Ostatnio chodzi mi po glowie taki temat

Ciekawa jestem jak to u Was wyglada?
Moj maz zawsze byl bardzo za tym zeby dzieci byly karmione moim mlekiem,
zawsze mnie wspieral.
Ostatnio moja 20 miesieczna coreczka domagala sie czesciej mleka w dzien, ja w
pewnym momencie mialam dosc i cos tam powiedzialam w typie 'jejku czemu ona
tak chce dzisiaj czesto ssac'.
Na to on mi powiedzial ze jak dziecko chce ssac to trzeba dziecku na to
pozwolic, i gdyby ewolucja dala facetom piersi to on karmilby bez ograniczen
tak dlugo jak dziecko by tego chcialo, bo bez sensu byloby ograniczac
najzdrowsze jedzenie jakie mozna dziecku zaoferowac
I ciekawa jestem czy rzeczywiscie tak wlasnie by chetnie karmil

) Czy moze z
boku to wszystko tak latwo i lekko wyglada