bramblette
04.08.13, 15:52
szczególnie tych o zasięgu ogólnopolskim.
Od 2007 roku pracuje w takiej placówce. Od początku musiałam założyc działalnośc i jeśli chodzi o rodzaj umowy jaką podpisują w lektorem - to albo umowa z osobą prowadzącą działąlnośc gospodarczą, umowa o dzieło lub umowa zlecenie.
Jeśli chodzi o umowę zlecenie, to jest ciekawie - jeśli pracujesz gdzieś indziej (np. w szkole publicznej) to niewiele to zmienia. Natomiast jeśli to twoje jedyne miejsce zatrudnienia, to lecą Ci po stawce - jakieś 5 zł za 45 min. Czy u Was też tak jest?
Kolejna rzecz to stawki. Podwyżkę dostałam tylko raz - 2 zł za 45 min kiedy rozpoczynałam drugi rok pracy (2008/2009). Potem magicznie stawka często wracała do swojej pierwotnej formy (marża na danej grupie) - tzn, albo się zgodziłaś na niższą stawkę, albo mogłaś pożegnać się z grupą. W przyszłym roku szkolnym też nie spodziewam się podwyżki , a nawet obawiam się pewnych cięć, zapowiedzianych zresztą na zebraniu wiosną.
Już w grupie wakacyjnej dostałam dwa zł mniej niż w latach poprzednich - nie wspominając o tym, że grupy wakacyjne są o 10 zł mniej płatne niż roczne. Co mnie czeka w nowym roku?
ZUS nie tanieje,a stawki nie rosną.
Ciekawe jest rownież to, że szkoła zatrudnia studentów po licencjacie - i szczerze powiedziawszy krew zalewa, gdy człowiek zdaje sobie sprawę, że ktoś bez magisterki ucząc grupy dziecięce ma taką samą stawkę jak magister z kilkuletnim doświadczenie w grupie na poziomie advanced.
Wszelkie cięcia są tłumaczone decyzjami Warszawy - ale czy naprawdę tak jest?
Jak jest u Was?
Tak jak lubię uczyć i lubie ludzi, których tam spotykam, coraz bardziej brak mi motywacji, żeby tam być.