love-letter
20.10.12, 22:22
W poniedziałek rozpoczynam w szkole językowej kurs maturalny z małą, 6-osobową grupą. Mam lekki stresik, ponieważ jestem młodą lektorką (w tym roku się broniłam) i dotychczas pracowałam głównie z grupami dziecięcymi oraz dorosłymi, natomiast będzie to mój pierwszy kurs z maturzystami- do tej pory maturzystów uczyłam tylko na zajęciach indywidualnych.
W związku z tym chciałam się do was zwrócić z prośbą o wskazówki. Na początek planuję zrobić placement test, jednak obawiam się dużej różnicy w poziomie wśród uczniów. Ponoć jeden z uczniów raz nie zdał matury, inny myśli o poziomie rozszerzonym-chociaż grupa z założenia ma być przygotowana do poziomu podst. Zastanawiam się, czy "od wejścia" mówić po angielsku, czy kwestie organizacyjne omówić po polsku, a potem przerzucić się na ang. Itd. Może moje problemy wydają się wydumane i wiem, że najlepiej być elastycznym, "wybadać" uczniów i starać się prowadzić zajęcia "pod nich", ale zależy mi aby dobrze wypaść, gdyż dla większości uczniów będzie to tzw. lekcja pokazowa, po której zdecydują czy chcą kontynuować kurs-w związku z czym czuję lekką presję. Jestem otwarta na wszelkie wskazówki od bardziej doświadczonych nauczycieli i z góry dziękuję:)