ninal5
12.02.14, 18:47
Robię właśnie własną stronę internetową i chcę na niej umieścić referencje i rekomendacje od moich byłych i obecnych uczniów (tylko osoby dorosłe). O referencje do tej pory poprosiłam uczniów raz około 4 lat temu, gdy nowy potencjalny uczeń chciał dostać tego typu opinię. Nie była to osoba, która zgłaszała się do mnie z polecenia tylko inną drogą i chodziło o dość dużą liczbę godzin. Poproszeni uczniowie entuzjastycznie wystawili mi referencje pisemne podpisane imieniem i nazwiskiem i w kilku przypadkach także dodana jest informacja o stanowisku i miejscu pracy. I tu właśnie moje pytanie. Wystawiając opinię wiedzieli, że przeznaczona jest ona dla nowego ucznia i że osoba ta może chcieć się jeszcze dodatkowo z nimi skontaktować telefonicznie i mailowo. Czy waszym zdaniem wydanie pisemnej opinii jest równoznaczne z tym, że mogę użyć jej w innych sytuacjach i na przykład umieścić na stronie internetowej? Czy uważacie, że powinnam skontaktować się z tymi uczniami i zapytać o pozwolenie na umieszczenie opinii w Internecie? Nie uczę już żadnej z tych osób i nie utrzymuję kontaktu prywatnie, więc nie wiem, czy napisanie e-maila po takich czasie jest na miejscu? Poprosiłam też o referencje obecnych uczniów, więc będę miała co umieścić na stronie. Zależy mi jednak także na opublikowaniu tamtych starszych opinii, żeby pokazać, że "trzymam poziom" i dodatkowo są one bardzo przychylne. Mam też kilka osób, które uczyłam później i się zaprzyjaźniliśmy. Obecnie nie są one już moimi studentami, ale utrzymujemy kontakt koleżeński. Dla mnie jasne jest, że teraz gdy jesteśmy znajomymi nasze poprzednie relacje student-nauczyciel są zakończone. Dlatego nie poprosiłam tych osób o opinię, chociaż wiem, że bez problemu bym ją dostała. Ale na samą myśl, że miałabym poprosić, czuję się nieswojo. Czy słusznie waszym zdaniem?