zakreta1881 19.09.05, 20:32 mam kulke z vichy kupilam ja dzis pani w aptece powiedziala znajoma zreszta ze po etiaxilu skora jej zeszla,jej kolezance tez tak samo sie wysmarowaly i polecila mi ten a co wy o tym s adzicie?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tusior Re: vichy 27.09.05, 19:46 hmm.....mi nie schodziła skóra...wrecz przeciwnie...nie czułam nic poza małym swędzeniem...natomiast...jesli vichy bedzie dizłał to napisz...tez spróbuje..;) Odpowiedz Link Zgłoś
aaabb Re: vichy 29.09.05, 14:33 ja mam vichy ale w kremie i uważam że jest rewelacyjny Odpowiedz Link Zgłoś
zakreta1881 Re: vichy 04.10.05, 21:52 uuu nie polecam po kilkunastu dniach stosowania zrobil sie jak zwykly antyperspirant dalam z aniego 30 zl moglam dolyzc te 10 i kupic jednak etiaxil . vichy ladnie pachnie ale to wszytko buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
moni60 Re: vichy 21.10.05, 20:22 Stosuję vichy w kulce bardzo długo jest super.Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
asikusikusik Re: vichy 03.05.06, 03:14 Witam was kochani Mam świetną, dla tutaj zebranych, nowinę. Chciałabym się podzielić z wami doświadczeniem w walce z łączącą nas dolegliwością, jakże niezrozumianą przez całą resztę, jaką jest hiperydroza, czyli nadmierne pocenie. Sama odwiedzałam wcześniej to i temu podobne miejsca wielokrotnie by znaleźć rozwiązanie dla swojego problemu. Otóż dziś pojawiam się tu nie po radę od was, a dla was. Miałam już dość ironicznych uśmieszków na twarzach dermatologów, którzy lekkim duchem odpowiadali: taka Pani uroda, gdy pytałam o moją nadpotliwość. Jednak ja kupowałam i testowałam kolejne środki na tą przypadłość, jak choćby antidral, etiaxil, antyhydral, pudroderm, stoppot a nawet takie, których jedynie skutkiem ubocznym było powstrzymywanie pocenia, jak ditropan, choć były one mocnymi lekami na inne dolegliwości. Napary, kropelki i sole – materiał na książkę i spory wkład do budżetu firm farmaceutycznych. Czy warto było? Choć wtedy nie, to docelowo tak, gdyż przez eliminację nieskutecznych specyfików znalazłam rozwiązanie. Drogo, choć warto. Moja przypadłość wiązała się także z przykrym zapachem i stąd moja determinacja w szukaniu rozwiązania. Obserwowałam, jak moja dolegliwość rzutuje na inne ważne moje sprawy. Zaczęłam się izolować, a to pogłębiało strach przed powrotem. Postawiłam sobie cel priorytetowy – eliminacja pocenia i odzyskanie pewności siebie. Teraz albo nigdy. Cel w tym przypadku uświęcał środki, a nie było ich mało. Jednak w końcu odnalazłam środek, który mi pomógł i był nim chlorek glinu. Środek niestety niedostępny w Polsce ze względu na zakazany składnik w nim się znajdujący. Jest on także niestety nietani, lecz reasumując moje wydatki na pozostałe, nieskuteczne superśrodki, jako jedyny jest naprawdę wart swojej ceny. Choć dolegliwość ta jest wywoływana przez indywidualne powody, ważne jest by w walce odnaleźć przyczynę i to ją najpierw wyeliminować. Generalnie powszechne picie kawy powoduje wypłukiwanie z organizmu magnez, którego niedobór wzmaga nadpotliwość. Podobna jest zależność jeśli chodzi o tłuste i pikantne posiłki. Dbajcie o dietę i niedajcie organizmowi powodu do wypłukiwania z nas toksyn, poprzez pocenie właśnie. Pyzatym „w zdrowym ciele ...”. Podaję linka do leku, który mi wpełni pomógł: www.allegro.pl/item101532912_nadmiernego_pocenia_koniec_chlorek_glinu_3_tyg_.html Stosowałam go zgodnie z zaleceniami właściciela aukcji. Ulgę poczułam już po pierwszym tygodniu conocnego stosowania. Wiązało się to ze zmniejszeniem częstotliwości stosowania co 2, następnie, 3 dni. Gdy przypadłość wraca musimy powrócić do adekwatnej częstotliwości. W tym momencie stosuję raz na tydzień i jest świetnie, po raz pierwszy ucieszyła mnie wiosna. Do tej pory mnie przerażała. Nie macie pojęcia jak się aktualnie czuję i naprawdę ciężko mi to opisać. Od tej pory zaczęłam wierzyć w przychylność gwiazd i nie boję się powiedzieć, TO CUD. Ostrzegam przed „okrutnym pieczeniem” smarowanych miejsc przez pierwsze 3 noce. Trwać to będzie tylko 3 noce, jeśli nie będziecie drapać. Specyfik, jak tłumaczył mi sprzedawca, działa na zasadzie mechanicznego zatykania porów potowych kryształkami chlorku. Ważne jest więc wcieranie specyfiku, to następnie podrażnia skórę, która musi się dostosować i swędzieć. Mechanizm działania chlorku powoduje mechaniczne „zatykanie organizmu”, więc powoduje to, u mnie na szczęście nie, wzmożone pocenie tych miejsc w początkowej fazie stosowania. Reakcja organizmu na zmiany. Nie zapominajmy że pocenie jest naturalną reakcją organizmu na bodźce, które musimy minimalizować. Choć dużo, to jednak niewiele kosztuje sprawdzenie najpierw tego, co pomogło także mi. Bo ile jeszcze by trzeba było wydać, by docelowo wygrać lub polec w walce? Cierpliwość ma granice, inne dla każdego z nas. Pomyśl jak dużo stracisz nie korzystając z tej oferty teraz, jest to hasło sprzedawcy ze strony opisowej, ja podpisuję się pod nim dwoma rękoma jeśli chodzi o ten preparat. Cieszę się z internetu i możliwości podzielenia się wspólnymi doświadczeniami. Jednocześnie ubolewam nad osobami, którym nie dane jest korzystanie z tej formy pomocy. Wiem jedno, bez was by mi się nie udało wygrać tej walki. Dzięki wielkie za to że jesteście, choć lepiej by było dla nas wszystkich, gdyby nas nie było :-) na takiego typu forum i by były one zbędne. Mam nadzieję że moje doświadczenie pomoże także wam. Pamiętajcie, że nie ma problemu nie do rozwiązania. Liczy się samozaparcie i umiejętność wyciągania wniosków, przy jednoczesnym eliminowaniu wadliwych metod. Każdy ma prawo do leczenia się samemu, więc nie ulegajcie autorytetom lekarskim, oni też się mylą i niekoniecznie rozumieją powagę problemu. To jest moje życie i eliminuję z niego to co mnie ogranicza. Każdy ma prawo do życia w pełni, choć może wybrać drogę poprzez akceptację tego co myśli, że zmienić się nie da, a zmienić da się wszystko. Pytanie o koszty i straty ze zmian. Bo czy na zmianę wszystkich elementów, odbiegających od naszej wizji, mamy czas i czy jest niezbędna każda zmiana? Pozdrawiam was kochani suchutko i życzę samozaparcia oraz chęci uważnej nauki na czyjś błędach, bo nie na to mamy tutaj dany czas, by do wszystkiego musieć dojść samemu, a jedynie by tworzyć swoje wizje eliminując przeszkody, które ktoś już napotkał. Ważne by umieć dostrzec sposób pokonywania przeszkód przez innych. Apeluję także o pojawienie się tu, także po osiągnięciu celu, by pomóc innym, po to w końcu są takie fora, by wspólnie tworzyć nasz wszystkich świat, z którego wpełni chcemy i mamy prawo korzystać WSZYSCY TOLERANCJA – aaa, tu cię mam !!! mam taką nadzieję Pozdrawiam stąd, gdzie miło i przyjemnie, bo stworzone własnymi siłami i zgodnie z własną wizją. Szczęście to satysfakcja, dostrzegłam to dopiero w tym momencie, dzięki wam za to także, thx. „Ważne jest czy kogoś kochasz, Ważne jest czy kochasz siebie, Ważne jest czy mówisz prawdę, czy nikt nie płacze przez Ciebie” Tylko się STARAJ, a już wygrałeś, bo: What doesn't kill you make you stonger asiunia8-16@o2.pl piszcie, chętnie pomogę w wolnej chwili, na ile będę mogła na pewno odpiszę Za niewykorzystane szansy wińmy tylko siebie. Lepiej zrobić i żałować, niż żałować że się nie zrobiło, mawiał mój dziadek. Najgorsze, że się pamięta te niewykorzystane szanse, mawiał, widząc skutki posunięć i alternatywnej drogi, gdyby z okazji się skorzystało. Czy błędów? Okaże się później. Bo choć tak bardzo lubimy obwiniać innych, to nigdy nie zgubmy celu dla którego podjęliśmy wysiłek. Którego postęp w rozwiązywaniu oceńmy sami, analizując na bieżąco własne posunięcia. Gdy coś nie sprawia nam przyjemności to poświęćmy najmniej jak to możliwe czasu na jego rozwiązanie, by było go więcej dla przyjemniejszych aspektów życia. Bo każdego z nas doba ma tylko 24 h. CHCIEJCIE SOBIE POMÓC, INACZEJ NIE BĘDZIE TO MOŻLIWE Ps. Użytkownik: krysti24, od którego kupiłam chlorek, posiada na innych swoich aukcjach różne opcje wagowe, więc zwróćcie na to uwagę, gdy będziecie pewni już zakupu, może uda się wam zrobić zakup bardziej optymalny. Różne są przecież powierzchnie potencjalnych miejsc na ciele, które będziemy smarować. Pamiętajcie, że kuracja trwać musi min 3 tyg, po przerwaniu cyklu w tym okresie następuje nawrót. Ps.2 przepraszam za filozoficzne lub pseudo wywody, ale gdy podejmuję się wypowiedzi, gdy mam coś do powiedzenia staram się by i forma była estetyczna. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe, choć nawet gdyby tak było, nie mam na to wpływu. Nawet jeden przypadek udzielenia pomocy komukolwiek moją wypowiedzią, usprawiedliwi znudzenie pozostałych. Rozwiązania znajdują tylko ci, którzy dostrzegają problem i nap Odpowiedz Link Zgłoś
agus3131 Re: vichy 19.06.06, 17:02 dlaczego mam wrazenie, ze to zwykla reklama?? Odpowiedz Link Zgłoś
agus3131 Re: vichy 19.06.06, 17:15 ja mam vichy siedmiodniowy i prawde mowiac powinnam sie nim smarowac 2 razy w tygodniu ,ale ze nie dziala stosuje go codziennie. Zaraz lece do apteki po ten etiaxil bo pomimo tego ze mam na sobie bawelniana bluzeczke na ramiaczkach i tak strasznie sie poce. Farmaceutka w aptece mowila mi, ze na nia podzialal vichy, ale miala zaczerwienione pachy i czula pieczenie. Ja nic nie czuje, na mnie to najwyrazniej wogole nie dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
babaruda Re: vichy 03.05.07, 21:48 Tez skusilam sie na Vichy z zieloną nakrętką. Pachnie wspaniale, przez 3 pierwsze dni był rewelacyjny...potem powrócił "zapach spod pach", choć trochę mniej intensywnie. Cholercia, starzeje się. Czterdziecha na karku, dopada mnie przekwitanie- to chyba początek, co bedzie dalej? Jutro lecę po Antidral, w koncu i tak jest tanszy od Etiaxilu. Zobacze, najwyżej dostawie na półkę do trzech innych, juz nieskutecznych dla mnie antyperspirantów... Trzymajcie kciuki za Antidral!! Odpowiedz Link Zgłoś