kocia_noga
12.01.10, 18:48
Ośmielona listem Czytelniczki Przerażona Agnieszka ("Moja córka bawi
się samochodzikiem") zwracam się ze swoim zmartwieniem.
Lękam się o swoją córeczkę; do tej pory było to grzeczne dziewczę,
ułożone, posłuszne i pełne słodyczy, ale po pójściu do szkoły
zmieniło się jej zachowanie, jakby Szatan w nią wstąpił. Zgubny
wpływ początkowo uwidocznił się w pysze, z jaką nieszczęsne dziecko
chwaliło się postępami w pisaniu i czytaniu, potem było coraz
gorzej, pyszniła się jakoby wielkimi osiągnięciami w rachunkach. Na
nic zdało się klęczenie na grochu, do tych niecnych zmyśleń dodała
jeszcze nowe - rzekomo przewyższa umiejętnościami chłopców z klasy!
Mycie buzi szarym mydłem i wezwanie do opamiętania nie pomaga, na
Spowiedź Świętą jest za mała, a ja, nieszczęsna matka próbuję
wszystkiego aby dziecię moje nie weszło na drogę do zguby, ale
daremnie. Wczoraj córka poprosiła o pozwolenie na naukę gry w szachy.
Jestem świadoma złych wpływów szkoły która wyrzekła się Boga i
Godności, ale próbuję walczyć ze złem, by dziecko uchronić przed
upadkiem. Łagodna perswazja, która pozwoli jej uświadomić sobie, że
kobieta nie potrafi myśleć logicznie też nie odniosła
skutku.Starałam sie wytłumaczyć jej też,że gdy będzie naśladować
te
oszalałe
z nienawiścido mężczyzn
kobiety
nigdy nie
znajdzie męża, gdyż żaden mężczyzna nie ścierpi u swego boku
takiej okropnej istoty.Perswadowałam, że w naszej rodzinie żadna
panna nie potrafiła liczyć do dziesięciu a wszystkie były
szanowanymi Matronami, Żonami i Matkami, jednakże to tylko jak
grochem o ścianę. Redakcjo Kącika Dla Czcigodnych Niewiast, błagam,
ratuj!