Gość: AlciA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 23:47 chce przez miesiąc stosować głodówke... myślicie , że ile moge zlecieć na wadzee ?? -każdy ma prawo0być kim-chce... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: paulinka Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 00:30 No znając zycie to na pewno, ale potem przytyjesz 2 razy wiecej wiec lepiej nie ryzykowac :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 01:24 ale czy ktoś wie ile? Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: głodówka 30.06.05, 01:58 pewnie z 10 kg by się dało... ale nie wiem dokładnie, w każdym razie kiedyś nie mogłam prawie nic jeść przez miesiąc (ryż, zupki dla dzieci, bułka i to w małych ilościach) i schudłam 7kg. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 02:02 no to 10kg sytknie dzięki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 12:22 nie życzę sobie klemensik żebysś tak pisał coś Ci nie pasuje nie wypowiadaj się na ten temaat jesli jesteś złosliwy współczuję co za ludzie zyją na tym swiecie:/ Odpowiedz Link Zgłoś
klemensik2 Re: głodówka 30.06.05, 12:35 Będziesz mdlała, niedobrze się czula. a potem przytyjesz 20 kg. Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 12:50 mam silną wole dzieki i sorry za atak ;(pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Re: głodówka IP: *.4web.pl 30.06.05, 12:56 Głodówki nie stosuje siędo odchudzania.Głodówka dla odchudzania to nie silna wola, ale głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egf Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 13:16 dobra dobra nie pouczajcie innych tylko odpowiadajcie na pyt., miesiąc głodówki to zazwyczaj 8kg ale jeszcze zalezy u kogo (przemiana materii, płeć, waga, wzrost, tryb życia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 13:45 dzieki egf no zamierzam sie ruszac duzo godzina biegania cwiczenia :) ujedrnianie ciala zeby nie odwislo Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: głodówka 30.06.05, 13:57 ale jesteś pewna, że nie jedząc nic tyle czasu będziesz miała siłę, żeby dużo się ruszać, uprawiać sport? a, i ja nie chcę pouczać, tylko po prostu zasugerowac, że może być problem z tym wysiłkiem, ja prawie się z łóżka nie ruszałam, inna sprawa, że byłam też chora, ale jak się nie je miesiąc, to skąd czerpać energię? pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 16:03 myszę schudnąć szybko wiem , że to niezdrowe , ale cóz... mam takie zwałki tłuszczy , że szok:/ przez miesiąc woda i ćwiczenia wiem , że moge paść ale , ale mówi się trudno myślicie , że schudne :/? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nessie Re: głodówka IP: *.acn.waw.pl 30.06.05, 16:20 > myślicie , że schudne :/? Nie. Organizm przejdzie w tryb oszczędzania energii. Potem zaś utyjesz jak pączek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 16:43 hm to już sama nie wiem co robić... nie będę jadła tylko woda podobno przejdzie na odzżywianie jakieś tam i ludzie chudna koło 15kg nawet jesteś w tych sprawach jakkąś znawczynia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nessie Re: głodówka IP: *.acn.waw.pl 30.06.05, 17:00 Chodzi Ci o kwasicę ketonową? To samo można osiągnąć nie głodówką, tylko tzw. dietą optymalną - je się głównie tłuszcze w małych ilościach. Ja bym Ci polecała nie głodówkę, tylko dietę małokaloryczną, np. 1000 kalorii, albo "półgłodówkę" - jesz przez pół dnia potrawy niskokaloryczne (śniadanie plus obiad), a potem do rana następnego dnia nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 17:15 ja nie wiem ;(chce schudnąć ;(i nie wiem czy mi ta głodówka coś da załamie sieę ;(:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nessie Re: głodówka IP: *.acn.waw.pl 30.06.05, 17:20 Wiesz co, ty lepiej wejdź na forum Odchudzanie. Tam na pewno poradzą ci coś mądrego. Ta głodówka mi się wydaje złym pomysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 17:23 nie moge tam wejść a forum puszyste kiedy odwiedzilam teraz nei weim za bardzo gdzie to jest.;/ Odpowiedz Link Zgłoś
kragmel do wyboru do koloru 30.06.05, 17:34 forum Dieta forum.gazeta.pl/forum/0,46581,1540807.html?x=2152620 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: do wyboru do koloru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 17:43 dzięuję bardzo miłe to bardzo :)pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Mi Re: głodówka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 08:26 hej!! dlaczego nikt nie powie jej, że to głupie i niebezpieczne nawet dla życia? z jej wypowiedzi ostro zalatuje anorektycznym podejscie do jedzenia (zaburzenia żywienia sa przede wszystkim w głowie, w mysleniu, nie tylko na wadze). silna wola szybko może stać się pułapką. dziewczyno!! nie stosuj głodówki, bo: 1. tak, jak ktoś już powiedział wcześniej, organizm przejdzie na tryb "awaryjny", zacznie magazynować, zamiast spalać, więc wcale nie schudniesz 2.była na głodówce takiej "na ile wytrzymam". nic nie jadłam 9 dni.tak to mniej więcej wyglądało: 1-dzień: walka z głodem 2-dzień:wyciszenie, brak łaknienia, lekkość 3-dzień:jak drugi, problemy z koncentracją 4-dzień:jak 2 i 3 trzeci, tylko zaczęło dochodzić osłabienie, drżenie kończyn, i uczucie mrowienia w głoniach i stopach (niedobór potasu) 5-dzień:drżenie jakby słabsze, ale problem z czyaniem, pisaniem i robieniem czegokolwiek, osłabienie szczególnie mięśmi ramiennych i udowych, mrowienie ciągłe,o sporcie nie mam mowy, gubię drogę, nawet do domu, zapominam mnóstwa rzeczy, godzinny, intensywny krwotok z nosa (niedobór żelaza) 6-dzień:smród zmywacza do paznokci z ust (inne procesy metaboliczne), mrowienie ciągłe, zaczynają się bolesne, mimowolne skurcze dłoni (niedobór magnezu), z domu prawie nie wychodzę, może bym i mogła gdyby nie apatia i przygnębienie, płacz i smutek ciągły 7-dzień:dochodzą skurcze łydek 8-dzień:powtórka z 7 9-dzień:to samo, co w 7 i 8, tylko silniejsze objawy somatyczne, ból wykręcający kończyny wbrew twojej woli no, coż trochę bardzo się otworzyłam, nie wiem, czy to dobrze, ale jeśli choć jedna osobę odwiedzie to od długiej głodówki, to warto było. acha, jeszcze jedno, schudłam tylko 1,5 kilo. które wróciło mi w ciągu 3 dni przy dziennym spozyci 600-700 kcal dziennie. organizm po prostu zaczął 'wyłapywać' z jedzenia WSZELKIE substancje dostarczające energii. potem przytyłam jeszcze 6 kilo (stopniowo zwiększając dzienne spożycie kalorii do 1000). dopiero jak jadłam 1200-1500 to waga stanęła w miejscu a po jakichś dwóch tygodniach zaczęłam chudnąć. jeśli NAPRAWDĘ chcesz schudnąc i masz silną wolę, to na początek możesz spróbować dietę Kopenhską (ale tylko, gdy jesteś ZDROWA, nie masz jakichś niedoborów itd., bo ja zemdlałam trzeciego dnia) a po niej przejść np.do Montignaca. Na Kopenhaskiej chudniesz 4-8 kg w 13 dni, na Montignaca trochę wolniej, ale już bez efektu jo-jo. UWAGA!!! jeśli będziesz tylko na Kopenhaskiej, to jo-jo murowane!! a najlepiej to po prostu idż do dietetyka. przepraszam za długość, próbowałam coś sensownego poradzić, mam nadzieję, że się przyda pozdrawiam mała Mi Odpowiedz Link Zgłoś
seksoholiczka7 Re: głodówka 01.07.05, 08:36 Zajrzyj tutaj, napewno coś znajdziesz dla siebie www.twojadieta.info/ Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiaplewik Re: głodówka 01.07.05, 09:21 skoro masz silną wolę to dlaczego masz 10 kg za dużo? teraz nie masz prawidłowej wagi, a potem już będziesz potrafiła ją utrzymać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:06 do małej MI poczytaj sobie o głodówkach ,a potem się wypowiadaj . to czyste objawy oczyszczania organizmu mam kontatkt z ludzmi ktorzy stos.glodowki i sie maja wysmienicie ,a to, że schudne to wiem to nie jesc pic wode i nie schudnac gdzie tu logika oki wiem ze to niezdrowe, ale coz efekt jojo :)nie sadze nie mam innego wyjscia ,a zebym schudla szybko i duzo tylko glodowka i cwiczenia ,a nie zabawa w diety... moja droga organizm na glodówkach traci do 400dag dziennie no czasem mniej wiec wiem , że schudne , a o anoreksji mi tu nie pisz... mogłabym powiedzieć o niej znacznie wiecej sadze niz TY:) wiem , że to głupie , ale mam mało czasu poprostu takie życie co do silnej woli no mam 10 kg za dużo przez chorobe , a nie brak silnej woli teraz mogę się wziąść za siebie i za miesiąć wam napisze co i jak , a zobaczycie , że będzie oki pozdrawiam serdecznie wszytskich pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Mi Re: głodówka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 14:32 >mam kontatkt z ludzmi ktorzy stos.glodowki i sie maja wysmienicie niektórzy mnisi buddyjscy potrafią na pewien czas zatrzymać akcję serca i też się mają wyśmienicie. też tak będziesz próbować? >oki wiem ze to niezdrowe troche niekonsekwentna jesteś w tej wypowiedzi; najpierw twierdzisz, że po nich ludzie czują się wyśmienicie a parę zdań potem sama przyznajesz, że to niezdrowe >ale coz efekt jojo :)nie sadze nie musisz sądzić, on i tak będzie >a zebym schudla szybko i duzo tylko glodowka i cwiczenia tylko potem nie płacz na forum, że masz złe wyniki krwi, że nie schudłaś tyle, ile zamierzałaś i szukasz diety-cud, która pozwoli ci schudnąć 15 kilo w tydzień, bo tylko tyle masz czasu. >a nie zabawa w diety... ja bym powiedziała, że nie zabawa w głodówkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 14:42 mała mi będzie co będzie i już.załamana jestem strasznie i nie wiem co mam robić :/ Odpowiedz Link Zgłoś
wesolakobieta Re: głodówka 01.07.05, 15:24 Cześć! Dopiero przeczytałam Twój post i też postanowiłam się dopisać. Otóż ja też stosowałam głodówkę - nie jadłam przez 7 dni. Piłam tylko wodę. Najgorsze były 2 dni- najlepiej wtedy chyba późno wstawać, żeby później odczuwać głód. 3-go dnia przychodzi ulga, już nie chce Ci się tak strasznie jeść, złe samopoczucie i zły nastrój przechodzi. Od 4-go dnia poczynając było coraz lepiej, mogłam patrzeć jak inni jedzą i nie było mi w tym źle, z tymi dreszczami w nogach, o których pisała Mała Mi to prawda, poza tym nie odczuwałam nic złego,żadnych krwawień ani zasłabnięć. 7 dnia czułam się rewelacyjnie, taka super czysta....... Ja pościłam nie po to by schudnąć tylko by oczyścić organizm. Mam 173cm i przedtem ważyłam 57 kg, moja figura mi bardzo odpowiadała. Chciałam do niej wrócić i się udało, ważę teraz tylko 2 kg mniej (a pościłam 1-7 maj). Od 4-go dnia głodówki zauważyłam jak zaczynam chudnąć zaczęło się od nóg, potem przyszła talia, moich biodrówek po 7 dniach, nie dało się założyć, spadały mi :( Na plecach kręgosłup dość mocno się odznaczał, na szczęście piersi, i tak małe nie zmalały bardziej:) Przeraziłam się, kiedy zobaczyłam że skóra na pośladkach zaczyna mi zwisać... Ale za to początki cellulitisu znniknęły bezpowrotnie:) Zaczęłam mieć dużo siniaków, bo wszędzie byłam "twarda"...Źle mi się siedziało na samych kościach:) Podsumowując moja głodówka przyczyniła się nie tylko do oczyszczenia organizmu, ale też do zrzuenia wagi, mimo że tego nie chciałam. Było ciężko wytrzymać, ale ja miałam jasno postawiony cel, wiedziałam co chcę osiągnąć, nikt mnie do tego nie zmuszał. Chyba po tym poście jestem teraz jakoś pozytywniej do świata nastawiona;) Musisz tylko wiedzieć jak to wszystko zacząć. Nie powinnaś kilka dni przed głodówką jeść ciężkostrawnych potraw, i raczej ograniczyć mocno sól. Będzie Ci wtedy na pewno lżej. Życzę Ci powodzenia i pozdrawiam. Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:34 dzięki weoslakobieta ja juz wytrzymuje jakos od rana nie czuje glodu zobaczymy co przez ten miesiac sie stanie :) dzieki za mile slowa nie wiesz nawet jak mnie wsparlas psychicznie pozdrawiam Cie sserdecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AlciA Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 20:04 to moj juz 4 dzien :)jest oki pije duzo wody teraz wrocilaam z aerobiku :)i jest spoko troche sie mecze ale no nie jest zle efektów jako takich nei widze ale wierze ze bedzie dobrze pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tamara Re: głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 18:23 Głodówka – największe lekarstwo To czas jaki dostaje od nas organizm, aby pozbierać się po latach złego traktowania. Ale dostrzec to możemy tylko w czasie spokojnej refleksji nad sensem i celem swojego życia. Nasz problem polega na tym, że nie umiemy odłożyć łyżki we właściwym czasie. Człowiek żyje z jednej czwartej swego pożywienia, z pozostałych trzech czwartych żyją lekarze - wiedziano o tym już przed wiekami w kraju faraonów. Po ucztach i wielkich świętach następowały posty, często dyktowane zaleceniami religijnymi, lub po prostu - przednówkiem, brakiem pożywienia. Współcześnie zdajemy się o tym nie pamiętać. Nie mamy problemów ze zdobywaniem pożywienia. Nasz problem polega na tym, że nie umiemy odłożyć łyżki we właściwym czasie. Zarówno przy stole ciężko jest nam powiedzieć: stop, jak i przy pracy. Zatraciliśmy umiejętność odpoczywania i relaksowania się. Tempo życia sprawia, że tak naprawdę zapominamy po co to wszystko. Nasze działania często przypominają wysiłki człowieka z pewnego kawału: po budowie biega facet z pustymi taczkami. Woła go majster i pyta, dlaczego taczka jest pusta. A delikwent odpowiada, że pracy tyle, że nie ma czasu załadować. Podejmujemy różne wysiłki, które zabierają nam cenny czas. Często kręcimy się w kółko. Ale dostrzec to możemy tylko w czasie spokojnej refleksji nad sensem i celem swojego życia. Nasz organizm nieraz wymusza na nas takie chwile, na przykład w czasie choroby, gdy cierpiąc leżymy w łóżku odsunięci od swojej pracy i doraźnych problemów. Wówczas znów mamy szansę rozpoczęcia wszystkiego na nowo. Największe lekarstwo Plutarch zwykł mówić: że zamiast w chorobie brać leki, lepiej głodować, choćby i jeden dzień. Paracelsus uważał głodowanie za największe lekarstwo. Około 100 lat temu leczniczym aspektem głodówki zainteresowali się niemieccy lekarze. W czerwcu 1880 roku, 40-dniowy post, który ze szczegółami relacjonowały niemieckie gazety, rozpoczął lekarz Tanner. Zrobił to, aby przekonać świat lekarski do tego typu leczenia. Głodówka zakończyła się sukcesem: wyleczeniem z różnych starych dolegliwości. Temat głodówki - w aspekcie leczniczym - stał się znowu aktualny. Powoływano się na zwierzęta, które gdy są chore, przestają jeść, narzucając sobie tym samym właśnie głodówkę leczniczą. W ślad za Tannerem poszło wielu lekarzy. Wydano kilka dzieł medycznych, powstało kilka ośrodków leczących głodówkami, a krótkie jedno i kilkudniowe głodówki stały się popularne wśród pacjentów. Dr. Redin, który odniósł wiele sukcesów w leczeniu u pacjentów różnych ciężkich schorzeń, takich jak nowotwory, arterioskleroza itp. określił głodówkę jako operację bez skalpela. Określenie to, w którym jest wiele prawdy, przyjęło się i do dziś jest używane. Nie obyło się także bez potępienia głodówek, jako ciężkich metod. Przemysł farmaceutyczny w tym okresie zaczął święcić triumfy. Coraz więcej osób korzystało z kolorowych pastylek. W 1927 roku na kongresie internistów w Amsterdamie, zgromadzeni tam profesorowie stwierdzili, że: współczesna medycyna dość ma leków i nie musi korzystać z niefizjologicznej metody głodówek. Niestety ... niektórzy lekarze nadal tak myślą. Odżywianie wewnętrzne Jak zachowuje się nasz organizm, gdy nagle nie otrzyma pożywienia? Dokładnie tak jak my, gdybyśmy znaleźli się, na przykład, w lodowatym domu i zabrakłoby nam węgla do palenia w piecu. Najpierw - poszukalibyśmy węgla, drewna czy innych rzeczy nadających się do spalenia. Potem rozejrzelibyśmy się za innymi materiałami, które dało by się spalić: połamane krzesła, zepsute sprzęty. Wszystko, co niezbyt dobrze działa i jest zepsute poszłoby do pieca. Dopiero na końcu zastanowilibyśmy się, czy spalić zabytkowy kredens i dobre sprzęty. Podobnie postępuje organizm. W czasie pierwszych dni głodówki, gdy jest całkowicie pozbawiony pożywienia z zewnątrz, a musi wytworzyć przecież energię potrzebną do podtrzymania funkcjonowania i do życia, podejmuje przegląd generalny swoich rezerw. W pierwszym rzędzie „spala” nagromadzone pokłady tłuszczu, ale też pozbywa się wszystkiego co jest zbędne i chore. Przeprowadza „przegląd generalny” nie tylko swoich zapasów, ale także sposobu funkcjonowania. Doprowadza do porządku, szwankujące z powodu niewłaściwego traktowania, organy. Reguluje związane z metabolizmem, rozregulowane funkcje organizmu. Porządkuje pracę, nie tylko organów biorących udział w przemianie materii, ale także innych, związanych z układem immunologicznym i nerwowym. W tych nowych warunkach, gdy zostanie zaprowadzony „porządek” przy tak dużej „wydajności” wykorzystywania rezerw potrafi przeżyć całkiem nieźle przez wiele dni. Znane jest powiedzenie: nic nie jest tak chciwe, jak krew głodującego. Jest w nim wiele racji. Szukając rezerw do spalania, krew czyści arterie z odłożonych tam cholesterolowych złogów. Są one dobrym „paliwem”. Podobnie wszystkie niepotrzebne złogi, które w organach zbierają się latami: cysty, zgrubienia, drobne ogniska ropne np.: pod zębami, brązowy, starczy barwnik, sole wapnia, krosty itp., a także martwe bakterie, obumarłe lub zwyrodniałe komórki. Chore tkanki organizm zużywa bardzo szybko. Następuje gruntowne oczyszczenie organizmu z niebezpiecznych „bomb z opóźnionym zapłonem”. Co ważne - nawet po okresach długotrwałych głodówek, narządy takie jak mózg, serce nie tracą na wadze, podczas, gdy na przykład tkanka podskórna traci 95% swojej wagi. Pozytywnym, następnym efektem głodówki jest także czas, jaki dostaje od nas przewód pokarmowy do pozbierania się po wieloletniej pracy. Odciążone organy wydzielnicze mogą się zregenerować. Po postoju, przewód pokarmowy na ogół uruchamia zdrowe, normalne funkcje, stąd częste są uleczenia z cukrzycy, schorzenia dróg żółciowych, uciążliwych zaparć itp. Z wielu chorób - jak pokazuje doświadczenie - organizm może się wyleczyć jedynie sam. Dzięki swojej precyzji, przy porządkowaniu i likwidowaniu niepotrzebnych złogów, nigdy się nie myli. Przy pozytywnym nastawieniu, głodówka wcale nie oznacza rezygnacji czy męki. Najważniejszym krokiem, gdy decydujemy się na nią, powinno być uwierzenie w to, że nie grozi nam śmierć głodowa. Takie obawy najczęściej komplikują lecznicze funkcje głodówki. Pamiętajmy - przed nami głodówkę leczniczą przeprowadziło miliony ludzi na świecie, tysiące przypadków długich głodówek zostało opisanych pozytywnie w literaturze medycznej. Wszyscy pacjenci odnieśli duże korzyści zdrowotne z głodówek. Praktykujący ją mówią, że pierwsze trzy dni trzeba jakoś przetrzymać. Głód daje się we znaki najbardziej w pierwszych trzech dniach. Później organizm przestaje dawać ten sygnał. Pierwsze wydalanie nieczystości rozpoczyna się przez skórę, która poci się częściej niż zazwyczaj i przez jamę ustną. Poszczący ma obłożony język i przykry zapach z ust. Aby wspomóc oczyszczanie należy często myć skórę i płukać jamę ustną. Późniejszy okres większość głodujących opisuje jako przyjemny. Umysł się rozjaśnia i wszystko, co dotychczas było trudne, skomplikowane, bez wyjścia, zaczyna być widać w jasnym i prostym świetle. Poszczących ogarnia lekkość, euforia, radość życia, problemy zdają się wyglądać nieistotnie. Najkrótszy okres głodówki, aby organizm mógł przestawić się na odżywianie wewnętrzne, spalić odpady i na nowo ustawić swoje funkcje, określa się na nie mniej jak 10 dni. Najdłuższa głodówka nie powinna przekroczyć 40 dni, aby nie nastąpiło wyniszczenie organizmu. Inna zasada mówi, że im dłużej ciągnie się choroba, którą chcemy wyleczyć i im bardziej jest zaawansowana, tym głodówka powinna być dłuższa. Wiek nie stanowi ograniczenia dla głodówki, dzieci jednakże do 10 roku życia nie powinny głodować. Grubsi pacjenci powinni stosować dłuższe głodówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Mi Re: głodówka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 18:31 coż, widzę, że jesteś zdecydowana i zdeterminowana, więc nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Ci szczęścia i silnego organizmu. mam nadzieję, że się mylę i jestem tylko wyjątkiem jeśli chodzi o głodówkę. tyle tu pochwał dotyczących głodówki..może się po prostu mylę. albo jestem przewrażliwiona, też możliwe. trzymam kciuki za twoje zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś