trafiłam tu troszkę przypadkiem ale bardzo sie ciesze. karmie juz rok i jest
mi z tym dobrze, pomimo tego ze wrocilam do pracy mala dostaje tylko moje
mleko - odciagane w pracy + zupki, owoce itp. fajnie spotkac kobiety ktore
dlugo karmia naturalnie, musze przyznac nie znam nikogo takiego w realu,
takze milo mi bedzie wymienic spostrzezenia na ten temat.
odnośnie długiego karmienie mysle ze jestem od niego tak samo uzalezniona
albo i bardziej niz moje dziecie. sa chwile kiedy mam juz dosyc
nieprzespanych nocy, ciaglego podwijania bluzki, ale tak naprawde to kiedy
mysle ze moze juz czas skonczyc albo czytam jakas literature zwiazana z
zakonczeniem karmienia to chce mi sie plakac.
konczac moje przydlugie pisanie ciesze sie ze jestescie

))