Dodaj do ulubionych

Domy samotnej matki

20.01.11, 12:07
W ostatniej Polityce jest ciekawy artykul o domach samotnej matki. Wzorcowy dom ma ladnie urzadzone pokoje dla matek z dziecmi, dobre posilki w stolowce, obsluge sprzataczek i psychologow. Czy to raj? Otoz wiekszosc mieszkanek tego domu prosi o przeniesienie ich gdzies indziej - bo dzieci ulegaja tam samo deprawacji a kobiety sa agresywne i w depresji.
Macie dowod - jedynie model rodziny ojca , matki i dzieci zapewnia szczescie.
Reszta to feministyczne bzdety.
Obserwuj wątek
    • gotlama Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 13:01
      Też bym była w depresji gdyby mąż okazał się takim ..., że z domu trzeba uciekać razem z dziećmi w tym co się ma na grzbiecie. Z pewnością bym marzyła, by nie obijać się codziennie w korytarzu schroniska o lustrzane odbicia swej sytuacji.Też bym była agresywna lub zdesperowana, gdybym nie mając konkretnego zawodu, żadnych źródeł utrzymania musiała myśleć o terminie opuszczenia pokoju, konieczności wynajęcia mieszkania i utrzymania dzieci. No ale to oczywiście wina feministycznych bzdetów, a nie polskiego prawa przyzwalającego na pozostawanie oprawcy w domu a skazującego ofiary na tułaczkę.



      • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 13:25
        Alez mylisz sie, wiekszosc tych kobiet to nie ofiary malzenskiej przemocy.
        Wiekszosc z nich to panienki z dziecmi , konkubiny co lubia zmieniac sobie czesto samca oraz feministki co nienawidza mezczyzn. Jedynym miejscem do dobrego wychowania dzieci
        jest tradycyjna , kochajaca sie rodzina matki, ojca i dzieci.
        • gotlama niech jedzą ciastka skoro brak chleba 20.01.11, 20:45
          Twą radę klasyfikuję do tej kategorii. Weź też pod uwagę, że żywienie się samymi ciastkami jest wybitnie niezdrowe. Ja tam wolę by mi nie brakowało chleba. (i do chleba ;)
          • nihil-istka Re: niech jedzą ciastka skoro brak chleba 20.01.11, 21:20
            A czego "do chleba potrzebujesz''? Wody ognistej?
            • gotlama Re: niech jedzą ciastka skoro brak chleba 20.01.11, 21:50
              W USA woda ognista to standardowy dodatek do chleba? Ale skoro to twoje pierwsze skojarzenie z dodatkiem do chleba - to najwyraźniej tam gdzie jesteś jest to normalne.
              W moim środowisku podstawowym dodatkiem do chleba jest masło, a gdy bieda przyciska - sól.
              Jak zwykle kluczysz unikając odpowiedzi - czemu proponujesz, określając problem metaforycznie - niezdrowe ciastka niewiastom które na chleb nie mają.
              • nihil-istka Re: niech jedzą ciastka skoro brak chleba 20.01.11, 21:57
                Alez maja na chleb a takze na pizze i na wode ognista. Bo opieka spoleczna placi okola 1500 zlotych miesiecznie na utrzymanie tych kobiet + okolo 500 zlotych ktore dostaja do wlasnej dyspozycji. Zywnosc ze stolowki domu samotej matki wedruje do koszy na smieci a panienki zamawiaja sobie chinszczyzne i pizze. (Polityka)
                • gotlama Re: niech jedzą ciastka skoro brak chleba 20.01.11, 22:12
                  Udajesz, że nie zrozumiałeś o co chodzi z ciastkami i chlebem, czy naprawdę aż tak źle z rozumieniem metafor?
      • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 18:51
        gotlama napisała:

        > No ale to oczywiście wina feministycznych bzdetów, a nie polskiego prawa przyzwalającego
        > na pozostawanie oprawcy w domu a skazującego ofiary na tułaczkę.

        Niestety, mylisz się. Mylisz się, ponieważ według polskiego, faszystowskiego lewa sam prokurator, nie czekając nawet na wyrok sądu, może nakazać sprawcy przemocy opuszczenie mieszkania. Dlaczego niestety? Dlatego, że narusza to konstytucyjną zasadę poszanowania własności, nie wspominając o innych zasadach, jak np. domniemania niewinności. Sprawca może być wyrzucony nawet wtedy, kiedy jest jego wyłącznym właścicielem. Jeśli tak kardynalne zasady są ostentacyjnie łamane przez nasze państwo, to nikt nie może się czuć bezpieczny.
        • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 18:58
          tak misiu, to lewackie prawo to jeszcze jeden z elementow niszczenia malzenstw.
          Wielu mezczyn boi sie szantazu kobiet ,ktore mieli poslubic i woli konkubinat, nie meldujac konkubiny na pobyt staly
        • gotlama Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 21:06
          Misiu TEORETYCZNIE to np. wszystkim płacącym składki na NFZ i ich najbliższym ( wg definicji w przepisach) jest zapewniona opieka medyczna, TEORETYCZNIE policja chroni ofiary i ściga przestępców. Jestem za tym, aby kobiety składające fałszywe oskarżenia były ścigane, ale w sytuacji gdy interweniujący patrol zastaje potłuczoną kobietę i zapłakane dzieci - to "pana i władcę", zwłaszcza gdy jest napity, agresywny - należy zabrać z takiego domu. Ale traktować jak człowieka, a nie jak przestępcę tak długo, jak w trakcie wyjaśniania okoliczności zdarzenia nie pojawią się dowody jego winy.
          Święte prawo własności jest mniej święte od np.świętego prawa ratowania życia.
          Zresztą taka zasada obowiązywała już od dawna, można było zabrać komuś samochód by ratować czyjeś życie, można było się w nocy włamać do składu budowlanego by zabrać piasek do obwałowania szpitala w celu ochrony przed powodzią. To też wg ciebie jest faszystowskie prawo?
          • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 22:26
            gotlama napisała:

            > Misiu TEORETYCZNIE to np. wszystkim płacącym składki na NFZ i ich najbliższym (
            > wg definicji w przepisach) jest zapewniona opieka medyczna, TEORETYCZNIE polic
            > ja chroni ofiary i ściga przestępców. Jestem za tym, aby kobiety składające fa
            > łszywe oskarżenia były ścigane, ale w sytuacji gdy interweniujący patrol zastaj
            > e potłuczoną kobietę i zapłakane dzieci - to "pana i władcę", zwłaszcza gdy jes
            > t napity, agresywny - należy zabrać z takiego domu.

            Nie. Jeśli dom/mieszkanie jest własnością "pana i władcy", zabrać należy potłuczoną kobietę i zapłakane dzieci.

            > Ale traktować jak człowieka, a nie jak przestępcę tak długo, jak w trakcie wyjaśniania
            > okoliczności zdarzenia nie pojawią się dowody jego winy.

            Wyrzucenie człowieka z jego własnego domu to już jest potraktowanie jak przestępcy. Nie wspominając nawet, że popełnienie przestępstwa bynajmniej nie anuluje praw do posiadanej własności. Dopiero orzeczony prawomocnie przez sąd przepadek mienia.

            > Święte prawo własności jest mniej święte od np.świętego prawa ratowania życia.

            Sofizmat. Jeśli życie kobiety albo dzieci jest zagrożone przez dalsze przebywanie w mieszkaniu agresora, to może być ochronione bez naruszania prawa własności. Przez zabranie kobiety i dzieci pod opiekę państwo. To, że dla państwa jest to mniej wygodne niż rabunek mienia sprawcy, to już problem państwa.

            > Zresztą taka zasada obowiązywała już od dawna, można było zabrać komuś samochó
            > d by ratować czyjeś życie, można było się w nocy włamać do składu budowlanego b
            > y zabrać piasek do obwałowania szpitala w celu ochrony przed powodzią. To też w
            > g ciebie jest faszystowskie prawo?

            Porównanie chybione. Można, co prawda, użyć cudzego samochodu, jeśli wymaga tego ratowanie cudzego życia, ale po pierwsze - za odszkodowaniem dla właściciela, a po drugie - żeby zabrać, musi to być jedyna możliwość. Nie mogę więc, na przykład, ratować czyjegoś życia zabierając czyjś samochód, jeśli obok stoi mój własny. Rozumiesz?
            • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 21.01.11, 12:03
              misiu-1 napisał:

              > Nie. Jeśli dom/mieszkanie jest własnością "pana i władcy", zabrać należy potłuc
              > zoną kobietę i zapłakane dzieci.
              >
              Jasne, jesli smialy zostac potluczone i sie poplakac, nalezy je ukarac noca w areszcie lub schronisku dla bezdomnych.
              A pan i wladca bedzie mial spokoj, komfort i mozliwosc uplynnienia zoninych dobr.

              A potem wielkie zdziwienie ze kobiety w Polsce wola zostac zacwiczone niz zadzwonic na policje... :P

              > Wyrzucenie człowieka z jego własnego domu to już jest potraktowanie jak przestę
              > pcy.

              Dlatego nalezy potraktowac jak przestepce ofiare - a przeciez to jest tez jej wlasny dom?
              Wlasnie, ofiary czesto musza mieszkac w noclegowni nawet wtedy, gdy mieszkanie jest wlasnoscia obojga.
              Zatem: broni sie WYLACZNIE prawa wlasnosci sprawcy, majac gdzies prawo wlasnosci ofiary i dzieci.
              Jak to nazwac?
              • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 07:34
                sabinac-0 napisała:

                > Jasne, jesli smialy zostac potluczone i sie poplakac, nalezy je ukarac noca w areszcie lub
                > schronisku dla bezdomnych.

                Kolejny sofizmat. Czy ja pisałem o jakimś areszcie? Niech ją państwo umieszcza sobie w rządowym hotelu, skoro takie troskliwe.

                > A pan i wladca bedzie mial spokoj, komfort i mozliwosc uplynnienia zoninych dobr.

                To niech państwo zabierze ją razem z jej dobrami.

                > A potem wielkie zdziwienie ze kobiety w Polsce wola zostac zacwiczone niz zadzwonic na
                > policje... :P

                Volenti non fit iniuria.

                > Dlatego nalezy potraktowac jak przestepce ofiare

                Sofizmat nr 3. Uratowanie kobiety przez zabranie jej od oprawcy i objęcie czułą i troskliwą opieką urzędników państwa nie jest potraktowaniem jak przestępcy.

                > - a przeciez to jest tez jej wlasny dom?

                Jeśli także jej własny, to niech sobie w nim mieszka.

                > Wlasnie, ofiary czesto musza mieszkac w noclegowni nawet wtedy, gdy mieszkanie
                > jest wlasnoscia obojga.

                Wcale nie muszą. Mogą mieszkać w swojej połowie mieszkania, jeśli chcą.

                > Zatem: broni sie WYLACZNIE prawa wlasnosci sprawcy, majac gdzies prawo wlasnosc
                > i ofiary i dzieci.

                Nieprawda. Po pierwsze - broni się własności, jako takiej. Po drugie - do wyjaśnienia sprawy nie wiadomo nawet, kto jest ofiarą. Być może rzekoma napaść to tylko intryga kobiety zmierzająca do wyrzucenia partnera z jego domu.

                > Jak to nazwac?

                No, jak?
                • hermina5 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 10:19
                  >Być może rzekoma napaść to tylko intryga kobiety zmierzająca do wyrzucenia partnera z >jego domu.

                  Jasne, wiadomo przecież , z ekazda kobieta tylko knuje intrygi i w tym celu gotowa jet doznać wstrzasu mózgu, złamać sobie nos i połamać zebrra, byle tylko wykrzyc partnera z jego domu i zamieszkac tam ze swoimi dziecmi ( choc dzieci są tez partnera, ale i tak wiaodmo, ze to dzieci kobieta, bo kobieta zawsze wystepuje z dziecmi)

                  Mam nadzieje, ze jak ci wpie... na ulicy do utraty przytomnosci to policja przyjedzdzajac na miejsce tez w zasadzie do wyjasnienia sprawy stwierrsi, z e nie wiaodmo nawet kto tu jest ofiarą - ty, czy ci, któzy ci wtłukli .
                  • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 11:24
                    hermina5 napisała:

                    > >Być może rzekoma napaść to tylko intryga kobiety zmierzająca do wyrzuceni
                    > a partnera z >jego domu.
                    >
                    > Jasne, wiadomo przecież , z ekazda kobieta tylko knuje intrygi

                    Kobieca pseudologika. Gdyby było wiadomo, że każda kobieta tylko knuje intrygi, to nie napisałbym "być może", tylko "na pewno". Przypominasz sobie niedawną sprawę doniesień o gwałty, które istniały tylko w wyobraźni donoszących kobiet? O przypadkach fałszywych oskarżeń o molestowanie dzieci składanych przez skonfliktowane z mężem żony też nie słyszałaś? Nie wszystkie kobiety knują intrygi, ale niektóre tak. I prawo powinno być na to przygotowane.
                  • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 11:31
                    Potifar pozostawił w rękach Józefa całą swoją majętność i dopóki Józef tam był, troszczył się tylko o to, aby się [jak najlepiej] najeść. A Józef był mężczyzną bardzo pięknym. Po pewnym czasie zwróciła na Józefa uwagę żona Potifara i zaczęła go namawiać, aby poszedł z nią do sypialni. Lecz on nie zgodził się, mówiąc do żony swego pana: Wiesz dobrze, że pan mój, odkąd przebywam w jego domu, jest o wszystko spokojny, bo całą swoją majętność powierzył mojej pieczy. On sam nie czuje się w tym domu większy ode mnie i niczego nie zatrzymuje tylko dla siebie, prócz ciebie jednej, gdyż ty jesteś jego żoną. Jakżeż więc mógłbym dopuścić się tak wielkiej niesprawiedliwości [względem niego] i grzechu wobec Boga? I chociaż nakłaniała go dzień po dniu, aby zechciał pójść z nią do sypialni i zrobić, co ona zechce, on jej nie ulegał. Aż oto pewnego dnia, gdy wszedł Józef do domu i zamierzał rozpocząć swoją zwykłą pracę, a w domu nie było nikogo, dopadła go, chwyciła za szaty i zawołała: Chodź ze mną do sypialni. Ale on wyrwał się i uciekł, zostawiając w jej rękach swoje odzienie. Gdy zobaczyła, że pozostawił w jej rękach część ubrania i uciekł, zwołała domowników, krzycząc: Popatrzcie, sprowadzono do naszego domu tego Hebrajczyka, a on pozwala sobie na takie zuchwalstwo! Przyszedł do mnie i chciał mnie zgwałcić, ale ja głośno zaczęłam wzywać pomocy. Kiedy usłyszał, że zaczęłam krzyczeć i wzywać pomocy, zostawił w moich rękach część swojego ubrania i uciekł z domu. Zatrzymała ową część ubrania u siebie aż do powrotu jego pana, któremu też opowiedziała całą tę historię - jak to sługa, Hebrajczyk, którego sprowadzono do ich domu, przyszedł do niej z zuchwałą propozycją, ale gdy ona zaczęła głośno wołać o pomoc, pozostawił w jej rękach część swojego ubrania i uciekł z domu. Kiedy pan Józefa usłyszał opowieść żony o tym, czego rzekomo dopuścił się ów sługa, zapłonął gniewem, po czym kazał pochwycić Józefa i wtrącić do więzienia, w którym przebywali już inni więźniowie królewscy. I tak oto znalazł się Józef w więzieniu.”
                    (Genesis 39:6-20)
                    • takisobienik Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 13:28
                      spoko, jeszcze historię córek Lota przytocz jako przykład gościnności
                      • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 14:29
                        Jak będę pisał na temat gościnności, to może przytoczę. Tymczasem mowa jest o kobiecej skłonności do intryg. Jak widać, znana od czasów biblijnych.
                        • takisobienik Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 15:35
                          a myślałam, że mowa o domach samotnej matki
                          • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 16:26
                            takisobienik napisała:

                            > a myślałam, że mowa o domach samotnej matki

                            Takisobienik - takiesobiemyślenie. :)
                            I dlatego wspomniałaś o córkach Lota?
                            • takisobienik Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 16:31
                              > Takisobienik - takiesobiemyślenie.

                              siła twoich argumentów jest porażająca
                              • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 17:30
                                Argumenty potrzebne są w odpowiedzi na argumenty, a nie na jakieś cienkie uwagi natury formalnej.
                            • takisobienik Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 16:35

                              misiu-1
                              Na forum od: początku Postów: 10398
                              Ulubione fora
                              Wegetarianizm
                              Feminizm
                              Bezpieczeństwo na drodze
                              Żoliborz, Bielany


                              to się chyba nazywa masochizm?
                              • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 17:31
                                Przesada. Nie każdy rozmówca jest takisobie. Są też inteligentni i interesujący.
                              • ewelina_1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 19:16
                                Dodam, że misiu-1 wszędzie widzi lewaków. Nawet wśród wegetariańskich przepisów. Ciekawe czy zacznie ich też widzieć na LB... ;)
                                • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 20:46
                                  ewelina_1 napisała:

                                  > Dodam, że misiu-1 wszędzie widzi lewaków. Nawet wśród wegetariańskich przepisów

                                  Potrafisz wskazać jakiś przykład, czy tylko tak sobie klepiesz byle co?
                                  • ewelina_1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 21:35
                                    inni też się na tobie poznali
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,353,99113878,99587080,Do_misiu_1.html
                                    promowanie to nie zakaz:
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,353,77828103,77903460,A_moze_by_tak_napisac_inna_petycje_.html
                                    • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 21:52
                                      Rozumiem, że nie potrafiąc znaleźć przykładu popierającego twoje kłamstwo, usiłujesz mydlić oczy jakimiś linkami nie mającymi nic do rzeczy?
                                      • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:04
                                        A tak w ogóle, to jestem jeszcze niski, gruby, brzydki i śmierdzi mi z gęby. Tylko co to ma do rzeczy?
                                      • ewelina_1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:17
                                        Na razie ty mydlisz oczy pisząc "twoje kłamstwo". Co ci do tego, czy ktoś je mięso czy też nie? Wszędzie widzisz lewaków. Tu też:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,752,120198998,120202625,Re_Co_na_prezent_Mop_dla_dziewczynki_miecz_dla.html
                                        • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:22
                                          Piszę o kłamstwie, ponieważ kłamiesz, jakobym "wszędzie widział lewaków, nawet wśród wegetariańskich przepisów". A podawane przez ciebie linki nijak tego twojego kłamstwa nie potwierdzają. Nie wspominając o tym, że sięganie po argumenty typu "miśu jezd gupi i brzytki" dowodzi tylko braku lepszych, o głupocie nie wspominając.
                                          • ewelina_1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:49
                                            To co, jeszcze ktoś inny pisze pod twoim nickiem? Czemu robisz z siebie idiotę? Czemu wmawiasz mi rzekome kłamstwa? Co chciałeś osiągnąć by na forum "Wegetarianizm" pisać, że propagowanie niejedzenia mięsa to lewacki pomysł. Wszędzie lewaków widzisz, nawet w przytoczonym wyżej wątku o zabawkach dla dzieci.

                                            Nie wspominając o tym, że sięganie po argumenty
                                            > typu "miśu jezd gupi i brzytki" dowodzi tylko braku lepszych, o głupocie nie ws
                                            > pominając.
                                            to akurat (gupi i brzytki) sam o sobie napisałeś. Zapomniałeś?
                                            A co do braku argumentów, to chyba o sobie mówisz. Kilka linijek wyżej napisałeś "Takisobienik - takiesobiemyślenie. :)". Brakło argumentów, więc czepiałeś się nicka. Żenujące.
                                            Możesz też wspomnieć o głupocie, bo właśnie sam osobiście ją sobie przypisałeś.
                                            • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 23:14
                                              ewelina_1 napisała:

                                              > To co, jeszcze ktoś inny pisze pod twoim nickiem? Czemu robisz z siebie idiotę?

                                              Nie z siebie, tylko z ciebie. I nawet, wobec twojej współpracy, nie muszę się specjalnie wysilać.

                                              > Czemu wmawiasz mi rzekome kłamstwa?

                                              Niczego nie wmawiam. Po prostu stwierdzam, że zarzut, jakobym "widział wszędzie lewaków, nawet wśród wegetariańskich przepisów", jest kłamstwem. Bo jest kłamstwem. Poprosiłem, żebyś wskazała mi choć jeden przykład, gdzie dostrzegłem lewaków wśród przepisów wegetariańskich. Zamiast tego podałaś jeden przykład, kiedy ktoś napisał coś do mnie o "gadaniu po lewacku/prawacku" i ze dwa, w których coś pisałem nt. lewaków. Nie potwierdza to ani tezy, jakobym wszędzie widział lewaków ani też, jakobym widział lewaków wśród wegetariańskich przepisów. Ergo: twoje wynurzenia są zwykłym kłamstwem.

                                              > Co chciałeś osiągnąć by na forum "Wegetarianizm" pisać, że propagowanie niejedzenia
                                              > mięsa to lewacki pomysł.

                                              Chciałem skrytykować na odpowiednim do tego forum pomysł, żeby propagować niejedzenie mięsa. Ponieważ uważam go za lewacki, a więc głupi, bezsensowny i szkodliwy.

                                              > Wszędzie lewaków widzisz, nawet w przytoczonym wyżej wątku o zabawkach dla dzieci.

                                              Nieprawda, kłamiesz. Nie wszędzie. Wątek nie dotyczył zresztą "zabawek dla dzieci", tylko wychowania dzieci według "postempowych", genderowych, czyli lewackich, fałszywych teoryjek. Między innymi tej, jakoby wybór zabawek przez rodziców wbijał dzieci w zwyczajowe role społeczne, podczas gdy udowodniono, że wynika on z preferencji samych dzieci.

                                              > to akurat (gupi i brzytki) sam o sobie napisałeś. Zapomniałeś?

                                              Nie rozśmieszaj mnie. W dyskusji poświęconej zupełnie czemu innemu wyciągasz jakieś nie związane z tematem wątki w nadziei ośmieszenia mnie takim "argumentem". Tymczasem ośmieszasz tylko sama siebie, bo jest to "argumentacja" należąca do kategorii "miśu jesd gópi", co ci właśnie wytknąłem, podsuwając jeszcze parę podobnych. Co ma do rzeczy w sprawie domów samotnej matki czy przemocy domowej to, że gdzieś w stosunku do czegoś użyłęm wyrażenia "lewacki". Uważasz, że to określenie jest tabu?

                                              > A co do braku argumentów, to chyba o sobie mówisz. Kilka linijek wyżej napisałe
                                              > ś "Takisobienik - takiesobiemyślenie. :)". Brakło argumentów, więc czepiałeś si
                                              > ę nicka. Żenujące.

                                              Nie. Argument był zawarty pod tym, a zwrot "takiesobiemyślenie" był tylko komentarzem i to eufemistycznym, co się zresztą później potwierdziło.
                                              • ewelina_1 Re: Domy samotnej matki 24.01.11, 17:33
                                                misiu-1 napisał:

                                                > Nie z siebie, tylko z ciebie.
                                                za cienki jesteś misiu...

                                                > Niczego nie wmawiam. Po prostu stwierdzam, że zarzut, jakobym "widział wszędzie
                                                > lewaków, nawet wśród wegetariańskich przepisów", jest kłamstwem.
                                                forum->kuchnia->wegetarianizm. Szukam na forum jakiegoś ciekawego przepisu i trafiam na "głębokie myśli" misia-1, że niejedzenia mięsa to lewacki pomysł. Jakbyś nie załapał. Co innego widzieć plusy i minusy jakiejś diety, a co innego obrażać.

                                                Nie potwierdza to ani tezy, jakobym wszędzie wid
                                                > ział lewaków ani też, jakobym widział lewaków wśród wegetariańskich przepisów.
                                                > Ergo: twoje wynurzenia są zwykłym kłamstwem.
                                                chciałbyś...
                                                Pozwolenie, by kobieta mogła decydować sama o swoim ciele i podjąć decyzje o aborcji nazywasz lewackim pomysłem, bo decydować chciałbyś ty. Niejedzenie mięsa to dla ciebie też lewacki pomysł. Stwierdzenie że orientacja homoseksualna jest wrodzona nazywasz lewackim kłamstwem, podobnie jak "niewłaściwy" wybór zabawek dla dzieci. Wszędzie cię lewactwo prześladuje.

                                                > Chciałem skrytykować na odpowiednim do tego forum pomysł, żeby propagować nieje
                                                > dzenie mięsa. Ponieważ uważam go za lewacki, a więc głupi, bezsensowny i szkodl
                                                > iwy.
                                                A zmusza cię ktoś do rezygnacji ze schabowego? To co ci do tego czy ktoś nie je mięsa? "...lewacki, a więc głupi, bezsensowny i szkodliwy." Pominę pierwsza 2 słowa. "Szkodliwy" - komu szkodzi, że Kowalski nie je mięsą i jest z tego powodu zdrowy i szczęśliwy? Twojej wyobraźni szkodzi?

                                                > Nieprawda, kłamiesz. Nie wszędzie. Wątek nie dotyczył zresztą "zabawek dla dzie
                                                > ci", tylko wychowania dzieci według "postempowych", genderowych, czyli lewackic
                                                > h, fałszywych teoryjek. Między innymi tej, jakoby wybór zabawek przez rodziców
                                                > wbijał dzieci w zwyczajowe role społeczne, podczas gdy udowodniono, że wynika o
                                                > n z preferencji samych dzieci.
                                                a gdzie to udowodniono? W artykule, który wrzuciłeś w tamtym wątku? Tam nic takiego nie udowodniono.

                                                > Nie rozśmieszaj mnie. W dyskusji poświęconej zupełnie czemu innemu wyciągasz ja
                                                > kieś nie związane z tematem wątki w nadziei ośmieszenia mnie takim "argumentem"
                                                > . Tymczasem ośmieszasz tylko sama siebie, bo jest to "argumentacja" należąca do
                                                > kategorii "miśu jesd gópi", co ci właśnie wytknąłem, podsuwając jeszcze parę p
                                                > odobnych.
                                                Mylisz się. To ty zacząłeś, z braku argumentów, czepiać się nicka Takisobienik. I to właśnie twój tekst był "argumentacją" typu "jesteś gupia". A moja odpowiedź była właśnie do niej, by się tym nie przejmowała.
                                                • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 24.01.11, 17:40
                                                  Niektóre trolle są zabawne. Ty mnie już tylko nudzisz. Na drzewo, trollico.
                        • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 16:50
                          misiu-1 napisał:

                          > Tymczasem mowa jest o k
                          > obiecej skłonności do intryg. Jak widać, znana od czasów biblijnych.
                          >
                          Dlatego nalezy chronic bijacych przed intrygujacymi pobitymi.
                          Ciekawe czyja ta logika, bo raczej nie kobieca. Ludzka tez raczej nie.
                          • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 17:33
                            sabinac-0 napisała:

                            > Dlatego nalezy chronic bijacych przed intrygujacymi pobitymi.

                            Nie. Dlatego trzeba z pewną taką nieśmiałością podchodzić do kobiecych oskarżeń i nie podejmować żadnych pochopnych, potencjalnie krzywdzących decyzji.

                            > Ciekawe czyja ta logika, bo raczej nie kobieca. Ludzka tez raczej nie.

                            Moja jest klasyczna.
                            • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 18:03
                              misiu-1 napisał:

                              > trzeba z pewną taką nieśmiałością podchodzić do kobiecych oskarżeń
                              > i nie podejmować żadnych pochopnych, potencjalnie krzywdzących decyzji.
                              >
                              Rozumiem, ze tyrzeba czekac na niezbite dowody przestepstwa, najlepiej w postaci trupa.
                              Chociaz nawet wtedy, jak sie dobrze pokreci, da sie zrzucic wine za ofiare.

                              > Moja jest klasyczna.
                              >
                              To zrozumiale.
                              Klasyczna logika to: gwalt - winna kobieta, pobicie - winna kobieta, alkoholizm pana domu - winna kobieta, problemy finansowe - winna kobieta, ciaza - winna kobieta, itede itepe.
                              • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 20:59
                                sabinac-0 napisała:

                                > Rozumiem, ze tyrzeba czekac na niezbite dowody przestepstwa, najlepiej w postaci trupa.

                                Owszem, trzeba czekać na niezbite dowody przestępstwa. Nie wolno nikogo karać bez udowodnienia mu winy. Wydawałoby się, że to elementarz praworządności, a jednak, jak widać, nie dla wszystkich.

                                > Chociaz nawet wtedy, jak sie dobrze pokreci, da sie zrzucic wine za ofiare.

                                Jeśli się da, to znaczy, że musiała coś mieć za uszami.

                                > Klasyczna logika to: gwalt - winna kobieta, pobicie - winna kobieta, alkoholizm
                                > pana domu - winna kobieta, problemy finansowe - winna kobieta, ciaza - winna k
                                > obieta, itede itepe.

                                Nie. Logika klasyczna (w odróżnieniu od tej, której źródłem jest dialektyka marksistowska) to taka, która rządzi się klasycznymi prawidłami. Na przykład rozróżnia i nie myli ze sobą kwantyfikatora ogólnego i szczegółowego.
                                • ewelina_1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 21:53
                                  misiu-1 napisał:

                                  > Owszem, trzeba czekać na niezbite dowody przestępstwa. Nie wolno nikogo karać b
                                  > ez udowodnienia mu winy. Wydawałoby się, że to elementarz praworządności, a jed
                                  > nak, jak widać, nie dla wszystkich.
                                  to po co istnieje areszt?

                                  > > Chociaz nawet wtedy, jak sie dobrze pokreci, da sie zrzucic wine za ofiar
                                  > e.
                                  >
                                  > Jeśli się da, to znaczy, że musiała coś mieć za uszami.
                                  ktoś ma jeszcze wątpliwości dot. misia? Gwałciciel gwałconej założy knebel, aby nie krzyczała. A jeśli nie krzyczy = chciała, czyli ma coś za uszami a więc winna. Ukamieniować ją.

                                  Na przykład rozró
                                  > żnia i nie myli ze sobą kwantyfikatora ogólnego i szczegółowego.
                                  to co jest czym w przykładzie wcześniejszym który podałeś?
                                  • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 21:59
                                    ewelina_1 napisała:

                                    > to po co istnieje areszt?

                                    Już pisałem, po co.

                                    > ktoś ma jeszcze wątpliwości dot. misia? Gwałciciel gwałconej założy knebel, aby
                                    > nie krzyczała. A jeśli nie krzyczy = chciała, czyli ma coś za uszami a więc wi
                                    > nna. Ukamieniować ją.

                                    Trudno mi odpowiedzieć, jakie kto ma kto ma do mnie wątpliwości. Ja natomiast to nie mam żadnych wątpliwości dotyczących ciebie.

                                    > to co jest czym w przykładzie wcześniejszym który podałeś?

                                    "Być może" to kwantyfikator szczegółowy. "Zawsze" to kwantyfikator ogólny.
                                    • takisobienik Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:06
                                      > "Być może" to kwantyfikator szczegółowy.

                                      Ciekawe.
                                      • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:14
                                        Siedzi sobie milicjant w przedziale kolejowym z nosem w jakiejś książce. Z jego ust co chwila padają okrzyki zaskoczenia:
                                        - coś podobnego!
                                        - nieprawdopodobne!
                                        - nigdy bym nie pomyślał!
                                        itd..
                                        Zaciekawiony sąsiad nie wytrzymuje i pyta:
                                        - panie, co to za książka?
                                        - słownik ortograficzny - odpowiada milicjant.
                        • ewelina_1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 19:50
                          misiu-1 napisał:

                          Tymczasem mowa jest o k
                          > obiecej skłonności do intryg. Jak widać, znana od czasów biblijnych.
                          śmiać się czy płakać. Mężczyźni byli wspaniali i szlachetni, nie potrzebowali intryg. W końcu stworzyli sobie prawo dla własnej wygody. Jeśli jakiś chciał kobietę, to ją po prostu gwałcił. Wcześniej założył knebel, aby nie krzyczała. A jak nie krzyczała = chciała, czyli ukamieniować ją.
                • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 16:47
                  misiu-1 napisał:

                  > Niech ją państwo umieszcza
                  > sobie w rządowym hotelu, skoro takie troskliwe.
                  >
                  Pobicie jest przestepstwem.
                  Miejsce przestepcy jest w areszcie, nie w domu ofiary.
                  Ofiara jest OBYWATELEM.
                  Obywatel ma zagwarantowana w konstytucji ochrone przed przestepstwami.

                  Nie wiem, czemu piszesz tak, jakby zapewnienie naleznego dobra jakim jest ochrona integralnosci osobistej i ochrona wlasnosci (bo ofiara, jak kazdy obywatel, cos posiada), byla jakas fanaberia dostepna tylko dla wybranych.

                  > zabranie jej od oprawcy i objęcie czułą
                  > i troskliwą opieką urzędników państwa nie jest potraktowaniem jak przestępcy.
                  >
                  Pomijajac fakt, ze zatloczone schroniska Markotu ze swym regulaminem (zabraniajacym np. samodzielnego wyjscia, nawet do pracy) trudno nazwac "czula opieka", przyjmij do wiadomosci, ze nikt tu sie nie kaze nikim czule lub mniej czule opiekowac - a jedynie szanowac prawa obywatela do nietykalnosci i wlasnosci.

                  > Jeśli także jej własny, to niech sobie w nim mieszka.
                  >
                  Tak, z przestepca, ktory w kazdej chwili moze pobic lub zabic ja i jej dzieci.
                  Buta, arogancja i skrajne chamstwo az kipi z tej wypowiedzi.


                  • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 17:46
                    sabinac-0 napisała:

                    > Pobicie jest przestepstwem.
                    > Miejsce przestepcy jest w areszcie, nie w domu ofiary.

                    Pobicie jest przestępstwem, które trzeba udowodnić. Areszt nie jest karą, tylko środkiem zapobiegawczym i to wcale nie przed ewentualnym następnym przestępstwem, a jedynie przed matactwem i utrudnianiem śledztwa. W dodatku orzekanym przez sąd, a nie jednoosobowo przez prokuratora. W tym przypadku, zakładając, że państwo otoczy opieką skarżącą się kobietę, nie ma zastosowania.

                    > Ofiara jest OBYWATELEM.
                    > Obywatel ma zagwarantowana w konstytucji ochrone przed przestepstwami.

                    Podejrzany też jest obywatelem i też ma zapewnioną konstytucyjną ochronę przed przestępstwem polegającym na fałszywym oskarżeniu. Takoż konstytucyjnie jest chroniona jego własność.

                    > Nie wiem, czemu piszesz tak, jakby zapewnienie naleznego dobra jakim jest ochro
                    > na integralnosci osobistej i ochrona wlasnosci (bo ofiara, jak kazdy obywatel,
                    > cos posiada), byla jakas fanaberia dostepna tylko dla wybranych.

                    Fałszywe wrażenie.

                    > Pomijajac fakt, ze zatloczone schroniska Markotu ze swym regulaminem (zabraniaj
                    > acym np. samodzielnego wyjscia, nawet do pracy) trudno nazwac "czula opieka"

                    A kto mówi o schroniskach Markotu? Markot nie jest w ogóle instytucją państwową i, o ile mi wiadomo, zajmuje się opieką nad narkomanami. Nie mam pojęcia, skąd Ci przyszedł do głowy w kontekście naszej dyskusji.

                    > przyjmij do wiadomosci, ze nikt tu sie nie kaze nikim czule lub mniej czule opiekowac - a
                    > jedynie szanowac prawa obywatela do nietykalnosci i wlasnosci.

                    No i właśnie ja się tu upominam o poszanowanie prawa własności.

                    > Tak, z przestepca, ktory w kazdej chwili moze pobic lub zabic ja i jej dzieci.
                    > Buta, arogancja i skrajne chamstwo az kipi z tej wypowiedzi.

                    Chamstwo to to, co ty tu prezentujesz. I bezmyślność przy okazji. Solidarność jajników tego wcale nie usprawiedliwia.
                    • takisobienik Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 18:01
                      > jest chroniona jego własność

                      której wszak nikt go nie pozbawia
                      • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 21:01
                        Pozbawienie władzy nad własnością to także naruszenie praw do niej.
                        • takisobienik Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 21:59
                          > Pozbawienie władzy nad własnością to także naruszenie praw do niej.

                          Jakie znowu pozbawienie władzy?

                          --
                          Należy podkreślić, iż przemoc w bliskich związkach jest jednocześnie jedną z najcięższych form naruszenia praw człowieka. Przemoc ta jest w każdym przypadku naruszeniem godności, która stanowi istotę praw człowieka. Naruszanych jest przy tym wiele innych praw człowieka, jak prawo do zdrowia, prawo do wolnego wykonywania zawodu, prawo do ochrony przed pracą przymusową, prawo do swobodnego decydowania o miejscu pobytu. Prawo ofiary do bezpieczeństwa, do niepoddawania się przemocy, jest naczelnym składnikiem godności ludzkiej i dlatego kwestia ta powinna zawsze zajmować priorytetowe miejsce w kształtowaniu polityki przeciwdziałania przemocy w bliskich związkach.
                          [...]
                          Nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego miejsca zamieszkania
                          Stosowany byłby na czas określony w postanowieniu o zastosowaniu środka zapobiegawczego lub w wyroku. Należy w tym miejscu wskazać na różnice i podobieństwa tego środka do eksmisji. To ostatnie orzeczenie co do swej istoty jest orzeczeniem trwałym i nieograniczonym w czasie. Zarówno eksmisja, jak i nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego miejsca zamieszkania nie naruszają stosunków własnościowych. Nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego miejsca zamieszkania na czas określony ograniczałby oczywiście możliwość korzystania z prawa własności. Nie można zapomnieć jednak, iż jeszcze bardziej nienaruszalne niż prawo własności jest prawo do bezpiecznego i wolnego od zagrożeń życia.
                          [...]
                          Warto wspomnieć, iż Kodeks postępowania karnego nawiązuje do tego prymatu w art. 2 § 1 pkt 3: Przepisy niniejszego kodeksu mają na celu takie ukształtowanie postępowania karnego, aby (...) uwzględnione zostały prawnie chronione interesy pokrzywdzonego.
                          Nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego miejsca zamieszkania dotyczyłby sprawców przemocy w bliskich związkach zamieszkałych we wspólnym mieszkaniu z ofiarami, niezależnie od tytułu prawnego zajmowanego mieszkania i mógłby być stosowany w przypadku używania przemocy lub uzasadnionej obawy użycia przemocy.
                          • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:08
                            I w jakim celu zacytowałaś ten sążnisty tekścior?
                            • takisobienik Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:12
                              Sam wypisujesz o prawach człowieka, to sobie poczytaj.
                              • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:15
                                A po co, skoro to nie ma nic do rzeczy?
                    • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 18:20
                      misiu-1 napisał:

                      > Pobicie jest przestępstwem, które trzeba udowodnić.

                      To akurat jest dla kazdego lekarza sadowego kaszka z mleczkiem.
                      No chyba ze jest jak w PL - pobita zona musi za obdukcje slono zaplacic lub czekac do swiety nigdy, az siniaki znikna i dostanie papier ze "nie da sie dowiesc..."

                      > Areszt nie jest karą, tylko
                      > środkiem zapobiegawczym (...) W dodatku orzekanym prze
                      > z sąd, a nie jednoosobowo przez prokuratora. W tym przypadku, zakładając, że pa
                      > ństwo otoczy opieką skarżącą się kobietę, nie ma zastosowania.
                      >
                      Widzisz, w normalnym kraju pierwsza rozprawa w przypadkach przemocy domowej odbywa sie w ciagu 72 godzin, ofiara czeka na wyrok w domu a przestepca na dolku.
                      Jesli fakt przemocy zostaje potwierdzony, sedzia wydaje sprawcy zakaz zblizania sie do ofiary. Policjanci usluznie ekspediuja sprawce do domu by mogl spakowac manatki i udac sie w jakies odpowiednio odlegle miejsce (wybrane przez siebie), gdzie bedzie czekal na uregulowanie spraw rozwodowych, majatkowych itp. nie zaklocajac spokoju ofierze i dzieciom.
                      Jesli zakloci, poczeka na rozwod i podzial majatku w celi.

                      Ale w PL jest jak jest - sprawca sie cieszy wolnoscia i poszanowaniem praw a ofiara wraz z dziecmi, za kare ze zostala pobita i to zglosila, zostaje eksmitowana na ulice ("jak pani zle niech pani sie wynosi" - autentyczny tekst pewnego kraweznika do pobitej przez meza kobiety) lub do noclegowni - i misie sie ciesza, ze sprawa przemocy z glowy.

                      > Podejrzany też jest obywatelem (...) Takoż konstytucyjnie jest ch
                      > roniona jego własność.
                      >
                      A ofiary nie.
                      I taka jest roznica miedzy nimi.

                      > A kto mówi o schroniskach Markotu?

                      A sa jakies inne?
                      Pomijajac noclegownie dla bezdomnych oczywiscie.

                      > Solidarność j
                      > ajników tego wcale nie usprawiedliwia.
                      >
                      No tak, wystarczy napomknac, ze kobieta to obywatel, by zaraz bylo o "solidarnosci jajnikow".

                      Ty zas solidaryzujesz sie z oprawcami - w imie solidarnosci czego?
                      • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 21:31
                        sabinac-0 napisała:

                        > > Pobicie jest przestępstwem, które trzeba udowodnić.
                        >
                        > To akurat jest dla kazdego lekarza sadowego kaszka z mleczkiem.

                        Kaszką z mleczkiem jest, być może, stwierdzenie, iż doszło do naruszenia czynności ciała. Nie jest nią już natomiast stwierdzenie, kto naruszył. Przykład z życia - niedawno wymieniałem w swoim samochodzie poduszkę silnika. Dostęp był bardzo utrudniony, więc co i raz trzeba było wciskać ręce przez wąskie szczeliny, wykonywać w takiej pozycji czynności wymagające przykładania dużej siły. Efekt - całe ramiona miałem pokryte siniakami. Mógłbym sobie zrobić taką obdukcję, że mucha nie siada.

                        > No chyba ze jest jak w PL - pobita zona musi za obdukcje slono zaplacic lub czekac do
                        > swiety nigdy, az siniaki znikna i dostanie papier ze "nie da sie dowiesc..."

                        Pobita żona powinna w takim razie napisać skargę na FF i nie wątpię, że natychmiast, wiedzione solidarnością, zrobiłybyście taką zrzutkę, że zrobiłaby sobie nie jedną, a pięć obdukcji pod rząd.

                        > Widzisz, w normalnym kraju pierwsza rozprawa w przypadkach przemocy domowej odb
                        > ywa sie w ciagu 72 godzin, ofiara czeka na wyrok w domu a przestepca na dolku.
                        > Jesli fakt przemocy zostaje potwierdzony, sedzia wydaje sprawcy zakaz zblizania
                        > sie do ofiary. Policjanci usluznie ekspediuja sprawce do domu by mogl spakowac
                        > manatki i udac sie w jakies odpowiednio odlegle miejsce (wybrane przez siebie)
                        > , gdzie bedzie czekal na uregulowanie spraw rozwodowych, majatkowych itp. nie z
                        > aklocajac spokoju ofierze i dzieciom.

                        W normalnym kraju rozprawa odbywa się nie według stachanowskiego tempa (takie może obowiązywać tylko w kraju socjalistycznym, a więc nienormalnym) , tylko wtedy, kiedy prokuratura zgromadzi niezbędne dowody i upewni się, że rzeczywiście doszło do przestępstwa.

                        > Ale w PL jest jak jest - sprawca sie cieszy wolnoscia i poszanowaniem praw a ofiara wraz z
                        > dziecmi, za kare ze zostala pobita i to zglosila, zostaje eksmitowana na ulice ("jak pani zle
                        > niech pani sie wynosi" - autentyczny tekst pewnego kraweznika do pobitej przez meza
                        > kobiety) lub do noclegowni - i misie sie ciesza, ze sprawa przemocy z glowy.

                        Proszę o podanie jednego przypadku eksmisji kobiety za to, że została pobita i to zgłosiła.

                        > A ofiary nie. I taka jest roznica miedzy nimi.

                        Nie. Własność ofiary jest chroniona tak samo.

                        > A sa jakies inne? Pomijajac noclegownie dla bezdomnych oczywiscie.

                        A mnie skąd to wiedzieć? Jak nie ma, to może zrób coś dla sprawy i otwórz jakieś.

                        > No tak, wystarczy napomknac, ze kobieta to obywatel, by zaraz bylo o "solidarno
                        > sci jajnikow".

                        Nie wystarczy. Trzeba jeszcze wykazać się ślepym poparciem, bez zwracania uwagi na okoliczności.

                        > Ty zas solidaryzujesz sie z oprawcami - w imie solidarnosci czego?

                        Ja solidaryzuję się ze sprawiedliwością. Tą zwyczajną, bezprzymiotnikową, a nie "społeczną".
                        • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 23.01.11, 16:44
                          misiu-1 napisał:

                          > wymieniałem w swoim samochodzie poduszkę silnika. (...) całe ramiona miałem pokryte siniakami. Mógłbym sobie zrobić taką obdukcję, że
                          > mucha nie siada.
                          >
                          Tu akurat sie mylisz, ale nie bede ci zdradzac zawodowych sekretow.

                          > Pobita żona powinna w takim razie napisać skargę na FF

                          Uwazasz, ze publiczne fiorum internetowe zalata dziury w prawie?
                          I Dlaczego trzeba jakichs szczegolnych akcji czy kolekt by polowa obywateli mogla liczyc na sprawiedliwosc?

                          > tylko wte
                          > dy, kiedy prokuratura zgromadzi niezbędne dowody i upewni się, że rzeczywiście
                          > doszło do przestępstwa.
                          >
                          Co, przy dobrej organizacji, rzadko kiedy trwa dluzej niz jeden dzien.
                          Na wszelki wypadek ustalono termin 72 godzin.

                          W PL jednak prokuratura dziala blyskawicznie tylko wtedy, gdy trzeba scigac bezdomnego ktory bluznal na polityka. No, jeszcze sie przyloza gdy sprawa dotyczy bezpieczenstwa na meczu.
                          Kobiety i dzieci dreczone we wlasnych domach czekaja latami.

                          > Proszę o podanie jednego przypadku eksmisji kobiety za to, że została pobita i
                          > to zgłosiła.
                          >
                          Owa eksmisja nosi nazwe "zabrania pobitej z domu" lub, jak to raczyles nazwac "czula opieka panstwa".
                          W koncu przepelnione domy samotnej matki z powietrza sie nie biora. Chyba, ze ty, tak jak twoj wielonickowy kolega, uwazasz ze w domach samotnej matki feministki mieszkaja. :P

                          > Nie. Własność ofiary jest chroniona tak samo.
                          >
                          Zwlaszcza jesli zostaje przewieziona do przytulku w tym., co ma na sobie a jej oprawca zostaje w jej domu bez zadnego nadzoru. :P

                          > Jak nie ma, to może zrób coś dla sprawy i otwórz jakie
                          > ś.
                          >
                          No, i pewnie prawo tez sama jedna mam zmienic. I mentalnosc misiow tez. I moze jeszcze autostrady pobudowac.

                          > Ja solidaryzuję się ze sprawiedliwością.
                          >
                          Czy nierespektowanie praw slabszych jest sprawiedliwoscia?
                          • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 23.01.11, 17:57
                            sabinac-0 napisała:

                            > Tu akurat sie mylisz, ale nie bede ci zdradzac zawodowych sekretow.

                            A szkoda. Czemu nie?

                            > Uwazasz, ze publiczne fiorum internetowe zalata dziury w prawie?
                            > I Dlaczego trzeba jakichs szczegolnych akcji czy kolekt by polowa obywateli mogla liczyc na
                            > sprawiedliwosc?

                            Uważam, że oczekiwanie na obdukcję nie jest dowodem jakiegoś patriarchalnego spisku w sytuacji, kiedy pacjenci oczekują także na zoperowanie nowotworu. Niektórzy daremnie.

                            > Co, przy dobrej organizacji, rzadko kiedy trwa dluzej niz jeden dzien.
                            > Na wszelki wypadek ustalono termin 72 godzin.

                            Nie bądź śmieszna. W jeden dzień to policja przygotuje protokół z interwencji.

                            > W PL jednak prokuratura dziala blyskawicznie tylko wtedy, gdy trzeba scigac bez
                            > domnego ktory bluznal na polityka. No, jeszcze sie przyloza gdy sprawa dotyczy
                            > bezpieczenstwa na meczu.
                            > Kobiety i dzieci dreczone we wlasnych domach czekaja latami.

                            Cóż można na to odpowiedzieć? Nienormalne państwo to zarówno czekanie na sprawiedliwość, jak i "prawo" lekceważące kardynalne zasady praworządności.

                            > Owa eksmisja nosi nazwe "zabrania pobitej z domu" lub, jak to raczyles nazwac "
                            > czula opieka panstwa".

                            Czy ewakuacja powodzian z zagrożonego terenu i lokowanie ich w pomieszczeniach zastępczych to także eksmisja? Tak właśnie wygląda czuła opieka państwa opiekuńczego.

                            > W koncu przepelnione domy samotnej matki z powietrza sie nie biora. Chyba, ze ty, tak jak
                            > twoj wielonickowy kolega, uwazasz ze w domach samotnej matki feministki
                            > mieszkaja. :P

                            Jaki kolega, bo nie kojarzę? Nie wiem, kto siedzi w domach samotnej matki. Jeśli są przepełnione, to być może dlatego, że socjalistyczne państwo nagradza za bycie samotną matką. Skoro nagradza, to liczba samotnych matek rośnie.

                            > Zwlaszcza jesli zostaje przewieziona do przytulku w tym., co ma na sobie a jej
                            > oprawca zostaje w jej domu bez zadnego nadzoru. :P

                            Poszanowanie własności przez państwo nie polega na stawianiu strażnika przy każdej części osobistego majątku tylko na tym, że samo tej własności nie narusza i ściga złodziei. Jeśli oprawca coś jej skradnie, niech złoży zawiadomienie o dokonaniu kradzieży.

                            > No, i pewnie prawo tez sama jedna mam zmienic. I mentalnosc misiow tez. I moze
                            > jeszcze autostrady pobudowac.

                            O mentalność misiów możesz się nie martwić. Autostrady, jak chcesz, to buduj.

                            > Czy nierespektowanie praw slabszych jest sprawiedliwoscia?

                            Sprawiedliwość nie zna pojęcia "słabszy".
                            „Przy wydawaniu wyroków będziesz się strzegł wszelkiej niesprawiedliwości: nie będziesz stronniczo łagodny dla ubogich i nie będziesz miał względów na bogaczy. Będziesz sądził sprawiedliwie twojego bliźniego.”
                            (Leviticus 19:15)
                            • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 23.01.11, 19:29
                              misiu-1 napisał:

                              > oczekiwanie na obdukcję (...) pacjenci oczekują także na zoperowanie nowotworu.

                              Teraz tak to tlumaczysz - ze co tam pobita kobieta skoro "chorzy na raka itede".
                              Coz, zostaja ci jeszcze w odwodzie "biedne chore/glodne dzieci".

                              Tylko na ochrone meczow i sciganie bluzgajacych na politykow musi byc i juz.

                              > W jeden dzień to policja przygotuje protokół z interwencji.
                              >
                              W PL. Ja pisze o normalnym swiecie, nie o PL.

                              > socjalistyczne państwo nagradza za b
                              > ycie samotną matką.

                              Aaaa, znaczy noclegownia to taka forma nagrody?

                              Biedni damscy bokserzy w swych mieszkaniach, krzywda im sie dzieje...
                              • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 24.01.11, 09:15
                                sabinac-0 napisała:

                                > Teraz tak to tlumaczysz - ze co tam pobita kobieta skoro "chorzy na raka itede"

                                Teraz tak to tłumaczę, bo teraz tak się do tego przyczepiłaś. Długie czekanie na usługę w publicznej służbie zdrowia to ogólna norma i obdukcja nie jest tu żadnym wyjątkiem, więc co to za argument, że się czeka?

                                > Coz, zostaja ci jeszcze w odwodzie "biedne chore/glodne dzieci".

                                Mnie?

                                > Tylko na ochrone meczow i sciganie bluzgajacych na politykow musi byc i juz.

                                To nie jest moja wina, że w socjalistycznym państwie "mądrość etapu" wskazuje wroga, z którym aktualnie walczy się wszystkimi siłami.

                                > W PL. Ja pisze o normalnym swiecie, nie o PL.

                                Szybkie wyroki to były na Dzikim Zachodzie. W państwie cywilizowanym młyny sprawiedliwości mielą powoli. W PL może zbyt powoli, bo u nas cywilizacja się wyrodziła. Ale nie martw się. W całej Europie się wyradza.

                                > Aaaa, znaczy noclegownia to taka forma nagrody?

                                Nie chodzi o noclegownię, tylko wszelkie formy pomocy dla samotnych matek. To jest nagroda. Pracowitych karze się podatkiem, leniwych nagradza zasiłkiem. Co o tym myślą Chińczycy?
                                www.youtube.com/watch?v=9n8rlMlT7CM&feature=related
                                > Biedni damscy bokserzy w swych mieszkaniach, krzywda im sie dzieje..

                                Jeśli prawem kaduka ograbia się ich z prawa do mieszkania we własnym domu, to owszem, krzywda im się dzieje. A jeśli jeszcze ograbia się ich z tego prawa na podstawie zmyślonego oskarżenia, ich krzywda jest podniesiona do kwadratu.
                                • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 24.01.11, 14:28
                                  misiu-1 napisał:

                                  > Nie chodzi o noclegownię, tylko wszelkie formy pomocy dla samotnych matek. (...) Pracowitych karze się podatkiem, leniwych nagradza zasiłkiem.

                                  Pomine reszte paintballu, ale nad tym ustepem pozwole sie zatrzymac.

                                  Wymieniasz "leniwych" i "samotne matki" jednym tchem, tak jakby samotne macierzynstwo z definicji oznaczalo lenistwo i naciagactwo.

                                  Blad, bo, pomijajac ze samotne zmaganie sie z opieka nad dzieckiem lub dziecmi trudno nazwac lenistwem, wiekszosc samotnych matek (w kazdym razie wszystkie, ktore znam, wlacznie ze mna w pewnym okresie zycia) pracuje na wlasne i swych dzieci utrzymanie, a jedyna pomoca jest mozliwosc wspolnego opodatkowania z potomstwem - ktora to zreszta mozliwosc maja rowniez samotni ojcowie.
                                  • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 24.01.11, 15:33
                                    Sabinac to byla samotna matka. No czego ten okrutny los nie oszczedzil tej biednej kobiecie:
                                    panienka z dzieckiem w ekwadorskiej dzungli, ale wreszcie wyszla na prosta. Obecnie jedna z trzech zon starego Indianina, szanowana babcia i prababcia. Jestes inspiracja dla wszystkich feministek, sabiinac.
                                  • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 24.01.11, 15:36
                                    sabinac-0 napisała:

                                    > Wymieniasz "leniwych" i "samotne matki" jednym tchem, tak jakby samotne macierz
                                    > ynstwo z definicji oznaczalo lenistwo i naciagactwo.

                                    Błędne rozumowanie. Jednym tchem można wymieniać różne rzeczy, co nie oznacza, że wszystkie są ze sobą tożsame. Mogą być podobne co do jakiejś jednej, istotnej cechy. Dalej - jeśli piszę o nagradzaniu lenistwa zasiłkami, to niekoniecznie znaczy, że każdy, bez wyjątku, biorący zasiłek jest leniwy. Piszę o rezultacie końcowym. Jeśli daje się zasiłki bezrobotnym, rośnie armia nierobów. Jeśli daje się przywileje samotnym matkom, rośnie liczba samotnych matek. Człowiek ma sobie radzić sam, lub szukać pomocy u najbliższych i przyjaciół, a nie w kieszeni podatnika. Nie każdy biorący zasiłek jest świadomym naciągaczem. Niektórzy są po prostu zdemoralizowani przez "państwo opiekuńcze". Ich stan można by nazwać wyuczoną bezradnością. Są matki, które celowo i z premedytacją pozostają w "wolnym związku", bo to im się po prostu opłaca. Wobec urzędów państwowych odgrywają rolę "samotnych matek". Są też takie, które zostają samotnymi matkami, ponieważ nie przyłożyły należytej wagi do doboru partnera bo zamiast czuć w odpowiednim momencie na plecach powiew ostracyzmu społecznego, czuły atmosferę przyzwolenia na nieodpowiedzialne zachowania.
                                    • ewelina_1 Re: Domy samotnej matki 24.01.11, 18:06
                                      Człowiek ma so
                                      > bie radzić sam, lub szukać pomocy u najbliższych i przyjaciół, a nie w kieszeni
                                      > podatnika.
                                      a jeśli jedynak(nie ma rodzeństwa)-introwertyk nie ma przyjaciół a najbliżsi np. zginęli w wypadku, to na odstrzał z nim.

                                      > Jeśli daje się zasiłki bezrobotnym, rośnie armia nierobów.
                                      zasiłki dla bezrobotnych w Polsce są bardzo niskie i pobiera się bardzo krótko.

                                      Są matki, które celowo i z premedytacją pozostają w "wol
                                      > nym związku", bo to im się po prostu opłaca.
                                      Raczej "im" czyli jemu i jej. Mieszkają razem ale oficjalnie ona jest samotną matką. We wspólnym gospodarstwie on też z tego korzysta.

                                      Są też takie, które zostają samotnymi matkami, poniew
                                      > aż nie przyłożyły należytej wagi do doboru partnera bo zamiast czuć w odpowiedn
                                      > im momencie na plecach powiew ostracyzmu społecznego, czuły atmosferę przyzwole
                                      > nia na nieodpowiedzialne zachowania.
                                      No tak, ostracyzm tylko dla niej. Dla niego przyzwolenie na bezmyślne płodzenie kolejnych dzieci. On nie musi czuć na plecach powiewu ostracyzmu społecznego za porzucenie matki i dziecka. Taka moralność Kalego.
                                      A swoją drogą co to za bełkot "nie przyłożyły należytej wagi do doboru partnera"? Miały czytać w myślach partnera żeby wiedzieć co kombinuje?
                • takisobienik Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 18:28
                  Cała te twoje wywody opierają się na tym:

                  > Być może rzekoma napaść > to tylko intryga kobiety

                  To niby jest argument?

                  Natomiast twarde dane są takie, że mężczyźni stanowią ok. 95% sprawców przemocy w rodzinie.
                  Zabójstw, których motywem były "nieporozumienia rodzinne" jest najwięcej.
                  • nihil-istka Wedlug badan CBOS........ 22.01.11, 18:48
                    Wedlug badan CBOS z 2002 roku 12 % kobiet bylo przynajmniej raz udrerzone w ciagu calego malzenstwa. Czyli biorac dlugosc malzenstwa 20 lat , w ciagu roku 0.6% procent kobiet jest uderzonych przez meza. Czyli dziennie 0.002% kobiet w Polsce ma szanse byc uderzona przez meza.
                    Czyli przecietna baba w Polsce ma wieksza szanse aby byc udrzona prze piorun niz przez swego chlopa. ha,ha,ha,ha,ha
                  • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 21:49
                    takisobienik napisała:

                    > > Być może rzekoma napaść > to tylko intryga kobiety
                    >
                    > To niby jest argument?

                    Oczywiście. Wzięcie pod uwagę innej, realnej możliwości, uzasadniającej wątpliwości, jest niewątpliwie argumentem.

                    > Natomiast twarde dane są takie, że mężczyźni stanowią ok. 95% sprawców przemocy
                    > w rodzinie.

                    Po pierwsze - dane nie są twarde, ponieważ opierają się wyłącznie na urzędowej statystyce zdarzeń zgłoszonych. Zauważ, jaki stosunek do wiarygodności oficjalnych statystyk mają organizacje kobiece, kiedy mowa o przypadkach aborcji. To takie same "twarde dane" jak te, o których wspominasz. Po drugie - przestępców sądzi się na podstawie dowodów w ich konkretnej sprawie, a nie na podstawie statystyki.

                    > Zabójstw, których motywem były "nieporozumienia rodzinne" jest najwięcej.

                    A ich sprawcami są zarówno mężczyźni, jak i kobiety.
                    • takisobienik Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:08
                      > Oczywiście. Wzięcie pod uwagę innej, realnej możliwości, uzasadniającej wątpliwości, jest niewątpliwie argumentem.

                      "wzięcie pod uwagę" jest argumentem?
                      "być może" to uzasadnienie?
                    • takisobienik Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:11
                      > Po drugie - przestępców sądzi się na podstawie dowodów w ich konkretnej sprawie, a nie na podstawie statystyki.

                      No skoro dla ciebie "dowodem" jest twoje byćmożewanie...

                      • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:18
                        Zacznij wreszcie myśleć. Dowodów potrzeba do przypisania komuś winy. Do uniewinnienia wystarczą nie dające się usunąć wątpliwości. Dlatego "być może było inaczej" stanowi niewątpliwy argument, ponieważ żeby skazać, nie mogło być inaczej. Ogarniasz? Jeśli nie, to w ogóle nie masz kwalifikacji do rozmowy w tym temacie.
                        • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 23.01.11, 17:04
                          misiu-1 napisał:

                          > Dowodów potrzeba do przypisania komuś winy. Do uniewin
                          > nienia wystarczą nie dające się usunąć wątpliwości.

                          Po misiowemu wyglada to tak:
                          Kobieta przychodzi na posterunek, ma siniaki i zlamania, zglasza pobicie przez meza.
                          Biegly stwierdza, ze kobieta doznala urazu ktorego zrodlem moglo byc pobicie ale nie jest to pewne na 100% tylko na 99.9%.
                          Mis -policjant robi wywiad rodzinny, kobieta jest roztrzesiona a mis-maz spokojnie opowiada, ze zona przesadza bo jest histeryczka i intrygantka.
                          Mis-prokurator sporzadza notatke, ze wedlug kobiety doszlo do pobicia ale swiadkow nie ma a mis-maz mowi ze podajaca sie za ofiare jest niezrownowazona i ma sklonnosc do fantazjowania.
                          Mis-adwokat misia-meza powoluje misia-bieglego, ktory podwaza opinie pierwszego bieglego, iz mozliwosc, ze uraz byl wywolany czym innym niz pobicie wynosi nie 0.1% tylko np. 0.5 lub 1%.
                          Nastepnie mis-adwokat opracowuje linie obrony, w mysl ktorej kobieta majaca zaburzenia psychiczne doznala urazu w nieokreslony sposob.

                          Kobieta nie ma adwokata, bo z powodu "nie dajacych sie usunac watpliwosci" proces z karnego stal sie cywilny a w procesach cywilnych nie mozna ubiegac sie o adwokata z urzedu. Na prywatnego adwokata jej nie stac bo ma dzieci na utrzymaniu, mieszka katem u znajomych a w czasie, gdy robila obdukcje, mis-maz oproznil ich wspolne konto.

                          W czasie rozprawy sedzia stwierdza, ze nie ma pewnosci czy wogole byl jakis uraz, czy do pobicia wogole doszlo i ze mozna dopatrzyc sie mniej wiecej 0.5 lub 1% mozliwosci, iz zona celowo wszczela postepowanie by ograbic nieszczesnego misia-meza z majatku. Oddala sprawe zasadzajac od zony pokrycia kosztow sadowych za bezpodstawne oskarzenie.
                          • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 23.01.11, 18:09
                            Wzruszyła mnie Twoja historia.
                            Wiesz może, jakie były opinie biegłych w sprawach tych kilku kobiet, które kilka miesięcy temu zgłosiły gwałty co to ich nie było, a policja szukała nieistniejących gwałcicieli?
                            • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 23.01.11, 19:17
                              misiu-1 napisał:

                              > Wiesz może, jakie były opinie biegłych w sprawach tych kilku kobiet, które kilk
                              > a miesięcy temu zgłosiły gwałty co to ich nie było, a policja szukała nieistnie
                              > jących gwałcicieli?
                              >
                              Powiedz lepiej o tych kilkuset gwaltach, do ktorych doszlo...
                              • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 24.01.11, 08:52
                                sabinac-0 napisała:

                                > Powiedz lepiej o tych kilkuset gwaltach, do ktorych doszlo...

                                Wcale nie lepiej, bo istnienie gwałtów niczyjej uwadze nie umknie. Istnienie kobiet, które sobie gwałty zmyślają, jak widać, umyka.
        • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 21:42
          misiu-1 napisał:

          > prokurator, nie czekając nawet na wyrok sądu, może nakazać sprawcy przem
          > ocy opuszczenie mieszkania.

          Pod warunkiem, ze sprawca nie jest w tym mieszkaniu zameldowany - czyli praktycznie nigdy.

          • nihil-istka Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 20.01.11, 21:52
            Margines to margines i spychanie dyskusji w tym kierunku to sciema.
            Bo problemem jest samotne macierzynstowo z wielu innych przyczyn a przedewszystkim z zanikajacej zdolnosci kobiet i mezczyn do zawierania trwalych,szczesliwych zwiazkow.
            Sadze , ze nalezy koncentrowac nasze wychowanie dzieci i mlodziezy na roli glebokiej przyjazni miedzy kobieta a mezczyzna. Bo jest sie lojalnym wobec przyjaciela, bo przyjacielem sie opiekujemy w potrzebie. bo przyjaciela sie nie tlucze. A jesli dodacie do tego milosc, ktora ma rozne odcienie i wspolne potomstwo - to macie recepte na szczescie.
            • sabinac-0 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 11:54
              Tylko kobietom tak nakazujesz przyjaznienie sie z kims, kto np. tlucze lub zdradza czy mezczyznom tez polecasz przyjazn z kobieta, ktora np. przyprawia im rogi?
              • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 12:52
                No co to z przyjaciele ktorzy sie bija albo zdradzaja? Po to zawiera sie malzenstwa aby w przyjazni i milosci trwac. Nie slyszalas o calozyciowych przyjazniach?
                • sabinac-0 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 14:23
                  nihil-istka napisała:

                  > Nie slyszalas o calozyciowych przyjazni
                  > ach?

                  Zaczales watek o porzuconych lub skrzywdzonych kobietach, ktore zycie zmusilo do szukania ochrony w przytulku.
                  One raczej nie sa z tych "calozyciowych przyjazni". I nie probuj wmawiac ze to ich i tylko ich wina.
                  • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 15:11
                    Kobiety z domu samotnej matki wiele powodow , ze tam wyladowaly. Panienki, ktore w ciaze po dyskotece po pijaku , ktore ojca nie potrafia rozpoznac. Wyzwolone kobitki, ktore lubia z coraz to nowym samcem pokonkubinowac co pol roku. Feministki, ktore myslaly ze w kapitalizmie potrafia biurwowac za 2 tysiace i same dziecko wychowac.
                    A moze najpierw sie zaprzyjaznic, zakochac, wyjsc za maz, dzieci miec i razem je wychowywac?
                    • hermina5 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 22.01.11, 10:25
                      Kobieta, która zarabia 2 tysiace w zyciu nie trafi do domu samotnej matki. A dlaczego? A dlatego, ze tam trafiają kobiety, które nie mają ZADNEGO zródła utrzymania lub sa ofiarami przemocy w rodzinie i nei mają sie gdzie podziać z dziecmi i to jest statutowy zapis - a ja sama znam jakimś cudem takie samotne matki za 2 tysiace i w kapitalizmie sobie radzą , bo muszą.

                      A co do wyzwolonych kobitek , to dlatego, ze są wyzwolone stosują antykoncpecję, zeby sobie z tym nowym samcem pokombinowac, wiec nie są samotnymi matkami. Gówno wiesz o domach samotnych matek w Polsce , a jeszcze mneij o samotnych matkach. I zdecydowanie lepeij być samotną matką niz pobitą matką.
                      • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 22.01.11, 11:28
                        Hermina, o domach samotnych matek w Polsce wie napewno cos autorka artykulu w Polityce.
                        A wiec jesli nawet jestes pensjonariuszka takiej instytucji to nie kreuj sie na eksperta.
                        A powtarzam jeszcze raz - problem nieszczesc samotnego macierzynstwa mozna rozwiazac poprzez wzmacnianie instytucji malzenstwa opartego na przyjazni, szacunku i milosci.
                        I poczytaj sobie w dzisiejszej GW , ze az 20% malzenstw w GB rozpada sie z powodu aktywnosci malzonkow na Facebooku!!!!!! Prawda jest taka , ze to brak podstawowej umiejetnosci wspolzycia kobiet i mezczyzn stoi za plaga rozwodow, samotnych macierzynstw, nieszczescia dzieci, kobiet i mezczyzn. I jednym z powodow kryzysu malzenstwa jest nieustanna faministyczne kampania klamstw o powszechnosci przemocy w rodzinie jak o czyms nieuniknionym. Patologii nalezy zapobiegac a nie demogie feminizmu uprawiac.
            • berta-live Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 12:38
              Problemem nie jest samotne macierzyństwo, tylko problemem jest kompletna niesamodzielność ekonomiczna kobiet. Feminizm feminizmem, XXI wiek XXI wiekiem, a dziewczynki nadal są uczone, że trzeba być głupiutką, różową i słitaśną lalą, która pięknie się uśmiecha, ładnie wygląda i mizdrzy do całego świata. I w zamian za to dostaje cukierki od cioć i wujków wszelakich. Ma być również czysta i pachnąca, żeby nikt się jej nie brzydził. A na szczycie żeńskiej hierarchii znajdują się te, które mają jak najbogatszych sponsorów. I oczywiście jak się edukować bedzie to powinna sobie taki zawód wybrać, żeby przypadkiem się w nim nie przemęczać, bo trzeba energię na obsługę męża i dzieci zostawić. I nawet jak rodzina mówi jej co innego, to ona i tak zostanie odpowiednio zindoktrynowana przez media, koleżanki, nauczycieli i całą resztę świata, który tylko pozornie mówi o potrzebie równouprawnienia a w rzeczywistości stoi na straży patriarchatu.

              Jakby pannica jedna z drugą rosły w przekonaniu, że ich psim obowiązkiem w dorosłym wieku będzie własnoręczne utrzymanie siebie i swoich dzieci przy pomocy własnego mózgu i rąk, to inaczej by się ich życie potoczyło. Jakby wiedziały, że wstydem nie jest bycie grubą, brzydką i niemającą chłopaka kujonicą tylko wstydem jest niezdolność do samodzielnego zarobienia pieniędzy i życie ze sponsoringu. Że nie ma gorszej rzeczy jak konieczność zaspokajania cudzych potrzeb estetycznych i seksualnych, żeby dostać papu i dach nad głową. Ale nie wiedzą i rosną kolejne pokolenia kobiet uzależnionych od fanaberii swoich facetów albo urzędasów z opieki społecznej.
              • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 13:01
                No berta, zeby to bylo takie proste i sprowadzalo sie do zarabiania. Ale tak nie jest.
                Szkoda , ze nie masz dzieci. Bo dzieci potrzebuja matki aby normalnie zyc i sie rozwijac.
                A bycie matka wymaga czasu i obecnosci przy dziecku. I tu zadne zlobki, nianki, ochronki i przedszkole nic nie pomoga. I oddawanie 10 godzin dziennie na prace i dojazdy to zbrodnia przeciw dziecku. O jakim sponsoringu to mowa? Kobieta ma tylko 10 lat aby byc matka.
                pozostale 50 lat doroslego zycia moze sobie pracowac i na glowie stawac.
                • sabinac-0 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 14:27
                  nihil-istka napisała:

                  > Bo dzieci potrzebuja matki aby normalnie zyc i si
                  > e rozwijac.

                  Potrzebuja rowniez ojca - przy nich, nie w pracy, barze, sinej dali lub internecie.
                  • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 15:23
                    Oczywiscie , ze ojciec dzieciom jest bardzo potrzebny. Wlasnie w pracy, aby matka mogla spokojnie niemowle przez dwa lata piersia karmic, aby rano po ciemku matka nie musiala targac dziecka do przedszkola i siebie do roboty autobusem. Jesli jest przyjazn i milosc w malzenstwie - maz nie bedzie lecial do baru ,ale wroci jak najszybciej do zony i dziecka. I nikt nie musi strzelac z dzial feministycznej demagogii kto sie ma z dzieckiem bawic - jest to normalna potrzeba normalnego ojca i normalnej matki. No ale ty wolisz udawac , ze swiat sklada sie tylko ze zdeprawowanego blota i patologii i przez to powiekszasz patologiczny margines. Kobieta ma tylko 10 lat motylich lat swego zycia gdy moze byc matka. Przez pozostale 50 lat moze pracowac, biurwowac i parytetowac, az do feministycznego orgazmu.
                    • martishia7 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 16:07
                      Kobieta ma tylko 10 lat motylich lat swego zycia gdy moze byc ma
                      > tka.

                      Chyba raczej "zostać matką". I raczej nie 10 tylko 20.
                      • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 17:18
                        No badzmy szczerzy, pierworodka po 30-tce to raczej wynaturzenie.
                        • martishia7 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 22.01.11, 00:49
                          Powiedziałabym, że raczej standard.
                          • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 22.01.11, 01:02
                            Masz racje martishia, 30-letnia pierowrodka to wynaturzenie ,ktore powoli staje sie standartem. Ale fizjologii czlowieka nic nie zmieni. I to nic dobrego , ze zaplodnione zostaje 30-to letnie jajo i ze pierwszy porod odbywa sie z zwapnialej miednicy trzydziestolatki
                            • hermina5 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 22.01.11, 10:35
                              I to nic dobrego ,
                              > ze zaplodnione zostaje 30-to letnie jajo

                              Kobieta nie zaczyna produkować komórek jajowych w neimowlęctwie i nei magazynuje ich po kątach, kretynie... Czym wg ciebie jest menstruacja ? Krwawymi łzami macicy, która płacza za dzieciętkiem?
                              • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 22.01.11, 11:14
                                Nie dezinformuj forumowiczek fermina. Kobieta rodzi sie z okolo 30 tysiacami komorek jajowych i to jest zapas na cale zycie. Komorki jajowe czyli haploidalne gamety sa uspione w s przedostatmim stadium swego chromozomalnego rozwoju. Co miesiac pod wplywem releasing factors z przysadki mozgowej oraz zmnieniajacego sie poziomu estrogenu/progesteronu, jedna z komorek jajowych dojrzewa chromosomalnie i staje sie gotowa do zaplodnienia przez plemnik. Jesli do zaplodnienia nie dojdzie jajo ulega rozkladowi i jest wydalane w menstruacji. KOBIETA 40-TOLETNIA MA 40-TOLETNIE NIEPELNOWARTOSCIOWE JAJA , z ktorych czesto powstaja chromozomalnie i genetycznie niepelnosprawne i chore dzieci
                                • ewelina_1 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 22.01.11, 19:35
                                  KOBIETA 40-TO
                                  > LETNIA MA 40-TOLETNIE NIEPELNOWARTOSCIOWE JAJA , z ktorych czesto powstaja chro
                                  > mozomalnie i genetycznie niepelnosprawne i chore dzieci
                                  masz nieaktualne dane. To starzy mężczyźni mają zbuki, które produkują mało wartościowe plemniki. Kiedyś sprawdzano tylko zależność wieku matki i chorób u dzieci, pomijając rolę ojca. Dziś już wiadomo, że wiek ojca ma znaczenie, m.in. częściej dochodzi do poronień, autyzmu.
                                  Jeśli więc ty masz już dorosłe dziecko, to znaczy że jesteś stary. A to, że na stare lata zachciało ci się 4 małych dzieci oraz 5 w drodze, jest dowodem braku odpowiedzialności i wynaturzenia. Taka postawa jak twoja powinna się spotkać z jednoznacznym społecznym potępieniem. Wstydź się.
                                  • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 23.01.11, 14:25
                                    A naukowa aprawda jest taka: Plemniki mezczyzny be wzgledu na wiek mezczyzny maja maksymalnie tylko 3 miesiace. Produkcja plemnikow odbywa sie de novo i dlatego mezczyzna 20 letni, 40letni czy 60letni ma zawsze nowa sperme.
                                    Dla kontrastu kobieta ma w wieku 40 lat ma te same 40 letnie jaja ktore miala jako niemowle.
                                    Dlatego 40-letnia pierworodka to prawie pewnosc urodzenia chorego chromosomalnie i genetycznie dziecka.
                                    • ewelina_1 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 24.01.11, 17:42
                                      Produkcja plemnikow odbywa sie de novo i dla
                                      > tego mezczyzna 20 letni, 40letni czy 60letni ma zawsze nowa sperme.
                                      Niestety, ale sprzęt się starzeje, fabryka zamienia się w zbuki więc zaczyna produkować wadliwy towar.

                                      > Dlatego 40-letnia pierworodka to prawie pewnosc urodzenia chorego chromosomalni
                                      > e i genetycznie dziecka.
                                      no chyba, że zwiąże się z 20-latkiem.
                    • takisobienik Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 16:43
                      > I nikt nie musi strzelac z dzial feministycznej demagogii kto sie ma z dzieckiem bawic

                      oczywiście opieka jest nieistotna "ha,ha,ha" <prawicowa_interpunkcja>
                      • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 21.01.11, 17:22
                        Przeciez caly czas mowie , ze osobista opieka rodzicow nad dzieckiem to sprawa najwazniejsza i dla normalnych ludzi pozadana. Tylko dewianci rezygnuja z radosci kilku lat calkowitego poswiecenia swego czasu dziecku i spychaja to na ukrainskie nianki oraz na sadystyczne zlobko-przedszkola.
                • hermina5 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 22.01.11, 10:30
                  Kobiet
                  > a ma tylko 10 lat aby byc matka.

                  Kobieta matką, przynajmniej biologiczną moze zostać od 12 do 50 roku zycia. Obie skrajnosci są bez sensu, wiec przyjmijmy graniczne 18- 45 lat. Weic nie bredź.
                  • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 22.01.11, 11:47
                    NA JEDNOZNACZNE POTEPIENIE SPOLECZNE ZASLUGUJE KOBIETA, ktora marnuje najlepsze lata swej fizjologii macierzynstwa od 18-tego do 30-tego roku zycia dla pseudo-wyzszej szkoly, dla zalosnej biurwowej kariery czy dla wolnosci szlajania sie.
                    Na szczescie mezczyzni kierowani instynktem samozachowawczym nie chca egoistycznych starych panien. Nie wierzycie? Poczytajcie sobie ogloszneia matrymonialne setek tysiecy sfrustrowanych podstarzalych biurw.
                    • hermina5 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 23.01.11, 10:56
                      Feminizm

                      Autor:hermina5@gazeta.pl korzysta z IP: (194.63.133.5) Temat: Treść:PogrubienieKursywaPodkreslenieLinkWysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.





                      > NA JEDNOZNACZNE POTEPIENIE SPOLECZNE ZASLUGUJE KOBIETA, ktora marnuje najlepsze
                      > lata swej fizjologii macierzynstwa od 18-tego do 30-tego roku zycia dla pseudo
                      > -wyzszej szkoly, dla zalosnej biurwowej kariery czy dla wolnosci szlajania sie

                      A na najwieksze potępienia zasługują zakonnice. Powinno sie je gwałcić i przymusowo zapładniać.

                      Z usmiechem odpowiem co, co następujce - czasy, kiedy nie potrafiąca się podpisać kobieta była uzalenziona od pana i wlady, który mógł z nia zrobić co chce i kiedy rodziła do 17-stki dzieci rok w rok, a w ciązy była bezustannie i umierała wreszcie w ciązy albo w połogu, bo stanowiło to 80% powodów zgonów kobiet mineły. Mineły też czasy kiedy mozna było kobiecie sciać łeb za rzekomą zdradę jak pewien król,który musiał sie pozbyć jednej, zeby zenić sie z drugą . To s ene wrati, a ciebie jaja od tego bolą. Przykro mi. A poniewaz tak ci przeszkadza praca w biurze , to chyba zapieprzałeś na łopacie całe zycie ...
                      • misiu-1 Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 23.01.11, 11:37
                        Zupełnie, jak Szykulska w filmie "Seksmisja", demonstrująca brzytwę i korkociąg jako męskie narzędzia tortur na kobietach.
                        Sekcja specjalna zawsze lojalna. Samiec twój wróg. I rozum też
                      • nihil-istka Re: Ale czemu sie nie zaprzyjaznic? 23.01.11, 14:14
                        hermina, tu zadne femnistyczny cyrk nie pomoze. Tu kroluje fizjologia. Najlepszy i najbezpieczniejsze dla matki i potomstwa wiek macierzynstwa to wiek od 18 do 30 lat.
                        Pierworodka po 30-tce to zwapniale, nieelastyczne chrzastki miednicy oraz 30-letnie zdegenerowane jaja. Jest tylko jedna optymalna dekada dla macierzynstwa i wychowywania malucha.
                        A potem wracaj feministki na poczte czy do Biedronki na pozostale 50 lat twego zycia.
                        Albo wcale nie mniej dzieci - kogo to obchodzi ,ze zmarniejsz w samotnosci ze swym kotem,
                        bo zaden mezczyzna ze stara bezdzietna panniocha zyc nie bedzie.
          • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 22:31
            Zameldowanie nie ma znaczenia dla prawa własności. To tylko czynność administracyjna, w dodatku pozostałość po totalitarnym, komunistycznym systemie, który rzekomo zakończył swój żywot dwie dekady temu.
            • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 21.01.11, 11:52
              misiu-1 napisał:

              > Zameldowanie nie ma znaczenia dla prawa własności. To tylko czynność administra
              > cyjna, w dodatku pozostałość po totalitarnym, komunistycznym systemie, który rz
              > ekomo zakończył swój żywot dwie dekady temu.
              >
              Tyle, ze ta "czynnosc administracyjna" powoduje, ze zameldowanego i dreczacego rodzine zwyrodnialca nie mozna ruszyc a niezameldowana kobiete z dziecmi mozna wywalic na ulice nawet w zimie.
              • misiu-1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 07:39
                sabinac-0 napisała:

                > Tyle, ze ta "czynnosc administracyjna" powoduje, ze zameldowanego i dreczacego
                > rodzine zwyrodnialca nie mozna ruszyc a niezameldowana kobiete z dziecmi mozna
                > wywalic na ulice nawet w zimie.

                Decydujące powinno być prawo do lokalu, a nie żadne "zameldowanie", którą to instytucję należy w ogóle zlikwidować, bo obywatel to nie podkomendny, muszący posłusznie meldować państwu, gdzie ma zamiar zamieszkać.
                • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 16:52
                  misiu-1 napisał:

                  >
                  > Decydujące powinno być prawo do lokalu, a nie żadne "zameldowanie", którą to in
                  > stytucję należy w ogóle zlikwidować, bo obywatel to nie podkomendny, muszący po
                  > słusznie meldować państwu, gdzie ma zamiar zamieszkać.
                  >
                  To sa twoje pobozne zyczenia. Moje tez.
                  Ale zycie jest inne.
                  • nihil-istka Jak jestescie w sklepie czy w autobusie..... 22.01.11, 17:10
                    Jak jestescie w sklepie , autobusie czy na ulicy , to ile widzicie tych posiniaczonych , pobitych zon? Ja przez cale zycie nie widzalem ani jednej. O czym te oszolomki feminizmu truja?
                    O marginesie marginesu? Problemy samotnego macierzynstwa i mieszkanek domu samotnych matek wynikaja z zupelnie innych, oczywistych przyczyn.
                    • sabinac-0 Re: Jak jestescie w sklepie czy w autobusie..... 22.01.11, 17:18
                      nihil-istka napisała:

                      > Ja przez cale zycie nie widzalem ani jednej.

                      Na przecietnym dyzurze w Izbie przyjec kilka do kilkunastu.
                      • nihil-istka Samotne matki a stereotypy feminizmu 22.01.11, 17:22
                        (Polityka) ""Szefowa schroniska dla matek w Bydgoszczy mowi - 70% mieszkanek to podopieczne pomocy spolecznej w drugim lub trzecim pokoleniu""
                        • maitresse.d.un.francais Re: Samotne matki a stereotypy feminizmu 22.01.11, 18:48
                          nihil-istka napisała:

                          > (Polityka) ""Szefowa schroniska dla matek w Bydgoszczy mowi - 70% mieszkanek to
                          > podopieczne pomocy spolecznej w drugim lub trzecim pokoleniu""

                          I z takimiż mają dzieci.

                          • nihil-istka Re: Samotne matki a stereotypy feminizmu 22.01.11, 18:56
                            Tak , masz racje franka. Mrgines plodzi dzieci z marginesem - niestety. Ale to ciagle niewielki margines
                            • maitresse.d.un.francais Re: Samotne matki a stereotypy feminizmu 22.01.11, 20:58
                              nihil-istka napisała:

                              > Tak , masz racje franka. Mrgines plodzi dzieci z marginesem - niestety. Ale to
                              > ciagle niewielki margines

                              Aha, czyli "porządni ludzie" nie biją żon? Ha, ha.

                      • nihil-istka Re: Jak jestescie w sklepie czy w autobusie..... 22.01.11, 17:29
                        W jakiej izbie - w izbie wytrzezwien? W kazdym miescie do aresztow trafia co noc kilkanaciie narkomanek, pijaczek i awaturniczek - no i co? Co to wyjasnia?
                        • maitresse.d.un.francais Re: Jak jestescie w sklepie czy w autobusie..... 22.01.11, 18:49
                          nihil-istka napisała:

                          > W jakiej izbie - w izbie wytrzezwien?

                          O ile mi wiadomo, twoja przedmówczyni pracuje w SZPITALU.

                          Już się tak obsesyjnie nie broń przed faktem, że kobiety są bite przez mężczyzn.
                          • nihil-istka Re: Jak jestescie w sklepie czy w autobusie..... 22.01.11, 18:59
                            Moja przedmowczyni to konfabulantka. Ciagle nam mowi , ze nie mieszka w Polsce i nie pracuje w Polsce.
                            A wiec co za kit nam tu usiluje wepchnac? Dane z izby szpitalnej w Izraelu?
                            • maitresse.d.un.francais Re: Jak jestescie w sklepie czy w autobusie..... 22.01.11, 20:57
                              nihil-istka napisała:

                              > Moja przedmowczyni to konfabulantka. Ciagle nam mowi , ze nie mieszka w Polsce
                              > i nie pracuje w Polsce.
                              > A wiec co za kit nam tu usiluje wepchnac? Dane z izby szpitalnej w Izraelu?

                              To mamy na świecie tylko dwa kraje?

                              A robi ci jakąś różnicę, gdzie ona przyjmuje te bite matki? Aaaa... bo inny kraj to nie Polska, tu sami święci mieszkają.
                        • sabinac-0 Re: Jak jestescie w sklepie czy w autobusie..... 23.01.11, 17:08
                          nihil-istka napisała:

                          > W jakiej izbie - w izbie wytrzezwien?

                          W izbie przyjec. To taki pokoj w szpitalu, gdzie przyjmuje sie chorych.
                          • nihil-istka Re: Jak jestescie w sklepie czy w autobusie..... 23.01.11, 18:19
                            Jesli jest to izba przyjec w Iranie to pobitych bedzie 0 dziennie a ukamieniowanych 10.
                            Jesli jest to izba przyjec w Izraelu to pobitych bezie 0 dziennie i ukamieniowanych 0 dziennie,
                            poniewaz kobiety sa krata oddzielone od mezczyzn w synagode, autobusie, w domu i w lozku.
                            A wiec kobieto - szczerze i bez klamstw. O jakim kraju mowisz, jaki jest twoj zawod?
                            I nie konfabuluj prosze.
    • berta-live Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 13:39
      Myślisz, że wśród kobiet nie ma osób agresywnych, chorych psychicznie, zboczonych, czy w jakikolwiek inny sposób patologicznych? I jak już pogodzimy się z tym, że nie wszystkie kobiety są milutkie i słodziutkie, to również nie powinniśmy się dziwić, że w każdej społeczności zawsze się znajdzie co najmniej jedna tego typu osoba. A jedna osoba z odchyleniami psychicznymi w zupełności wystarczy, żeby kompletnie zdezorganizować życie dowolnej wspólnoty. Domy samotnych matek to mimo wszystko nie są hotele, gdzie można się zamknąć w czterech ścianach i przez cały pobyt nie oglądać innych lokatorów. I zdaje się nie ma tam też pokojówek do dyspozycji, więc panie same muszą dbać o porządek, co najczęściej też jest mocno konfliktowym zajęciem.
      • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 14:07
        No ale to tylko potwierdza prawde, ze najlepszym miejscem do wychowania dzieci jest rodzina
        ojca, matki i dziecka. I nic lepszego wymyslec nie mozna
        • berta-live Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 14:39
          Dopóki ten ojciec z matką nie zaczynają wykazywać jakiś odchyleń od normy.
          • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 15:42
            No a ile takich odchylen mamy w spoleczenstwie? Moja matka i ojciec byli wspanialymi rodzicami. A twoja?
            • berta-live Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 15:57
              Nie wiem ile odchyleń jest w społeczeństwie, podejrzewam, że wcale nie jest to jakiś margines. Zwłaszcza, że nie wystarczy dobrze zarabiać, mieć wykształcenie, stanowisko i nie mieć problemów alkoholowych, żeby być z automatu robić za normalnego i zdolnego do stworzenia normalnej rodziny człowieka.

              A co do moich rodziców, to rozwiedli się jak byłam dzieckiem.
              • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 16:37
                Podstawowym warunkiem do macierzynstwa i malzenstwa jest milosc miedzy mezem i zona.
                Ja musialem byc dlugo przez zycie walonym w leb aby do milosci dorosnac. Przedtem hormony zalewaly mi mozg. Jaka powinna byc milosc? Najpiekniejsze wyjasnienie jest w liscie swietego Pawla. Ludzie poprzednich generacji nie mieli universyteckiego wyksztalcenia,
                ale mieli umiejetnosc tworzenia trwalych szczesliwych zwiazkow i byli szczesliwi.
                • maitresse.d.un.francais Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 17:15
                  Ludzie poprzednich generacji nie mieli universyteckiego wyksztalcenia,

                  Mieli.

                  A czy mieli umiejętność tworzenia związków i byli szczęśliwi... chodzi ci o to, że było mniej rozwodów, a przemoc domową się ukrywało i nie mówiło o niej?
                  • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 17:42
                    Franka, przed wojna w Polsce jedna osoba na tysiac miala uniwersyteckie wyksztalcenie, obecnie polowa Polakow ma wyzsze wyksztalcenie.
                    Przemoc domowa zawsze byla i jest marginesem i wiekszosc malzenstw zyje w milosci i szacunku do siebie.
                    • berta-live Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 17:49
                      > Przemoc domowa zawsze byla i jest marginesem i wiekszosc malzenstw zyje w milos
                      > ci i szacunku do siebie.

                      Nie wiem czy marginesem. Z opowiesci mojej babci i jej sióstr, to w przedwojennej mieścinie, w której się urodziły i wychowały praktycznie nie było domu, w którym by mąż nie tłukł żony. Tłuczenie dzieci było czymś tak normalnym, że o tym to nawet się nie wspomina. A nie była to wcale jakaś biedna i odcięta od świata i edukacji miejscowość.
                      • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 18:53
                        Trudno mi uwierzyc w ta powszechnosc domowej przemocy w polskiej kulturze.
                        Chrzescijanstwo wpaja szacunek do kobiety. To nie islam i zarowno prosty polski chlop nie znecal sie nad swoja polowica ani tym bardziej szlachcic.
                        • maitresse.d.un.francais Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 22:54
                          To nie islam i zarowno prosty polsk
                          > i chlop nie znecal sie nad swoja polowica ani tym bardziej szlachcic.

                          Jaaaaaaaaaaaaaaaaasne.
                          • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 23:07
                            metressa, czy takie sa twoje zyciowe doswiadczenia , ze w polskiej kulturze bylo wiele przemocy wobec kobiet? Przeciez to nieprawda. Polacy zawsze byli szarmannccy i kochali swe zony.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 18:20
                      nihil-istka napisała:

                      > Franka, przed wojna w Polsce jedna osoba na tysiac miala uniwersyteckie wykszta
                      > lcenie, obecnie polowa Polakow ma wyzsze wyksztalcenie.

                      ale porządne mieli, a dzisiejsze to o kant tyłka potłuc


                      > Przemoc domowa zawsze byla i jest marginesem

                      to ci się tylko zdaje. Bo "twoi rodzice"? No, to jest 1 para. 1 nie czyni grupy reprezentatywnej.
                      • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 18:54
                        Tu sie z toba Franka zgodze, pojecie wyzsza edukacja bardzo sie obecnie zdewaluowalo
                        • maitresse.d.un.francais Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 20:56
                          nihil-istka napisała:

                          > Tu sie z toba Franka zgodze, pojecie wyzsza edukacja bardzo sie obecnie zdewal
                          > uowalo

                          jestem Metresa, nie Franka, a co ma do tego wyższe wykształcenie?
            • takisobienik Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 20:12
              nihil-istka napisała:

              > Moja matka i ojciec byli wspanialymi rodzicami.

              a po tobie tego nie widać
              • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 20:28
                Ja tez jestem dobrym rodzicem i swiata nie widze poza moja rodzina
                • gotlama Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 22:05
                  Szkoda, bo powinno się jeszcze widzieć położenie swej rodziny w świecie.
                • ewelina_1 Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 19:38
                  nihil-istka napisała:

                  > Ja tez jestem dobrym rodzicem i swiata nie widze poza moja rodzina
                  gdyby tak było, to nie marnowałbyś czasu na trollowanie na forum.
            • sabinac-0 Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 21:46
              nihil-istka napisała:

              > Moja matka i ojciec byli wspan
              > ialymi rodzicami.

              A ty szukasz wlasnych porzuconych dzieci po internecie.
              • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 20.01.11, 22:02
                Ja zyje z czworgiem swych wlasnych dzieci. To ktorego szukalem po inernecie moje bylo, ale mialo i matke i niebiologicznego ojca, ktorzy nie byli zanteresowanie w utrzymaniu kontaktu dziecka z biologicznym ojcem. Co innego jesli dziecko osiagnelo pelnoletnosc. Szukac wtedy i mozna i trzeba. Co w tym nagannego?
    • takisobienik Re: Domy samotnej matki 21.01.11, 16:58
      Żal mi ciebie, chory nieszczęśliwy człowieku, ale nie martw się, wniosek o leczenie bez zgody jest zwolniony z opłaty sądowej, a tutaj poczytaj sobie o prawach pacjenta szpitali psychiatrycznych
      www.idn.org.pl/sonnszz/prawa_ps.htm
    • mieszkamnastrychu Re: Domy samotnej matki 21.01.11, 17:13
      Jak powszechnie wiadomo, domy samotnej matki w większości zaludniają feministki nienawidzące mężczyzn i cierpiące z tego powodu na depresję. W domach samotnej matki nie bywa dziewczyn porzuconych przez ojców ich dzieci ani ofiar przemocy domowej, które musiały zwiewać z domów. A nawet jeśli bywają, to też na własną prośbę, bo przecież powinny ubłagać tatusia, żeby został i zapewnił dzieciom i mamie szczęście, ewentualnie znosić bicie i wyzwiska, w imię - jak rozumiem - tegoż szczęścia.

      W skrócie - facet zapewnie szczęście, jaki by nie był. Czasem zapewnia je pasem, czy kablem, ale szczęście to szczęście, wszystko inne to feministyczne bzdety.
      • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 21.01.11, 17:26
        No i jeszcze jedna zwolenniczka spolecznej patologii. Bo wystrczy rozejrzec sie wokol siebie
        aby zauwazyc ze wiekszosc nieszczesliwycn samotnych matek to naiwne ofiary feministycznego kitu wedlug ktorego mezczyzna to w patriarchalny wrog i propagowane wyjscie to matriarchalne pieklo matek i dzieci.
        • nihil-istka Zacznczijmy wychowywac nasze dzieci...... 21.01.11, 17:32
          Zacznijmy wychowywac nasze dzieci w szacunku do malzenstwa, macierzynstwa i rodziny kobiety i mezczyzny. Zacznijmy budzic w naszych dzieciach potencjal dawania i brania przyjazni i milosci od przyszlego wspolmalzonka. Zacznijmy edukacje rodzinna, a nie 10-letni kurs edukacji seksualnej ,ktory produkuje jedynie rozwiazle lolity i rozwiazlych, egoistycznych szczeniakow.
        • mieszkamnastrychu Re: Domy samotnej matki 21.01.11, 17:41
          Wsparcie dla ofiar przemocy domowej = propagowanie matriarchalnego piekła matek i dzieci.
          Jest to bardzo ciekawa konstrukcja myślowa, świadcząca jednak głównie o tym, że
          a. żyjemy w jakichś innych rzeczywistościach
          b. te same słowa mają dla nas jakby różne znaczenie.
          W tej sytuacji dalsza rozmowa wydaje się cokolwiek bezproduktywna.
          • nihil-istka Re: Domy samotnej matki 21.01.11, 18:42
            przeczytaj sobie artykul, to moze do ciebie dotrze , ze wiekszosc mieszkanek domu samotnej matki to NIE sa ofiary przemocy domowej
          • maitresse.d.un.francais Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 20:59
            mieszkamnastrychu napisała:

            > Wsparcie dla ofiar przemocy domowej = propagowanie matriarchalnego piekła ma
            > tek i dzieci.


            Aha, a wsparcie chorych to propagowanie choroby.

            Brak chłopa = piekło. Matriarchat = piekło.

            Cóż za fascynujące wnioski.
    • lydiar Re: Domy samotnej matki 22.01.11, 15:37
      lydiarym.blogspot.com popiszmy sobie o samotnym macierzyństwie
    • nihil-istka Ile kosztuje panstow dom samotnej matki 22.01.11, 18:51
      Pobyt matki z dwojgiem dzieci w domu samotnej matki kosztuje panstwo polskie 4800 zlotych
      miesiecznie
      • nihil-istka Ile jest miejsc w domach samotnej matki? 22.01.11, 18:53
        W Polsce jest kilka tysiecy miejsc w domach samotnej matki, wiec gadki o barakach markotu to sciema
      • takisobienik Re: Ile kosztuje panstow dom samotnej matki 22.01.11, 19:01
        Średni koszt miesięcznego utrzymania więźnia - około 1850 złotych.
        Taniej więc wsadzić przemocowca do paki niż wyganiać maltretowaną kobietę z dziećmi.
    • bene_gesserit Jestescie glupie i beznadziejne 22.01.11, 20:07
      forum.gazeta.pl/forum/w,654,121134888,121134888,Nie_wiem_juz_jak_zatytulowac.html
      • nihil-istka Feministki i Katolicy - a moze razem ? 22.01.11, 20:28
        Feministki i Katolicy, a moze razem uda sie zrobic cos pozytecznego?
        Chodzi o wprowadzenie do ostatniej klasy liceum dwoch godzin tygodnowo """Przygotowania do zycia w malzenstwie i rodzinie"". Mglibysmy sprobowac przekazac mlodziezy wiedze :
        1) Szacunek , przyjazn i milosc dla spolmalozonka jako koniecznosc w kazdym malzenstwie.
        2) Model rodziny ani patrialchalnej ani matiarchalnej ale przyjaznej dla obu plci
        3) Podstawy technik pokojowego rozwiazywania malzenskich konfliktow
        4) Podstawy umiejetnosci bycia rodzicem.
        Przeciez tego nikt nas nie uczyl i dlatego bylismy tacy durni. Moze nowemu pokoleniu pomozemy uniknac bledow.
      • kadanka trolla ignorowac 22.01.11, 22:50
        co to za problem dla was????
        po kiego grzyba w ogole otwieracie posty autora nihilistka??? masochizm czy co.
        przepraszam, czy z psia kupa na chodniku tez rozmawiacie? nie, psia kupe sie OMIJA. tu nalezy robic to samo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka