engteacherka
03.01.17, 23:51
Mam lekcje indywidualne i w parach/małych grupkach. Założyłam sobie, że pary i nowe osoby indywidualne będą płaciły mi z góry całą kwotę za miesiąc (tyle, ile wypada lekcji w danym miesiącu). No i problem, bo co jeśli syn/córka nie przyjdzie, bo np. zachoruje. Dla mnie normalne jest, że wtedy przepada im kasa, ewentualnie mogą skorzystać z 2 zajęć w semestrze, które można bezpłatnie odwołać, takie emergency, bo zawsze coś może wypaść, czasami w ostatniej chwili nawet. Nie przyszłoby mi do głowy domagać się zwrotu kasy np. na zajęciach aerobiku, bo mnie nie było. Dla wszystkich jest jasne, że mu wtedy przepada.
No, ale dla rodziców mopich uczniów to nie jest takie oczywiste. Chcą pomniejszać wpłaty w następnym miesiącu, nie chcą płacić za nieobecności. Jak to u was wygląda? Odpracowujecie te godziny jakoś? Ale jak to wtedy zrobić, nie wyobrażam sobie jakoś. Nie mam pomysłu, jak to rozwiązać