Dodaj do ulubionych

Prezydent R. Reagan nie żyje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 12:50
Zmarł wielki obrońca ludzkości przed socjalistyczną głupotą, oddajmy Jemu
cześć.
info.onet.pl/1,15,11,6310893,18675469,1056231,0,forum.html
Obserwuj wątek
    • asica74 Re: Prezydent R. Reagan nie żyje 06.06.04, 13:02
      mial dobre zycie, ludzie beda go pamietac i dobrze wspominac... ja tez.
    • feminista Zmarł wielki aktor, wybitna postać światowej... 06.06.04, 13:32
      ...kinematografii. Jako prezydent nigdy nie przestał być człowiekiem filmu,
      wspierał między innymi Sylwestra Stallone w pracy nad cyklem o przygodach
      amerykańskiego herosa Rambo. Odszedł artysta, polityk, wspaniały człowiek.
      Cześć jego pamięci.
    • Gość: ggigus zmarl zwolennik zakazu aborcji IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 18:16
      ,czlowiek, ktorego rzady kosztowaly wiele ludzi utrate swiadczen socjalnych,
      wiele kobiet kosztowaly jego rzady utrate pracy, zmarl prekursor liberalnej
      gospodarki, ktorej skutki odczuwamy dzis, zmarl prezydent, ktory w czasie
      swoich rzadow niszczyl krytykujacych go artystow, zmarl jeden z najbardziej
      konserwatywnych, wspolczesnych politykow
      • Gość: Ulka Świadczenia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 18:24
        Świadczenia socjalne są na Kubie, Korei Płn., Białorusi i demokratycznych
        Chinach - otatnie przyczółki dobrobytu.
        • Gość: ggigus Re: Świadczenia... IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 21:01
          swiadczenia socjalne ma kazde panstwo - zasilek dla bezrobotnych czy renta,
          pomoc najubozszym, ludziom starynm , przewlekle chorym. Jezeli obce sa ci te
          fakty, radze soboe dokladnie przemyslec slowo swiadczenie socjalne i rowniez
          to, ze kiedys byc moze bedziesz ich potrzebowac.

          PS.nie chce przez to poowiedziec, ze Reagan skasowal rente. Znaczne ja obinzyl
          i zmusil np. 70 letnich ludzi do pracy
          • Gość: Ulka Re: Świadczenia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:57
            ... przy czczinie cukrowej na Kubie?
      • tad9 Re: zmarl zwolennik zakazu aborcji 06.06.04, 20:02
        Gość portalu: ggigus napisał(a):

        > ,czlowiek, ktorego rzady kosztowaly wiele ludzi utrate swiadczen socjalnych,
        > wiele kobiet kosztowaly jego rzady utrate pracy, zmarl prekursor liberalnej
        > gospodarki, ktorej skutki odczuwamy dzis, zmarl prezydent, ktory w czasie
        > swoich rzadow niszczyl krytykujacych go artystow, zmarl jeden z najbardziej
        > konserwatywnych, wspolczesnych politykow

        Też cenię Regana. Do jego zasług dodałbym jeszcze doduszenie Związku
        Sowieckiego.
        • Gość: Pat Bez komentarza IP: *.lnet.pl 06.06.04, 20:24
          tad9 napisał:

          "Też cenię Regana."

          Nie dziwię się. Toż to postawa godna experta "feminizmu".

          :-)
        • empeka Re: zmarl zwolennik zakazu aborcji 06.06.04, 21:02
           




          tad9 napisał:

          > > zmarl jeden z najbardziej
          > > konserwatywnych, wspolczesnych politykow
          >
          > Też cenię Regana. Do jego zasług dodałbym jeszcze doduszenie Związku
          > Sowieckiego.

          ...a także wypromowanie Nikaragua Contras, np.

      • Gość: bezdenny Re: zmarl zwolennik zakazu aborcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:31
        Zmarł jeden z najwybitniejszych przywódców i poltyków XX wieku. Jemu
        zawdzięczamy m.in. upadek komuny i niepodległość. Pewnie komunizm, jak i
        Związek Radziecki i tak by upadły, ale być może trwałoby to znacznie dłużej.
        Może 5 a może 20 lat dłużej.
        Reagan uczynił z USA jedyne supermocarstwo, swoją polityką gospodarczą położył
        fundamenty pod wielki boom gospodarczy. Reagonomika to już dziś nieomal
        klasyczne pojęcie. Nigdy wcześniej przeciętna rodzina amerykańska nie miała tak
        wysokiego standardu życia. Nigdy wcześniej Amerykanie nie bogacili się tak
        szybko. Przywrócił do życia jeden z mitów, które zbudowały Amerykę :"od
        pucybuta do milionera". Wielki człowiek, wielki przywódca. Był jednym z ludzi,
        którym zawdzięczamy wolność
        • Gość: Pat Amen. IP: *.lnet.pl 06.06.04, 22:33
        • Gość: gigus Re: zmarl zwolennik zakazu aborcji IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.04, 22:34
          no to moze przypomne, ze kazde rzady republikanow sa zwiazane z lawinowo
          rosnaca liczba ludzi bez ubezpieczenia zdrwototnego, ze kazde rzady
          republikanow to wzrost ludzi na ksraju ubostwa i wzrost bogactwa ludzi i tak
          juz bogatych, ze dzis ameryka boryka sie z recesja, bezrobociem i ze dzis
          inaczej ocenia sie neoliberalne poglady a la Reagan czy Tchatcher
          • Gość: bezdenny Re: zmarl zwolennik zakazu aborcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 23:28
            Gość portalu: gigus napisał(a):

            > no to moze przypomne, ze kazde rzady republikanow sa zwiazane z lawinowo
            > rosnaca liczba ludzi bez ubezpieczenia zdrwototnego, ze kazde rzady
            > republikanow to wzrost ludzi na ksraju ubostwa i wzrost bogactwa ludzi i tak
            > juz bogatych, ze dzis ameryka boryka sie z recesja, bezrobociem i ze dzis
            > inaczej ocenia sie neoliberalne poglady a la Reagan czy Tchatcher

            Z takimi tekstami trudno polemizować. Można polemizować z opiniami i
            interpretacjami (te mogą być trafne lub nie) ale nie można polemizować z
            nieprawdą. USA od ćwierć wieku nie były w recesji. Obecnie przeżywają boom
            gospodraczy. Republikanie wprowadzili jeden z najefektywniejszych na świecie
            systemó emerytalnych. Opiweści,że pod rządami republikanów powiększa się liczba
            ludzi żyjących na skraju ubóstwa są zwyczajną bzdurą. (skąd Ty to wzięłaś?).
            Z tego, że w latach 80-ych jak nigdy wcześniej przybywało w USA bogatych ludzi
            korzystasz m.in i TY To bowiem m.in. zbudowało wielką hossę na rynkach
            finansowych w latach 90-ych. To z kolei pozowliło na finansowanie spółek hi-
            tech, które w innych warunkach nie znalzałyby środków na badania i rozwój. To,
            że masz ineternet w tej postaci zawdzięczasz m.in. tym procesom.
            Prównaie jest takie - jeszcze kilka lat temu gospodarka UE (suma PKB wszystkich
            krajów UE) była większa niż gospodarka amerykańska. Teraz jest odwrotnie. To
            zsocjaliowana Europa pogrążona jest w stagnacji i maraźmie. Świat rozwija się
            znacznie szybciej (o ok. 1,5 %) niż Europa, co oznacza, że za 30-40 lat poziom
            życia na całym świecie (wyłączywszy Afrykę) będzie wyższy niż w Europie. Ci,
            którzy nie rozumieją tego mogą się rechotać, ale np. Szwedzi już to dostzregają.
            30-letni Szwed urodził się w najbogatszym państwie świata. Dziś Szwecja jest w
            trzeciej dziesiątce najbogatszych państw.
            Reagan będzie miał pomniki, a już napewno za rozwalenie komuny i za to, że
            możesz sobie pisać co chcesz. Nawet bzdury
            • Gość: Pat bezdenny! IP: *.lnet.pl 06.06.04, 23:39
              Postaw se Reagana w ogródku zamiast krasnala!

              (Rzeźba polichromowana, skala 1:1).

              ;-)
              • Gość: hartberee Re: bezdenny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 23:47
                Pewnie z polskiego stawiałeś "se" ukradkiem do dziennika 5-tki matołku lewacki.
                • Gość: matołek lewacki I możesz... IP: *.lnet.pl 07.06.04, 00:08
                  se zrobić z tego Reagana miejsce kultu z ołtarzem zelektryfikowanym
                  coby świat wokół wiedział kto był ojcem szczęścia ludu ;-)
                  Ament (!)

                  he! he! he!
                  • Gość: hartberee Re: I możesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 10:26
                    A może innego matoła lewackiego- Moore'a ?
              • Gość: bezdenny Re: bezdenny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 00:43
                Gość portalu: Pat napisał(a):

                > Postaw se Reagana w ogródku zamiast krasnala!
                >
                > (Rzeźba polichromowana, skala 1:1).
                >
                > ;-)

                To jest nawet niezły pomysł, tylko nieco go zmodyfikuję. Postawię sobie Che,
                Fidela, Jaruzela i Schroedera i nauczę psa, żeby na nich szczał. Da się zrobić.
            • Gość: giggus do bezdennego IP: 194.95.59.* 07.06.04, 15:36
              czemu jest trudno polemizowac z katem, ze rzady jednego czlowieka (partii, czy
              systemu) przyczynily sie do znaczengo wzrostu liczby ludzi bez ubezpieczenia
              zdrowotnego? To znaczy innymi slowy, bezdenny, ze R. owszem wzmocnil
              gospodarke, ale kosztem ludzi. I to niekoniecznie kosztem swoich wyborcow. Tym
              za R. wiodlo sienawt lepiej niz przed.
              Taki wzrost ludzi bez ubezp. zdrowot. jest waznym sygnalem, ze w zakresie
              polityki socjalnej R. nie za dobrze szlo.
              Nie wiem, czy zauwazyles, ja nie pislam o recesji, a raczej jej braku w USA. Ja
              pisalam o czym zums zupelnie innym.
              CO do boomu gosp - Amerykanie - jak kazde inne wysokro rozwiniete panstwo - ma
              problem, ze prace dotychczas dobrze platne- np. programatorzy komp. czy prace
              biurowe sa wskutek globalizacji przesuwane do krajow, gdzie programator czy
              pracownik biurowy wymaga o wiele mniej niz Amerykanin.Za to mowi po ang. bez
              akcentu, co jest wazne dla wszystkich inofolinii (te miejsca pracy tez sa
              reorganizowane) Np. do Indii. Czytalam o lawinowej utracie miejsc pracy wsrod
              programatorow i calej branzy internetowej w USA.
              Aha, Amerykanie maja najwieksze zadluzenie indyw. gospodarstw domowych. To
              znaczy, ze wiekszosc z nich zyje na kredyt. Jesli dodamy do tego spora liczbe
              tych, co musza zyc bez ubezp. zdrowotnego, rosnaca liczbe pracujacych meemrytow
              (np. tych po 70tce), to mamy ciekawy obraz. Na drugim biegunie sa bogaci, coraz
              bogarsi Amerykanie.
              CO najczesciej zarucaja sami Amerykanie - tzw. elita intelektualna -
              republikanom - nierownosc spoleczna, ciagle rosnaca pod rzadami konserwatystow.
              • nadszyszkownik.kilkujadek Re: do Giggus 07.06.04, 15:56
                Znany jest Ci zwrot 'schadenfreude'? To wlasnie Twoje ujecie problemow USA.
                Amerykanie, az strach to powiedziec, maja mniej wiecej tak, jak chca.

                > To znaczy innymi slowy, bezdenny, ze R. owszem wzmocnil
                > gospodarke, ale kosztem ludzi. I to niekoniecznie kosztem swoich wyborcow.
                Nie wiem, czy wiesz, ze na druga kadencje Reagan zostal wybrany wiekszoscia
                glosow w 49 stanach. To niespotykane. Amerykanie naprawde go popierali - przede
                wszystkim dlatego, ze byl niezwyklym czarodziejem. W czasach ekonomicznej smuty
                stworzyl im optymizm i nadzieje. Warto to przyjac do wiadomosci, nawet, jesli
                swoje wlasne sympatie polityczne lokujemy po innej stronie.

                Warto jeszcze wspomniec to, ze Reagan, jako pierwszy w szeregu wielu
                prezydentow nie ograniczal sie do tego, co nazywano 'containment' -
                ograniczanie, powstrzymywanie wplywow ZSRR. On mowil, ze system sowiecki jest
                niemoralny i ze jego miejsce jest na stercie historycznych smieci. Dlaczego to
                wazne? To mysmy byli tymi, ktorych zamknieto przedtem w puszce
                owego 'containment'. I nie uzywam tu chwytow retorycznych - my, czyli ja i Wy,
                ktorzy to czytacie.
                • Gość: ggiguus schadnefreude???? IP: 194.95.59.* 07.06.04, 16:04
                  tu sie chyba solidnie mylisz. nie cieszy mnie wzrost liczby bezrobotnych
                  informatykow ani w Stanach ani gdzie indziej.
                  Po prostu, jesli bezdenny pieje hymnyi peany na czesc USA, warto przypomniec
                  sobie i innym pare faktow z najnowszej hostorii USA. Chocby utrate miejsc pracy
                  w branzy wysoko kwalifikowanych informatykow.
                  Wieczorem - albo jutro - podam Ci moje tlumaczeni wywiadu z pisarzem
                  amerykanskim, ktory odpowiada na pytania o Reagana. Nie chce uprzedzac faktow,
                  ale trudno sie bedzie doszukac zachwytu. Wywiad ukazal sie dzis w Süddeutsche
                  Zeitung, jak znajde, podam link (oni maja wiekszosc rzeczy w platnym archiwum)
                  • nadszyszkownik.kilkujadek Re: schadnefreude???? 07.06.04, 16:34
                    > tu sie chyba solidnie mylisz. nie cieszy mnie wzrost liczby bezrobotnych
                    > informatykow ani w Stanach ani gdzie indziej.
                    Odnosze wrazenie, ze czerpiesz zadowolenie z wytykania problemow socjalnych
                    Stanow Zjednoczonych na watku dotyczacym wlasnie co zmarlego czlowieka.

                    > Wieczorem - albo jutro - podam Ci moje tlumaczeni wywiadu z pisarzem
                    > amerykanskim, ktory odpowiada na pytania o Reagana.

                    Podaj nazwisko - przygotuje zawczasu notke biograficzna...

                    > Po prostu, jesli bezdenny pieje hymnyi peany na czesc USA, warto przypomniec
                    > sobie i innym pare faktow z najnowszej hostorii USA. Chocby utrate
                    > miejsc pracy w branzy wysoko kwalifikowanych informatykow.
                    To nie historia, to wspolczesnosc. Tylko co z tego wynika w kontekscie R.
                    Reagana.
                    • ggigus Re: schadnefreude???? 07.06.04, 17:14
                      no to sie mylisz- Jesli bezdenny pisze o potedze USa, a ja uzupelniam dane io
                      gospodarczej potedze USA poprzez perspektywy i fakty zle prowadzonej polityki
                      socjalnej w tymze panstwie, to nie chodzi mi o zmarlego czlowieka, ale o to,
                      czy przytaczane przez bezdennego fakty, sa niepodwazalne.
                      A Reagan byl postacia kontrowersyjna, wiec nawet po smierci mozna sie onim
                      wypowiedziec krytycznie.
                      Nazwiska tej osoby nie podam, bo sie nie moge dostac do Süddeutche. Zreszta
                      wywiadowi towarzyszy notka biograf.
                      Mozesz ja uzpelnic, jak przepisze ten wywiad ( i jak mnie redaktorzy SZ nie
                      zlapia na plagiacie)
                      • nadszyszkownik.kilkujadek Re: schadnefreude???? 07.06.04, 17:16
                        Po smierci czy przed - wypowiadac sie mozna krytycznie o kazdym. Nie rozumiem
                        po prostu, w jaki sposob eksport pracy do Indii obciaza konto Reagana?
                        • ggigus Re: schadnefreude???? 07.06.04, 17:21
                          nadszyszkowniku, nie obciaza.
                          Cecha dyskusji jest powolne odchodzenie od watku gl.
                          I tak bezdenny opisywal USA jako kraj mlekiem i miodem plynacy. A tak nie jest.
                          A o ile pamietam, wyraznie pisalam, ze za to R. nie ponosi odp.
                          • ggigus Re: schadnefreude???? ps 07.06.04, 17:27
                            rzeczywiscie, przejrzalam moja wypowiedz. Mialam zamiar to napisac, ze R.R. nie
                            ponosi odpow. za przenoszenie miejsc pracy, bo to byloby paranaoja. Powtarzam -
                            moja wypowiedz o miejscach pracy byla odp. na wypowiedz o boomie gosp. w USA.
                            Bylo to uzupelnienie danych o boomie gosp. w USA.
                            a fakty dotyczace polityki socjalnej takze ekipy Reagana - m.in, ta
                            rosnaca´liczba ludzi bez ubezp. zdrwowotnego za rzadow republikanow - jak
                            najbardziej obciazaja Reagana i sposob jego rzadzenia.
                          • Gość: bezdenny Re: schadnefreude???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 17:32
                            ggigus napisała:

                            > nadszyszkowniku, nie obciaza.
                            > Cecha dyskusji jest powolne odchodzenie od watku gl.
                            > I tak bezdenny opisywal USA jako kraj mlekiem i miodem plynacy. A tak nie
                            jest.
                            > A o ile pamietam, wyraznie pisalam, ze za to R. nie ponosi odp.

                            Oczywiście, że USA to kraj miodem i mlekiem płynący. Podobnie jak Niemcy. Z
                            tym, że w Niemczech źródła mleka i miodu powoli wysychają, a w USA nie.
                            Przeciwnie - są coraz obfitsze.
                      • Gość: bezdenny Re: schadnefreude???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 17:29
                        Polityka socjalna sama w sobie nie jest żadnym dobbrodziejstwem. Może być
                        dobrodziejstwem, a może być i przekleństwem. Nie istnieje taka zależność: im
                        więcej socjalu tym lepiej. Najczęściej jest tak: im mniej socjalu tym lepiej
                        • ggigus bezdenny! 07.06.04, 17:43
                          a czy ja pisalam, ze im wiecej socjalu, tmy lepiej? nie pisalam, wiec po co
                          piszesz takie farmazony.
                          Fakt, ze ludzie masowo traca prawo do ubezp. zdrowotnego za rzadow jednej
                          partii, nie oznacza, ze i wiecej socjalu, tym lepiej. Oznacza ten fakt tylko,
                          ze rzady jednej partii sa w stanie zaspokoic rzadania gospodarki ( nie
                          technologii, na to potrzeba elity intelektulanej, nawet importowanej), a nie sa
                          w stanie zaspokoic potrzeb obywateli przez siebie rzadzonych. Czyli to niezbyt
                          dobre swiadectwo.
              • Gość: bezdenny Re: do bezdennego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 17:25
                Gość portalu: giggus napisał(a):

                > Nie wiem, czy zauwazyles, ja nie pislam o recesji, a raczej jej braku w USA.
                Ja
                >
                > pisalam o czym zums zupelnie innym.

                Pisałaś. Oto dowód - Twój poprzedni post:
                "no to moze przypomne, ze kazde rzady republikanow sa zwiazane z lawinowo
                rosnaca liczba ludzi bez ubezpieczenia zdrwototnego, ze kazde rzady
                republikanow to wzrost ludzi na ksraju ubostwa i wzrost bogactwa ludzi i tak
                juz bogatych, ze dzis ameryka boryka sie z recesja, bezrobociem i ze dzis
                inaczej ocenia sie neoliberalne poglady a la Reagan czy Tchatcher"


                > CO do boomu gosp - Amerykanie - jak kazde inne wysokro rozwiniete panstwo -
                ma
                > problem, ze prace dotychczas dobrze platne- np. programatorzy komp. czy prace
                > biurowe sa wskutek globalizacji przesuwane do krajow, gdzie programator czy
                > pracownik biurowy wymaga o wiele mniej niz Amerykanin.Za to mowi po ang. bez
                > akcentu, co jest wazne dla wszystkich inofolinii (te miejsca pracy tez sa
                > reorganizowane) Np. do Indii. Czytalam o lawinowej utracie miejsc pracy wsrod
                > programatorow i calej branzy internetowej w USA.

                No właśnie. jedno z dobrodziejstw globalizacji. Hinduscy informatycy mają
                zatrudnienie. Indie to jeden z najszybciej rozwijających się krajów na świecie.
                Dzięki właśnie takim zjawiskom powstają m.in w USA nowe miejsca pracy. Małe
                firmy konkurując na rynku nie byłoby stać na usługi amerykańskich informatyków,
                czy amerykańskich telefonsitek z call center. dzięki temu, że mogą posłużyć się
                outsourcingiem m.in. firm hinduskich gdzie koszty są znacznie niższe, te małe
                firmy utzrymują się na rynku, rozwijają i zatrudniają nowych ludzi.
                > Aha, Amerykanie maja najwieksze zadluzenie indyw. gospodarstw domowych. To
                > znaczy, ze wiekszosc z nich zyje na kredyt. Jesli dodamy do tego spora liczbe
                > tych, co musza zyc bez ubezp. zdrowotnego, rosnaca liczbe pracujacych
                meemrytow
                >
                > (np. tych po 70tce), to mamy ciekawy obraz. Na drugim biegunie sa bogaci,
                coraz
                >
                > bogarsi Amerykanie.
                > CO najczesciej zarucaja sami Amerykanie - tzw. elita intelektualna -
                > republikanom - nierownosc spoleczna, ciagle rosnaca pod rzadami
                konserwatystow.

                Zadłużenie gospodarstw amerykańskich to rzeczywiście problem. Ale póki dolar
                jest walutą światową mogą sobie to spokojnie finansować. Oczywiście to
                nieprawda, że ciągle rosną nierówności społeczne. Nikt, literalnie nikt nie
                musi być w USA biedny. Bieda w USA to wybór. Najbogatsi Amerykanie - Gates,
                Buffet, jacobs, Waltonowie - to bogacze w pierwszym pokoleniu. Ich foruny
                relatywnie nie dorównują fortunom z początków XX wieku
                Na szczęście dla USA tzw. eleita intelektualna odgrywa tam stosunkowo małą
                rolę. Głównie to środowiska show biznesu, mediów, uniwersytetów. Z czasem,
                kiedy nabiorą większego znaczenia - tak jak mają w Europie, USA tak jak i
                Europa pogrąży się w maraźmie i biurokracji.
                Pierwszym zwiastunem tego jest degenaracja wymiaru sprawiedliwości, polityczna
                poprawność i np. akcje afirmacyjne przyczyniające się do wyrastania kolejnych
                pokoleń patologicznej biedy.
                Nadzieją jest coraz większy postęp technologii. Przeciętnie, jeden pracujący
                człowiek jest dziś w stanie utzrymać 7 osób. Być może w następnej dekadzie 1
                pracujący będzie mógł utzrymać 9 osób. Więc to, że rośnie sfera pasożytów,
                biurokratów żerujących na systemie (wszelkie socjale, akcje afirmacyjne)będzie
                do wytrzymania.
                Być może świat idzie w tym kieunku, że 1 osoba będzie pracowała a 100
                darmozjadów będzie wrzeszczeć na ulicach:daj, zapłać
                • ggigus do bezdennego 07.06.04, 17:39
                  oki, pisalam o recesji. ale w przec. do ciebie ,nie byl to gl. element mojej
                  wypowiedzi. Chodzilo mi o polityke socjalna za rzadow Reagana.
                  co do programatorow tracacych prace- moze im to powiesz, jakie to pozyteczne
                  zjawisko, tym , ludziom, ktorzy traca masowo prace? ze dzieki temu male firmy
                  moga sie rozwinac? mysle, ze to dobry pomysl
                  nie wiem czy bieda to wybor. Nie wiem, czy bieda jest gdziekolwiek wyborem. Nie
                  wiem, czy to wybor, ze 70letni ludzie musza pracowac, bo nie maja z czego zyc.
                  mysle, ze nie wszystko jest tak czarno- biale, jak Ty to widzisz.
                  i jesli definiujesz polityke socjalna jako podzial na 1 pracusia i 10
                  dramozjadow, to rzeczywiscie nie mamy o czym dyskutowac, bo nie wiesz, co to
                  znaczy polityka socjalna.
                  A idac trooem Twoejgo myslenia, ci wszyscy ludzie, ktorym rzady republ.
                  odebraly swiadczenia zdrowotne , to kto? banda leniwych? zrobili to dobrowolnie?
                  I jak juz podalam nadszyszkownikowi . dzis wieczorem albo jutro podam moje
                  tlumaczenie wywiadu z niezadowolonym z rzadow Reagana amerykanskim pisarzem.
                  Reprezentantem wielu Amrykanow - ze podam nazwisko przedstawiciela elity
                  intelekt.- N. Chomsky
                  Aha, i i jesli uwazasz, ze licza sie tylko panstwa , gdzie elita intelektualna,
                  nie odgrywja wiekszej roli, to rzeczywiscie gratuluje jasnego kryterium rozwoju
                  panstwa.
                  Tylko jak bez elity intelektualnej osiagnac rozwoj technologii, na jaki
                  stawiasz?
        • empeka Reagonomika 06.06.04, 22:35
          > Reagan uczynił z USA jedyne supermocarstwo

          Poczekaj jeszcze 5 lub 20 lat i oby się nie okazało, że to najwiękze nieszczęście ludzkości.
          Jak na coś w świecie politycznym nie ma bata, to to się może bardzo źle skończyć.

          Marta
          • Gość: bezdenny Re: Reagonomika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 23:30
            empeka napisała:

            > > Reagan uczynił z USA jedyne supermocarstwo
            >
            > Poczekaj jeszcze 5 lub 20 lat i oby się nie okazało, że to najwiękze
            nieszczęśc
            > ie ludzkości.
            > Jak na coś w świecie politycznym nie ma bata, to to się może bardzo źle
            skończy
            > ć.
            >
            > Marta

            Nie bardzo wiem na co mam czekać. Sprecyzuj.
            • empeka Re: Reagonomika 07.06.04, 09:05
              Czekaj na co chcesz.
              Ja nie lubię ''jedynych supermocarstw'' - z czym z Wami się dzielę.

              Marta
              • Gość: ggigus "supermocarstwa" IP: 194.95.59.* 07.06.04, 15:50
                Wlasnie wczoraj ogladalam film -wywiad z prof. Chomskym, krytykiem rzadow
                Busha.
                Ale ciekawa rzecz - W. Brytania tez byla mocarstwem swiatowym. I jesli porownac
                argumenty, jakie mieli Brytyjczycy na poparcie swoich mocastwwowych zadan (z
                jak zaba, zeby nie nie bylo nieporozumien!) i sposobu obchodzenia sie z innymi
                narodami, byly to takie same argumenty, jakie dzis stosuje Bush i jego klika.
                A jak uczy historia- mocarstwo i dominacja jednego z panstw wcale nie musi
                oznaczac stanu ciaglego.
                • mlody.panicz Re: "supermocarstwa" 07.06.04, 15:57
                  Gość portalu: ggigus napisał(a):

                  > Wlasnie wczoraj ogladalam film -wywiad z prof. Chomskym, krytykiem rzadow
                  > Busha.

                  pytanie zasadnicze: czego nie krytykuje prof. Chomsky?

                  > Ale ciekawa rzecz - W. Brytania tez byla mocarstwem swiatowym. I jesli
                  porownac
                  >
                  > argumenty, jakie mieli Brytyjczycy na poparcie swoich mocastwwowych zadan (z
                  > jak zaba, zeby nie nie bylo nieporozumien!) i sposobu obchodzenia sie z
                  innymi
                  > narodami, byly to takie same argumenty, jakie dzis stosuje Bush i jego klika.
                  > A jak uczy historia- mocarstwo i dominacja jednego z panstw wcale nie musi
                  > oznaczac stanu ciaglego.

                  historia w ogole uczy wielu roznych rzeczy, ale nie kazdego - tego samego. moze
                  dlatego, ze sa rozne historie? a moze dlatego, ze jedni uczniowie sa bardziej
                  niz drudzy zdolni?

                  pozdrawiam
                  mp
    • dokowski Był to największy prezydent w historii USA i ... 07.06.04, 12:41
      ... największy dobroczyńca ludzkości. Jego polityka uratowała pół świata przed
      socjalistycznym terrorem
      • Gość: ggigus socjalistyczny terror??? IP: 194.95.59.* 07.06.04, 15:25
        No, nie wiem. powtorze za prof. Chomskym, ktory z kolei powtorzyl Gandhiego -
        hm tak, kapitalizm moglby byc dobrym systemem.
        Wg mnie problem polega na tym, ze oprocz kapitalizmu czy socjalizmu niczego
        innego nie probowalismy - my swiat czyli ludzie. (komunizm zaliczam do skrajnej
        formy socjalizmu, podobnie kapitalizm ma wiele odmian). To jakbym sie miala po
        wyprobowaniu dwoch kolorow na glowie - kruczoczarny i platynowyblond -
        zdecydowac na jdedn. Zdecydowanie za malo alternatyw.
        aha i dodam jeszcze, ze bez udztialu Gorbaczowan nawet taki superman jak Reagen
        nie mialby szans na bezbolesne obalenie muru berlinskiego i paru innych rzeczy..
        • mlody.panicz Re: socjalistyczny terror??? 07.06.04, 15:51
          Gość portalu: ggigus napisał(a):

          > Wg mnie problem polega na tym, ze oprocz kapitalizmu czy socjalizmu niczego
          > innego nie probowalismy - my swiat czyli ludzie. (komunizm zaliczam do
          skrajnej
          >
          > formy socjalizmu, podobnie kapitalizm ma wiele odmian). To jakbym sie miala
          po
          > wyprobowaniu dwoch kolorow na glowie - kruczoczarny i platynowyblond -
          > zdecydowac na jdedn. Zdecydowanie za malo alternatyw.

          pytanie, do kogo zglaszac pretensje? czy nie jest tak, ze to sama rzeczywistosc
          ogranicza nam pole manewru?

          > aha i dodam jeszcze, ze bez udztialu Gorbaczowan nawet taki superman jak
          Reagen
          >
          > nie mialby szans na bezbolesne obalenie muru berlinskiego i paru innych
          rzeczy.
          > .

          nie od rzeczy jest tez wspomniec nikite chruszczowa, bez ktorego mur zapewne
          nigdy by nie powstal. a wtedy zaden superman nie pododolalby i muru nie
          zburzyl. zastanawiam sie tez, jakie zaslugi bedzie mozna przypisac kim dzong
          ilowi i ktory 'superman' zechce ogrzac sie w jego swietle?

          pozdrawiam
          mp
          • nadszyszkownik.kilkujadek Nieco uznania Gorbaczowowi sie nalezy. 07.06.04, 15:58
            Chocby za stawienie czola rzeczywistosci. I za podjecie zwiazanego z tym
            osobistego ryzyka.
            • mlody.panicz Re: Nieco uznania Gorbaczowowi sie nalezy. 07.06.04, 16:04
              nadszyszkownik.kilkujadek napisał:

              > Chocby za stawienie czola rzeczywistosci. I za podjecie zwiazanego z tym
              > osobistego ryzyka.
              >

              alez oczywiscie. ciagle czekam na wiarygodny opis ostanich lat zwiazku
              radzieckiego i tego, co sie tam naprawde wydarzylo (na ile sprawy wymknely sie
              spod kontroli i co tak naprawde gorbaczow chcial osiagnac - czy to sie w ogole
              da zrobic?). tak czy siak, daleki jestem od ignorowania znaczenia gorbaczowa.
              nie zmienia to jednak faktu, ze reagan swojej wielkosci nie zawdziecza
              ostatniemu pierwszemu sekretarzowi. albo inaczej - kazdy dzialal w takich
              okolicznosciach w jakich dzialal, ale nie kazdy potrafil je wykorzystac.

              pozdrawiam
              mp
        • dokowski Było wiele eksperymentów: niewolnictwo, feudalizm 07.06.04, 16:24
          Gość portalu: ggigus napisał(a):

          > Wg mnie problem polega na tym, ze oprocz kapitalizmu czy socjalizmu niczego
          > innego nie probowalismy ... To jakbym sie miala po
          > wyprobowaniu dwoch kolorow na glowie - kruczoczarny i platynowyblond

          Był nawet prawdziwy komunizm zbudowany wiele wieków temu przez jezuitów w
          Ameryce Pd. wg podobno oryginalnego pomysłu Jezusa, Chrystusem zwanego.

          Były różnego rodzaju wspólnoty plemienne z wodzami i bez wodzów.

          Były różnego rodzaju teokracje: od azteckiego imperium hodowli ludzi (i dzieci)
          na mięso, do buddyjskich państewek wegetariańskich, gdzie nie wolno było
          zabijać nawet owadów.

          Wszystkie te debilne ustroje upadły lub upadają. Historia pokazała, że spośród
          całej tej różnorodności tylko kapitalizm zapewnia rozwój w dłuższym okresie.
          Historia pokazała że tylko socjalizm jest w stanie na krótko konkurować z
          kapitalizmem.
          • ggigus Re: Było wiele eksperymentów: niewolnictwo, feuda 07.06.04, 17:46
            teokracja ani feudalizm nie ma nic wspolnego z sojcalizmem albo kapitalizmem,
            jesli chcemy mowic o wspolczesnych systemach,a nie o wszystkich systemach.
            Na dysk. o wszystkich systemach szkoda mi czasu i sie wylaczam.
            A kapitalizmowi grozi, ze sie sam zje - czyli na przykladzie globalizacji-
            jesli przesuniemy miejsca pracy tam, gdzie taniej, osiagniemy niesamowity zysk
            z produktu i wydajnosc. Wspaniale!
            ALe kto - wkrotce - kupi produkty ww opustoszalej z miejsc pracy Europy? Dla
            Chinczykow, ktorzy te rzeczy produkuja, te towary sa za drogie.
            • dokowski Dlatego właśnie podałem te przykłady ... 08.06.04, 11:22
              ggigus napisała:

              > teokracja ani feudalizm nie ma nic wspolnego z sojcalizmem albo kapitalizmem

              ... ponieważ twierdziłeś, że każdy system był i jest odmianą socjalizmu lub
              kapitalizmu. Teraz już widzisz, że się myliłeś. Wszystkiego świat próbuje, ale
              kapitalizm zawsze okazuje się najlepszy.
              • Gość: ggigus Re: Dlatego właśnie podałem te przykłady ... IP: 5.5R* / *.lrz-muenchen.de 08.06.04, 16:30
                dookowski, powoli,
                ja pisalAM o wspolczesnych systemach, li i jedynie o systemach wspolczesnych.
                Dlatego feudalizm czy teokracje zostawiam, bo mnie nie interesuja archaichne
                formy. Kap. i socj. to formy wspolczesne.
                To jest twoja opnia, ze kap. jest najlepszy. moja nie, bo za malo alternatyw
                wyprobowalismy do tej pory.
                • dokowski Sama sobie zaprzeczasz tak jawnie, że aż dziw 09.06.04, 11:38
                  Gość portalu: ggigus napisał(a):

                  > ja pisalAM o wspolczesnych systemach, li i jedynie o systemach wspolczesnych

                  a na końcu piszesz

                  > To jest twoja opnia, ze kap. jest najlepszy. moja nie, bo za malo alternatyw
                  > wyprobowalismy do tej pory

                  W tym momencie odwołujesz się do historii - do tego co wypróbowane

                  > feudalizm czy teokracje zostawiam, bo mnie nie interesuja archaichne formy

                  Są to formy współczesne. W wielu krajach panuje teokracja lub feudalizm. Tych
                  krajów jest coraz mniej, bo formy te wymierają, przegrywając z kapitalizmem.
                  • Gość: ggigus dokowski, o Boze!! IP: 5.3R2D* / *.lrz-muenchen.de 09.06.04, 12:12
                    Ograniczylam dyskusje do wspolczesnych systemow, czyli systemow a)zakladajacych
                    rownosc wszystkich obywateli (vide konstytucja) i b) majacych demokracje
                    parlamentarna.
                    Samo istnienie teokracji nie jest dowodem na jej nowoczesnosc.Chcesz dyskutowac
                    o wszystkich formach ustroju, musisz to zrobic sam.
                    I bylabym ciekawa, gdziez to istnieje jeszcze feudalizm??
                    • dokowski Nie módl się do mnie, bo jestem feministą, więc... 09.06.04, 12:51
                      ... chcę być przez kobiety traktowany jak zwyczajny człowiek, równy rangą
                      zwyczajnej kobiecie.
                      • Gość: ggigus kiepski dowcip IP: 194.95.59.* 09.06.04, 14:56
                        ale skoro lubisz byc pouczany, to ja chetnie poucze - to nie bylo Boze (moj)
                        Dokowski, a o Boze czyli zastap sobie slowem o rany. To nie byla inwokacja do
                        Boga, a wolacz jako wzmocnienie, potocznie uzywany w wielu przypadkach - np.
                        jak u mnie zniecierpliwienia. MAle o , a ile narobi zamieszania, prawda?
                        a co z tym feudalizmem we wspolczesnym swiecie, na TE wiadomosc czekam jak
                        kania dzdzu
                        • dokowski Feudalizm jest w Azji, Afryce i Ameryce Łac. 09.06.04, 15:18
                          Zdaje się że w Bhutanie, gdzieś w północnym Borneo, zdaje się że w Republice
                          Środkowoafrykańskiej, Ugandzie, Kamerunie. Nie pamiętam już w których krajach
                          Ameryki Łacińskiej - Dominikana? Paragwaj?

                          Nawet nie wiem, gdzie o tym czytałem
                          • Gość: ggigus Re: Feudalizm jest w Azji, Afryce i Ameryce Łac. IP: 194.95.59.* 09.06.04, 15:24
                            feudalizm na Dominikanie?? albo w Paragwaju?
                            ciekawe
                            w Bhutanie panuje militarny rezim, rozne formy (najczesciej) militarnego rezimu
                            panuja we wszystkich wymienionych przez Ciebie krajach
                            moze wyjasnic ci , co to jest feudalizm? i dlaczego odszedl? bo jak na razie
                            mylisz feudalizm z roznymi formami rezimu
                            • dokowski Najprostsza, ścisła definicja czystego feudalizmu: 09.06.04, 17:33
                              Feudalizm to system oparty na hierarchi własności prywatnej, ...

                              (Mamy w feudalizmie dwa rodzaje własności prywatnej:

                              pierwszy - to normalna pełna własność w rozumieniu rzymskim

                              drugi - to własność użytkowa, czyli dziedziczne prawo do użytkowania)

                              ... w którym większość ludzi (plebs) pozbawiona jest prawa do posiadania
                              własności typu pierwszego.

                              Tak więc w feudalizmie większość ludzi mieszka w cudzych domach, mieszka i
                              pracuje na cudzej ziemi w cudzych budynkach nie dlatego, że ich nie stać na
                              kupno, ale dlatego, że prawo lub zwyczaj zakazuje właścicielom (arystokracji)
                              sprzedawania nieruchomości ludziom, którzy nie są właścicielami (należą do
                              plebsu) - są tylko użytkownikami.

                              Oczywiście rzeczywistość była i jest bardziej złożona. Nawet w dawnym
                              feudalizmie istniały wyjątki, np. budynki w miastach mogły być własnością
                              plebejuszy. Dopóki jednak większość ludzi mieszkała na wsi, dopóty większość
                              ludzi pozbawiona była własności prawdziwej.

                              Taki hierarchiczny system własności pociągał za sobą nierówność innych praw.
                              Charakterystyczne dla feudalizmu było połączenie w jedno dwóch dla nas zupełnie
                              różnych transakcji czy umów. W kapitalizmie człowiek płaci czynsz za mieszkanie
                              w którym mieszka, a potem gdzie indziej ktoś zupełnie inny płaci mu
                              wynagrodzenie za pracę. W feudalizmie te dwie transakcje tworzyły jedność -
                              chłop płacił panu za użytkowanie ziemi a pan płacił mu wynagrodzenie za pracę -
                              ta jednośc była czymś zupełnie innym niż to co nam kojarzy się z czynszo-płacą
                              jaką mamy do czynienia w przypadku posiadania służącego, który u nas mieszka.
                              Służący dostaje wynagrodzenie pomniejszone o czynsz plus koszty utrzymania go.
                              Chłop zaś musiał dzielić się z panem produktami swojej pracy w zamian za różne
                              w różnych krajach usługi (najczęściej policyjno-prawne) jakie pan musiał
                              świadczyć chłopom

                              • Gość: ggigus tak ,ale IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.04, 19:31
                                najwazniejsza cecha u uwagi na nasza dyksusje, w feudalizmie jest istnienie
                                stanow i niemozliwosc przejscia z jednego stanu do drugiego. Czyli ktos rodzil
                                sie chlopem i nim umieral ,a ktos inny rodzi sie feudalem i jako taki umarl. .
                                Czyli dlaczego wspolczenie feudalizmu - przynajmniej formalnie - juz nie ma i
                                byc nie moze. W mysl prawa ludzie rodza sie dzis wolni i rowni sobie i dlatego,
                                choc feudalizm, jak widac, szczegolnie cie interesuje, co podziwiam, do naszej
                                dyskusji o kap., socj. i formach mieszanych, otoz ten feudalizm, nawet jako
                                ustroj, do kategorii wspolczesnych ustrojow nie nalezy. Mam nadzieje, ze
                                orzychylasz sie do mojego pogladu.
                                Dlatego tez opisywane przez Ciebie rezimy nie naleza do feudalizmu. Dawny
                                zolniez staje sie dyktarome, biedny chlop staje sie zolnierzem i pomocnikiem
                                dyktatora, a potem sam staje sie dyktatorem, a potem.. juz wystarczy tych
                                fantazji.
                                • dokowski Są takie kraje 10.06.04, 22:16
                                  Gość portalu: ggigus napisał(a):

                                  > najwazniejsza cecha u uwagi na nasza dyksusje, w feudalizmie jest istnienie
                                  > stanow i niemozliwosc przejscia z jednego stanu do drugiego.

                                  W których istnieją stany i kasty

                                  > Czyli ktos rodzil sie chlopem i nim umieral, a ktos inny rodzi sie feudalem
                                  > i jako taki umarl.

                                  Taie kraje istnieją

                                  > Czyli dlaczego wspolczenie feudalizmu - przynajmniej formalnie - juz nie ma

                                  Rzeczywistość się liczy, a nie forma dla zamydlenia oczu hipokrytom z ONZ
                                  • ggigus oj, dokowski, dokowski 12.06.04, 18:34
                                    moze pojmiesz roznice miedzy zalegalizowanym stanem nierownosci spolecznej,
                                    jaki istnial w ustroju feudalnym, a tym, ze dzis kasty (wiedzialam, ze sie
                                    czepisz Indii) nie sa formalnie ZALEGALIZOWANE. Nie da sie wieloletniej
                                    (glupiej) tradycji istnienia kast wybic ludziom z glowy w pare lat. nA top
                                    otrzeba troche czasu. Ale to jest roznica, jesli oficjalnie takie roznice
                                    stanowe nie istnieja, jesli panstwo je formalnie zwalcza, a co innego, jelsi
                                    panstwo (np. feudalne) takie roznice stanowe traktowalo jako cos naturalnego.
                                    Argument, ze kasty istnieja w Indiach, moze spowodowac, ze Indie nazwiesz
                                    panstwem feudalnym, czyli uznasz istnienie feudalizmu w dzis, swiecie. To juz o
                                    krok za daleko.
    • Gość: zdziwiony Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.06.04, 13:36
      Nie no ubaw po pachy....Chomsky jako wiarygodny autorytet w kwestii Reagana. To
      tak jakby pytać wałęsę o kwasniewskiego, hitlera o churchilla, castro o
      kennedy'ego... Chomsky jest wybitnym językoznawcą (a jego prace o
      lingwistycznym "prawie naturalnym" są rewelacją naukową) ale należy do
      tzw. "loony left" czyli po prostu "kopniętej lewicy" posiłkującej się
      kłamstwami, selektywną intepretacją danych, dogmatyzmem myślowym itd. A jeśli
      już szanowna pani feministka powołuje się na prace Chomsky'ego, to chciałbym
      zauwazyć, że sądzi on, że na świecie i w USA nie ma żadnego "wolnego rynku"
      tylko są rządy big business... Ech..łza się w oku kręci. Podejrzewam że spora
      część forumowiczów odpowiedziałaby na wezwanie jerzego urbana w latach 80. i z
      zapałem zaczęłaby wysyłać spiwory dla nowojorskich bezdomnych.
      • Gość: barbinator Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.04, 14:10
        Nie no ubaw po pachy....Chomsky jako wiarygodny autorytet w kwestii Reagana. To
        >
        > tak jakby pytać wałęsę o kwasniewskiego, hitlera o churchilla, castro o
        > kennedy'ego...


        Owszem, to właśnie tak. No i co w tym złego? Czy tylko prawica ma prawo mieć
        jakieś zdanie na temat Reagana? Zwracam uwagę że jesteśmy na forum dyskusyjnym -
        nie na forum apologetycznym zaś Chomsky jest całkiem niezłym "wiarygodnym
        autorytetem" w kwestii opinni skrajnej lewicy na Reagana. Czy jakby ktoś
        oceniając feministki posłużył się opinią jakiegoś prawicowca to też byś
        napisał "ale ubaw" oraz określił jego osobę jako "niewiarygodną" - bo tylko
        feministki mają prawo oceniać inne feministki?

        Pozdr. B.
      • Gość: ggigus Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: 194.95.59.* 09.06.04, 14:59
        zdziwiony, mozesz dalej sie dziwic, bo Chomsky jest lingiwsta, ale i
        intelektualnym autorytetem. On nie krytykuje Busha ot tak, on popiera swoja
        krytyke WIEDZA historyczna chociazby. Duzo pisal i to nie tylko na tematy
        lingwistyczne.
        ponadto jako lingwista pracuje na MTI - Mass. TEchn. Institute, wiec widzisz
        sam, ze w Ameryce (sic!)lingwisci to niekoniecznie zasuszeni staruszkowie,
        rozprawiajacy o koniugacji, deklinacji i gramatyce historycznej
    • Gość: zdziwiony Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.06.04, 14:37
      Broń boże barbinator:) Kompletnie nie o to chodzi. Jeżeli ktoś negatywnie
      ocenia role reagana, uważa że nie przyczynił się on do upadku komunizmu, a jego
      polityka gospodarcza była szkodliwa- jak najbardziej można dyskutowac. Problem
      z "loony left" polega na czymś innym- 1: tak jak napisałem- oni po prostu piszą
      nieprawdę z faktograficznego punktu widzenia. Ot. np. wyolbrzymiane cięcia
      socjalne i budżetowe Reagana. Niestety ubolewam nad tym osobiście ale tak
      naprawdę były one niewielkie. Stąd po reaganowskiej obniżce podatków, nawet po
      przyspieszeniu wzrostu gospodarczego, pojawił się tak gigantyczny deficyt
      budżetowy. Dla "loony left" Reagan pozostanie jednak symbolem bezdusznego
      księgowego zabierajacego dzieciom szkolankę mleka w szkołach (to akurat
      spotkało margaret thatcher). A że clinton także ciął (i bardzo dobrze...)- to
      nieważne bo clinton jest ok a reagan to reakcyjny półgłówek; 2: "loony left"
      posługuje się kliszami i stereotypami. Ot np. nazywanie obecnie i w erze
      Reagana obowiązującego w USA systemu neoliberalizmem i wolnym rynkiem.
      Proponuję jednak faktycznie przeczytać neoliberałów Hayeka czy Friedmana i
      porównać ich wizje ustrojowe z amerykańską rzeczywistością. Gwarantuję że są
      diametralnie różne; 3: "loony left" nie dostrzega elementarnych związków
      przyczynowych. Ot. weźmy system emerytalny amerykański. Trzeba być doprawdy
      ślepym by nie dostrzegać, że reformy reaganowskie w tej materii zapobiegły temu
      co widzimy w Europie-katastrofa demograficzna, anomia społeczna, rozpad więzi
      rodzinnych (nie chodzi bynajmniej o rozwody, ale także np. o relacje rodzice-
      dzieci- vide Francja podczas ubiegłorocznej fali upałów, gdzie obojętność
      własnej rodziny na los staruszków przyczyniła się do wielu zgonów) itd.
      Podsumowując- ja naprawdę nie jestem specjalnym admiratorem reagana. Na tle
      innych polityków (np. G. W. Busha) wyróznia się na pewno na korzyść, ale błędów
      poepłnił także sporo. O tym można dyskutować ale na poważnie. A "loony left"
      poważnej dyskusji nie znosi i prowadzić jej nie potrafi. Tylko bardzo prosze
      nie odpowiadać, ze prawica też nie umie dyskutowac. Ja się nie wypowiadam w
      imieniu prawicy jeno w swoim własnym
      • Gość: ggigus co jeszcze zostawil Reagan po sobie? IP: 194.95.59.* 09.06.04, 15:01
        maianowicie najwyzsze zadluzenia panstwa amerykanskiego w historii.
        Nie wiemm co po jego smierci pisaly gazety polskie, ale rozne gazety
        niemieckie, niezaleznie od siebie, to podaly jako jeden z elementow polityki
        Reagana
    • Gość: zdziwiony Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: *.prawo.uni.wroc.pl 09.06.04, 15:36
      ggigus chomsky jest autorytetem intelektualnym? Wybacz drobną złośliwość (ale w
      zamierzeniu dobroduszną)- każdy ma takie autorytety intelektualne jaki
      intelekt... Gazety niemieckie-czyzby np. der spiegel?:) W mediach niemieckich
      (oczywiscie nie wszystkich) prym wiedzie dzisiaj ekipa która w latach 80.
      pomstowała na "reagana-podżegacza wojennego" i wyła na ulicach (na
      manifestacjach organizowanych zresztą za peniążki KGB) "besser rot als tod". A
      o długu publicznym to oczywiście prawda- i to był 1 z licznych błędów reagana.
      Zabawny jest natomiast fakt, że "loony left", generalnie pomstująca na
      monetaryzm, troskę o zrównoważony budżet, fiskalną odpowiedzialność itp. oraz
      pragnąc z reguły wydawać jak najwiecej pieniędzy budżetowych, w
      przypadku "reaganowego deficytu" przeobraża się nagle w strażników ekonomicznej
      ortodoksji. Ale to typowa dla nich dwulicowość:)
      • ggigus o Chomskym i o logice 09.06.04, 15:48
        no nie wiem ,skad masz to powiazanie, nie z moich postow, miedzy Chomskim a
        prasa niemiecka
        film ,jaki ogladalam i ktory skladal sie z z wywiadow z Ch. przed i po
        wkroczeniu wojsk am. do Iraku, ten film byl produkcji japonskiej, zrobion nb.
        przez Amerykanina, dlugo zyjacego w Japonii.
        wiesz, nie wiem ,jaka ekipa wiedzie prym w mediach. znam paru dziennikarzy z
        nazwisk, sa w roznym wieku ,ale nie poczuwam sie od razu do wniskowo typu wiesc
        prym. prsa w Niemczech jest bardzo zroznicowana i jakiekolwiek wnioski typu
        wiesc prym, sa bledne i swiadcza o malej znajomosci tematu.
        natomiast powiedziec o nich, ze organizowali demonstracje za pieniadze KGB to
        chamskie klamstwo. Masz rachunki albo jakies dowwody na swoje twierdzenia czy
        czytales o tym w jakims odpowiedniej polskiej prasie (podejrzewam Wprost, ale
        reki sobie uciac nie dam)? nie wiem czemu w Polsce wielu (nie wszystkim!)
        ludziom kojarzy sie protest przeciwko ukochanemu przez Polakow amerykanskiemu
        politykowi, czemu to sie wielu ludziom od razu kojarzy z KGB? taka dzwigenka
        sie wlacza. Wyjasnie ci, to proste - tak, Polacy kochaja Ameryke miloscia
        dziwna i trudno im zrozumie,c ze nie wszystkie inne narody tak maja. Malo tego,
        w swojej milosci jestesmy nawet dosyc samotni.
        A najlepiej komus w formie obrony dolozyc. Protestowali? za forse KGB, jasne,
        jak inaczej protestowac przeciwko AMERYCE, no jak, panie, jak?
    • Gość: zdziwiony Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: *.prawo.uni.wroc.pl 09.06.04, 15:39
      a chomsky'ego także czytałem- i zysk ponad ludzi i rok 501. Cóż, moje wrażenia
      na temat jego wiedzy historycznej i spójności myślenia radykalnie różnią się od
      twoich
    • Gość: zdziwiony Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: *.prawo.uni.wroc.pl 09.06.04, 16:02
      ggigus-1: powiązania między chomsky'm a prasą niemiecką nie ma żadnego poza tym
      że powołałaś się na obydwa źródła w swoich wypowiedziach. Obydwa źródła są
      generalnie mało miarodajne. Smutne jest także że nie pojmujesz znaczenia
      zwrotu "wieść prym", który nie oznacza przecież, że WSZYSCY dziennikarze mają
      te same poglądy. 2: "chamskie kłamstwo"?:):) Ot gratuluję wiedzy i uprzejmości.
      Fakt, że manifestacje antyamerykańskie w latach 80. były finansowane przez ZSRR
      jest czymś najzupełniej oczywistym i nikt poważny z tym nie polemizuje a pisał
      o tym nie "Wprost" tylko np. Włodzimierz Bukowski-jedyna osoba, której Jelcyn
      nieopatrznie umożliwił dostęp do kremlowskich archiwów. Naprawdę-zanim
      zaczniesz obrzucac kogoś inwektywami-doucz się:) Ale to właśnie typowe
      zachowanie "loony left"- nie wiem za wiele o reaganie, nie wiem nic o
      działalności KGB w latach 80. ale mam ogólnie szlachetne intencje i dlatego
      wypowiadam się o wszystkim. Ja np. nie znam się na polityce peruwiańskiej i
      dlatego w przedmiotowej materii siedzę cicho. Proponuję jednak żebyć poszła za
      moim przykładem a już z całą pewnością darowała sobie bluzgi i zarzucanie
      kłamstwa:):)
      • ggigus Re: Prezydent R. Reagan nie żyje 09.06.04, 16:12
        zdziwiony, powolalam sie nap rase niemiecka, ktora po smierci Reagana sporo o
        nim pisala i na Chomskyego, ktory krytykuje Busha.
        Ale to zgrabe powiazanie stworzyles Ty, u mnie go nie ma.
        Jakie sa to zrodla, nie Tobie to oceniac. DLaczego uwazasz prase niemiecka za
        mlo wiarygodna? Jestes prasoznawca? Jakie tytuly masz na mysli?
        I dla mnie zarowno Chomsky i jak i niektore tyt. niemieckie sa wiarygodne. W
        prowadzonej fair dyskusji powinienes napisac - DLA MNIE malo wiarygodne zrodla.
        BOo w tej kwestii i w wielu innych roznimy sie pogladami. Jesli nie piszesz o
        SWOIM zdaniu, odbieram to jako probe narzucenia mi Twojego zdania. Probe
        nieudana oczywiscie, ale chamska w swojej istocie, i przez to irytujaca.
        Wiesz, znajomy mojego meza byl swego czasu protestujacym przeciwko
        konserwatystom lewakiem, stad mnie to oburzylo. Bral udzial w paru
        demonstracjach, nie wiem oczywiscie, czy w tej, o ktorej wspominasz, tez.
        Nie dostal zadnych pieniedzy ani z KGB ani ze Stasi. Jaka masz pewnosc, ze KGB
        nie sfalszowalo wlasnych akt? Jaka masz pewnosc, czy to, co pisze Bukowski ,
        jest prawda? Czy WLodzimierz Bukowski (wyznam szczerze, nazwisko nic mi nie
        mowi) potrafi wyczuc na mile prawdziwe dokumenty i falszywki? Czy masz
        jakiekolwiek INNE zrodla na swoje twierdzenia?
        Moze doucz sie w dziedzinie krytycznego podejscia do rewelacji podawanych przez
        rozne osoby. Te zasade stosuje m.in. prasa niemiecka, ale to na marginesie.
        • tad9 KGB i nie tylko 13.06.04, 11:47
          ggigus napisała:

          > Wiesz, znajomy mojego meza byl swego czasu protestujacym przeciwko
          > konserwatystom lewakiem, stad mnie to oburzylo.

          Oburzenie z powodu "znajomego męża"? Bardzo jesteś burzliwa szanowna Giggus!

          >Bral udzial w paru
          > demonstracjach, nie wiem oczywiscie, czy w tej, o ktorej wspominasz, tez.
          > Nie dostal zadnych pieniedzy ani z KGB ani ze Stasi.

          Naprawdę wyobrażasz sobie, że organizowanie "ruchów pokojowych", przez służby
          specjalne bloku wschodniego, polegać miałoby na tym, że agenci KGB czy Stasi
          mieliby wypłacać do łapy "działkę", każemu uczestnikowi antyamerykańskich
          demonstracji? Jestem zdumiony!

          >Jaka masz pewnosc, ze KGB
          > nie sfalszowalo wlasnych akt?

          Jaka masz pewnosc, czy to, co pisze Bukowski ,
          > jest prawda? Czy WLodzimierz Bukowski (wyznam szczerze, nazwisko nic mi nie
          > mowi) potrafi wyczuc na mile prawdziwe dokumenty i falszywki? Czy masz
          > jakiekolwiek INNE zrodla na swoje twierdzenia?

          Włodzimierz Bukowski, to postać dość znana. Równie znany (dla każdego, kto ma
          ochotę tą sprawą się zainteresować) jest fakt udziału służb specjalnych bloku
          wschodniego w organizowaniu i finansowaniu przeróżnych "ruchów pokojowych", na
          Zachodzie. Bukowski nie jest jedynym źródłem głoszącym podobne tezy! Jest
          jednak źródłem cennym, bo przez pewien czas miał dostęp do tajnych archiwów
          sowieckich (szykowano wtedy w Rosji proces przeciw KPZR). Efektem tego jest mn.
          książka "Moskiewski proces", bardzo ciekawa, także w odniesieniu do kwestii o
          których mówimy w tym wątku. Sporo ciekawostek wyłoniło się też z archiwów
          nieboszczki NRD (np. sprawa organizowania przez agentów NRD-owskich ruchów
          neonazistowskich w NRF). Co do udziału sowietów w animowaniu
          zachodnionemieckiej lewicy, pozwolę sobie przytoczyć fragment artykułu Melvina
          Laskyego (jego też nie znasz?): "W narodzeniu się silnej niemieckiej Nowej
          Lewicy w latach 60-tych centralną rolę odegrało pismo "Konkret" znakomicie
          redagowane przez Klausa Rainera Rohla.(...).Rohl wolał styl "Playboya"
          niż "Prawdy", i skupiał wokół swojego pisma szeroki front agitatorów,
          studentów, anarchistów, poetów, terrorystów, porno-polityków, i rozczarowanych
          intelektualistów, tęskniących za ojczyzną Utopii. Konkret był
          najprawdopodobniej najistotniejszym pojedynczym czynnikiem takich zwycięztw
          niemieckich działaczy jak przejęcie berlińskiego Wolnego Uniwersytetu,
          dziesiątki tysięcy członków APO (Opozycja Pozaparlamentarna) maszerujących
          ulicami Bonn, rozmnożenie się grup bojowych, przygotowanych do przejęcia władzy
          przy pomocy siły zbrojnej. Wśród nich grupa Baader-Meinhof stała się
          najbardziej znana. Rohl był mężem Ulrike-Meinhof,a oboje byli członkami partii
          komunistycznej. Konkret finansowane było z tajnych funduszy komunistycznych
          zdobywanych przez Rohla i Meinhof w Berlinie Wschodnim i przesyłanych przez
          Pragę. Do niedawna, aż do czasu kiedy Rohl wyznał i potwierdził te informacje,
          wydawały się one niemal niewiarygodne. Rosjanie znani są z gotowości do
          finansowania sprawnych i godnych zaufania kadr partyjnych albo swoich
          organizacji fasadowych, które mogą kontrolować. Jednak Rohl i Meinhof, mimo
          posiadania tajnych legitymacji partyjnych, mogli co najwyżej być traktowani
          jako - by użyć epitetu Lenina - przedstawiciele "infantylnej lewicy" pełnej
          małych, burżuazyjnych playboyów i sfrustrowanych panieniek (to dobra uwaga. W
          kręgach Nowej Lewicy narodził się niemiecki ruch feministyczny - tad). A mimo
          to Rosjanie uczynili krok naprzód: za sumę - jak się oblicza - około miliona
          marek (...)zdołali zdestabilizować najpotężniejszego partnera w NATO,
          przemienili niemiecki ruch młodzieżowy w masową siłę antyamerykańską i
          zrehabilitowali teorię i praktykę rewolucji marksistowskiej. Nie wiadomo która
          z sekcji radzieckiego wywiadu była odpowiedzialna za przeprowadzenie tej
          ideologicznej wolnej amerykanki, ale nie była to zła inwestycja". (Melvyn J.
          Lasky, Urlike Meinhof). Takie są fakty droga G. Niemieccy "kontestatorzy" ( w
          tym feministki) byli dla Sowietów narzędziem do destabilizowania Zachodu.
          • Gość: barbinator Re: KGB i nie tylko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.04, 22:22
            Bez przesady. Oczywiście, że radzieccy popierali, także i finansowo wszelkie
            ruchy kontestacyjne na Zachodzie - dokładnie na tej samej zasadzie na której
            Amerykanie finansowali Wolną Europę czy naszą Solidarność.
            No i co z tego? Polityka to brudna sprawa, nie wiedziałeś o tym?
            Solidarność powstałaby i bez amerykańskiej pomocy, choć zapewne byłoby jej
            trudniej. Z organizacjami o których ty piszesz byłoby dokładnie tak samo. Nie
            rób z nich jakiejś przybudówki KPZR, bo to nieprawda - tak jak nieprawdą jest
            to, że Solidarność była pieskiem łańcuchowym Reagana o czym niegdyś przekonywał
            Urban. Jemu TEŻ się ze mną nie udało;))

            Pozdr. B.

            PS
            Jeśli ktoś zamierza napisać, że zrównuję Solidarność z Bader-Meinhoff to na
            wszelki wypadek od razu informuję tego kogoś, że jest idiotą i nie zamierzam z
            nim dyskutowac. (Tad, to nie było do ciebie...)
            • tad9 Re: KGB i nie tylko 13.06.04, 22:29
              No tak, Barbinator swoim zwyczajem wszystko "zniwelowała".

              Gość portalu: barbinator napisał(a):

              > Bez przesady. Oczywiście, że radzieccy popierali, także i finansowo wszelkie
              > ruchy kontestacyjne na Zachodzie - dokładnie na tej samej zasadzie na której
              > Amerykanie finansowali Wolną Europę czy naszą Solidarność.
              > No i co z tego?

              Może to, że dostrzegam znaczącą różnicę między USA a Związkiem Sowieckim. Ty
              jej nie widzisz? Ilu to ofiar komunizmu w samym ZSRR doliczyli się
              autorzy "Czarnej księgi komunizmu"? 20 milionów?


              > PS
              > Jeśli ktoś zamierza napisać, że zrównuję Solidarność z Bader-Meinhoff to na
              > wszelki wypadek od razu informuję tego kogoś, że jest idiotą i nie zamierzam
              >z nim dyskutowac. (Tad, to nie było do ciebie...)

              Wnoszę stąd, że jestem jedynym osobnikiem, który może napisać, ze
              zrównujesz "S" z grupą "B-M", i nie zostanie za to okrzyknięty idiotą.
              Korzystam zatem z tego przywileju i pytam: dlaczego stawiasz na równi "S" i
              grupę lewackich terrorystów z grupy "B-M"?
              • Gość: barbinator Re: KGB i nie tylko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 09:16
                > Może to, że dostrzegam znaczącą różnicę między USA a Związkiem Sowieckim. Ty
                > jej nie widzisz?


                Widzę i widzę też, że w tym kontekście nie ma ona żadnego znaczenia. Ja nie
                oceniam nikogo pod względem moralnym tylko wyjaśniam rzecz od strony faktów.
                Fakty są takie, że chociaż Amerykanie wspomagali finansowo Solidarność to
                jednak była ona autentycznym odruchem protestu pewnej, początkowo zresztą
                niewielkiej, grupy polskiego społeczeństwa - bez tej pomocy Solidarność z
                pewnością miałaby trudniej ale nie zaprzestałaby działalności. Z zachodnimi
                ruchami kontestacyjnymi o których ty piszesz było identycznie. Nie oznacza to
                ani moralnego zrównywania terrorystów z działaczami związkowymi ani
                politycznego zrównywania Amerykanów z radzieckimi. Post wyżej dobitnie
                napisałam co sądzę o ludziach nie dostrzegających takich niuansów więc nie będę
                już tego powtarzać.

                Pozdr. B.
                • tad9 Re: KGB i nie tylko 14.06.04, 16:12
                  Gość portalu: barbinator napisał(a):

                  > Widzę i widzę też, że w tym kontekście nie ma ona żadnego znaczenia. Ja nie
                  > oceniam nikogo pod względem moralnym tylko wyjaśniam rzecz od strony faktów.

                  A jednak te fakty są uwikłane moralnie.

                  > Fakty są takie, że chociaż Amerykanie wspomagali finansowo Solidarność to
                  > jednak była ona autentycznym odruchem protestu pewnej, początkowo zresztą
                  > niewielkiej, grupy polskiego społeczeństwa - bez tej pomocy Solidarność z
                  > pewnością miałaby trudniej ale nie zaprzestałaby działalności.

                  Fakty są takie, że w przypadku o którym mówimy, sowiecka inspiracja i pieniądze
                  odgrywały dużo większą rolę, niż pieniądze amerykańskie w przypadku "S". Rohl,
                  był po prostu sowieckim agentem.

                  >Z zachodnimi
                  > ruchami kontestacyjnymi o których ty piszesz było identycznie.

                  Nie było "identycznie".

                  > Pozdr.
                  • Gość: barbinator Re: KGB i nie tylko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.04, 13:03
                    > >Z zachodnimi
                    > > ruchami kontestacyjnymi o których ty piszesz było identycznie.
                    >
                    > Nie było "identycznie".


                    Było identycznie.
                    Naturalnie WYŁĄCZNIE w tym jednym aspekcie o którym ja napisałam - a napisałam
                    pod wpływem twoich sugestii jakoby zachodnieuropejskie ruchy kontestacyjne
                    powstały z inspiracji radzieckich służb specjalnych.
                    Taką sugestię uważam za bzdurną.
                    Ruchy o których mowa powstawały dokładnie tak samo jak nasza opozycja - to
                    znaczy jako odruch protestu wobec panującego ustroju politycznego lub
                    społecznego, także wobec panującej obyczajowości.
                    Pod TYM względem z pewnością są identyczne.
                    Nie oceniam ich pod względem moralnym ani politycznym (ani tym bardziej nie
                    zrównuję!)
                    Pojęcia nie mam czyja "inspiracja" była silniejsza tzn czy więcej popłyneło
                    rubli czy dolarów. Mając na uwadze potencjał finansowy obu krajów stawiałabym
                    raczej na dolary.

                    Pozdr. B.
                    • Gość: gaucho Aby zrozumieć trzeba przeczytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 17:12
                      www.uni.lodz.pl/puls/numery/10/proces.htm
                      • Gość: barbinator Re: Aby zrozumieć trzeba przeczytać IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.04, 21:12
                        Przeczytałam.
                        A teraz ty przeczytaj mój tekst i wyjasnij w którym miejscu przeczy on temu co
                        opublikował Bukowski. Potem bedziesz mógł mi już wyjasnić, co właściwie
                        powinnam zrozumieć po przeczytaniu twojego linka. O ile w ogóle będzie co
                        wyjaśniać...;)

                        Pozdr. B.
    • Gość: zdziwiony Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: *.prawo.uni.wroc.pl 09.06.04, 16:30
      droga ggigus-musze przeprosić cie za jedną rzecz-myslałem że rozmawiam z choć
      trochę inteligentną osobą pragnącą sensownie porozmawiać. Myliłem się
      gruntownie. Pomijając szereg innych szczegółów- kiedy piszę że ktoś "jest
      niewiarygodny" to czymś oczywistym jest że to DLA MNIE "jest niewiarygodny".
      Nie mam zamiaru rozpoczynać każdego swojego zdania zwrotem "w mojej opinii"
      czy "według mnie". Skoro nie wiesz kto to Bukowski to znaczy że tak jak
      przypuszczałem nie masz pojęcia o czym piszesz. Fałszywki w archiwach Kremla-
      czekam na wiarygodną inetrpretację po co KGB miałaby je tam wkładać. To że KGB
      finansowało protetsty w latach 80. dalibóg nie oznacza że płaciło każdemu
      protestującemu. Opłacało organizatorów i to najczęściej przez rozmaite lewe
      firmy i fundacje. Nie zarzucałem nigdy mnifestantom świadomego brania forsy od
      KGB. Wtedy byliby oni zwykłymi agentami-a to nieprawda. Manifestanci byli,
      według określenia Lenina (nie mojego-zaznaczam!) "pożytecznymi idiotami",
      których hasła i program oraz ich rozpowszechnianie leżało w interesie KGB,
      które z tych właśnie względów stymulowało ruch "pokojowy". To samo nastąpiło
      zresztą w latach 80. w anglii przy słynnym proteście górników organizowanym
      przez pana Arthura Scargilla. Tutaj także KGB maczało paluszki by osłabić
      Thatcher co naprawdę nie oznacza że każdy uczestnik strajku świadomie brał
      forse od KGB:) Nie jestem prasoznawcą-zajmuję się zawodowo myślą polityczną
      także i niemiecką. Po raz 1 słyszę ze aby wypowiadać się o prasie i dominujacej
      w niej tonacji trzeba być prasoznawcą. Rozumiem że również nie mogę np.
      powiedzieć że generalnie polska prasa jest pro-balcerowiczowska? Ale skoro tak
      to umówmy się- ja zamilknę na temat prasy a ty, jesli nie jesteś politologiem-
      amerykanistą, zamilkniesz na temat reagana ok? Czy wtedy będzie w porządku?:)
      • Gość: ggigus Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: 5.3R2D* / *.lrz-muenchen.de 09.06.04, 17:00
        problem polega na tym ,ze ja cos o Reaganie jednak wiem. nie pisze ot tak, ze
        byl jakim stam politykiem. Moja wiedza upowaznia mnie do dyskusji o REaganie.
        Swoja wiedze czerpie m.in. z prasy.
        A Ty - jak przypuszczam, a dajesz mi do takich przypuszczen podstawe - o prasie
        niemieckiej nic nie wiesz , ani o strukturach nia rzadzacych itp., a mimo to
        wypowiadasz sie na temat jej wiarygodnosci, nie majac ku temu zadnych podstaw i
        traktujac cala prase, z brukowa wlacznie , jednakowo. A po drugie - WIESZ, kim
        rzadza wydawcy tejze prasy, choc jak Cio przysninac, nie wiesz.
        I wg mnie to kwestia kultury, nie zad inteligencji, "ucinac" kogos i pisac: nie
        prof. X nie jest wiarygodnym zrodlem, choc Ty sie na nie powolujesz. Mozna albo
        takich rzeczy nie pisac, albo za kazdym razem zaznaczyc, ze wg to mnie i wtedy
        unika sie opinii wszechwiedzacego ucinacza, co sie domaga od innych
        inteligencji, choc samemu zabraklo mu kultzry.
        Nie wiem, kim jest Bukowski, prosilabym o wyjasnienie. Prosilam takze o
        wyjasnienie, na jakiej podstawie traktujesz B. jako tak silny autorytet.
        • Gość: gaucho Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 21:41
          Władimir Bukowski - dysydent więziony w Sowieckiej Rosji;przesiedział w łagrach
          i psychuszkach kilkanaście lat. Obecnie mieszka w Londynie. Co do Jego poglądów
          to wklejam link.
          www.ignatianum.edu.pl/centrum/txt/bukowski_knap.htm
          • Gość: gaucho Stosunek Bukowskiego do pacyfizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 22:13
            www.opcja.pop.pl/numer16/16buk.html
    • Gość: zdziwiony Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.04, 00:54
      droga ggigus
      ponieważ generalnie nudzą mnie polemiki z osobami twojego pokroju pozwolę sobie
      na pożegnanie udzelić ci kilku dobrych porad dotyczących rozmów na różnego
      rodzaju forach
      1: uważaj co piszesz:)-jeżeli najpierw wstukujesz zdanie "reagan doprowadził do
      recesji" a kilka postów później piszesz, że niczego takiego nie pisałaś, to
      wychodzisz na zapalczywą furiatkę najpierw klepiącą w klawisze, a dopiero
      później zastanawiającą się nad tym, co pisze. Pamietaj-z reguły forumowicze
      mają dobrą pamięć:)
      2: uważaj, co piszą inni:) Nie przeinaczaj ich wypowiedzi, jak w przypadku moim
      odnośnie chomsky'ego i prasy niemieckiej. Wychodzisz wówczas na osobę
      nieuważnie czytającą, lub co gorsze stosującą nieuczciwe chwyty w dyskusji
      3: jeżeli wskutek mieszkania w Niemczech masz pewne kłopoty ze zrozumieniem
      języka polskiego, zaopatrz się w dobry słownik:) Jeśli bowiem nie pojmujesz
      znaczenia zwrotów "wieść prym" lub "KGB finansowało demonstracje pacyfistów w
      latach 80.", odbierasz swym interlokutorom ochotę do dyskusji
      4: zanim zaczniesz wypowiadać się na jakiś temat, postaraj się naświetlić go z
      różnych punktów widzenia:) Np. pisząc o reaganie postaraj się zaczerpnąć wiedzę
      nie tylko od Chomsky'ego, Rorty'ego, Hobsbawma czy enigmatycznej "prasy
      niemieckiej", ale także od zwolenników prezydenta jak krauthammer, ehrlich czy
      bennett, a może nawet od prawicowych KRYTYKÓW reagana, jak rothbard, raimondo
      czy rockwell. Jeśli tego nie czynisz, wychodzisz na fanatyka określonej opcji
      ideowo-politycznej, a prawie nikt nie ma ochoty dyskutowac z fanatykami
      5: zanim zarzucisz komuś niekompetencję w jakiejś materii, na 100 % upewnij
      się, że jest on faktycznie niekompetentny. Jeśli pomylisz sie w tej materii,
      taka osoba może cię z łatwością ośmieszyć i skompromitować. Ot np. przykład
      naszej rozmowy o mojej wiedzy na temat niemieckiej prasy. Gdybym miał paskudny
      charakter zbombardowałbym cię poważnymi niemieckimi tytułami prasowymi, które
      regularnie czytuję (jak np. politische meinung, das parlament czy zeitschrift
      fur Politik und Gesellschaft), z których określone idee dopiero spływają w dół
      do rozmairych FAZ-ów, Spieglów czy Zeitów (które też dość regularnie
      przeglądam). Dalej mógłbym kontynuowac ośmieszanie twojej osoby wymienieniem
      związanych ściśle z niemiecką prasą kwestii, którymi zajmowałem się w swojej
      pracy zawodowej (jak np. osoba rudolfa augsteina, o którym zapewne słyszałaś
      czy zagadnienie tzw. "Historikerstreit", którego relacjonowanie przez niemiecką
      prasę ewidentnie ujawniało lewicowe korzenie wielu dziennikarzy). Gdybym miał
      paskudny charakter kontynuowałbym ten wywód przytoczeniem ostatnio
      przeczytanych książek wiążących się z tą materią (ot. np. niedawno wydawnictwo
      UWr. opublikowało prace doktorską z germanistyki poświęconą obrazowi Polski w
      prasie niemieckiej po 1989 roku, gdzie także owe lewicowe korzenie ładnie się
      ujawniają; mógłbym także mówić o licznych pracach poświęconych relacjom polsko-
      niemieckim w perspektywie europejskiej i transtlantyckiej, gdzie wzajemne
      postrzeganie się obydwu narodów jest ważnym przedmiotem refleksji). Gdybym się
      jeszcze nie znudził, mógłbym cię wyciągnąć na dyskusję o współczesnych drobnych
      sprawach budzacych w Niemczech zainteresowanie, które także pokazują. że wielu
      dziennikarzy tamtejszych nie rozstało się ze swoimi złudzeniami z młodości (co
      pokazuje gremialna krytyka niedawnej wypowiedzi Sandry Kalniete). I tak dalej i
      tak dalej i tak dalej. Reasumując-zarzucając komuś niekompetencję ryzykujesz,
      że zirytowany rozmówca (jeśli będzie mniej dobrodusznym i ugodowym człowiekiem
      niż ja) bezwzględnie obnaży twoją niewiedzę w danej materii i wyjdziesz na
      kłótliwą osóbkę stosująca nieprzemyślane argumenty ad personam:)
      Stosując tych kilka zasad, staniesz się znacznie bardziej interesujacą
      dyskutantką:)
      Życząc zdrówka i pogody ducha serdecznie pozdrawiam. Nie trudź sie odpisywaniem-
      i tak bowiem nie przeczytam:)
      • Gość: ggigus zdziwiony! IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.04, 21:26
        czy cie nudze, czy nie, wycofalam sie TYLKO z tego, ze jednak pisalam o
        recesji. A chodzilo o to slowo, nie o to, kto don doprowadzil. Tyle o logice.
        2.jesli piszesz, ze prasy niem. nie jest niezalezna, oczekuje, ze napiszesz,
        skad to wiesz. chyba ze piszesz to ot, tak sobie jako pusty kontrargument,
        zebym sie nie mogla na nia powolywac, bo (uwaga!) zdziwiony uwaza te prase za
        malo wiarygodna.
        3. klopotow ze zrozumieniem j. polskieo nie mam, a Twoje chamskie uwagi
        zdradzaja Twoj poziom. Jest on niski.
        serdecznie pozdrawiam
      • Gość: gaucho Re: Prezydent R. Reagan nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 11:12
        Brawo zdziwiony w tej polemice (używanie śmiesznej retoryki przez
        interlokutorkę) najbardziej wiarygodnym sekundantem byłby prof. Krasnodębski -
        jak sądzę.
        • Gość: ggigus do gaucho IP: 5.3R2D* / *.lrz-muenchen.de 15.06.04, 18:17
          Nie wiem na czym polega moja smieszna teroryka, alew wiem, na czym polega
          retoryka zdziwionego - sa to ataki ad personam. Czyli nie dyskutujemy sobie
          milo o Reaganie, ale o tym, czy ja rozumiem jeszcze jezyk polski, czy owszem
          juz nie. OD razu wyjasnie, ze to aregument bardzo nudny i stary. Pada on
          zawsze, kiedy dyskutantowi wyjaswiam, ze nie mieszkam w kraju, wiec zawsze sie
          mozna czepic, ze przeciez skoro nie mieszkam, to i pewnie nie rozumiem jezyka
          polskiego (a czesto w dyskuajch stosuje porownania niemiecko-polskie, jak i
          chobcy tutaj opieralam sie o prase niemiecka).
          Ponadto zdziwiony pisze rozne rzeczy, ktorych ani sprawdzic nie moze ani (??)
          nie chce - np. wiarygodnosc prasy niemieckiej. Zdziwiony wyraza opinie o prasei
          niemieckiej, twierdzac,, ze prasa ta nie jest niezalezna i nie nalezy sie o nia
          opierac w dyskusji. Na moja prosbe, jesli to prawda, zeby moze poparl te teze
          jakims dowodem, zdziwiony reaguje nerwowo, zasypujac mnie nazwiskami
          przedstawicieli prasy niemieckiej. Zapewne aby udowodnic mi swoje obycie w
          swiecie rasy niemieckiej. A nie o o to pytalam. I tak w kolko.
          WIem, na czym polega retoryka zdziwionego (jeszcze mi pisze, jakze mmilo, ze z
          takimi glupimi osobami jak ja ,nie dyskutuje on z zasady.. Uff, co za ugla.
          Gdyby mi zdziwoiony, po przedstawieniu swoich pogladow i taktyki dyskusji,
          jeszcze napisal, zem madra, odczulabym to jako afront). Natomiast jeszcze nie
          mam zdania na temat osob, ktorym podoba sie retoryka zdziwionego, skierowana na
          prymitywne i chamskie ataki ad personam.
    • ix Prezydent Ronald Reagan nie żyje! 13.06.04, 23:29
      www.peterkuper.com/stock_jpgs_f/images/reagan_f.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka