Dodaj do ulubionych

Jehowi w towarzystwie satanistow

19.08.07, 14:25
...i wyznawcow Hare Kriszna.
Ciekawe zestawienie.


wiadomosci.onet.pl/1431317,240,kioskart.html
Obserwuj wątek
    • lukatof Re: Jehowi w towarzystwie satanistow 20.08.07, 11:07
      tutaj na tym forum sie krytykuje "Kosciół katolicki" a Ty tu z takimi tekstami
      na Hare kryszna wink), przecież to bardzo postępowa grupa religijna a jeszcze
      popierana przez jakże poprawnego Owsiaka wink
    • markus.kembi Re: Jehowi w towarzystwie satanistow 20.08.07, 20:45
      Szkoda, że nie znalazło się w tym zestawieniu miejsce dla przedstawicieli pewnej
      bardzo groźnej sekty, której wybaczcie, ale nie wymienię z nazwy, a którzy
      "infekują" nawet dzieci w szkołach i przedszkolach. W dodatku wszystko odbywa
      się zgodnie z prawem, w ramach tak zwanej "nauki religii" wink
      • grgkh Czego katolicy nie wiedzą, a wiedzieć powinni 20.08.07, 22:50
        Pod tym samym artykułem jest przeogromny tekst o powyższym tytule:
        wiadomosci.onet.pl/1,15,11,33509048,91073881,4036834,0,forum.html
    • kociak40 Re: Jehowi w towarzystwie satanistow 21.08.07, 01:12


      Trzeba trzymać ręke na pulsie - tak mówi przysłowie i okazuje się
      jest słuszne.
      Świadczy o tym pewnien wyjątek z pisma ŚJ - "Strażnica".
      Cytuję dosłownie:
      pytanie - "Kiedy Bóg przestanie powoływać chrześcijan do życia w
      niebie?"
      odpowiedz - "Biblia nie podaje dokładnej odpowiedzi na to pytanie.
      Powoływanie do życia w niebie rozpoczęło się w roku 33 n.e. (dość
      późno - mój przypisek) i trwało aż do czasów współczesnych. Po roku
      1935 skupiono się głównie na zgromadzeniu wielkiej rzeszy. Nie
      możemy ustalić konkretnej daty, kiedy Bóg przestanie powoływać
      chrzescijan do życia w niebie, czas już ten jest bliski......""

      To ci historia, miejsc w niebie może wkrótce zabraknąć, tragedia.
      Nie tylko mieszkań na ziemi brakuje, ale i miejsca w niebie się
      kończą. Jak z tego wynika, jest ostatni czas na to, aby do nieba się
      jeszcze załapać. Takiej okazji nie wolno przepuscić!!!!
      • mimi134 Re: Jehowi w towarzystwie satanistow 21.08.07, 09:34
        Nie musisz sie martwićwinkBo do nieba idą tylko wybrani.I jest ich określona
        liczba -> Apokalipsa 14:1.
        A reszta ludzi będzie żyła tutaj, na ziemi ->Psalm 37:29.
        • kociak40 Re: Jehowi w towarzystwie satanistow 21.08.07, 11:34
          mimi134 napisała:

          > Nie musisz sie martwićwinkBo do nieba idą tylko wybrani.I jest ich
          określona
          > liczba -> Apokalipsa 14:1.
          > A reszta ludzi będzie żyła tutaj, na ziemi ->Psalm 37:29.

          kiedy spłacimy Panu Bogu dług - oddając ducha, po drodze do nieba
          musimy przejść niejedno piekło -> Psalm kociaka40 7:13
          • mimi134 Re: Jehowi w towarzystwie satanistow 21.08.07, 15:42
            piekło?! w dosłownym tego słowa znaczeniu?Czy Bóg który "jest miłością" ->1Jana
            4:8, może karać ludzi w ten sposób?!Nawet człowiek <stworzony na obraz Boży>
            nie może patrzeć na krzywdę drugiej osoby.Skoro my przejmujemy sie cudzą
            krzywdą,tym bardziej przejmuje sie nią doskonały Bóg! Pismo Święte nie naucza o
            wiecznych mękach w piekle.
            • kociak40 Re: Jehowi w towarzystwie satanistow 21.08.07, 18:17

              "Czy Bóg który "jest miłością" ->1Jana
              4:8," - mimi134

              Trochę dziwne stwierdzenie, zważywszy na to, że Bóg dając ziemię
              obiecaną zydom, dał im ziemię zamieszkałą przez innych ludzi.
              Kazał im wymordować mieszkańców, zrobić tz. czystki etniczne, sam
              brał udział w mordowaniu, rzucał kamieniami, przedłuzył dzień o 4
              godziny aby żydzi mogli wyrżnąć rannych w bitwie przeciwników.
              Dziwna to "miłość", raczej miłość do okrucieństwa. A sam potop?
              Może sobie to pani wyobrazić? W jakich mękach ginęły setki tysięcy
              (jak nie miliony) ludzi, starcy, kalecy, kobiety, kobiety w ciąży,
              małe dzieci, noworodki itd. Podobno sam Jezus się temu przygladał i
              nie udzielił pomocy potrzebującym (obecnie jest to karane!), widać
              mógł patrzeć na krzywdę drugiej osoby.
              • mimi134 Re: Jehowi w towarzystwie satanistow 22.08.07, 10:23
                Czy Bóg kiedykolwiek wykonał jakiś wyrok bez wcześniejszego ostrzeżenia?Tak,w
                potopie zginęło mnóstwo ludzi,ale 40 lat przed nim Noe zaczął już ogłaszać
                wyrok Boży.Bóg zna stan ludzkich serc. Musieli ci ludzie czynic naprawde wiele
                zła skoro "Bóg bolał w swym sercu" kiedy na to patrzał.Mógł zniszczyć złych
                ludzi od razu.Nawet nic im nie tłumaczac.Ale tak nie zrobił.Kazał budować Noemu
                arkę.Przez 40 lat.To spory kawałek czasu.Arka,jak na ówczesne budowle,była
                wielka,widoczana, i pewnie budziła zainteresowanie wielu.Ale to nie
                wszystko.Ogłaszł też wyrok Boży.Czyli budując arkę,przez 40 lat,głosił wyrok
                Boży,który miał być wykonany.Każdy mógł wejść do arki,gdyby tylko usłuchał
                ostrzeżenia.Usłuchało 8 osób. Widocznie tym ludziom wygodniej było żyć nie
                przestrzegając żadnych zasad,nie oglądając sie na Boga.Czy Bóg robił to z
                przyjemnością?
                Nie.Dał czas na zmiane tym ludziom.Trzeba tez pamietać,że jest On też Bogiem
                sprawiedliwym "u którego nie ma niesprawiedliwości". Jako Stwóca człowieka wie
                co dla niego najlepsze, i wymaga przestrzegania zasad które ustanowił.Tak samo
                jak żaden mądry ojciec wymaga przestrzegania zasad od swojego dziecka,nakreśla
                mu pewne granice - dla jego dobra.A my mamy dzis przykłady ze starożytności,jak
                wspomniany przez pana potop.Odnośmy więc z nich pożytek.
                • kociak40 Re: Jehowi w towarzystwie satanistow 22.08.07, 18:49

                  Szanowna Pani mimi134

                  Bardzo dobrze, że wypowiada się Pani na forum, każde przekonanie
                  jest warte wypowiedzi. Nie odpowiedziała Pani na pierwszą część
                  mojej wypowiedzi, tej w sprawie "ziemi obiecanej". To jest coś w
                  podobie jakby ktoś podarował Pani mieszkanie i kazał zabić
                  dotychczasowych mieszkańców i dał prawo do tego zabójstwa. Pani
                  traktuje zapis biblijny jako "rzeczywistą" prawdę, jako podręcznik
                  swoistej historii, a jest to przekaz ponad 40 osób i to bardzo
                  długiego czasu rozciagnietego na wiele wieków. Zapis ten należy
                  traktować jako odniesienie alegoryczne, a nie rzeczywiste. Wracając
                  do tego "potopu", jest ponad 10 milionów gatunków zwierząt, ludzie
                  zamieszkiwali cały glob ziemski, nie było środków łacznosci ani
                  środków przekazu na odległość. Wymiary arki znamy, może Pani
                  wyznaczyć jej kubaturę oraz wypór i jak mogła być obciazona. Nie ma
                  mozliwosci pomieszczenia takiej ilości zwierząt i ludzi aby jak
                  pisze - "każdy mógł wejść do arki". Jak podaje Biblia, woda pokryła
                  najwyższe szczyty gór, czyli musiała pokryć glob ziemski na wysokośc
                  minimum 9 km do góry. Wystarczy wiedza z podstawówki aby wiedzieć,
                  że to niemozliwe. Glob ziemski mając swój kręt (zasada zachowania
                  krętu) przy takiej zmianie momentu bezwładności (przemieszczenie
                  mas) musiałaby zwolnić swoje obroty i to w takim stopniu, że dzień
                  mógłby trwać lata, a nie godziny. Mamy nienaruszalne prawo
                  zachowania energii i masy (mozemy uznać to prawo jako prawo boskie)
                  i nie ma mozliwości aby nagle taka ilośc wody mogła się pojawić aby
                  zakryć najwyższe szczyty (Himalaje ~ 8 880 m). Nie można fantazji
                  jakiegoś człowieka, który pisząc zapis biblijny i nie mając pojecia
                  o wymiarach globu ziemskiego, przyjmować i rozpatrywać jako prawdę i
                  to w szczegółach. Jeśli twórcą tak mądrych praw przyrody jest Bóg,
                  to nie można kpin sobie robić z tych praw.
    • yggdrasill_1987 Kilka słów o ŚJ 22.08.07, 21:04
      Na początku wakacji odbywałem praktyki w szpitalu na oddziale chirurgicznym i
      przez przypadek usłyszałem na sali operacyjnej rozmowę dwóch anestezjologów.
      Jeden z nich, wyraźnie zdenerwowany, opowiadał o sytuacji, jaka zaistniała
      chwilę wcześniej. Otóż przywieziono pacjentkę, która wymagała natychmiastowego
      zabiegu, jednak jej mąż, świadek jehowy, nie chciał podpisać zgody na operację,
      ponieważ na tym świstku papieru nie było informacji, że nie będzie przetaczana
      krew... W skrócie - nie myślał o zdrowiu i życiu żony, tylko o jakichś
      idiotycznych dogmatach swojej religii. Kochał bardziej swojego zafajdanego
      jehowę niż żonę. Dopiero kiedy wspomniany wcześniej anestezjolog napisał
      odręcznie na zgodzie odpowiednią notkę na temat transfuzji, facet podpisał. Po
      czym oburzył się, kiedy lekarz stwierdził, że nie wyda zlecenia na badanie grupy
      krwi. Takie badanie było przecież niekonieczne.

      Resztę dnia spędziliśmy nieźle wkurzeni na tych debili, którzy zabraniają
      wykonywania podstawowych czynności mogących uratować życie.
      • gwiezdna.matylda Re: Kilka słów o ŚJ 15.09.07, 20:22
        Ten świat byłby piękniejszym miejscem, gdyby ludzie pamiętali że "żadna religia
        nie jest ważniejsza niż ludzkie szczęście" ( cytując Buddę Siakjamuniego).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka