nie rozumiem tego,osoby które nie chodzą do kościoła,nie przestrzegają przykazań ani boskich ani kościelnych ZMUSZAJĄ mnie do tego bym ochrzcił swego jeszcze nienarodzonego syna wbrew samemu sobie
moja CAŁA rodzina i WSZYSCY znajomi,uznający się za przykładnych chrześcijan-katolików,którymi nie są,bo o swojej religii mają pojęcie tak jak ja o zaimkach języka mongolskiego nie wyobrażają sobie nie chrzczenia dziecka
na uwagę ,że ich bóg ochrzcił się świadomie w wieku 33 lat nie zwracają uwagi
i co robić? wpadłem na pomysł by pójść do jakiegoś zwykłego zakonnika pośrodku dnia i poprosić o chrzest bez żadnych ceremonii,procedur i świadków
ps.pierwsza pociecha mimo tego że ochrzczona nie zna żadnych zasad religii i przy modlitwie kolędowej (żona wpuściła agenta) zatykała jej usta