Dodaj do ulubionych

Rozpoczynam przygodę z Tunezją.

12.10.06, 15:22
Witam wszystkich,
w dniu 19.10 jadę na wycieczkę do Tunezji. Wyjazd kupiłem dzisiaj tj.12.10 w
krakowskim BP Sunny Holiday .Organizatorem 7 dniowego wyjazdu jest jak się
później okazało BP EXIM, wybrałem Hotel Hannibal 5* HB . Czy dobrz zrobiłem
stwierdzę po powrocie ?
amar
Obserwuj wątek
    • moonbeauty Re: Rozpoczynam przygodę z Tunezją. 12.10.06, 17:29
      Czy hotel jest w centrum, blisko sklepów? Jesli nie to z opcją HB wydasz
      mnóstwo na hotelowe picie, bo nie będzie Ci się chciało codziennie jechać
      taksówką po wody, soki itp. Jeżeli hotel w centrum - nie ma problemu.
      • amar54 Re: Rozpoczynam przygodę z Tunezją. 18.10.06, 08:08
        Witam,
        tych zadowolonych i tych rozczarowanych pobytem w Tunezji.
        Jutro rozpoczynam przygodę z Tunezją .
        Z dobrym nastawieniem jadę zdobywać nowe doświadczenie.
        Pozdrawiam
        amar
      • Gość: Sas Re: IP: *.net81.citysat.com.pl 18.10.06, 20:51
        Hotel położony jest między Port el Kantawi a Sosse. Jadąc z Sosse do
        Portu ,mozna go zobaczyc z drogi -wygląda imponująco .Co do zaopatrzenia to
        nawet gdybyś w jeździła codziennie / co nie jest konieczne / to taryfy są
        bajecznie tanie . Za kurs z hotelu Magazin Generale w Sossei z powrotem
        zapłacisz ok. 7 dinusiuw = 15 zł .[Pochodzisz po Sosse , zrobisz duże zakupy i
        i na trzech colach będziesz miała zapłaconą taryfę . Pozdrawiam Sas
        • amar54 Re: 19.10.06, 08:18
          Witam,
          to już dziś. Spakowany gotów do wyjazdu z nadzieją na dobry i ciekawy
          wypoczynek . Po powrocie tj.26.10.06 zdam krótką relację z pierwszej mojej
          wizyty w Tunezji.
          Pozdrawiam
          amar
          • Gość: nigrra relacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 19:32
            czekam na twoja relacje z podrozy.Widze ze byles barzdo optymistycznie nastawiony,i o to chodzi!wiecej takich ludzi!!!Z takim nastawieniem nie sadze zebys wrocil rozczarowany, ale czekam na relacje. P.S.Ja jechalam z podobnym nastawieniem i wrocilam baaaardzo zadowolona!
            • amar54 Re: relacja 29.10.06, 16:52
              Witajcie,
              Tak jak napisałem w tytule rozpocząłem przygodę z Tunezją . Opiszę wrażenia z
              mojego – naszego pobytu w Tunezji .
              Na początek fakty dotyczące wyjazdu:
              1. organizator BP EXIM ,
              2. wyjazd kupiony przez internet w Sunny Holiday ,
              3. termin wyjazdu 19.10-26.10.2006 r., wylot z W-wy linie Tunisair,
              4. hotel Hannibal 5 * (sieć El Hanna) , opcja wyżywienia HB,
              5. cena dla 2 osób 2356 zł (wyjazd kupiony na 4 dni przed wylotu i
              przepłacony o około 200zł bo u pośrednika).
              Z powodu braku miejsc w samolocie na wyjazdy 7 dniowe z Gdańska , musieliśmy
              dojechać do Warszawy aby o godz.17.30 odlecieć do Tunezji. Samochód
              zostawiliśmy na parkingu (Parking Lotnisko) w niedalekiej odległości od
              lotniska gdzie gwarantowali nam bezpłatny dojazd i odbiór po powrocie. Po
              otrzymaniu od przedstawiciela BP EXIM na lotnisku biletów, wouchera na transfer
              i hotel oraz ubezpieczenia skierowaliśmy się do odprawy bagażowej ( 18 kg na
              osobę w bagażu zasadniczym i 5 kg w podręcznym ) a następnie do paszportowej.
              Czas do odlotu wypełniliśmy robiąc zakupy w strefie bezcłowej . Ceny alkoholi
              za 1 litr J.Walker(red) – 49 zł, Ballantine-53 zł, Metaxa – 52 zł . O
              godz.17.00 otworzyli bramkę do samolotu ,po sprawnym zapakowaniu kompletu
              pasażerów Airbus 319 Lini Tunisair poderwał się do lotu .Wszystko punktualnie i
              bezstresowo . W trakcie lotu został podany posiłek oraz napoje, wydano również
              do wypełnienia karty wizowe ( bardzo ważna uwaga nie należy zgubić małego jej
              odcinka który przy odprawie zostanie nam wręczony jest on niezbędny przy
              wylocie ) i po około 3 godzinach spokojnego lotu wylądowaliśmy w Monastir . Po
              odprawie paszportowej udaliśmy się po bagaże które w dość szybkim czasie się
              pokazały . Zaraz obok był sklep bezcłowy z alkoholami, wszedłem aby sprawdzić
              ceny butelka litrowa Ballantine – 12.5 EURO (promocyjna cena) , piwo w małych
              puszkach niemieckie 1 EURO ., a więc ceny zbliżone do naszych na lotmisku w W-
              wie. Po przekroczeniu strefy odpraw bagażowych (nikt nic nikomu nie sprawdzał)
              pokazało się stanowisko BP EXIM , sprawnie skierowywano wszystkich
              przyjeżdżających do ponumerowanych autobusów . Transfer do naszego hotelu w
              Port El Kantaoui trwał około 1,5 godziny , po drodze mieliśmy możliwość
              zobaczenia położenia innych hoteli w miejscowości Sousse i jako ostatnie 2
              osoby opuszczaliśmy autobus. Przedstawicielka BP ograniczyła się do wskazywania
              drogi do recepcji i podania terminu spotkań z rezydentami w konkretnym hotelu .
              Nie zajmowała się zakwaterowaniem przyjezdnych stwierdzając iż posiadamy
              woucher który należy oddać w recepcji i to wystarczy. Nie komentuję tego
              rodzaju postępowania bo nie wiem jakie są tam zwyczaje. O godzinie 22.00
              znaleźliśmy się pod drzwiami hotelu , mimo iż na schodach znajdował się portier
              ( Boy ) , sami musieliśmy zadbać o dostarczenie bagaży do recepcji ( sic hotel
              5*). Szybkie wypełnienie kart meldunkowych i z paszportami w garści do PANA W
              RECEPCJI .
              I TU POPEŁNIŁEM MÓJ BŁĄD . Licząc na przychylność wsparłem prośbę o dobry
              pokój 10 $ - otrzymaliśmy pokój o nr 342 . Tu moja rada – pozostaw turysto
              bagaże przy recepcji i nich nikt ich nie niesie do pokoju ( boy hotelowy
              wykazuje w tym momencie bardzo dużą aktywność) , obejrzyj go dokładnie wraz z
              widokiem z balkonu czy też tarasu i dopiero wtedy podejmuj decyzję. Czy spełnia
              on twoje oczekiwania czy też nie. Tak przygotowany idź do recepcji i
              ewentualnie negocjuj dopłatę ( nie większą niż 10 –15 $ ). Pamiętaj wspierasz w
              ten sposób kieszeń recepcjonisty a nie hotel , a więc negocjuj twardo i
              uparcie .
              Na posiłek nie załapaliśmy się w związku z tym hotel proponuje w ostatni dzień
              pobytu darmowy lunch w barze ( dotyczy to tylko i wyłącznie hotelu Hannibal
              Palace ).
              Cali szczęśliwi mając klucze w garści i bojem hotelowym za plecami idziemy do
              pokoju za który dodatkowo (w ciemno ) zapłaciłem . Optymistycznie nastawieni
              sprawdzamy wyposażenie naszego pokoju , widok z tarasu (ciemno niebo
              zachmurzone) mało co widać , zrzucamy jesienne okrycia aby w letnich ubraniach
              zwiedzić okolicę hotelu jak i sam hotel . Hotel z wielkim holem i również
              wielką recepcją na podłogach marmury na ścianach obrazy i wszystko ładnie
              oświetlone. Cała infrastruktura tzn. bary sale gier znajdują się na parterze i
              są rozmieszczone na planie koła w którego środku mieści się patio z drzewami i
              kwiatami . Osobiście zaskoczyła mnie cisza i spokój tego miejsca , niewiele
              osób w barach i klubie nocnym mimo ogromu hotelu . Faktycznie jeżeli ktoś szuka
              rozrywek i wieczornych zabaw to nie w tym miejscu , życie nocne ( dotyczy
              rozrywek) w tym hotelu nie istnieje .Takie były nasze pierwsze spostrzeżenia .
              Po odwiedzinach w porcie jachtowym oraz w centrum miejscowości wracamy do
              pokoju pełni nadziei na lepszy dzień następny .
              Ranek wita nas zachmurzonym niebem z ochotą do płaczu (oczywiście z nieba).
              Widok z tarasu niespecjalny ale da się przeżyć , ściana pawilonu , dach baru
              wraz z kominami od wyciągów kuchennych i daleko w oddali morze.
              Toaleta poranna i szybko na śniadanie aby nie tracić cennego czasu . Plan na
              pierwszy dzień ułożony – nie ma możliwości opalania się , a więc
              decyzja „idziemy w miasto” . Zdając klucz w recepcji otrzymujemy niespodziewaną
              propozycję od recepcjonisty czy nie zamienimy pokoju na lepszy . Daje nam
              klucz abyśmy mogli go obejrzeć nr 485 . Idziemy w inne skrzydło hotelu a ma on
              ich sześć , wyposażenie to samo TV, lodówka , łazienka z suszarką do włosów i
              bidetem ,sypialnia z dużym małżeńskim łożem ale widok z tarasu zapierający dech
              w piersiach - bezpośrednio na port jachtowy i dalej morze . Jadąc windą do
              recepcji mamy dylemat czy warto i za ile ta zamiana . Nasze dylematy rozwiał
              recepcjonista określając swoje oczekiwania na 60 $ . Po wybuchu śmiechu nawet
              nie przystąpiliśmy do negocjowania ceny .
              Opis hotelu i uwagi co do pobytu w nim opisałem już w części Tunezja-hotele i
              nie będę do tego wracał.
              Mówi się iż „góra z górą się nie zejdzie” spotkałem znajomych ,którzy
              postanowili spędzić krótki urlop w Tunezji i to w tym samym hotelu (oni mieli
              więcej szczęścia przylecieli rano bezpośrednio z Gdańska). Parę zdań co
              słychać i oni udali się do swojego pokoju odpoczywać po całonocnej jeździe .
              Nie chcąc marnować więcej czasu dokonaliśmy wymiany $ na walutę miejscową oraz
              wynajęliśmy sejf 10DT + 10DT kaucji zwrotnej , wszystkich tych operacji
              dokonuje się u przedstawiciela banku ,który jest w hotelu . Kurs wymiany był
              korzystniejszy w hotelu niż w kantorach w mieście.
              Przed hotelem na głównej ulicy co chwila zatrzymywała się żółta taksówka z
              ofertą przejazdu. Jedną z nich wybraliśmy wcześniej ustalając cenę za 4 DT
              dojechaliśmy z Port El Kantauoi do Mediny (stare miasto) Sousse .
              Medina to przede wszystkim rynek - bazar z wszelkiego rodzaju towarami
              nastawiony szczególnie na niedoświadczonego turystę, u którego jeszcze brak
              rozeznania w cenach i można od niego uzyskać większą zapłatą za wystawiony
              towar . Tak jak robiliśmy to w Egipcie pierwsze dni poświęcamy na poznawaniu
              nowych miejsc oraz cen przedmiotów bez angażowania się w targowanie . Miłym
              zaskoczeniem dla nas byłą znacznie mniejsza nachalność sprzedawców niż to
              obserwowaliśmy na targ w Hurgadzie , Asuanie czy w Luksorze .
              Zwiedzać specjalnie w Sousse nie ma co , więc po 2 godzinach pobytu na Suku i
              kupieniu kart pocztowych pieszo ruszyliśmy w kierunku powrotnym .
              Porównywaliśmy położenie „naszego hotelu” w stosunku do mijanych , w kilku
              przypadkach zaglądaliśmy do ich wnętrz , aby w przyszłości mieć możliwość
              dokonanie trafnego wyboru gdy zdecydujemy się tam tzn. do Tunezji wrócić. W
              południe pogoda poprawiła się i w pełni można było korzystać z kąpieli
              słonecznych i nie tylko . Szybko wróciliśmy do hotelu ,korzystając ponownie z
              t
              • amar54 Re: relacja 30.10.06, 19:29
                cdn.
                Szybko wróciliśmy do hotelu ,korzystając ponownie z taksówki , wcześniej
                uzupełniając zapasy wody mineralnej w sklepie.
                Pomiędzy Souse a Port El Kantaoui kursuje rodzaj pociągu na kołach , można go
                zatrzymać w każdym momencie wystarczy machnąć ręką do dyspozycji są również
                dorożki niektóre bardzo fantazyjne .
                Basen i plaża hotelowa nie powalają na kolana swoją wielkością . Ilość leżaków
                i parasoli była wystarczająca .
                Leżaki i parasole bezpłatne ale materac to wydatek rzędu 2,5 DT dziennie ,
                zaobserwowałem że wszyscy mają swoje ręczniki i nie mam pojęcia czy można je
                tam wypożyczyć i za ile . Oba obiekty czyste ,obsługa nie jest nachalna na
                składanie zamówień . Urokom spędzenia czasu na słońcu nie było końca tylko
                zbliżający się termin spotkania z Rezydentką zmusiło nas do opuszczenia okolic
                basenu.
                Znając szczegóły oferty wycieczek fakultatywnych naszym jedynym celem na
                spotkaniu było ich wykupienie , zdecydowaliśmy się na dwie „Tunis i Cartagina”
                oraz sławiona przez wszystkich „Sahara” . Koszt „Sahary” to 189 DT lub 148
                $ a Tunisu to – 65 DT lub 51 $ . Przy obowiązującym kursie wymiany 1$= 1,322
                DT nie opłacało się płacić za wycieczki w $ . Krótki 7 dniowy termin naszego
                pobytu wymusił decyzje aby wycieczkę do Tunisu wybrać w sobotę alternatywny to
                wtorek oraz „Sahara” niedziela / poniedziałek ewentualny wykluczony środa /
                czwartek . Spotkanie z Panią Rezydent trwało około 2 godzin wraz z zbieraniem
                przez nią opłat za wycieczki i bezpośrednio z niego poszliśmy uzupełnić kalorie
                podczas obiado-kolacji . Zrzucanie nadmiaru kalorii nastąpiło podczas spaceru
                do centrum rozrywkowego miasteczka i nad urokliwe „śpiewające fontanny” .
                Powrót do pokoju wczesny gdyż o 7.00 wyjazd na wycieczkę do Tunisu . Małe co
                nie co , na zemstę czy przeciwko niej i po pełnym wrażeń dniu sen.

                Pozdrawiam
                amar
                • Gość: moonbeauty Re: relacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:13
                  185 DT za wycieczkę na Saharę to bardzo dużo. Ja płaciłam 155 DT. 2,5 DT za
                  materac to też dużo - w moim hotelu były za darmo. Ile płaciłeś za hotel za 7
                  dni? Ja płaciłam 2700zł za 14 dni hotel**** z all incl.
                  • Gość: Sas Re: do moonbeaty IP: *.net81.citysat.com.pl 31.10.06, 09:28
                    Wszystkie wycieczki na Saharę oscylują w okolicach 190 din. Twoje 155 din to
                    zapewne cena bez dopłat / wielbłądy , jeepy. i takie tam /, a nawet gdyby to
                    czy 30 din róznicy to bardz dużo / 75 zł/. Materac to Miałes policzony w cenie
                    hotelu / moim zdaniem 7 dni za 2700 -to jest bardzo dużo/. A kazdy początkujacy
                    turysta wyjezdzający do Tunezji wie, że opcja all- to porażka .Sas
                    • motylanoga71 jesli ALL to porazka to ja zycze sobie 31.10.06, 13:54
                      wiecej takich porazek.

                      A od siebie polecam hotel Primasol Golden Beach (4*) z AI.
                      Tydzien ok 1700 PLN
                      • Gość: Sas Re: jesli ALL to porazka to ja zycze sobie IP: *.net81.citysat.com.pl 31.10.06, 14:51
                        Jezeli jedziesz do Tunezji po to zeby się WRESZCIE najeśc to oczywiscie tak ,
                        pod warunkiem ,że masz apetyt w 40 st . Co do picia to w hotelach -bardzo ubogi
                        menu , a na mieście co chcesz i na co Masz ochote w cenach niższych niż w
                        Polsce . W hotelach 3* w górę prawie zawsze na wyposażeniu hotelowego pokoju
                        jest lodówka.No ,ale to oczywiście moje zdanie. Sas
                        • motylanoga71 Re: jesli ALL to porazka to ja zycze sobie 31.10.06, 15:22
                          nie najesc tylko nie myslec ze zeby zjesc musze szukac "czystego" lokalu,
                          majac ALL w Golden Beach zawsze mozna bylo cos przekasic wiec czlowiek sie nie
                          nazeral. Roznica miedzy Golden Beach a np Rosa Beach w cenie byla ok 200 PLN, i
                          nie musisz sie ukrywac z przynoszeniem wody z miasta czy innych napojow bo masz
                          to wszystko kiedy chcesz na miejscu.
                          Zgadzam sie ze jesli chcesz zwiedzac opcja ALL jest bez sensu. Jesli chcesz
                          odpoczac od zgielku i ruchu (tak jak ja) i nie myslec o tym ze cos trzeba kupic
                          bo niema taka opcja to swietny wynalazek.
                          • Gość: Sas Re: do motylanoga71 IP: *.net81.citysat.com.pl 31.10.06, 18:49
                            Masz racje dla tych którzy wypoczynek w Tunezji sprowadzaja do opcji pokój ,
                            stołówka , basen i z powrotem - all jest O.K .Dlatego nigdy nie kupuję all. Sas
                            • motylanoga71 Re: do Sas 31.10.06, 20:23
                              naprawde jestes tak ograniczony czy tylko udajesz ?

                              Zaloze sie ze w czasie mojego pobytu w T. mialem wiecej ruch niz ty. To dla
                              Ciebie moze nie do wyobrazenia ale mozna w pokoju tylko spac, a caly dzien
                              spedzac aktywnie na plazy. Siatkowka, pilka nozna i wodna, basen, dart, boule,
                              strzelanie z luku, yoga itp. A ze nie trzeba przy tym uprawiac podchodow z
                              ochrona (wnoszenie jedzenia i picia) oraz obzerac sie wieczorami i rano na zapas
                              to do ciebie i tak nie dotrze.

                              Uwielbiam takich wszystkowiedziacych kolesi. Idz , ponapinaj sie w piaskownicy
                              • Gość: Sas Re: do motylonoga71 IP: *.net81.citysat.com.pl 01.11.06, 13:46
                                To prawda -nie wyobrazam sobie piłki noznej . siatkówki , strzelania z łuku
                                itp uprawianych cały dzień / zwłaszcza między 11. 00 a 15.00 na tynezyjskiej
                                plazy./ Główki nie naświetliło ?/ Mieszkaliśmy w El Hana Beach , sklep
                                spozywczy był na przeciwko tak że choć bym chciał to z podchodów nici . Zakupy
                                robilismy na bieżąco i nie tylko my - hotelowy regulamin tego nie zabraniał ,
                                po to była w pokoju lodówka. Nie wiem co to obrzerstwo , w czasie posiłków
                                jadlem żeby sie najeść . Ty zapewne ŻARŁEŚ/ bo zapłacone -PRZEPLACONE./. Co do
                                puenty to widze ,że z braku merytorycznych argumentów zaczynają Ci migotać
                                przedsionki . Sas
                                • motylanoga71 Re: do motylonoga71 01.11.06, 14:41
                                  Gość portalu: Sas napisał(a):

                                  > To prawda -nie wyobrazam sobie piłki noznej . siatkówki , strzelania z łuku
                                  > itp uprawianych cały dzień / zwłaszcza między 11. 00 a 15.00 na tynezyjskiej
                                  > plazy./ Główki nie naświetliło ?/

                                  "drogi" Sas, widzisz roznice miedzy lipce a koncem pazdziernika ? tak w Tunezji
                                  jak w PL ? Jesli tak to wyobraz sobie ze bylem w tym drugim terminie


                                  > po to była w pokoju lodówka. Nie wiem co to obrzerstwo , w czasie posiłków
                                  > jadlem żeby sie najeść . Ty zapewne ŻARŁEŚ/ bo zapłacone -PRZEPLACONE./.

                                  zapewne bys sie zdziwi, i zapewne jesli doszloby do konfrontacji oko w oko
                                  spieprzabys az milo :) nie ma to jak napinac sie w necie panie wszystkowiedzacy

                                  C
                                  • Gość: Sas Re: do motylonoga71 IP: *.net81.citysat.com.pl 01.11.06, 17:35
                                    Już nie jesteś śmieszna TYLKO ŻAŁOSNA -porównując temp w Polsce i w Tunezji.
                                    Średnia temp lipca jest tylko nieco / 5 st/ wyższ a od temp października/
                                    Pogoda Tunezja/. Drugą część Twoich wypocin nie skomentuję BOM NIEPONIAŁ .
                                    Mysle,ze jednak NAŚWIETLIŁO . sAS
                                    • Gość: young man Re: do motylonoga71 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 19:03
                                      haahahaha

                                      5 stopni

                                      hahahahahaha dobre hahahahah

                                      srednio hahahaha

                                      srednio jesli idziesz z psem na spacer to macie po 3 nogi hahahah
                                      • Gość: Sas Re: do young man IP: *.net81.citysat.com.pl 01.11.06, 20:18
                                        Zapraszam na portal - Pogoda Tunezja . Poczytaj , później pośmiejemy się
                                        razem -oczywiście z Ciebie . Jezeli tak Cię śmieszą fakty to może pośmiejesz
                                        sie razem z panem doktorem .I nawet z tym psem ci nie wyszło - bo nie mam psa.
                                        Sas
                              • Gość: aga Re: do Sas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 11:53
                                ty motylanoga sie zes rzeczywiscie nabiegal w tym Golden...resort jak sie
                                patrzy:-))) moje podwórko wieksze...a i animatorzy w Rosa Beach-no znacznie
                                lepsi..poza tym ty byłes raczej w *** Golden Beach, a ja za Rosa**** 2 tyg
                                zaplacilam 1300 zeta..wiec nie bylo to 200 zeta róznicy.
                                a All przeszo mi po Egipcie...rzeczywiscie jedzenie nie do przejedzenia...potem
                                na zmiany chodzilismy juz tylko z dzieckiem, alkohol..wiadomo-nie do
                                picia..tyle ze z napoi full sie korzystało. a jak wiadomo All w Tunezjii to
                                porazka przy egipcie czy innych kretach..wiec sam sobie odpowiedz
                                ALLglobetrotterze
                    • Gość: moonbeauty Re: do moonbeaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 20:36
                      Sas czy Ty potrafisz czytać? 2700 ZA 14 DNI NIE ZA 7! All porażką? Nie sądzę,
                      nie musiałam przynajmniej codziennie wyprawiać się po wodę i inne rzeczy do
                      sklepu a potem wnosić zamaskowane do hotelu - niczym tajny agent;) Uważam że
                      każdy ma prawo wyboru - nie chcesz all to nie bierzesz i tyle.
                      • olusia2284 nieźle :) 31.10.06, 20:40
                        2700 zł za dwa tygodnie ?? Ja dałam 1700 za dwa tygodnie w najlepszym chyba 3*
                        hotelu w Sousse, co prawda z HB ,ale to w zupełności wystarcza i jestem
                        zadowolona z pobytu bardzo :) Przy all to chyba bym tam przytyła :)Ale wszyscy
                        biora tak jak lubią :) Pozdro
                      • Gość: moonbeauty Re: do moonbeaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 20:41
                        A co do napychania się - może ludzie tacy jak Ty, którzy nie uprawiają wielu
                        sportów i nie są aktywni wytrzymają od 8 do 19 bez jedzenia. A rzeczywiście
                        napychanie się śniadaniem na zapas żeby wytrzymać do kolacji - to jest bardzo
                        zdrowe. Porażka. Poza tym może Ty lubisz hotele w centrum, w hałasie - ja nie
                        muszę. Nie miałabym ochoty codziennie wybierać się taxi do centrum i tachać ze
                        sobą kilka litrów wody dziennie. Wolę w tym czasie popływać. Rzeczywiście
                        jestem bardzo leniwa i nic nie robię na wakacjach. Byłam na Saharze, w Tunisie,
                        w Sousse, na wycieczce statkiem. Nigdy nikogo nie obrażam jesli bierze hb. I
                        dlatego nie życzę sobie by ktoś obrażał mnie za wybranie all.
                        • Gość: moonbeauty Re: do moonbeaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 20:44
                          Olusia - Twoja cena jest adekwatna do hotelu *** z hb. Moja - do hotelu **** z
                          all. Masz rację - każdy bierze to co lubi. Ja jestem osobą bardzo aktywną jeśli
                          chodzi o sport - wypijam ogromne ilości wody;) A mój mąż po prostu ma tak
                          genialną przemianę materii że lubi i może dużo zjeść. Dlatego bierzemy all.
                          Każdy powinien wybrać hotel, miejsce, opcję hb lub all zgodnie ze swoimi
                          oczekiwaniami i upodobaniami:) I nie ma sensu się kłócić:)
                          • olusia2284 Re: do moonbeaty 31.10.06, 20:53
                            to prawda, faceci więcej zjedzą :) Ja też baaardzo dużo piłam wody mineralnej,
                            dlatego troche żałowałam że nie wzięłyśmy all, ale obok hotelu był sklepik z
                            bardzą tanią wodą, więc zaopatrywałam się w nim :) Dlae mnie to troche za drogo
                            2700 na 2 tyg z all ... :( Ale są też hotele gdzie z all wychodzi niecałe 2000
                            zł ... no ale to juz jak kto woli :)
                            • Gość: moonbeauty Re: do moonbeaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 20:59
                              Olusia ja ze Skanes do sklepu musiałabym jechać taxi a na to szkoda mi czasu.
                              Chciałam go maksymalnie wykorzystać. Jak masz hotel w centrum obok sklepów - to
                              probem z głowy. Ale ja koniecznie musiałam mieć korty tenisowe ;) czy 2700 to
                              dużo...hmmm napewno znajdzie się taniej, ale my z tego hotelu byliśmy tak
                              zadowoleni że nie żałuję tej kasy. Dla mnie all to wygoda a dla mojego męża
                              konieczność hehe;)
                              • amar54 Re: do moonbeaty 01.11.06, 08:17
                                Witam,
                                niektórym czytelnikom phorum pomyliły się posty.
                                Czyż by to były kłopoty z czytaniem zez zrozumieniem treści i tytułu.
                                Z poważaniem
                                amar

                                • karolcia_24 juz jutro hihihihi 01.11.06, 13:37
                                  AMAR ciagnij to dalej tak jakos mi sie dobrze czytalo:))) a wy sio z tego watku
                                  albo idzcie w slady AMARA!!! Ja jutro rozpoczynam swoja przygode lecac na djerbe
                                  nie obejdzie sie rowniez bez zwiedzenia poludnia Tunezji :) pozdrowionka...
                        • Gość: sAS Re: do moonbeaty IP: *.net81.citysat.com.pl 01.11.06, 14:18
                          Oprócz tego że ktoś jest OGRANICZONY to nie obrazasz . Sas
                      • Gość: Sas Re: do moonbeaty IP: *.net81.citysat.com.pl 01.11.06, 13:50
                        Posypuję głowę popiołem ,rzeczywiście nie 7 a 14. Co do reszty obstaje przy
                        swoim a Ty dalej udowadniaj ,ze BIAŁE jest CZARNE.Sas
                        • amar54 Re: do moonbeaty 02.11.06, 13:30
                          Witam,
                          tych zadowolonych i tych co na nie.
                          Zaśmiecanie założonych tematów jest dla niektórych celem samym w sobie ,
                          powodującym wycofanie się z tego phorum wielu osób , które potrafiły coś od
                          siebie napisać, swoje wrażenia , opinie i odczucia.
                          Coraz częściej śmieci w wątku dla samego autora stają się niezrozumiałe ,
                          odbiegają od zasadniczego tematu i nie wnoszą nic wartościowego dla tych co
                          zamierzają odwiedzić ten kraj.
                          Z coraz większą niechęcią otwieram te strony widząc nienawiść dla tych co byli
                          i mają ciekawe informacje do przekazania.
                          To jest ciemna strona naszej polskiej natury zwana zazdrością ( dlaczego on
                          anie ja ).
                          Zraziłem się do strony o Egipcie i te same osoby potrafią obrzydzić stronę
                          Tunezji.
                          Byłem , widziałem mam swoją opinię o tym kraju nie muszę się dzielić
                          informacjami z tymi którzy ich potrzebują i z tymi którym im są nie potrzebne.
                          Ja do tych krajów będę wracał innym pozostawiam mapę.
                          Z poważaniem
                          amar


                          • Gość: mortadela Re: do moonbeaty IP: *.aster.pl 02.11.06, 14:53
                            A czym się zrażać,tym , że koniecznie trzeba wszystko chwalić , wtedy dopiero
                            forum jest nudne , bo jak wynjdywać nowe formy zachwytu , lub jak udawać znawcę
                            (np.sas).
                            • Gość: Sas Re:do mortadela IP: *.net81.citysat.com.pl 02.11.06, 16:52
                              Nigdy nie kreowalem sie na znawce Tunezji . Jedyna forma tunezyjskich
                              kilmatów , która bardzo cie podnieca to problem żylaków w odbycie oraz
                              lesbijskie zabawy . W tym temacie to naprawde jestes ZNAWCĄ . Nie kazdemu słuzy
                              twoja rynsztokowa wierszowka , NO ELE JAKI PAN TAKI KRAM. sAS
                              • Gość: do sasia Re:do mortadela IP: *.aster.pl 07.11.06, 19:50
                                No cóż ,może kiedyś docenisz , jak dopadnie cię choroba (jestem proktologiem_.
                  • Gość: derwisz15 Re: relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 10:38
                    Jeśli płaciłeś za Saharę 155 DT to z jakiego biura?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka