kociak40
18.03.14, 08:19
I to w nauce. Po odkryciu bozonu Higgsa (wiemy obecnie jak powstała materia) następne sensacyjne odkrycie. Odkryto fale grawitacyjne i jest to ostatni brakujący element potwierdzający teorię względności Einsteina, który teoretycznie przewidział to w 1916r. ogłaszając Ogólną Teorię Względności (dla przypomnienia - Szczególna Teoria Względności obejmowała przestrzeń i czas - 1905r.; Ogólna, to połączenie jej z grawitacją). Ostatnie odkrycie potwierdza istnienie grawitonów, hipotetycznych cząstek przenoszących oddziaływanie grawitacyjne. Wyjaśnia także nierównomierny rozkład materii we Wszechświecie, co dotychczas było wielką niewiadomą. Obecnie nauka wyjaśnia jak przebiegał Wielki Wybuch od czasu inicjacji czyli od chwili powstania przestrzeni, czasu, materii oraz energii i jakie nośniki tego oddziaływania uformowały cały Wszechświat. Brak przestrzeni i czasu (przed Wielkim Wybuchem) uniemożliwia istnienie czegokolwiek poza energią, czyli istnienie Boga Osobowego. Brak czasu nie można przyrównać do t=0 (tak zakłada się w Czarnych Dziurach), bo takie stwierdzenie jest możliwe gdy istnieje obszar porównawczy gdzie czas istnieje. Nauka powoduje, że robi się "ciasno" w wierze religijnej i wymaga innych wyobrażeń dla ludzi o niższym wykształceniu, a tymi co takie wykształcenie posiadają. Dlatego też, nie może być jedno przesłanie KK dla wszystkich. Wiedząc o tym szukałem w TV szerszego omówienia tak doniosłego dla nauki odkryciu i niestety. Zamiast tego na kanale telewizji Trwam ujrzałem jakiegoś biskupa, który dalej prawił o diabłach i aniołach i to z tak poważną miną jakby sam w to wierzył.