15.02.08, 19:53
w jednym z watków napisałas ze nauczenie przeyspiania nocy skutkuje tym, ze
dziecko w miare szybko odzwyczaja sie od cyca.... tzn... chodzi mi ze sie
odstawia... powiem szczerze chciałabym ole karmic gdizes do dwoch lat.... i
teraz troszke sie boje.... w dzien potrafi sie przystawic z 6 razy... zreszta
ona nie portafi pic z kubka niekapka ani butelki... boje sie troche ze
narobilam szkody....
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: kaeira 15.02.08, 22:31
      tashika1 napisała:
      > w jednym z watków napisałas ze nauczenie przeyspiania nocy skutkuje tym, ze
      > dziecko w miare szybko odzwyczaja sie od cyca.... tzn... chodzi mi ze sie
      > odstawia...

      Naprawdę? Oj, chyba tak nie napisałam. Bo to wcale nie koniecznie tak się
      dzieje. Owszem, wiele (chyba większość) długo karmiących mam karmi w nocy, ale
      to nie jest jakiś wymóg! Są przecież dzieci, które same z siebie przesypiają noc
      i przestają jeść w nocy. A i mamy są różne, mają rożne sytuacje życiowe, i
      niektóre owszem odstawiają dziecko w nocy. To wcale nie musi znaczyć odstawienia
      w dzień!

      A jak było u ciebie? Jak przestałaś karmić w nocy?
      • tashika1 Re: kaeira 15.02.08, 22:50
        dzieki za te slowa... bo powiem szczerze nie spotkała mnie bardziej przyjemna
        rzecz w zyciu jak karmienie.... i chciałabym karmic dopoki moja corka bedzie
        chciala.. szczegolnie ze troche walczylam zeby karmic i sie udalo
        (JUPI)...zreszta mam dobry przyklad z domu moja mama karmila mojego brata 2,5
        roku i dobrze to pamietam(11 lat roznicy miedzy nami)... a jak bylo u mnie w
        nocy pomoglam corce troche sie odstawic.... bo mala jadla co 30 minut.... juz
        nawet wykapac sie nie moglam bo zaraz krzyczała za mna...i pomalu eliminowalam
        nocne karmienia....nie dalam rady maz cale dnie pracowal a ja juz ledwo na oczy
        widzialam moze to usprawiedliwenie ale coz.. nie mialm sily.. a wierze tez w to
        ze usmeichnieta wyspana w miare i szczeliwa mama to tez wazne dla dziecka...
        teraz zasypia... o 19.30 po solidnej porcji cyca... i budzi sie kolo 6.30 dzien
        zaczynjac od cyca... ogolnie cycocholik z niej....potrafi sie przystawiac w
        dzien co godzine....
        a co do tego to moze zle zrozumialm co chcialas powiedziec cytujac slowa z forum
        karmienia piersia.... chodzi mi o te
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=70116174&a=70122512
        i dzieki za to co napisalas..... wlasnie takie posty jak ten uskrzydlaja... i az
        chce sie karmic.... szczegolnie jak jest taka piekna nagroda jaka jest usmeich
        dziecka kiedy widzi cyca...smile
        • kaeira Re: kaeira 15.02.08, 23:17
          Wiesz, co faktycznie to może tak zabrzmiało, ale zapewniam cię, że nie o to mi
          chodziło, to był taki może zbyt duży skrót. W tamtym przypadku było całe
          nastawienie i inne zachowania, które zniechęcały do piersi.
          Sama karmię w nocy, ale wcale nie mam nic przeciwko odstawianiu nocnemu, bo
          naprawdę wszystko zależy od matki, dziecka, sytuacji, częstości jedzenia, itp.
          Natomiast jestem oczywiście przeciwko osobom, które twierdzą, że to trzeba
          robić, albo że nocne karmienie zawsze musi być straszne i męczące.

          W każdym razie rozumiem twoje obawy, bo ja tez kiedy zaczęłam po6m rozszerzać
          dietę, robiłam to trochę z niechęcią, bo zaczęłam się bać, że mała się za
          wcześnie odstawi. Aż się upewniałam u eksperta forum Karmienie piersią (nie wiem
          czy znasz tamte forum, w każdym razie zapraszam:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570 )

          Myślę, że czekają cię bardzo przyjemne chwilę - dla mnie karmienie stało się o
          wiele większą przyjemnością tak koło 11-12m. (teraz mała ma prawie 17m) To
          naprawdę cudne karmić takiego myślącego, świadomego człowieczka. (Oczywiście dla
          niektórych to obrzydliwe, ale pies ich trącał, no nie? wink
          • tashika1 Re: kaeira 15.02.08, 23:34
            juz zaczyna to odkrywac kiedy moja coreczka gdy jej pokazuje piers.... wystraczy
            ze podniose bluzke do gory i zobaczy stanik.. piszczy ze szczescia i pojawia sie
            na jej twarzy usmiech (taki usmiech jakim odbarza cyca nawet ja nie dostaje) i
            raczkuje w te pedy do cyca... aby sie wtulic i possac
            chyba wiem o co ci chodzi o to, że dla niektórych karmienie to kara.... niestety
            ostanio doswiadczylam takiego zachowania na wlasniej skorze moja znajoma
            urodzila dziecko... malenstwo ma 3 tyg... i mama jest nieszczesliwa ze co chwile
            domaga sie piersi. probowalam jej wytlumaczyc ze ono ma maly zoladek ze ono tak
            chce byc blisko miec poczucie bezpieczenstwo niesty powiem cytujac slowa mamy
            ja sie do tego nie nadaje.... i coz.... nikt nikogo nie zmusi.... ona by chcila
            zeby mały spał po 8 godzin nocnych.. coz zycie
            w kazdym razie dziekuje za pomoc... a na forum karmienia piersia zagladam duzo
            sie dzieki niemu nauczylam pomoglo przetrwac i ciezkie chwile a jest ich duzo
            gdy sie uczy po raz pierwszy wszytskiego... i tu licze ze sie tez duzo dowiem i
            naucze....
            • majelka2 Re: kaeira 16.02.08, 10:09
              To zdradz jeszcze jak eliminowałas te nocne karmienia. Bo takich
              ładnie przesypianych nocek to Ci tu niejedna mama pozazdrosci ;O)
              • tashika1 Re: kaeira 16.02.08, 10:22
                u nas podtawowy probem polegał na tym ze mala zasypial przy piersi.... pomalu
                oduczałam ja tego.... zmienialm srodowisko tzn.. do tej pory zasypila przy
                piersi ze zgaszonym swiatlem to ja jej wieczorem podczas karmienia zapalałam
                lampke... pomalutku z dnia n dzin szłysmy malymi kroczkami ku temu by
                samodzilnie nauczyla sie zaypiac jdnoczenie po poszukiwaniach na forum karminia
                piersia ktos mi podpowiedzial zebym ustalila w nocy pory karminia bo karmienie
                co mniej niz godzine to juz lekko meczace... no i szlo roznie... ogolnie nie
                dawałam piersi przytulałam... ale kiedy mała nauczyla sie sama zasypiac... to
                juz poszlo gladko. teraz nocne karmienia nadrabia w dzien... u nas taka decyzja
                zostala spowodowana tym, że bylam juz starsznie zmeczenia dwa mala ma isc do
                zlobka a tam raczej nikt jej nie pomogl by w ten sposób zasnac.... ogolnie cala
                metoda opiera sie na przytulaniu tuleniu ale nie daniu cyca.... coz czasami
                niestey trzeba cos takiego zrobic...
    • zaisa noc a zeby 18.02.08, 05:21
      Ostatnio lekarka - p. dr Romanowska w wykładzie na warsztatach "Zdrowe dziecko"
      na temat karmienia dzieci powiedziała, że jak są czwórki, to już nie powinno się
      karmić w nocy. Bo na te zęby mleko już trafia i na nich zostaje - przez sen
      ślinianki prawie nie pracują i nie ma spłukiwania. A ogólnie zaleca pierś do 3
      lat. A przez pierwsze pół roku jedynie. Twierdzi też, że kobiet, które nie mogą
      wykarmić własnego dziecka jest znikoma ilość a jeśli karmienie się nie udaje, że
      znaczy to, że gdzieś został popełniony błąd. Najczęściej wina leży po stronie
      sił medycznych...

      Krzepiącego snu życzęsmile
      • kaeira Re: noc a zeby 18.02.08, 10:10
        zaisa napisała:
        > Ostatnio lekarka - p. dr Romanowska w wykładzie na warsztatach "Zdrowe dziecko"
        > na temat karmienia dzieci powiedziała, że jak są czwórki, to już nie powinno si
        > ę
        > karmić w nocy. Bo na te zęby mleko już trafia i na nich zostaje - przez sen
        > ślinianki prawie nie pracują i nie ma spłukiwania.

        Hmm, u nas czwórki są już od ok 2-3 (?) miesięcy - mała ma prawie 17m. uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka