Dodaj do ulubionych

Nowe wraca

16.05.06, 00:56
Znowu w TV jest wałkowana sprawa tego cudu jaki JPII dokonał na tej zakonnicy.
Ona czuje się dobrze i jak wynika ze sprawozdania o tym cudzie, to jej
koleżanki się modliły, korzystała z protekcji. Nawet przez głowę jej nie
przeszła taka myśl, że JPII może jej pomóc. Sam papież też chorował na to
samo, nie miał jednak żadnego świętego aby ten mu pomógł i niestety. Jak żył
nie znał się na tej chorobie ale widać będąc "tam", dowiedział się jak można
to leczyć i oto efekt. Zna panaceum na tą chorobę i być może to była pierwsza
próba skuteczności. Właśnie w Łagiewnikach zapadła już decyzja o budowie 4
metrowego jego pomnika, to też pewna próba. Ma być to pomnik "standard" do
szybkiego rozpowszechniania we wszystkich miastach. Słusznie, jeszcze nie
wszędzie jest. U mnie na osiedlu już stoi, ma wyciągniętą rękę, non-stop palą
się przy pomniku znicze i już pojawiają się pierwsi chętni do modlitw. Też
słusznie, jak zostanie świętym na "dobre", to te modlitwy pierwsze będą do
niego, przed konkurencją. Przy takim podejściu będzie bardzo dużo cudów
robionych przez niego, co już dawno przewidywałem, w końcu Polak, tam we
Francji to tylko proba, preludium będzie w kraju.
Obserwuj wątek
    • anzza Re: Nowe wraca 16.05.06, 01:27
      Zastanawiam sie dlaczego Ci, którzy moga "leczyc" poprzez cud innych, nie mogo
      samych siebie wyleczyc? Dlaczego JPII majac "czerwona linie" do swego szefa, ni
      poradzil sobie ze swoimi chorobami?
      Inni mu poprzedni zreszta tez nie.
    • wanda43 Re: Nowe wraca 16.05.06, 06:30
      O ile mnie pamiec nie myli,to w ktorejs ewangelii stoi napisane,jakoby Jezus
      powiedzial,aby nie wierzyc falszywym prorokom,ktorzy cuda rozne czynic będą w
      jego imieniu.
      Oznacza to,ze rozpowszechniając informacje o cudach czynionych przez JPII i
      innych, funkcjonariusze KK albo gloszą nauki jakiegos innego Jezusa,albo to oni
      są falszywymi prorokami.
    • lena_ziemkiewicz Re: Nowe wraca 16.05.06, 14:44
      A czy Wojtyła nie mógł wyleczyć jakiegoś dziecka z białaczki albo matki
      dzieciom? Musiał starą zakonnicę i to jeszcze nie z Polski? Czy dalej będzie
      leczył, czy już się zmęczył?
      • kociak40 Re: Nowe wraca 16.05.06, 20:10
        lena_ziemkiewicz napisała:

        > A czy Wojtyła nie mógł wyleczyć jakiegoś dziecka z białaczki albo matki
        > dzieciom? Musiał starą zakonnicę i to jeszcze nie z Polski? Czy dalej będzie
        > leczył, czy już się zmęczył?
        >
        >

        Ta zakonnica usługiwała mu za jego życia (coś w rodzaju służącej). Miał w
        stosunku do niej zobowiązania, chytry był dla niej, bardzo małe tz. kieszonkowe
        dawał i to jak z łaski. Dopiero jak zmarł, bo to już nic nie kosztuje,
        postanowił ją wynagrodzić, niech się jeszcze pomęczy trochę na stare lata.
        Zresztą wypróbowywać cud najlepiej jest na osobach z własnego kręgu, w razie
        czego nikt się nie dowie o niepowodzeniu. Jak się uda, to się rozgłosi, jak
        nie, to nikt się nie dowie. Zresztą to inne zakonnice się modliły, koleżanki,
        ich jest więcej i mogą zanudzać tymi modlitwami.
        • wanda43 Re: Nowe wraca 16.05.06, 20:22
          To wlasciwie do kogo one sie modlily?Do Boga,czy do JPII?A skoro JPII ją
          uzdrowil,a nie Bog,to znaczy,ze JPII silniejszy od Boga?
          Biez wodki nie razbieriosz.
          • kociak40 Re: Nowe wraca 16.05.06, 23:34
            wanda43 napisała:

            > To wlasciwie do kogo one sie modlily?Do Boga,czy do JPII?A skoro JPII ją
            > uzdrowil,a nie Bog,to znaczy,ze JPII silniejszy od Boga?
            > Biez wodki nie razbieriosz.

            Zakonnice modliły się do JPII, nie chciały Bogu zawracać "głowy" jakąś starą
            zakonnicą, Ten ma sprawy wszechświata, "czarne dziury", niewyobrażalne masy,
            interwały czasu na miarę wieczności itd. To, że zakonnica jest chora i ręka jej
            się trzęsie, to tak jakby do prezydenta państwa ktoś prośbę pisał, że kupił
            buty 46 (mój numer) i w duzy palec go uwierają, prosi o pomoc bo nie może w
            nich chodzić. Od tak małych spraw, ale ważnych dla ludzi, są przecież kandydaci
            na świętych i niech się wykazują swoją "mocą", mają czas i nic nie "popsują" w
            ważniejszych zamiarach. To, czy ta ręka będzie jej się trzęsła, czy nie będzie,
            nie ma żadnego znaczenia dla wszechświata, chyba, że czegoś nie rozumiem i może
            ma?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka