Dodaj do ulubionych

Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośliwa...

15.03.06, 13:40
Że dwulatek powinien pić mleko z kubeczka, ale nie krowie, tylko modyfikowane.
He he.

Są widać trzy możliwości podawania dwulatkowi mleka:
1. Nie wzięty w ogóle pod uwagę przez redakcję, czyli karmienie go piersią.
2. Podawanie mu mleka krowiego (niezalecane), czyli najwyraźniej takiego z
woreczka albo kartonika.
3. Podawanie mu mleka modyfikowanego, stanowiącego chyba coś pośredniego
między mlekiem mamy a mlekiem krowy.

No, bo co z tego wynika? Że podając mleko modyfikowane, droga mamo, to nie
jest tak, że krowa karmi twoje dziecko, bo krowie mleko to jest wyłącznie to w
kartonie albo woreczku.

Niestety, różnica, jak dla mnie niewielka: fakt modyfikacji, bliżej mi nie
znany i niepotrzebny, oraz CENA. Litr modyfikowanego typu junior jest chyba 10
razy większa od woreczka?
Obserwuj wątek
    • falafala Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 15.03.06, 13:56
      A to mnie w zaleceniach Polskich zawsze zastanawialo, bo tutaj pozwalaja dawac
      mleko niemodyfikowane juz po 1 roku zycia, a wczesniej mozna gotowac na nim
      kaszki. Z tego co wiem to tez tak jest w Ameryce i Niemczech dla dzieci
      niealericznych. Tylko w Polsce ciagel to modyfikowne w kazdej postaci...
      To tak na marginesie, ale jak widac wniosek jest jeden jezeli dziecko chce pic
      mleko to najlepiej orginalne ludzkie bez podrobek wink
    • jagandra Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 15.03.06, 19:18
      To jest tak, droga mamo, że mleko modyfikowane jest idealnie przystosowane do
      potrzeb Twojego dziecka, ponieważ sztab profesjonalistów w białych kitlach
      pracował na tym, by mleko krowie upodobnić do mleka ludzkiego, ale - droga
      mamo - nie za bardzo, tylko dokładnie tyle, ile trzeba, a ile trzeba, wie
      najlepiej sztab profesjonalistów, więc nie musisz się niczego obawiać, bo
      podając mleko modyfikowane wybierasz to, co dla dziecka najlepsze wink))
    • jakw Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 16.03.06, 09:02
      Jak moja starsza była znacznie młodsza to o dawaniu modyfikowanego powyżej roku
      to chyba nikt nie słyszał (co najwyżej mieszanki mlekozastępcze dla alergików
      wchodziły w rachubę) - zalecali krowie i już.
      A w tej chwili to jakiś obłęd już występuje. Bo jak w deserku czy zupce jest
      domieszka pełnego mleka krowiego to dziewczyny na forach podnoszą aferę -
      "krowie powyżej 3-go roku. bo się dziecko uczuli" - równocześnie karmiąc dziecko
      normalnym krowim modyfikowanym. Nie twierdzę, że podawanie modyfikowanego
      zamiast krowiego nie ma sensu , ale wpadanie w przerażenie, bo normalne
      niealergiczne dziecko zjadło słoiczek, w którym było może 5% normalnego mleka,
      to już lekka paranoja.
      • dagamama Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 16.03.06, 10:34
        a mój synek na modyfikowane był uczulony
        odkąd skończył roczek często na śniadanie je płatki z mlekiem - wprawdzie nie
        wiele wyjada tacie z miski ale nic mu po krowim nie jest!
        myślę że z tym modyfikowanym to poprostu wielka kampania reklamowa!
        • dagmama Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 16.03.06, 12:43
          Ja jestem nadal w złośliwym nastrojusmile

          Falafala, dziewczyny, ja zaczynam myśleć, że u nas ten młody kapitalizm pozwala
          nam wszystko wepchnąć. Wszyscy mówią, jak to kiedyś było tylko jakieś podejrzane
          mleko w proszku, nie było słoiczków i w ogóle nic specjalnie dla dzieci. No to
          teraz mamy multum firm specjalizujących się w jedzeniu dla dzieci (już się nie
          będę rozdrabniać pisząc, jak to jest z pieluchami jednorazowymi, bo to osobna
          wojna o tetrę, wczesne lub późne wysadzanie itd.) i teraz kupujemy te produkty
          dla dzieci ponieważ chcemy czuć, że jesteśmy dobrymi matkami.

          Dziecko do trzeciego roku życia nie powinno pić mleka krowiego (czyli tego w
          kartonie lub worku) więc kupujemy mleko typu junior, które jest potwornie
          drogie. Ja je kupiłam dwa razy dodatkowo, żeby zrobić małemu kakao a potem
          machnęłam ręką i daję (rzadko) uczciwe krowie z kartonu. Ale pomyślcie o mamach,
          które już nie karmią piersią i przez dwa lata (załóżmy, że karmiły rok) są
          zmuszone, jeśli wierzą tej kampanii reklamowej, na wydatek dla mnie niewyobrażalny!

          I złośliwy dodatek: piszę o dwulatkach, ale oczywiście istnieje mleko
          modyfikowane początkowe, następne i dopiero mleko typu junior. Brutalnie mówiąc
          zachęca się matki, żeby dawały dzieciom mleko krowie przebrane za ludzkie i to
          działa! One są autentycznie przekonane, że dają to, co istnieje najlepszego.
          Nie, za przeproszeniem, wydzielinę ciała i nie mleko krowy, tylko cudowne
          modyfikowane, parafrazując jednego trolla, prawdziwy delikates!

          Ej, chyba nie powinnam tego pisać na otwartym...
          • falafala Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 17.03.06, 08:31
            Pediatrzy powinni byc konsekwentni w tym zleceniu i jezeli juz lansuja
            niepodawanie mleka krowiego tk dlugo to w pierwszej kolejnosci pwinni lnsowac
            dlugie karmienie piersia, a dopiero "w wypadku gdy sie nie moze itd...) mleko
            modyfikowne.
          • tijgertje Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 17.03.06, 09:18
            Juz kiedys wspominalam o dziwnej logice zalecen lekarskich, bo niestety najwieksza kampanie robia wlasnie lekarze. Mnie malo szlag nie trafil, jak po roku poszukiwan wyszlo, ze mlody jest alergikiem, a nastepnego dnia po wizycie u pediatry baba zadzwonila do mnie, kazala skonczyc karmienie piersia, zrezygnowac z dodatkowego mleka ryzowego, poleconego przez dietetyczke z dodatkowym preparatem wapniowym, bo ona mi ¨przepisze specjalne mleko dla alergikow, w ktorym jest wszystko, czego moje dziecko potrzebuje i na pewno na nim lepiej urosnie. Opieprzylam kobiete, powiedzialam, ze skoro przez rok meczyli mi dziecko badaniami, szukajac cudow, a wykluczajac alergie, o ktorej ja trabilam, to ja teraz bardziej wierze dietetyczce, ktora przede wszystkim kazala kontynuowac karmienie i nie podawac mieszanki, bo te same coraz czesciej uczulaja. Ktos robi naprawde zloty interes. Karmienie dziecka dluzej niz rok wedlug wielu lekarzy jest szkodliwe wrecz, ale do lat 3 mleka krowiego absolutnie nie mozna podawac. Ale przez te 2 lata jednak mleko w diecie jest niezbedne, wiec mama, ktora slucha lekarza MUSI podawac mieszanke. Jakie to ludzie jeszcze idiotyzmy wymysla?
            • mini75 Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 17.03.06, 12:24
              ja z tych co się "złapali" na kampanię o mleku modyfikowanym.
              Antosia (ma 23 miesiące) juź nie karmię piersią i ciągle się zastanawiałam, jak to z tym mlekiem w jego
              diecie ma być... I zaczęłam kupować to drogie mleko junior. A jeśli dałam kakao na zwykłym- to z
              poczuciem winy. Dzięki dziewczyny za ten wątek i za otrzeżwienie!
              • dagamama Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 17.03.06, 14:31
                mogę się założyć że za przepisywanie recept na mleka dla alergików lekarze też
                lecą na Karaiby tak jak za przepisywanie drogich leków!!
      • moofka Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 25.03.06, 13:59
        jakw napisała:

        > A w tej chwili to jakiś obłęd już występuje. Bo jak w deserku czy zupce jest
        > domieszka pełnego mleka krowiego to dziewczyny na forach podnoszą aferę -
        > "krowie powyżej 3-go roku. bo się dziecko uczuli" -
        _________________
        tak
        a w innym watku przeczytasz o zboconych wariatkach karmiacych c.h.o.d.z.a.c.e
        dzieci wbrew nautrze i niepotrzebnie
        obrzydliwe bleh bleh bleh smile)
    • mariejo Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 19.03.06, 09:35
      Tak wszedzie ludzie zapisuja preparaty by czerpac korzysci a nie pomagac. Moja
      pediatra twierdzi by karmic jak najdluzej, ze mleko krowie w tym i modyf. jest
      dobre dla cielat nie dla ludzi. Wspiera mnie w karmieniu i w poznym
      rozszerzaniu diety.
      • edytais Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 20.03.06, 01:31
        W USA wiekszosc pediatrowaleca karmienie piersia do min. roku. Po roku mleko
        krowie. Sa w sprzedarzy mleka modyfikowane dla dzieci starszych, ale jeszcze
        zaden pediatra mi ich nie zalecal.
        Nie pamietam gdzie to przeczytalam (w jakims czasopismie na temat zdrowia chyba
        bo wiekszosc tego typu rzeczy czytam), ze mleko modyfikowane nie jest takie
        zdrowe jak je reklamuja.
        Ja w ogole jestem bardzo ostrozna z wszelkimi udogodnieniami pochodzacymi z
        labolatorium. Zwykle po ilus tam latach okazuje sie, ze to czy tamto powoduje
        raka lub cukrzyce lub inne problemy. My nadal nie wiemy wszystkiego o
        witaminach i innych skladnikach pozywienia, ktore sa nam potrzebne. Jeszcze nie
        tak dawno nikt nie przejmowal sie tzw. trans fatty acids czy olejkami omega-3
        itp. Natura wie najlepiej i im blizej natury tym zdrowiej, i tak tez nasza
        rodzinka sie odzywia.
        Jesli chodzi o to co jest blizsze mleku ludzkiemu to raczej nie krowie. sklad
        mleka koziego jest najbardziej zblizony do ludzkiego.
    • dziubulek111 Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 22.03.06, 20:58
      o, to to!

      Pamiętam wspaniałości o margarynie i komentarz kuzyna chemika: nie jedz tego, bo
      to dopiero jest świństwo! Ja tam daję i swoje, i krowie i dwoje już zdrowo
      rośnie. Alergicy - owszem, powinni mlekozastępcze mieszanki, ale zwykłe dwulatki?
      • moyyra Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 04.04.06, 13:55
        a co z tą margaryną jest nie tak ???????

        <a href="szipszop.pl/tickers/1528.gif"" target="_blank">
        • dagmama Margaryna. 05.04.06, 10:13
          Jako zwolenniczka masła, ograniczę się do stwierdzenia, że to SAMA CHEMIA,
          wystarczy poczytać na opakowaniu.
          Czasem 60 procent margaryny to woda.
          A masło? To po prostu mleko. Sama natura.
          Czytałam, że dopiero trzylatkowi można podać margarynę.
          • moyyra Re: Margaryna. 05.04.06, 10:33
            zgadzam sie, dlatego ja tylko maslo jem, a mąż woli margaryne, choc probowalam
            go przekonac do maselka.
            Z tym, ze margaryna lepiej mu sie smaruje.............
            • jagandra Re: Margaryna. 05.04.06, 17:33
              A nam się bardzo dobrze smaruje masło, bo go nie trzymamy w lodówce wink
    • moofka Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 25.03.06, 14:01
      moje biedne dziecko nie zna innego, niz cycowe albo kartonowe
      wprawdzie robilam podchody zeby mu jakies juniory podawac ale plul tym dalej
      niz widzial
      majac okolo roku natomiast uwielbial kakao i kasze manne na 3,3 procentowym smile
      • moofka Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 25.03.06, 15:45
        3.2 mialo byc, ale to drobiazg smile
        • falafala Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 25.03.06, 16:13
          Jak o mleku, to moja corka jadla w wieku 9 miesiecy ser zolty, kaszki na mleku
          krowim juz od 7 miesiaca, poza tym nie lubila mleka normalnie pic. Dopiero jako
          dwolatka zaczela zlopac mleko. Nigdy nie dostala mleka przetworzonego pod zadna
          postacia.
          • falafala Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 25.03.06, 16:13
            Chodzi o mleko w proszku wink
            • balbusia1 Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 13.04.06, 19:04
              Dziewczyny jestem w szoku! Ja to sie dopiero dałam wkrecic, nawet nie
              pomysłałam, ze mozna dawac mleko krowie. Karmiłam krótko z róznych powodów no
              i daje modyfikowane, ale to straszna drozyzna.
              Balbi
              • balbusia1 Re: Przeczytałam w jednej gazetce i jestem złośli 13.04.06, 19:05
                Spróbuje dzisiaj mojej coreczce dac normalne mleko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka