Dodaj do ulubionych

Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt?

27.07.06, 17:32
nie mialam czasu sie opalić bo ciagle pracuje w biurze:(

wszedzie na ulicach opalone laski a ja blada..czuje sie jakbym byla z
kosmosu..czy to strasznie smiesznie wyglada kiedy taki upal i same opalone
cialka a ja nieopalona?
cholera czy ktos jeszcze widzi na ulicy nieopalone kobiety?
bo ja same super opalone widze ostatnio..i aż wstyd wyjsz do sklepu nawet:)
Obserwuj wątek
    • xanaka Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 17:38
      Ja też nie jestem opalona jak murzyniątko. Nie w mojej naturze to leżenie
      plackiem na plaży. Ale staram się jeździć rowerkiem, grać w tenisa w każdej
      wolnej chwili i trochę tych promieni "łapię".

      Jeżeli aż tak cię to boli, to po prostu kup dobry samoopalacz.
      • sophisticated_shrew Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 17:44
        I tak nieopalona kobieta/nastolatka wygląda o niebo lepiej niż hmm jakby to
        delikatnie ująć solara.
        • searena Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 17:56
          No własnie, co za problem, kup sobie balsam brązujący lub samoopalacz albo idź
          kilka razy do solarium. Ja w tym roku jestem o wiele mniej opalona niż w
          zeszłym, postanowiłam przestać się jarać, dl;a zdrowia i urody - wolniejsze
          starzenie :). Trochę mnie złapało bo inaczej to by się nie dało dosyć łatwo się
          opalam, a poza tym używam balsamu brązującego i jest ok. Te chodzące spalone
          czekolady mi się w ogóle nie podobają.
    • oxy_gen_86 Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 18:05
      Madziulka ja jestem doslownie leciutko musnieta sloncem (fakt, ze w zeszlym
      tyg. sie przypieklam ale juz zeszla mi skora a teraz gdy wychodze z domu
      dokladnie smaruje sie filtrami wiec slonce na mnie nie dziala;P). W moim
      przypadku to i tak duzo, mam jasna, nawet bardzo, skore i takie lezenie
      plackiem na sloncu to dla mnie samobojstwo. Dlatego zdecydowanie wole
      samoopalacz.
      Moje kolezanki sa spalone a jedna z nich bardzo sie dziwi, ze lato a ja
      wygladam jak corka mlynarza. I jakos nie moze tego pojac, ze opalenizna latem
      (wbrew pozorom) NIE JEST OBOWIAZKOWA!!
      JA sie pocieszam jednym - zobaczymy za pare lat, ktora bedzie wygladac lepiej i
      ktora pierwsza dostanie zmarszczek;P;)
      Nie masz sie czym przejmowac - na ulicach widuje bardzo duzo dziewczyn bez
      opalenizny i wcale nie wygladaja gorzej od tych "mulatek" (zwlaszcza po
      solarium 7 dni w tygodniu).

      Poza tym slyszalam, ze teraz modna staje sie bladosc...


      Lepsza blada skora niz sztuczna (czyt. nienaturalna, pomaranczowa,
      pomarszczona) opalenizna z solarium.

      Pozdrawiam;)


    • iluminacja256 Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 18:16
      Kolor- biały przezroczysty.
      Początek lipca - 3 dni działkowe, plenerowe
      Rezultat - potworne poparzenia, leczenie sie przez ponad tydzień i rozpacz z
      powodu piegów, którw piojawiły się po tygodniu.
      Zejscie skóry.

      Obecnie - nigdzie nie ruszam się bez filtra +30
      Rezultat:
      Jestem makowata i czuję się z tym swietnie - zawsze opalanie kończy sie dla
      mnie tragicznie i najlepiej czuję sie w kolorze mleka, a kompleksów to raczej
      z tego powodu nie mam, wreczprzeciwnie - można powiedzieć, ze jestem jakaś
      Polką w Hiszpanii nad Wisłą - tak to teraz beznadziejnie tu w Polsce wygląda;/
    • kalinazkalinowa Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 18:36
      kto by się tym przejmował ;) ja jestem nierówno opalona tak przez przypadek ;)
    • ewa741 Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 18:41
      Tak, to defekt głowy. Powinna pomóc interwencja psychiatry.
    • to_jaaa Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 18:47
      a mozesz mi wytłumaczyc jak krowie na rowie, dlaczego osoba nieopalona ma się
      wstydzić swojej bladości?
      bo moze ja o czyms nie wiem, a powinnam sie przemykać zaułkami w chustce na
      twarzy?
      • mimrek Oto zdanie faceta na temat opalania pań! 27.07.06, 18:57
        Dziewczyny opalenizna jest juz dawno niemodna..
        jedynie w Polsce ,kraju tandety i zacofania wszystko co wychodzi z modu w USA
        przychodzi do nas ..tak samo bylo z majtkami typu stringi..tam już dawno to
        wszystko niemodne a u nas dalej laski chodzą w tych majtach i
        tipsach..bezguscie i tandeta totalna jak dla mnie.
        jestem z krakowa i ciagle widze dziewczyny Polki tak zesmażone że wyglądają na
        jakieś murzynki,hiszpanki itd. co sie dzieje tego lata to nie wiem ale wiem ze
        wy chcecie byc przepalone a nie opalone...
        bladosc skóry jest teraz szalenie modna i niektóre kobiety specjalnie wybielają
        skóre ..
        prawdziwa kobieta z klasą nie pokaze sie w takiej tandetnej i niemodnej
        oplaeniznie nigdzie ..spójrzcie na nicolekidman i jej bladą skóre..ona ma
        klase ..nawet angelina jolie jest biała..nie cierpie tych tandetnych solar
        chodzących po ulicy..
        mozna byc opalonym ale delikatnie musnietym słoneczkiem a wy moje drogie panie
        nie znacie umiaru w niczym
        Polki są takie we wszystkim i w makijazu też przesadzają kładąc tony tapety
        oraz w ubraniach kiedy wygladaja jak choinki doslownie...to co sie dziwić ze w
        opalaniu też przesadzają ..
        to wcale nie jest seksi ..juz dawno przeszly czasy kiedy to podniecalo facetów..
        byc moze podnieca ale prymitywnych i bez klasy..(nie twierdze ze klase posiadam
        ale nie podnieca mnmie widok opalonych na czarno i pomaranczowo Polek
        paradujacych przy tym po ulicy z cycami na wierzchu i w krótkich spodenkach
        odsłaniajacyh posladki..pozdrawiam
        • kalinazkalinowa Re: Oto zdanie faceta na temat opalania pań! 27.07.06, 19:05
          to ty jakiś dziwny jesteś ;)
          jak jest gorąco kobiety się rozbierają a że mają co pokazać no cóż
          pokazcie co możecie panowie to się z was troszkę pośmiejemy
          • mimrek Re: Oto zdanie faceta na temat opalania pań! 27.07.06, 19:28
            aleniech nie pokazują sie nagie prawie..
            nigdy sienieprzekonam do takich lafirynd co mysla ze wystawią dupe i cyce i już
            facet ich a we lbie pustka.wole kobiety ubrane skromnie zakryte po szyje a
            inteligentne i z klasą!!
            • kalinazkalinowa Re: Oto zdanie faceta na temat opalania pań! 27.07.06, 19:30
              ale dlacezgo wnioskujesz, że kobiety zakładają głęboki dekolt aby Cię uwieść
              im jest GORĄCO
              ;)
        • mikams75 Re: Oto zdanie faceta na temat opalania pań! 27.07.06, 19:35
          mimrek, co jak co, ale amerykanki przedstawiac jako kobiety z klasa... Hmm... :-D
          A stringi w USA nadal nosza kobiety, bo sa wygodne.
          Niewidoczna, wygodna bielizna zawsze jest w modzie!
          • to_jaaa Re: Oto zdanie faceta na temat opalania pań! 27.07.06, 19:37
            Stringi są wygodne????????????????????????????????????????????????????? W życiu!
            • mikams75 Re: Oto zdanie faceta na temat opalania pań! 27.07.06, 20:03
              dobre stringi sa bardzo wygodne.
    • kalinazkalinowa Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 19:31
      a poza tym to jest dyskryminacja odważnych kobiet, jesli duży dekolt to nie
      zerowy iloraz inteligencji - chwileczkę :(
      • mimrek Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 19:40
        po pierwsze pisze sie dekold dziewczyno kochana:)
        naucz sie pisać poprawnie.
        ja też popełniam wiele błedów i literówek dlatego tylko ze szybki pisze ale ta
        literówka jest nie do wybaczenia.
        niemówie ze amerykanki są z klasą ale nie generalizujmy ..wiem ze tak jest ze
        to co niemodne tam to u nasprzychodzi na to szal z neesweeka i innyh
        pismakow ..sam z siebie tego nie wytworzyłem.stringi są niewygodne bo moja
        dziewczyna pierwsza tak mówila ..sam też nienosze:)
        • extreme_honey Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 19:57
          mimrek, głupotą bijesz na głowe wszystkie dotychczasowe trolle.
        • emzetem Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 20:10
          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=9494
        • mikams75 Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 20:20
          nie z czasownikami uparcie piszesz razem, to nie literowka.
          Link do lektury, zanim zaczniesz sie madrzyc, podal ktos ponizej.
        • kuzima Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 29.07.06, 00:26
          po pierwsze pisze sie dekold dziewczyno kochana:)
          ** nie pisze się "dekold"
    • cleo80 Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 20:02
      Moja szwagierka bierze jakieś leki i nie może się opalać. Sprawiła sobie
      samoopalacz i ...hmm prawdę mówiąc wyglądała jak salamandra plamista. Poleciłam
      jej balsam brązujący i od razu wygląda lepiej. Balsam taki nie daje może
      spektakularnych efektów ,ale nie wygląda jak truposz.

      fafulek.ovh.org/fab/
      www.faberlic.pl/fl_main.php
      • mmmycha Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 20:33
        Witam!

        Zupełnie nie zgadzam sie ze 'byc nie opalona to wstyd'. Jesli ma sie jasna
        karnacje , jasne włosy, niebieskie oczy itp beznadziejnie wyglada sie we
        wcieleniu murzynki. Ja mam lekko rude włosy(mi sie podobaja) i jestem
        rzeczywiscie blada. rzeby nie odstraszac W LATO ;D smaruje sie garnier
        musniecie sloncem.. Mam odcień delikatnego (jasego) brazu co zakrywa
        moja ;bladosc. W zimie wogole sie tym nie przejmuje.

        ;D
        • ewa741 Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 20:46
          To jeszcze naucz się pisac po polsu, ŻŻŻŻŻŻebys w ogóle (OSOBNO) czymś innym nie
          straszyła. Mnie (nie: mi) się wtedy może spodobasz.
          • mimrek Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 21:09
            ku.. idiotki jestescie?
            przecież ja pisze nie z czasownikam razem z pospiechu ..
            a dekold ma byc pisany przez d na koncu bo tego jestem pewien odkąd profesor
            miodek powiedzial ze tak ma być i powiedzial ze nawte w słowniku neraz napisane
            jest niepoprawnie.
            • mikams75 Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 21:19
              nie nazywaj idiotkami osob, ktore nie wpadly na ten genialny pomysl, ze nie
              lubisz uzywac spacji w pospiechu.
              I przeszukaj dokladniej internet w poszukiwaniu poprawnej pisowni.
              Podanaprzezciebiestronaniejestwiarygodnymzrodlem.
              Ups! to bylo w pospiechu!
            • polla4 Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 21:19
              Aaa, nazwiska też wielką. Czwarty ortograf:)
        • mimrek Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 21:11
          pisze siena 100% dekold i nawet na stronach netu macie przyklady:
          www.twojecentrum.pl/aktywny-krem-pod-oczy-i-na-dekold-piekno-kobiety-kolastyna/produkt,,5618,.html

          jestescie takie bezbadziejnie głupie czy udajecie ?
          • polla4 Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 21:15
            Mimrek, skarbie... nazwy mieszkańców wszystkich krajów piszemy obligatoryjnie
            wielką literą:)Strzeliłeś w jednej wypowiedzi trzy niewybaczalne ortografy, a
            innych pouczasz. Amerykanki (nie amerykanki) Newsweek(nie neesweek), nie noszę
            (a nie nienoszę). Dekolt o ile mi wiadomo piszemy z "t" na końcu:)To tyle ode mnie
            • wrrotka Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 27.07.06, 22:47
              Miruś jeśli jesteś tak wyrozumiały i nie generalizujesz w stosunku do
              Amerykanek to nie generalizuj w stosunku do Polek, dla twojej wiadomości nie
              wszystkie polki sa zjarane na murzyna, nie wszystkie maja tipsy i nie wszystkie
              nosza dekolD do pasa (a jak nosza to raczej nie dlatego żeby ci sprawiać/lub
              nie przyjemnosc wizualna ale dlatego ze jest 35 STOPNI CELCJUSZA W CIENIU).

              Co do tematu wątku: brak opalenizny nie jest defektem!!! i szczerze mówiąc nie
              wiem czemu w ludziach rodzą sie takie wątpliwości ?!
              • wytrwala Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 28.07.06, 01:17
                polla zle ci wiadomo, pisze sie DEKOLD chociazby dlatego, ze mowisz ,,na
                DEKOLDZIE" a nie dekoltcie . Cd tematu sama jestem jasna bardzo i nie opalam
                sie bo skora mi na to nie pozwala ;] niestety te opalone ciala wydaja sie
                seksowniejsze.
                • carolinascotties Wytrwała mylisz się- 28.07.06, 01:37
                  piszemy " dekolT", " dekolCie".
                  Jeśli dalej chcesz dyskutować to już nie ze mną , a z tym tu:
                  so.pwn.pl/slowo.php?co=dekolt
                  • bzzzk Re: Wytrwała mylisz się- 28.07.06, 12:19
                    dekolt od decollete (przepraszam za brak akcentów- nie mam na klawiaturze). ja
                    tam żadnego "d" na końcu nie widzę... a że mówi się "na dekoldzie"... no
                    niektórzy mówią, nawet nie niektórzy, niestety, ale nie ma się czym chwalić,
                    naprawdę;)
                    • mimrek Re: Wytrwała mylisz się- 28.07.06, 12:46
                      kurna mac pannice mam już dosc przekrzykiwania sie z wami jak sie to pisze!!
                      wiem dobrze ze pisze sie dekold a skąd to wiem ?
                      ile razy mam powtarzać ,że oglądalem kiedys porfesora miodka w dwójce który
                      własnie ten spór rozsztrzygał i mówil ze nawet w słownikach popełnili błędy .
                      ludzie nie wierzycie mi to nie ale pamietam dokladnie po tym programiejak sie
                      pisze dekold i profesor wyraznie zaznaczal ze ma być D na koncu ..ma być d jak
                      dorota na koncu ...cholera co za kobiety!!!
                      • mikka8 Re: Wytrwała mylisz się- 28.07.06, 13:05
                        mimrek napisała:

                        > kurna mac pannice mam już dosc przekrzykiwania sie z wami jak sie to pisze!!
                        > wiem dobrze ze pisze sie dekold a skąd to wiem ?
                        > ile razy mam powtarzać ,że oglądalem kiedys porfesora miodka w dwójce który
                        > własnie ten spór rozsztrzygał i mówil ze nawet w słownikach popełnili błędy .
                        > ludzie nie wierzycie mi to nie ale pamietam dokladnie po tym programiejak sie
                        > pisze dekold i profesor wyraznie zaznaczal ze ma być D na koncu ..ma być d jak
                        > dorota na koncu ...cholera co za kobiety!!!

                        Ech , cholera ... chyba musze osobiscie spytac p.profesora , bo Ci nie
                        wierze :D ;)

                        pozdr.
                      • kuzima Re: Wytrwała mylisz się- 29.07.06, 00:29
                        ile razy mam powtarzać ,że oglądalem kiedys porfesora miodka w dwójce który
                        własnie ten spór rozsztrzygał
                        **Misiu, ROZSTRZYGAŁ -tak się to pisze, mistrzu pisowni polskiej.........
                        • nessie-jp Re: Wytrwała mylisz się- 29.07.06, 18:18
                          Rany boskie, ale trolluje ten mimrek czy coś tam. Będzie nowy żer dla
                          killfile'a. :)) Mimrek, poupieraj się, że "sie pisze" chrostki, to dopiero będą
                          jazdy! :)
                          • mikams75 Re: Wytrwała mylisz się- 29.07.06, 23:57
                            oprocz "chrostek" uwielbiam jak ktos narzeka na "zaskorniaki".
                            Mozemy sie z Mimrkiem pospierac, jak sie to ma do kontekstu :-D
        • mmmycha Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 23.08.06, 21:14
          śmiehó warte ha ha ha jóż morzna się śmiac?

    • mikka8 Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 28.07.06, 13:03
      madziululka82 napisała:

      > nie mialam czasu sie opalić bo ciagle pracuje w biurze:(
      >
      > wszedzie na ulicach opalone laski a ja blada..czuje sie jakbym byla z
      > kosmosu..czy to strasznie smiesznie wyglada kiedy taki upal i same opalone
      > cialka a ja nieopalona?
      > cholera czy ktos jeszcze widzi na ulicy nieopalone kobiety?
      > bo ja same super opalone widze ostatnio..i aż wstyd wyjsz do sklepu nawet:)



      Wiesz dlaczego widzisz same " opalone" ? Bo wszystkie bledziuchy siedza
      w tym czasie w pracy za biurkiem,za lada ....itd.

      Nie powiedzialabym, ze bladosc to defekt;)
    • issey_miyake bladość 29.07.06, 12:34
      Kochana bladość jest modna:) Pewnie, że widzę blade kobiety na ulicach, niejako
      jako fenomen:) Może i się mówi, że opalone ciałko zawsze apetyczniej wygląda,
      ale to wszystko kwestia gustu:) Mnie się tam podoba. Pozdrawiam i głowa do góry.
    • nessie-jp Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 29.07.06, 16:52
      Ja również jestem nieopalona i nie zamierzam się jakoś specjalnie opalać. Nawet
      samoopalaczem już się nie smaruję. Oprócz "frytek" widzę na ulicy także i
      jasnoskóre kobiety, więc chyba nie odstajemy aż tak bardzo od średniej :)
    • ilecka Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 30.07.06, 00:30
      A co ja mam powiedzieć: mieszkam we Włoszech, wczoraj przyjechałam do Polski,
      biała, w tym roku się nie opalam, bo usuwałam pieprzyk, a może to tylko
      wymówka, bo nie chce mi sie jechać nad morze (90km), ani nie mam na to czasu.
      Mam taki kolor jaki mam, jasna cerę, jestem blondynką, mimo to zakładam krótkie
      spodenki i spódnice, i mam to gdzieś. I tak jestem piękna:) zdaniem mojego
      chłopaka:) i tylko jego zdanie się dla mnie liczy (chłopak Włoch ciemna
      karnacja właśnie pojechał nad morze! potem będę przy nim wyglądała jeszcze
      bardziej trupio, ale trudno się mówi:P)
      • ilecka Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 30.07.06, 00:31
        PS. mierzi mnie jak się mnie pytają : z Włoch przyjechałaś i nieopalona?
        A co to, obowiązek, czy jak?
        • t_a_gusia Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 30.07.06, 14:42
          mam jasną karnację, bląd włosy, a od nadmiernej ilości słońca od razu moja skóra
          reaguje alergicznie. jedynym sposobem są kremy z wysokim filtrem, w związku z
          tym używam balsamów, są o niebo lepsze od samoopalaczy, bo jak ktoś wcześniej
          zauważył zostawiają straszne plamy. bladość nie jest w dzisiejszych czasach
          problemem :)
          • emzetem Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 30.07.06, 16:57
            blond
            • charade Re: Dziewczyny jestem nieopalona:(czy to defekt? 30.07.06, 17:58
              Ja też siedzę w biurze, mało przebywam na słońcu, ale jestem ładnie (czyli bez
              przesady) opalona. Osiągam to kilkoma (dosłownie) wizytami w solarium, na 5 - 7
              minut oraz balsamem brązującym. Dodam, że z natury jestem bledziuch i nie bardzo
              mi się to podoba, zwłaszcza w lecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka