masztubigos 21.04.10, 17:26 www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=863 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
berta-live Re: Komorowski - dyktator Polek 21.04.10, 17:33 Czyli marzy mu się, żeby in-vitro pod względem prawnym potraktować jak adopcję. Czyli tylko młodym, zdrowym i bogatym. Odpowiedz Link Zgłoś
ding_yun Re: Komorowski - dyktator Polek 21.04.10, 20:00 „Dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady”. Co można wysnuć z tego krótkiego zdania? Że człowiek, który chce być moim prezydentem, uważa, że obecność kobiet (żon) na politycznych barykadach wynika wyłącznie z tego, że zostały tam posłane przez swoich mężczyzn. Że to mężczyźni decydują o ich obecności w przestrzeni publicznej. Że jeśli mężowie nie zdecydują, by je tam posłać, miejsce żon jest w przestrzeni prywatnej. W domu po prostu. Tam mają spokojnie czekać na wezwanie, a nie pchać się same, gdzie ich nie proszą." IMHO to spora nadinterpretacja słów Komorowskiego. Ja odczytuję to raczej tak: "to ja, Bronisław Komorowski, jestem kandydatem na prezydenta i sam zamierzam stoczyć tą batalię, a nie posiłkować się żoną". Zresztą ja też nie widzę wyraźnego powodu dla którego Komorowska koniecznie miałaby się teraz pokazywać w mediach. W zasadzie nawet drażnią mnie sytuacje kiedy potencjalne pierwsze damy występują w roli supportów swoich mężów i opowiadają przed kampanią jacy oni są super i wspaniali i jak dzielnie będą służyli krajowi. To raczej nie ma nic wspólnego z pełnoprawnym istnieniem kobiet w polityce i przestrzeni publicznej, żony są w kampanii sprowadzane roli do marionetek. Nie dziwiłabym się, gdyby p. Komorowska miała taką rolę gdzieś. Natomiast uwaga o żonie Sikorskiego kompletnie nietrafiona, bo to kompletnie inna sytuacja i Applebaum raczej na żadne barykady wysłana nie była, najwyżej sama na nie weszła. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Komorowski - dyktator Polek 21.04.10, 21:05 ding_yun napisała: > IMHO to spora nadinterpretacja słów Komorowskiego. Ja odczytuję to raczej tak: > "to ja, Bronisław Komorowski, jestem kandydatem na prezydenta i sam zamierzam > stoczyć tą batalię, a nie posiłkować się żoną". Rownie dobrze moznaby sie przyczepic do tego, co napisalas ty, bo to tez w koncu jest 'interpretacja', a moze nawet 'spora nadinterpretacja'. Imho zreszta nie moze byc to prawda, bo - stety czy nie - zony kandydatow na premierow, a zwlaszcza prezydentow to nieodlaczna czesc kampanii i potem ich zycia politycznego. W praktyce politycznej swiata Zachodu zony czesto zastepuja swoich mezow na oficjalnych spotkaniach (takze zagranicznych), gdzie ich reprezentuja i prezentuja ich poglady. W Polsce tem zwyczaj zreszta zaczal Kaczynski (chociaz nie pamietam, gdzie on zone wyslal, gdzies za granice wlasnie). Tak wyglada praktyka. Zresztą ja też nie widzę > wyraźnego powodu dla którego Komorowska koniecznie miałaby się teraz pokazywać > w > mediach. Jej maz tez nie widzi. Pozostaje pytanie dlaczego. W zasadzie nawet drażnią mnie sytuacje kiedy potencjalne pierwsze damy > występują w roli supportów swoich mężów i opowiadają przed kampanią jacy oni są > super i wspaniali i jak dzielnie będą służyli krajowi. Oj, zebys sie nie zdziwila. Slodzenie juz sie zaczelo: GW SE > To raczej nie ma nic > wspólnego z pełnoprawnym istnieniem kobiet w polityce i przestrzeni publicznej, > żony są w kampanii sprowadzane roli do marionetek. Nie dziwiłabym się, gdyby p. > Komorowska miała taką rolę gdzieś. Bzdura akurat - Kaczynska pod wieloma wzgledami roznila sie od meza i nie bala sie tego okazac, co oznacza, ze niewiele miala wspolnego z marionetką. Odpowiedz Link Zgłoś
ding_yun Re: Komorowski - dyktator Polek 21.04.10, 21:42 bene_gesserit napisała: > > Bzdura akurat - Kaczynska pod wieloma wzgledami roznila sie od meza > i nie bala sie tego okazac, co oznacza, ze niewiele miala wspolnego > z marionetką. > Po pierwsze - mówię wyłącznie o samej kampanii, a nie o sprawowaniu urzędu. W czasie gdy mąż sprawuje urząd pierwsza dama ma już pewne pole manewru, może prezentować swoje poglądy i wybrać sobie pole działalności. Natomiast w czasie kampanii służy najczęściej jako ładny dodatek. Moim zdaniem całe nieporozumienie wynika z faktu, że zdanie Komorowskiego odnosiło się tylko do żon aktywnie działających polityków. On uznał, że sam jest politykiem i nie chce, aby żona wspierała jego kampanię biorąc udział w debatach, pokazując się w mediach etc bo to on w tym siedzi, a nie jego żona. Natomiast autorka artykułu ukazała zdanie tak, jakby odnosiło się do wszystkich kobiet działających w polityce zupełnie samodzielnie. To jest spora różnica w znaczeniu i stąd cała nadinterpretacja. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Komorowski - dyktator Polek 21.04.10, 22:44 Tak, ale jak widac KOmorowska bierze udzial w kampanii meza, tylko w zasadzie sie nie pokazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
masztubigos Re: Komorowski - dyktator Polek 21.04.10, 23:03 Frau Komorowska to zapewne jakaś cimci rimci. Która kobieta przy zdrowych zmysłach dałaby sobie zgrzebać 5 dzieciaków praktycznie co rok? Coś mi się wydaje, że to taki model jak Wałęsa i jego zahukana Danuśka. Może się mylę, nie wiem, ale to całkiem możliwe. Swego czasu Komorowski był w TV i chwaląc się swoją płodnością powiedział anegdotkę. Jakiś podchmielony facet widząc Komorowskiego z całą czeredą dzieciaków na ulicy stanął i wymamrotał "To wszystko pana?" Komorowski na to, że tak. A facet: "Ale chyba nie z jedną kobietą...?" Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Komorowski - dyktator Polek 21.04.10, 23:33 Strasznie śmieszne, strasznie. Mnie się obłędnie kojarzy głos Komorowskiego z głosem jakiegoś lektora programów przyrodniczych dla młodzieży w tv i choć nie wiem skąd to, to akurat świetnie pasuje pod ten humor rodem ze światka jurnych zwierzątek. W każdym razie nadal utrzymuję, że on jest jakiś-taki-nijaki. I w ogóle, ci wszyscy znani już kandydaci na prezia - ech, szkoda słów, żadna żona nie uratuje. P.S. Myślałam, że 'zgrzebać' znaczy 'wyskrobać' i się początkowo lekko zacukałam. Odpowiedz Link Zgłoś
masztubigos Re: Komorowski - dyktator Polek 21.04.10, 23:50 Co do skrobania, to on będzie tępił wszelkie tego typu rzeczy. Kto wie, skoro tak jest "za życiem" jak dumnie ogłasza, to może nakaże rodzić ofiarom gwałtów i tym, u których ciąża zagraża zdrowiu. Typowy polski buc z poglądami pochodzącymi z sum niedzielnych. Będzie potrzebował poparcia kleru, bo ostatnio coś koledzy go surowo osądzają. A jak można wkraść się w łaski kleru? Oczywiście łamiąc kolejne prawa kobiet, samemu przy tym nic nie tracąc - tak najprościej. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 00:42 Chora jest ta polska polityka. Nawet nie potrafili się jakoś sensownie podzielić i do jednej partii wsadzić postępowych prochoiceowców a do drugiej mizoginistycznych prolifeowców. W zasadzie to nawet nie ma większego znaczenia na kogo się głosuje bo i tak po obu stronach barykady ten sam element z tymi samymi poglądami urzęduje. Coraz bardziej mnie to utwierdza w przekonaniu, że nie istotne kto jest u steru, państwo i tak musi podążać w odgórnie ustalonym kierunku. A ten brak jednolitego podziału tylko ułatwia wprowadzanie w życie reform bez konieczności szukania sensownych i przekonujących elektorat argumentów dlaczego aż tak bardzo odstąpili od wyznawanych zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 12:51 > W każdym razie nadal utrzymuję, że on jest jakiś-taki-nijaki. > I w ogóle, ci wszyscy znani już kandydaci na prezia - ech, szkoda > słów, żadna żona nie uratuje. To niestety fakt. Nie ma na kogo głosować... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Wiecie, zawsze mi się wydawało... 22.04.10, 12:48 ... że feministki bronią godności kobiet? Fajnie bronisz tej godności, oskarżając żonę Komorowskiego to bycie niespełna rozumu tylko dlatego, że ona i jej mąż mają pięcioro dzieci... Coraz bardziej utwierdzacie mnie w przekonaniu, że feminizm, a walka o prawa i godność kobiet, to zupełnie nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Wiecie, zawsze mi się wydawało... 22.04.10, 15:45 stephen_s napisał: > ... że feministki bronią godności kobiet? > > Fajnie bronisz tej godności, oskarżając żonę Komorowskiego to bycie niespełna > rozumu tylko dlatego, że ona i jej mąż mają pięcioro dzieci... Oszukujesz i to bezczelnie. Co do meritum, kobieta powinna mieć przerwy między kolejnymi ciążami i porodami, tak jest najlepiej z punktu widzenia jej zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 12:54 masztubigos napisała: > Która kobieta przy > zdrowych zmysłach dałaby sobie zgrzebać 5 dzieciaków praktycznie co > rok? Sugerujesz, ze pani Komorowska jest niespełna rozumu, bo ma 5 dzieci? I jak to skomentować... Odpowiedz Link Zgłoś
wredny.wielonickowiec Re: "Anna Fryczkowska - "Trafiona - zatopiona" 06.08.10, 18:57 Na 5 lat conajmniej ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 12:44 > Czyli marzy mu się, żeby in-vitro pod względem prawnym potraktować jak adopcję. > Czyli tylko młodym, zdrowym i bogatym. Rozumiem, że wg Ciebie prawo do adopcji dzieci powinien mieć każdy, niezależnie od możliwości zapewnienia dziecku odpowiedniej opieki..? Nie zapominasz przypadkiem, że posiadanie dziecka wiąże się z obowiązkami? Jest zupełnie naturalne, że zarówno w przypadku adopcji, jak in vitro, państwo umożliwia je tym rodzinom, które obowiązkom rodzica podołają..? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 15:55 Ale jednak biologicznym rodzicem, który sobie dziecko machnie z seksu, może zostać każdy. I menel i złodziej i bandyta i żebrak i starzec i chory i nienormalny i ktokolwiek, kto posiada sprawny narząd płciowy. Z adopcją jest taka sprawa, że na jedno dziecko przypada kilku, albo i więcej chętnych. No to wybiera się tych, którzy mają największe szanse sprostać zadaniu. Natomiast nawet w przypadku adopcji nie ma tak, że ktoś jest skreślony i jednoznacznie pozbawiony możliwości adopcji. Jak się średnio na rodzica nadaje to po prostu trafia na sam koniec listy oczekujących i najprawdopodobniej nigdy na dziecko się nie doczeka. A w przypadku in-vitro chcą dyskwalifikować ludzi w przedbiegach. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 20:37 > Ale jednak biologicznym rodzicem, który sobie dziecko machnie z seksu, może > zostać każdy. Tyle, że jeśli o to dziecko potem nei dba, to wkracza opieka społeczna. I może dojść nawet do utrary praw rodzicielskich przez taką osobę. Tak więc, nie jest tak, że nawet do "naturalnego" rodzicielstwa prawo ma każdy. Tu też działa kontrola państwa. Co więc złego w tym, że w przypadku in vitro taka kontrola istniałaby na wcześniejszym etapie? Chyba prościej odsiać rodziny, gdzie potencjalne dziecko nie miałoby zapewnionych odpowiednich warunków - niż potem już prawdziwe dzieci z takich rodzin wyciągać? Szczególnie, że (nie oszukujmy się) in vitro *kosztuje*. Państwa nigdy nie będzie stać, by zrefundować je wszystkim. Więc to chyba dobrze, że prawo do takiej refundacji przyznane byłoby przede wszystkim tym rodzinom, gdzie istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecku będzie tam dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 23:25 Z medyczno-finansowego punktu widzenia, to kryterium doboru pacjentów do takiego zabiegu powinno być prawdopodobieństwo jego powodzenia. Czyli nie dobieramy pacjentów na podstawie jakiś konkretnych odgórnie określonych parametrów, takich jak wiek czy zamożność, tylko stanu zdrowia. Bo może się okazać, że młoda i nadziana 20-latka ma taki organizm, że nigdy w życiu to in-vitro się u niej nie uda. A jak tak, to po n-tej próbie i jeszcze nie wiadomo czy ciąża się uchowa. Natomiast biedna 50-latka może mieć takie warunki zdrowotne i fizyczne, że za pierwszym podejściem zajdzie w ciążę i urodzi zdrowe dziecko. Dlatego to nie prawnicy powinni decydować komu in-vitro a komu nie. A co do zamożności to tego kryterium bym w ogóle nie brała pod uwagę. Wszakże jak ktoś bogaty to sam sobie zafunduje i oleje pomoc państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 09:16 stephen_s napisał: > Tak więc, nie jest tak, że nawet do "naturalnego" rodzicielstwa prawo ma każdy. > Tu też działa kontrola państwa. Proszę Cię, jaka kontrola państwa?? Żeby odebrano dziecko biologiczne, zwłaszcza matce, musi dziać się naprawdę coś masakrycznego. I prędzej odbiorą dziecko za brak warunków materialnych niż za zaniedbania emocjonalne tudzież krzywdę fizyczną. Dopóki rodzice wykazują się względnym poziomem materialnym, dziecko nie wylądowało w psychiatryku albo na OIOMie, nie ma opcji żeby wkroczyła opieka społeczna. Moja przyjaciółka ma u siebie dzieci, z których starsze w wieku 1,5 roku miało nieleczoną wadę serca (powinno mieć operację w pierwszych miesiącach po urodzeniu), nie chodziło, nie raczkowało, nie mówiło ani słowa, na skórze miało 4 rodzaje bakterii i było pojone wódą, podejrzewano FAS (syndrom, na który cierpią dzieci matek pijących w ciąży, upośledzenie umysłowe). Młodszym dzieckiem, 6-miesięcznym, rzucano o ścianę. Opieka społeczna weszła ponieważ sąsiedzi zgłosili zakłócanie porządku po 22-giej. Więc nie piernicz o kontroli państwa. Z kolei zabierane są do DD dzieci, które są emocjonalnie zadbane, a problemem jest ubóstwo, trwałe bezrobocie i/lub choroby rodziców. W przypadku in vitro nie ma mowy o ubóstwie ludzi starających się o dziecko, o mieszkaniach bez prądu, łazienki i ogrzewania. Więc nie ma możliwości porównywania tych spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 09:08 berta-live napisała: Natomiast nawet w przypadku adopcji nie ma tak, że ktoś jest skreślony > i jednoznacznie pozbawiony możliwości adopcji. Jak się średnio na rodzica nadaj > e > to po prostu trafia na sam koniec listy oczekujących i najprawdopodobniej nigdy > na dziecko się nie doczeka. Nieprawda, jest cała masa ludzi, którym mówi się, że nie mają żadnych szans na adopcję. Bo mają problemy zdrowotne, bo nie są w formalnym związku małżeńskim, bo nie mają pracy, mieszkania, bo ich życiorys jest ciut bardziej skomplikowany niż "urodził/a się, uczył/a się, pracował/a, zawarł/a związek małżeński, starał/a się o dziecko". Poza tym przy adopcji nie ma żadnych kolejek :) Czeka się jedynie na kurs, do którego nie jest się dopuszczanym np. z w/w powodów. Potem jest komisja kwalifikacyjna, a potem czekanie na odpowiednie dziecko. To tak informacyjnie ;) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 14:50 Nie jest też prawdą, że są jakieś odgórne kryteria, które trzeba spełnić, żeby móc się starać o dziecko. Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. I nawet singlom dają dzieci. Taka Renata Przemyk adoptowała noworodka, mimo, iż ma nietypowy życiorys, jest singielką i jeszcze w dodatku podejrzewana jest o homoseksualizm. Nawet mieszka razem z przyjaciółką. Standardowo jest tak, że największy popyt jest na niemowlęta a tych jest stosunkowo mało. A jak ktoś nie wybrzydza i jest zdecydowany na starsze, chore albo rodzeństwo, to praktycznie nie ma ograniczeń i dadzą każdemu, kto nie jest menelem, kryminalistą albo nieuleczalnie chorym psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Komorowski - dyktator Polek 24.04.10, 21:37 Okej, nie wiem skąd masz swoje informacje, że: > Nie jest też prawdą, że są jakieś odgórne kryteria, które trzeba spełnić, żeby > móc się starać o dziecko. Ja mam inne informacje, w dodatku jakby z pierwszej ręki, nie na zasadzie "bo tak przeczytałam". Od 5 lat staram się o adopcję. Nie jestem menelką, chorą psychicznie ani kryminalistką. Widocznie wybrzydzam mówiąc, że nie czuję się na siłach podjąć się opieki nad dzieckiem kilkunastoletnim, po przejściach z molestowaniem, z Zespołem Downa, z FAS albo czworgiem rodzeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Komorowski - dyktator Polek 25.04.10, 00:23 Ale to nie jest tak, że tak przeczytałam. Nie ma żadnych odgórnych paragrafów mówiących kto może a kto nie może być rodzicem adopcyjnym. No może poza tym, że jak dwie osoby chcą zostać rodzicami adopcyjnymi to muszą być małżeństwem. Konkubinatom nie dają. Natomiast nie ma formalnego zakazu adopcji przez singli. A jedyną barierą wiekową jest pełnoletność. A sądy rodzinne kierują się tylko i wyłącznie opinią biegłych zatrudnionych w ośrodkach adopcyjnych. A biegły jak to zwykle bywa, jest bogiem i wydaje opinię jaką zechce i nikt nie jest w stanie jej podważyć. I każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie. Te wszystkie ograniczenia jakie są to sobie ośrodki adopcyjne same ustalają na podstawie własnych kaprysów. I każdy ośrodek ma własne wewnętrzne przepisy. I oficjalnie kierują się dobrem dziecka i ich celem jest znalezienie mu jak najlepszej rodziny na jaką dane dziecko ma szansę. A w rzeczywistości jest jak jest. Kowalska singielka na niemowlaka nie ma szans, a celebrytka singielka dostaje z marszu. Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 14:31 berta-live napisała: > Czyli marzy mu się, żeby in-vitro pod względem prawnym potraktować jak adopcję. > Czyli tylko młodym, zdrowym i bogatym. Ależ przecież to już jest :)) Żeby adoptować należy wykazać się: a) odpowiednim wiekiem b) odpowiednim stanem zdrowia (fizycznego i psychicznego) c) odpowiednimi zarobkami i warunkami mieszkaniowymi Czyli trzeba mieć młodość, zdrowie i kasę,plus trzeba mieć świstek z USC, a i tak czeka się na dziecko kilka lat po czym dostaje się dziecko schorowane, opóźnione w rozwoju intelektualnym i/lub emocjonalnym. Cud miód i orzeszki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 14:54 karolana napisała: > Ależ przecież to już jest :)) Bo tak się jakoś głupio składa, że podstawowym celem adopcji jest dobro dziecka, nie zaś dobro dorosłych. Szczególnie, gdy jest ono - jak piszesz - "schorowane, opóźnione w rozwoju intelektualnym i/lub emocjonalnym". Twoim zdaniem powinno być odwrotnie? Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 09:02 woda_woda napisała: > karolana napisała: > > Ależ przecież to już jest :)) > > > Bo tak się jakoś głupio składa, że podstawowym celem adopcji jest > dobro dziecka, nie zaś dobro dorosłych. > > Szczególnie, gdy jest ono - jak piszesz - "schorowane, > opóźnione w rozwoju intelektualnym i/lub emocjonalnym". > > Twoim zdaniem powinno być odwrotnie? Moim zdaniem powinno się szanować OBIE strony, czy w in vitro, czy w adopcji. Bo są to kroki, które podejmują ludzie po cholernie ciężkich przejściach, wielokrotnie zgnębieni, upokorzeni nawet przez własną rodzinę. I wmawianie tym ludziom, że ich marzenia, pragnienia się nie liczą, bo liczy się TYLKO dobro dziecka skutkuje tym, że tłamszą oni owe pragnienia, starają się dorosnąć do ideału, dosięgnąć poprzeczki, jaką stawiają przed nimi, o ironio, ludzie płodni, mający swoje biologiczne dzieci, a potem przeżywają piekło. Bo odkrywają, że nie są bohaterami ani świętymi, że nie mieli zamiaru poświęcać się dla cudzego (sic!) dziecka, a jedynie chcieli spełnić swoje marzenia o rodzinie. Nie wiem jakie są Twoje doświadczenia z tym tematem. Moje trwają od ponad 8 lat. I wiem, że takie podejście "adopcja ma służyć przede wszystkim dziecku" to ślepy zaułek. Adopcja ma służy dziecku ORAZ jego rodzicom adopcyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 09:23 karolana napisała: I wmawianie tym > ludziom, że ich marzenia, pragnienia się nie liczą, bo liczy się TYLKO dobro > dziecka nie napisałam TYLKO, napisałam GŁÓWNIE i jest to prawda Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 to PRowcy z PO trzymają panią Komorowską w ukryciu 21.04.10, 23:48 a nie mąż Bronisław ze swoimi patriarchalno-mizoginistycznymi odruchami. Pani Anna Komorowska z mężem i.wp.pl/a/f/jpeg/23931/pap_20090216_0HF.jpeg Gdybym był złośliwy mógłbym powiedzieć "jaki (przyszły) prezydent taka (przyszła) pierwsza dama". Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: a teraz zapodaj swoją fotę, przystojniaku 22.04.10, 00:10 - nie kryguj się, no dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 ale PO co Ci moja fotka? 22.04.10, 08:09 To nie ja kandyduje na prezydenta, więc nie podlegam zabiegom PijaRowskim czyli w tym wypadku ukrywaniu przyszłej POtencjalnej Fat o sorki.. First Lady. Rozumiem, że z przyszłej F... Lady wiodące media albo ałtorytety młodych wykształconych z wielkich miast jak np. Kuba Wojewódzki będą tak samo rżeć jak ze śp. Marii Kaczyńskiej, prawda? Chyba nie ma przeszkód, prawda? Niewykluczone że pani Anna jest - jak to się teraz mówi - fajną dziewczyną, co nie zmienia, że jakoś nie widzę jej w "lekcji stylu" Kwaśniewskiej. Jeśli już to w "jak dobrze wyglądać nago" albo "10 lat mniej" albo "ekstremalne metamorfozy". :)) Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: po co, po co 22.04.10, 16:39 Co ma piernik do wiatraka, a wygląd do kompetencji? A potem narzekania, że Polki głosują na kogoś, bo ma ładną opaleniznę, niebieskie oczy i schudł, a Polacy, bo jakiś ma mocną głowę do chlania, albo super blond zdobycz przy boku co by mogła być jego córką. Co do oczekiwań wobec żony prezydenta - ja bym tylko chciała, żeby miała coś do powiedzenia i do zrobienia, i robiła to. Coś sensowniejszego, niż dotychczasowe pierwsze damki. Wychodzi na to, że Kaczyńska miała zadatki i chęć, ale dlaczegoś postanowiono to wykorzystać jedynie do tonowania wizerunku mężą. Szkoda. Jeśli się zapowiada, że kolejna też tak może dekorować, to. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: po co, po co 22.04.10, 17:06 easz napisała: > Jeśli się zapowiada, że kolejna też tak może dekorować, to. A co mówi sama zainteresowana - Anna Komorowska? "Od początku wiedziałam, że jeśli mąż zdecyduje się startować, to będziemy go, jako rodzina, wspierać. Jesteśmy przygotowani i damy radę. Jednak przy całym zamieszaniu nie sposób było nie pomyśleć o sobie, dzieciach i rodzinie. O tym, jaką zmianę w naszym życiu może przynieść prezydentura Bronka. Ja wiem, że na pierwszy rzut oka to wszystko wydaje się strasznie miłe, zaszczytne. Ale trzeba też mieć świadomość różnych ograniczeń, jak i wizję kubłów pomyj wylewanych na nasze głowy przez przeciwników. Nie jesteśmy rodziną z kolorowych żurnali, tylko z realnego, nie zawsze łatwego życia. Przeżyliśmy dni i kolorowe, i szare. [...] [obawiam się] Przede wszystkim utraty prywatności. Nie jestem osobą, która funkcjonuje na pierwszych albo nawet piątych stronach gazet. Nigdy tego nie chciałam. Bardzo sobie ceniłam, że na ulicy, w sklepie jestem nierozpoznawalna. Medialne błyszczenie nie jest w moim stylu." www.bronislawkomorowski.pl/index.php? option=com_content&view=article&id=563:a-komorowska-nie-mebluj- paacu&catid=4:wywiady&Itemid=10 Tekst pokazuje, jaka osoba jest Anna Komorowska - bez spekulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: po co, po co 22.04.10, 17:30 woda_woda napisała: > easz napisała: > > > Jeśli się zapowiada, że kolejna też tak może dekorować, to. > > A co mówi sama zainteresowana - Anna Komorowska? Mówi, mówi. Jak partia mówiła, że weźmie, to brała, jak mówiła, że da, to mówiła;) Nie tylko to, co ktoś mówi się liczy, że już nie wspomnę, że to jak mówi jest też istotne, a co dopiero co i jak robi:) Czyny, czyny - czas pokaże, poczekajmy a na pewno zobaczymy. Tymczasem komentować to, co już mamy to chyba możemy? Każdy to, co widzi, swojemi oczami, nie cudzemi, czyli easz swoimi, nie Wody, Woda Wody, nie Masztu itd. A ten wątek jest o tekście z Feminoteki tak w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: po co, po co 22.04.10, 17:36 easz napisała: > Mówi, mówi. Na razie jedyne, co możemy wiedzieć, to to, co pani Komorowska mówi - o tym, co zrobi dopiero się dowiemy :) > A ten wątek jest o tekście z Feminoteki tak w ogóle. Podono. Ale pod warunkiem, że zgadzamy sie z autorką artykułu :) Odpowiedz Link Zgłoś
masztubigos Re: to PRowcy z PO trzymają panią Komorowską w uk 22.04.10, 00:38 Wow. wow, wow! Urody nikt sobie nie wybiera, to oczywiste, ale tu jest gorsza sprawa - pani Ania wygląda na tłumoka, sądząc po designie, jaki sobie zafundowała. A jaka wpatrzona w niego, jakby czekała na jego polecenia. Co powie Bronek... głowa rodziny, mój ogierek z wieśniackim wąsem...moja świątynia rozumu, intelektu, mój guru...Cóż ja, skromna niewiasta o małym rozumku... Żebym nie mieszkała w polsce to bym miała polew z tego wszystkiego, ale jakoś mina mi rzednie na myśl, że oni będą prezydentostwem. Strach się bać. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Feministyczny szacunek do kobiet - przykład 22.04.10, 12:57 masztubigos napisała: > Wow. wow, wow! Urody nikt sobie nie wybiera, to oczywiste, ale tu > jest gorsza sprawa - pani Ania wygląda na tłumoka, sądząc po > designie, jaki sobie zafundowała. A jaka wpatrzona w niego, jakby > czekała na jego polecenia. Co powie Bronek... głowa rodziny, mój > ogierek z wieśniackim wąsem...moja świątynia rozumu, intelektu, mój > guru...Cóż ja, skromna niewiasta o małym rozumku... Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Feministyczny szacunek do kobiet - przykład 22.04.10, 15:07 Stefek, czep sie tramwaju. Po pierwsze - nie wszystko, co robia feministki, jest feministyczne. Po drugie - masztu nie prezentuje pogladow i opinii innych, a tym bardziej wszystkich feministek, wiec badz laskaw ja rozliczac pojedynczo. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Feministyczny szacunek do kobiet - przykład 22.04.10, 19:49 Ujmę to tak: specjalnego sprzeciwu wobec retoryki Masztu jakoś wśród Was nie widzę... Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Feministyczny szacunek do kobiet - przykład 22.04.10, 20:12 A jak milczymy, to znaczy ze sie zgadzamy. Brawo, piatka z logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Feministyczny szacunek do kobiet - przykład 22.04.10, 20:28 > A jak milczymy, to znaczy ze sie zgadzamy. Brawo, piatka z logiki. Logika jak logika. Chodzi o elementarne poczucie przyzwoitości. W niniejszym wątku widzę ileś osób, które wyrażają święte oburzenie na fakt, że Komorowski tak a nie inaczej powiedział o swojej żonie. Natomiast nie widzę, by ktoś się tu specjalnie oburzał na Masztu, która mówi o żonie Komorowskiego stokroć gorzej... Do cholery, Bene - Ty sama wysmażyłaś już w tym wątku kilka postów do mnie. Które tak naprawdę *nijak* nie mają się do tematu wątku. Jakoś nei szkoda Ci na to czasu, energii itd. A szkoda Ci czasu, by powiedzieć Masztu jednym zdaniem "sorry, przeginasz"? Zamiast kłócić się ze mną o to, że Twoje milczenie nie oznacza zgody na teksty Masztu, po prostu powiedz JEJ, że też Ci się takie wypowiedzi nie podobają. Tak trudno? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Feministyczny szacunek do kobiet - przykład 22.04.10, 21:26 Watek jest o tym, co powiedzial Komorowski, nie masztu. Masztu jest dorosla i sama ponosi odpowiedzialnosc za to, co pisze - chociaz ty, oczywiscie, wolisz te odpowiedzialnosc przypisac kolektywowi. Ja, w przeciwienstwie do ciebie nie mam ochoty pouczac kazdego, kto pisze cos, co mi sie nie podoba. To ty jestes tu od czepiania sie, wskazywania palcem, moralizowania, min świętoszka i ferowania wyrokow. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: to PRowcy z PO trzymają panią Komorowską w uk 22.04.10, 00:51 W sumie to nawet pasuje na żonę konserwatywnego polityka: www.youtube.com/watch?v=JF6eRIAA6mE www.youtube.com/watch?v=kBOEInQJHww Odpowiedz Link Zgłoś
troppo_bella Re: to PRowcy z PO trzymają panią Komorowską w uk 22.04.10, 09:58 Super jest film z Małej Brytanii, który zapodałąś, po doklejeniu wąsa i dostawieniu jeszcze paru dziateczek mógłby spokojnie iść na poważnie w ramach kampanii prezydenckiej w naszej TV. Androny wypowiadane tutaj wpisują się w poetykę, a uśmiech żony polityka godny jest naśladowania przez kazdą przyszła pierwszą damę, która chce podbić konserwatywne serca naszego elektoratu. A co do żony Komorowskiego: widzę zasadniczą różnicę między zdaniem: "Nie chcę jej posyłać na barykady" (wtedy Bronisłąw jest czynnikiem sprawczym) a zdaniem np. "Wspólnie ustaliliśmy, że na razie Ania nie będzie się pokazywać". To pewnie byłoby już dużo w ustach Bronisława, bo rozumiem, że zdanie "Ania nie ma ochoty się na razie na udział w polityce" byłoby już zbyt radykalne w ustach naszej prawicy farbowanej na centrum. W sensie, że Ania ma zdanie, a nawet rozpowszechnia je publicznie. --- Odpowiedz Link Zgłoś
satancruz Re: to PRowcy z PO trzymają panią Komorowską w uk 22.04.10, 20:23 > a nie mąż Bronisław ze swoimi patriarchalno-mizoginistycznymi odruchami. > > Pani Anna Komorowska z mężem > rel="nofollow">i.wp.pl/a/f/jpeg/23931/pap_20090216_0HF.jpeg > Gdybym był złośliwy mógłbym powiedzieć "jaki (przyszły) prezydent taka > (przyszła) pierwsza dama". Wow! Nie miałem pojęcia, że to taki pasztet. Jest prawdopodobne, że po wyborach, albo po upływie kadencji Bronek wymieni ją na jakąś młódkę. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Czy któraś z was czytała ten wywiad, 22.04.10, 10:10 czy tylko komentujecie to, co jedna pani myśli o wywiadzie? wyborcza.pl/1,76842,7747330,Nigdy_nie_bylem_lizusem.html Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 10:14 brzmi: "Pańska żona ma według sondaży największą szansę zostać pierwszą damą. - Czy ktoś oczekiwał takiego zaangażowania od żony Lecha Kaczyńskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego czy nawet Lecha Wałęsy? Nadejdzie moment, gdy zaangażowanie Ani będzie dobrze widoczne. Jednak dzisiaj bardzo cenimy sobie prywatność, którą - dopóki to możliwe - chronimy przed politycznymi przeciągami. I dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady." Radzę czytac źródła, zanim zacznie si Pańska żona ma według sondaży największą szansę zostać pierwszą damą. - Czy ktoś oczekiwał takiego zaangażowania od żony Lecha Kaczyńskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego czy nawet Lecha Wałęsy? Nadejdzie moment, gdy zaangażowanie Ani będzie dobrze widoczne. Jednak dzisiaj bardzo cenimy sobie prywatność, którą - dopóki to możliwe - chronimy przed politycznymi przeciągami. I dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady." Radzę czytać źródła, zanim zacznie się je komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 11:27 Radze czytac to, co sie komentuje. Link do wywiadu podany jest pod artykulem. Radze czytac to, co sie komentuje. Link do wywiadu podany jest pod artykulem. Radze czytac to, co sie komentuje. Link do wywiadu podany jest pod artykulem. Radze czytac to, co sie komentuje. Link do wywiadu podany jest pod artykulem. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 11:56 Link pod artykułem? Proszę bardzo: wyborcza.pl/1,75248,7747235,Komorowski__nigdy_nie_bylem_lizusem.html%3Cbr%20/%3E A merytorycznie też potrafisz cos napisać? Czyli odnieść się do tego, co mówi w wywiadzie Komorowski? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 12:11 Nie ma mowy o 'manipulacji' tam, gdzie autorka podaje linka do zrodla, zeby kazdy mogl sobie wyrobic zdanie sam. Inna sprawa, ze link jest juz nieaktualny. Merytorycznie to sie zastanawiam, czemus taka nerwowa. Musi ta pogoda. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 12:16 Oto wypowiedź Komorowskiego: ""Pańska żona ma według sondaży największą szansę zostać pierwszą damą. - Czy ktoś oczekiwał takiego zaangażowania od żony Lecha Kaczyńskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego czy nawet Lecha Wałęsy? Nadejdzie moment, gdy zaangażowanie Ani będzie dobrze widoczne. Jednak dzisiaj bardzo cenimy sobie prywatność, którą - dopóki to możliwe - chronimy przed politycznymi przeciągami. I dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady." Odniesiesz się? PS. Nie zastanawiam sie nad twoją arogancją, mam ciekawsze tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda A co artykułu. 22.04.10, 12:25 Czytam: "„Dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady”. Co można wysnuć z tego krótkiego zdania?" Po pierwsze: zdanie trzeba czytac w kontekście całego akapitu, nie wyrywać go z konteksty. Po drugie: co można z niego wysnuć? to, że zdaniem komorowskiego niektórzy politycy wysyłaja żony na barykady a on tego robić nie zamierza. Pani Anna Fryczkowska woli czytać między wierszami ("jeśli czytać między wierszami") - za trudno jest czytać wprost? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: A co artykułu. 22.04.10, 12:37 > Po drugie: co można z niego wysnuć? to, że zdaniem komorowskiego > niektórzy politycy wysyłaja żony na barykady a on tego robić nie > zamierza. Otoz wlasnie o tym pisze autorka komentarza. Ze to jest jego wola albo jej brak. Ze to on wysle albo nie wysle zone na barykady, czyli stawia swoja zone w sytuacji szeregowca. Itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: A co artykułu. 22.04.10, 12:41 bene_gesserit napisała: > Ze to on wysle albo nie wysle zone na barykady Bynajmniej. On mówi tak: "Nadejdzie moment, gdy zaangażowanie Ani będzie dobrze widoczne. Jednak dzisiaj bardzo cenimy sobie prywatność, którą - dopóki to możliwe - chronimy przed politycznymi przeciągami" I dalej przyznaje, że sa politycy, którzy wysyłają zony na barykady i on im sie dziwi. Wskażesz cytat, w którym Komorowski mówi, iz to on decyduje o tym, co jego żona ma robić? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: A co artykułu. 22.04.10, 13:30 Alez ja juz napisalam, co mialam do napisania. Zarowno z kontekstu, jak i z poszczegolnych wypowiedzi wynika imho to, co wynika. Rozumiem, ze ty rozumiesz to inaczej, ale mam to w nosie. Milego dnia, nerwusku. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: A co artykułu. 22.04.10, 16:55 woda_woda napisała: > I dalej przyznaje, że sa politycy, którzy wysyłają zony na barykady i on im sie dziwi. Ale to naprawdę można odczytać jako 'dziwię się, że inni wysyłają - ja nie wysyłam/nigdy bym nie pomyślał, żeby wysłać' - jak gdyby kobita nie miała nic sama o sobie do powiedzenia, bo to on wysyła/nie wysyła, rozporządza jej wolnym czasem i chęciami, decyduje. To nie chodzi nawet o to, że on tak dosłownie myśli, ale samo użycie takiego określenia świadczy właśnie o jego widzeniu rzeczywistości, nie tyle co o samym stosunku do żony. On nawet nie zauważył, że powiedział coś nie tak, co może być źle odebrane, bo on tak i myśli, i ma podświadome. Chodzi też o to, że znamy również jego wcześniejsze wypowiedzi, np. w związku z in vitro i ja miałam pierwsze skojarzenie z Nelly Rokitą - że nawet jeśli nie jest to nieprzygotowanie merytoryczne, czy denne podejście do sprawy komentowanej, to niefortunność języka świadczy o predyspozycjach i zainteresowaniu, o podejściu do tematu. Niech się najpierw przygotuje, poczyta, porozmawia, a potem gada licząc się z tym, że mówi publicznie i do całej Polski, i zabiera głos w sprawach dla wielu Polaków istotnych a niekoniecznie tak, jak dla niego. A ma jeszcze decydować w tych sprawach, jako polityk, prezydent. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: A co artykułu. 22.04.10, 17:03 easz napisała: samo użycie > takiego określenia świadczy właśnie o jego widzeniu rzeczywistości Ale rzeczywistość tak właśnie wygląda. Wielu polityków "wysyła żony na barykady", żeby pracowały one na ich wizerunek - i nie jest to polska domena bynajmniej. A Komorowski mówi wyraźnie, że on tego nie popiera. > Chodzi też o to, że znamy również jego wcześniejsze wypowiedzi, np. > w związku z in vitro Znamy. Komorowski uważa, że państwo powinno refundować zabiegi in vitro tylko wtedy, gdy istnieje gwarancja urodzenia zdrowych dzieci oraz pewność, że będą one miały normalną rodzinę zdolną do ich wychowania. Ten pogląd może się podobać, ale nie musi, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: A co artykułu. 22.04.10, 17:34 woda_woda napisała: > Ale rzeczywistość tak właśnie wygląda. Wielu polityków "wysyła żony > na barykady", żeby pracowały one na ich wizerunek - i nie jest to > polska domena bynajmniej. Myślę sobie, że może i Clinton Clintonową wysyłał, ale jakoś bardziej mi się wydaje prawdopodobne, że się sama, w ew. porozumieniu z chłopem za to złapała z zakasanymi rękawami. A tu się z miejsca po takich słowach ciśnie na oczy wizerunek przyszłej polskiej pierwszej damy jako tej, którą się wysyła/nie wysyła. To zaznaczanie, że ona ceni sobie prywatność też jakieś takie nie bardzo w kontekście. Nie wiem jak do tego mam podejść właściwie, ale to już inny temat, więc. > A Komorowski mówi wyraźnie, że on tego nie popiera. A mógł dodać 'ale zrobi jak sama zdecyduje, przecież wie, że ma moje błogosławieństwo, jak ja mam jej; zawsze możemy na siebie liczyć' i fertig :) > Znamy. Komorowski uważa, że państwo powinno refundować zabiegi in > vitro tylko wtedy Nie chodzi o poglądy same w sobie, już mówiłam. O styl wypowiedzi, język również - sori, ale tak jak on to załatwił, to byle chłopek roztropek może i nie tylko feministki zniechęcił. Poza tym, jak juz mówiłam, odniosłam wrażenie, że on nie do końca wie, o czym mówi. Nelly w portkach;) No daj spokój, tak nie można i już. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: A co artykułu. 22.04.10, 17:45 easz napisała: > Myślę sobie, że może i Clinton Clintonową wysyłał, ale jakoś > bardziej mi się wydaje prawdopodobne, że się sama, w ew. A inni? Na litość, przeciez nikt nie mówi, że wszyscy wysyłają, tylko że niektórzy. I to jest prawda. > To zaznaczanie, że ona ceni sobie prywatność też jakieś takie nie > bardzo w kontekście. Jak najbardziej w kontekście. Jeśli ktoś ceni sobie prywatność - co jest wielką zaletą - i nagle musi ją stracić, to jest to problem rzeczywisty, nie wydumany. > A mógł dodać 'ale zrobi jak sama zdecyduje, przecież wie, że ma moje > błogosławieństwo, jak ja mam jej; zawsze możemy na siebie liczyć' i > fertig :) Ale przecież w tym "wysyłać" on nie mówi o swojej żonie... tylko o niektórych innych politykach, którzy tak robią. Niewiarygodne, jak sie nie rozumiemy :) Poza tym, jak juz > mówiłam, odniosłam wrażenie, że on nie do końca wie, o czym mówi. A tu nie mam zdania :) Dla mnie jest jasne, co on o in vitro myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: A co artykułu. 22.04.10, 17:54 woda_woda napisała: > A inni? Na litość, przeciez nikt nie mówi, że wszyscy wysyłają, > tylko że niektórzy. I to jest prawda. Ale tu jest nacisk na Komorowskiego, co on robi/czego nie robi i ew. jego żona, a nie inni, co mnie obchodzą inni, zwłaszcza w wywiadzie nie z innymi. > Jak najbardziej w kontekście. Jeśli ktoś ceni sobie prywatność - co jest wielką zaletą - i nagle musi ją stracić, to jest to problem > rzeczywisty, nie wydumany. Tak, ale osoby prywatnej, a nie prezydenta/owej. Niech se mówi o tym, byle nie za bardzo się roztkliwiała i byle to nie rzutowało na działalność. A jak uważa, że będzie, to niech powie już teraz:) > Ale przecież w tym "wysyłać" on nie mówi o swojej żonie... tylko o > niektórych innych politykach, którzy tak robią. Niewiarygodne, jak > sie nie rozumiemy :) To o tym napisałam już powyżej. A Ty nie widzisz tego związku logicznego językowego, albo nie chcesz go zobaczyć:) > Dla mnie jest jasne, co on o in vitro myśli. O in vitro takim jak je rozumie Komorowski, to ja też wiem, co Komorowski myśli;) Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: A co artykułu. 22.04.10, 18:08 easz napisała: > Ale tu jest nacisk na Komorowskiego Słusznie. A on mówi tak: "Nadejdzie moment, gdy zaangażowanie Ani będzie dobrze widoczne. Jednak dzisiaj bardzo cenimy sobie prywatność, którą - dopóki to możliwe - chronimy przed politycznymi przeciągami. I dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady." Jego żona dodaje: "Od początku wiedziałam, że jeśli mąż zdecyduje się startować, to będziemy go, jako rodzina, wspierać. Jesteśmy przygotowani i damy radę. Jednak przy całym zamieszaniu nie sposób było nie pomyśleć o sobie, dzieciach i rodzinie." Nie widzę tu roztkliwiania się, tylko realną ocenę sytuacji. Wiemy, jaki styl uprawiania polityki ceni pani Komorowska ("Kluczowy był dla mnie zawsze styl uprawiania polityki. Dlatego wyróżniali się Tadeusz Mazowiecki i zmarły niedawno Krzysztof Skubiszewski. To była prawdziwa klasa. Naprawdę tęsknię za tym poziomem."), możemy więc założyć, że sama nie będzie wojującą Pierwszą Damą. A jaka będzie? Czas pokaże. Komorowski jest nowoczesnym konserwatystą, nieporozumieniem więc jest oczekiwać od niego skrajnych poglądów :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A co artykułu. 22.04.10, 12:54 > Otoz wlasnie o tym pisze autorka komentarza. Ze to jest jego wola > albo jej brak. Ze to on wysle albo nie wysle zone na barykady, > czyli stawia swoja zone w sytuacji szeregowca. Bene, a co w tym dziwnego? Gdy polityk (dowolnej płci) ma rodzinę, to (stety lub niestety) cała ona w jakimś stopniu zostaje podporządkowana działalności polityka. Myślisz, że jak Sarah Palin startowała w wyborach, to jej mąż i dzieci sami decydowali, czy się pokazywać w mediach? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: A co artykułu. 22.04.10, 13:35 Dla mnie polityk, ktory stawia swoja zone w sytuacji podwladnej jest skreslony. Sformulowania, ktorych uzyl, swiadcza przeciwko niemu, zwlaszcza ze na sto piecdziesiat procent wywiad byl autoryzowany. Mysle bowiem, ze skoro mezowie i zony politykow uczestnicza w ich kampanii i pozniej w zyciu politycznym, to sa pytani o zgode na kandydature i ew rozwoj kariery. Podejrzewam, ze dotyczylo to rowniez meza Sarah Palin. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 12:36 Nie, nie mam ochoty komentowac slow Komorowskiego. Jaką moją arogancją? Przeciez to ty zaczelas wycieczki osobiste, nerwusku. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 12:42 bene_gesserit napisała: > Nie, nie mam ochoty komentowac slow Komorowskiego. Nie rozumiem więc, co robisz w tym wątku. --- Chamstwa nie komentuję. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 13:36 I bedziesz musiala umrzec z tym niezrozumieniem, biedactwo. Ronię łzę. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 13:38 Wystarczy, że rozumiem, iz mówisz, choć nic do powiedzenia nie masz :) O formie twoich wypowiedzi zmilczę. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 13:41 woda_woda napisała: > Wystarczy, że rozumiem, iz mówisz, choć nic do powiedzenia nie > masz :) No popatrz - a mimo to usilujesz od dluzszego czasu ze mna rozmawiac :))) > O formie twoich wypowiedzi zmilczę. Slusznie, i w tym milczeniu przeczytaj swoje, a potem przemysl swoje zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 13:47 Spadaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 14:08 A wiec jednak nie przemyslalas :( Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 15:36 woda_woda napisała: I dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady." Nic ująć nic dodać, to jest to, o czym pisała masztubigos. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 15:45 kocia_noga napisała: > Nic ująć nic dodać, to jest to, o czym pisała masztubigos. Tak? Wypowiedzi masztubigos: - Frau Komorowska to zapewne jakaś cimci rimci. Która kobieta przy zdrowych zmysłach dałaby sobie zgrzebać 5 dzieciaków praktycznie co rok? Coś mi się wydaje, że to taki model jak Wałęsa i jego zahukana Danuśka. Może się mylę, nie wiem, ale to całkiem możliwe. Swego czasu Komorowski był w TV i chwaląc się swoją płodnością powiedział anegdotkę. Jakiś podchmielony facet widząc Komorowskiego z całą czeredą dzieciaków na ulicy stanął i wymamrotał "To wszystko pana?" Komorowski na to, że tak. A facet: "Ale chyba nie z jedną kobietą...?" - Co do skrobania, to on będzie tępił wszelkie tego typu rzeczy. Kto wie, skoro tak jest "za życiem" jak dumnie ogłasza, to może nakaże rodzić ofiarom gwałtów i tym, u których ciąża zagraża zdrowiu. Typowy polski buc z poglądami pochodzącymi z sum niedzielnych. Będzie potrzebował poparcia kleru, bo ostatnio coś koledzy go surowo osądzają. A jak można wkraść się w łaski kleru? Oczywiście łamiąc kolejne prawa kobiet, samemu przy tym nic nie tracąc - tak najprościej. - Wow. wow, wow! Urody nikt sobie nie wybiera, to oczywiste, ale tu jest gorsza sprawa - pani Ania wygląda na tłumoka, sądząc po designie, jaki sobie zafundowała. A jaka wpatrzona w niego, jakby czekała na jego polecenia. Co powie Bronek... głowa rodziny, mój ogierek z wieśniackim wąsem...moja świątynia rozumu, intelektu, mój guru...Cóż ja, skromna niewiasta o małym rozumku... Żebym nie mieszkała w polsce to bym miała polew z tego wszystkiego, ale jakoś mina mi rzednie na myśl, że oni będą prezydentostwem. Strach się bać. --- Gdzie tu widzisz komentarz do słów Komorowskiego "I dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady."? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 12:40 Kurde, Bene, czy Ty naprawdę musisz być taka... chamska? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 13:39 No, stefan: postaraj sie teraz ladnie i wyjasnij, co miales na mysli. Radze zaczac od definicji slowa 'chamstwo'. A potem idz do drugiego pokoju i przemysl swoje zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 19:47 Wiesz, znamy się z forum na tyle długo, że wiem, że próby przekonania Cię, że przeginasz, skazane są na porażkę... Szkoda, bo pamiętam, że kiedyś dało się z Tobą normalnie rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 20:11 > Szkoda, bo pamiętam, że kiedyś dało się z Tobą normalnie rozmawiać. Jesli o to chodzi, to chociaz od zawsze miales problemy z kumaniem, do kaznodziejstwa i pouczania innych wziales sie od jakiegos roku. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 15:40 stephen_s napisał: > Kurde, Bene, czy Ty naprawdę musisz być taka... chamska? > Wiem, że nienawi9dzisz feministek, ale żeby pomylić wypowiedzi wody z bene? To już końskie okulary. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Niezmanipulowana wypowiedź Komorowskiego 22.04.10, 19:47 > Wiem, że nienawi9dzisz feministek Pardon, WHAT? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 10:12 Komorowskiego nigdy nie trawiłam - juz jako posła, potem marszałka, a jako prezydenta...dzizas...dla mnie powinien to byc Sikorski i tyle - wreszcie własciwa osoba na własciwym miejscu... Jesli mam teraz wybierac miedzy Komorowskim a Jarkiem - no ku.r..w.a - tak beznadziejnych kandydatow do stolka prezydenckiego nie było chyba nigdy, to jakby wybierac uduszenie czy utopienie;/ Z dwojga złego od Komorowskiego wolalam sp. Lecha Kaczyńskiego i nigdy nei myslalam, ze taka deklaracja przejdzie mi przez gardło. Odpowiedz Link Zgłoś
wen_yinlu Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 20:53 O, widzisz - ja też bym dała szansę Sikorskiemu, ale pomiędzy Jarkiem a Bronkiem wybór jest dla mnie jasny. Jarosława znam już za dobrze, by mu dać zielone światło, a Komorowskiego nie znam wcale. Wolę mdłą niewiadomą. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 21:27 Poczytaj to, co mowi. On wcale nie jest mdly. To najskrajniejsza prawo PO. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 12:39 Odnoszę wrażenie, że ten artykuł to jakaś straszna nadinterpretacja. Komorowski mówi, że nie chce posyłać *swojej żony* na polityczną barykadę - a autorka od razu w tym widzi twierdzenie, że chce on wszystkie kobiety zamknąć w domu??? Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 13:17 A nie zauważyłeś, że jest tylko jedynie słuszna interpretacja, a każdy, kto uważa inaczej, albo może: interpretuje inaczej, jest w błędzie? Szkoda słów, wystarczy poczytać niektóre wątki i wypowiedzi niektórych osób, jakby z jednego szablonu. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 17:47 A tu, to akurat przyganiał kocioł garnkowi:) Pamiętam, pamiętam. pochodnia_nerona napisała: > A nie zauważyłeś, że jest tylko jedynie słuszna interpretacja, a każdy, kto uważa inaczej, albo może: interpretuje inaczej, jest w błędzie? Szkoda słów, > wystarczy poczytać niektóre wątki i wypowiedzi niektórych osób, jakby z jednego szablonu. Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 22:50 Akurat TEGO nie możesz mi zarzucić. Ale zarzucisz, bo mnie nie lubisz, i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 15:44 stephen_s napisał: > Odnoszę wrażenie, że ten artykuł to jakaś straszna nadinterpretacja. > > Komorowski mówi, że nie chce posyłać *swojej żony* na polityczną barykadę - a > autorka od razu w tym widzi twierdzenie, że chce on wszystkie kobiety zamknąć w > domu??? > albo wcale nie czytałeś, albo czytałeś, ale niezrozumiałeś, albo oszukujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Komorowski - dyktator Polek 22.04.10, 19:48 > albo wcale nie czytałeś, albo czytałeś, ale niezrozumiałeś, albo > oszukujesz. Oczywiście. Oszukuję, a w ogóle to nienawidzę feministek... Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Komorowski - puszka ze śledziami 22.04.10, 21:19 puszka w rozumieniu konserwa oczywiście, a śledzie śmierdzą. Wybór Komorowskiego będzie oznaczał kontynuację wszystkiego, co najgorsze w POPISie. O in-vitro, aborcjach, czy choćby głupim zdjęciu krzyży ze ścian instytucji publicznych, czyli przestrzeganiu Konstytucji mowy nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Komorowski - puszka ze śledziami 22.04.10, 21:28 Otoz to. I dziwi mnie, ze malo kto to widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
troppo_bella Re: Komorowski - puszka ze śledziami 22.04.10, 23:12 bene_gesserit napisała: > Otoz to. I dziwi mnie, ze malo kto to widzi. Oj widzi, widzi. Ale co tu robić w tej sytuacji? Od wielu wyborów z niesmakiem głosuję na mniejsze zło, ale po pierwsze: tu będą dwa większe zła, a po drugie: chciałoby się wreszcie poprzeć jakieś dobro. Jak ktoś tu słusznie napisał: Jarosław czy Bronisław to wybór między stryczkiem a rozstrzelaniem. Skutek ten sam. --- Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Komorowski - puszka ze śledziami 23.04.10, 01:41 Dzis chyba napisali o ostatnim sondazu - poparcie dla PiS wzroslo o 14 pkt, a dla PO spadlo o 6. Oczywiscie, nie oznacza to automatycznie sukcesu Kaczynskiego, ale moze byc ciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Komorowski - puszka ze śledziami 22.04.10, 23:37 Ale prezydent to mimo wszystko funkcja czysto reprezentacyjna. O ustawach decyduje parlament i premier z ministrami. I jak widać też nie ma większego znaczenia czy premierem jest Tusk z niby liberalnym PO, czy Jarosław K z Pisem. Nawet za czasów SLD było dokładnie to samo. Ten ich cały program wyborczy i gadki przedwyborcze, to najzwyklejszy w świecie marketing polityczny, który nie ma nic wspólnego z tym co oni potem będą robić. Bo robić muszą to co muszą a nie to co chcą. Dlatego ja na wybory nie chadzam i nawet nie mam pojęcia kto i z ramienia jakiej partii gdzie zasiada, bo szkoda sobie tym głowę zawracać. Jak dla mnie to politycy najbardziej przydatni są do tworzenia programów typu "Rozmowy w tłoku", bo przynajmniej jest się z kogo pośmiać. Ponieważ jest jak jest to jedynym kryterium wyboru kogokolwiek na jakiekolwiek reprezentacyjne stanowisko powinien być jego wygląd i ogłada. Skoro i tak jest marionetką, to niech przynajmniej umie wyglądać i zachowywać się z klasą. Niech zagra męża stanu, skoro być nim nie potrafi. A póki co to wszystkie political celebrits wyglądają gorzej jak dyrektorzy PGRów i nawet pod tym względem nie ma na kogo zagłosować. Odpowiedz Link Zgłoś
masztubigos Re: Komorowski - puszka ze śledziami 23.04.10, 00:22 Strikemaster, 100% prawdy w prawdzie. Mnie już śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 00:46 „Dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady”. Co można wysnuć z tego krótkiego zdania? Że człowiek, który chce być moim prezydentem, uważa, że obecność kobiet (żon) na politycznych barykadach wynika wyłącznie z tego, że zostały tam posłane przez swoich mężczyzn. Że to mężczyźni decydują o ich obecności w przestrzeni publicznej. Że jeśli mężowie nie zdecydują, by je tam posłać, miejsce żon jest w przestrzeni prywatnej. W domu po prostu. Tam mają spokojnie czekać na wezwanie, a nie pchać się same, gdzie ich nie proszą. Co za kretyńskie czepiactwo! Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 00:51 A dlaczego? Bo nie ma ochoty? Bo ma własne życie? Nie. Bo pan Komorowski nie nakazał jej się ukazywać. „Dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady” – komentuje zachowania swego konkurenta, Sikorskiego. Do tego kłamliwe.. W całym wywiadzie czytamy: - Żona Sikorskiego była na debacie, na ogłoszeniu wyniku prawyborów, a pańska nie… - Widocznie lubi takie okazje... Ale czy wżyciu publicznym aktywne są żony Andrzeja Olechowskiego, Jerzego Szmajdzińskiego, Marka Jurka, Ludwika Dorna? A przecież oni także ubiegają się o najwyższy urząd w państwie. - Pańska żona ma według sondaży największą szansę na zostanie pierwszą damą. - Czy ktoś oczekiwał takiego zaangażowania od żony Lecha Kaczyńskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego czy nawet Lecha Wałęsy? Nadejdzie moment, gdy zaangażowanie Ani będzie dobrze widoczne. Jednak dzisiaj bardzo cenimy sobie prywatność, którą - dopóki to możliwe - chronimy przed politycznymi przeciągami. I dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady. 1. Zdanie o "posyłaniu żon" nie jest o pani Applebaum (o niej pada wcześniej, że sama lubi), ale ogólnie o wykorzystywaniu żon w kampaniach. 2. Z cytatu wynika, że nieudzielanie się pani Komorowskiej jest ich wspólną decyzją. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 17:34 kiedy widzę komorowskiego to wręcz jestem za jarkiem, spowodowałby znacznie mniej szkód Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 17:50 winniepooh napisała: > kiedy widzę komorowskiego to wręcz jestem za jarkiem, spowodowałby > znacznie mniej szkód Aż tak? Zaczynacie mnie przerażać. A wygląda na takiego ćwoczka nierozgarniętego, nieszkodliwego... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 19:12 > Aż tak? Zaczynacie mnie przerażać. > A wygląda na takiego ćwoczka nierozgarniętego, nieszkodliwego... Komorowski nierozgarnięty??? No, tego się nie spodziewałem. Ale fakt, mnie też dziwi ten stopień przerażenia nim jako prezydentem. Naprawdę tyle osób uważa go za bardziej szkodliwego od J. Kaczyńskiego..? Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 19:30 stephen_s napisał: > Komorowski nierozgarnięty??? No, tego się nie spodziewałem. Bezikrowiec, w sensie. Ale widać błędne odniosłam wrażenie, bo inne jest w większości. I to mnie autentycznie zaniepokoiło. Chyba rzeczywiście przyjdzie nie pójść na wybory. > Ale fakt, mnie też dziwi ten stopień przerażenia nim jako prezydentem. Naprawdę > tyle osób uważa go za bardziej szkodliwego od J. Kaczyńskiego..? Tak samo? Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 20:08 bronek nie tyle sam w sobie jest szkodnikiem, co szkodliwy jest nadmiar władzy w rękach jednej partii; podobna sytuacja miała miejsce za sld i kwaśniewskiego - skończyło się katastrofą Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 21:50 Masz rację, ale totalna "wojna na górze" też jest szkodliwa. A to by się stało, jakby prezydentem został Kaczyński. Poza tym, Kaczyński jest ostro konfliktowy, a jako prezydent mógłby tę konfliktowość przenieść na stosunki międzynarodowe... Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 23:36 winniepooh napisała: > bronek nie tyle sam w sobie jest szkodnikiem, co szkodliwy jest > nadmiar władzy w rękach jednej partii; podobna sytuacja miała miejsce > za sld i kwaśniewskiego - skończyło się katastrofą Penwie, że tak. To wiadomo już od tamtej soboty właściwie, że tak będzie. Aczkolwiek... hehe. Tylko że tak naprawdę, to róznica pomiedzy PO i PiS jest/zrobiła się tak mała, że jeden pies i w dodatku pogrzebany. Jak czytam takie kwiaty, mniejsza z tym, czy było tak, czy nie było, to naprawdę chciałabym, marzę o tym wręcz, żeby cała Polska zbojkotowała te wybory dokumentnie i w ogóle do urn nie poszła. Zero, nikogo. Cała Polska Bojkotuje Wybory! Odpowiedz Link Zgłoś
manissa Re: Komorowski - dyktator Polek 25.04.10, 14:00 Mam nadzieję, że ten pasztet Komorowska nie zostanie pierwszą damą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Komorowski - dyktator Polek 25.04.10, 14:20 Tak, bo kwalifikacje pierwszej damy ograniczaja sie do dobrego wygladu. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Komorowski - dyktator Polek 25.04.10, 18:33 Tak, oto argument na poziomie :/ Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Komorowski - dyktator Polek 23.04.10, 20:08 > Bezikrowiec, w sensie. Ale widać błędne odniosłam wrażenie, bo inne > jest w większości. Większość nie zawsze ma rację, pamiętaj :) > Tak samo? Duuużo mniej. Komorowski jest o wiele bardziej przewidywalny od Kaczyńskiego i ma o wiele bardziej umiarkowany charakter. Mój główny problem z Komorowskim to to, że obawiam się, że jako prezydent nie będzie niezależny - i będziemy mieć powtórkę z czasu rządów PiS, kiedy prezydent był de facto kolejnym podwładnym premiera. Inna sprawa, że inni kandydaci są jeszcze mniej sensowni. Olechowskiego nie umiem traktować poważnie - to facet, który wiele obiecuje, a niewiele robi (choć jako prezydent miałby tę zaletę, że faktycznie byłby niezależny). Kaczyńskiego absolutnie nie rozważam, jak i Napieralskiego. Możnaby rozważać Dorna, ale się wycofał... Kto jeszcze kandyduje? Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: Komorowski - dyktator Polek 24.04.10, 10:10 Olechowski to plankton polityczny, odrzut z PO, jedyną jego zaletą jest to, że ma niezłą autoprezentację. Napieralski to człowiek porażka, IMO bez sznas. Nawet Olejniczak lepiej by się nadawał. Lewica znów popełnia błąd, w ten sposób się pogrążą. Borowski ma rację, że powinni zdecydować się na jednego kandydata, takiego który ma szansę zebrać więcej głosów, a Olechoski mógłby odebrać część elektoratu Bronkowi, a ponadto zebrać głosy lewicowych wyborców. Miller i spółka wolą jednak dobić lewicę. Odpowiedz Link Zgłoś
nereus1 Re: Komorowski - dyktator Polek 24.04.10, 11:12 Po ostatnich wyborach pytalem sie kilka znajomych Polakow, czy glosowali i na kogo? Wiekszosc odpowiedzialo, ze nie chodza na wybory, bo to wszyscy zlodzieje. No tak zlodzieje ida na wybory i wybieraja zlodzieji. Jaki wyborca taki kandydat. A szkoda, bo Komorowski bylby najlepszym prezydentem. Zawsze rzeczowe odpowiada ba pytania, rozmawia ze wszystkimi partiami i ma zdolnosc jednoczenia narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Komorowski - dyktator Polek 24.04.10, 22:10 nereus1 napisał: > Po ostatnich wyborach pytalem sie kilka znajomych Polakow, czy > glosowali i na kogo? Wiekszosc odpowiedzialo, ze nie chodza na > wybory, bo to wszyscy zlodzieje. No tak zlodzieje ida na wybory i > wybieraja zlodzieji. Jaki wyborca taki kandydat. Bzdury, bez obrazy. Ludzie sa, po pierwsze, rozczarowani poziomem elit politycznych, po drugie - maja dosc afer i licznych przykladow braku profesjonalizmu. 'Oni wszyscy to zlodzieje' to rodzaj hasla, w ktorym miesci sie naprawde duzo. A szkoda, bo > Komorowski bylby najlepszym prezydentem. Zawsze rzeczowe odpowiada > ba pytania, To byc moze, ale co ma zrobic ten, komu sie nie podoba tresc rzeczowej odpowiedzi? > rozmawia ze wszystkimi partiami To jeszcze nie jest zaleta, naprawde. Zaleta byloby, gdyby dochodzil do porozumienia, nie zdradzajac wyborcow i obietnic. i ma zdolnosc > jednoczenia narodu. Na mnie jakos jego zdolnosc nie dziala, a tez jestem narodem. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Komorowski - dyktator Polek 24.04.10, 22:52 bene_gesserit napisała: > co ma zrobic ten, komu sie nie podoba tresc > rzeczowej odpowiedzi? Mieć własnego kandydata, który wygra wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 W oczach feministek - to nie kandydat :O) 24.04.10, 23:15 Bodaj 11go zapoczatkowalem watek oparty na tym samym felietonie. Kilka osob wypowiedzialo sie. Ja takze razy kilka... I watek wyrzucono na Osla Lawke choc nie bylo w nim nic niezgodnego z netykieta (pewnie znana silna grupa wyklikala mi go, a admin wywalil bez zastanowienia, bo Wyborcza popiera raczej Komorowskiego niz kogos z PiS). forum.gazeta.pl/forum/w,396,109827898,109827898,A_czesc_z_was_i_tak_na_Komorowskiego_zaglosuje_O_.html Jak tytul podpowiada przekonywalem, ze czesc z tutejszych feministek i tak zaglosuje na Komorowskiego, choc w sytuacji gdy nie ma na kogo glosowac po prostu nie powinno sie glosowac. A Komorowski to po prostu taka konserwa, ze bez rozpruwacza do kas pancernych nie podchodz. No i te jego klerykalne poglady, dzieki ktorym wypowiada znane androny gdyz i swieczke chcialby i ogarek zapalic. Tak wlasnie wypracowal sobie stanowisko w sprawie in vitro, ktore finansowalby jedynie tym ktorzy sobie na to zasluza. W ramach polityki oszczednego gospodarzenia sie. W sumie byloby to jakies 90% chetnych, gdyz jedynie w przypadku meneli oraz innych alkoholikow istnialaby podstawa do odmowy. Podobnie z rokowaniem nadziei na dobre wychowanie (co za becwal), o ktore staraja sie niemal wszyscy rodzice. Co takze wychodzi w praniu po jakichs 20 latach, przy czym wiekszosc ludzi nie odbiera jednak zlego wychowania. I taki to kandydat na z bozej laski ojca narodu pragnie startowac w wyborach prezydenckich.... A ja gdy mam wybierac pomiedzy dzuma a cholera to po prostu nie wybieram. Gorzej nie bedzie, zeby nie wiem co - a pyskowac i psioczyc moge zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Komorowski - dyktator Polek 25.04.10, 00:33 obawiam sie ze taki poglad jak ma p.Komorowski maja i inni kandydaci. Dziwie sie dziennikarkom, np. p. Olejnik, ze nie cisna delikwentow na tematy kobiece i nie obnazaja ich pogladow. Smutne jest tez to ze wiele kobiet w Polsce takie poglady podziela! Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Komorowski - dyktator Polek 25.04.10, 10:03 clarissa3 napisała: > obawiam sie ze taki poglad jak ma p.Komorowski maja i inni > kandydaci. Dziwie sie dziennikarkom, np. p. Olejnik, ze nie cisna > delikwentow na tematy kobiece i nie obnazaja ich pogladow. Olejnik pracuje jako dziennikarka i podlega swoim szefom. Pewnie nie chciałaby żeby po którejś swojej audycji zaczęło się okazywać że jej życie prywatne jest do niczego, magiel towarzyski ogłosił że ubiera/zachowuje sie obciachowo a kabarety parodiowały. Po czymś takim stałaby się kontrowersyjna, a młode zdolne nogami przebierają. > > Smutne jest tez to ze wiele kobiet w Polsce takie poglady podziela! Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Komorowski - dyktator Polek 25.04.10, 12:24 kto wiec? Kto wiec stanie w opozycji do tego rosnacego trendu spychania na margines, i w dol, kobiet? Bo gdy z samymi kobietami rozmawiam to... plakac sie chce!:( Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Komorowski - dyktator Polek 25.04.10, 13:25 > kto wiec? Kto wiec stanie w opozycji do tego rosnacego trendu spychania > na margines, i w dol, kobiet? Ja! :)) A tak poważnie, to ja naprawdę tego trendu nie widzę. Przynajmniej żeby jakoś on specjalnie narastał... Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Komorowski - dyktator Polek 25.04.10, 16:30 A tak poważnie, to ja naprawdę tego trendu nie widzę. Przynajmniej żeby jakoś on specjalnie narastał... Ale narasta, i pisza o tym naukowcy - o feminizacji biedy, rosnacym ograniczaniu dostepu, itp. Jak dla mnie to wystarczy rozgladnac sie dookola i troche posluchac,... np. Komorowskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Komorowski - dyktator Polek 25.04.10, 16:13 kocia_noga napisała: > Olejnik pracuje jako dziennikarka i podlega swoim szefom. Pewnie nie chciałaby żeby po którejś swojej audycji zaczęło się > Po czymś takim stałaby się kontrowersyjna, a młode zdolne nogami przebierają. Olejnik kiedyś uchodziła za kontrowersyjną, bardzo nawet. Sądzę, że wciąż jeszcze ma taką opinię tu i ówdzie. Mnie ostatnio najbardziej trafiło, kiedy widziałam jak falsetuje przez łzy podczas żałoby. Ok, mogła, bo miała kontakty częste a pewnie i prywatne z niektórymi osobami, ale to, co akurat zobaczyłam nie wyglądało specjalnie ani na miejscu, ani prawdziwie; ni pies, ni wydra. Myślałam sobie, kto musiałby/mógłby kandydować, żebym poszła ew. pomyśleć nad urną i wyszło mi, że takie bezpłciowce niekontrowersyjne i nijakie jak: Kluzik-Rostkowska, Buzek i Borowski. Wtedy może może... A tak, to jestem niechętna coraz bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 PijaRowcy PO wysłali panią Annę na fitness 28.04.10, 01:31 Nie wiem jak tam POstempy w ciągu tych 4 miesięcy, ale kto wie? Chyba nadal przed nią dużo roboty. 28.02.2010, 08:34 www.fakt.pl/Przyszla-Prezydentowa-chodzi-na-fitness,artykuly,65354,1.html "W wyścigu do prezydenckiego fotela także kandydatki na pierwszą damę muszą być w formie. Wie o tym pani Anna, żona prowadzącego w przedwyborczych sondażach Bronisława Komorowskiego (58 l.). I dzielnie walczy o kondycję w jednym z warszawskich klubów fitness" mąż Bronisław powiedział był „Dziwię się tym, którzy posyłają żony na polityczne barykady”. Ok, ale do klubu fitness - jak najbardziej więc z tym zamknięciem w domu to chyba coś jest nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: PijaRowcy PO wysłali panią Annę na fitness 28.04.10, 15:49 > Nie wiem jak tam POstempy w ciągu tych 4 miesięcy, ale kto wie? Chyba nadal przed nią dużo roboty. Przed tobą za to dużo roboty ze słownikiem ortograficznym i matematyką, więc może się gdzieś zaszyj w kącie na czas jakiś i się doucz :) Odpowiedz Link Zgłoś