Dodaj do ulubionych

Długie karmienie a wiek mamy.

20.09.05, 21:56
Witajcie,

Nie wiem, czy i Was to zaciekawi, ale ja właśnie przejrzałam Nasza
Statystykę. Otóż nie jesteśmy za młode : ))) Mamy średnią wieku blisko
trzydziestki, a i to jest zaniżone, bo zarejestrowały nam się (a, Witajcie!
Witajcie!) również młodziutkie mamusie, które na razie nie karmia jeszcze
długo (z pewnością planują : )))

No i właśnie: czy to rzeczywiście tak jest, że na długie karmienie częściej
decydują się kobiety dojrzałe? A czemu? Bo więcej trzeba cierpliwości? Bo to
już nie pierwsze dzieci? Bo zdobywszy już jakieś doświadczenie i znają własna
wartośc nie ulegamy tak łatwo presji środowiska?

Tak sobie gdybam, ciekawa jestem Waszych refleksji.
Iw (seniorka, hihi)
Obserwuj wątek
    • dziubulek111 Re: Długie karmienie a wiek mamy. 20.09.05, 22:37
      Wierzę w presję otoczenia i brak informacji jako główne przyczyny przechodzenia
      na butelkę, jeśli nie ma po temu wskazań medycznych. Młode osoby mogą być
      podatniejsze na ten pierwszy czynnik - mała pewność siebie jest częściej
      spotykana u dwudziesto- niż trzydziestolatek. Chyba też niezbyt często chodzą
      do Szkół Rodzenia, a teraz w dodatku trzeba płacić. To powoduje dezinformację.

      Nie można też zapomnieć o ciążach nieplanowanych, kiedy mama musi szybko wracać
      do szkoły, a dzieckiem opiekuje się babcia (często nie mająca własnych
      doświadczeń z karmieniem, czasem mało otwarta na "nowinki"). Bo dziś niewiele
      osób chce dziecka przed trzydziestką (niestety!).

      Pozdr

      T.
      • driadea Re: Długie karmienie a wiek mamy. 20.09.05, 22:44
        Ja jestem siksa, ale doinformowana ;P
        • mama_kacpra Re: Długie karmienie a wiek mamy. 02.10.05, 20:50
          smile)) ja tez tongue_out
    • eguc Re: Długie karmienie a wiek mamy. 21.09.05, 10:04
      Witajcie,
      Ja się zaliczam do mam po trzydziestce smile. Dla mnie karmienie piersią wydawało
      się (i tak jest nadal) czymś oczywistym i naturalnym. Będąc w ciąży dużo
      czytałam o naturalnym karmieniu. Miałam nadzieję, że ominą mnie zastoje,
      zapalenie, bolące brodawki itp. Niestety na początku nie było łatwo, gdyż mały
      przez 5 dni nie chciał ssać. Położne wyczyniały cuda aby zachęcić go do cysia,
      ale nic to nie dało. Na szczęście w dniu kiedy byliśmy wypisani ze szpitala,
      mały zaskoczyłsmile
      Dla mnie pierwszy miesiąc był ciężki (zapalenie, obolałe brodawki). Zdarzało mi
      się płakać w nocy, że chyba nie dam rady, tak bardzo bolały mnie piersi. Ale z
      drugiej strony wiedziałam, że dla maleństwa najlepszym pokarmem jest moje
      mleczko. A po miesiącu było już OK. Kuba ma już ponad 2 lata i do dziś go
      karmię. Wiele osób odradza mi tak długie karmienie. A ja się niejednokrotnie
      przekonałam, że gdyby nie cysio, to pewnie kilka razy Kuba trafiłby do
      szpitala. W ostatnim roku, często łapał infekcje: anginę, zapalenie gardła i
      jedyny pokarm który akceptował podczas choroby to właśnie cysio. Ale te
      argumenty nie przekonują "życzliwych" doradców. Niestety presja środowiska,
      lekarzy jest bardzo duża i wiele mam po roku rezygnuje z karmienia. Moja
      sąsiadka ma synka 1,9 miesięcy. Na wiosnę go odstawiła, argumentując, że to już
      czas, że tak lekarze doradzają, że wszyscy w pracy patrzą się na jej piersi,
      chociaż ona sama chętnie by go jeszcze karmiła.
      Wychodzę z założenia, że jeśli karmienie piersią jest dobre dla mojego dziecka,
      to nie widzę powodów żeby z tego rezygnować, pomimo nacisków z różnych stron.
      Pozdrawiam
      Ela
      • dagmama Re: Długie karmienie a wiek mamy. 21.09.05, 12:47
        W tym roku kończę 33 latasad((
        Miło się sobą rozczarowałam, jeśli chodzi o moje macierzyństwo.
        Znalazłam jakieś olbrzymie pokłady cierpliwości...
        Leżenie z dzieckiem przy piersi całymi godzinami, budzenie się po kilka razy w
        nocy, pędzenie w ustronne miejsce w parku i nerwowe rozbieranie się.
        Znacie to, prawda?
        Jeśli chodzi o młode matki: usprawiedliwiam dokarmianie lub przejście na butelkę
        z powodu braku informacji i presję starszego pokolenia (mnie moja mama namawiała
        na butelkę, różnych argumentów używała i pewnie 10 lat temu by mnie przekonała),
        nie usprawiedliwiam lekceważenia: bo mi się nie chciało, a po co, to nie dla mnie.
        Potępiam: brak zrozumienia dla zachowań dziecka wynikających z ciekawości lub
        niedojrzałości emocjonalnej i nie silenie się na to zrozumienie. Jak czytam, lub
        słyszę, że ktoś daje klapsa za sturlanie się z przewijaka, albo raczkowanie w
        kierunku kontaktu, to mnie trafia.
        Pozdrawiam.
        A zauważyłyście, że więcej jest ssaków płci męskiej?
        smile))))

        • olciac1 Re: Długie karmienie a wiek mamy. 21.09.05, 14:11
          Gdy urodziłam mojego synka miałam 22 lat.Teraz mam 24 mój maluszek w grudniu
          skończy 2 latka i nadal karmię go piersią.Wogóle nia miałam zielonego pojęcia o
          karmieniu piersią.Miałam cesarkę i mało pokarmu ale po 4 dniach zaczeło go
          przybywać,potem obolałe sutki,gdy mały pił ja w tym czasie płakałam z
          bulu,godzinami leżał przyssany do mojej piersi.KArmiłam publicznie,przy
          znajomych i przy obcych.Nawet teraz się nie wstdzę mówić że danal karmię,choć
          wszyscy mi mówią co ja to wyprawiam.A co ich to obchodzi!!!
          JEstem dumna z tego że się nie poddałam i dałam radę!!
          Ps.Jak na razie się nie zanosi na odstawienie choć karmię już tylko raz
          dziennie,ale to od 4m-c a tak to kiedy sobie zażyczył to miał cycusia!!
          POzdrawiam
          "Młoda" matka
          • driadea Re: Długie karmienie a wiek mamy. 21.09.05, 23:16
            To ja rzeczywiście jakaś dziwna jestem, bo urodzilam bardzo młodo (miałam 23
            lata), przez cesarkę, karmiłam piersią świadomie, z wyboru (tu bronię
            stanowiska tych przed trzydziestką - my też potrafimy czytać), co więcej, nie
            miałam, a raczej nie miałyśmy - ja i córka, żadnego, nawet najmniejszego
            problemu - Ona ssała pięknie (2 godziny po cięciu), pokarm był od razu
            (szczerze mówiąc był już od 16 hbd), mnie nic nie bolało, przez dwa lata nie
            miałam ani jednego zastoju, zapalenia, zatoru - nic. Laktacja, rzekłabym, jak z
            bajki. Nawał, owszem, przyszedł, w drugiej dobie - córka śiwtenie sobie z nim
            poradziła. I nigdy nie wisiała przy piersi godzinami - najdłużej 30 min. w dniu
            urodzenia, dla Niej ssanie było zaspokajaniem głodu. Miała przeciętną potrzebę
            ssania, ale pomiędzy karmieniami nie dostawała piersi, a smoczka (króciutko,
            nie był bardzo potrzebny). Szkoda, że już nie mogę karmić...
            Pozdarwiam, Aga
            • eguc Re: Długie karmienie a wiek mamy. 22.09.05, 17:52
              Witaj Ago,
              To super, że od początku nie miałaś żadnych problemów z karmieniem. I wcale nie
              jesteś dziwna tylko jak najbardziej normalną mamą smile
              Myślę, że kiedy dziewczyny (między innymi ja), pisały o swoich problemach z
              karmieniem, miały na myśli fakt, że pomimo tych początkowych trudności, udało
              się karmić maluszki. A przynajmniej tak było w moim przypadku.
              Niestety, ale wiele mam zniechęca sie do karmienia na początku, a przy tym
              dochodzi brak wsparcia ze strony rodziny.
              Mnie wiele razy zachęcano abym przeszła na butlę.
              Serdecznie pozdrawiam
              Ela

    • fizula Re: Długie karmienie a wiek mamy. 22.09.05, 18:09
      A mój mąż zwrócił uwagę, jak dużo wśród nas osób z wyższym wykształceniem:
      psychologów, nauczycieli, ekonomistów, itd. Na pewno mamy średnio wykształcenie
      wyższe niż średnia krajowa :o)
      Iw, jestem bliska Twoim przypuszczeniom. Na pewno nie jesteśmy
      niewykształconymi kobietami, które mogłyby być bardziej narażone na poglądy
      typu: "jedna pani drugiej pani". Na pewno umiemy mieć swoje zdanie :o) sama
      decyzja o długim karmieniu na to wskazuje, bo dużego wsparcia w rodzinie ani
      wśród znajomych nie otrzymujemy w tej kwestii, jak widać z naszych postów.
      • iwaka_ Re: Długie karmienie a wiek mamy. 24.09.05, 21:02
        Hehe, z tym wyższym, to rzeczywiście poręczna sprawa...

        W wakacje mialam nieprzyjemność usłyszeć: "Jeszcze go karmisz? Takiego chłopa?
        Przecież to ZE SZKODĄ DLA DZIECKA!". Odpowiedziałam: "Tak, karmię! Przeciez
        własnie po 22 miesiącach laktacji, stężenie przeciwciał w pokarmie matki
        osiągna poziom porównywalny z tym jaki wystepuje w siarze! Bardzo nie
        chciałabym żeby do jego niskiej wagi, ledwo dorównującej do trzeciego centyla,
        dołozyło sie osłabienie immunologiczne." Nie znalazłam zrozumienia w twarzach
        interlokutorów : )))) Czasami wystarczy uzyc dwóch trudnych słów, by zakończyc
        głupie gadki : )))

        A wracając do wieku: czy wiadomo cos na temat dobroczynnego działania
        długotrwałego karmienia nie tyle dla zdrowia piersi, a dla ogólnego młodego
        samopoczucia kobiety? Wiem, że późna ciąża ma takie działenie, że mamy które
        rodzą zdrowo po trzydziestce, dłużej utrzymują młodośc - nie napatoczyłam się
        nigdy na żadne naukowe potwierdzenie tej mądrości, ale lubię mysleć, że tak
        jest, a że długie karmienie tym bardziej te młodość wydłuża. ; ))

        Iw
      • anisr Re: Długie karmienie a wiek mamy. 24.09.05, 22:08
        Ja tez rozpoczynajac przygode z karmieniem byłam młoda mama(23,5)-ale baaardzo
        zaangażowanawink)).Już w ciąży czytywałam mnóstwo-takze z nadmiaru wolnego
        czasu..., do tego doszła szkoła rodzenia-i wszystko było jasne-bedę karmić!ale
        łatwo nie było-najtrudniej przy pierwszym dziecku mi było poradzic sobie nie z
        kłopotami laktacyjnymi(a były, niestety) ale ...z własna starsza siostra, która
        mimo tego ze pracuje w szpitalu przyjaznym dziecku to nigdy nie umiała
        zaakceptowac mojej decyzji.Do dzis tak jest zresztą...Dzieci wykarmiła butelka
        i zdrowe przecież-znacie to ,prawda?winkPo wielu rozmowach doszłam przyczyny
        tej"fobii" niemalze-poczucie winy.I dopiero gdy zaczęłam ja przekonywać że
        takie czasy wtedy były(15 lat temu!) i ze nie jest gorsza matka troszkę
        odpuściła w atakach na mnie...Myślę że i na tym forum może to byc przyczyną
        różnych niewybrednych ataków...
    • aga863 Re: Długie karmienie a wiek mamy. 29.09.05, 12:04
      To ja bylam chyba z was najmlodsza,kiedy urodzilam pierwsza corke mialam 20 lat
      ale to byla ciaza zaplanowana ,z przyczyn zdrowotnych musielismy sie
      pospieszyc. Przeszlam przez zastoje ,popekane brodawki ,nawaly ale nigdy nie
      zakladalam innego sposobu karmienia wiec poprostu karmilam .Z casem okazalo sie
      ze Corka ma bardzo silna alergie nie toleruje nawet preparatow mlekozastepczych
      wiec karmilam ja do trzech lat .Nie wiem jak dlugo bylabym w stanie jeszcze
      karmic bo corcia sama pozegnala sie z piersia .Teraz po kilku latach staran i
      zrezygnowania ze sie nie udaje zycie zafundowalo nam 6 miesiecy temu piekna
      niespodzianke ,wlasnie usypia przy mojej piersi i musze wam powiedziec ze
      gdybym nie byla doswiadczona karmiaca to pewnie juz dawno wyladowlybysmy na
      butelce .Brak pokarmu do piatej doby ,slabe przybieranie na wadze ,kolki i
      wiszenie non stop przy piersi daja do myslenia nawet mamie ktora niby wie ze
      moze wykarmic swoje dziecko wiec rozumiem mlode mamy szczegolnie jesli wszyscy
      naokolo powtarzaja ze nie ma pokarmu.Uf ale sie rozpisalam
      Pozdrawiamy wszystkich cycocholikow
      Aga i Vicki
      • dagmama Re: Długie karmienie a wiek mamy. 29.09.05, 20:37
        iwaka napisała:
        "Wiem, że późna ciąża ma takie działenie, że mamy które
        rodzą zdrowo po trzydziestce, dłużej utrzymują młodośc - nie napatoczyłam się
        nigdy na żadne naukowe potwierdzenie tej mądrości, ale lubię mysleć, że tak
        jest, a że długie karmienie tym bardziej te młodość wydłuża. ; ))"

        Wiesz, ja się kiedyś natknęłam na naukowe wytłumaczenie.
        Kiedy nastolatka rodzi dziecko, póżniej (w okresie dojrzewania dzieci, zwłaszcza
        córki) jej organizm dostaje sygnał, że czas ustąpić miejsca potomstwu. Następuje
        większa aktywność genów letalnych. Szybciej występuje klimakterium.
        Jeśli jest się po trzydziestce i rodzi dziecko, organizm dostaje sygnał, że
        trzeba zwolnić, musi się znaleźć czas i energia na wykarmienie i wychowanie
        potomstwa.
        Dlatego mówi się "Dziecko Cię odmłodziło".
        Dotyczy to nie tylko kobiet, które rodziły późno, także tych, które po wczesnych
        dzieciach znowu zachodzą w ciążę.
        Mam znajomą, rocznik 68, czwarte dziecko w drodze i wygląda wspaniale.
        Nie mam linków, wyczytałam to w jednej z książek o ewolucji (moja wielka pasja),
        chyba w "Samolubnym genie".
        Pozdrawiam.
        • mikolajek10 Re: Długie karmienie a wiek mamy. 11.10.05, 00:45
          Ja mojego drugiego synka urodziłam mając 39 lat - chyba jestem najstarsza
          tutaj !!! Dobrze znosiłam ciążę, po porodzie dużo szybciej doszłam do siebie
          niż przy pierwszym dziecku. Karmię do dziś - 2 lata !!! i czuję się fizycznie i
          psychicznie odmłodzona, choć młodo czułam się zawsze.
          • anqa1977 Re: Długie karmienie a wiek mamy. 11.10.05, 09:58
            Ja urodziłam w wieku 26 lat, karmię już 2lata i dwa miesiące prwie. Ciąża
            świadoma, zaliczone tony lektur, szkoła rodzenia. Była cesarka i problemy na
            starcie z karmieniem, pseudo położne , które zachecały do butli, ale jak
            wyjęłam swoje lektury na stolik koło łóżka, to nabrały respektu i jedna kiedyś
            skomentowała "pani to niech lepiej schowa te ksiązki, bo tak by pani chciała
            wszystko książkowo!" A ja na to jak na lato i butli nie dawałam, hehe.
            Myślę że wiek tu aż tak nie ma do rzeczy , ważne jest podejście matki,
            dojrzałość do karmienia, zrozumienie jego istoty. Równie odpowiedzialna może
            być mama 20 letnia i 40 letnia, wszystko zależy od konkretnej osoby.
            • milena1 Re: Długie karmienie a wiek mamy. 11.10.05, 15:45
              Urodziłam pierwsze dziecko wkrótce po skończeniu 22lat. Jako studentka
              ostatnich lat studiów mogłam sobie pozwolić na długie karmienie piersią.
              Karmiłam równo 2 lata. Nigdy nie brałam innej kmożliwości pod uwagę, mnóstwo na
              ten temat przeczytałam, ale najwicej podziękowań należy się wspaniałym połoznym
              szpitala św. Zofii w Warszawie, które dyskretnie i opiekuńczo przeprowadziły
              mnie przez pierwsze dni karmienia. Moje dziecko nigdy nie miało kolek, nie wiem
              co to zastój, ropień, dieta eliminacyjna, butelka itd.
              Niestety kolejne dzieci karmiłam krócej ze względu na pracę.
    • emiliaijoanna Re: Długie karmienie a wiek mamy. 11.10.05, 17:42
      A ja urodziłam córkę przed 20 urodzinami. Ciąża nie była planowana. Wcześniej
      nie miałam zielonego pojęcia o dzieciach, karmieniu i w ogóle się tym nie
      interesowałam, dzieci zamierzałam mieć ok 30tki. Na początku byłam przerażona
      ale kiedy oswoiłam się z faktem, że będę mamą zaczęłam dużo czytać na te
      tematy. Wtedy postanowiłam, że będę karmić piersią, w ogóle nie wyobrażałam
      sobie innej możliwości. Nie ominęły mnie problemy, poranione brodawki, kryzys
      laktacyjny. Najgorszy moment był, kiedy Asia miała 5 miesięcy, wyrósł mi na
      piersi jakiś dziwny bąbel, coś okropnego, nie miałam do kogo się zwrócić o
      pomoc, zaciskałam zęby z bólu, po kilku dniach pękł, wyciekła z niego ropa z
      krwią, wszystko dobrze się skończyło, pozostałością po tym paskudztwie jest
      niewielka blizna i zgrubienie wielkości ziarnka ryżu. Jednak nawet wtedy przez
      myśl mi nie przeszło, żeby zakończyć karmienie. Na czas mojego pobytu na
      uczelni robiłam zapasy mleka, w soboty przywozili mi córkę do karmienia w
      środku zajęć dopóki nie skończyła 6 miesięcy (sobie też musiałam ulżyć a
      pośpieszne ściąganie mleka w toalecie to nie to samosmile). Miesiąc przed jej
      drugimi urodzinami rozpoczęłam odstawianie. Po ok 3 tygodniach zorientowałam
      się, że jestem w ciąży. Znów był płacz jak sobie poradzę z nauką przy 2 dzieci.
      Jednak nie zamierzałam z powodu ciąży na siłę przyśpieszać odstawiania Asi od
      piersi. A jaka była nagonka ze strony części rodziny, aż szkoda gadać,
      straszono mnie poronieniem itp. Ja czułam się dobrze, Asia ostatni raz ssała
      pierś kilka dni po tym, jak poczułam ruchy dzidziusia. Rozstanie z cycusiem
      było bezbolesne. Synek jest także cycomanem, taże robiłam zapasy mleka dla
      niego, kilka razy miałam zastoje przez te wyjazdy na uczelnię ale radzę jakoś
      sobie i też zamierzam go karmić ok 2 lata. Lubię karmienie, moje dzieci też,
      mamy z tego same korzyści i nie mam zamiaru ulegać pseudoradom osób, które nie
      mają o tym pojęcia mimo tego, że jestem młoda.
      • azoorek Re: Długie karmienie a wiek mamy. 23.10.05, 21:25
        Te mamy, ktore rodza dzieci po 30-ce, to robia to zazwyczaj z wyboru i sa to
        ciaze zaplanowane- oczywiscie nie chce uogolniac, bo na sali lezalam z
        dziewczyna w tym wieku, ktora nie planowala. I tak tez podchodza do karmienia-
        nie pozostawiaja to przypadkowi, tylko swiadomie decyduja, o tym co bedzie po
        porodzie. Sa tez mniej podatne na wplywy otoczenia, bo jednak z wiekiem nabiera
        sie pewnosci siebie (przynajmniej u mnie smile). U mnie to, ze bede karmic nie
        podlegalo dyskusji, tez zaliczylam tony ksiazek i rzeczywiscie sporo mi to
        pomoglo, bo sporo wiedzielam na temat karmienia, diety (ale i tak nie
        respektowalam jej, co sie zemscilo pozniej na dziecku), jak zaradzac problemom.
        Po cc nie mialam 5 dni pokarmu, potem jak sie pojawil skonczyly sie problemy-
        nie mialam zadnych problemow z brodawkami, dziecko ssalo co 3 godziny i w
        miedzyczasie grzecznie spalo. Po prostu bajka. Natomiast w rodzinie meza
        kuzynka zaszla w ciaze na ostatnim roku studiow, wiec juz nie tak mlodo i w
        zasadzie jest na utrzymaniu dziadkow. I to jej mama decyduje, co dziecku podac-
        dopaja, bo ona tak robila (oczywiscie karmila butelka), na noc butelka z
        mieszanka, bo malutki marudzil, wiec pewnie sie nie najada- i w koncu po 2 m.
        zaczely malego karmic butelka, bo po naturalnym pokarmie ulewal.
        • falafala Re: Długie karmienie a wiek mamy. 24.10.05, 09:16
          Tez uwazam, ze wsrod mam po trzydziestce jest wiecej, ktore zdecydowly sie na
          dziecko swiadomie niz w rocznikach ponizej 25 roku. Z tego wlasnie wynika, ze
          wiele przygotowuje sie do macierzynstwa bardzo starannie jak do nowego zadania.
          Czytaja, szukaja najlepszych rozwiazan dla siebie i dziecka. Wiedza o karmieniu
          piersia, zaletch, wadach, trudnosciach i ich sposobie rozwiazywani bardzo pomga
          przebrnac przez pierwsze trudnosci i pozniej przeciwstawic sie przesadom
          otoczenia. Jezeli juz podejma decyzje o tym ze karmia dziecko piersia jest to
          poprostu ich decyzja niewymuszona przez polozne w szpitalu. Wtedy rady tych
          poloznych sa przyjmowane za dobra monete, a nie za "terror laktacyjny".
          A zeczywiscie jeszcze wiele czasu musi uplynac zanim karmienie piersia bedzie
          traktowane powszechnie jako cos normalnego. Moja mama karmila mnie piersia 3
          miesiace pozniej przyszla lekarka i ochrzanila mame, ze jeszcze mnie nie dopaja,
          nie dokarmia itd. Oczywiscie po czyms takim pokolenie naszych mam ma wiele
          uprzedzen do skladu mleka, do mozliwosci karmienia nawet jezeli ich poczatki
          byly udane. Tylko podpierajac sie danymi z ksiazki moglam uspokoic moja mame w
          jej obwach gdy w srodku lata nie chcialam corce podac wody. Ci lekarze z tamtego
          okresu jeszcze sa, ich uczniowie rowniez. Oni w najlepszym wypadku nie pomagaja
          w decyzji karmienia piersia, czesto na podstawowe problemy noworodka u matki
          karmiacej piersia kaza zmieniac drastycznie jej diete lub przejsc na mieszanke
          (tak miala moja kolezank, ktorej 2mies synek dostal rozwolnienia i lekarz kazal
          jej przestac karmic piersia, ciekawe na co radzilby gdyby karmila
          butelka).Potrafia nawet podpierajac sie lekarskim autorytetem podawac
          nieprawdziwe dne przeczace oficjalnym badaniom. No i jeszcze jest wiele
          dziewczyn, ktore zrezygnowaly z karmienia po pierwszych trudnosciach w ich
          opowiesciach karmienie piersia jawi sie jako horror w porownniu ze spokojem i
          wygodami podania butelki. Nie majac wlasnych przekonan i wiedzy kazda kobiet
          ulegnie takim "argumentom" . Osobiscie uwazam, ze kazda kobieta powinna przed
          podjeciem decyzji karmic czy nie dowiedziec sie wiecej o karmieniu piersia, by
          podjac decyzje swiadomie, ulotki sa plytkie i niewystarczajace i ciagle
          przekazuja wrazenie jakoby karmienie piersia bylo tak naturaln, ze przystawiasz
          dziecko a ono ssie i juz pozujesz do zdjecia na szczesliwa matke.
    • zoska11 Re: Długie karmienie a wiek mamy. 25.06.06, 20:37
      Starszą córkę karmiłam 3,5 roku, a byłam wtedy przed trzydziestkąsmile Z młodszą
      przekroczyłam ową granicę wieku, karmię ją już 2,5 roku. Fakt, doświadczenie
      pomaga przy drugim dziecku, pod wieloma względami czuję się pewniej.
      Pozdrawiam. Z.
      • joasiiik25 Re: Długie karmienie a wiek mamy. 29.06.06, 00:10

        gdy urodzilam syna mialam 25lata karmie malego piersia od ponad 2 lat. mam
        wyzsze wyksztalcenie- pedagog
        pozdr
        • femian Re: Długie karmienie a wiek mamy. 29.06.06, 14:40
          To ja jestem młodą mamą długokarmiącą wink Synka urodziłam mając 25 lat karmiłam
          3 lata, teraz karmię córeczkę, pewnie przed 30 tką skończymy z
          tym "cycowaniem". Też mam wykształcenie wyższe, choć w kwestii karmienia wcale
          się nie edukowałam, po prostu tak wyszło, będą w ciąży nawet się nie
          zastanawiałam szczególnie nad tematem karmienia piersią. Kierowałam się
          instynktem. Wystarczy że mała zakwili a mi piersi tryskają mlekiem. Instynkt
          macierzyński jest czymś niesamowitym.
    • wilga2000 Re: Długie karmienie a wiek mamy. 29.06.06, 14:52
      Witam Was!
      Jak wynika z listy uczestniczek tego forum to ja jestem najstarsza w tym
      towarzystwie. Mój dorobek to córka 8 lat i synek 19 miesięcy. Synuś oczywiście
      cycoholik. Córcia była umiarkowanie uzależniona od cycusiów. Przestałam ją
      karmić ok. 14 miesiąca. Z synkiem będzie trudniej zakończyć karmienie bo jest
      strasznie uparty a ja ulegam mu bo mnie po prostu rozbraja. Jesli chodzi o moje
      wykształcenie to średnie techniczne-chemik. Pozdrowienia dla Wszystkich.
      • kkasia_lublin Re: Długie karmienie a wiek mamy. 30.06.06, 19:34
        hej
        jestem tu przypadkiem zaciekawił mnie wąteksmiletroche poprzewracam Wasze
        statystykismile))
        w ciaze zaszłam w wieku 22 lat, byłam matką studiujacą dziennie i z przyczyn
        wielu ( mnóstwo zajęć, stres , przedwczesny poród) karmiłam córkę 2 tygodniesad.
        Nie uwazam że to zle czy dobrze...tak było to fakt
        nie uważam zeby moje dziecko było mniej rozwinięte, miało gorsza
        odpornośc...mysle ze wręcz odwrotnie
        skonczyłam studia
        po częsci wczesne zakonczenie karmienia było moim wyborem...dziecko okropnie
        darło się, nie najadło, wisiało przy piersi po dwie godziny...dla mocno zajetej
        mamy jest to problemem.
        Jednego czego żałuje to braku przyjemności z karmienia, i zazdroszcze Wam tego
        rodzaju kontaktu z dzieckiemsmile... wiem , że to cudowne
        Każde dziecko jest inne, a ja nie czuje sie gorsza mamą...
        Kocham swoją córcie i nie wyobrażam sobie zycia bez niejsmile
        pozdrawiam wszystkie mamy i życze ciut więcej cierpliwości i czasu niż ja miałamsmile
        buziaki



        • 1719ko Re: Długie karmienie a wiek mamy. 04.07.06, 14:07
          Witam!
          Wydaje mi się,że coś w tym jest,że starsze mamy dłużej karmia swe pociechy.Ja
          swoją starsza córkę urodziłąm mając 21lat,była planowanasmileI od samego początku
          były przeszkody w karmieniu:cesarka,brak pokarmu,pogryzione brodawki.Potem
          godzinami wisiała mi na cycu,nie chciała specjalnie ssać...zaczęłam dokarmiać
          słuchają"fachowych"porad i po 2,5 m-c mleczka brakło.Będąc w drugiej ciąży byłam
          pewna,że dędę karmić piersią i udało się to do dziś,ale też nie było
          kolorowo.Znowu cesarka,brak pokarmu,ale dzidzia pięknie ssała wiec szybko go
          przybywało.Potem powikłania po cięciu miałam straszne,dostałam antybiotyk i nie
          mogłam karmić ponad tydzień.Dzięki samoraparciu i wsparciu męża udało się to
          wszystko przezwyciężyć.Ja odciągałam pokarm a mąż co 3 godz.karmił malutka
          bultą.Bałam się,że przyzwyczai się do butli,ale gdy tylko mogłam dać jej pierś
          to przyssała się i tak jej zostało do dziś,a ma prawie 14m-cy.
          Teraz mała daje nieźle wkość bo ze spaniem jest tragedia i w nocy je niemal
          bezprzerwy,i gdzieś pogłowie chodzi myśl żeby przestać już,ale rano już na samą
          myśl o końcu karmienia aż mnie ciarki przechadząsmileMyśle,że do 2 lat jakoś damy
          radę:0)Trzymam się tej myśli i jeszcze jedniej tzn.mała mi nie choruje,a mam w
          domu starsza córe,która z przedszkola rózne choróbska przynosi.To tyle:0)
    • figrut Re: Długie karmienie a wiek mamy. 13.07.06, 21:40
      U mnie jest tak: córkę urodziłam w wieku 19 lat, karmiłam ją trzy lata. Dwóch
      synów urodziłam mając już powyżej 30 - starszy karmiony 3,5 roku, młodszy 2latka
      i dwa miesiące karmiony njest nadal. O dziwo, gdy urodziłam córkę, nie byłam
      oczytana w sprawach pielęgnacji niemowląt, karmiłam jakoś tak instynktownie.
      Wykształcenie średnie, zawód marynarz.
    • agathea Re: Długie karmienie a wiek mamy. 22.07.06, 23:39
      Witajcie,
      zajrzałam na to forum szukając wsparcia, bo właśnie chciałam się poddać i
      przestać karmić moją córeczkę (rok i 11 miesięcy) i czytam Wasze posty z
      zapartym tchem. Należę do tych starszych mam (34 lata), z wykształcenia
      anglistka. Moja ginekolog za każdym razem kiedy u niej jestem pyta mnie, czy
      wciąż karmię i każe mi odstawić małą. Do tej pory nie dawałam się ale teraz mam
      konieczne dwa zabiegi w szpitalu i bałam się jak mała to zniesie - więc
      pomyślałam sobie, że to dobry moment,żeby skończyć z karmieniem ale córcia jest
      typowym cycoholikiem (strasznie mi się podoba to określenie) i cały czas bardzo
      chce cycusia. Może macie doświadczenie jak postąpić w takiej sytuacji, kiedy
      trzeba przez kilka dni być w szpitalu (co robić, żeby nie zanikł pokarm i jak
      pomóc przetrwać to dziecku).
      Pozdrawiam
      Agathea
      • jagandra Agathea, 23.07.06, 12:37
        Opiszę Ci naszą sytuację - trochę podobną, ale jednak inną. Przez tydzień musiałam łykać metronidazol, więc przez 8 dni nie karmiłam małej. Anielka miała wtedy 27 miesięcy. Pokarm nie zanikł, dwa razy trochę ściągnęłam, by ulżyć piersiom. Mała po przerwie od razu wróciła do ssania, początkowo trochę przygryzała piersi, tak jakby zapomniała, jak to się robi, ale szybko wszystko wróciło do normy. Teraz ma 32 miesiące i ssie znacznie mniej niż wtedy i myślę, że teraz łatwiej by zniosła takie odstawienie, wtedy było jej jednak dosyć trudno.
        Na innym forum opisywałam, jak nam szło, przekopiuję:
        "Wczoraj rano małą nakarmiłam i od tego czasu już nie. Wytłumaczyłam, że cycki
        są chore, że muszę brać lekarstwa. Wczoraj było oki, w ciągu dnia nie spała,
        wieczorem była dzielna, szybko zasnęła, za to ja się poryczałam. W nocy było
        gorzej, chociaż próbowała być dzielna. Pierwszy raz powiedziała "ja chcem cyca
        na niby", ale szybko się okazało, że na niby nie starcza i płakała parę minut.
        Następnym razem próbowała negocjować: "daj mi dwa cyce" czy jakoś tak,
        powiedziałam, że nie mogę, na to ona: "a jednedo możesz?"... Normalnie mnie
        skręca sad Dzisiaj płakała, marudziła, była śpiąca, nie chciała pójść spać, w
        końcu zasnęła przytulona. Ja sobie musiałam ściągnąć małą ilość mleka, ale na
        szczęście dużo się nie gromadzi. Na innym forum dziewczyna napisała, że ona
        odtawiła córę (rówieśniczkę mojej) we wrześniu i całkiem niedawno jednak
        wróciła do karmienia... No i myślę sobie, że my też wrócimy."
        I po wszystkim:
        "No to karmimy się dalej. Mała przed chwilą spokojnie usnęła przy cycu, bez
        żadngo płaczu ani szamotania, fajnie smile Trochę dziwnie się przyssała, odrobinę
        gryzła, jakby zapomniała.
        E, nie jesteśmy jeszcze gotowe na koniec. Martwiłabym się, że za mało je i
        pije... bo niczym nie chciała mojego pokarmu zastąpić, w nocy nic nie piła,
        rano budziła się głodna, ale potem skubała tylko różne rzeczy."

        Wasza sytuacja jest trudniejsza, bo córeczka zostanie w ogóle bez Ciebie przez te kilka dni. Czy w ogóle będziecie mogły się przez ten czas zobaczyć? Czy zostanie z kimś, do kogo ma zaufanie? Na pewno ważne są w takiej sytuacji częste rozmowy przez telefon. No i trzeba jej wszystko wcześniej dokładnie wytłumaczyć.
        • agathea Re: Agathea, 23.07.06, 22:53
          Dzięki wielkie za Twoją opowieść. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i że
          będziemy mogły się zobaczyć - ale to zależy od mojego stanu po zabiegu. Mała
          zostanie z tatą i babcią, więc nie będzie samotna ale mimo wszystko na pewno to
          przeżyje, bo jest ze mną najbardziej zżyta.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka