Aborcja - pytanie

06.04.11, 11:33
Witam! Mam pytanie w sprawie aborcji. Czy znajdę na forum kobietę,która taki zabieg wykonała? Żeby doradziła? Pozdrawiam
    • outskywalker Re: Aborcja - pytanie 06.04.11, 13:57
      W takiej sprawie raczej nikt nie napisze Ci inaczej niż na priv - podaj jakiś adres do siebie, wyjaśnij pokrótce, o co chodzi.
      I trzymaj się!
    • berta-live Re: Aborcja - pytanie 06.04.11, 15:34
      Na gazecie jest forum o aborcji, tam dziewczyny wymieniają się doświadczeniami.
    • tigertiger Aborcja Po Polsku 06.04.11, 18:13
      Jak nastolatkowie pozbyli się ciąży lekami na reumatyzm
      Był poród, a nie ma dziecka. Wstrząsający reportaż o nastoletnim seksie, ciąży i niedostępnej aborcji.
      Może czas zając się uświadamianiem młodzież w szkole, bo samo modlenie się o ich wstrzemięźliwość nie pomaga.
      Sąd okręgowy w Tarnowie uniewinnił chłopaka z zarzutu zabójstwa, skazując go na rok bezwzględnej kary więzienia z zaliczeniem na jej poczet aresztu. Sąd uznał, że nie można mówić o działaniu z intencją zabicia dziecka, gdy z całego materiału dowodowego wynika, że dziewczyna i chłopak byli przekonani, że to najwyżej trzeci miesiąc. Ale sąd pytał też retorycznie, jak to się mogło stać, że para młodych ludzi z niezaniedbanych środowisk całą swoją wiedzę o prokreacji czerpała z Internetu. Chłopak wrócił więc do dawnej szkoły, gdzie psycholog stara się pomóc mu dojść do siebie. Wielu w tej szkole mówi o nim: morderca. Pewnie nawet większość.

      Dziewczyna nie miała odwagi pokazać się w swojej dawnej szkole. Starsza siostra, którą ojciec kiedyś wyrzucił z domu, znalazła jej inną szkołę – z internatem. I dostępem do pomocy psychiatrycznej, bo mówiła tylko o tym dziecku, które z niej wypadło. W tej nowej szkole nie rozniosło się jeszcze, kim ona jest. Poza tym jej proces dopiero się zacznie.


      Rodzinna wieś najbardziej współczuje jej ojcu. Teraz chodzi smętny. Nawet zaczął trochę pić po tym wszystkim. Ostentacyjnie wykasował jej numer ze swojej komórki. I dziewczyna, i chłopak wciąż nie mają odwagi pokazać się na ulicy. Piszą do siebie listy

      Więcej pod adresem www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1514142,2,jak-nastolatkowie-pozbyli-sie-ciazy-lekami-na-reumatyzm.read#ixzz1IlBJRJZa
      • berta-live Re: Aborcja Po Polsku 06.04.11, 18:52
        Tak to jest jak się nie ma dobrego adwokata. W zasadzie to było to zwykłe poronienie i tak powinien do tego sąd z prokuraturą podejść. I tego powinni byli się od samego początku trzymać. To, że dziecko nie przeżyło, to rzecz oczywista, skoro poroniła z daleka od szpitala. W zasadzie nawet jakby wyszło, że to było poronienie pod wpływem leków, to jakby od początku zeznawali, że ona sama zażyła te leki a on nie miał z tym wspólnego, to też by się nikt nie czepiał. Kobieta nie odpowiada karnie za aborcję. Odpowiada tylko ten, kto pomaga. I skoro nikt nie dobił wcześniaka, tylko sam zmarł z powodu nawet nie tyle nieudzielenia pomocy, co niemożliwości dotransportowania go do szpitala na czas, to też sądowi nic do tego. A tak to zrobili z nich kozły ofiarne. I co to za dobra rodzina, która wyrzuca córkę z domu. Patologia i tyle. Dobra rodzina znalazłaby sposób i pieniądze, żeby ukręcić sprawie łeb.

        Poza tym w internecie wyraźnie pisze czarno na białym, żeby po zażyciu leków, jak tylko zacznie się poronienie, niezwłocznie jechać do szpitala i rżnąć głupa, że się nie wie co się dzieje.

        W Australii był podobny przypadek, tylko, że tam mają inne prawo i kobieta odpowiada za nielegalną aborcję, więc tam obydwoje dostali kilka lat odsiadki. A zdawałoby się, że Australia to bardziej cywilizowany kraj niż PL.
        • tricolour Widać Australia to jednak bardziej cywilizowany... 06.04.11, 20:28
          ... kraj, który za nielegalną aborcję ukarał jak za nielegalną aborcję i nie dał sie oszukać rżnięciem głupa, że "że się nie wie co się dzieje".

          Bo nie da się ukryć, że owo "rżnięcie głupa" to nic innego jak próba ogwrócenia uwagi od rzeczywistych intencji.
          • berta-live Re: Widać Australia to jednak bardziej cywilizowa 06.04.11, 20:55
            Na tej zasadzie każde poronienie powinno być zgłaszane do prokuratury, która zleci przesłuchanie delikwentki w ogniu krzyżowych pytań, które sprawią, że w końcu się złamie, przyzna do wszystkiego i wysypie wspólników. A potem przeszukanie domu, zajęcie komputera itp.
            A już poronienie kobiet samotnych, bardzo młodych, wielodzietnych, z trudną sytuacją materialną to standardowo.

            Podobnie powinno być w wypadku wszystkich matek wcześniaków, albo dzieci urodzonych z jakimikolwiek wadami i chorobami. W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość.
            • tully.makker Re: Widać Australia to jednak bardziej cywilizowa 07.04.11, 16:59
              W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość.

              Piekne.

              Wpisze sobie w sygnaturke
              • zak_szirak Re: Widać Australia to jednak bardziej cywilizowa 03.05.11, 10:47
                gorzej jak komus nauszniki zaniedbaja zawartosc ...

                tully.makker napisała:

                > W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość.
                >
                > Piekne.
                >
                > Wpisze sobie w sygnaturke
            • tricolour Niepotrzebnie doprowadzasz rozmowę do absurdu... 25.04.11, 17:19
              .. czy też robisz z siebie idiotkę, która nie wie co się dzieje.

              A rzecz jest prosta: australijski wymiar sprawiedliwości nie dał sie nabrać na aborcję wykonaną nieprawnie. I o to właśnie chodzi, żeby prawo działało jak należy zarówno gdy dotyczy spraw aborcyjnych czy też gwałtu, bo "prowokowała" krótką spódniczką więc sama sobie winna.
          • princess_yo_yo Re: Widać Australia to jednak bardziej cywilizowa 26.04.11, 13:07
            ale o jaka sprawe chodzi? chyba nie o tzw Cairns case gdzie para zostala uniewinniona w zeszlym roku? o zadnej innej nie slyszalam.
        • jael53 Re: Aborcja Po Polsku 06.04.11, 20:55
          berta-live napisała:

          > Tak to jest jak się nie ma dobrego adwokata. W zasadzie to było to zwykłe poron
          > ienie i tak powinien do tego sąd z prokuraturą podejść. I tego powinni byli się
          > od samego początku trzymać.

          Tu adwokat nie ma wiele do roboty - młodzi sami naopowiadali niestworzonych (i jeżących sierść na grzbiecie) historii: że to najwyżej 3. miesiąc (bo tak właśnie "wydedukowali"), że było coś z lekami... Kobieta była przerażona tym, że będzie odpowiadać za to, że nie rodziła w szpitalu! Taka jest wiedza młodych...


          I co to za dobra rodzina, k
          > tóra wyrzuca córkę z domu. Patologia i tyle.

          W takim razie pora przyjąć do wiadomości, że w takim kraju żyjemy. Takiej "patologii" jest pół Małopolski - tej powiatowej i gminnej. Właśnie w tych okolicach (Bochnia, Wiśnicz, Brzesko) to "oczywista oczywistość", że tak się robi. Tam do dzisiaj wytyka się "nieślubność" - także dzieciom urodzonym w mniej niż 9 miesięcy po ślubie.

          Dobra rodzina znalazłaby sposób i
          > pieniądze, żeby ukręcić sprawie łeb.
          >
          Owszem - ale to zupełnie inna sfera. Co najmniej miejscowe, zasiedziałe rzemiosło. I dla mieszkańców jest również oczywiste, że z nich przykładu brać nie należy.

          > Poza tym w internecie wyraźnie pisze czarno na białym, żeby po zażyciu leków, j
          > ak tylko zacznie się poronienie, niezwłocznie jechać do szpitala i rżnąć głupa,
          > że się nie wie co się dzieje.

          Tyle że jeszcze trzeba móc zrozumieć, co się czyta. Ta kobieta zwyczajnie nie pojmowała, że "to jest to" - ona była przekonana, że boli ją brzuch!

          Największy mój podziw budzi konstatacja W. Sądu - że przecież oboje nie pochodzą ze środowisk wychowawczo zaniedbanych! jasna i ciężka cholera - to czego w tym kraju trzeba, żeby środowisko uznać za "wychowawczo zaniedbane"?!
          • berta-live Re: Aborcja Po Polsku 06.04.11, 20:59
            Zapewne sąd uznał, że skoro delikwenci realizują obowiązek szkolny, znaczy nie są wychowawczo i edukacyjnie zaniedbani. W końcu jakby uznał inaczej, to tym samym podważyłby wartość tak szacownej instytucji jaką jest ministerstwo edukacji i jeszcze znieważył urzędników państwowych jakimi ostatnio stali się nauczyciele.
    • umfana Prowokacja godna Oślej Ławki 06.04.11, 19:21
      kosz!
    • triismegistos Re: Aborcja - pytanie 07.04.11, 17:20
      Zajrzyj na forum "Aborcja obiektywnie" Tam kobiety opisują swoje historie i radzą sobie nawzajem. Nie tylko jak usunąć. Warto zajrzeć przed podjęciem decyzji.
    • losiu4 Re: Aborcja - pytanie 25.04.11, 17:55
      ulcia1989 napisała:

      > Witam! Mam pytanie w sprawie aborcji. Czy znajdę na forum kobietę,która taki za
      > bieg wykonała? Żeby doradziła? Pozdrawiam

      CO doradziła?

      Pozdrawiam

      Losiu
      • znana.jako.ggigus doradzila gabinet np. 26.04.11, 15:56
        nie chcesz, to nie usuwaj, a innym pozwalaj decydowac, jak chca
        • zak_szirak Re: doradzila kuter aborcyjny np. 02.05.11, 13:36
          ale czemu o zdanie i ostateczne zdecydowanie w tej sprawie nie zapytac usuwanego podmiotu ? W koncu plod to nie iPhone ani nawet paczka czipsow.

          Dlaczego odbiera sie jej/jemu wszelkich praw ?


          znana.jako.ggigus napisała:

          > nie chcesz, to nie usuwaj, a innym pozwalaj decydowac, jak chca
          • tigertiger Re: doradzila kuter aborcyjny np. 02.05.11, 15:07
            zak_szirak napisał:

            > ale czemu o zdanie i ostateczne zdecydowanie w tej sprawie nie zapytac usuwaneg
            > o podmiotu ? W koncu plod to nie iPhone ani nawet paczka czipsow.
            >
            > Dlaczego odbiera sie jej/jemu wszelkich praw ?

            Zarodek ssaków nazywany w embriologi "płodem" liczy się od momentu, kiedy można rozpoznać u niego cechy morfologiczne. U ludzi zarodek stadium płodu osiąga w 8 - 9 tygodniu ciąży. O usunięciu płodu możemy mówić dopiero gdy aborcję dokonuje się w 10-12 tygodni ciąży (legalnie aborcję można dokonać do 12 tygodnia ciąży).

            Pytanie czy zarodek ludzki czy płód to już istota ludzka? kiedy istota ludzka zyskuje tożsamość i może być uważana za osobę, której przysługują konkretne prawa?
            Biolodzy i genetycy twierdzą, że w okresie prenatalnym następuje rozwój pewnej jakości i w żadnym etapie zarodek nie ma innej jakości. Ponadto nie każdy zarodek przekształca się w płód, niektóre obumierają. Według badań u kobiet 40-letnich aż 80 proc. zarodków jest wadliwych genetycznie i nigdy nie powstaną z nich płody, a konsekwencji istoty ludzkie. Powstają też czasami zarodki triploidalne, czyli mające nie dwa komplety chromosomów, jak my wszyscy, ale trzy genetycy nie uważają takie zarodki za początek życie ludzkie, bo z nich człowiek nie powstanie. Obiektywnie rzecz ujmując zarodek nie może być traktowany jako istota ludzka.
            • zak_szirak Re: doradzila kuter aborcyjny np. 02.05.11, 16:06
              a ja sobie tak na powaznie mysle, ze dla wielu postaci czlowiek staje sie czlowiekiem dopiero po nadaniu numeru PESEL, wydaniu paszportu, czy tez prawa jazdy.

              Dla co-poniektorych glownym kryterium naleznego poszanowania jest ukonczenie studiow, ewentualnie znalezienie 'dobrej pracy' czy tez zarobienie 'pierwszego miliona'.

              Idac z duchem wolnosci, powinnismy przywrocic prawo rzymskie zezwalajace ojcom na wytluczenie potomstwa z chwila wpadniecia w finansowe klopoty (kredyty), coby sobie obnizyc koszta egzystencji. Powinnismy tez sobie pozostawic prawo do zdecydowania o losie krnabrnych nastoletnich darmozjadow, ktorym nie w smak samodzielnosc ekonomiczna.

              A tak jesli juz o tych biologach/medykach: Jesli przesledzisz sobie nagrody Noble'a w dziedzinie biologii/medycyny, to nie zdziw sie, jak ci wlosy stana deba... (poszukaj o lobotomii).

              Parodiujac Twoje ostatnie zdanie - "Obiektywnie rzecz ujmujac" - kazdy kto odbiega od definicji nie moze byc traktowany jako istota ludzka...
              • tigertiger Re: doradzila kuter aborcyjny np. 02.05.11, 18:10
                Obiektywizm to bezstronność, rzeczowość, postawa badawcza wolna od uprzedzeń
                Obiektywnie to znaczy w sposób zgodny ze stanem faktycznym, niezależnie od własnych opinii, uczuć i interesów. Oczywiście stan faktyczny pojmuje jako stan naukowy i prawny.
                Na pytanie, kim jest istota ludzka, można udzielić odpowiedzi przynajmniej na trzy możliwe sposoby. Po pierwsze z perspektywy nauki, czyli medycyny i na tej definicji opora się nasze prawoznawstwo.
                Po drugie, z perspektywy filozoficznej i po trzecie, z perspektywy religijnej. Doktryny filozoficzne czy religijne nie są ze swej natury obiektywne.
                • zak_szirak Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 10:21
                  zauwaz, ze twoja ukochana 'obiektywnosc' jest krotkoczasowa, gdyz obiektywnosc (bezstronnosc, rzeczowosc, podstawa badawcza) bazuje na 'posiadanej wiedzy' czy tez 'dostepnej definicji', ktora w wielu dziedzinach z roku no rok sie zmienia.

                  Nasze prawoznawstwo jedynie czesciowo opiera sie na nauce, czy medycynie, ale na dekalogu i prawie rzymskim! Potrzeba sporo czasu, zanim wspoczesni prawnicy sa w stanie zrozumiec nature rzeczy by pozniej wpiac ja w ramy prawoznawstwa.

                  to w oparciu o dekalog, w prawie cywilnym karane jest zabojstwo, kradziez, za cudzolostwo mozna pozwac malzonka o odszkodowanie, za skladanie falszywych zeznan grozi kara pozbawienia wolnosci, jak rowniez za pomowienia.

                  Prawo zalezy takze od kregu kulturowego, oraz ideologicznego.
                  Jestnierozerwalnie z nimi zwiazane, inaczej nie mialoby sensu.

                  tigertiger napisała:

                  > Obiektywizm to bezstronność, rzeczowość, postawa badawcza wolna od uprzedzeń
                  > Obiektywnie to znaczy w sposób zgodny ze stanem faktycznym, niezależnie od wła
                  > snych opinii, uczuć i interesów. Oczywiście stan faktyczny pojmuje jako stan n
                  > aukowy i prawny.
                  > Na pytanie, kim jest istota ludzka, można udzielić odpowiedzi przynajmniej na t
                  > rzy możliwe sposoby. Po pierwsze z perspektywy nauki, czyli medycyny i na tej d
                  > efinicji opora się nasze prawoznawstwo.
                  > Po drugie, z perspektywy filozoficznej i po trzecie, z perspektywy religijnej.
                  > Doktryny filozoficzne czy religijne nie są ze swej natury obiektywne.

            • znana.jako.ggigus sprobuj pogadac z 03.05.11, 17:48
              plodem. daj znac, jak ci poszlo.
              przy okazji zabijania - popytaj krowy, czy chetnie daja sie zabijac. albo kury.
              kury i krowy nb. odczuwaja bol, plod nie (brak mu rdzenia kregowego).
          • maitresse.d.un.francais Re: doradzila kuter aborcyjny np. 02.05.11, 18:10
            Dlaczego odbiera sie jej/jemu wszelkich praw ?

            Nie mogę!!!

            Odbiera się wszelkie prawa.

            Odmawia się wszelkich praw.
          • berta-death Re: doradzila kuter aborcyjny np. 02.05.11, 20:09
            Usuwany podmiot nie wykazuje żadnej świadomości, wolnej woli ani zdolności do podejmowania decyzji. I dodatkowo dyskusyjna jest kwestia jego człowieczeństwa. Natomiast bezdyskusyjna jest kwestia posiadania świadomości, wolnej woli, zdolności do podejmowania decyzji przez ciężarną kobietę. Nawet jej człowieczeństwo przestało być kwestionowane.

            I dopóki nie będzie żadnej możliwości pozaustrojowej hodowli zarodków i płodów, i jedynym sposobem, żeby tym zarodkom i płodom zagwarantować ludzkie prawo, będzie odebranie ludzkich praw dorosłym ludziom, dopóty wszelkie dysputy o delegalizacji aborcji będą bezzasadnym biciem piany i nawoływaniem do łamania praw człowieka.

            Zauważ, że we wcześniejszych epokach, jak dzieci rodziło się co niemiara i nie miał ich kto adoptować ani fundować dla nich sierocińców, to prawo albo legalizowało dzieciobójstwo albo robiło z kobiet inwentarz. I za każdym razem jak wychodziło, że to mężczyźni mają mieć na głowie niechciane dzieci, to pozbywanie się nawet nastolatków było całkiem legalne i zgodne z normami społecznymi. A jak to było na głowie kobiet, to te miały się poświęcać i nawet ciąże zagrażające ich życiu i zdrowiu donaszać.
            • kocia_noga Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 09:28
              Żeby odebrać jakiekolwiek prawo, najpierw coś/ktoś musi je posiadać.
              • zak_szirak Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 10:31
                no ale ow podmiot juz posiada zycie, wiec zabicie go jest odebraniem czegos, co juz posiada.

                kocia_noga napisała:

                > Żeby odebrać jakiekolwiek prawo, najpierw coś/ktoś musi je posiadać.
                >
                >
            • zak_szirak Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 10:29
              bertha...

              tak czesto kobiety tlumacza sie hustawka nastrojow, wplywem hormonow, czesto nie wiedza, czemu cos zrobily, wiec jak mozna byc tak okrotnym, by w rece takich chwiejnych decyzyjnie osob klasc czyjes zycie ?

              Bo bezdyskusyjny jest fakt, ze ow "podmiot" zyje, dopoki sie mu tego zycia nie zabierze (fizycznie, chemicznie, farmakologicznie, itp).

              ech, pierwszym krajem ktory zalegalizowal aborcje byl Zwiazek Radziecki, dekret wydal tow. Lenin w roku 1920. I nie byl to kraj ani ustroj, ktory kladl na mezczyznach jakies szczegolne moralne obowiazki. haczyk polegal wlasnie na owych prezentach zwolnienia z obowiazku moralnego w zamian za inne zniewolenie. Klasyczny czerwonkowy deal.



              berta-death napisała:

              > Usuwany podmiot nie wykazuje żadnej świadomości, wolnej woli ani zdolności do p
              > odejmowania decyzji. I dodatkowo dyskusyjna jest kwestia jego człowieczeństwa.
              > Natomiast bezdyskusyjna jest kwestia posiadania świadomości, wolnej woli, zdoln
              > ości do podejmowania decyzji przez ciężarną kobietę. Nawet jej człowieczeństwo
              > przestało być kwestionowane.
              >
              > I dopóki nie będzie żadnej możliwości pozaustrojowej hodowli zarodków i płodów,
              > i jedynym sposobem, żeby tym zarodkom i płodom zagwarantować ludzkie prawo, bę
              > dzie odebranie ludzkich praw dorosłym ludziom, dopóty wszelkie dysputy o delega
              > lizacji aborcji będą bezzasadnym biciem piany i nawoływaniem do łamania praw cz
              > łowieka.
              >
              > Zauważ, że we wcześniejszych epokach, jak dzieci rodziło się co niemiara i nie
              > miał ich kto adoptować ani fundować dla nich sierocińców, to prawo albo legaliz
              > owało dzieciobójstwo albo robiło z kobiet inwentarz. I za każdym razem jak wych
              > odziło, że to mężczyźni mają mieć na głowie niechciane dzieci, to pozbywanie si
              > ę nawet nastolatków było całkiem legalne i zgodne z normami społecznymi. A jak
              > to było na głowie kobiet, to te miały się poświęcać i nawet ciąże zagrażające i
              > ch życiu i zdrowiu donaszać.
              • tigertiger Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 14:39

                > ech, pierwszym krajem ktory zalegalizowal aborcje byl Zwiazek Radziecki, dekret
                > wydal tow. Lenin w roku 1920.
                A pierwszym aborcjonistą był nie wątpliwe Św. Tomasz z Akwinu
                Zgodnie z nauczaniem św. Augustyna – przypomina prof. Zbigniew Jaworowski – dusza wnika do ciała (czyli powstaje osobowość ludzka) dopiero 40 dni po zapłodnieniu. Potwierdził to II Sobór Nicejski w 787 r. stwierdzając, że u mężczyzn dzieje się to 40 dni po zapłodnieniu, a u kobiet po 80 dniach. Przez całe wieki Kościół dopuszczał aborcje przed tym terminem. Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że „aborcja nie jest grzechem dopóki płód nie został obdarzony duszą”, a więc do 40–80 dni od zapłodnienia. Dopiero w 1869 r. papież Pius IX w Konstytucji Apostolicae Sedis zabronił aborcji w każdym okresie ciąży, a więc nawet w okresie preembrionalnym. Stało się to jednak przed ogłoszeniem w 1870 r. przez I Sobór Watykański dogmatu o nieomylności papieża.


                Więcej pod adresem www.polityka.pl/nauka/zdrowie/245512,1,kosciol-i-medycyna.read#ixzz1LI9qJdkX
                • samoswojski Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 15:32
                  tygrysiaczku, ale dostrzez pewna zasadnicza sytuacje polnocnej Europy ponad 1000 lat temu: toz te tereny zamieszkiwaly hordy odzianych w skory brudasow, niepismienny motloch bijacy czolem w klepisko przed pierunami i gradem !

                  Skok cywilizacyjny, jaki nastapil za sprawa mnichow i duchownych krzewiacych tu nauke, kulture, umiejetnosc czytania, pisania, liczenia a takze myslenia byl porazajacy!!!

                  Dla Slowian, czy Germanow co tam aborcja, normalne bylo trucie sie podczas biesiad rodzinnych - stad w wielu kulturach do dzis w dobrym guscie "obowiazek" patrzenia sobie prosto w oczka podczas wznoszenia toastow.

                  Augustyn szukal kompromisow dla nawracanych prymitywnych, zakutych hord, by choc czesc zaczela kminic na czym postep i poprawa moralna polega. Widzial tez rzecz jasna i tych prymitywnych synow KK wywadzacych sie z zrekrutowanych plemion blond-cymbalow ktorym cos tam switalo, ale tak jakby nie-do-konca.

                  Gdzie rabia drzewo, tam i leca wiory, sam tez przeca nie pozjadal wszystkich rozumow i mogls sie chlopaczyna w niejednym przestrzelic.
                  Podobnie zreszta jak wspolczesni tworcy oprogramowania Windows, czy wynalazca dynamitu -Nobel. Wynurzenia sw. Augustyna moga a wrecz powinny ewoluowac, tak jak ewoluuje oprogramowanie Windows, moja droga tigre.


                  tigertiger napisała:

                  >
                  > [i]A pierwszym aborcjonistą był nie wątpliwe Św. Tomasz z Akwinu

                  > Więcej pod adresem www.polityka.pl/nauka/zdrowie/245512,1,kosciol-i-medycyna.read#ixzz1LI9qJdkX
                  • kocia_noga Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 15:40
                    samoswojski napisał:


                    Swojski, zanim zaczniesz fantazjować na tematy o których nie masz pojęcia, weź głębszy oddech i pomyśl, że tu są ludzie, którzy znają się dobrze na tych sprawach o których ty zamierzasz się wypowiadać i że plotąc swoje ogłaszasz wszem i wobec swoją ignorancję.
                    To nic wielkiego, parę osób znajdzie cię durniem, od tego się nie umiera, ale możesz np odczekać przypływ natchnienia i sprawdzić chociażby w Wiki czy to co zamierzasz napisać nie jest aby stekiem bredni.
                    • samoswojski Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 16:06
                      ej, no przyznaj, ze brakowalo tu takiego gawedziarza, co ozywia dyskusje i sie nie obraza.

                      Sluchaj, nawet 'swiatli Rzymianie', tworcy wielkich praw, Coloseum i kamiennych mostow, uwielbiali krwawe igrzyska, przy ktorych hiszpanska Corrida to lagodna taplaninka w kisielku.

                      Pierwsi naukowcy z KK naprawde musieli stawic czolo niejednemu szamanowi wioskowemu nakazujacemu swemu ludowi struganie z lipy Swiatowidow po przezytej burzy czy wichurze.

                  • tigertiger Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 17:39
                    Opieram się na faktach i nie oceniam, a Święty Tomasz z Asyżu nie miał bezpośredniego kontaktu ze Słowianami czy Germanami, pojęcia nie mam skąd twoje samoswojskie wywody. Trzymajmy się wiec faktów historycznych i naukowych...
                    …zgodnie z pradawnym prawem żydowskim, a także z Arystotelesem i nauczaniem św. Augustyna, dusza wnika do ciała (czyli powstaje osobowość/istota ludzka) dopiero 40 dni po zapłodnieniu. Potwierdził to II Sobór Nicejski w roku 787, stwierdzając, że u mężczyzn dzieje się to 40 dni po zapłodnieniu, a u kobiet po 80 dniach. Współczesna nauka uznaje, że embrion zamienia się w płód 56 dni po zapłodnieniu. (…)Kościół dopuszczał aborcje przed tym terminem. W Piśmie Świętym aborcja nie jest w ogóle wspomniana i nie ma żadnej jej krytyki mimo powszechnego stosowania w czasach Chrystusa doustnych środków aborcyjnych. Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że \"aborcja nie jest grzechem, dopóki płód nie został obdarzony duszą\", a więc w ciągu 40-80 dni od zapłodnienia. Dopiero w roku 1869 papież Pius IX w konstytucji \"Apostolicae Sedis\", zabronił aborcji w każdym okresie ciąży, a więc nawet w okresie preembrionalnym. Stało się to przed ogłoszeniem w roku 1870 przez I Sobór Watykański dogmatu o nieomylności papieża, więc może jednak jest pomyłką?
                    Tak jak myśliciele dawnych epok również współcześni etycy, np. Richard Mc Cormick, Thomas Shannon czy Ammon Goldworth uważają, że embrion to nie osoba ludzka i jest zbyt prymitywnym tworem, by mógł mieć jakiekolwiek prawa. Kościół jest obecnie odmiennego zdania i uważa, że każde ludzkie życie jest święte. Nie dotyczy to jednak dziedzin innych niż płodzenie, najpotężniejszy instynkt człowieka. Od czasów uznania \"wojny sprawiedliwej\" za dopuszczalną, najpierw przez św. Augustyna (który pytał \"Cóż komu szkodzi wojna?\"), a potem św. Tomasza, Kościół katolicki (i niemal wszystkie inne wyznania chrześcijańskie) aż do ostatnich czasów nie sprzeciwiał się wojnom ani masowemu zabijaniu (nie mówiąc o mordowaniu kacerzy i \"czarownic\"), a często był ich inicjatorem. Ale nie mówmy o przeszłości, lecz o naszym wieku atomowym.
                    Oto kilka przykładów wskazujących, że chrześcijańscy hierarchowie nie mają legitymacji moralnej do obrony życia poczętego kosztem dobra rodzin bezpłodnych, a ich rozprawianie o etyce brzmi podejrzanie. Głoszą obronę embrionów, ale godzą się na użycie broni jądrowej do mordowania milionów dorosłych ludzi i dzieci.


                    www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/atom-vitro
                    • samoswojski Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 17:58
                      moj ty tygrysiaczku, z Asyzu to byl swiety Franciszek, Tomasz zas jest ewangelijnym niedowiarkiem.

                      jak juz cos tam manipulujesz z uzyciem zestawu klawiszy Ctrl+C oraz Ctrl+V to bardzo uwazaj, zwlaszcza gdy przyjdzie ci napisac swoj swiatopogladowy doktoracik... z obszarow, gdzie kompetencyjnie ci bardzo grzasko.

                      no i tlumacze Ci uprzejmnie, ze nawet 7-ma wersja Windows-a tez wymaga dalszych ulepszen.



                      tigertiger napisała:


                      > Opieram się na faktach i nie oceniam, a Święty Tomasz z Asyżu
                      • tigertiger Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 19:13
                        a ja tłumacze ci, że Św. Tomasz z Akwinu nie maił nic wspomnionego ze Słowianami i Germanami na których ty się porównujesz. Skoro nie zgadzasz się z cytatami i źródłami, na które się powołuję to przytocz konkretne argumenty,zaprzeczające faktom historycznym. To że poglądy kościoła na przestrzeni wieków zmieniły się w kwestii aborcji (i nie tylko) nie ulega wątpliwości.
                        Nie oceniam, nie analizuję i nie kpię, jedynie przytaczam fakty skoro już przytoczono informacje o pierwszą legalizację aborcji w ZSSR, to warto sobie uzmysłowić również, że stosunek do aborcji na przestrzeni wieków się zmieniał, również w KK.
                      • tigertiger Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 19:20
                        a ja tłumacze ci, że Św. Tomasz z Akwinu nie maił nic wspomnionego ze Słowianami i Germanami na których ty się porównujesz. Skoro nie zgadzasz się z cytatami i źródłami, na które się powołuję to przytocz konkretne argumenty,zaprzeczające faktom historycznym. To że poglądy kościoła na przestrzeni wieków zmieniły się w kwestii aborcji (i nie tylko) nie ulega wątpliwości.
                        Nie oceniam, nie analizuję i nie kpię, jedynie przytaczam fakty skoro już przytoczono informacje o pierwszą legalizację aborcji w ZSRR, to warto sobie uzmysłowić również, że stosunek do aborcji na przestrzeni wieków się zmieniał, również w KK.
              • maitresse.d.un.francais Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 16:53
                zak_szirak napisał:

                > bertha...
                >
                > tak czesto kobiety tlumacza sie hustawka nastrojow, wplywem hormonow, czesto ni
                > e wiedza

                za to faceci to wcielenia zimnej krwi i intelektu, ponoć taką burzę hormonalną, jaką my mamy raz na miesiąc, wy macie CAŁY MIESIĄC
                • samoswojski Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 17:23
                  w sumie testosteron to tez hormon ;-)))

                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > zak_szirak napisał:
                  >
                  > > bertha...
                  > >
                  > > tak czesto kobiety tlumacza sie hustawka nastrojow, wplywem hormonow, cze
                  > sto ni
                  > > e wiedza
                  >
                  > za to faceci to wcielenia zimnej krwi i intelektu, ponoć taką burzę hormonalną,
                  > jaką my mamy raz na miesiąc, wy macie CAŁY MIESIĄC
                • znana.jako.ggigus Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 00:13
                  dobre!!
              • berta-death Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 00:54
                To jest totalna ściema z tą huśtawką nastrojów. Huśtawka nastrojów to stan chorobowy, nie ma opcji, żeby matka natura stworzyła zwierzę niezrównoważone psychicznie. Nawet jakby się takowe przypadkowo urodziło, to nie dożyłoby momentu przekazania swoich genów dalej.

                Zatem jak kobieta podejmuje decyzję, że dziecka nie chce, to należy przyjąć, że nie chce. I nie zechce. Można ją co najwyżej przymusić do tego, żeby urodziła i potem je obsługiwała. Nic poza tym. Tylko, że jest to rodzaj niewolnictwa. Nie mówiąc o tym, że taki ktoś nie wychowa zdrowego potomka.

                I tak jak mówiłam, w momencie jak nie ma innej opcji i nie da się przekazać komuś innemu opieki nad embrionem czy płodem, to moralne jest dopuszczenie do aborcji, nawet w 9mies. Podobnie jak moralne jest dzieciobójstwo w świecie, w którym nie ma mamek, adopcji ani sierocińców. Owszem, najmoralniejsza jest wstrzemięźliwość, antykoncepcja czy jak najwcześniejsza aborcja, ale czasem zdarzają się nieprzewidziane okoliczności. I ani ciąża ani poród nie są aż tak przyjemne, żeby ktoś się na nie decydował tylko po to, żeby się potem pozbywać dziecka. Dlatego cały czas mówimy o ekstremalnych i wyjątkowych przypadkach, kiedy jakiejś kobiecie mocno powinęła się noga. A nie godzi się kopać leżącego.
                • kocia_noga Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 09:36
                  berta-death napisała:


                  > kobiecie mocno powinęła się noga. A nie godzi się kopać leżącego.

                  Dla niektórych to właśnie najsłodsza część religijnej działalności.
                  • berta-death Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 12:12
                    Aż zerknęłam do wikipedii, żeby sprawdzić o co tyle krzyku. W USA, gdzie aborcja jest legalna w dowolnym momencie ciąży, rocznie przeprowadza się ok 1000 późnych aborcji, czyli takich powyżej 24tyg. A to stanowi 0,08% wszystkich aborcji. Na 300mln obywateli, czyli jakieś 70mln kobiet w wieku rozrodczym.
                    Odsetek aborcji powyżej 21tyg to 1,4% ,pomiędzy 16-20tyg to 4,2% a pomiędzy 13-15tyg to 6,2%. I w innych krajach, gdzie dostępne są tego typu zabiegi, wygląda to podobnie.
                    Czyli na dobrą sprawę te wszystkie antyaborcyjne protesty to totalny marketing polityczny i bicie piany, bo de facto problem nie istnieje i naprawdę dotyczy ekstremalnych przypadków, które nawet w krajach gdzie aborcja jest nielegalna i tak skończyłyby się zapewne przerwaniem ciąży.
                    en.wikipedia.org/wiki/Late-term_abortion
                    • berta-death Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 12:48
                      Czyli jest to ok 1mln aborcji na jakieś 70-75mln* kobiet w wieku rozrodczym, czyli problem dotyczy niecałego 1% kobiet rocznie. A 90% aborcji dokonywanych jest przed 12tyg ciąży, więc nawet o żadnym płodzie jeszcze nie może być mowy. To są dane z końca lat 90, natomiast współcześnie 13% aborcji, dokonywanych jest przy pomocy RU-486, czyli totalnie na samym początku. I jeszcze liczba aborcji spadła do ok 0,8mln.
                      en.wikipedia.org/wiki/Abortion_in_the_United_States#Statistics
                      en.wikipedia.org/wiki/Abortion_statistics_in_the_United_States
                      *
                      en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_the_United_States
                      • samoswojski Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 15:28
                        bertha, widze ze uwielbiasz amerykanskie raporty... mi sie podoba ten ostatni o tradycyjnym muzulmanskim pochowku w morzu z lotniskowca.

                        Dzieki Bogu Amerykanie sa wyrozumiali i wyporzyczaja niezorganizowanym Muzulmanom swoje lotniskowce... oczywiscie tylko w celach zwiazanych z pochowkiem.




                        berta-death napisała:

                        > Czyli jest to ok 1mln aborcji na jakieś 70-75mln* kobiet w wieku rozrodczym, c
                        > zyli problem dotyczy niecałego 1% kobiet rocznie. A 90% aborcji dokonywanych je
                        > st przed 12tyg ciąży, więc nawet o żadnym płodzie jeszcze nie może być mowy. To
                        > są dane z końca lat 90, natomiast współcześnie 13% aborcji, dokonywanych jest
                        > przy pomocy RU-486, czyli totalnie na samym początku. I jeszcze liczba aborcji
                        > spadła do ok 0,8mln.
                        > en.wikipedia.org/wiki/Abortion_in_the_United_States#Statistics
                        > en.wikipedia.org/wiki/Abortion_statistics_in_the_United_States
                        > *
                        > en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_the_United_States
                        • berta-death Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 16:20
                          To nie jest żaden raport tylko zwykłe dane statystyczne, które są publikowane. I to głównie za sprawą organizacji prolifeowskich, więc jak już to prędzej zawyżone niż zaniżone są te statystyki. A USA wzięłam tylko dlatego, że tam aborcja jest legalna na każdym etapie ciąży i można miec pełen wgląd w to jak ludzie z tego prawa korzystają. I korzystają marginalnie, więc nie ma opcji, żeby aborcja była tam jakimkolwiek problemem społecznym. I gdziekolwiek by wprowadzono pełną legalność aborcji, to wszędzie wyglądałoby to tak samo.
                          • samoswojski Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 17:05
                            acha, bo wiesz, dane statystyczne jesli chodzi o USA sa inne (24 aborcje na 100 ciaz - srednia krajowa i 40/100 w NY).

                            w oparciu o te statystyki zrodzil sie kawal:
                            - w jaki sposob naraz podniesc poziom IQ w Europie i USA???
                            - przesiedlic do Stanow wszystkie europejskie blondynki.

                            a jesli juz chodzi o 'legalnosc' aborcji w USA, to stala sie ona legalna 36 lat temu, i to w oparciu o klamliwe zeznania niejakiej Normy McCorvey ze zostala zgwalcona. Po zapadnieciu wyroku w sprawie (i legalizacji aborcji), Norma probowala wycofac swoje zeznania mowiac ze prawda byla inna, ale Sad sie na to nie zgodzil.

                            W podobnie cynicznie zaklamany sposob dziennikarze i ruchy aborcyjne probowlay podniesc range 'zgwalconej Agatki' 3 lata temu w jednym z europejskich krajow. szybko jednak sie okazalo, ze Agatka wcale nie byla zgwalcona, do aborcji zas jednak srodowiska lewicowe doprowadzily zdezorientowna dziewczyne.

                            Ciekawostka:

                            Niektórzy prawnicy porównują orzeczenie Sądu Najwyższego z 22 stycznia 1973 roku (legalizujace aborcje) z wyrokiem z 6 marca 1857 roku w sprawie Dreda Scotta, kiedy sąd uznał, że czarnoskórzy nie mają praw konstytucyjnych i należą do swoich właścicieli, pozostając ich wyłączną własnością. W rozumieniu sądu niewolnicy nie byli osobami, lecz jedynie własnością tych, którzy ich kupili. Można z nimi było zrobić wszystko: sprzedać, kupić, używać, a nawet zabić. Sąd Najwyższy orzekł wtedy jednoznacznie, że niewolnictwo jest legalne.

                            • berta-death Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 17:16
                              Żeby dostrzec rangę problemu to nie można porównywać ilości aborcji do ilości ciąż, tylko ilość aborcji do ilości kobiet w wieku reprodukcyjnym. Dopiero wtedy będziemy mieć pełen wgląd w to, jakiego procenta populacji problem aborcji dotyczy. I okazuje się, że dotyczy jakiejś marginalnej części społeczeństwa, ułamek procenta. I sąd najwyższy legalizując aborcję, doskonale sobie z tego zdawał sprawę. Podziemie aborcyjne stanowiłoby większy problem.
                              • samoswojski Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 17:18
                                Sad Najwyzszy zostal oklamany oswiadczeniem o pochodzeniu ciazy z gwaltu.

                                fakt - liczba gwaltow w cywilizowanych krajach jest znikoma, i prawo nie zabrania aborcji w przypadku gwaltu takze w Polsce.



                                berta-death napisała:

                                > Żeby dostrzec rangę problemu to nie można porównywać ilości aborcji do ilości c
                                > iąż, tylko ilość aborcji do ilości kobiet w wieku reprodukcyjnym. Dopiero wtedy
                                > będziemy mieć pełen wgląd w to, jakiego procenta populacji problem aborcji dot
                                > yczy. I okazuje się, że dotyczy jakiejś marginalnej części społeczeństwa, ułame
                                > k procenta. I sąd najwyższy legalizując aborcję, doskonale sobie z tego zdawał
                                > sprawę. Podziemie aborcyjne stanowiłoby większy problem.
                                • veritas nieprawda 12.05.11, 20:38

                                  > Sad Najwyzszy zostal oklamany oswiadczeniem o pochodzeniu ciazy z gwaltu.
                                  Nieprawda.
                                  Norma L. McCorvey próbowala dowodzić, że została zgwałcona, aby uzyskać aborację zgodnie z ówczesnym prawem w Teksasie. Nie dało jej się, co zapoczątkowało proces Roe vs Wade zakończony przed SN. W nim o domniemanym gwałcie nie było już mowy, proces i werdykt opierał się na prawie do prywatności gwarantowanym przez konstytucję US. Stąd też od wydania werdyktu konstytucyjne prawo do aborcji ma każda Aamerykanka, nie tylko zgwałcona.
                                  supreme.justia.com/us/410/113/case.html
                                  ------------------------------
                                  Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                • satancruz Re: doradzila kuter aborcyjny np. 11.05.11, 15:04
                  > nie ma opcji, żeby matka natura stworzyła zwierzę niezrównoważone psychi
                  > cznie. Nawet jakby się takowe przypadkowo urodziło, to nie dożyłoby momentu prz
                  > ekazania swoich genów dalej.

                  Hmm, jak w takim razie tłumaczysz np. istnienie homoseksualizmu?
                  • zak_szirak Re: doradzila kuter aborcyjny np. 12.05.11, 11:44
                    mysle, ze wytlumaczenie jest proste: to przez silne zanieczyszczenie srodowiska, glownie olowiem.

                    Wieksze skupiska homoseksualistow powstaja w duzych, zakorkowanych i zasmogowanych metropoliach.

                    Pasterze owiec, tudziez Indianie - zyjacy z natura za pan brat, predzej dali sie skusic na alternatywne wykorzystanie owcy, tudziez ogiera.

                    ;)

                    satancruz napisał:

                    >
                    > Hmm, jak w takim razie tłumaczysz np. istnienie homoseksualizmu?
                    • sroka75 Re: doradzila kuter aborcyjny np. 12.05.11, 12:53
                      > Pasterze owiec, tudziez Indianie - zyjacy z natura za pan brat, predzej dali si
                      > e skusic na alternatywne wykorzystanie owcy, tudziez ogiera.
                      Muszę cię zmartwić..;) nie wiem jak to było/jest wśród pasterzy ale u Indian zdarzało się jak najbardziej i nie robiono z tego sensacji, funkcjonował w tzw."strefie kobiet" i już:))
                      • zak_szirak Re: doradzila kuter aborcyjny np. 12.05.11, 13:51
                        ugh,... zawsze mnie fascynowaly Indianskie kobiety ;-)

                        zwoc jednak uwage, ze rozpasanie seksualne prowadzilo do cywilizacyjnego zatrzymania sie (afryka centralna, ameryka poludniowa).

                        Legendarny homoseksualizm zas Etruskow doprowadzil do tego, ze jako naturze niepotrzebny defekt, po prostu wypadli z biologicznego obiegu samoistnie.

                        ;)

                        sroka75 napisała:

                        > Muszę cię zmartwić..;) nie wiem jak to było/jest wśród pasterzy ale u Indian zd
                        > arzało się jak najbardziej i nie robiono z tego sensacji, funkcjonował w tzw."s
                        > trefie kobiet" i już:))
                        • sroka75 Re: doradzila kuter aborcyjny np. 12.05.11, 14:28
                          baju, baju:)...ale gratuluję wyobraźni - żeby swoimi uprzedzeniami tłumaczyć sobie wzloty i upadki cywilizacji, no, no;))
                          ameryka poludniowa).
                          czy Inków i Ajamara też brałeś po uwagę?;)
                          • zak_szirak Re: doradzila kuter aborcyjny np. 12.05.11, 15:36
                            po prostu jezdze i zwiedzam, ale nie tak na zasadzie "stolice Europy w 3 dni", ale zapuszczam korzonka na dluzej...

                            hmmm Inkowie ...
                            nie wiem, czy wiesz, ale w imperium Inkow funkcjonowaly 'klasztory', a najpiekniesze dziewczeta od 8-go roku zycia wychowywano na Dziewice Slonca.

                            Ajamara powiadasz... masz na mysli pewnie Machu Piachu lobuziaro ;-)

                            O Etruskach - poczytaj (uwaga - nie byli Indianami) :)



                            sroka75 napisała:

                            > baju, baju:)...ale gratuluję wyobraźni - żeby swoimi uprzedzeniami tłumaczyć so
                            > bie wzloty i upadki cywilizacji, no, no;))
                            > ameryka poludniowa).
                            > czy Inków i Ajamara też brałeś po uwagę?;)
          • kocia_noga Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 09:25
            zak_szirak napisał:

            > ale czemu o zdanie i ostateczne zdecydowanie w tej sprawie nie zapytac usuwaneg
            > o podmiotu ? W koncu plod to nie iPhone ani nawet paczka czipsow.
            >
            > Dlaczego odbiera sie jej/jemu wszelkich praw ?
            >
            Spytaj.
            • zak_szirak Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 10:32
              noworodka tez chcesz spytac, czy chce byc Twoim dzieckiem, czy chce zyc, i jaki rozmiar nosi skarpet?




              kocia_noga napisała:

              > zak_szirak napisał:
              >
              > > ale czemu o zdanie i ostateczne zdecydowanie w tej sprawie nie zapytac us
              > uwaneg
              > > o podmiotu ? W koncu plod to nie iPhone ani nawet paczka czipsow.
              > >
              > > Dlaczego odbiera sie jej/jemu wszelkich praw ?
              > >
              > Spytaj.
              >
              • bene_gesserit Re: doradzila kuter aborcyjny np. 03.05.11, 18:04
                Jakiego noworodka? Spytaj dwumiesieczny płód. Jak ci odpowie, daj znac, co powiedzial.
                • samoswojski Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 10:11

                  na zasadzie analogii

                  Z rownym skutkiem mozesz sobie popytac noworodka, zeby ci powiedzial, kiedy masz mu zmienic pieluche, i jaki masz mu kupic rozmiar skarpetek, bo wlasnie idziesz na zakupy.

                  Rownie dobrze mozesz zapytac byka idacego na Corride, czy na pewno chce tego igrzyska.

                  jak rozumiem, dla kobiety narzad mowy jest tak istotnym w definicji 'istota zywa', ze ktos kto nie potrafie 'porozmawiac na poziomie' to istota zywa juz nie jest ???

                  buchacchachachacha !!!

                  :)))



                  bene_gesserit napisała:

                  > Jakiego noworodka? Spytaj dwumiesieczny płód. Jak ci odpowie, daj znac, co powi
                  > edzial.

                  • ahah_beauty Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 11:32
                    Aborcja - tak, ale nie jako środek antykoncepcyjny.
                  • berta-death Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 12:27
                    > Z rownym skutkiem mozesz sobie popytac noworodka, zeby ci powiedzial, kiedy mas
                    > z mu zmienic pieluche, i jaki masz mu kupic rozmiar skarpetek, bo wlasnie idzie
                    > sz na zakupy.

                    Akurat noworodek został wyposażony w mechanizmy pozwalające mu rozpoznawać potrzeby i powiadamiać o tym otoczenie. Nie trzeba się go pytać ani o pieluchy ani o skarpety. Jak przyjdzie pora, żeby go przewinąć, czy przebrać to włączy mu się alarm.
                    • samoswojski Re: doradzila kuter aborcyjny np. 04.05.11, 15:06
                      dziwne,
                      mojemu szefowi (dorodny, wypasiony, ba nawet 'wyszczekany' ) powinen sie wlaczyc alarm zwiazany z koniecznoscia wymiany skarpetek, ale nic nie wyje...
                      sam tez sie boje zwrocic uwage :/

                      berta-death napisała:

                      , czy przebrać to włączy mu si
                      > ę alarm.

                • easz Wtrace sie i poradze nie gadac ze swojskim, bo 05.05.11, 00:35

                  - zaczyna cosik przypominac tego odradzajacego sie trola zyzia o stu twarzach, a jest taki monotematyczny. Jesli ma problem z aborcja - jedna rada -> niech idzie z tym do swojej matki i z nia o tym pogada, o swoich traumach, wspomnieniach, przemysleniach, podsluchanych rozmowach, przeszperanych szufladach, zapieklych zalach, pretensjach i frustracjach. To forum nie jest fantomem matek swojskich!
                  • samoswojski Dobre rady - zawsze wcenie, ale tylko Matki Easz 05.05.11, 10:43

                    ale szanowna Easz, czy to wina swojskiego, ze jak tylko sie tu zjawie - raz na kwartal - to temat przewodni ciagle ten sam ???

                    probowalem pioronizowac z watku 'dobre obyczaje' - ale nic

                    probowalem zwrocic uwage ze:
                    - organizacje lewicowe,
                    - kongresy kobiet
                    ani nawet
                    - same feministki
                    nie wystawily zadnej kandydatki na Prezydenta. Cisza w eterze.

                    Nawet sobie kulturalnie poironizowalem z tego genderowego "dnia cipki", brudnych podlog ateistki Grzybek, ale co-tam - idom nozyce i wycinaja co-ciekawsze rozmowy.


                    Sama za-uwaz, ze gdy na forum nie ma swojskiego, to same wierne uczestniczkli rozmow, narzekaja, ze nudno, ze forum umiera, a gdy nie bylo mnie juz z pol roku, to jakies tu
                    siostro-bojcze walki zaczely sie odbywac.

                    Czy ten "smiec swojski" - to az takie zagrozenie dla Twojego swiatopogladu ?

    • wendrowczyk Re: Aborcja - pytanie 06.05.11, 10:27
      Każda feministka powinna mieć za sobą zabieg aborcji. Jeśli jest lesbijką powinna mieć sztuczne zapłodnienie.
    • berta-death Re: Aborcja - pytanie 09.05.11, 19:34
      Znalazłam bloga kobiety, która urodziła dziecko bez mózgu. Miała możliwość aborcji, ale religia jej nie pozwalała. Dziecko żyło 3 miesiące. Na blogu są filmiki z tym dzieckiem w roli głównej.

      Z biologicznego punktu widzenia, z powodu braku mózgu, nie miało ono żadnej świadomości. W zasadzie był to zwykły zbiór reakcji fizykochemicznych, taka materia ożywiona. A mimo to, jakby ktoś nie wiedział, ze ma do czynienia z kimś kto z psychologicznego punktu widzenia jest martwy, to nie zauważyłby w tym dziecku nic nadzwyczajnego.
      I nasuwa się pytanie na jakiej podstawie ktoś stwierdził, że płód ma świadomość i jest istotą żywą z innego niż biologiczny punkt widzenia? Czy na takiej, że posiada podstawowe funkcje życiowe? Że się porusza i ma jakieś odruchy? Bo na podstawie samej obserwacji to chyba jest to niemożliwe i łatwo popełnić błąd postrzegania, tak jak w przypadku oglądania tego dziecka.
      babyfaithhope.blogspot.com/
      • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie 11.05.11, 14:40
        berta, na sto tysiecy cudownych leninowskich dekretow !!

        cytat ze zlinkowanego bloga:
        " I chose to carry my baby to term for one simple reason: love."

        to zdanie anwet dziecko zrozumie: postanowila donosic ciaze i urodzic dziecko z milosci. a nie z tego, ze jej to ktos z ambony kazal.

        no i kolejna rzecz: lekarz postawil diagnoze o 'dziwnym rozwoju' plodu podczas usg w 19-stym tygodniu... a nie ze urodzila dziecko bez mozgu.

        Laska sie cholernie cieszy z urodzonej coreczki, i choc nie wspomina tego w blogu, zdaje sie, ze zmienila w miedzy czasie owego 'lekarza'.



        berta-death napisała:

        > Znalazłam bloga kobiety, która urodziła dziecko bez mózgu. Miała możliwość abor
        > cji, ale religia jej nie pozwalała. Dziecko żyło 3 miesiące. Na blogu są filmik
        > i z tym dzieckiem w roli głównej.
        >
        > Z biologicznego punktu widzenia, z powodu braku mózgu, nie miało ono żadnej świ
        > adomości. W zasadzie był to zwykły zbiór reakcji fizykochemicznych, taka materi
        > a ożywiona. A mimo to, jakby ktoś nie wiedział, ze ma do czynienia z kimś kto z
        > psychologicznego punktu widzenia jest martwy, to nie zauważyłby w tym dziecku
        > nic nadzwyczajnego.
        > I nasuwa się pytanie na jakiej podstawie ktoś stwierdził, że płód ma świadomość
        > i jest istotą żywą z innego niż biologiczny punkt widzenia? Czy na takiej, że
        > posiada podstawowe funkcje życiowe? Że się porusza i ma jakieś odruchy? Bo na p
        > odstawie samej obserwacji to chyba jest to niemożliwe i łatwo popełnić błąd pos
        > trzegania, tak jak w przypadku oglądania tego dziecka.
        > babyfaithhope.blogspot.com/
        • princess_yo_yo Re: Aborcja - pytanie 11.05.11, 17:41
          nie dokladnie, oto pelen cytat:

          At my 19-week ultrasound, I was told that something was wrong with my baby's head. The doctor said that my baby had no brain. I'm sure most people wouldn't have even considered her to be alive. I was told that I could safely continue my pregnancy and allow her to die naturally, or I could induce labour and terminate the pregnancy. I chose to carry my baby to term for one simple reason: love. In my eyes there was no decision to be made. I had nothing but love and high hopes for her, and I named her Faith Hope. I cherished every moment of the pregnancy, and for five months we hoped and prayed. Then to everyone's surprise, we were blessed with 3 months and 4 days with Faith before she went to Heaven.

          kazdy ma jakies powody do tego zeby donosic jakakolwiek ciaze albo ja przerwac. sa to decyzje na tyle osobiste ze w cywilizowanych krajach sie ich nie rozstrzasa w parlamenci i na ambonach tylko przyjmuje do wiadomosci.
          • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie 12.05.11, 10:48
            princess jj
            ja wiem, ze opanowanie skrotow klawiszowych Ctrl-C orac Ctrl-V to powod dla wielu na 'dochtorat' z pelnym przewodem.

            W kopiowaniu nawet nie udalo ci sie zrobic bledu.
            Wielki szacun dla cia, mala ;-)


            natomiast bertha-dead powinna sie od ciebie zaczac uczyc, coby swojski z szirakiem sobie nie robili jaj.




            princess_yo_yo napisała:

            > nie dokladnie, oto pelen cytat:
            >
            > [i]At my 19-week ultrasound, I was told that something was wrong with my baby's
            > head. The doctor said that my baby had no brain. I'm sure most people wouldn't
            > have even considered her to be alive. I was told that I could safely continue
            > my pregnancy and allow her to die naturally, or I could induce labour and termi
            > nate the pregnancy. I chose to carry my baby to term for one simple reason: lov
            > e. In my eyes there was no decision to be made. I had nothing but love and high
            > hopes for her, and I named her Faith Hope. I cherished every moment of the pre
            > gnancy, and for five months we hoped and prayed. Then to everyone's surprise, w
            > e were blessed with 3 months and 4 days with Faith before she went to Heaven.[/
            > i]
            >
            • berta-death Re: Aborcja - pytanie 12.05.11, 13:12
              A czego mam się uczyć. Ta kobieta wyraźnie podkreśla swoją wiarę. I to w wielu miejscach. Robienie czegoś ze względów religijnych niekoniecznie wygląda tak, że samemu się czegoś nie chce ale to coś się robi bo ksiądz grzmi z ambony a potem jeszcze moze rozgrzeszenia nie dać. Jej prawdopodobnie nawet do głowy nie przyszło, że mogłaby zrobić inaczej. Chyba, że chciała w ten sposób zyskać rozgłos, co jej się udało.

              Poza tym mój post nie dotyczył religijnego prania mózgu, tylko błedów postrzegania jakie mogą się przytrafić w momencie jak o czyimś człowieczeństwie decyduje się na podstawie obserwacji czyjegoś wyglądu i zachowania.
              • benek231 Re: Aborcja - pytanie 13.05.11, 03:34
                berta-death napisała:

                ===

                *Wedlug religiantow najlepiej gdyby w przypadku ciazy (ganc pomada jakiej, i w jaki sposob) kobieta miala tyle do gadania co krolica, krowa, pies, czy jakies inne zwierze - NIC. Najlepiej gdyby wiedziona byla wylacznie przez tzw. Nature czyli Boga, a w jej glowce nigdy nie zaswitaly mysli zwiazane z rozwazaniami checi bycia w ciazy, urodzenia i posiadania dziecka. W tym momencie osoba posiadajaca rozum, swiadomosc i wolna wole, najlepiej gdyby wymienionych zarazem nie posiadala. By znalazla sie w swoistym egzystencjalnym twilight zone badz tez w centrowym punkcie przelacznika Gestalta, kiedy to w pomieszczniu jest jednoczesnie i widno i ciemno. :)

                Jesli wiec nawet pewne jest, ze ewentualnie urodzi kawal ozywionego miesa, ktore nigdy nie stanie sie czlowiekiem, choc zyc moze i lat dziesiec, to w mysl koscielnej filozofii ma ona zamknac umysl, i dziob, a nastepnie urodzic. Nie wylamywac sie; nie dawac zlego przykladu. To jest jej biologiczna rola, a cala reszta to nie jej zmartwienie. Bo od tego jest by urodzic skoro zajdzie w ciaze. Kropka. :)

                Umysl i emocje nie maja z Natura nic wspolnego. ;)
                • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie 13.05.11, 09:54
                  ustawa w Polsce dopuszcza przerwanie ciazy ktora jest zagrozeniem dla zdrowia badz zycia matki oraz/lub plodu, jest takze dozwolona w przypadku gdy powstala w wyniku czynu zabronego, czy tez przestepstwa.

                  Kwestie moralne jak i rowniez wplyw aborcji na psychike nie maja jednak nic z ustawodawstwem wspolnego. Kazdy kto tego DOKONAL, a nie tylko na ten temat teoretyzowal zmierzy sie z tematem sam na sam.


          • benek231 Re: Aborcja - pytanie 13.05.11, 03:06
            princess_yo_yo napisała:

            we were blessed with 3 months and 4 days with Faith before she went to Heaven.[/
            > i]
            >
            >
            *Ciekawe po co im - tam w niebie - potrzebne sa bezmozgie noworodki?
        • benek231 Re: Aborcja - pytanie 13.05.11, 03:09
          zak_szirak napisał:
          >
          > cytat ze zlinkowanego bloga:
          > " I chose to carry my baby to term for one simple reason: love."
          >
          >
          *Nie mam zastrzezen co do odnosnych decyzji. Mam jednak pytanie: a jesli kobieta nie kocha i nie ma zamiaru kochac, bo ciaza jest przypadkowa, niechciana, i takiez ewentualnie byloby dziecko, gdyby zmusic ja do urodzenia - co wtedy?
          • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie 13.05.11, 10:34
            nie masz zastrzezen?
            to co cie tak wyrwalo z lozka o tej tzreciej nad ranem???

            no chyba ze tak dlugo kombinowalas, jak to moja wypowiedz wyciac z kontekstu, okroic z okolicznosci pojawienia sie ponizszego tlumaczenia.

            z tego co widze, berta-death jest dopiero na jakiejsc sciezce feministycznej akademii ideologizowania, wkleja linki anglojezyczne przypisujac nim rzekomy przymus koscielny porodu. Bezsens i glupota az buchaja uszami i nozdrzami, a ty tego bronisz?
            w sumie czemu mnie to nie dziwi ;-)

            p.s. bezsennosc trzeba leczyc, ewentualnie rekompensowac mikrodrzemkami w ciagu dnia ;-))



            benek231 napisał:

            > zak_szirak napisał:
            > >
            > > cytat ze zlinkowanego bloga:
            > > " I chose to carry my baby to term for one simple reason: love."
            > >
            > >
            > *Nie mam zastrzezen co do odnosnych decyzji. Mam jednak pytanie: a jesli kobiet
            > a nie kocha i nie ma zamiaru kochac, bo ciaza jest przypadkowa, niechciana, i t
            > akiez ewentualnie byloby dziecko, gdyby zmusic ja do urodzenia - co wtedy?
            • benek231 Re: Aborcja - pytanie 13.05.11, 14:13
              Nakrecili Cie, czy jak? :)

              Wyraznie napisalem rzeciez, ze nie mam zastrzezen do decyzji kobiety (a wiec i przeslanek), czyli tym samym nie moge miec zastrzezen do Twojego stanowiska, w tym momencie. Z kim klocisz sie zatem?

              Zadalem jednak konkretne pytanie, na ktore nawet nie sprobowales odpowiedziec - roztargnienie czy nieuczciwosc? Jesli to pierwsze to moze lepiej powroc do tego pytania... ;)
              • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie 13.05.11, 18:35
                kloce sie z brakiem zastrzezen ! - jak mozna nie miec do mnie zadnych zastrzezen.... !?
                okrotna to bylo i prosciutko w sama dume, ale wiem, jest piatek 13 ;-)
                znosze wiec dzielnie ;)

                widze, ze sie Pani spieszy, abym przeszedl do rzeczy... mam jednak natchnienie na dluzsze poobcowanie z niedopowiedzeniem :)

                jakie to bylo pytanie... czy z braku milosci mozna cos wstretnegop zrobic...?
                mysle ze tak sie nawet zbyt czesto wlasnie dzieje :(



                benek231 napisał:

                > Nakrecili Cie, czy jak? :)
                >
                > Wyraznie napisalem rzeciez, ze nie mam zastrzezen do decyzji kobiety (a wiec i
                > przeslanek), czyli tym samym nie moge miec zastrzezen do Twojego stanowiska, w
                > tym momencie. Z kim klocisz sie zatem?
                >
                > Zadalem jednak konkretne pytanie, na ktore nawet nie sprobowales odpowiedziec -
                > roztargnienie czy nieuczciwosc? Jesli to pierwsze to moze lepiej powroc do teg
                > o pytania... ;)
                • benek231 Re: Aborcja - pytanie 14.05.11, 06:04
                  zak_szirak napisał:

                  > jakie to bylo pytanie... czy z braku milosci mozna cos wstretnegop zrobic...?
                  > mysle ze tak sie nawet zbyt czesto wlasnie dzieje :(
                  >
                  >
                  *Skoros taki sprytny to posluze sie historia pewnych rozbitkow. Bodaj w latach 60-ch rozbil sie w Andach samolot paszerski - snieg, mroz, beznadzieja. Straszczajac sie, rozbitkowie owi posuneli sie do "czegos wstretnego": posmakowli byli kanibalizmu.

                  Zmierzam do tego, ze bardzo latwo jest szafowac ocenami osobie postonnej, acz pryncypialnej, ktora oczywiscie... nie znalazla sie w skorze rozbitkow.
                  • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie 16.05.11, 10:59
                    a czy krwiodawstwo, czy przeszczep organow tez sa dla ciebie 'wstretne' ?

                    jesli chodzi o wypadek w Andach, to mial miejsce w 1972 roku, a ci co przezyli nie zabijali sie nawzajem, tylko jedli czesci tych, ktorzy w katastrofie zgineli, badz pozniej zabila ich lawina.
                    W sumie udalo im sie przezyc w ekstremalnie ciezkich warunkach 72 dni bez zapasow zywnosci. Powtarzam jednak: nie zabijali sie nawzajem.


                    benek231 napisał:

                    > zak_szirak napisał:
                    >
                    > > jakie to bylo pytanie... czy z braku milosci mozna cos wstretnegop zrobic
                    > ...?
                    > > mysle ze tak sie nawet zbyt czesto wlasnie dzieje :(
                    > >
                    > >
                    > *Skoros taki sprytny to posluze sie historia pewnych rozbitkow. Bodaj w latach
                    > 60-ch rozbil sie w Andach samolot paszerski - snieg, mroz, beznadzieja. Straszc
                    > zajac sie, rozbitkowie owi posuneli sie do "czegos wstretnego": posmakowli byli
                    > kanibalizmu.
                    >
                    > Zmierzam do tego, ze bardzo latwo jest szafowac ocenami osobie postonnej, acz p
                    > ryncypialnej, ktora oczywiscie... nie znalazla sie w skorze rozbitkow.
                    • benek231 Re: Aborcja - pytanie 16.05.11, 14:30
                      To Ty uzyles sformulowania "wstretne". Problem w tym, ze jest to pojecie relatywne - jak dla kogo, oraz w jakich okolicznosciach. Ci w Andach (masz racje w detalach) jedli mieso swych nie zyjacych kolegow niemniej po ujawnieniu powyzszego wielu prycypialnych ludzi bylo niezwykle wstrzasnietych. Dla nich takie wstretne rzeczy byly niedopuszczalne (ich w Andach nie bylo).

                      Dla mnie wstretne jest to, ze kobieta nie moze usunac niepozadanej ciazy - postawa panstwa i panstwowe zakazy sa wstretne. Nastepnie wstretnym jest zmuszanie kogos do donaszania niechcianej ciazy. Jak i wstretnym jest rodzenie niechcianych dzieci. Zmuszajacy sa dla mnie wstretni.
                      • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie 16.05.11, 14:50
                        Ustawodastwo polskie zezwala na dokonanie wyboru w przypadkach medycznie i prawnie uzasadnionych.

                        Aborcja to wielki biznes, a robi sie jeszcze bardziej intratny dla zainteresowanego lobby, gdy jest w pelni refundowany z pieniedzy podatnikow. Batalia felinistek nie dotyczy aborcji w sytuacjach prawnie i medycznie uzasadnionych (bo tu aborcja jest dozwolona takze w Polsce), ale o w pelni refundowane z budzetu panstwa aborcje zachciankowe.

                        • benek231 Re: Aborcja - pytanie 16.05.11, 20:53
                          zak_szirak napisał:

                          > Ustawodastwo polskie zezwala na dokonanie wyboru w przypadkach medycznie i praw
                          > nie uzasadnionych.
                          >
                          >
                          *Tyle, ze my chcemy obalic to prawo, podyktowane przez kler. Jest to prawo bezduszne, bezrozumne, wstretne - zle. Tak jak Twoja postawa, ktora takze jest wstretna.

                          Aborcja to wielki biznes, a robi sie jeszcze bardziej intratny dla zainteresowa
                          > nego lobby, gdy jest w pelni refundowany z pieniedzy podatnikow. Batalia felini
                          > stek nie dotyczy aborcji w sytuacjach prawnie i medycznie uzasadnionych (bo tu
                          > aborcja jest dozwolona takze w Polsce), ale o w pelni refundowane z budzetu pan
                          > stwa aborcje zachciankowe.
                          >
                          >
                          *Aborcja to wszechswiat ludzkich nieszczesc. Sam termin jest jedynie terminem medycznym i nie mowi kompletnie nic, jesli tylko w miare wrazliwy i myslacy czlowiek nie zastanowi sie nad mozliwymi przypadkami. A sa w nich na przyklad i takie, w ktorych matka czworki dzieci i zona tyrana, bedaca na jego utrzymaniu, zachodzi po raz kolejny w ciaze, w wyniku malzenskiego gwaltu. Od meza tyrana odejsc nie moze z uwagi na srodki do zycia dla siebie i dzieci. Piate dziecko moglaby i miec, ale w zadnym wypadku nie z tym facetem.
                          Dla Ciebie bylaby to "aborcja zachciankowa". Moze sprobuj zaczac sie wstydzic :)

                          • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie 18.05.11, 13:32
                            to ilu 'was' tam przy tej klawiaturce siedzi ???

                            no a ja dzisiaj mam ochote obalic browarka... i w przeciwienstwie do 'was' benek - mi to sie uda

                            ;-))



                            benek231 napisał:

                            >> *Tyle, ze my chcemy obalic to prawo, ...
                        • niunia.35 Re: Aborcja - pytanie 24.05.11, 08:26
                          Aborcja - zobaczcie drastyczne zdjęcia i sami przemyślcie sytuację: wirtulandia.pl/news/17/21/Pamietnik-usunietej-ciazy/
    • krisstofferr Re: Aborcja - pytanie 31.05.11, 14:40
      Tak dla przypomnienia, w naszym kraju aborcja jest nielegalna. Dozwolona jest tylko w przypadku gwałtu, lub gdy ciąża zagraża życiu matki. Każde inne przesłanki do wykonania tego zabiegu prowadzą do popełnienia przestępstwa. To tak dla świadomości.

      ulcia1989 napisała:

      > Witam! Mam pytanie w sprawie aborcji. Czy znajdę na forum kobietę,która taki za
      > bieg wykonała? Żeby doradziła? Pozdrawiam
      • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie 06.06.11, 11:48
        korekta, krzychu !

        W Polsce aborcja jest legalna, w uzasadnionych przypadkach (gdy jest wynikiem czynu zabronionego, przestepstwa, moze powodowac powiklania zdrowotno-medyczne, zagrozenie zycia...). Prawo nie zezwala jedynie na aborcje zachciankowe oraz ideologiczne.


        krisstofferr napisał:

        > Tak dla przypomnienia, w naszym kraju aborcja jest nielegalna. Dozwolona jest t
        > ylko w przypadku gwałtu, lub gdy ciąża zagraża życiu matki. Każde inne przesłan
        > ki do wykonania tego zabiegu prowadzą do popełnienia przestępstwa. To tak dla ś
        > wiadomości.
        >
        > ulcia1989 napisała:
        >
        > > Witam! Mam pytanie w sprawie aborcji. Czy znajdę na forum kobietę,która t
        > aki za
        > > bieg wykonała? Żeby doradziła? Pozdrawiam
        • znana.jako.ggigus aborcja ideologiczna?? 06.06.11, 22:29
          a co to jest? bo zachciankowa, to wg kolegi taka, kiedy kobieta domaga sie usuniecia ciazy, a nie ma np. uszkodzen plodu.
          to juz zachcianka?
          • tigertiger Re: aborcja ideologiczna?? 06.06.11, 23:12
            "zachciankowa" aborcja? Na początku ciąży niektóre kobiety faktycznie miewają tak zwane "zachcianki" , słyszałam o "zachciance" w ciąży na słodką ambrozję lodową, ale o "zachciance" na gorzką aborcję losową nigdy.
            Czytelnicy Naszego Dziennika, słuchacze Radia Maryja oraz widzowie Telewizji Trwam nie raz spotkali się z zarzutem dotyczącym "normalizacji społecznej, prawnej i ideologicznej aborcji" ale o zjawisku aborcji ideologicznej dowiedzieć się można tylko na forum:)
            • znana.jako.ggigus zachcialo jej sie usunac 06.06.11, 23:20
              powiedzmy ze zachciankowa to inna dorma na zyczenie, bo przeciez aborcje trzeba uzasadnic stanem plodu, a nie ciezarnej
              ale ideologiczna?
              jak to leci?
              jestem feministka i musze przejsc skrobanke, bo mnie siostry nie uznaja za swoja?
              swiat wg miska (jak to raz ladnie napisala K. Dunin felieton??)
              siedzie i czekam na odp
              • tigertiger Re: zachcialo jej sie usunac 07.06.11, 00:37
                Aborcja ideologiczna ma więc być czymś w rodzaju "usunę choć jedną ciąże w życiu bo ideologia mi to nakazuje", mimo, że to zabieg, który nie jest ani przyjemny, ani tani ale czego się nie robi dla ideologii?
                a jaką nazwać zabieg przerwania niechcianej ciąży do której doszło w skutek wciąż jeszcze nie stuprocentowej antykoncepcji? aborcja "wpadkowa"?

                • kocia_noga Re: zachcialo jej sie usunac 07.06.11, 09:59
                  Zachciankowa to gdy kobieta ma zachciankę sprawdzać stan płodu (czy nie jest uszkodzony) albo wnosić do sądu sprawę o gwałt ( wiadomo, że prowokowała, bo sama chciała), albo też w przypadku gdy ma zachciankę żyć po porodzie i jeszcze bezczelna chce być zdrowa.
                  • tigertiger Re: zachcialo jej sie usunac 07.06.11, 11:34
                    Te niedojrzałe, kobiece zachcianki. Skoro kobieta zaszła w ciąże niechcianą (aberracją jest już sam fakt, że kobieta ciąży może nie chcieć, a co z jej instynktem macierzyńskim?) to widocznie była nie odpowiedzialna, naiwna lub nieuważna (w końcu wystarczy kalendarzyk małżeński prowadzić) teraz niech ponosi tego konsekwencje (kara musi być) i to sama w końcu mężczyzna nie jest za jej stan odpowiedzialny, został zmanipulowany, jego sprawstwo można zawsze postawić w wątpliwość.
                    A o zdrowie niech się nie martwi widom nie od dziś, że kobieta tak jak suka powinna rodzić i to jak najczęściej bo wieloródki cieszą się długim życiem w zdrowiu i szczęściu. Aborcja zachciankowa i ideologiczna jest wiec ze wszech miar naganna, kobietom nie można w tej kwestii pozostawiać, żadnego wolnego wyboru wszak wiadomo, targane mityczną burzą hormonalna nie wiedza co czynią. Badan też nie ma co prenatalnych wykonywać, w końcu każdy ma swój krzyż nie zbadane są Wyroki Boskie widać tak jej pisane. A gdy życie lub zdrowie matki jest zagrożone to i tak Prawdziwa Matka poświeci się dla dobra najwyższego czyli dziecka. Feministki tylko podają się aborcjom i to w brew swej naturze za to w imię ideologii lewackich. A te zachciankowe to to zwykła dewiacja lub lekkomyślność.
                    W prawo polskie i tak jest niezwykle liberalne dopuszcza legalnie aborcję w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarne, badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu ( tu jednak ostateczną decyzje podejmuje lekarz, który może powołać się na klauzule sumienia i nie udzielić stosownych informacji na czas gdyż aborcja jest nie zgodna z jego światopoglądem nawet w tych dwóch przypadkach ,zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (tu decyzja pozostaje w gestii prokuratora, a ten może uznać zgodnie ze swoim przekonaniem, że gwałtu by nie było gdyby kobieta nie prowokowała, a wiec ma co chciała). W głowach im się od tych Fe-Mistycznych ideologi poprzewracało - Od i tyle w temacie.
                • znana.jako.ggigus aborcja to tani zabieg 10.06.11, 20:38
                  znieczulenie, anastezjolog, krotko trwa, pol godziny potem kobieta sie budzi i idzei do domu
                  rzadkie sa powiklania po aborcji (oczywiscie pro life ma inna prawde)
                  ale statystycznie dla lekarza i systemu opieki zdrowotnej to tani i rutynowy zabieg
                  no ale czy ideologiczna zachcianka moze byc droga???
                  :))
                  • tigertiger Re: aborcja to tani zabieg 10.06.11, 22:07
                    tani to możne być dla NFZ, ale nie dla kobiety, która nie ma swobodnego wyboru, aby zrealizować swoje "zachciankę" i szuka rozwiązań prywatnie w podziemiu aborcyjnym lub za granicą. Od taka sobie zachcianka.
                    • znana.jako.ggigus nie mylmy pojec 11.06.11, 12:54
                      nie mam na mysli sytuacji prawnej kraju i kwestie dostepnosi zabiegu czyli tani w wymiarze jednostki, ale cene zabiegu jako takeigo dla systemu zdrowotnego (czyli dla spolczenstwa). To jest tania sprawa, nawet jesli pro life spiewa inna piesn.
                      i b. malo powiklan po aborcji jest.
                      alek urcze nadal nie wiem, co to jest aborcja ideolo. i pewnie sie nie dowiem:)
                      • tigertiger Re: nie mylmy pojec 11.06.11, 23:13
                        a wiesz czym jest zachciankowa? na stronach Frondy może i taka nowomowa funkcjonuje, ale nie istnieje taki termin z punktu widzenia medycznego czy społecznego. Te absurdalne teorie można tylko obśmiać równie dobrze można brnąć w słowotwórczy bełkot i wymyślać pojęcia typu ciąża filozoficzna, ciąża systemowa, ciąża rozrywkowa, ciąża wychowana, ciąża zadaniowa. Ideologiczna to jest jedynie przesłanka tych, którzy wymyślają te pojęcia.
                        • easz Re: nie mylmy pojec 12.06.11, 00:18

                          To moze same nazywajmy inaczej, a nie ze "na zyczenie", a takie cos funkcjonuje, chyba nawet jeszcze w nomenklaturze Wandy Nowickiej...
                          • tigertiger Re: nie mylmy pojec 12.06.11, 10:10
                            "na życzenie" jest w cudzysłowie co oznacza, że jest to kolokwializm.
                            dla ruchu pro-choice ważne jest uznanie pełnej swobody decydowania kobiet o kontynuowaniu lub przerwaniu ciąży i dla tego tworzenie kategoryzacji aborcji jest w konsekwencji deprecjonowaniem jej. Skoro w zgodzie z fundamentalnym prawem człowieka jest prawo do decydowaniu o swoim życiu osobistym, prywatności to nadawanie nazw aborcjom ze względu na przyczynę, która zmusza kobietę do podjęcia takiej decyzji jest pogwałceniem jej praw osobistych.
                            Na te same prawa człowiek do decydowanie o swoim życiu paradoksalnie powołują się organizacje pro-lifie dla których zarodek, zygota, płód, embrion jest już w chwili poczęcia istotą ludzką i nie stanowi część ciała matki. Tyle, że taki światopogląd jest światopoglądem religijnym i w państwie, które jest świeckie nie możne z zasady narzucać wszystkim obywatelom norm religino-moralnych. Dlatego w krajach, w których aborcja jest legalna ( w krajach świeckich) to czy kobieta decyduje się na usunięcie ciąży z przyczyn medycznych, czy dla tego, że ciąża jest wynikiem gwałtu, czy ma powody osobiste, czy z powodów ekonomicznych lub rodzinnych ma prawo do własnej niezależnej decyzji i w tym sensie ma prawo do aborcji na własne życzenie jak do każdego innego zabiegu tak samo jak ma na życzenie do cesarskiego cięcia.
                            Wyrażenie "aborcja na życzenie pacjentki" nie niesie za sobą żadnego ładunku emocjonalnego i jest kompletnie wolna od ideologi tymczasem ma sformułowanie "aborcja zachciankowa kobiety" czy "aborcja ideologiczna feministki" ma wydźwięk pejoratywny i jednoznacznie demaskujący ideologiczne i emocjonalne uprzedzenie tych, którzy takimi sformułowaniami się posługują.
                            • znana.jako.ggigus a po co w ogole okreslac powod? 12.06.11, 11:28
                              nie wiem, mieszkam w Niemczech i czytam o aborcji, o statystyce - ile i kiedy, w jakim wieku
                              a o przyczynach nie czytam, lekarz nie pyta o to
                              nie interesuje go, sa punkty poradniczei nalezy je odwiedzic przed wykonaniem zabiegu, ale tresc rozmowy w takim punkcie, jak widac, nie ma wplywu na statystyke
                              nie widze w ogole powodu pisania o aborcji ideolo czy zachciankowej/na zyczenie, aborcja to zabieg i juz.
                              sa aborcje pozne, ze wzgledow zdrowotnych, najczesciej stan zdrowia plodu

                              o usuwaniu zebow madrosci sie nie pisze - na zyczenie pacjenta/lekarza, o wielu innych zabiegach tez nie


                              dlatego pewnie zle mnie zrozumialas pare postow ponizej
                              • tigertiger Re: a po co w ogole okreslac powod? 12.06.11, 12:43
                                na życzenie (na żądanie, na prośbę) pacjenta to nie jest to samo co z powodu "zachcianki" (kaprys, chętka) pacjenta .

                                • znana.jako.ggigus Re: a po co w ogole okreslac powod? 12.06.11, 14:26
                                  zyczenie to moze byc zachcianka. kwestia argumentacji.
                                  wg mnie nonsensem jest ta kategoria
                                • easz Re: a po co w ogole okreslac powod? 12.06.11, 22:57
                                  tigertiger napisała:

                                  > na życzenie (na żądanie, na prośbę) pacjenta to nie jest to samo co z powodu "
                                  > zachcianki" (kaprys, chętka) pacjenta .

                                  Otoz wlasnie z tym jest problem, tu psa pogrzebali. Ja rozumiem Gigus, bo tak jak ona mowi powinno byc i mniemam, ze w normalnych krajach jest. Ale u nas jeszcze dlugo pewnie nie bedzie, no i mamy prawo okoloaborcyjne jakie mamy, wiec skoro trzeba jakichs nazw jeszcze uzywac, zeby dopiac swego, zeby okreslic o co nam chodzi, to tzreba nazywac, a z tego prosto wynika jakby kategoryzowanie, wiec lepiej fortunniejszych okreslen uzywac, bo takie jak sa - przypomne, ze narzucone przez tych, ktorzy zawlaszczyli jezyk nie tylko wokol tej sprawy - kojarza sie jak kojarza i wychodza z tego takie slowne maszkarony. Tak samo, kiedy 'z rozpedu' gada sie o prolife, hehe, albo o tych, co sa za aborcja, he.
                                  • tigertiger Re: a po co w ogole okreslac powod? 13.06.11, 07:48
                                    dziewczęta nie nie ma żadnej kategoryzacji aborcji (to potoczne nazwy,których nie warto powtarzać aby nie utrwalać) i wprowadzanie jej jest absolutnie nie wskazane. W sprawach urzędowych funkcjonuje za to zwrot "na życzenie"/"na żądanie" i to dotyczy zarówno pacjentów jak i petentów czy klientów. Nie ma takiej kategorii aborcja na żądanie, za to jest takie sformułowanie. Za to ideologiczne nazwy wymyślane przez zwolenników pro-life są absurdalne bo z błahego kaprysu,ani też z powodów ideologicznych jeszcze żadna kobieta nie dokonała aborcji. Dla tego "na życzenie" nie może być "z powodu zachcianki".
                                    Jednym z powodów dla, którego kobiety decydują się w krajach gdzie aborcja jest legalna jest powoływanie się na przyczyny osobistych czyli gdy kobieta czuje się za młoda lub za stara na dziecko, studiuje, nie ma w danej chwili ochoty na zostanie matką, uważa swoją rodzinę za kompletną, kobieta jest samotna i nie ma partnera - jeśli nazwiemy to "zachcianką" deprecjonujemy prawa kobiet oraz je same jako osoby zdolne do podejmowania dojrzałych decyzji. Do puki same będziemy używać takich sformułowań Polki wciąż będą miały problem z wyegzekwowaniem prawa do legalnego zabiegu, bo dla jakieś kobiecej błahej zachcianki nie warto nawet się zastanawiać nad nowelizacją ustawy.
                                    • easz Re: a po co w ogole okreslac powod? 13.06.11, 08:45

                                      O nie, nie, 'na zadanie' - to jednak inaczej brzmi. Jestem za - 'na zadanie' moze byc.
                                      • zak_szirak Re: a po co w ogole okreslac powod? 15.06.11, 12:23
                                        a co wam tak wszystkim wyrąbalo te polskie czcionki, he ???

                                        Swojski daje do myslenia, co ?

                                        gdybyscie wiedzialy, jakie ja czasem miewam zachcianki i jakie ządania... ughhh... ;-))



                                        Niemniej jednak podziwiam mentalnosc masowych mordercow do nazywania sobie ladnie motywow swego postepowania... czystosc rasy, Lebesnraum, pro-choice..., byleby cichcem ukatrupic, spuscic wroga kanalem przy wewnatrzoponowym uspieniu sumienia i zdrowego rozsadku.

                                        Zadanie na kolejny weekend:

                                        obrobcie slowotworczo pojecie 'wyskrobiny poaborcyjne'.


                                        easz napisała:

                                        >
                                        > O nie, nie, 'na zadanie' - to jednak inaczej brzmi. Jestem za - 'na zadanie' mo
                                        > ze byc.
                                        >
                                        • tigertiger Re: a po co w ogole okreslac powod? 15.06.11, 14:28
                                          samoswojski zacznij ty sięgać po słownika języka polskiego, albo używaj tylko tych słów których jesteś pewny. Nie wypaczaj znaczenia powszechnie rozumianych definicji, bo to podstawa komunikacji, a twoje popisy na tym forum to jakaś masakra populistyczna, a propos maskary
                                          na początek sprawdź definicję
                                          "Masowe Morderstwo" i "Masowy Morderca"


                                          • zak_szirak Re: a po co w ogole okreslac powod? 15.06.11, 15:04
                                            a co to znaczy 'powszechnie rozumiany'???

                                            coraz wiecej jest znaczen i wyrazow
                                            - 'powszechnie mylonych',
                                            - "powszechnie przeinaczanych",
                                            - "powszechnie nierozumianych" - jak ostatnio na spedzie mlodziezowki PiSu z tym Queenem wyszlo czy tez
                                            - 'powszechnie makaronizowanych', tak jakoby chociaz rzeczona abrazja (ale tu juz niektorym podowiadam strasznie odnosnie zadania domowego na kolejny weekend).

                                            aktualna nazwa uzywana przez ruchy pro-skrobankowe, to aborcja na zyczenie - czyli aborcja zyczeniowa, a ostatnio pojawia sie jeszcze zachcianka, zeby byla sfinansowana z podatkow wiekszosci spoleczenstwa, ktora tego typu praktyk nie wykonuje, czy wrecz niepochwala.

                                            tigertiger napisała:

                                            > samoswojski zacznij ty sięgać po słownika języka polskiego, albo używaj tylko t
                                            > ych słów których jesteś pewny. Nie wypaczaj znaczenia powszechnie rozumianych
                                            > definicji, bo to podstawa komunikacji, a twoje popisy na tym forum to jakaś mas
                                            > akra populistyczna, a propos maskary
                                            > na początek sprawdź definicję
                                            > "Masowe Morderstwo" i "Masowy Morderca"
                                            >
                                            >
            • easz Re: aborcja ideologiczna?? 07.06.11, 10:08
              tigertiger napisała:

              > "zachciankowa" aborcja? Na początku ciąży niektóre kobiety faktycznie miewają t
              > ak zwane "zachcianki" , słyszałam o "zachciance" w ciąży na słodką ambrozję lod
              > ową, ale o "zachciance" na gorzką aborcję losową nigdy.

              Dobre;) Ogolnie fajny wydzwiek tej waszej gadki tu, pod koniec - wyironizowac, wysmiac to absurdalne podejscie do kwestii i rzucajacych takimi dennymi pomyslami i podejsciem, paradoksalnie podoba mi sie to, bo zwykle to jest tak smiertelnie powaznie wokol tematu aborcji, albo tak negatywnie i smutno, powaznie znow dla kobiet, samych zainteresowanych. A tu nowa nuta, jou.
        • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 11:17
          ech widze, ze te zabiegi jezykowo-slownikowe polegajace na silowym zastepowaniu polskich okreslen okreslieniami zagranicznymi calkowicie zaciemniaja obraz nawet tym, ktorzy lubia aborcje.

          tak sie dzieje, gdy rodzime wyrazy zastepuje sie obcobrzmiacymi...by wszystko fajnie wygladalo, a moze nawet niektorym pachnialo fiolkami
          i tak neutralna slowotworczo dla Polaka/ki aborcja to skrobanka, spedzanie plodu, usuniecie ciazy, zas termin medyczny 'wyskrobiny' tez jest zastapiony wyperfumowanymi pochodnymi wyrazu 'abrazja'.

          o zachciankach w poczatkowych fazach ciazy, widze ze Wam tu wiadomo; zachcianki sa rozne, takze i takie, by noszone dziecko nie ujrzalo swiatelka dziennego, czy juz tym bardziej kochajacej przeciez nowoczesnie wyksztalconej i rozumnej kobiety - jego/jej wlasnej matki.

          Ideologiczna zas - no to juz zdrowo sie usmialem, ze nic nie kojarzycie.
          Przypomnijecie sobie manify czy chocby obchody 'dnia cipki', w ktorych nalezy nosic koszulki z napisem 'usunelam ciaze', czy 'wykonalam aborcje'. Zakladam, ze feministki nie sa schiozefrenistkami czy tez hipokrytkami, wiec by zalozyc koszulke musza miec za soba te wspaniala cudowna przygode. Noszenie koszulek z ideologicznymi haslami w tym kontekscie moze pociagac za soba chec wykonania rownie ideologicznej aborcji.

          Dodam jeszcze o kolejnej formie aborcji, gdzie tez wam pewnie pojecie nie dochodzi...
          aborcja sportowa, tudziez wyczynowa...
          ma miejsce, gdy kobieta z premedytacja zapladnia sie (sztucznie badz naturalnie) przed zawodami, by podniesiona zostala wydolnosc organizmu w czasie mistrzostw/zawodow i b osiagnac lepszy wynik, a po konkursach ciaze sa usuwane.

          Metoda ta szeroko byla krzewiona wsrod zawodniczek Europy Srodkowej za czasow Lewicowych Wladcow w tej czesci swiata.




          zak_szirak napisał:

          > korekta, krzychu !
          >
          > W Polsce aborcja jest legalna, w uzasadnionych przypadkach (gdy jest wynikiem c
          > zynu zabronionego, przestepstwa, moze powodowac powiklania zdrowotno-medyczne,
          > zagrozenie zycia...). Prawo nie zezwala jedynie na aborcje zachciankowe oraz id
          > eologiczne.
          >
          >
          > krisstofferr napisał:
          >
          > > Tak dla przypomnienia, w naszym kraju aborcja jest nielegalna.
          • easz Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 11:51
            zak_szirak napisał:

            > ech widze

            Skrobanka, skrobanka, skrobanka! La la la skrobanka! SKROBANKA LA la LA la!!! Lalala skro-ban-kaaaaaaaaaaaaaaAAAAAAa! la la li la, skrobanka, hejzeha-a!
            SkrobankA.
            Na zdrowie smutasie nudziarzu.
            • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 11:59
              hihihi, widze ze latwo cie wystymulowac ;-)

              mnie w sumie tez :)


              easz napisała:

              > zak_szirak napisał:
              >
              > > ech widze
              >
              > Skrobanka, skrobanka, skrobanka! La la la skrobanka! SKROBANKA LA la LA la!!! L
              > alala skro-ban-kaaaaaaaaaaaaaaAAAAAAa! la la li la, skrobanka, hejzeha-a!
              > SkrobankA.
              > Na zdrowie smutasie nudziarzu.
              >
          • tigertiger Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 11:54
            zak_szirak napisał:
            ...nawet tym, ktorzy lubia aborcje.

            polecam wszystkim którzy maja profil na FB wcisnąć bocję Lubie to przy haśle Aborcja.
            Zwolennicy aborcji odrzucie argumentację racjonalną merytoryczną i naukową przyznajcie, że po prostu lubicie aborcje i wasze proaborcyjne nastawienie jest silnie emocjonalne.
            • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 12:14
              ale ja nie mam siebie ne FB ...
              i co teraz ?

              ja mysle, ze wszyscy bioracy udzial w dowolnym sporze maja skolnnosc do przezywania emocji.

              mam jednak prosbe - nie szatkuj PLS mojej wypowiedzi, tylko ogarnij to calosciowo.
              Przynajmniej sprobuj.


              tigertiger napisała:

              > zak_szirak napisał:
              > ...nawet tym, ktorzy lubia aborcje.
              >
              > polecam wszystkim którzy maja profil na FB wcisnąć bocję Lubie to przy haśle Ab
              > orcja.
              > Zwolennicy aborcji odrzucie argumentację racjonalną merytoryczną i naukową przy
              > znajcie, że po prostu lubicie aborcje i wasze proaborcyjne nastawienie jest sil
              > nie emocjonalne.
          • tigertiger Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 12:39
            > Ideologiczna zas - no to juz zdrowo sie usmialem, ze nic nie kojarzycie.
            > Przypomnijecie sobie manify czy chocby obchody 'dnia cipki', w ktorych nalezy n
            > osic koszulki z napisem 'usunelam ciaze', czy 'wykonalam aborcje'

            Gdzie i kiedy odbyły się marsze pro aborcyjne na których feministki nosiły koszulki z napisami, o których piszesz?
            W tym roku na Łódzkiej Manifie hasłem przewodnim manifestacji było "Pier..le, nie rodzę" na znak protestu przeciw nie sprzyjającym warunkom ekonomicznym i socjalnym w Polsce i trzeba mieć niezła paranoję aby w tym haśle doszukać się przechwałek w stylu "dokonałam aborcji" (przy okazji poprawności językowej: wykonać można zabieg aborcyjny, a aborcji można dokonać). Hasło "Pier..le, nie rodzę" przewrotny przekaz, z punku widzenia męskiego sprawa ogranicza się jedynie do pier..lenia i dosłownie i w przenośni, a odpowiedzialności za swój czyn nie ponoszą bo nie rodzą. I w związku z tym nie pier..ol głupcze w temacie, który Ciebie nie dotyczy.
            • tigertiger Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 12:55
              miało być "nie pie...chłopcze" najwyraźniej zasugerowałam się innym hasłem z Łódzkiej tegorocznej Manify "Demografia głupcze" - trawestacja słynnego hasła Billa Clintona "gospodarka głupcze".

              Więcej... lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9222194,Manifa___Demografia_glupcze__i__p_________nie_rodze_.html#ixzz1OaQagPPb
              • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 14:26
                no wlasnie to co napisalem wczesniej, feministyczne gadanie 'pier... nie rodze' przeplatane jest postulatem za invitro.

                ubaw po pachy, i to za darmola.



                tigertiger napisała:

                > miało być "nie pie...chłopcze" najwyraźniej zasugerowałam się innym hasłem z Łó
                > dzkiej tegorocznej Manify "Demografia głupcze" - trawestacja słynnego hasła Bil
                > la Clintona "gospodarka głupcze".
                >
                > Więcej... lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9222194,Manifa___Demografia_glupcze__i__p_________nie_rodze_.html#ixzz1OaQagPPb
            • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 14:23

              www.womenonwaves.org/article-353-en.html
              a tu podaje linka do strony zrzeszajacych producentow rzeczonych koszulek, jak rowniez wysmienitych kapitanow kutrow aborcyjnych.

              "Pier.. nie rodze", jest zas forma posrednia pomiedzy zachciankowym a ideologicznym podejsciem do tematu. Rzecz jasna po hasle "Pier... nie rodze' pojawia sie baner reklamujacy invitro. Nie zebym mial cos przeciwko invitro, ale jak dla mnie pachnie to z leksza schizofrenia ideologiczna...

              tigertiger napisała:

              > > Ideologiczna zas - no to juz zdrowo sie usmialem, ze nic nie kojarzycie.
              > > Przypomnijecie sobie manify czy chocby obchody 'dnia cipki', w ktorych na
              > lezy n
              > > osic koszulki z napisem 'usunelam ciaze', czy 'wykonalam aborcje'
              >
              > Gdzie i kiedy odbyły się marsze pro aborcyjne na których feministki nosiły kosz
              > ulki z napisami, o których piszesz?
              > W tym roku na Łódzkiej Manifie hasłem przewodnim manifestacji było "Pier..le, n
              > ie rodzę" na znak protestu przeciw nie sprzyjającym warunkom ekonomicznym i soc
              > jalnym w Polsce i trzeba mieć niezła paranoję aby w tym haśle doszukać się prze
              > chwałek w stylu "dokonałam aborcji" (przy okazji poprawności językowej: wykonać
              > można zabieg aborcyjny, a aborcji można dokonać). Hasło "Pier..le, nie rodzę"
              > przewrotny przekaz, z punku widzenia męskiego sprawa ogranicza się jedynie do p
              > ier..lenia i dosłownie i w przenośni, a odpowiedzialności za swój czyn nie pono
              > szą bo nie rodzą. I w związku z tym nie pier..ol głupcze w temacie, który Ciebi
              > e nie dotyczy.
              • tigertiger Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 15:05
                o że ktoś wyprodukował koszulki z napisem "I had an Abortion" nie dowodzi wcale, że ktokolwiek je kupił i ubrał. Nie ma też żadnego dowodu, ze producent wyprodukował to z powodów ideologicznych:). Ty zaś powołujesz się na Manify i obchody "dni cipki" podczas których uczestniczki defilowały w koszulkach "osunęłam ciążę". Pytam więc na jakiej powołujesz się na marsze polskich feministek, które jak twierdzisz z dumą noszą koszulki z napisem "dokonał antyaborcji" ? Rozumiem, że powołujesz się na fakty , a nie tworzysz mitów?

                > "Pier.. nie rodze", jest zas forma posrednia pomiedzy zachciankowym a ideologic
                > znym podejsciem do tematu. Rzecz jasna po hasle "Pier... nie rodze' pojawia sie
                > baner reklamujacy invitro. Nie zebym mial cos przeciwko invitro, ale jak dla m
                > nie pachnie to z leksza schizofrenia ideologiczna...

                Ze schizofrenią ma to nie wiele wspólnego, gdyby to jedna i ta sama osoba nosiła w ręku transparent "In vitro in Łódź" i jednocześnie ubrana była w koszulkę "pier..le nie rodzę" to powiedzmy, że twoja drwina miała racje bytu. W Manifa to demonstracja feministyczna, w której biorą udział rożne organizacje i grupy społeczne w tym coraz więcej mężczyzn. Poza hasłem przewodnim na każdej Manifie dostrzeżesz również hasła dotyczące wciąż nie rozwiązanych postulatów kobiet. w 2009 roku w Gdańsku przewodnim hasłem Manify było "Chcemy bezpłatnego in vitro", nic w tej sprawie od 2 lat się nie zmieniło, hasło jest nadal aktualne. na każdej Manifie znajdziesz też inne wciąż aktualne hasła tak jak np: "Nie dyskryminuj bliźniego swego", "Nie chcę kwiatka chcę równości"
                Zanim innym zaczniesz zarzucać hipokryzje zastanów się nad swoim kołtuństwem.

                • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 15:58
                  bardzo to ze tak powiem feministyczne - splagiatowac anglojezyczne inicjatywy.

                  kobiety-kobietom.com/forum/viewtopic.php?t=1084
                  to odnosnie koszulek, przeczytaj do konca. Jak najbardziej to polskie klimaty.

                  No prosze, cie, przeciez to jest naprawde smieszne:
                  "Pier... nie rodze, ale chce za darmo invitro i w pelni refundiowana komfortowa aborcje".

                  Potem sie dziwicie, ze taki swojski ukul powiedzenie aborcja zachciankowa, czy ideologiczna.

                  A tego 'nie chce kwiatka chce rownosci', to tez takie odgrzewane socjalistyczne "rownosc i braterstwo, a na 8 marca gozdzik'.


                  Wogoel te transparenty, hasla to bardzo mi przypominaja tesknote wielka do pochodow pierwszomajowych, do budowania trybun i do przescigiwania sie w krecji hasel i planow piecioletnich. Lewicowi wladcy wykonczyli sie od tej kreatywnosci, to samo chyba moze spotkac polski feminizm, jesli nie wykluje sie zadna w pelni femnistyczna kandydatka na prezydenta, premiera czy prezesa narodowego banku polskiego.

                  Poki co Pania Premier Polski, czy Pnia prezes narodowego Banku Polskiego byly kobiety, ktore cieplym moczem traktowaly feministki (Suchocka, Gronkiewicz-Waltz).


                  tigertiger napisała:

                  > o że ktoś wyprodukował koszulki z napisem "I had an Abortion" nie dowodzi wcal
                  > e, że ktokolwiek je kupił i ubrał.
                  >
                  "Nie chcę kwiatka chcę równości"
                  >
                  • tigertiger Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 16:41
                    > rel="nofollow">kobiety-kobietom.com/forum/viewtopic.php?t=1084
                    > to odnosnie koszulek, przeczytaj do konca. Jak najbardziej to polskie klimaty.

                    Koszulki z napisem "Usunęłam ciążę", "Mam okres", "Jestem murzynką", "Nie płakałam po Papierzu", "jestem żydem", "mam AIDS" przygotowane zostały przez Fundację dla Wolności w koszulkach tych sfotografowali się znani ludzie kultury i sztuki (Szczuka, Rodowicz, Dancewicz, Muniek, Raczek, Najsztub, Frasyniuk) i owe zdjęcia pojawiły się na bilbordach w całym kraju. kampania społecznościowa, której bilbordy były integralna częścią celowo prowokowała na rzecz wolności wyboru czy wolności wypowiedzi.
                    Nadal podtrzymuje pytanie, na której Manifie czy choćby obchodach "dni cipki" Przypomnijecie sobie manify czy chocby obchody 'dnia cipki' należało nosić koszulki z napisem "usunęłam ciążę"

                    zak_szirak napisał:
                    Przypomnijecie sobie manify czy chocby obchody 'dnia cipki', w ktorych nalezy nosic koszulki z napisem 'usunelam ciaze', czy 'wykonalam aborcje'.
                    • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 17:01
                      na dniach cipki bylem osobiscie, i taka koszulke otrzymalem na pamiatke.

                      Koszulki po raz perwszy w Polsce byly propagowane na Manifie w Lublinie, bodajrze w 2006 roku

                      W Polsce nadal 'akcja bilboardowa' kojarzy sie z wielkim halo, w cywilizownych krajach nie uswiadczysz juz bilboardowej tandety przy szosach. Straszne jest to biolboardowe wrazenie po wjezdzie do Polski, tak samo jak wkurzajace jest buszowanie po polskich stronach www, gdzie nie proszone reklamy same sie aktywuja i trzeba dobrze celowac w niewidoczny x by zamknac cholerstwo.



                      tigertiger napisała:

                      > > rel="nofollow">kobiety-kobietom.com/forum/viewtopic.php?t=1084
                      > > to odnosnie koszulek, przeczytaj do konca. Jak najbardziej to polskie kli
                      > maty.
                      >
                      > Koszulki z napisem "Usunęłam ciążę", "Mam okres", "Jestem murzynką", "Nie płaka
                      > łam po Papierzu", "jestem żydem", "mam AIDS" przygotowane zostały przez Fundacj
                      > ę dla Wolności w koszulkach tych sfotografowali się znani ludzie kultury i sztu
                      > ki (Szczuka, Rodowicz, Dancewicz, Muniek, Raczek, Najsztub, Frasyniuk) i owe zd
                      > jęcia pojawiły się na bilbordach w całym kraju. kampania społecznościowa, które
                      > j bilbordy były integralna częścią celowo prowokowała na rzecz wolności wyboru
                      > czy wolności wypowiedzi.
                      > Nadal podtrzymuje pytanie, na której Manifie czy choćby obchodach "dni cipki" P
                      > rzypomnijecie sobie manify czy chocby obchody 'dnia cipki' należało nosić kos
                      > zulki z napisem "usunęłam ciążę"
                      >
                      > zak_szirak napisał:
                      > Przypomnijecie sobie manify czy chocby obchody 'dnia cipki', w ktorych nalezy n
                      > osic koszulki z napisem 'usunelam ciaze', czy 'wykonalam aborcje'.
                      • tigertiger Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 07.06.11, 18:25
                        > na dniach cipki bylem osobiscie, i taka koszulke otrzymalem na pamiatke.
                        > Koszulki po raz perwszy w Polsce byly propagowane na Manifie w Lublinie, bodajr
                        > ze w 2006 roku

                        No patrz Samoswojski to ciekawe bo Manifa w Lublinie po raz pierwszy odbyła się w tym roku:)
                        A Ty przecież zagranica przebywasz, polskiego nie znasz bo sie z nim nie stykasz tylko w necie, a na obchody dni cipki i na Manify przyjeżdżasz do kraju, jakie to miłe z Twojej strony i jeszcze koszulkę z napisem "usunęłam ciążę" dostałeś od jakieś schizofreniczki czy hipokrytki, naprawdę miło :)
                        dni Cipki odbyły się dopiero drugi raz w Warszawie w zeszłym i w tym, koszulki o których wspominasz nie były ani dystrybuowane, ani rozdawane podczas ich obchodów z prostego powodu zostały one faktycznie wyprodukowane w 2006 roku przez Fundację dla Wolności i od tego czasu już nie dodrukowywano kolejnych, a Fundacja dla Wolności nie była ani współorganizatorem, ani sponsorem obchodów dni cipki.
                        No dobrze trzeba przyznać łatwo się nie podajesz, kręcisz do końca ale nie umiesz zbyt łatwo cię nakryć.
                        spróbuję Ci podpowiedzieć jak możesz z tego wybrnąć:)
                        Faktycznie był rok 2006 i rzecz się działa w Lublinie członkowie "Fundacji dla Wolności" rozdawali koszulki i ty jedną z nich dostałeś:) Tylko nie była to ani żadna pamiętna Manifa ani nawet obchody "dni cipki"
                        Członkowie "Fundacji dla Wolności" rozdali w Lublinie kilkadziesiąt koszulek z napisami takimi jak : " mam aids", " usunęłam ciążę", jestem gejem". Protestowali w ten sposób przeciwko usunięciu kontrowersyjnej wystawy "T-shirt dla Wolności". Akcja odbyła się pod akademickim centrum kultury "Chatka Żaka".
                        www.bankier.pl/wiadomosc/Podkoszulki-z-kontrowersyjnymi-napisami-1402976.html
                        Działacze Amnesty International i Fundacji dla Wolności rozdali we wtorek w Lublinie "T-shirty dla wolności".

                        Protestowali w ten sposób przeciwko decyzji rektora Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, który zabronił ich eksponowania podczas festiwalu "Prawa człowieka w filmie". Zakaz rektora spowodował odwołanie festiwalu przez organizatorów.
                        Koszulki z różnymi napisami, np. "Jestem Żydem", "Jestem Arabem", "Nie chodzę do kościoła" są elementem kampanii na rzecz tolerancji i wolności organizowanej przez Fundację dla Wolności. Wystawa "T-shirt dla wolności" złożona z fotografii różnych znanych osób ubranych w te koszulki miała towarzyszyć lubelskiej edycji IV Objazdowego Festiwalu "Prawa człowieka w filmie", który miał rozpocząć się w środę w Akademickim Centrum Kultury "Chatka Żaka".
                        wiadomosci.onet.pl/rozrywka/t-shirty-dla-wolnosci-w-protescie-przeciw-cenzurze,1,3423456,wiadomosc.html
                        Samoswojski jesteś tchórzliwym manipulatorem, przeinaczasz i naginasz fakty. Kłamstwo wymigiwania się jest typowe dla nieudolnych łgarzy z niską samooceną, przyłapany samoswojski na gorącym uczynku, stosują taktykę odwrócenia uwagi albo sięga po prymitywne wymówki. No cóż pozostaje mi tylko napisać - Ale Żal :)
                        • zak_szirak Re: Aborcja - pytanie - i odpowiedzi 08.06.11, 10:35
                          oj nie unos sie tak, postaraj sie miec poczucie humoru i troche luzu.

                          Nie jestem ani kronikarzem manif ani innych uroczystych obchodow. Wiem ze koszulki byly dystrybuowane w Lublinie w 2006, a pod jakim wtedy banerem - to niestety nie zapisalem w dzienniku pokladowym.
                          Za co rzecz jasna najmocniej przepraszam.

                          No, do Polski zajrze od czasu do czasu, sluzbowo czy prywatnie, jeden pies.
                          Probowalem zaproponowac przeniesienie obchodow dnia cipki z Warszawy do Rzeszowa ze wzgledu na monumentalny tematyczny pomnik tamze sie znajdujacy. Wygugluj sobie 'pomnik w Rzeszowie' to z pewnoscia poprzesz moje starania o zorganizowaniu dnia cipki w Rzeszowie.

                          Nie wiem za co nazywasz mnie tchorzem.





                          tigertiger napisała:

                          > > na dniach cipki bylem osobiscie, i taka koszulke otrzymalem na pamiatke.
                          > > Koszulki po raz perwszy w Polsce byly propagowane na Manifie w Lublinie,
                          > bodajr
                          > > ze w 2006 roku
                          >
                          > No patrz Samoswojski to ciekawe bo Manifa w Lublinie po raz pierwszy odbyła się
                          > w tym roku:)
                          > A Ty przecież zagranica przebywasz, polskiego nie znasz bo sie z nim nie stykas
                          > z tylko w necie, a na obchody dni cipki i na Manify przyjeżdżasz do kraju, jaki
                          > e to miłe z Twojej strony i jeszcze koszulkę z napisem "usunęłam ciążę" dostałe
                          > ś od jakieś schizofreniczki czy hipokrytki, naprawdę miło :)
                          > dni Cipki odbyły się dopiero drugi raz w Warszawie w zeszłym i w tym, koszulki
                          > o których wspominasz nie były ani dystrybuowane, ani rozdawane podczas ich obch
                          > odów z prostego powodu zostały one faktycznie wyprodukowane w 2006 roku przez F
                          > undację dla Wolności i od tego czasu już nie dodrukowywano kolejnych, a Fundacj
                          > a dla Wolności nie była ani współorganizatorem, ani sponsorem obchodów dni cipk
                          > i.
                          > No dobrze trzeba przyznać łatwo się nie podajesz, kręcisz do końca ale nie umie
                          > sz zbyt łatwo cię nakryć.
                          > spróbuję Ci podpowiedzieć jak możesz z tego wybrnąć:)
                          > Faktycznie był rok 2006 i rzecz się działa w Lublinie członkowie "Fundacji dla
                          > Wolności" rozdawali koszulki i ty jedną z nich dostałeś:) Tylko nie była to ani
                          > żadna pamiętna Manifa ani nawet obchody "dni cipki"
                          > Członkowie "Fundacji dla Wolności" rozdali w Lublinie kilkadziesiąt koszulek
                          > z napisami takimi jak : " mam aids", " usunęłam ciążę", jestem gejem". Protest
                          > owali w ten sposób przeciwko usunięciu kontrowersyjnej wystawy "T-shirt dla Wol
                          > ności". Akcja odbyła się pod akademickim centrum kultury "Chatka Żaka".

                          > www.bankier.pl/wiadomosc/Podkoszulki-z-kontrowersyjnymi-napisami-1402976.html
                          > Działacze Amnesty International i Fundacji dla Wolności rozdali we wtorek w Lub
                          > linie "T-shirty dla wolności".
                          >
                          > Protestowali w ten sposób przeciwko decyzji rektora Uniwersytetu Marii Curie
                          > -Skłodowskiej, który zabronił ich eksponowania podczas festiwalu "Prawa człowie
                          > ka w filmie". Zakaz rektora spowodował odwołanie festiwalu przez organizatorów.
                          >

                          > Koszulki z różnymi napisami, np. "Jestem Żydem", "Jestem Arabem", "Nie chodz
                          > ę do kościoła" są elementem kampanii na rzecz tolerancji i wolności organizowan
                          > ej przez Fundację dla Wolności. Wystawa "T-shirt dla wolności" złożona z fotogr
                          > afii różnych znanych osób ubranych w te koszulki miała towarzyszyć lubelskiej e
                          > dycji IV Objazdowego Festiwalu "Prawa człowieka w filmie", który miał rozpocząć
                          > się w środę w Akademickim Centrum Kultury "Chatka Żaka".

                          > wiadomosci.onet.pl/rozrywka/t-shirty-dla-wolnosci-w-protescie-przeciw-cenzurze,1,3423456,wiadomosc.html
                          > Samoswojski jesteś tchórzliwym manipulatorem, przeinaczasz i naginasz fakty. Kł
                          > amstwo wymigiwania się jest typowe dla nieudolnych łgarzy z niską samooceną, pr
                          > zyłapany samoswojski na gorącym uczynku, stosują taktykę odwrócenia uwagi albo
                          > sięga po prymitywne wymówki. No cóż pozostaje mi tylko napisać - Ale Żal :)
    • chai22 Re: Aborcja - pytanie 06.07.11, 15:13
      Szukaj szukaj, podam na policje, znajda ja po IP i wsadza do pierdla za naklanianie. A Ty jestes potworem, jesli chcesz zabic wlasne dziecko. Niech wszyscy mowia ci to w twarz i niech ci sie sni do konca zycia twoja potwornosc az cos zrozumiesz. Kochaj, nie zabijaj, to tylko male dziecko.
      • kotek.filemon Re: Aborcja - pytanie 13.07.11, 00:07
        > Szukaj szukaj, podam na policje, znajda ja po IP i wsadza do pierdla za naklanianie.

        Nie strasz, nie strasz, bo się zes.rasz. Nie bierzesz pod uwagę, że część dyskutantów może mieszkać w normalnych krajach, a nie w bantustanie watykańskim i ich IP możesz sobie co najwyżej na czółku wytatuować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja