Dodaj do ulubionych

no to jest przesada

22.02.06, 08:27
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3176942.html
Obserwuj wątek
    • vitmik Re: no to jest przesada 22.02.06, 08:35
      moze jeszcze na kazdym przystanku bedzie postawiona kapliczka do innego
      swietego? to jest jakie popier...dolone.
      czasem tak sobie mysle ze kler to typy majace w dupie to co nauczal jezus.
      i znowu kasa w pizdu pojdzie zamiast na jakis szczytny cel.
      mam nadzieje, ze jezeli bog istnieje to ukarze tych sqrw...ysynow jakims ogniem
      piekielnym wink
      • 0golone_jajka Re: no to jest przesada 22.02.06, 08:47
        Na miejscu dyrektora Tramwajów zażądałbym kilkakrotnie wyższej opłaty niż zwykle.
        A na miejscu świadomych pasażeró dopisałbym coś w stulu: a ilu męczenników zginęło za wiarę z rąk ich kolesiów z Inkwizycji?
        • aktsieta Re: no to jest przesada 22.02.06, 09:40

          łatwo liże się krzyżesmile
        • adam81w Re: no to jest przesada 22.02.06, 14:49
          ogolone . mieszkam w wawie smile wybiore sie z koleżanką tez ateistką do tramwaju
          i dopisze takie haslo smile
    • kamajkore Re: no to jest przesada 22.02.06, 13:21
      >Poznańska Kuria Arcybiskupia jest przychylna działaniom fundacji. - Nie sądzę,
      >żeby były jakieś przeciwwskazania wobec propagowania męczeństwa jako
      >chrześcijańskiego imperatywu - mówi ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik kurii. -
      >Nawet, jeśli kontekst męczeństwa jest polityczny czy religijny, nie
      >zapominajmy, że chodzi przede wszystkim o obronę wartości i realizację
      >powołania - dodaje.

      Że cooo??!!! realizację powołania i obronę wartości???
      Tłumaczenie godne szahidów i innych hezbollahów. W końcu oni też bronią swoich
      wartości i realizują powołanie.
      Taaak, gińcie jak chcecie ale nie zatruwajcie powietrza ludziom na codzień swoją
      FILOZOFIĄ ŚMIERCI.
    • wanda43 Re: no to jest przesada 22.02.06, 14:22
      Głupote można zabić tylko śmiechem.
      Ja rozumiem,ze jest bardzo wielu ludzi,ktorym religia i wiara w jakies sily
      nadprzyrodzone jest potrzebna do zycia jak powietrze, ze nie potrafią zyć bez
      przekonania o istnieniu jakiegos karzącego i nagradzającego bostwa.Ale z moich
      obserwacji wynika,ze ci religijni,przestrzegający przykazań swojego Boga i
      nakazow swojego kosciola nie manifestują religijnosci az do tego stopnia.Czynia
      to na ogol ci,ktorzy religie wykorzystują dla swoich wlasnych interesow, sami
      bedąc niewierzącymi.Dlatego sami stają sie smieszni i osmieszają religie,ktorej
      mienia sie wyznawcami.
    • adam81w Ja bym w trawajach umieścił zdjęcia zabitych przez 22.02.06, 14:48
      inkwizycję albo przymajmniej nazwiska lub liczby zabitych przes swięta
      inkwizycję .

      a do tych ludzi męczenników wiary szacunku nie mam . po co sie pchali tam gdzie
      ich nie chcą ? normalne , że to się tak skończyło
      • kamajkore Re: Ja bym w trawajach umieścił zdjęcia zabitych 22.02.06, 20:53
        > inkwizycję albo przymajmniej nazwiska lub liczby zabitych przes swięta
        > inkwizycję .
        noo swietny pomysł!

        > a do tych ludzi męczenników wiary szacunku nie mam . po co sie pchali tam >gdzie
        >
        > ich nie chcą ? normalne , że to się tak skończyło
        co prawda to prawda smile widocznie pchanie się tam gdzie cię nie chca jest częścią katolickiego etosu...?
        • kociak40 Re: Ja bym w trawajach umieścił zdjęcia zabitych 23.02.06, 02:24
          Jeśli w tramwajach mają być wizerunki męczenników, ktorzy zginęli za wiarę,
          to znaczyłoby, że to są święci i pomysł może być dobry. Oczywiście nie we
          wszystkich tramwajach, ateisi właściwie nie uszanują tego pomysłu, tylko w
          niektórych, o droższych biletach, dla wierzących. Taki tramwaj powinien być
          oznaczony np. krzyżem przy numerze i wtedy chętni do takiej jazdy w
          towarzystwie świętych, korzystaliby z tego. Jadąc do pracy, można poczekać na
          taki tramwaj aby później jadąc nim, pomodlić się podczas jazdy do tego, czy
          innego świętego, np. o to, aby liszaj nam z mordy zniknął, a ktory to pojawił
          się po wizycie w agencji towarzyskiej i teraz wygląd mamy nieszczególny. Zawsze
          można wykorzystać czas dojazdu na modlitwę, w różnych swoich zmartwieniach, nie
          tracimy czasu, jedziemy, modlimy się, może kac po niedzieli zniknie, zawsze
          jest jakaś nadzieja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka