angielski dla maluchów

29.08.06, 23:11
Mam uczyc dzieciaki z zerówki i pierwszej klasy- szkoła prywatna, angielski
codziennie 2 razy po 35 minut. Pani dyrektor uważa, ze nie powinnam miec
książki, tylko robic to, co nauczycielki z kształcenia zintegrowane bedą
robić, rozbudowywac to, robic te same gry, ale po angielsku itp. Ja natomiast
uważam , ze powinnam pracowac z nimi z książki- zeby mieć jakis rytm, no,
zeby miało to ręce i nogi, jakas strukturę... Co o tym sadzicie? Jaki książki
polecacie?
Dzięki z góry!
    • natalia.brzeska Re: angielski dla maluchów 29.08.06, 23:22
      Ile lat maja te dzieci?
      Jesli to 5, 6 lat, to jak najbardziej nauka przez zabawe, TPR, bajki, piosenki,
      wierszyki itp.
      Podrecznik moze je tylko zniechecic. Chyba ze jest to jakas kolorowanka, czy
      wycinanka.
      • aimee80 Re: angielski dla maluchów 29.08.06, 23:37
        Mają 6, 7 lat. Nie wiem, czy znajdę tyle fajnych 'activities'- bo zajecia bede
        mieli codziennie 2 godziny. POza tym, ksiażki, ktore ogladalam, nie wydaja sie
        zbyt zniechecajace, sa skonstruowane specjalnie dla takich dzieci, ktore
        jeszcze nie umieja pisac, np. od Longmana Backpack czy Fun English, albo
        Stardust z Oxfordu.
    • pandora_ Re: angielski dla maluchów 30.08.06, 14:20
      Pani dyrektor słusznie uważa. Musisz współpracowac z paniami z innych
      przedmiotów i wypracować swoje ściezki. Macie tam jakiegoś nadzorcę metodycznego???
      Możesz spróbowac poszukać różnych elementów z metody Helen Doron, TPR, a także
      wejść po porstu na angielskie strony z activities dla angielskich dzieci. I presto!
      • renimal Re: angielski dla maluchów 30.08.06, 15:51
        Ja natomiast uważam, iż powinien być podręcznik. Nie znaczy to oczywiście, że
        trzeba się go kurczowo trzymać. Można wprowadzać dodatkowe materiały, ale
        powienien być podręcznik. Wprowadza on materiał w sposób uporządkowany, zawiera
        powtórki, piosenki, historyjki, bajki itp. Ważny jest nawet sam fakt, iż
        podręcznik jest kolorowy!!! To przyciąga dzieci do nauki. A ciągle kserówki- to
        może zniechęcić. Teraz jest tyle barwnych i atrakcyjnych podręczników na rynku,
        z płytami CD, nawet grami uczącymi angielskiego dołączonymi do podręczników
        (np. BUGS 1 wyd. Macmillan dla kl. 1). Warto coś wybrać i jak się skończy jeden
        poziom, kontynuować następny. A od czasu do czasu wprowadzać dodatkowe
        activities.
    • kataanna Re: angielski dla maluchów 30.08.06, 16:04
      Ja też uważam, żę podręcznik powinien jednak być. Jest w nich mnóstwo
      kolorwanek, wycinanek, historyjek, że dzieci absolutnie się nie zniechęcają,
      wręcz przeciwnie. Płyty czy kasety dołączane do podręczników są pełne piosenek i
      rymowanek, aż przyjemnie się do tego wymyśla zajęcia z wykorzystanem TPR. Praca
      z podręcznikiem to zarówno źródło pomysłów dla nauczyciela, uporządkowany
      syllabus (bo zawalić dzieci materiałem ni z gruszki ni z pietruszki to sensu nie
      ma a program nauczania zrealizować trzeba), ale także źródło zachwytów
      maluchów... a przecież nie trzeba tej książki przerobić dokładnie i zrobić
      wszystkich wymyślonych przez autorów zadań, można urozmaicać i wybierać te
      rzeczy, które nam akurat pasują.

      ps. Gorąco polecam też pracę z pacynką, maluchy sikają z zachwytu kiedy mogą
      sobie z nią porozmawiać, albo kiedy uczy ich piosenki :)

      Pozdrawiam
      Kasia
      • aimee80 Re: angielski dla maluchów 30.08.06, 23:29
        Dzięki za opinie!Będzie prawdopodobnie podręcznik. Druga pani dyrektor, która
        jest anglistką podziela moje zdanie. Mam się rozejrzeć za podręcznikami, oni w
        szkole mają Stardust'a. Ale pójdę do ksęgarni językowej i pogadam z metodykiem.
Pełna wersja