniej cala noc z piersia w buzi, piecolatek za reke. Nic sie nie zmienia, ani z mlodszym, ani ze starszym - mlode ssie, starsze wcale nie pragnie sie usamodzielniac. Oczywiscie, wierze w dobry moment, ale wydaje mi sie, ze same do zmian nie dojrzeja (przynajmniej nie w ciagu roku-dwoch).

          Duzo zalezy od dziecka i od wlasnej sytuacji. Nie da sie tak uogolniac... Karmienie jest wazne, ale masa innych spraw poza nim tez. W tym wlasnie powiekszanie rodziny.
          Ja na razie nie odstawiam, nie czuje tego jeszcze, ba, ciezko mi by nawet ograniczyc - jako ze caly dzien pracuje, potem i w weekendy pozwalam ssac do woli... Nie wiem, jak sie to wszystko potoczy, bo chcielibysmy podjac wazne decyzje, ale najpierw zajsc w ciaze... No i tak to jest, Pan Bog strzela, czlowiek kule nosi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka