Dodaj do ulubionych

aborcja narodzonych raz jeszcze

06.01.04, 15:36
bo się wywiązała dyskusja nie na temat:

pierwsze państow, które zalegalizowało zabijanie nienarodzonych to ZSRR,
drugie, to III Rzesza

obydwa te państwa na szeroką skalę przeprowadzały też aborcję innych osób,
którzy nie byli godni, by za siebie sami mogli podejmować decyzję

więc za Żydów decyzję o tym, że nie powinni żyć, podjął Hitler; nie chciał
bowiem komplikować życia Niemców, nie chciał kłopotu i kazał go usunąć

naród wybrany noszony był w łonie narodu niemieckiego i potem stamtąd usunięty
Obserwuj wątek
    • Gość: No i co z tego? Re: aborcja narodzonych raz jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 15:45
    • e_wok Zielony 06.01.04, 16:05
      sprawdź może co oznaczają słowa, których używasz, bo tak to pleciesz bez sensu.
      Nie wystarczy sztucznie przewartościować słowa, żeby zaczęły co innego
      oznaczać. Jeśli nie wierzysz - poczytaj Szekspira.
      • zielony2004 Re: Zielony 06.01.04, 16:32
        e_wok napisała:

        > sprawdź może co oznaczają słowa, których używasz, bo tak to pleciesz bez
        sensu.
        >
        > Nie wystarczy sztucznie przewartościować słowa, żeby zaczęły co innego
        > oznaczać. Jeśli nie wierzysz - poczytaj Szekspira.


        bardzo mądra wypowiedź

        ludzie myślą, że zmienią słowa i zmienią postać rzeczy

        a rozerwanie szczypcami jest rozerwaniem szczypcami

        ludzie protestujący przeciwko kopaniu psa nie protestują przeciwko bezgłośnemu
        zabójstwu dziecka i duszy matki

        to przykre, ale na szczęście, nie wszycy zieloni są tacy
        • e_wok Re: Zielony 06.01.04, 16:42
          Nie : ludzie myślą tylko ty myślisz. A zabójstwo jest zdefiniowane w kodeksie
          karnym.
          • agrafek Re: Zielony 06.01.04, 17:13
            e_wok napisała:

            > Nie : ludzie myślą tylko ty myślisz. A zabójstwo jest zdefiniowane w kodeksie
            > karnym.
            >
            Hm. Rozumiem chęć powoływania się na autorytety, nie nawołuję też do negacji
            obowiązującego prawa. Chciałbym tylko nadmienić, że nie zawsze i nie wszędzie
            jest ono takie samo. W dzisiejszej "Wyborczej" ("Armia Boga") pojawia się
            informacja, że sąd w USA orzekł iż zabójca kobiety w ciąży jest winien dwóch
            zabójstw.
            pozdrawiam.
            • Gość: EWOK Re: Zielony IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 17:50
              Owszem, zgoda, a ja chcialam nadmienic, ze np. swiety Augustyn twierdzil, ze
              dusza plodu plci meskiej ksztaltuje sie w okolicach 6 tygodnia, a dziewczynki -
              3 mies (jesli pomieszalam terminy to prosze mnie poprawic, w kazdym razie nie
              byl to w przypadku zadnej z plci "moment poczecia"). Jak widac sporo osob - i
              teraz i wczesniej - wyrazalo na ten temat rozne zdania.
              • zielony2004 Re: Zielony 06.01.04, 17:58
                swiety Augustyn mial prawo się mylić, przeczytaj ostatnią Frondę, może
                rzeczywiście się mylił i chce to powiedzieć?


                poza tym kiedyś nie było badań USG
                • Gość: EWOK Re: Zielony IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 18:09
                  A obraz USG pokazuje dusze? W takim razie sprzet musi byc inny dla katolikow,
                  inny dla agnostykow i inny dla freudystow. A dla hinduistow? No, to jest
                  wyzwanie dla konstruktora.
                  • zielony2004 Re: Zielony 06.01.04, 18:15
                    nie żartuj sobie

                    skąd wiesz, że Augustyn się nie mylił? nikt nie jest nieomylny, ani pappież,
                    ani Matka Teresa

                    tym bardziej ja, czy ty

                    i myślę, że skoro nie wiem, czy płód, dziecko, czy jakich słów użyjemy, czy ma
                    duszę, czy je boli, to może lepiej nie ryzykować?

                    • e_wok Re: Zielony 06.01.04, 18:17
                      zielony2004 napisał:

                      > nie żartuj sobie
                      >
                      > skąd wiesz, że Augustyn się nie mylił? nikt nie jest nieomylny, ani pappież,
                      > ani Matka Teresa

                      No to juz wiadomo, ze nie jestes katolikiem.


                      >
                      > tym bardziej ja, czy ty
                      >
                      > i myślę, że skoro nie wiem, czy płód, dziecko, czy jakich słów użyjemy, czy
                      ma
                      > duszę, czy je boli, to może lepiej nie ryzykować?

                      Skoro masz swiadomosc, ze sie mozesz mylic to dlaczego chcesz swoje poglady -
                      byc moze mylne - narzucic innym ludziom?
                      >
                      • zielony2004 Re: Zielony 06.01.04, 18:26
                        a dlaczego miałbym być katolikiem? a może jestem muzułmaninem, a może ateistą?

                        czy uważasz, że tylko katolicy bronią życia nienarodzonych?


                        ja nikomu nie narzucam moich poglądów

                        jak dla mnie, możesz mieć poglądy, że należy zabijać Żydów, Arabów, katolików,
                        obcinać kobietom łechtaczki, czy mówić cokolwiek innego

                        ja tylko chcę, by prawo nie zezwalało na wprowadzanie tego w życie
                        • Gość: Klarysa Re: Zielony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 18:31
                          Weż wszystkie dzieciaki ze śmietników i te kiszone w beczkach na wychowanie i
                          bądź szczęśliwy.Amen.Pozdrowienia od prymitywnej Klarysy.
                          • zielony2004 Re: Zielony 06.01.04, 19:10
                            klaryso, nie unos sie

                            chyba nie wierzysz w to, ze jesli zezwoli sie na aborcje, to nie bedzie
                            wyrzucania dzieci na smieci, katowania ich, czy innego zla?

                            poczytaj sobie dokladnie prase w ktoryms z krajow, gdzie jest - np. Wielkiej
                            Brytanii - dowiesz sie ciekawych rzeczy - tam tez sa "dzieci niechciane" i z
                            tego powodu katowane

                            czy dlatego nalezy zalegalizowac prymityw i najnizsze zadze czlowieka?
        • Gość: Klarysa Re: Zielony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 16:50
          A jak wygląda zamordowana dusza?Nie widziałam,jak dotąd!
          • Gość: EWOK Klarysa IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 17:54
            posluchaj kogos, kto sie nazywa Anastacia - jesli faktycznie inspiruje sie
            soulem, jak twierdzi, to to co z nim robi swoim skrzeczacym glosem, nazwalabym
            morderstwem :-)
            • Gość: Klarysa Re: Klarysa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 18:06
              Dobra ,idę słuchać ,co Anastacia zrobiła z soulem ;)
        • nglka Re: Zielony 06.01.04, 17:11
          zielony2004 napisał:


          > bardzo mądra wypowiedź
          > ludzie myślą, że zmienią słowa i zmienią postać rzeczy
          > a rozerwanie szczypcami jest rozerwaniem szczypcami
          > ludzie protestujący przeciwko kopaniu psa nie protestują przeciwko bezgłośnemu
          > zabójstwu dziecka i duszy matki
          > to przykre, ale na szczęście, nie wszycy zieloni są tacy

          Kopenia psa niszczy "psią" psychikę i co najważniejsze: BOLI a pokaż Ty mi
          chłopie płód kilkutygodniowy, który czuje ból, który czuje cokolwiek, który
          myśli i kocha? Różnica jest ogromna.
          • zielony2004 Re: Zielony 06.01.04, 17:50
            Gdy szary metal wstrząs bólem przeszyje
            w krzyk niemy się wsłuchaj – ja przecież już żyję !
            Ja czuję wrażliwie, jak człowiek, tak samo
            Jak możesz ! Nie pozwól ! Ratuj mnie mamo !
            Ratuj mnie mamo w swej życia rozterce
            Pod Twoim sercem moje jest serce
            Ono jak Twoje bije tak samo
            Czyż tego nie czujesz, najdroższa mamo ?
            Pozwól świat ujrzeć w troskach powodzi
            Ja życie Twe szare tak chcę Ci osłodzić
            Chcę w oczy Ci patrzeć, swą rączką Cię trącić
            W twym życiu wystarczy maleńki mi kącik.
            Krzyk niemy tak płynie z istoty poczętej
            do świata, do serc, które są obojętne.
            • Gość: EWOK Re: Zielony IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 18:01
              "Gosciu, siadz pod mym lisciem, a odpocznij sobie
              nie dojdzie cie tu slonce, przyrzekam ja tobie..."

              Czytasz jakies ksiazki Zielony? Czytasz... zwloki??????
              • zielony2004 Re: Zielony 06.01.04, 18:16
                Gość portalu: EWOK napisał(a):

                > "Gosciu, siadz pod mym lisciem, a odpocznij sobie
                > nie dojdzie cie tu slonce, przyrzekam ja tobie..."
                >
                > Czytasz jakies ksiazki Zielony? Czytasz... zwloki??????

                nie rozumiem
                • Gość: EWOK Lopatologicznie IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 20:22
                  Jesli zacytowany przez ciebie wiersz (grafomanski zreszta bardzo) ma byc
                  dowodem na uczucia plodu to wiersz Kochanowskiego (nieporownywalnie lepszy),
                  zacytowany przeze mnie jest jak najbardziej dowodem na czlowieczenstwo
                  drzewa - w tym wypadku lipy (o ile sie nie myle to jest program podstawowki).
                  Mordujemy drzewa przerabiajac je na papier - ergo czytajac Fronde czytasz
                  zwloki pomordowanych drzew.
            • kochanica.francuza Re: Zielony 06.01.04, 18:07
              zielony2004 napisał:

              > Gdy szary metal wstrząs bólem przeszyje
              > w krzyk niemy się wsłuchaj – ja przecież już żyję !
              > Ja czuję wrażliwie, jak człowiek, tak samo
              > Jak możesz ! Nie pozwól ! Ratuj mnie mamo !
              > Ratuj mnie mamo w swej życia rozterce
              > Pod Twoim sercem moje jest serce
              > Ono jak Twoje bije tak samo
              > Czyż tego nie czujesz, najdroższa mamo ?
              Nie.
              > Pozwól świat ujrzeć w troskach powodzi
              > Ja życie Twe szare tak chcę Ci osłodzić
              Dziecko nie osłodzi mojego życia, wręcz przeciwnie...
              > Chcę w oczy Ci patrzeć, swą rączką Cię trącić
              No, chyba nie tylko ...
              > W twym życiu wystarczy maleńki mi kącik.
              Wcale nie taki malutki...co kolega zielony wie o wychowywaniu dzieci?
              > Krzyk niemy tak płynie z istoty poczętej
              > do świata, do serc, które są obojętne.
              • zielony2004 Re: Zielony 06.01.04, 18:18
                tak, tylko jeśli wprowadzimy relatywizm, to tym tropem ja mogę powiedzieć, że
                ja nie będę czuł tego, jeśli cię zabiję

                a świat bez ciebie będzie piękniejszy i dla mnie bardziej wygodny

                dlaczego mnie za to karać?
                • nglka Re: Zielony 07.01.04, 12:46
                  zielony2004 napisał:

                  > a świat bez ciebie będzie piękniejszy i dla mnie bardziej wygodny

                  Pojmij człowiecze rzecz następującą, być może dotychczas nazbyt swe słowa
                  okrajałam. Płód jest płodem tak jak jajko jest jajkiem. Gdyby płód był
                  człowiekiem jajko nazywane by było kurą, czyż nie? Gdyby kilkutygodniowy płód
                  czuł ból - większość nie zdecydowałaby się na aborcję.
                  Pozwól, że zacytuję, może to trafi do Cię:

                  "
                  1. 12 - tygodniowy płód odczuwa ból.

                  F A Ł S Z.

                  Na tym etapie rozwoju mózg składa się ze szczątkowego wzgórza i rdzenia
                  kręgowego, a większość komórek mózgowych jeszcze się nie rozwinęła. Bez kory
                  mózgowej nie można otrzymywać bodźców bólowych.

                  2. Płód podczas aborcji wykonuje przeraźliwe ruchy w akcie obrony.

                  F A Ł S Z.

                  W tym stadium rozwoju możliwe są tylko odruchy ruchowe - takie jak u organizmów
                  jednokomórkowych, bez udziału świadomości i cierpienia.

                  3. Podczas aborcji płód ma otwarte usta w geście przerażenia.

                  F A Ł S Z.

                  Eksperci od echografii stwierdzili, że na obrazie pokazywanym przy pomocy
                  ultradźwięków ( takim właśnie filmuje się dokonywanie przerywania ciąży od
                  wewnątrz ) nie da się uchwycić wizerunku ust, jeżeli można nazwać tak ich początki.

                  4. Płód wydaje niemy krzyk.

                  F A Ł S Z.

                  Krzyk wymaga obecności powietrza w drogach oddechowych, a jak wiadomo, płód nie
                  ma nawet wykształconych samych dróg.

                  5. Płód czuje jak my wszyscy.

                  F A Ł S Z.

                  W tym stadium rozwoju posiada on tylko zawiązki organów i nie jest zdolny ani do
                  życia poza organizmem kobiety ani do świadomego myślenia, z punktu widzenia
                  medycyny nie jest więc dzieckiem, lecz organizmem we wczesnym stadium rozwoju,
                  który potencjalnie może stać się dzieckiem."

              • Gość: Piter Re: Zielony IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 08.01.04, 04:36
                A skąd ty to wszystko wiesz?
                Oj, twoja zapalczywość zalatuje mi próba zagłuszenia wyrszutów sumienia...
                • Gość: Piter??? Re: Zielony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 12:17
                  Paru ludzi ,oprócz ciebie oczywiście ,skończyło ,albo kończy medycynę.
                  • Gość: Piter Re: Zielony IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 09.01.04, 10:33
                    I oczywiście oni mają monopol na wszechwiedzę i jedynie słuszną prawdę.
                    Jak Józef Stalin na przykład.
          • Gość: Piter Re: Zielony IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 08.01.04, 04:34
            Ciągnąc dalej ten tok rozumowania, mozna dojść do wniosku, że np. można
            bezkarnie zabijać pijanych. Bo "pokaż mi dziewczyno pijanego do
            nieprzytomności, który czuje ból, który czuje cokolwiek, który myŚli i kocha.
            Różnica jest ogromna". Oczywisciw między pijanym a psem.
            I to nas dzieli - my (zwolennicy obrony zycia) kierujemy sie wartościami, wy
            (kazdy chyba wie co tu wpisać)- "relatywizmem moralnym".
            I tyle.
            • nglka Piter 08.01.04, 15:01
              Kościół w zamierzchłych czasach wywołując wojnę w Imię Boga również twierdził,
              że kieruje się uczuciami. Hitler również kierował się uczuciami wybijając
              większość Żydów - troszczył się o dobro swojego narodu więc schowaj Piterze
              swoje uczucia do kieszeni.
              Ja kieruję się w przeciwieństwie do Ciebie rozumem i nie zamykam oczu na fakty
              medyczne, obchodzi mnie los zdeterminowanej i porzuconej ciężarnej we wczesnej
              ciąży, Ty się kierujesz własnymi uczuciami a mi zależy na uczuciach CZŁOWIEKA
              czyli kobiety ciężarnej a nie płodu, który nic nie czuje. Jeśli ty jego życie
              stawiasz ponad życie kobiety, która jest bez środków do życia - to gratuluję
              wyobraźni (a raczej jej braku) mimo wszystko proponuję, byś zajrzał do tych
              podręczników z zakresu szkoły podstawowej, odpowiednia wiedza na pewno Ci nie
              zaszkodzi.
              Pozdrawiam.
              • Gość: Piter Re: Piter IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 09.01.04, 11:08
                Tak, tak!
                Kosciół = Hitler. Pieknie!
                A ja mam schowac swoje uczucia do kieszeni, bo Ty sobie tak życzysz. I
                oczywiscie Ty kierujesz sie rozumem, a ja pozostałem na poziomie Koscioła =
                Hitlera. Nieźle to ujęłaś, oczywiscie nie formułując wprost.
                I jeszcze ta sugestia, że mnie nie obchodzi los "przuconej ciężarnej". Z tego
                jasno wynika, że tylko Ty masz monopol na ludzkie uczucia, a ja (czy szerzej,
                obroncy życia) sa tak naprawdę zimnymi draniami, którzy de facto mają w nosie
                los "porzuconych ciężarnych".
                Dyskusja na takim poziomie (jeszcze na dodatek, nic o mnie nie wiedząc tak
                sobie mnie obrażasz - m.in. te podręczniki z podtawówki) oczywiście nie
                doprowadzi do niczego, gdyz, mało, ze nie podejmujesz dyskusji z moimi
                argumentami, to jeszcze próbujesz zdeprecjonować moją osobę. Oczywiście
                rozumiem, że w Twoim środowisku będzie to powód do chwały ("ale dokopałam
                skretyniałemu "prolajfowcowi"), ale przez obserwatora spoza Twojego kręgu może
                to być oceniane nieco inaczej.
                Tak czy siak gratuluję dobrego mniemania o sobie, choc nie życzę wytrwania w
                wierze w ZŁO, gdyż zabijanie jest, było i bedzie złem.
                I dzięki za porównanie mnie do Hitlera. Jeśli brak argumentów, to niech bedzie
                i Adolf.
    • zielony2004 Re: aborcja narodzonych raz jeszcze 06.01.04, 17:55

      www.silentscream.org/video1.htm
      pewnie widzieliscie, ale mozecie zobaczyc raz jeszcze

      czy rzeczywiscie nie czuje bólu?

      to co, że jak kopany pies nie skamle?
      • Gość: Klarysa Re: aborcja narodzonych raz jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 18:15
        Aha,fajnie ,tym filmem straszyli 12 letnie dziewczynki w podstawówce,między
        innymi mnie.Zielony,a tamta Twoja śpiewogra mordowanego płodu ma jakąś wersję
        hip -hopową?No wiesz,taką:
        "Co ty kurwa odpierdalasz,
        ale z ciebie pojebana stara,
        ginokolog jest twym wrogiem,
        a aborcja jest nałogiem
        Yo! matha fucka ,urwę ci ptaka!"
        • zielony2004 Re: aborcja narodzonych raz jeszcze 06.01.04, 18:22
          ale jesteś prymitywna

          popierasz zabijanie, prawda

          NIE, to nie prawda

          ty nie popierasz zabijania, jesteś obojętna - jest ci wszystko jedno

          każdy powinien siedzieć w domu i robić to, co mu się podoba

          to twoja sprawa
          • Gość: Klarysa Re: aborcja narodzonych raz jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 18:27
            Aż jad uszami sie z Ciebie wylewa!Ja tylko zapytałam o wersję hip-hopową , a ty
            mnie od razu wyzywasz od prymitywów.Twoja dziewczyna,bądź kobieta też jest tak
            zielono-ekologiczna,że nie używa prezerwatywy,hormonów,wkładki,deo-provery
            itp....To ci jazda!Ale rozumiem,św.Augustyn to poleca.koniec zabawy,idę
            pracować nad degeneratami ,czyli korepetytować takowych.
            • zielony2004 Re: aborcja narodzonych raz jeszcze 06.01.04, 19:06
              proszę o przykład

              u mnie jad? to ty dziellisz ludzi za lepszych i gorszych

              tych, którym dajesz korepetycje za gorszych, prawda ("degeneraci")

              dla mnie wszyscy ludzie są równi - niewżne, czy Matka Teresa, czy kobieta,
              która zabiła własne dziecko - gangster, czy jego ofiara; wszyscy są stworzeni
              na obraz i podobieństwo...

              pozdrawiam cię
    • tad9 pytanie do Ewok 06.01.04, 20:28
      Ewok - jaki jest właściwie Twój pogląd na temat aborcji i statusu płodu? Nie
      pamiętam, byś kiedyś przedstawiła go jasno. Mogę zgadywać na podstawie tego, co
      piszesz, ale po wypadku z Barbinator nie chcę tego robić. Proszę więc o
      wyjaśnienie.
      • e_wok Re: pytanie do Ewok 06.01.04, 20:54
        tad9 napisał:

        > Ewok - jaki jest właściwie Twój pogląd na temat aborcji i statusu płodu? Nie
        > pamiętam, byś kiedyś przedstawiła go jasno. Mogę zgadywać na podstawie tego,
        co
        >
        > piszesz, ale po wypadku z Barbinator nie chcę tego robić. Proszę więc o
        > wyjaśnienie.

        Twojej deklaracji na ten temat tez sobie nie przypominam. Ale moze mam
        dziurawa pamiec. A zatem...?
        • tad9 Re: pytanie do Ewok 07.01.04, 16:06
          e_wok napisała:


          > Twojej deklaracji na ten temat tez sobie nie przypominam. Ale moze mam
          > dziurawa pamiec. A zatem...?

          Człowiek od poczęcia. Obecna ustawa może być - jako kompromis - choć nie mam
          nic przeciw jej zaostrzeniu.
          • Gość: Tad??? Re: pytanie do Ewok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 16:08
            A co sądzisz o obowiązkowej kastracji idiotów?
            • tad9 Re: pytanie do Ewok 07.01.04, 20:07
              Gość portalu: Tad??? napisał(a):

              > A co sądzisz o obowiązkowej kastracji idiotów?

              Nie bój się. Jestem przeciw.
              • Gość: Hm... Re: pytanie do Ewok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 21:07
                Nie dziwię się ,że jesteś przeciw.Jako zainteresowany,musisz być przeciw
                temu,by Cię okaleczyć.
          • e_wok Re: pytanie do Ewok 07.01.04, 16:15
            tad9 napisał:

            > e_wok napisała:
            >
            >
            > > Twojej deklaracji na ten temat tez sobie nie przypominam. Ale moze mam
            > > dziurawa pamiec. A zatem...?
            >
            > Człowiek od poczęcia. Obecna ustawa może być - jako kompromis - choć nie mam
            > nic przeciw jej zaostrzeniu.

            No to w pierwszej części się zgadzamy. Z tym, że ja uważam to za mój prywatny,
            osobisty pogląd, a Ty, jak się zdaje, nie masz nic przeciwko narzucaniu go
            innym.
            • tad9 Re: pytanie do Ewok 07.01.04, 20:08
              e_wok napisała:


              > No to w pierwszej części się zgadzamy.

              To znaczy, że uważasz, iż człowiek zaczyna się od poczęcia?
              A co z aborcją?
              • e_wok Re: pytanie do Ewok 07.01.04, 20:24
                tad9 napisał:


                >
                > To znaczy, że uważasz, iż człowiek zaczyna się od poczęcia?
                > A co z aborcją?

                WIERZE w to, ze plod jest istota ludzka od momentu poczecia. Podobnie jak
                wierze w istnienie Boga, w chrzescijanskim sensie, ale to nie oznacza, ze
                uwazalabym za sluszne wprowadzenie ustawy nakazujacej wszystkim obywatelom
                polskim byc chrzescijanami i wierzyc w Boga, w ktorego ja wierze.
                • Gość: BD Re: pytanie do Ewok IP: 195.136.36.* 08.01.04, 12:01
                  Witam,

                  e_wok napisała:

                  > WIERZE w to, ze plod jest istota ludzka od momentu poczecia. Podobnie jak
                  > wierze w istnienie Boga, w chrzescijanskim sensie, ale to nie oznacza, ze
                  > uwazalabym za sluszne wprowadzenie ustawy nakazujacej wszystkim obywatelom
                  > polskim byc chrzescijanami i wierzyc w Boga, w ktorego ja wierze.

                  To dwa pytania:

                  Czy gdyby pedofilia kazirodcza była na skutek jakieś prawnej patologii
                  dozwolona, to nie walczyłabyś o jej zniesienie? Bo przecież nie wszyscy muszą
                  wierzyć, że jest ona szkodliwa - są nawet organizacje walczące o jej
                  legalizację (np. amerykańska NAMBLA). Innymi słowy - czy nie czujesz
                  specjalnego dyskomfortu widząc, że inni legalnie zabijają tych, których Ty
                  uznajesz za istoty ludzkie.

                  Jest jeszcze inna problematyczna kwestia. Otóż, wbrew obiegowym opiniom,
                  problem zbawienia dzieci abortowanych nie jest sprawą jasną. Dziecko
                  ochrzczone, które umarło idzie do nieba, zgodnie z nauką katolicką. Ale dziecko
                  abortowane - to nie jest jasne. Może ono nie oglądać Boga. Czy ten problem -
                  podobnie jak powyższy, też Cię nie dręczy.

                  Wiem też, że szanujesz naukę Papieża, zwłaszcza w kwestii praw kobiet ;-) Czy
                  to, że Ojciec Święty uważa legalną aborcję za największe nieszczęście
                  wspołczesnych czasów, a jej legalizację za przejaw cywilizacji śmierci też nie
                  wzbudza Twojego zastanowienia.

                  Summa summarum: czy Twoja tolerancja i poparcie dla 'neutralności
                  światpoglądowej państwa' nie są przypadkiem dla Ciebie duża ważniejsze niż Twój
                  katolicyzm?

                  pozdrawiam,

                  BD

                  P.S. Uprzedzając ew. pytanie, to mój pogląd na aborcję dokładnie pokrywa się z
                  poglądem tada.
                  • e_wok Re: pytanie do Ewok 08.01.04, 12:34
                    To ja Tobie zadam pytanie,którego niestety nie potrafię sformułować mniej
                    górnolotnie - czy jesteś w stanie uświadomić sobie wszystkie możliwe
                    nieszczęścia, które mogą stać się udziałem nieplanowanych dzieci, których
                    rodzice nie chcieli, lub wręcz nienawidzili od chwili, gdy dowiedzieli się o
                    ich istnieniu? I wszystkie możliwe nieszczęścia, których doświadczą dzieci,
                    które urodzą się kalekie. Jesteś w stanie przyjąć na siebie odpowiedzialność
                    arbitralnego stwierdzenia - tak, w tych wszystkich wypadkach, dla tych
                    wszystkich dzieci LEPIEJ jest, jeśli się urodzą, co więcej zrobię wszystko, co
                    mogę, żeby się urodziły, nawet jeśli tylko do nieszczęścia i cierpienia. Innymi
                    słowy "ich krew na nas i na dzieci nasze". Ja na przykład nie czuję się na
                    siłach, bo przeczuwam, że większość ludzkich nieszczęśc mnie przerasta.


                    Nie żyjemy po to, żeby jeść. Jemy po to, żeby żyć.
                    • Gość: BD Re: pytanie do Ewok IP: 195.136.36.* 08.01.04, 13:48
                      Witam,

                      e_wok napisała:

                      > To ja Tobie zadam pytanie,którego niestety nie potrafię sformułować mniej
                      > górnolotnie - czy jesteś w stanie uświadomić sobie wszystkie możliwe
                      > nieszczęścia, które mogą stać się udziałem nieplanowanych dzieci, których
                      > rodzice nie chcieli, lub wręcz nienawidzili od chwili, gdy dowiedzieli się o
                      > ich istnieniu? I wszystkie możliwe nieszczęścia, których doświadczą dzieci,
                      > które urodzą się kalekie.

                      Bardzo cieszę się, że pojawiła się właśnie taka odpowiedź. Choć smuci mnie
                      (szczerze), że wygłosiłaś ją właśnie Ty :-/

                      Jeśli chodzi o dzieci kalekie od urodzenia. Cóż, moja Mama jest jednym z
                      najlepszych specjalistów w Polsce od długotrwałej opieki nad osobami
                      niepełnosprawnymi. Dlatego znam co nieco temat i wiem jak bardzo opinie i
                      wyobrażenia ludzi zdrowych obiegają od faktów. Jeśli wydaje Ci się, że dzieci
                      kalekie od urodzenia są z tego powodu bardzo nieszczęśliwe - to właśnie, tylko
                      Ci się tak wydaje... Rodzice - to co innego.

                      Problem jest zresztą szerszy. W psychologii słynne jest badanie, w którym
                      okazało się, że zadowolenie z życia osób z tetraplegią (porażeniem
                      czterokończynowym) w kilka lat po wypadku, jest niemal takie samo jak
                      zadowolenie osób, które wygrały główną nagrodę na loterii w kilka lat po
                      wygranej. To się nazywa "hedonic treadmill".

                      Co do ogólnej nuty tematu - czy nie powinniśmy się zgodzić na to, że lepiej dla
                      niektórych byłoby aby się nie urodzili. Powiem tyle - przeraża mnie takie
                      podejście, stawia ono nas w roli utylitarystycznego demiurga. Kto daje Ci prawo
                      decydowania za kogoś, by lepiej nie żył?

                      To może - i proszę, nie zarzucaj mi demagogii, bo tu jej nie ma - zezwalać na
                      zabijanie dzieci z zespołem Downa po urodzeniu, np. w sytuacji gdy błędnie
                      przeprowadzono diagnozę prenatalną. A co zrobić z tymi nieodpowiedzialnymi
                      osobami, które są biedne a ciągle rodzą dzieci - może ich przymusowo
                      sterylizować? Bo skoro decyzję o tym, by ktoś lepiej nie żył niż żył ma
                      podejmować rodzic, to czemu nie ma jej podejmować państwo i czemu tylko wobec
                      płodów, a nie np. dzieci czy osób dorosłych.

                      > mogę, żeby się urodziły, nawet jeśli tylko do nieszczęścia i cierpienia.
                      > Innymi słowy "ich krew na nas i na dzieci nasze".

                      Wybacz, ale używanie tego cytatu w tym kontekście to nieładnie mówiąc p..nie
                      farmazonów.

                      By nie przeciągać dyskusji w nieskończoność. To nie jest tak, że np. nie widzę
                      problemu dzieci z rodzin patologicznych i dobrze mi się gada i głosi górnolotne
                      sądy. Problem jest i - przyznaję - nie robię za nic by to zmienić - jestem
                      trochę moralistą gawędziarzem, może wręcz hipokrytą.

                      Uważam jednak - że w tej dyskusji właściwego rozwiązania nie podpowiadają
                      emocje czy sentymentalne deklaracje o nieszczęściach nie do udźwidnięcia, ale
                      po prostu trzeźwe sformułowanie problemu - np. odpowiedzi na pytanie, czy mamy
                      prawo decydować za innych, by lepiej się nie urodzili. I jakie są konkewencje
                      odpowiedzi "tak". Tylko tyle i aż tyle. Sentymentalizm to najgorszy wróg i
                      rozumu i moralności.

                      pozdrawiam,

                      BD
                      • Gość: EWOK To całkiem proste IP: 213.241.18.* 08.01.04, 14:03
                        Możesz Ty decydować, nie ma problemu. Pod jednym wszakże warunkiem, że to Ty
                        poniesiesz konsekwencje - w przypadku np. kalekiego dziecka także i koszty, a
                        może ewentualne pretensje "to po co ja się w ogóle urodziłem?".
                        Pierdolenie farmazonów , piszesz? Rozumiem, że sam uważasz się za hipokrytę,
                        ale jeśli masz już przekląć to chociaż się nie czaj i nie czaruj, że kurwa nie
                        jest kurwą, jeśli się użyło tylko dwóch słów zamiast wszystkich pięciu. A co do
                        kontekstu użytego przeze mnie cytatu - jest poprawny, odnosi się, tak jak w
                        pierwotnym kontekście do przyjęcia odpowiedzialności za cierpienie niewinnego
                        człowieka.
                        • Gość: BD Re: To całkiem proste IP: 195.136.36.* 08.01.04, 14:27
                          Witam,

                          Gość portalu: EWOK napisał(a):

                          > Możesz Ty decydować, nie ma problemu. Pod jednym wszakże warunkiem, że to Ty
                          > poniesiesz konsekwencje - w przypadku np. kalekiego dziecka także i koszty, a
                          > może ewentualne pretensje "to po co ja się w ogóle urodziłem?".

                          Masz rację. Niech każdy ponosi koszty sam. Nas to nie obchodzi, a jak się
                          zacznie, pasożyt niedpowiedzialny, narzucać to wszak go wtedy można np.
                          zastrzelić. Korwin Mikke to mięczak przy Tobie, EWOK.

                          Życzę dalszego bujania w obłokach dziwnej mieszanki sentymenalizmu z
                          hardcorowym liberalizmem. Jak chcesz, podam Ci na priva namiary na dobry dom
                          opieki dla dzieci upośledzonych. Wpadniesz tam i zobaczysz ile z nich zadaje
                          pytanie "to po co ja się w ogóle urodziłem"...

                          > kontekstu użytego przeze mnie cytatu - jest poprawny, odnosi się, tak jak w
                          > pierwotnym kontekście do przyjęcia odpowiedzialności za cierpienie niewinnego
                          > człowieka.

                          "Niezgoda przyjęcia odpowiedzialności za cudze cierpienia" to doskonała nazwa,
                          dla niezbyt poprawnie politycznie konstrukcji "świety spokój". Choć ja bym
                          pomyślał nad krótszą nazwą. Patos może zostać.

                          pozdrawiam,

                          BD
                          • e_wok Drogi BD 08.01.04, 14:40
                            Dyskusję można zamknąć następującym podsumowaniem : BD tak dalece wie, co jest
                            dla ludzi dobre, że będzie się starał im to narzucić wszystkimi możliwymi
                            sposobami i unikał jakiejkolwiek refleksji na temat tego, czy rzeczywiście wie,
                            albo czy na pewno etyczne jest przerzucanie na innych odpowiedzialności za
                            swoje spokojne święte sumienie. Serdecznie Ci gratuluję braku wątpliwości, bo
                            ja (ale ja w ogóle, jak już stwierdzono, mam moralność do kitu) ciągle się
                            jeszcze nad różnymi sprawami zastanawiam, a zdarza mi się też dochodzić do
                            wniosku (niepojęte, niepojęte !), że może nie mam prawa narzucać innym swoich
                            poglądów i swojej woli, żeby zostały one uszanowane pod karą pozbawienia
                            wolności.
                            • Gość: BD Kpisz czy o drogę pytasz? IP: 195.136.36.* 09.01.04, 09:34
                              Witam,

                              e_wok napisała:

                              > Dyskusję można zamknąć następującym podsumowaniem : BD tak dalece wie, co
                              > jest dla ludzi dobre, że będzie się starał im to narzucić wszystkimi
                              > możliwymi sposobami i unikał jakiejkolwiek refleksji na temat tego, czy
                              > rzeczywiście wie,albo czy na pewno etyczne jest przerzucanie na innych
                              > odpowiedzialności za swoje spokojne święte sumienie

                              Wybacz EWOK, ale albo utraciłaś zdolność rozumienia tekstu pisanego, albo
                              bezczelnie usiłujesz postawić sprawę na głowę. Właśnie dlatego, że uważam, iż
                              nie wiem co jest dla ludzi dobre, jestem bezwględnym przeciwnikiem aborcji. Ty
                              natomiast najwyraźniej wiesz, że lepiej dla wielu ludzi by się nie urodzili -
                              to jest najbardziej skrajny przykład przesądzania za innych "co jest dla nich
                              dobre".

                              > nie mam prawa narzucać innym swoich poglądów i swojej woli, żeby zostały one
                              > uszanowane pod karą pozbawienia wolności.

                              Zdawało mi się, że nasza dyskusja w tym wątku dotyczyła sytuacji kogoś, kto ma
                              się narodzić, a nie penalizacji aborcji. Ale może mi się zdawało...

                              pozdrawiam,

                              BD
    • sanitariusz Re: aborcja narodzonych raz jeszcze 07.01.04, 20:55
      dla uzmysłowienia okrutnej hipokryzji tzw."walczących feministek" przytoczę
      przykład :
      Pani Barbara L , doradzająca w sprawach społ. Panu Prezydentowi RP , głosi
      hasło "uwolnić karpia na Święta - ulżyć jego cierpieniom " ;
      jednocześnie w sprawie aborcji uważa ,że "brzuch to prywatna sprawa kobiety" ;
      cóż , i karp i nienarodzone dziecko nie mają głosu ;
      ale karpia widać , a Nienarodzonego nie , więc decyzję o Jego uśmierceniu
      łatwo podjąć ;
      samozadowolenia i spokojnego sumienia wszystkim zwolennikom aborcji..........
      • e_wok Pobozne zyczenie 07.01.04, 21:05
        zeby tak urodzone dzieci doswiadczyly choc czesci tej troski i uwagi, jaka
        poswieca sie nienarodzonym - jakby to bylo pieknie...
      • Gość: Anarchistyczny Wed Re: aborcja narodzonych raz jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 21:05
        ale karpia widać , a Nienarodzonego nie , więc decyzję o Jego uśmierceniu
        > łatwo podjąć ;


        Anarchistyczna Federacja Wegetarian wydała na Ciebie wyrok.Jeszcze raz tkniesz
        kawałek mięsa i nie żyjesz!To nasza wiara!
      • nglka Re: aborcja narodzonych raz jeszcze 08.01.04, 00:39
        Dziwi mnie fakt, że człowiek tak oczytany (a przynajmniej sprawiasz takie
        wrażenie ale jak myślę - mylne) nie zdaje sobie sprawy z prostego faktu - karp
        żyje samodzielnie, czuje ból i ma świadomość istnienia, czuje strach..
        przerażenie co ciężko przyrównać do kilkutygodniowego płodu...
        • Gość: Piter Re: aborcja narodzonych raz jeszcze IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 08.01.04, 04:50
          Zabijmy więc wszystkich spraliżowanych. Oni też nie odczuwają bólu! Twoja
          logika mnie zachwyca!
          • Gość: Piter??????? Re: aborcja narodzonych raz jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 12:23
            Jak kiedyś zajdziesz w ciążę i poronisz,to będziesz nam opowiadał o
            syndromie "ojca,który poronił".A teraz weź już leki,bo faza maniakalna w
            psychozie dwubiegunowej Ci się uaktywnia i idź spać.
          • nglka Re: aborcja narodzonych raz jeszcze 08.01.04, 17:57
            A mnie dziwi twój brak logiki. Sparaliżowani myślą i zdają sobie sprawę z
            własnego istnienia mogą więc podjąć decyzję dot. życia - chcą czy nie chcą żyć.
            A jeśli mowa o śpiączce, z której człowiek nie wybudza się - zwróć uwagę, że
            szpitale po określonym czasie trwania pacjenta w śpiączce - mają obowiązek
            odłączyć go od aparatury.
            I tak, jestem też za eutanazją (za zgodą rodziny) u chorego, który trwa w
            nieuleczalnej śpiączce, tak samo jak jestem za aborcją u kobiety, która trwa w
            dołku finansowym.
            • Gość: Piter Re: aborcja narodzonych raz jeszcze IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 09.01.04, 10:22
              No to nie mamy o czym gadać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka