Dodaj do ulubionych

Prośba o wsparcie moralne

20.07.08, 21:42
Właśnie minął pierwszy dzien jak jestem na naprawdę ostrej diecie
eliminacyjnej, bo moje dziecko ma zmiany skórne niemal na całym ciele. Wiem,
ze to nie musi być pokarmówka, ale muszę się na 100% upewnić. Dzis jadłam
tylko kaszę jaglaną i indyka, potem będę stopniowo wprowadzać nowe produkty.
Do tej pory byłam cały czas na diecie, unikałam głównych alergenów, ale bez
skutku. Rodzina (mąż i jego matka) zaczęła przebąkiwać o odstawieniu od piersi
skoro nie wiem, co z mojej diety mu szkodzi. A mnie tak bardzo zależy na
karmieniu piersią jak najdłużej ( synek ma dopiero pół roczku). No i się
zawzięłam, ale nie powiem, lekko mi nie jest sad. Ale bardzo chcę pozbyć się
poczucia, że karmiąc truję moje dziecko alergenami z mojej diety. Nasłuchałam
się o przypadkach poprawy stanu skóry po przejciu na nutramigen. Tym bardziej
jestem rozdarta. Niby mleko mamy jest najlepsze ale mleko z alergenami już
niekoniecznie. Osobiscie nie wyobrażam sobie zakończenia karmienia, pewnie
popadłabym w depresję, dla mnie to esencja macierzyństwa. Proszę o kilka słów
wsparcia.
Obserwuj wątek
    • urson77o2.pl Re: Prośba o wsparcie moralne 20.07.08, 22:34
      Witam,bardzo ci współczuję,pierwszego synka karmiłam tylko 2 miesiące,mały też
      miał podejrzenie alergii był na nutramigenie,oczywiście że karmienie piersią
      jest najlepsze ale przestając karmić synka nie znaczy że go mniej kochasz.Zostań
      na razie na tej diecie na pewno się wszystko ułoży.Twój synek kocha cię
      najbardziej na świecie,nawet jak nie będziesz już go karmić piersią.Pozdrawiam
      serdecznie.
      • miszy_m Re: Prośba o wsparcie moralne 20.07.08, 22:42
        Ja bylam na zaostrzonej diecie okolo 3-4 tygodni. Dermatolog podejrzewala
        uczulenie u moje corki na cos co jem. Na diecie jadlam ziemniaki, kasze jaglana,
        peczak, marchewke, ryz, platki owsiane i inne platkowo-kaszowe.
        Po jakims czasie okazalo sie ze bylo to uczulenie kontaktowe.

        A moze to indyk jest sprawca?

        Moze napisz do fizuli, na pewno bedzie wiedziala co robic.

        Bardzo pozdrawiam.
        • mama_mak Re: Prośba o wsparcie moralne 21.07.08, 09:27
          Kochana Kejzi-Mejzi!
          Przede wszystkim jedna rzecz - to NIE Twoje mleko szkodzi Dzieciatku
          tylko ewentualnie (bo tego jeszcze nie sprawdzono) jakies pokarmy
          stale, przetworzone przez czlowieka. Nawet jesli bedziesz jadla te
          wybrane pkarmy, to Twoje mleko i tak zachowa wszystkie potrzbene
          Menstwu witaminy i mienraly oraz przeciwcaiala, ktorych zadne
          nutramigeny miec nie moga! Przeczytaj sobie na stronie
          www.latacja.pl odpowiedzi spejclaistow, ot, chocby tu
          www.laktacja.pl/index.php?
          option=com_content&task=view&id=638&Itemid=5
    • jagandra Re: Prośba o wsparcie moralne 21.07.08, 09:54
      Ja Cię cały czas wspieram myślami smile Chociaż wydawało mi się, że już jest trochę lepiej a tu nadal tak ciężko sad
      Co do odstawienia lub nie, to wierzę, że matka intuicyjnie czuje, co jest najlepsze dla dziecka.
      Słuchaj, a ten indyk jest ekologiczny? Bo skoro jesteś na aż tak restrykcyjnej diecie, to może lepiej jedz ekologiczne mięso. Moją córę, gdy miała lamblie, uczulały wszystkie zwykłe sklepowe mięsa. Kupiłam wtedy przez znajomego myśliwego jelonka i ta jelenina jej nie szkodziła. Ale teraz nie sezon na dziczyznę, dopiero na jesieni.
    • kejzi-mejzi Re: Prośba o wsparcie moralne 21.07.08, 11:07
      Dzięki Dziewczyny. Jakoś wytrzymam na tej diecie, gdybym wiedziała, że to mojemu
      dziecku pomoże to mogłabym jeść nawet trociny. Wiem, ze indyk może szkodzić,
      dlatego ograniczyłam dietę do dwóch składników. Do ekologicznego mięsa niestety
      nie mam dostępu. Jagandro, jak to możliwe, że Twoją córkę uczulało mięso gdy
      miała lamblie? Tylko wtedy? Jakie to wszystko skomplikowane.
      • jagandra Re: Prośba o wsparcie moralne 21.07.08, 12:53
        Bo u niej lamblie wzmocniły reakcje alergiczne. To chyba działa tak, że pasożyty uszkadzają śluzówkę jelit, wtedy więcej przez nią przenika (w sensie że większe substancje, białka czy coś), no a na tym właśnie polega alergia pokarmowa. Tak do końca tego nie rozumiem, ale faktem jest, że było właśnie tak. Miesiąc po wybiciu lamblii było znacznie lepiej.
        • naturella Re: Prośba o wsparcie moralne 14.08.08, 20:20
          Być może jest tak, jak piszesz, ale ja czytałam, że lamblie i inne
          pasożyty poprzez wydzielanie toksyn w organizmie dają podobne objawy
          skórne, co alergia - więc to po prostu mógł być efekt lamblii, ale
          nie żadna alergia.
      • pucia14 Re: Prośba o wsparcie moralne 13.08.08, 13:41
        trzymaj sie bedzie na pewno cieżko ale dasz rade i nie daj sobie
        wmówić ze coś robisz nie tak!!! ja jestem szczęściarą i mogę jesć
        wszystko ale moja siostra karmiła alergika 2 lata- na b.
        restrykcyjnej diecie ,którą ustalała sama bo lekarze wykluczali się
        wzajemniesmilesprawdzała nawet czy w paluszkach nie ma mleka w proszku-
        efekt- zdrowy skarb wartyo
    • jowitaiczterykoty Re: Prośba o wsparcie moralne 21.07.08, 15:16
      Bądź dzielna! U mnie dieta eliminacyjna pomogła. Choć długo czekałam na
      efekty... 15 dni jadłam tylko gotowane ziemniaki, marchewkę, kurczaka i chleb z
      margaryną. Po 15 dniach minęły kolki i zmiany skórne.
      Wprowadzałam 1 produkt na 3 dni.
      Żeby było Ci jeszcze weselej, to Ci powiem, że minęły wszystkie alergie. Lilka
      nawet truskawki wcinała tego lata smile
      A ja dalej ja karmie i jem wszystko smile
      Buziaki
    • ila79 Re: Prośba o wsparcie moralne 21.07.08, 22:52
      A czy zrobiliście wszystkie badania? Na pasożyty przede wszystkim?
      Bo lekarze bardzo pochopnie stwierdzają alergię na pokarmy. Mnie
      również kazali odstawić wszystkie alergeny i żywić się najlepiej
      trawą. Dwa miesiące nie jakdłam nic od krowy, bo skaza białkowa...Aż
      w końcu poszłam do dobrego dermatologa dziecięcego i okazało się że
      zwykłe emolium pomaga. Mały ma alergię na plastik, gumę itp. jak
      uczył się siusiać na nocnik, to pupa była cała czerwona, krzesełko
      do karmienia również powodowało, że plamy wychodziły. Po paru
      miesiącach skóra się przyzwyczaiła i już jest ok, ale niechbym tak
      zapomniała posmarować....A jak kąpiesz dziecko? U nas przestawienie
      się z wanienki na szybki prysznic dało również natychmiastowy efekt.
      • fizula Re: Prośba o wsparcie moralne 22.07.08, 01:00
        A wykluczyłaś alergię kontaktową? Przeszłaś na 100% naturalnych
        składników do:
        *prania ubrań wszystkich domowników (np.płatki mydlane, można trzeć
        szare mydło),
        *do mycia (szare mydło, płatki owsiane),
        *do natłuszczania (np. oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, olej
        lniany)?
        Dla alergików niepolecane są zwykłe kosmetyki.
        Zrobiłaś inne badania: np. na pasożyty, badania krwi?
        Z jakimś specjalistą układałaś to menu? Raczej samemu tego nie
        należałoby robić.
        Obecnie chyba na pierwszy rzut poleca się nie indyka (bo też może
        być naszprycowany chemią), a np. królika. Wydaje mi się, że ze
        wszystkich warzyw i owoców nie możesz rezygnować, bo skądś musisz
        czerpać witaminy, zwłaszcza rozpuszczalne w wodzie, bo ich nie
        magazynujemy. Może jednak warto wybrać się na wieś, by poszukać
        niepryskanych płodów roli.
        Współczuję trudnej sytuacji, może ta myśl, że to przypuszczalnie
        przemijające kłopoty doda Ci sił i optymizmu? Spróbuj nie skupiać
        się tylko na tych problemach skórnych i na jedzeniu, może własne
        zainteresowania należałoby odświeżyć.
        • kejzi-mejzi Re: Prośba o wsparcie moralne 22.07.08, 11:00
          Kupiłam już płatki mydlane i dziś w nich wypiorę ubrania. Zrobię tak, jak
          sugerujesz i spróbuję oliwy oraz wykąpię go w naparze z siemienia lnianego. A
          kosmetyków używam dla alergików, poleconych przez alergologa. Moja żałosna dieta
          to bardzo okrojona propozycja lekarza, ale faktycznie zamiast indyka powinien
          byc królik. Tyko gdzie dostać królika? Za kilka dni zamierzam jeść więcej
          rzeczy, w tym warzyw.
          Zamierzam zrobić badania na pasożyty, robiłam juz badanie krwi, moczu, posiew z
          kału.
          • abiela Re: Prośba o wsparcie moralne 22.07.08, 11:51
            Może najlepiej byloby wogole zrezygnowac z kosmetykow i zostac tylko
            przy oliwce. Kapiele bym ograniczyla do 1x w tyg. Trzymam kciuki!
            • ila79 Re: Prośba o wsparcie moralne 22.07.08, 22:17
              Mnie dermatolog powiedział (jeden z lepszych na Śląsku), żeby wogóle
              nie używać tłuszczów typu oliwa czy parafina bo one zatykają pory w
              naskórku i zmiany się zaostrzają. Skórę należy intensywnie nawilżać,
              ponieważ u małych dzieci nie działa jeszcze prawidłowo odbudowa
              warstwy lipidowej naskórka. Najlepsze są bezwonne dermoprotektory
              dla alergików typu emolium czy cetaphil. Cuda działa również
              owsiankasmile. Kąpiele stanowczo żadko i krótko.
    • kejzi-mejzi Re: Prośba o wsparcie moralne 22.07.08, 23:55
      Dziękuję za wsparcie. Dieta zaczyna powoli przynosić rezultaty, skóra zaczęła
      się goić. Muszę jeszcze pokombinować z praniem. Cetaphilu używam, jest rewelacyjny.
    • fizula Re: Prośba o wsparcie moralne 23.07.08, 00:03
      Ale bardzo chcę pozbyć się
      > poczucia, że karmiąc truję moje dziecko alergenami z mojej diety.
      Nasłuchałam
      > się o przypadkach poprawy stanu skóry po przejciu na nutramigen.
      Tym bardziej
      > jestem rozdarta.

      Z całym spokojem zachęcam Cię, żebyś pozbyła się tego poczucia. Nie
      tylko nie trujesz swojego dziecka, ale uszczelniasz jego przewód
      pokarmowy, żeby aleregny nie wnikały, dajesz swojemu dziecku większą
      szansę, że wyrośnie z tej alergii. Warto wiedzieć w ogóle czym jest
      Nutramigen (czy inny Bebilon Pepti): to jest również mleko krowie z
      licznymi sztucznymi dodatkami. Tyle, że jego białka są porozbijane
      na cząstki elementarne, z białek na aminokwasy. Taki zabieg sprawia
      tak naprawdę, że mleko staje się bardzo mało wartościowe, ale
      zarazem mniej alergizujące. Zresztą okazuje się, że wiele dzieci
      jest również uczulonych na te hipoalergiczne mieszanki: i wtedy
      dopiero są hece- laktacja zanikła, a dziecko uczulone na ten niby
      hipoalergiczny produkt. No bo niby hipoalergiczne, ale też może ma
      alergeny. Nawet jakbyś chciała przestawić malucha na Nutramigen, to
      w tym wieku mogłoby to nie być łatwe chociażby ze względu na smak:
      jest on obrzydliwy, a maluch już przyzwyczajony do smaku Twojego
      mleka.
      Pozdrawiam ciepło i życzę wytrwałości, która nie jest łatwa, ale w
      dalekosiężnych skutkach dobroczynna.
    • kristin4 Re: Prośba o wsparcie moralne 26.07.08, 16:33
      Jeżeli jesteś zdecydowana na karmienie, to dasz radę, u mnie tak
      było od początku, albo dieta super elimnacyjna albo przejscie na
      butle, wiedziałam że mała ma problem z brzuszkiem więc nie ma dla
      niej nic lepszego niż moje mleko, były dni kiedy jadłam suchą bułkę
      i popijałam wodą mineralną. Pierwszego kotleta zjadłam jak mała
      miała prawie 7 miesięcy. Na bemlecznej byłam do niedawna niunia ma
      rok. Wszystko się da ale tylko TY sama mozesz o tym decydować, nic
      na siłe. Pozdrawiam i życzę powodzenia i zdrowia dla malenstwa.
      • monjan Re: Prośba o wsparcie moralne 26.07.08, 22:45
        trzymam kciuki!!
        tez bylam na diecie do 5 mc zycia synka i nagle jak reka odjal!!!super
        sprawa!!!moge jesc wszytsko i jest ok
        teraz na 1,5 roku i nadal karmie
        i popieram Cetaphil jest super
        • asica.p Re: Prośba o wsparcie moralne 27.07.08, 09:23
          ja bylam na diecie przez 6 mcy i bylo ciezki ale za to teraz maly je juz
          wszystko co bylo podejrzane,a ja tez w koncu jem to,co lubie,a nie to co muszesmile)
          powodzenia
    • kejzi-mejzi relacji ciąg dalszy: 12.08.08, 19:16
      Ograniczyłam swoje menu tylko do jaglanej i wieprza, po kilku dniach rewelacyjna
      poprawa. Dziecko gładziutkie jak aniołek. Ale wystarczyło, że pojechaliśmy do
      dziadków i wszystko wróciło od nowa. Teraz jesteśmy u drugich dziadków i z
      jednych miejsc schodzi a w innych się pojawia. Odstawiłam wieprzowinę na rzecz
      królika. Zobaczymy. Podejrzewam, że szkodzi coś jeszcze. Wydaje mi się, ze kilka
      razy wysypało go od proszku do prania, więc gotuję rzeczy dziecka w garze bez
      niczego, a nasze w jelpie i potem jeszcze raz bez proszku.
      Jeśli okaże się, ze wieprzowina go uczula, to ją całkiem wyeliminuję, a jeśli
      nie, to zostaje mi kasza jaglana jako jedyny podejrzany. Jeśli po zamianie kaszy
      na inną nie będzie poprawy to z całą stanowczością będę mogła sobie powiedzieć,
      ze to nie ja go "truję" alergenami i że przyczyną nie jest jedzenie. I będę
      mogła go kamić bez wyrzutów sumienia i jeść więcej rzeczy. Choć muszę przyznać,
      ze moja drakońska dieta pozwoliła mi schudnąć juz całkiem sporo co bardzo mnie
      cieszy. No i dzieciakowi rozszerzę dietę bo ma już skończone siedem miesięcy i
      czuję, ze powoli zaczyna być na to gotowy.
      A na koniec najważniejsze: Zrobiłam małemu badania na pasożyty i wyszła
      candida++, mam nadzieję, ze zmiany na sórze są wywołane właśnie tym, a nie np
      roztoczami.
      Dzięki Wam dziewczyny za miłe słowa, ide walczyc dalej smile
      • abiela Re: relacji ciąg dalszy: 13.08.08, 11:19
        Powodzenia, dzielna bardzo jesteś!
        • anqa_77 Re: relacji ciąg dalszy: 13.08.08, 16:24
          trzymam kciuki, żeby to była ta wieprzowina....
          • naturella Re: relacji ciąg dalszy: 14.08.08, 20:22
            Trzymam kciukismile

            I powiem Ci tylko, że dla alergików karmienie piersią to najlepsze,
            co można dla nich zrobić, więc powodzenia...!
    • kejzi-mejzi Dziewczyny 14.08.08, 22:50
      A co z rozszerzeniem diety? Co ja mam mu dać? Nie mogę czekać, az skóra się
      zagoi bo się mogę nie doczekać. A dziecko już na to gotowe. Skąd będę wiedzieć,
      czy coś mu służy, czy nie? Czy obserwacja samych kup wystarczy?
      • abiela Re: Dziewczyny 15.08.08, 10:07
        Z tego co wiem do rozszerzania diety u alergików dobra jest dynia,
        cukinia. Marchewka może pogorszyc lub ujawnić alergię.
        • kejzi-mejzi Re: Dziewczyny 15.08.08, 12:44
          Dzięki Ci, o dyni myslałam, u ojca na ogródku już leżą wielkie banie i czekają.
          Może spróbuję z cukinią.
          • abiela Re: Dziewczyny 15.08.08, 15:24
            U nas cukinia dobrze wchodziła, ale dynia hokkaido była hitem. I
            awokado, ale nie wiem czy alergiczni mogą - chyba tak.
            • nuit4 Re: Dziewczyny 15.08.08, 15:41
              z owocami i warzywami u alergików problem leży może nie tyle np. w marchewce ile
              w pestycydach i innych swiństwach którymi sa pryskane/nawożone.

              ja sprodzałam najpier ze stanów,potem kupowałam już u siebie w UK cos takiego:
              www.veggie-wash.com/cgi-bin/category.cgi?category=VW
              nie używałam konkretnie tego,bo kupowałam w wholefoodsie i używałam ichniego,ale
              to jets jedyne które mi się wyszukało w googlu,a skład i funkcje ma te same wink
              można też zrobić samemu coś podobnego,gdzieś mi kiedyś ktoś linkował
              przepisy,poszukam jak bede miała chwilke.

              w kazdym razie u nas hitem stało się zblendowane awokado z bananem (banana można
              od 6 miesiąca nawet pod warunkiem że nie jest pryskany-ja mam na miejscu eko
              banany,ale wczesniej,jak nie miałam do nich dostępu do plukałam jej w plynie o
              ktorym pisalam wyzej)

              kupowałam tez (nadal kupuje ;P ) niesiarkowane suszone owoce-polecam!! może nie
              na początek,ale Angel je wsuwał jak miał chyba juz 9 miesięcy,a może nawet
              wcześniej)

              jak chcesz mozesz zajrzeć tez na forum wegedzieciak.pl - zrzesza rodziny
              weganskie i wegetariańskie,ja znalazłam tam bardzo dużo wsparcia na początku-a
              mój był uczulony praiwe na wszystko..
              podpowiedzą ci jak uzupełniać wapń,żelazo,ogólnie jak zdrowo zacząć smile
            • nuit4 Znalazłam! 15.08.08, 15:43
              hehe nie było to takie trudne w moim zakladkowym bałaganie ;P

              www.stretcher.com/stories/00/001127b.cfm
              tylko to po angielsku jest-jakbyś miałą problemu to potłumaczę wink
    • donna28 Re: Prośba o wsparcie moralne 15.08.08, 19:50
      Kejzi-Mejzi! To co piszesz mam od początku lipca. Już alergolog radziła mi
      odstawienie, bo po co mam się męczyć itp itd. A ja sobie nie wyobrażałam i nie
      wyobrażam zabrania córci tego, co tak uwielbia, tj. mleczka, jednocześnie
      zabierając jej soczki, owoce, jogurty i w zasadzie całą resztę jedzenia. To by
      było okrutne ponad miarę smile dlatego siedzę z nią od lipca na tym indyku, tzn.
      zdążyłyśmy już wprowadzić różne rzeczy do diety, no i wiem, że źle reaguje na
      jajka i mleko. Oznacza to dla nas pożegnanie się na dłuższy czas chyba ze
      wszystkim co dobre wink - odpadły lody, ciasta, makarony, sałatki z majonezem,
      sery itd. Trudno. Na pewno nie odstawiałabym z tego powodu półrocznego dziecka!
      A nutramigen kupiłam nawet, wystarczyło że to powąchałam i już wiedziałam, że
      Inga będzie tym pluła, ona też spróbowała i spojrzała się na mnie z wyrzutem.
      Podejrzewam, że Twój syn też tego paskudztwa w siebie nie zmusi. W każdym razie
      wg mnie, to dla niego też trudny okres, bo zabierasz mu różne dobre rzeczy do
      jedzenia, a mleko matki może mu to pomóc przetrwać.
      • donna28 Re: Prośba o wsparcie moralne 15.08.08, 19:52
        Aha. My na początku mogłyśmy indyka, wieprzowinę, kasze i brokuły (no i jeszcze
        kalafiora, ale Inga ma po nim wzdęcia). I tyle. A potem stopniowo wprowadzałyśmy
        nowe produkty - 1 dzień jadła np. mnóstwo jabłek i potem obserwowałam, czy jest
        reakcja przez kolejny dzień. I tak to szło. Nie było tak strasznie. To tylko
        jedzenie. Ja całe życie jestem na jakiejś diecie, więc w sumie nie odczułam tego
        jakoś specjalnie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka