easz
23.09.11, 01:06
Z cyklu 'lekki wątek weekendowy'.
Zawsze, kiedy słyszę, albo czytam takie rzeczy jak poniżej, to zachodzę w głowę, czy aby się obudziłam rano, albo coś w tym stylu. Ostatnimi czasy znacznie mniej takich kwiatków, niż jeszcze parę lat temu i średnia wieku też jakby większa, toteż tym bardziej mnie zadziwia takie, ehm, ujawnianie się;)
O pladze niszczących kobiet zwłaszcza, ale i reszta jest 'fajne to'
deser.pl/deser/56,111858,10325485,O_pladze_niszczacych_kobiet,,5.html
"Wszędzie też gdzie się pojawiają - niszczą. Gdy nie zajmują się nauką czy szeroko pojętą kulturą - niszczą siebie (swoją kobiecość); gdy zaś zajmują się (zawodowo) nauką czy kulturą - zaniżają ich poziom, przez co niszczą ludzkiego ducha".
Aby nie być gołosłowną, Żuraw wymienia najważniejsze dziedziny ludzkiej aktywności i sprytnie zauważa, że brak w nich wybitnych reprezentantek płci pięknej.
1. Nauka: Niemal wszystkie przełomowe odkrycia w dziejach ludzkości dokonywane są przez mężczyzn. Żadnego Lorentza, Newtona płci pięknej.
2. Poezja: dziś w większości pisana przez kobiety ? upada. Żadnego Baudelaira, Poego.
3. Literatura: żadnego Dostojewskiego, Goethego.. Wybitna literatura nie wyszła nigdy spod kobiecego pióra - wymienia Żuraw z całą bezwzględnością - Świat nie rozwija się dzięki kobiecie - i to jest FAKT - stwierdza.
Ale przecież do czegoś chyba muszą się kobiety nadawać?
Miejscem kobiety jest dom. Dobra literatura, poezja (pisana przez mężczyznę), ukochane dziecko. Tam może się rozwijać, tam realizować i stamtąd zmieniać świat - poucza młoda kandydatka PiS.
Uznałabym to za żart, kiepski, ale żart, ale to nie jest żart.
Dzidzia piernik?