kadewu1
06.07.07, 23:17
Zafascynował mnie ten problem, jako że należę do osób mających znacznie
podwyższony poziom cholesterolu całkowitego oraz LDL "złego". Nie wynika to
z mojej miłości do fast foodów, ale z bagażu genetycznego (tatuś mi
przekazał...). Po ciąży miałam całkowity ok. 500 (norma 180) i dwukrotnie
bodaj przekroczony LDL. Założyłam, jednak karmiąc pozbędę się cholesterolu,
jako że przejdzie on np. do mojego mleka (może to założenie laika, ale tak to
sobie wyobrażałam). Dziś odebrałam wyniki badań i - proszę, cholesterol tylko
208, najniższy w życiu, LDL w normie. Może to kolejny plus karmienia? Nie
znalazłam nigdzie nformacji o takiej korzyści, więc postanowiłam tu opisać
swój przypadek. Aha, dieta mi się nie zmieniła, nie jem tłuszczów
zwierzęcych. Od porodu mija 17 miesięcy.
KmJ