Dodaj do ulubionych

Doniesienia z Australii

06.12.05, 08:45
Jeszcze kilkanaście lat temu nie zamykano kościołów nawet wtedy gdy nie
odprawiano w nich mszy.Ale sytuacja ta się zmieniła jak informuje czasopismo
THE WEEKEND AUSTRALIAN- a przyczyną są kradzieże ,włamania ,akty wandalizmu i
napaści na duchownych.Arcybiskup katolicki John Bathersby oświadczył:
"Niestety w większości naszych parafii kościoły obecnie się zamyka.To bardzo
smutne/.../ Według mnie jest to dowodem zaniku szacunku dla religii.Moim
zdaniem zeświecczenie społeczeństwa doprowadziło do tego,że sporo ludzi widzi
w kościele tylko jedną z wielu instytucji społecznych;rozwiała się aura
czcigodności,która go otaczała .Dla części społeczeństwa kościół to po prostu
budynek jakich wiele."
Obserwuj wątek
    • nick_penis Re: Doniesienia z Australii 06.12.05, 09:51
      tessa18 napisała:

      > sporo ludzi widzi
      > w kościele tylko jedną z wielu instytucji społecznych;rozwiała się aura
      > czcigodności,która go otaczała .Dla części społeczeństwa kościół to po prostu
      > budynek jakich wiele."

      Tak, dla mnie kościół to też budynek, jakich wiele. To chyba dość naturalne,
      nie?
      • dagmama Re: Doniesienia z Australii 06.12.05, 11:05
        Dla mnie też, ale to jednak smutne.
        Chcę zwiedzić jakiś kościół, a ten hjest zamknięty poza porami mszy, z obawy
        przed kradzieżami. Czy kościół nie powinien być zawsze otwarty dla
        potrzebujących (i turystów)?
        • ateistazwyboru Re: Doniesienia z Australii 06.12.05, 11:29
          Powinien - wszak jest zabytkiem i na jego renowację idzie państwowa kasa. No ale takie mamy realia. Trudno chyba mieć pretensje do proboszcza? Choć z drugiej strony mógłby po prostu cieciować i pilnować kościoła - i tak pewnie nie ma nic innego do roboty.
          • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 07.12.05, 02:01
            Nie jestem pewny tego, ale sądzę tak i gdzieś słyszałem o tym, że kościoły
            ewnagelistów (protestantów) nie są zamykane, tam nie ma co ukraść. Obrazów
            nie ma, figur również, na ołtarzu jest tylko goły, drewniany, duży krzyż, stoją
            zespolone ławki, jest to pomieszczenie do wspólnej modlitwy i tyle. Kościoły
            katolickie mają bogaty wystrój wewnątrz, nawet można powiedzieć, że w tych
            starszych - przepych. Dlatego tak się dzieje, bo katolicy wierzą, że
            Bóg "mieszka" w kościele, że jest tam obecny "więcej" niż gdzie indziej.
            Dlatego też, przed ołtarzem pali się światełko (kiedyś w religiach pogańskich
            specjalne kapłanki podtrzymywały "wieczny" ogień przy bóstwie), teraz uprościło
            się to do światełka, ale jak przechodzi się w pustym nawet kościele poprzecznie,
            trzeba przyklęknąć przed tym światełkiem, które świeci się przed taką skrzynką
            (tabernakulum?) bo tam właśnie jest Bóg. Niestety, złodzieje nie przklękają,
            tylko kradną co cenniejsze, nawet i tą skrzynkę jeśli jest wartosciowa ze
            względu na materiał. Chyba w Meksyku jest kościół, który całe wnętrze ma
            wyłożone złotą blachą, wszystkie elementy ołtarza, figury, wszystko z
            kradzionego złota, jakie zabrano Aztekom czy Inkom. Pokazali kiedyś w TV
            wnętrze tego złotego cielca w środku, samo złoto, dość przykre i niesamowite
            wrażenie, uważam, że im więcej się zagląda do takiego złotego wnętrza kościoła,
            tym więcej Boga nie ma.
            • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 07.12.05, 13:17
              Na poświadczenie ostatniego pana słowa zacytuję pewien fragment z Dziejów
              Apostolskich.17:24
              "Bóg który uczynił świat i wszystko ,co na nim,ten będąc Panem nieba i ziemi
              nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ani nie służy mu się rękami ludzkimi
              jakby czegoś potrzebował,ponieważ on sam daje wszystkim życie i dech i
              wszystko".
              • crax Re: Doniesienia z Australii 16.12.05, 09:42
                tessa18 napisała:
                "Bóg [...] nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych..."

                Zawsze wiedziałem, że świątynie powinny mieścić się w jaskiniach! smile))
            • grgkh Re: Doniesienia z Australii 07.12.05, 16:14
              > Pokazali kiedyś w TV
              > wnętrze tego złotego cielca w środku,
              > samo złoto, dość przykre i niesamowite
              > wrażenie, uważam, że im więcej się
              > zagląda do takiego złotego wnętrza
              > kościoła, tym więcej Boga nie ma.

              Taki kościół "zaspokaja" jakieś ogólnoludzkie potrzeby, a stąd już prosta droga do tezy, że kościół w ogóle jest tylko po to "by zaspokajać". Bóg też coś tam tylko zaspokaja. Dobry produkt, trafiający w rynek, dobrze się sprzedaje.

              Ludzie stają się pośrednio właścicielami tego przepychu - musi to być miłe uczucie. I co z tego, że prymitywne? wink
              Mógłbym Ci się dziwić, że go nie odczuwasz, ale ja to rozumiem identycznie.
              smile))

              A Kubuś Puchatek jest WIELKI. wink))

              Siedziałem sobie przed chwilą z kotem na kolanach. Jeśli nie masz jakiegoś, tak blisko psychicznie potrafiącego "być" z człowiekiem, zwierzaka, to nawet sobie nie wyobrażasz, jak dużo można na podstawie relacji "człowiek - zwierzę domowe" wydedukować o człowieku (i zwierzęciu domowym, ale o człowieku jest ciekawsze).

              Skąd w człowieku taka potrzeba kontaktu?
              Jaką rolę chce na ogół pełnić w nim sam człowiek?
              Dlaczego zwierzęta tak dobrze zastępują ludzi i co od zwierząt dostają?
              Itd...

              Ech, bardzo ciekawy temat i może go kiedyś zainicjuję, ale niech tymczasem pozostanie w formie pytań retorycznych.

              A tak w podsumowaniu, to jeszcze raz muszę Cię pochwalić za ogromną kulturę, wspaniałą formę w jakiej krzewisz zachętę do myślenia i karcisz wynaturzenia. Czyta się to z ogromną przyjemnością.

              Pozdrawiam.
              • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 07.12.05, 17:55
                Do Grgkh

                Nie tylko w religii jestem "dziwnym" człowiekiem, nie mogę się zdecydować do
                tej pory, co wybrać lub nie wybrać wcale, ale i w innych sprawach.
                Zauważyłem jako regułę, że bogatszym ludziom zazdrościmy, mądrzejszych ludzi
                unikamy. U mnie jest odwrotnie, bogatszych unikam, a mądrzejszym zazdroszczę i
                dlatego też czytam wszystkie twoje wypowiedzi, a że nie zabieram głosu w
                dyskusji z Tobą, to przez to, że niewiele miałbym do powiedzenia.
                To, że Kubuś Puchatek jest Wielki, to oczywiste ("było to bardzo, bardzo dawno
                temu, chyba w zeszły piątek"). Piszesz o kocie, ja mam w domu 2 i odkąd sięgam
                pamięcią, zawsze towarzyszył mi jakiś kot, to moje ulubione zwierzę, cenię je
                za niezależny charakter. Kiedyś służyłem w Marynarce Wojennej i jak miałem
                wieczorem lub w nocy wachtę na trapie, zawsze wsadzałem sobie za bosmankę kota
                okrętowego (było kilka na stanie, były nawet zaprowiantowane). Powiem Ci
                więcej, jak żeniłem się, warunkiem moim było, że musi być zawsze jakiś kot w
                domu (żona nie lubi kotów). Widać jakieś moje walory, potrafiły przebić wady
                kotów w oczach żony, bo zgodziła się na to. Mogę o sobie jeszcze powiedzieć, że
                jestem całkowicie tolerancyjny dla religii, wszystkich religii, jeśli
                przedstawiciele tych religii nie chcą wymuszać na mnie swoich poglądów, nie
                przeszkadza mi to wcale, kto w co wierzy lub nie wierzy, jeśli będą tolerować
                pewien mój cynizm, to wszystko gra. Mógłbym pływać dla przykładu, jachtem z
                obsadą różnoreligijną, byłoby to bardzo ciekawe.Jest pewne niebezpieczeństwo w
                takim podejściu, im mamy szersze horyzonty, tym trudniej dostrzegamy ludzi, i o
                tym trzeba pamiętać.

                Pozdrawiam
                • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 07.12.05, 18:41
                  Pani Tesso!

                  Miło mi, że znalazła pani cytat, potwierdzający. Tak ogólnie, w wielu, nawet w
                  bardzo wielu sprawach, zgadzam się z panią. Mam tylko takie zastrzezenie, że
                  sens pani religii, którą z takim wielkim oddaniem chce nam przekazać, zbyt
                  pomniejsza wymiar Boga, zbyt przypisuje się ludzie uczucia. Satale powtarza
                  pani, że Biblia to dosłowne Słowo Boże. Niestety, ja w odniesieniu do Starego
                  Testamentu mam inne odniesienie, uważam, że w rozumieniu dosłownym, trzeba
                  odrzucić Stary Testament, jako niegodny Boga. Można go tylko traktować jako
                  alegoryczny zapis, chęci człowieka, wyrażenia przez niego istnienia tego
                  apsolutu, i to podany w ludzkich odczuciach i uczuciach. Mnie to nie
                  przeszkadza, więcej, jest przez to ponadczasowy przekaz. Pani wyobrażenie Boga,
                  to w istocie ludzie wyobrażenie jakiegoś władcy, króla, czy cesarza, idealnego,
                  dobrego ale obdarzonego ludzkimi uczuciami, pragnącego hołdu, podziwu, miłości
                  w znaczeniu ludzkim. Do tego swojego wyobrazenia, dodaje pani tylko, ze
                  wszystko może, ma własności super czarodzieja. To taka mała róznica miedzy
                  naszymi wyobrażeniami.
                  • tessa18 Nie wyobrażenie lecz objawienie 08.12.05, 09:21
                    Panie Kociak!
                    Pisze pan,że moje wyobrażenie Boga jest ludzkie.A jakie jest pańskie wyobrażenie
                    Boga?Kim jest Bóg według pana?
                    Moje wyobrażenie Boga nie powstało na ludzkim wymyśle Boga,lecz ma podstawę w
                    objawieniu Bożym.To Bóg tak siebie przedstawia w Biblii.
                    "Każdą rzecz pięknie uczynił w jej czasie .Nawet czas niezmierzony włożył w ich
                    serca ,żeby człowiek nigdy nie zgłębił dzieła które prawdziwy Bóg uczynił od
                    początku do końca".Kaznodziei 3:11
                    Bóg jest Stwórcą wszystkiego.Dzieła stwórcze poświadczają o mocy,mądrości i
                    miłości stwórcy.Choćby człowiek żył całą wieczność i tak w pełni nie pojmie
                    tego dzieła.Zawsze będzie miał coś do odkrycia,do zbadania.Człowiek zaś
                    stworzony przezBoga ma pragnienie życia wiecznego.
                    Nikt zdrowy nie chce umierać,lecz pragnie żyć.Życie dostarcza nam wielu radości
                    tak że mimo czasami trudnych chwil w życiu,dalej mamy pragnienie życia.
                    To pragnienie Bóg zaspokoi darując ludziom życie wieczne.
                    Warto zadawać sobie takie pytania jaki jest Bóg? I szukać odpowiedzi w Biblii.
                    Niektórzy mówią,że Bóg Starego Testamentu jest okrutny a Nowego miłosierny.
                    Jednak "Bóg się nie zmienia".Jakie jest nasze wyobrażenie Boga,taka jest nasza
                    więż z nim.
                    Malachiasza 3:6
                    "Ja bowiem jestem Jehowa :ja się nie zmieniłem".
                    Widocznie cos pan żle zrozumiał i wysnuł złe wnioski.
                    • stek22 Re: Nie wyobrażenie lecz objawienie 20.12.05, 22:30

                      Gdybyś miała choć trochę wiedzy tobyś takich bzdur nie plotła. Ty bierzesz
                      dosłowne brzmienie różnych wersów czy historii biblii i uważasz,że nie ma
                      sprzeczności. Posiłkujesz się tłumaczeniem Biblii,które jest kolejną wersją
                      przepisaną przez ludzi.
                      Obecnie we wszystkich przekładach jest słowo Bóg traktowane zamiennie z Jahwe.
                      Tylko masz Tesso problem. W najwcześniejszych żydowskich oryginalnych pismach
                      Jahwe występuje dopiero gdy Mojżesz dostał na górze Synaj tablice od Boga.
                      Wcześniej występuje El-ohim czyli Bogowie. Stąd w liczbie mnogiej mówi do
                      siebie w Genesis - np. uczyńmy. Co może powiesz, że to dowód na Trójcę?
                  • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 08.12.05, 17:16
                    Pani Tesso!

                    Dla mnie Bóg, to niepojęta mądrąśc i niepojęta siła sprawcza. Taki wymiar
                    Boga nie może mieć ludzkich uczuć, nie może nas wynagradzać za to, że będziemy
                    Go podziwiać, miłować, chwalić czyli nie zależy temu pojęciu Bóg, na naszych
                    uczuciach ludzkich w stosunku do Niego. Mamy poprzez naszą inteligencję daną
                    nam przez Niego, odczuć Jego istnienie i postępować według zaleceń danych w
                    dekalogu w stosunku do innych ludzi. Pani zawsze pisze o jakimś objawieniu w
                    Starym Testamencie, to pismo pisali ludzie i to przez kilka wieków, a pisząc to
                    posługiwali się ludzkim uczuciem i rozumem. Na tej podstwie, chcieli wyrazić
                    swoją myśl o istnieniu Boga i jakie mamy mieć postępowanie żyjąc tu na ziemi, a
                    tym samym biorąc udział w jakimś Boga zamiarze. Jeśli dla przykładu, bierze
                    pani udzial w jakimś konkursie, chce pani zdobyć nagrodę, to musi pani spełnić
                    warunki konkursu, czyli regulamin. Nie musi pani kochać, miłować, chwalić
                    sponsora tego konkursu, gdyż nie za to jest jego nagroda, musi pani wypełnić
                    tylko warunki konkursu. Biorąc za przykład tego Noego, nie ważne czy był, czy
                    nie, czy jest to prawda czy tylko legenda, objawienie boże w tym zapisie jest
                    tylko takie, że za dobro możemy być wynagrodzeni, za zło ukarani, wszystko może
                    zginąć, a tylko my uratowani, to przesłanie jak wielką "wagę" przykłada Bóg, do
                    wyznaczonego nam postępowania. Pani jakoś nie może zrozumieć mnie, nie chodzi o
                    uwierzenie ale tylko o uchwycenie problemu. Przecież mieszanie uczuć i
                    wyobrażeń tych ludzi co pisali ST, z przesłaniem jakie trzeba odebrać,
                    powoduje, że wzsystko przestaje być logiczne.
                    • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 10.12.05, 20:54
                      Niepojęta mądrość i siła sprawcza.

                      Dlaczego niepojęta? To religia katolicka przedstawia Boga jako coś niepojętego
                      jako tajemnicę.Mówią,że Bóg jest niepojęty,niepoznawalny,żaden człowiek nie
                      może pojąć kim jest Bóg.Z tego powodu ludziom zamyka się drogę do poznania Boga.
                      Natomiast Biblia zachęca nas do poznawania Boga.Jana 17:3
                      Apostoł Paweł mówił"to czego nie znacie ja wam zwiastuję".Jezus też nie uważał
                      Boga za jakąś tajemniczą siłę.Zwracał się do niego OJCZE jak do konkretnej
                      osoby.
                      Mądrość jest związana z umysłem i inteligencją .Dlatego mądrość Boga jest
                      mądrością osoby,która przejawia tą mądrość.Biblia przedstawia Boga jako Stwórcę
                      człowieka "na swój obraz i podobieństwo".To nie człowiek stworzył Boga w swoim
                      umyśle,tylko Bóg stworzył człowieka z cechami podobnymi do swoich cech.
                      Ludzie przejawiają pewną dozę mądrości,kierują się sprawiedliwością,okazują
                      miłość,dysponują mocą.Te same cechy posiada Bóg jednak w odoskonałej mierze.
                      Nasze życie to nie zawody,Bóg nie pragnie abyśmy żyli jak automaty.On pragnie
                      abyśmy mieli zadowolenie z tego co robimy.Poznanie i wielbienie Boga leży w
                      ludzkiej tęsknocie do zaspokajania potrzeb duchowych.Najpierw trzeba szukać
                      Boga,potem go poznawać,a gdy się go pozna powstaje pragnienie oddawania mu
                      czci.Gdy ktoś tak postępuje czuje się szczęśliwy.Mateusza 5:3
                      Właśnie chodzi o uwierzenie.Podam przykład Abrahama .On uwierzył Bogu i został
                      uznany przezniego.Bez wiary nie można podobać się Bogu.Hebrajczyków 11:6.
                      Czy według pana przesłanie i wyobrażenia tych ludzi są ze sobą w sprzeczności?
                      Ja tak nie uważam.Noe był rzeczywistą osobą z krwi i kości.Rodowód Jezusa
                      zawiera osobę Noego.Proszę sprawdzić na początku ewangelii Mateusza.
                      Czy trudno panu uwierzyć że to zawiera Biblia jest prawdą?
                      • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 11.12.05, 01:11
                        Pani Tesso!

                        Jeżeli nie uznawać Boga z niezrozumiałą siłę, to sami moglibyśmy tworzyć prawa
                        przyrody, nowe światy itd. Proszę nie cytować mi Biblii, to napisała ręka
                        ludzka, i nie ma co dalej się spierać. Nie mogę w żadnym pprzypadku się zgodzić
                        z panią, że Bóg będzie nas wynagradzał za chwałę mu oddaną przez nas, za
                        uczucie miłości do Niego. To są tylko cechy ludzkie odnoszone do innych ludzi.
                        Nawet władca ziemski, król dla przykładu, ceni uczynki dla niego, a nie uczucie.
                        • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 11.12.05, 11:00
                          Człowiek popadł w wielką pychę,chce sam być dla siebie Bogiem.I rzeczywiście
                          stworzył system w którym sam ustanawia mierniki dobra i zła.Do czego to
                          prowadzi? Do wojen,przemocy,niesprawiedliwości.
                          Natomiast Boży system władzy będzie zupełnie odmienny.Będzie oparty na
                          sprawiedliwości,pokoju i miłości.Właśnie miłość jest najważniejsza.Bez miłości
                          nasze życie traci sens.
                          Pan nie wierzy w Boże objawienia w Biblii,więc trudno z panem o Bogu rozmawiać.
                          To on a nie ludzie ustala w jaki sposób należy go czcić.I tylko taki sposób
                          wielbienia uznaje.Ma do tego prawo.Objawienie 4:11
                          Nie znaczy to że Bóg nie ceni uczynków.Ceni je ,ale pełnione z właściwych
                          pobudek.Proszę zwrócić uwagę na faryzeuszy.Oni byli bardzo gorliwi w dobrych
                          uczynkach ale pełnili je formalistycznie.Jezus tak o nich powiedział:
                          "Biada wam uczeni w piśmie i faryzeusze obłudnicy!Dajecie bowiem dziesiątą
                          część kopru i kminu ,ale zlekceważyliści to,co ważniejsze w Prawie,mianowicie
                          sprawiedliwość i miłosierdzie i wierność.Te rzeczy należało czynić ,tamtych
                          jadnak nie lekceważyć."
                          Faryzeusze tak bardzo zatracili się w formalnym spełnianiu prawa ,czyli
                          wypełnianiu "dobrych uczynków "w ich mniemaniu,że zapomnieli o okazywaniu
                          miłości do bliżnich.
                          "Wiążą wielkie ciężary i wkładają je ludziom na barki ,sami zaś nie chcą ich
                          ruszyć swoim palcem." Mateusza 23:4
                          "Zamykają królestwo niebios przed ludżmi sami nie wchodzą i nie pozwalają wejść
                          tym którzy idą".
                          Podam panu taki przykład.Pewna dziewczyna zapytała księdza jakie imię ma
                          Bóg.Usłyszała:"Bóg to miłość-to najpiękniejsze imię Boże".Po chwili ksiądz
                          dodał:Jesteś jak wiadro krystalicznej wody ,do którego wlano kilka kropel
                          atramentu.Tego już widać nie da się zmienić".Dlaczego tak powiedział?
                          w czerwcu 1991r miasteczko Lubaczów odwiedził Jan Paweł II.Ale jego wizyta
                          bynajmniej nie wzmocniła wiary tamtejszych ludzi.Wielu z nich nurtowały
                          wątpliwości i pytania na temat sensu życia i nadziei na przyszłość.Po
                          bezskutecznych próbach uzyskania odpowiedzi u księży ludzie zwracali się do
                          Świadków Jehowy.Tak postąpiła ta dziewczyna.Znała Biblię i znała imię Boże.
                          Gdy wspomniana dziewczyna uzyskała taką odpowiedż od księdza postanowiła
                          wtedy,że zostanie Świadkiem Jehowy."I tego faktycznie nie da się zmienić".
                          • dagmama Re: Doniesienia z Australii 11.12.05, 12:26
                            To fakt, że Świadkowie Jehowy starają się znaleźć wszelkie odpowiedzi. Nie boją
                            się wymawiać Jego imienia, jak katolicy (a przecież "Święć się imię boże"), nie
                            kwitują wszystkiego, co się dzieje słowami "Bóg tak chciał" jak mahometanie.
                            Ponieważ ich zdaniem Bóg nie chce zła, które ma miejsce na świecie.
                            Bardzo spodobało mi się zdanie, które wyczytałam w "Przebudźcie się": "Pomyśl,
                            możesz być przyjacielem stwórcy całego wszechświata!" Otóż to, tego nie
                            znajdziemy u księży. Oni operują raczej strachem, narzucają kajanie się,
                            przepraszanie itd.
                            Jeśli ktoś ma wielką potrzebę wiary, a nie wystarcza mu zinstytucjonalizowany
                            kościół z całą tą hierarchią, rytuałami, spowiedziami, z pewnością znajdzie ją u
                            Świadków Jehowy.
                            Inna sprawa, jeśli ktoś w ogóle nie wierzy...
                            • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 11.12.05, 23:50
                              dagmama napisała:

                              > Jeśli ktoś ma wielką potrzebę wiary, a nie wystarcza mu zinstytucjonalizowany
                              > kościół z całą tą hierarchią, rytuałami, spowiedziami, z pewnością znajdzie
                              ją u Świadków Jehowy.
                              >

                              U ŚJ jest jeszcze gorzej, to zinstytucjonalizowanie rozciąga się i na"tamten
                              świat". Powtarzam to co piszą w swoich pismach, a więc:
                              Rządzić ma tym Królestwem Jezus z Zarządem 144 osób i miejsca do niego są już
                              podzielone, rozdane. Niższy poziom władzy to Zarząd do kierowania na niższych
                              szczeblach, 144 tys. osób, tu także już miejsc nie ma, są już podzielone,
                              rozdane. Krótko mówiąc, do rządzenia już są, brak jest tylko tych, którymi
                              będzie można rządzić, którzy mają podziwiać tych rządzących, sprwiać im radość
                              poprzez ich świadomość, że ma kto im zazdrościć tej władzy i pozycji, jest to
                              dla nich konieczne aby byli tam szczęśliwi. Poszukują więc "jeleni". Proszę
                              zauważyć, że tak ma być już na wieki, tak ustalone bez możliwości zmian. Boże,
                              jeśli jesteś, uchroń nas przed takim Królestwem, przynajmniej mnie.
                              • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 12.12.05, 11:45
                                Królestwo Boże nie jest rządem ludzkim,tylko jak nazwa wskazuje Bożym.
                                Ten rząd nazywa się teokratycznym.Sam Bóg ustanowił swego syna Jezusa Chrystusa
                                jako króla w tym królestwie.
                                "I usłyszałem donośny głos w niebie,mówiący:"Teraz nastało wybawienie i moc i
                                królestwo naszego Boga i władza jego Chrystusa ponieważ zrzucony został
                                oskarżyciel braci naszych ,który dniem i nocą oskarża ich przed naszym Bogiem".
                                Objawienie 12:10
                                Czy według pana władza Jezusa zamiast ludzi nie przyniosłaby ludziom szczęścia?
                                Gdy Jezus był na ziemi okazywał wszystkim ludziom zainteresowanie,troszczył się
                                o nich,uzdrawiał ich,wskrzeszał umarłych.Czy nie takiego władcy potrzebuje
                                ludzkość?
                            • miriam_73 Re: Doniesienia z Australii 12.12.05, 10:47
                              "Otóż to, tego nie
                              > znajdziemy u księży. Oni operują raczej strachem, narzucają kajanie się,
                              > przepraszanie itd."

                              Skąd ty takie bzdury bierzesz???
                              • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 12.12.05, 22:00
                                Pani Tesso!

                                Jezus królem, zgoda, ale po co te Zarządy do rządzenia przez wybranych ŚJ?
                                Już tu na ziemi, miejsca do nich podzielono, szykują się już do "objęcia"
                                stanowisk.
                                • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 13.12.05, 08:27
                                  Władza królestwa Bożego nie będzie taka jak władza ludzi na ziemi.Ludzie na
                                  ziemi pragną szczycić się swoją pozycją,wywyższają się jeden ponad drugiego.
                                  Żródłem tych zachowań jest pycha i chęć dominacji oraz panowania nad drugimi.
                                  Jezus uczył coś wręcz odwrotnego pokory i służenia innym.Powiedział ,że nie
                                  przyszedł aby mu usługiwano,ale by służyć.
                                  "Tak jak syn człowieczy nie przyszedł po to,by mu usługiwano ,lecz by usługiwać
                                  i dać swą duszę jako okup za wielu".Mateusza 20:28
                                  Gdy jego uczniowie kłócili się między sobą kto z nich jest największy korygował
                                  ich sposób myślenia.
                                  "Jeśli ktoś z was chce być pierwszym to ma być ostatnim ze wszystkich i sługą
                                  wszystkich."
                                  "Wiecie że włądcy narodów panoszą się wśród nich a wielcy dzierżą włądzę nad
                                  nimi .Nie tak jest pośród was,kto by chciał się stać wielkim wśród was ,ma być
                                  waszym sługą". Mateusza 20:25
                                  Nie wiem o jakie zarządy panu chodzi?
                                  Jeśli chodzi o rząd Królestwa Bożego ,to sam Bóg powziął postanowienie,że w
                                  skład rządu będą wchodzić ludzie wybrani przez niego.
                                  Daniela 7:13-14,27
                                  "A królestwo i władzę i wspaniałość królestw pod całymi niebiosami dano ludowi
                                  świętych Najwyższego.Królestwo ich to królestwo po czas niezmierzony a wszelkie
                                  władze będą im służyć i okazywać posłuszeństwo".
                                  Ten rząd będzie w niebie ,nie na ziemi.Jezus powiedział:
                                  "Moje królestwo nie jest z tego świata..."
                                  Ma pan jakieś mylne informacjesmile
                                  • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 16.12.05, 01:33
                                    Pani Tesso!

                                    Pisze pani - "Ten rząd będzie w niebie ,nie na ziemi.Jezus powiedział:
                                    "Moje królestwo nie jest z tego świata..."

                                    Jest jasno powiedziane, że w niebie. Dlaczego więc umieszczacie to Królestwo
                                    na ziemi? Mam to rozumieć, że część ŚJ będzie w niebie, aby być w rządzie, a
                                    reszta w tym Krolestwie na ziemi i być poddanymi tych co są w niebie?
                                    Jakoś tak "przez skórę" wyczuwam, że należy bać się tego Królestwa. Poddani tu,
                                    rząd gdzie indziej, jak coś nie tak, to "szukaj wiatru w polu", do kogo się
                                    odwoływać? Niebo i ziemia to dwa różne pojęcia. Władza powinna być razem z
                                    ludzmi (czy po śmieci to będą to ludzie?). Ja rozumiem, że musi być to bardzo
                                    skomplikowane, w końcu Bóg chce sobie trochę porządzić i nie jest wszystko
                                    jasne dla nas, ale żeby aż tak było to "zagmatwane"?
                                    • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 16.12.05, 01:57
                                      Pani Tesso!

                                      Przepraszam, zbyt szybko kliknąłem, a miałem jeszcze dopisać. Dlaczego ŚJ
                                      odmawiają prawa pobytu innym religiom w niebie? Niebo, przecież nie ma
                                      ograniczenia, proszę wziąć pod uwagę nasz rzeczywisty Wszechświat. Jest tyle
                                      miejsca, że mogą istnieć tysiące innych cywilizacji, a my nawet o tym możemy
                                      nigdy się nie dowiedzieć. Katolicy mogą mieć inne miejsce w niebie, islamiści
                                      swoje, wy swoje Krolestwo, nikt nie będzie nikomu przeszkadzał, każda religia
                                      może mieć swój własny Raj.Zakładacie, że tylko wy możecie dostąpić tej łaski,
                                      czy nie jest to przejaw pychy? Czy nie ma dobrych ludzi w innych religiach? Czy
                                      nie ma wiary w jednego Boga u innych? Przecież nie wy będziecie decydować w
                                      sprawach innych religii. Wszystkie pomieszczą się niebie, nie będą sobie
                                      przeszkadzać, a być może nawet wiedzieć o sobie.
                                      • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 16.12.05, 09:20
                                        Skoro jest jeden Bóg to jest i jedna wiara,nie mnóstwo skłóconych ze sobą
                                        religii.Efezjan 4:5
                                        Do tej jednej wiary przyłączają się ludzie pochodzący z wszystkich innych
                                        religii.To nie człowiek daje warunki wybawienia ale Bóg.Warto te warunki poznać.
                                    • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 16.12.05, 09:16
                                      Rząd będzie w niebie a poddanych będzie miał na ziemi.
                                      "I śpiewają pieśń nową mówiąc:Godzien jesteś wziąć zwój i otworzyć jego
                                      pieczęcie ,ponieważ zostałeś zabity i swoją krwią kupiłeś Bogu ludzi z każdego
                                      plemienia i języka i ludu i narodu i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i
                                      kapłanami i mają królować nad ziemią". Objawienie 5:9,10
                                      Jezus wykupił 144000 ludzi ze wszystkich narodów na ziemi aby wespół z nim
                                      królowali nad zamieszkaną ziemią.
                                      Mateusza 19:28,II Piotra 3:13, Psalm 37:10,11
                                      Jak to będzie mymy już teraz na to dowody.Istnieje organizacja Boża kierowana
                                      przez Jezusa ale ona istnieje na ziemi.Jest to organizacja Świadków Jehowy.
                                      • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 16.12.05, 22:03
                                        Pani Tesso!

                                        Pani jest już "nawiedzona", czyli już nie można z panią dyskutować.
                                        O ile chodzi o starsze panie, co chodzą i głoszą to Krolestwo swoje, to nie
                                        można mieć pretensji, im to nie zaszkodzi, i tak nic nie mają do roboty,
                                        przewietrzą się, trochę ruchu zrobi im dobrze, ale co z tymi młodymi osobami,
                                        ktorych zwodzicie? Przed nimi życie, nauka, znalezienie pracy, poznanie świata?
                                        Za to odpowiadacie, że zamykacie im karierę życiową, tracą niepotrzebnie czas,
                                        zamiast móc poświęcić go z pożytkiem, tracą go na niepotrzebne gadanie, nie
                                        mające z logiką nic wspólnego. Tu wiem co mi pani odpowie, a seminarzyści?
                                        Jest róznica, ci co w KK uczą się na księży, będą z tego żyć, to będzie ich
                                        zawód i to będzie przynosiło im zysk, nie muszą pracować jako cywile. Inaczej
                                        jest u was, jak ci młodzi ludzi nie zdobędą wiedzy, to gdzie będą pracować?
                                        • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 20.12.05, 09:44
                                          Nikogo nie zwodzimy,ludzie czytając Biblię stają się lepszymi
                                          pracownikami,żonami,mężami i dziećmi.Nikomu nie zabraniamy pracować ani uczyć
                                          się i poznawać świata w sensie naukowym.
                                          • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 20.12.05, 14:44
                                            tessa18 napisała:

                                            > Nikogo nie zwodzimy,ludzie czytając Biblię stają się lepszymi
                                            > pracownikami,żonami,mężami i dziećmi.Nikomu nie zabraniamy pracować ani uczyć
                                            > się i poznawać świata w sensie naukowym.


                                            To, do czego chcecie przekonać, niejednokrotnie zaprzecza wszelkiej nauce.
                                            Dzielicie ludzi, na "dobrych" czyli ŚJ i "złych" czyli pozostałych, bo tylko
                                            dla siebie szykujecie to Królestwo. Pisała pani, że ŚJ nie biorą nawet broni
                                            do "ręki" bo może ona służyć zabijaniu i to wyróżnia waszą "dobroć". Jak ktoś
                                            napadnie panią lub okradnie, to o pomoc zwraca się pani do tych "gorszych",
                                            ktorzy mają broń, czyli do policji. Jakaś niekonsekwencja, nagroda dla "swoich",
                                            a o pomoc do "gorszych".
                                            • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 20.12.05, 20:56
                                              Niestety już tak jest ten świat urządzony,że "władza nosi broń" i może jej użyć
                                              w celu zaprowadzenia ładu.Gdyby wszyscy na świecie byli Świadkami Jehowy nie
                                              byłoby to konieczne.
                                  • stek22 Re: Doniesienia z Australii 21.12.05, 15:46
                                    A do nieba idzie się po śmierci czy po Armageddonie?
                                    • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 22.12.05, 18:34
                                      Do nieba od czasu nastania królestwa Bożego idzie się po śmierci.Inaczej było
                                      przed nastaniem tego królestwa,wtedy namaszczeni bracia spali snem śmierci i
                                      czekali na zmartwychwstanie do nadziei niebiańskiej.I Koryntian 15:51
                                      "Oto wam mówię świętą tajemnicę :Nie wszyscy zaśniemy snem śmierci ,ale wszyscy
                                      będziemy przemienieni".
                                      W księdze Objawienia jasno to przedstawiono.
                                      W 12:7-12 opisano wojnę w niebie wskutek której zrzucony został Szatan wraz z
                                      demonami w pobliże ziemi.Od tamtego czasu na ziemi dzieją się zatrważające
                                      wydarzenia.Natomiast w niebie nastało królestwo Boże.Jezus obiecał pewnym
                                      ludzim,że zasiądą z nim na tronach w królestwie Bożym.
                                      "Zwyciężającemu dam zasiąść ze mną na moim tronie jak i ja zwyciężyłem i
                                      zasiadłem z moim Ojcem na jego tronie". Objawienie 3:21
                                      Zostali oni kupieni z ziemi 14:4,są bez skazy 21:27,a ich uczynki idą za nimi.
                                      "Szczęśliwi są umarli ,którzy umierają w jedności z Panem-począwszy od tego
                                      czasu.Tak mówi duch ,niech odpoczną od swych trudów ,bo to ,co czynili ,idzie
                                      wraz z nimi." Objawienie 14:13
                                      Bracia ci nie muszą spać i czekać na zmartwychwstanie do życia w niebie,tylko
                                      momentalnie idą do nieba a ich uczynki wraz z nimi.
                                      Czy dokonuje się to przed czy po Armagedonie zależy kiedy ktoś umiera.Jeśli
                                      umrze przed Armagedonem ,to idzie przed a jeśli umrze po Armagedonie pójdzie po.
                                      • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 22.12.05, 19:02
                                        Pani Tesso!

                                        To po co ten cały Armagedon? Idzie się gdzie trzeba i przed, i po, to po co ma
                                        być? Tego nie rozumiem już kompletnie.
                                        Pisze pani też, co mnie bardzo zaskoczyło, że jakaś wojna była w niebie?
                                        Tylko tego brakowało, aby wojny tam były. Kto z kim się tam bił? Jak jakieś
                                        dusze (anioły?) się zbuntowały i zaczęły rozrabiać, aż do regularnej wojny tam
                                        doszło, to nie jest to zachęcające. Bunt może się w każdej chwili powtórzyć, a
                                        na wojnie jak na wojnie, nie zawsze jest na św. Jana, mogą te dusze (anioły?)
                                        wygrać, zwłaszcza, że mają już wprawę. Co wtedy? Boga wyrzucą z nieba? Przecież
                                        to nadniebiański nonsens, Boga w niebie nie ma!!!! Jak jest jakiś bunt, to
                                        znaczy, że są szanse zwycięstwa, nikłe, ale są. Czyli te całe niebo, też nie
                                        jest pewne. Trafimy tam, zadomowiliśmy się, a tu nagle Szatan wygrał i trzeba
                                        się wynosić. Coś to nie tak. Kiedy, w jakim czasie (ziemskim) ta wojna w niebie
                                        się odbyła?
                                        • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 22.12.05, 20:03
                                          Proszę sobie poczytać o tym w Biblii Objawienie 12:7-12.Ma pan też "Finał
                                          Objawienia bliski" tam jest to wytłumaczone.
                                          • kociak40 Re: Doniesienia z Australii 22.12.05, 22:53
                                            Pani Tesso!

                                            Ale ja tego zrozumieć nie mogę, chciałbym trochę bardziej przystępnie.
                                            Tyle nowych informacji niewiarygodnych pani podaje, że nawet posty mi się mylą.
                                            Napisała pani w jakimś poście, że Bóg jak stwarzał Adama i Ewę, nie wiedział,
                                            że popełnią ten grzech pierworodny, nie zna przyszłości. Jeżeli ktoś nie zna
                                            przyszłości, a chce ją poznać, to idzie do wróżki, ta zna. Powinien więc nie od
                                            Adama i Ewy zaczynać, ale od wrożki, która by mu powiedziała, co będzie.
                                            Oczywiście, nie było wróżki w Raju, więc powinien ją stworzyć w pierwszej
                                            kolejności. Ta wiedząc jaka będzie przyszłość, przepowiedziałaby ją, i można
                                            wtedy uniknąć niespodzianek i przynajmniej tego drzewa tam nie umieszczać. Tak
                                            jak dobra matka, chcąc najlepiej dla swego dziecka, dla pewności, nie umieszcza
                                            w jego pobliżu jakichś niebezpiecznych przedmiotów. Krótko mówiąc, to Bóg jest
                                            winien, a nie pierwsi ludzie, oni nie widzieli różnicy, tu jabłka i tu, te
                                            wolno zrywać a te nie, dlaczego? Drzewa takie same z wyglądu, jabłka też, co za
                                            róznica?. To pani twierdzenie, że Bóg nie zna przyszłości, jest astronomicznie
                                            absurdalne.
                                            • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 25.12.05, 15:10
                                              Bóg zakładał inną przyszłość dla ludzi,pragnął,by ludzie żyli wiecznie w raju
                                              na ziemi.Gdyby Adam i Ewa nie zgrzeszyli,tak by się stało.Czy Bóg w ten
                                              sposób "zaplanował" dzisiejszy świat? Nie ,gdyż nie było wolą Boga ,by ludzie
                                              zgrzeszyli.Na czym polegał ten ich grzech? Było to wypowiedzenie posłuszeństwa
                                              Bogu.Czy to rodzice są winni,że dziecko nie słucha rodziców? Wcale nie,rodzice
                                              słusznie oczekują od dziecka posłuszeństwa.To,że dziecko jest nieposłuszne nie
                                              jest winą rodzoców ,ale dziecka.Rodzice wychowując dziecko ostrzegają go przed
                                              konsekwencjami złego czynu.Gdy mimo tych ostrzeżeń dziecko popełni zły
                                              czyn,ponosi tego konsekwencje.
                                              Tak było też z Adamem i Ewą,wskutek nieposłuszeństwa ponieśli konsekwencje
                                              swojego czynu.A drzewo poznania dobra i zła było takim miernikiem ich
                                              posłuszeństwa Bogu.
                                              Mylnie też wyciąga pan wniosek,że Bóg nie zna przyszłości.Zna ją i potrafi
                                              przewidzieć przyszłe wydarzenia.Wypowiedział w Edenie proroctwo ,które miało
                                              się spełnić w przyszłości.Rodzaju 3:15.Część tego proroctwa już się spełniła.
                                          • stek22 Re: Doniesienia z Australii 23.12.05, 19:20
                                            Bóg nie tylko nie zna przyszłości, patrz post poniżej kociak40.
                                            Ale sam wielu rzeczy nie wie. Po zgrzeszeniu Adama Bóg przechadza się po Raju i
                                            nie widzi (czyt. nie wie gdzie jest) Adam. Bóg zapowiada iż duch jego w
                                            człowieku nie będie więcej niż 120 lat, a tuż potem są tacy co żyją dłużej.
                                            Bóg stwarzając świat mówi że jest dobry. Potem jednak niegodziwość ludzi jest
                                            wielka i postanawia go zatopić. Kain aby się ożenić popełnia kazirodztwo.
                                            A znasz to: "Panie, a jeśli znajdę w tym mieście choć jednego sprawiedliwego to
                                            czy je zniszczysz"
                                            • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 25.12.05, 15:32
                                              stek22 napisał:

                                              > Bóg nie tylko nie zna przyszłości

                                              Jeśli by nie znał przyszłości,to skąd przewidział na przykład,że Jezus narodzi
                                              się w Betlejem ,powiedział to przez usta proroka Micheasza 5:1.Bóg nie tylko
                                              zna przyszłość,ale i ją kształtuje zgodnie ze swoją wolą.Zanim jeszcze urodził
                                              się Cyrus król perski prorok Izajasz przepowiedział jego rolę w zamierzeniu
                                              Boga. Izajasza 44:24-28,45:1-6
                                              "Ja mówię o Cyrusie:"Mój pasterz i spełni on wszystkie moje pragnienia mówiąc
                                              do Jeruzalem:Niech się odbudują!i do świątyni wznieś się z fundamentów".
                                              Proroctwo to wypowiedział Izajasz gdy Cyrusa jeszcze nie było na świecie.



                                              ,
                                              patrz post poniżej kociak40.
                                              > Ale sam wielu rzeczy nie wie. Po zgrzeszeniu Adama Bóg przechadza się po Raju

                                              Głos Boga dochodzi do Adama ,znaczy to że Bóg ma kontakt z ludżmi.

                                              Bóg zapowiada iż duch jego w
                                              > człowieku nie będie więcej niż 120 lat, a tuż potem są tacy co żyją dłużej.

                                              Ludzie dzisiaj nie żyją dłużej niż 120 lat.

                                              > Bóg stwarzając świat mówi że jest dobry. Potem jednak niegodziwość ludzi jest
                                              > wielka i postanawia go zatopić.

                                              Bóg stworzył człowieka dobrego ,ale człowiek stracił doskonałość,popadł w
                                              grzech i wskutek tego okazał się niegodny życia wiecznego.Bóg nigdy nie dopuści
                                              aby ziemia była napełniona złymi ludżmi.Jak dowodzi tego historia zawsze
                                              wytracał złych ludzi./potp,Sodoma i Gomora/.


                                              Kain aby się ożenić popełnia kazirodztwo.

                                              Wtedy nie było innego sposobu aby zapewnić sobie potomstwo ,
                                              > A znasz to: "Panie, a jeśli znajdę w tym mieście choć jednego sprawiedliwego
                                              to
                                              >
                                              > czy je zniszczysz"

                                              Z tej wypowiedzi wynika,że Bóg inaczej traktuje sprawiedliwych zawsze ocala ich.
                                              • stek22 Re: Doniesienia z Australii 25.12.05, 20:23
                                                A słyszałaś o samospełniających się przepowiedniach?
                                                Czy nie dziwne jest to, iż żydzi z przepowiedni znali już od dawna wszystkie
                                                kroki mesjasza? Czy później trudno byłby zastosować się do nich. Przecież
                                                według żydów Jezus nie jest mesjaszem, mimo iż "stosował" się do przepowiedni.
                                                Nie zastanawia Ciebie to, dlaczego? Dlaczego mimo formalnej zgodności kroków
                                                Jezusa z przepowiedniami żydzi nie uznali Jezusa?
                                                Dla mnie te przepowienie mają mocno wątpliwą wartość. A śmierć Judasza. Na
                                                poparcie dwóch sprzecznych przekazów z tym co się z nim stało cytuje się
                                                odpowiednie przepowiednie. Przepowiednia, kontra przepowiednia.
                                                O czasach niewoli perskiej się nie wypowiadam bo się nie znam. Ale może jak
                                                kiedyś przejdę się na Wydział Archeologii to dowiem się.

                                                Tego zupełnie nie rozumiem "Głos Boga dochodzi do Adama ,znaczy to że Bóg ma
                                                kontakt z ludżmi" jako odpowiedzi na mój post. Mam wrażenie, że jest to
                                                wyuczona formułka, której sama nie rozumiesz.

                                                120 lat - dzisiaj nie. ALe słowo Boga to słowo, nie? Więc akurat tuż po tych
                                                słowach potomkowie Noego żyją dłużej niż te 120 lat.
                                                O mam cię. Wtedy nie było innego sposobu! Dobre sobie, czyli boże prawo się
                                                zmienia. Przecież ta obrzydliwość nie podoba się Bogu. Czyli co, co kiedyś było
                                                dobre potem stało się złem! Przypomnij sobie swój inny post, gdzie piszesz o
                                                dobru i źle. Powiesz, zmieniło się. U Boga, czy u ludzi zmienia się doraźnie
                                                pojęcia dobra w zależności od sytuacji? A gdzie jest że Bóg odwołał? To co, jak
                                                to kiedyś zmienił to skąd ja mam wiedzieć, że to co ja uważam za dobro już tym
                                                nie jest bo Bóg tego mi nie zapowiedział.
                                              • stek22 Re: Doniesienia z Australii 25.12.05, 20:44
                                                Zapomniałbym
                                                Ostatnia kwestia "Z tej wypowiedzi wynika,że Bóg inaczej traktuje
                                                sprawiedliwych zawsze ocala ich"
                                                Zawsze ich ocala? Gdzieś do Twego posta przytoczyłem historię z synami Noego.
                                                Cham widzi śpiącego nago ojca w namiocie. Mówi o tym swoim braciom. Ci okrywają
                                                Noego tak iż nie widzą go nagiego. Noe budzi się i dowiaduje się co Cham
                                                zrobił. Co robi, "traktuje inaczej bogu ducha innego" syna Chama. Noe przeklina
                                                Kanaana syna Chama, zamiast Chama. Przecież Kanaan nie uczestniczył w tym i to
                                                nie on jest winny.
                                                To tak jakby ciebie ukarano za niegodziwość innej osoby. Ot "sprawiedliwe
                                                traktowanie".
                          • stek22 Re: Doniesienia z Australii 23.12.05, 19:10
                            "Człowiek popadł w wielką pychę,chce sam być dla siebie Bogiem.I rzeczywiście
                            > stworzył system w którym sam ustanawia mierniki dobra i zła"
                            Ot i Ty jesteś człowiekiem. Pamiętaj. A co może zabawiasz się w Boga i
                            stwierdzisz ja? Nie. To do innych. Pycha.
                            • tessa18 Re: Doniesienia z Australii 25.12.05, 15:49
                              Mierniki dobra i złą Bóg zawarł w księdze Biblii.Jak Bóg wybawiał ludzi w
                              przeszłości a jak obecnie?
                              W potopie za dni Noego Bóg ocalił tych,co weszli do arki.Obecnie też trzeba
                              wejść do symbolicznej arki.
                              "Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał sprawiedliwy za niesprawiedliwych aby
                              was przywieść do Boga w ciele wprawdzie poniósł śmierć ,lecz w duchu został
                              przywrócony życiu.W nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu
                              które niegdyś były nieposłuszne ,gdy Bóg cierpliwie czekał za dni Noego kiedy
                              budowano arkę,w której tylko niewielu ,to jest osiem dusz ocalało przez
                              wodę.Ona jest obrazem chrztu ,który teraz i nas zbawia ,a jest nie pozbyciem
                              się cielesnego brudu,lecz prośbą do Boga o dobre sumienie przez
                              zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa". I Piotra 3:18-21
                              Aby więc zostać zbawionym trzeba najpierw poznać Boga a potem oddać się mu na
                              służbę poświadczając to chrztem w wodzie.
                              Drugi przykład.
                              W Sodomie i Gomorze była wielka niegodziwość,Bóg posłał aniołów aby
                              wyprowadzili Lota z jego rodziną.
                              "A gdy wzeszłą zorza ,przynaglali aniołowie Lota mówiąc:Wstań weż żonę swoją i
                              dwie córki ,które się tu znajdują ,byś nie zginął wskutek winy tego miasta"
                              I Moj 19:15
                              Obecnie jest podobna sytuacja,świat przesiąknięty jest przemocą i niemoralnością
                              przypomina tamtą Sodomę i Gomorę.Aby ocaleć trzeba z niego "wyjść".Wyjście to
                              jest symboliczne i oznacza odcięcie się od zła panującego na świecie.Obecnie
                              spełnia się proroctwo z Objawienia 14:7,gdzie aniołowie nawołują ludzi
                              "Bójcie się Boga i dajcie Mu chwałę gdyż nadeszła godzina jego sądu i oddajcie
                              pokłon temu,który stworzył niebo i ziemię i morze i żródła wód"
                              • stek22 Re: Doniesienia z Australii 25.12.05, 16:41
                                Problem w tym iż w biblii są różne mierniki dobra, zła i kary jakimi Bóg się
                                posługuje. Ty podałaś pasujące Ci fragmenty. Z historii z Lotem wynika, iż Bóg
                                nakazał Lotowi zabrać swoją żonę i dwie córki aby nie zginęły wskutek winy tego
                                miasta. Wspaniałe i cudowne. Tylko pozazdrościć takich Bożych mierników dobra i
                                zła. Tylko, że również jest co najmniej jedno miejsce w biblii, które pokazuje
                                iż Bóg karze tych co nic nie zawinili. Tesso czy taki Bóg jak go przedstawiasz
                                z Biblii może przekląć kogoś za co nie zrobił? Jest w Biblii taki fragment nie
                                przystający do twej teorii.
                                I Mojżeszowa 9, 18-25 " Synami Nowego, którzy wyszli z arki, byli: Sem, Cham i
                                Jafet; a Cham był ojcem Kanaana. Ci trzej byli synami Noeego i z nich wywodzi
                                się cała ludność ziemii. Noe, który był rolnikiem, pierwszy założył winnicę.
                                Gdy potem napił się wina, upił się i leżał odkryty w namiocie swoim, A
                                Cham,ojciec Kanaana, zobaczywszy nagość ojca swego i opowiedział p tym poza
                                namiotem obu swoim braciom. Wtedy Sem i Jafet wzięli szatę, nałożyli ją sobie
                                na ramiona i podeszli tyłem, i przykryli nagość ojca swego, a ponieważ oblicza
                                ich były odwrócone, nie widzieli nagości ojca swego. A gdy Noe obudził się po
                                upiciu się winem i dowiedział się, co mu uczynił jego najmłodszy syn, rzekł:
                                Niech będzie przeklęty Kanaan, niech będzie najniższym sługą braci swoich!"
                                Proste - "Kowal zawinił, a cygana powiesili" Twój JHWH ukarał niewinnego.

                                Różnica mniędzy mną a Tobą jest taka, iż ja nie neguję cytatów jakie Ty
                                podajesz, bo ja nie wierzę w spójność Biblii. Tylko, że są w Biblii inne
                                fragmenty o innym znaczeniu.
                                Tyle tu przykładów podałem na niespójność Bibii, że wiara w jej nieomylność to
                                wiara ślepa. Przeczytaj sobie również I Mojżeszową 11,27-32 i 12, 1-5. Tu widać
                                brak elementarnej gramatyki, albo jak to jest z Betlejem i Nazaret, patrz
                                Mateusza rozdz. 1 i2 i analogiczne u Łukasza?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka