Gość: w_b
IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl
01.06.04, 12:19
tylko prosze juz nie piszciee o witaminie d. nie piszcie o braku wyobrazzni
itp. chce, zeby to byla dyskusja, a nie sado- masochistyczne wyzwolenie z
wiezow kulturowych, spelnianych na tymze forum;)
ale do rzeczy. lolyta pisaala o tym, ze kultura zachodnia produkuje
aanorektyczki. czy czador zaszkodzil ktorejkolwiek kobiecie arabskiej w takim
samym stopniu co kolorowe pisemka, kobiecie zachodniej???
tutaj byl argument, ze to jest wynikiem braaku wychowania, milosci itp. ale
mi sie wydaja, ze to nie jest do konca prawda. na anoreksje choruja glownie
nastolatki, ktore jeszcze nei majaa do konca wyrobionego pogladu na swiat i
systemu wartosci(a zreszta kto go ma;). nierzadko kolorowe pisma sa ucieczka
od rodzicow, szkoly itp. tam sa idole- baardzo wychudzone piosenkarki, a
kazda dziewczyna by chciala byc modelka, a kazdy chlopak patriarchalny
chcialby miec dziewczyna modelke i kolko sie zamyka.
poza tym czy czador jest rzeczywiscie tak bardzo niezdrowy??? i hamujacy
ruchy? w stopniu wiekszym niz np. mini. oczywiscie niekazda kobieta chodzi w
mini ale chodzi mi o presje wygladu, z jaka spotykaja sie wspolczesne
kobiety zachodnie. gdzies czytalam, ze im wiecej praw zdobywaja kobiety, tym
wiekszy nacisk kladzie sie naa wyglad kobiety, na to, ze cos z nia nie jest
ok. poza tym zauwazylam, ze np. w pismach kobiecych w stosunku do
czytelniczek uzywana jets forma imperatywu- zrob, kup, masuj, idz, dbaj itp.
nie jestem specjalistka lingwistyczna ale moze to jakos dziala na
swiadomosc/podswiadomosc czytelniczek.