Dodaj do ulubionych

Proces beatyfikacyjny b. papieża

28.06.05, 11:53
Zewsząd płyną doniesienia o cudach dokonywanych przez Karola Wojtyłę. Czy
Szanowni Forumowicze byliby uprzejmi napisać coś od siebie na temat tychże
cudów? Bo przecież jeżeli to jest zjawisko tak masowe, niemożliwe, aby żaden
z Was nie doświadczył choćby jednego malutkiego cudziku.
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 28.06.05, 12:05
      Ludziom wszystko mozna wmowic.A czyz nie "cudem" jest to oglupienie totalne?
      • dupekzoledny Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 28.06.05, 13:30
        jeśli po serdecznych modłach,pózniejszym nawaleniu się gorzałą rano stwierdzę
        że nie ma kociokqwiku,popre wojtyłe w jego staraniach.
        a swoją drogą jakos te cuda nie są wdidoczne dla zwykłych ludzi.jakoś tak
        cudowne uzdrowienia dotycza spraw wewnatrz organizmu.
        a czy który świety sprawił ze np. RĘKA ODROSNIE?
        • vitmik Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 28.06.05, 13:50
          prawda,dla mnie cudem by bylo gdyby na saharze zaczelyby rosnac zboza,ot tak
          sobie zeby nie bylo glodu w afryce. to jest cud
    • ned_pap Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 28.06.05, 20:05
      Możliwe. Ja nie doświadczyłem.

      Jakiś mądry komentarzyk?
    • deltalima Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 28.06.05, 22:42
      takie przaśne zabobony w XXI wieku...
      gratulacje dla kk! niebywałe osiągnięcia w ogłupianiu owieczek.
    • bloodysunday99 Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 28.06.05, 23:44
      Ja slyszalem ze Wojtyla umial latac.

      No powaznie.
      • vitmik Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 29.06.05, 07:31
        nie no bez przesad choc niektorzy mnisi buddyjscy ponoc potrafia to robic.
        jako czlowiek wychowany w katolicyzmie przyznam ze zachowania wspolwyznawcow sa
        czesto smieszne a przede wszystkim robione na pokaz. przerost formy nad
        trescia. zawsze sie zastanawialem po co kadzi sie dymem oltarz. toz to jakas
        poganska sztuczka.
        a i jeszcze jedno, najwyzsza hierarchia katolicka zna zapewne takie fakty z
        historii religii i kosciola ze bez watpienia zaden z nich nie jest juz
        wierzacy,szczegolnie ta rzymska kuria. to bezsprzeczny fakt
        • bloodysunday99 Proces gnicia b. papieża 29.06.05, 09:06
          vitmik napisał:

          > nie no bez przesad choc niektorzy mnisi buddyjscy ponoc potrafia to robic.

          Eeeehhh.... cooooo......qrwa jego mac...... latajacy mnisi buddyjscy...

          > jako czlowiek wychowany w katolicyzmie przyznam ze zachowania wspolwyznawcow sa
          >
          > czesto smieszne a przede wszystkim robione na pokaz. przerost formy nad
          > trescia. zawsze sie zastanawialem po co kadzi sie dymem oltarz. toz to jakas
          > poganska sztuczka.

          Widze ze chociaz dalej wierzysz w krasnoludki i bozie, to zaczyna pokazywac sie
          w twoich postach pewien kato-krytyczny faktor, moze za 100 lat staniesz sie
          rozsadnym, krytycznie nastawionym ateista.

          > a i jeszcze jedno, najwyzsza hierarchia katolicka zna zapewne takie fakty z
          > historii religii i kosciola ze bez watpienia zaden z nich nie jest juz
          > wierzacy,szczegolnie ta rzymska kuria. to bezsprzeczny fakt

          Bo najwyzsza hierarchia katolicka siedzi sobie w Watykanie i smieje sie z tych
          wszystkich skonczonych kretynow ktorzy wierza w bozie, daja na tacke i wyja do
          ich zlotego krzyza. Katole to tacy prawdziwi moralni kapitalisci. Musza miec
          przed nosem marchewke zeby sie posuwac do przodu (raj) a nad dupa bat (pieklo)
          zeby sie nie pozabijali... Ciekawe czy wasz pieprzony Wojtyla pojdzie do waszego
          nieba. Moim zdaniem zasluzyl on na kopniaka w swoja tlusta dupe.
          • vitmik Re: Proces gnicia b. papieża 29.06.05, 09:34
            www.idealtriality.com/china/monks/monks1.html
            nie ateista nigdy nie bede choc niektorzy mowia "nigdy nie mow nigdy".
            moze sie zdziwisz ale ja w krasnoludki wierze tak jak twoi sasiedzi szwedzi
            wierza w elfy i trolle (tylko nie mow ze w nie nie wierza)
            ciekawym co takiego zlego zrobil ci ten wojtyła ze chcesz go bić i karac?
            zreszta to nie moja sprawa
          • nick_penis Re: Proces gnicia b. papieża 29.06.05, 09:36
            "...kato-krytyczny faktor." Ha, ha, ha. Bardzo przyjemne określenie. W Twoich
            postach także można zauważyć kato-krytyczny faktor. Ha, ha, ha. Niech żyje kato-
            krytyczny faktor.
          • kapitan.kirk Re: Proces gnicia b. papieża 29.06.05, 09:44
            > > nie no bez przesad choc niektorzy mnisi buddyjscy ponoc potrafia to robic
            > .
            >
            > Eeeehhh.... cooooo......qrwa jego mac...... latajacy mnisi buddyjscy...

            A co w tym dziwnego? Ja też umiem latać, odkąd stać mnie na bilety w Wizzair i
            Ryanairze tongue_out

            > Widze ze chociaz dalej wierzysz w krasnoludki i bozie, to zaczyna pokazywac sie
            > w twoich postach pewien kato-krytyczny faktor, moze za 100 lat staniesz sie
            > rozsadnym, krytycznie nastawionym ateista.

            No cóż, w zależności jaki światopogląd przyjmiemy, to za 100 lat albo Vitmika
            nie będzie w ogóle, albo - niejako ex definitione - ateistą już nie będzie, a
            już zwłaszcza rozsądnym.

            > Bo najwyzsza hierarchia katolicka siedzi sobie w Watykanie i smieje sie z tych
            > wszystkich skonczonych kretynow ktorzy wierza w bozie, daja na tacke i wyja do
            > ich zlotego krzyza. Katole to tacy prawdziwi moralni kapitalisci. Musza miec
            > przed nosem marchewke zeby sie posuwac do przodu (raj) a nad dupa bat (pieklo)
            > zeby sie nie pozabijali...

            Nie muszą, ale tak jest wygodniej, jak wie się do czego warto dążyć, a czegfo
            warto unikać. Czy porównanie z kapitalistami to w Twoich ustach zaszczyt czy obelga?

            > Ciekawe czy wasz pieprzony Wojtyla pojdzie do waszeg
            > o
            > nieba. Moim zdaniem zasluzyl on na kopniaka w swoja tlusta dupe.

            Parafrazując; kto z nas nie zasłużył, niech pierwszy rzuci kamieniem. A o tym
            kto poszedł lub nie poszedł "do naszego nieba", mam nadzieję, że kiedyś się
            przekonasz wink

            Pzdr
            • nick_penis Re: Szanowny Kapitanie Kirk. 29.06.05, 09:53
              Z treści i klimatu Twoich postów wnioskuję, że jesteś duchownym. To miłe, że
              piszesz na forum.
              Istnieje co prawda niewielkie prawdopodobieństwo, że nie jesteś duchownym, ale
              w tej sytuacji powiem Ci tylko, że powinieneś był nim zostać.
              • kapitan.kirk HiHiHi :-D 29.06.05, 14:31
                Jakbym miał już zostać duchownym, to tylko pod warunkiem żeby moją pierwszą
                posadą było sprawowanie opieki nad kolonią katolickich licealistek (duchowej,
                rzecz prosta smile W ostateczności mógłbym zostać kapelanem jakiegoś browaru...
                Pzdr i dzięki za komplementy smile
    • vitmik Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 29.06.05, 09:55
      TAK PROSZE BARDZO, cudem bylo trafienie na to forum i mozliwosc wyrazania mojej
      opinii w kwestiach religii i wiary , wam, oswieconym ateuszom.
      • nick_penis Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 29.06.05, 10:07
        Oświeconym?!!! No znowu obelgi z Twojej strony. Ja nie jestem żadnym oświeconym
        ateuszem tylko nędznym, cynicznym, nihilistycznym, relatywizującym moralnie
        bagnem, które w oparach euroentuzjazmu, homofilii i żydokomunizmu ryje pod
        zdrowym korzeniem Narodu Polskiego, kpiąc z jego tradycji katolickiego
        przedmurza, ostoi wiary..... itd (mógłbym jeszcze długo, ale mi się nie chce).
        • vitmik Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 29.06.05, 10:11
          dobre,podoba mi się. nie wiem czy ironizujesz czy autoironizujesz a to wazne
          • nick_penis Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 29.06.05, 10:18
            Posłuchaj. Obserwowałem Twoje wypowiedzi na tym forum od jakiegoś czasu, wiele
            z nich jest dla mnie nie do przyjęcia (wiesz o co chodzi). Cieszy mnie
            natomiast bardzo, że chyba "wyluzowałeś". Wydaje mi się, że przyjąłeś do
            wiadomości istnienie innych punktów widzenia. Absolutnie w tym momencie nie
            moralizuję pod Twoim adresem.
            • vitmik Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 29.06.05, 10:28
              jestem wyluzowanym katolskim betonem a tak naprawde to czasem sie tak sobie
              mysle ze do kosciola mam dalej niz wy. roznica jest taka ze wyscie juz znalezli
              odpowiedz (nie ma Boga) a ja dalej szukam odpowiedzi na to pytanie.
              • nick_penis Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 29.06.05, 10:31
                Jak Ty jesteś katolski beton, to ja jestem ostatnim wcieleniem św. Faranciszka
                z Asyżu! Człowieku według katolickich kryteriów to Ty jesteś heretyk jak
                wszyscy diabli.
                • vitmik Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 29.06.05, 10:33
                  w sumie to kosciol chcial potepic sw franciszka,uznawali go za poganina bo
                  gadal z ptakami ,roslinami szaniwal przyrode. ale go lubie,bo przynajmniej
                  chodzil w lachmanach i boso a nie ze zlotem na glowie.
                  powiedzmy ze jestem gnostykiem,i heterykiem oczywiscie tez
                  • deltalima Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 29.06.05, 10:37
                    >i heterykiem oczywiscie tez

                    smile)

                    vitmik, my tu o preferencjach seksualnych nie rozmawiamy wink)
                    pozdrawiam, jesteśna dobrej drodze by do nas dołączyć smile)
                  • nick_penis Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 29.06.05, 10:38
                    Wiesz, to jest tak: Możesz sobie być gnostykiem, piekarzem, heretykiem,
                    mechanikiem samochodowym, gejem, leśniczym, brunetem, wioślarzem. To wszystko
                    jest Twoją sprawą. Ważne jest natomiast, żeby nie krzywdzić innych ludzi i nie
                    przekreślać ich, bo są inni niż Ty sam.
                    • vitmik Re: Proces beatyfikacyjny b. papieża 29.06.05, 10:49
                      ja tam krzywdy nikomu nie robie, jam uosobienie pokoju,spokoju,tolerancji (w
                      granicach) i sprawiedliwosci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka