Dodaj do ulubionych

Jak sie religijnosc rozklada na mapie Polski?

05.04.05, 18:05
Wykorzystujac okazje naglego wychuchu ucczuc religijnych i pseudoreligijnych chcialbym wywolac dyskusje w temacie jak w roznych czesciach Polski ludzie pojmuja kwestie kk, wiary, religi, JP2.
U mnie jeszcze jest ok (Slask) i mowie co chce ale boje sie jak pojade do rodziny na Podkarpaciu, ze kiedys wroce w foliowym worku - nie znajdziesz partnera do dyskusji - od razu wszyscy mowia mi, ze jestem chory, pomylony, ze mam uprzedzenia do ksiezy, do kk, ze powinienem sie leczyc lub teksty "jak smiesz?", "nie brak ci wstydu?"

Wyobrazcie sobie teraz, ze na calym Podhalu w kazdym miasteczku bedzie ulica Jana Pawla II (jesli jeszcze nie ma - a jak jest to zrobi sie druga i bedziemy miec np dwie ulice Jana Pawla 2 krzyzujace sie na rondzie im. Jana Pawla II).

A wbrew pozorom czesto najlepszych partnerow do rozmowy znajduje wsrod katolikow, ktorzy sa gleboko wierzacymi katolikami i nie boja sie zadawac sameu sobie pytan dot wiary. Przykladem, jest moj kuzyn, ktory juz dwa razy byl w zakonie i za kazdym razem z niego wystapil, teraz swiecko udziela sie w kosciele. Kiedys jak poklocilem sie z cala rodzina o moje (nie)bierzmowanie to byl on jedyna osoba, ktora mnie w pewnym momencie zaczela bronic przyznajac mi prawo do swobodnego wyboru przekonan religijnych.
Obserwuj wątek
    • murowany no i co? nikt nie ma wlasnych spostrzezen? 06.04.05, 15:46
    • watanabe.miharu Zagłębie, górale 06.04.05, 16:23
      U mnie w Zagłębiu jest chyba w miare normalnie - teraz na ulicach nie widac tej
      histerii postpapieskiej. Ale jak jadę w góry, to masz rację, Murowany - tam to
      jest beton katolicki. To nawet nie jest chyba kwestia przekonan religijnych tych
      osob, tylko poczucie, że "tak trzeba, bo co ludzie powiedzą, bo tradycja, bo nie
      można inaczej" itp. Wątpię, by większosc z tych górali zastanawiała się nad
      swoją wiarą, czemu akurat sa katolikami, a nie protestantami, budystami itd, bo
      może by im to bardziej pasowało.. Takich przemyśleń nie ma.
      I tak, masz rację - oni nie bardzo umieją zrozumieć, jak Polak/Polka może nie
      być katolikiem/czką. Dla nich to wręcz niemożliwe - więc faktycznie, o
      niezrozumienie z ich strony łatwo.. sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka