adam81w
28.05.07, 14:01
APEL DO RPD. w sprawie homoseksualizmu w bajkach (ważne!)
APEL DO RZECZNIKA PRAW DZIECKA WS. PROPAGANDY HOMOSEKSUALIZMU W BAJKACH
My - polscy rodzice, zatroskani przyszłością naszej substancji narodowej -
popieramy Pani inicjatywę baczniejszego przyjrzenia się bajkom emitowanym w
telewizji publicznej. Cieszymy się, że wreszcie resortem edukacji oraz sferą
praw dziecka, zajmują się osoby odpowiedzialne, moralne oraz posiadające
rozległą wyobraźnię, jeśli chodzi o liczne zagrożenia dla najmłodszego
pokolenia.
Niestety, w wielu koncernach filmowych i medialnych od wielu już lat dużą rolę
odgrywają homoseksualiści, którzy chcą kodować w umysłach naszych dzieci
treści zmierzające do akceptacji, a wręcz afirmacji ich postawy życiowej.
Wspomniana przez panią postać "Teletubisiów" (Twinky Winky) - poprzez noszoną
przez siebie zaczarowaną torebkę - symbolizuje zacieranie się granic między
płciami, swoisty "uniseksualizm", który nic dobrego nie może przynieść naszemu
społeczeństwu. Nie możemy poddać się fali zachodniej Sodomy naszych czasów.
W związku z powyższym, apelujemy o dokładne sprawdzenie także innych bajek -
pod względem zakodowanych w nich treści, które mogą stanowić element
propagandy homoseksualizmu i innych zboczeń. Aby uwyraźnić skalę tego
problemu, pozwolimy sobie tutaj wymienić kilka przykładowych tytułów, które
szczególnie przykuły naszą uwagę.
Powszechny niepokój odpowiedzialnych rodziców od dawna budzą "Smerfy", gdyż w
ich społeczności znajduje się tylko jedna kobieta, co może sugerować
skłonności homoseksualne pozostałych Smerfów lub praktyki poligamiczne (na
domiar złego - jeden z wybitnych teologów watykańskich - Antonio Soro - w swej
pracy badawczej doszedł do wniosku, iż bajka ta, w sposób zakamuflowany,
przedstawia historię loży masońskiej). Kolejną bajką niewątpliwie szerzącą
rozwiązłość są "Muminki", gdyż jej bohaterowie chadzają bez żadnego odzienia.
Nie można tu pominąć faktu, że ich autorka - Tove Jansson - była lesbijką.
W wielu innych bajkach znajdujemy nieprawidłowy wzorzec rodziny lub obraz jej
kompletnej atrofii. Np. "Miś Uszatek" - mimo dorosłego wieku - prowadzi
samotny tryb życia. Obawiamy się, że także "Bolek i Lolek" mogą uczyć naszych
maluchów akceptacji dla związków jednopłciowych. Dwie ostatnie egzemplifikacje
budzą szczególną przykrość, gdyż są one - przynajmniej oficjalnie - uznawane
za produkcje polskie (być może taki ich wydźwięk tłumaczy okres komunistycznej
walki z polską rodziną, w jakim powstawały).
Niemniej, należałoby mieć na uwadze niezwykle popularnego ostatnio "Shreka" i
nie dopuścić do jego emisji w szkołach, gdyż w bajce tej dochodzi do jawnej
afirmacji niedwuznacznych relacji Żwirka i Muchomorka (pamiętne - "Żwirek
kręci z Muchomorkiem"...). Wydaje się, że skłonności biseksualne przejawia
także - występujący w niej - Kot w butach.
Najokropniejszą z bajek jest jednak "Kubuś Puchatek", ponieważ poprzez obraz
Krzysia i Kubusia, może kodować w dziecięcych umysłach podświadome wyobrażenie
na temat zoofilii, które budzi zrozumienie i sympatię.
Apelujemy do Pani Rzecznik o zaangażowanie sztabu psychologów i
przeanalizowanie rzeczonych, a także innych bajek, pod wskazanym przez nas
kątem - w celu ochrony naszych dzieci, bezcennego skarbu Narodu Polskiego.
Jednocześnie wyrażamy przekonanie, że na miejscu hedonistycznych i zepsutych
bajek pochodzących z Zachodu lub zainspirowanych przez środowiska o co
najmniej niejasnym pochodzeniu - należałoby emitować w telewizji publicznej
historie z zakresu hagiografii (żywotów świętych), oczywiście w formie
odpowiednio przystosowanej do danego pułapu wiekowego. Mamy wiele wzorców
rodzimych - takich, jak św. Wojciech, św. Stanisław czy św. Kinga - więc
niedorzecznością jest czerpanie z nowomodnych, dziwacznych i - niestety -
groźnych wzorców kultury obrazkowej.
Oczekujemy na pozytywną odezwę
Z poważaniem
(tu wpisać nazwisko)
(Wysyłać na adres mailowy lub korespondencyjny RPD, dostępny w Internecie).
wiadomosci.onet.pl/1,15,11,30844200,84187929,3836871,0,forum.html