Dodaj do ulubionych

A moze spalimy Giordano Bruno na stosie ?

20.04.06, 19:13
na pamiatke jego meczenskiej smierci . kurde katolicy tak lubuja sie w
upamietnianiu , celebrowaniu , przypominaniu ,swietowaniu co roku smierci
meczenskiej kogos ze swoich to moze i my bedziemy co roku swietowac spalenie
kogos bo nie musi to byc Giordano . Swietowac zeby upamietnic taka meczenska
ateistyczna , antyklerykalna smierc . bohatera jeszcze mozna wybrac . I bysmy
to tak swietowali jak oni swietuja rocznice smierci Jezusa . takie
swietowanie jest skuteczne bo zapada w pamiec i dziala na podswiadomosc.
Obserwuj wątek
    • nelsonek Re: A moze spalimy Giordano Bruno na stosie ? 20.04.06, 19:15
      A po co mamy sie upadabniac do tej sekty?
      • adam81w Re: A moze spalimy Giordano Bruno na stosie ? 20.04.06, 19:18
        e nie do sekty . ale wiesz katolikom by bylo lyso jakby zobaczyli co ich ludzie
        robili kiedys innym ludziom tylko za to ze ci ostatni mysleli inaczej . moze to
        podzialalo by na ich wyobraznie bo na razie to pewnie mysla o sobie ze oni
        katolicy to sa jedyni ludzie na ziemi co doswiadczali cierpienia . Przynajmniej
        ja to tak rozumiem jak oni tak ciagle mowia o tym jak ich skrzywdzil a to X a
        to Y a to Z a to ten a to tamten . kurde cos ich nie lubili smile
        • nelsonek Re: A moze spalimy Giordano Bruno na stosie ? 20.04.06, 20:01
          Po pierwsze: mow co chcesz katolicy tworza (jesli nie najwieksza, to jedna z najwiekszych na swiecie) sekte religijna.
          Po drugie: zapytaj katolika to powie Ci, ze kosciol juz przeciez przeprosil wszystkich tych, ktorzy przez kosciol cierpieli.
          Po trzecie: jestes nieouczonym ignorantem (takie stwierdzenia tez padaja)
          Po czwarte: za duzo naczytales sie Browna i powtarzasz klamstwa.
          Po piate: Bruno byl katolikiem tongue_out
          Po szoste: Ta smierc byla sluszna
          Po siodme: owczesni katolicy kochali Bruna
          Po osme: obecnie katolicy nadal kochaja Bruna.
          Po dziwiate: SPADAJ LEWAKU! tongue_out
          • adam81w Re: A moze spalimy Giordano Bruno na stosie ? 20.04.06, 20:52
            po 10 spadaj komuchu . bo kazdy lewak to komuch smile

            apropo drugiego mam kontrargument : kosciol za tych ktorzy cierpieli za wiare
            religijna tez juz porozni ludzie i organizacje przeprosili a Kosciol i kler i
            katolicy dalej przypominaja swiatu przy kazdej okazji i celebruja tych ktorzy
            cierpieli za wiare.
            • nelsonek Re: A moze spalimy Giordano Bruno na stosie ? 20.04.06, 21:04
              Troche rozumiem. Jednak jestem przekonany, ze podobne do koscielnych dzialania upadabniaja nas do tej sekty. I pewnie nie dogadamy sie w tej kwestii. Ale to zrozumiale, bo kazdy ma jakies tam swoje przekonania, w przeciwienstwie do katolikow, ktorzy powinni sluchac papy i postepowac tak jak on naucza. A jesli ktos uwaza inaczej niz Ratzinger (a poprzednio Wojtyla) to znaczy, ze nie jest katolikiem. To chyba oczywiste?smile
              • adam81w Re: A moze spalimy Giordano Bruno na stosie ? 20.04.06, 21:08
                nieno ja wiesz rzucam zartem taki pomysl.

                a my musimy sluchac papy bo jak nie to dostaniemy w pape.
                • nelsonek Re: A moze spalimy Giordano Bruno na stosie ? 20.04.06, 21:31
                  A ja polzartem odpowiadam smile
                  • kociak40 Re: A moze spalimy Giordano Bruno na stosie ? 21.04.06, 23:47
                    Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że oprócz nazw - "katolik", "protestant" itd.
                    istnieje także - "katolik zmodyfikowany" (to ja).
                    • adam81w Re: A moze spalimy Giordano Bruno na stosie ? 22.04.06, 00:27
                      oj kociak mnie tylko chodzi o to ze katolicy ciagle przypominaja komu sie tylko
                      da jacy to oni byli przesladowani , mordowani itd . tak jakby to sie tylko im
                      dzialo a np ateisci nie umierali za swoje poglady .
    • edico Re: Giordano Bruno 22.04.06, 00:36
      Przez siedem lat pobytu w więzieniach inkwizycji Bruno nabrał pewności co do
      swoich teorii i kiedy postawiono go przed sądem niczego już nie odwołał. Wyrok
      musiał być jeden: śmierć. Zarzucano mu nie tylko herezję, ale także to, że był
      nieugięty i uparty w błędzie. Bruno wysłuchawszy wyroku miał rzec: "Wy, którzy
      mnie skazujecie, bardziej być może boicie się tego wyroku niż ja". Na stosie
      Bruno nie wydał żadnego jęku ani nie okazał strachu. Ba, odsunął krucyfiks, by
      zamanifestować, że nie jest mu potrzebny żaden pośrednik, by połączyć się ze
      wszechświatem. (Warto zauważyć, że zginęła dokumentacja z procesu Giordano
      Bruno. Jej ślad urwał się bowiem w roku 1817 - w roku przeniesienia archiwum
      pontyfikalnego ze stolicy Francji do Rzymu. Jak twierdzi Croche, dokumentacja
      została umyślnie zniszczona).
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,2275
      • adam81w Re: Giordano Bruno 22.04.06, 00:38
        nieugiety i uparty w bledzie to jest kosciol.
        • edico Re: Giordano Bruno 22.04.06, 02:54
          Nieugięty i uparty to jest jego punkt widzenia na sprawy biznesu i mamony. Słów
          bark, portki cierpną a Kościół katolicki niejest w stanie zrezygnować z żadnej
          metody budowania walorów własnego dyktatu i pręgierza na wzór Rzymu, przeciwko
          któremy występowwł i doprowwdził do upadku doprowdzając do średnioweiczną Europę
          do stanu nawet nie znanego srogo ocenianej Persji. Pontyfikat JP2 w tej kwestii
          wcale nie wnióśł nic nowego oprócz aranżacji aktorskich igrzysk celujących w
          kierunku aplauzu tłumu.

          Nie przeciwstawił się żadnym błędom papiestwa a wręcz przeciwnie, w swych
          wypowiedziach nawiązywał w sposób zaowulowany do Stanowiska Kościoła i jego
          nieomylnych przedstawicieli jedyniw słusznej racji już dawno skompromitowanych
          nie tylko przez nauki kościoła (parafianom można wklepać wszystko) ale również i
          osiągnięcia naukowe, w wyniku których bledniejąca twarz coraz częściej zaczyna
          stawiać pytaniue, jaką w końcu rolę spełnia ta schizma chrześcijańska w
          społeczeństwie.

          Temat jest niezwykle trudny i z góry przegrany przez fałszerzy własnej religii.
          Nie po raz pierwszy wygrywa ciemnogród pod dyktando jakiejś tam maści
          religiantów i nie po raz pierwszy funkcjonariusze Kościoła mogą odczuć odciski
          butów na tych częściach ciała, które wg. teorii Darwina mają być przeznaczone
          dla zupełnie innych funkcji.

          Ale czy po religii, w której przewodnią rolę odgrywają korsarze, mordercy czy
          skażeni hitleryzmem można się spodziewać w sprawach moralnych czegoś innego
          oprócz demagogii?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka