Dodaj do ulubionych

Mam pytanie. Czy feminizm jest lewicowy?

09.04.13, 18:34
Czy ktoś kto nie ma poglądów lewicowych jest antyfeministyczny?
Czy popierając feminizm trzeba z dobrodziejstwem inwentarza przyjąć poglądy lewicowe?
Takie odnoszę wrażenie.
M.
Obserwuj wątek
    • rekreativa Re: Mam pytanie. Czy feminizm jest lewicowy? 09.04.13, 18:47
      Lewicowe, czyli jakie?
      Konkrety.
      • mariner4 Pytam, bo przed chwilą opglądałem w TV 09.04.13, 18:53
        niejaką Kazimierę Szczukę. Z tego co mówiła, to feminizm jest nieodłączny od lewicowości.
        M.
        • frusto Re: Pytam, bo przed chwilą opglądałem w TV 10.04.13, 15:09
          mariner4 napisał:

          > niejaką Kazimierę Szczukę. Z tego co mówiła, to feminizm jest nieodłączny od le
          > wicowości.

          Jest odłączny. B. fajnie mi się czytało o tym, jak lewicowi preotestujący przeciwko wojniew Wietnamie wyśmiali feministki próbujące im mówić o prawach kobiet i żądali, by je ściągnąć ze sceny i zgwałcić. Fajnie dlatego, bo to super pasuje do tych zapewnień, że feminizm i lewicowość są nierozłączne, a seksizm jest nieodłączną cechą prawicy.


          www.newyorker.com/reporting/2013/04/15/130415fa_fact_faludi?currentPage=all
          at the conference, she noticed immediately that a crucial topic had been left off the agenda: the secondary status of women. It was a common omission; the New Left was pervaded by a machoism typified by Stokely Carmichael’s quip that “the only position for women” in the Student Nonviolent Coordinating Committee “is prone.” It was then that Firestone met Jo Freeman, who shared her dismay, and they drafted a resolution calling for equitable marital and property laws, “complete control by women of their own bodies,” and a fifty-one-per-cent representation of women on the conference floor.

          The chairman skipped over it. “They laughed at us,” Freeman recalled. “The chair said, ‘Move on, little girl. We have more important issues to talk about here than women’s problems.’ And then he reached out and literally patted Shulie on the head.
    • facet123 Re: Mam pytanie. Czy feminizm jest lewicowy? 16.04.13, 09:59
      Zależy jak rozumieć lewicowość. W sesnie gospodarczo-finansowym feminizm nie jest ani lewicowy, ani prawicowy - jest neutralny. Feministki (lub -ści) mogą zarówno opowiadać się za wysokimi podatkami, świadczeniami socjalnymi i rynkowym interwencjonizmem jak i za minimalnymi podatkami i świadczeniami i kapotalistycznie wierzyć w niewidzialną rękę rynku.

      Natomiast w sensie społeczno-obyczajowym feminizm jest lewicowy w tym sensie, że wywodzi się z przekonania, że w społeczeństwie istnieją kulturowo uwarunkowane nierówności które pochodzą z wieków dawnych i obecnie nie ma racjonalnych powodów dla istnienia takich nierówności. Inaczej mówiąc, że nierówności te są poprostu niesprawiedliwe i należy dążyć do ich usunięcia.
      Akurat feminizm skupia się na nierównościach płci i to w celu ochrony interesu kobiet, ale analogiczne ruchy dotyczą niwelowania nieróności rasowych albo związanych z orentacją - tutaj już trudno było by twierdzić, że ma się lewicowe poglądy społeczne ale "z wyjątkiem feminizmu", albo, że popiera się feminizm, a nie popiera się leberalych ideałów.
      • frusto Re: Mam pytanie. Czy feminizm jest lewicowy? 16.04.13, 14:36
        > istnieją kulturowo uwarunkowane nierówności które pochodzą z wieków dawnych

        Właściwie, to nawet nieźle napisane. Bo konserwatyści atakują, że nierówności istnieją i że są kulturowo uwarunkowane, a raczej rzadko kiedy, że nierówności są sprawiedliwe :)
        • wersja_robocza Re: Mam pytanie. Czy feminizm jest lewicowy? 07.05.13, 23:07
          frusto napisał:

          > > istnieją kulturowo uwarunkowane nierówności które pochodzą z wieków dawny
          > ch
          >
          > Właściwie, to nawet nieźle napisane.

          Dlatego frusto ucz się, bo czasem jak palniesz mądrości, to słabo się robi.
    • mijo81 Re: Mam pytanie. Czy feminizm jest lewicowy? 04.05.13, 14:27
      Jest lewicowy, na naszym podwórku to widać. Popytajcie feministki kogo popierają ... SLD, Palikota, Zieloni i tym podobne
      • mariner4 Wczoraj w "Superstacji" w programie 07.05.13, 10:49
        "Ja panu nie przerywałem' Wystąpiła jakaś feministka. (Nazwiska nie pamiętam) Była skrajnie lewicowa, by nie powiedzieć lewacka. Wielbicielka Gierka i PRL.
        Niestety jest to transakcja wiązana. Nie mogę jej popierać jako feministki i zwalczać jako lewaczkę. (dobrze to?) Nie lubię lewicy (prawicy polskiej też), więc nie mogę akceptować feminizmu jaki ona prezentuje, bo stała się ona moim przeciwnikiem politycznym. Feminizm, żeby być wiarygodny nie może być stroną sporu politycznego.
        Na takiej samej zasadzie jak kościół, który popierając określoną partię stał się moim przeciwnikiem politycznym. Wcale nie w związku z religia.
        M.
        • rekreativa Re: Wczoraj w "Superstacji" w programie 07.05.13, 12:07
          Mariner, ale jak Ty sobie to inaczej wyobrażasz? Przecież feminizm to jest konkretny światopogląd oraz konkretny ruch występujący w obronie konkretnych spraw. No to wiadomo, że zawsze będzie w opozycji do którejś partii politycznej, bo one też mają konkretny światopogląd.
          Tego się nie da zneutralizować. Można co najwyżej lekceważyć takie skrajnie lewackie podejście (co ja robię) w feminizmie i trzymać się bliżej centrum, ale jednak po tej lewej stronie.
          • mariner4 Ale skoro feminizm jest lewicowy, a 07.05.13, 20:53
            ja jestem anty lewicowy, to automatycznie muszę być przeciwko feminizmowi. Trgo nie da się inaczej.
            Nawiasem mówiąc ta dziewucha z tego programu to idiotka do kwadratu. Plotła bzdury o czasach, których nie może pamiętać, a ja pamiętam zbyt dobrze.
            M.
            • rekreativa Re: Ale skoro feminizm jest lewicowy, a 07.05.13, 22:08
              Prawicowy to chyba też nie jesteś? (przynajmniej prawicowy po polskiemu czyli katolickiemu).
              • mariner4 Nie jestem prawicowy. 08.05.13, 18:04
                ani lewicowy.
                Natomiast szlag mnie trafia, jak ktoś mówi, że w PRL było dobrze.
                Mój kolega został dyscyplinarnie zwolniony z pracy z zakazem wykonywania zawodu za to, że celnicy znaleźli w jego kabinie 1 egzemplarz paryskiej "Kultury" Giedrojcia. Było to za rządów Gierka. Teraz były dygnitarz PZPR niejaki Miller podnosi łeb, a młodzi ludzie, którzy nie mają bladego pojęcia czym był PRL wygadują bzdury.
                M.
            • grzeczna_dziewczynka15 Czyli etykietki ważniejsze niż kwestie? 31.05.13, 23:44
              Nie rozumiem, czemu masz takie silne poczucie, że trzeba się oznakować, i to do tego przez negację.

              Może lepiej się skupić na konkretnych kwestiach - z czym się zgadzasz, a z czym nie?

              A mówienie, że nie można poprzeć niczego, co lewicowe, żeby nie być lewicowym, hmmm, pozostawia bardzo niewielkie pole manewru.

              Zasiłki, emerytury, renty, opieka zdrowotna, limitowany tydzień pracy, prawo do urlopu, prawo do powszechnej edukacji, darmowa oświata itd. - wszystko dzięki lewicy...
              • mariner4 Jestem antylewicowy, więc nie moge 01.06.13, 14:54
                popierać lewicowego ruchu.
                M.
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jestem antylewicowy, więc nie moge 02.06.13, 04:00
                  Sory, ale to nie jest argument. To jest ciasnota umysłu.

        • takete_malouma Re: Wczoraj w "Superstacji" w programie 16.05.13, 04:26
          mariner4 napisał:

          > Feminizm, żeby być wiarygodny nie może być stroną sporu
          > politycznego.

          Feminizm tautologicznie jest stroną sporu politycznego, ponieważ polityka płci to <b>jest</b> polityka.
    • takete_malouma Hybrydowy. 16.05.13, 04:23
      Feminizm jest hybrydowy, lewicowo-prawicowy: kobietom według potrzeb, mężczyzna kowalem swego losu.
      • mariner4 "Każdemui w/g potrzeb", tak miało być 16.05.13, 09:11
        w najwyższej formie socjalizmu, komunizmie. Tak twierdzili marksiści. Skoro kobietom ma być w/g potrzeb, to komunizm jest tylko dla nich. A my pewnie mamy na to pracować....
        M.
    • benek231 Bezsprzecznie feminizm jest lewicowy :O) 16.05.13, 16:05
      I nawet nie chodzi o to, ze przede wszystkim lewica wojowala i wojuje o prawa kobiet, tak jak wczesniej o prawa czlowieka czy/i obywatela. Powyzsze, ze to lewica a nie prawica bywala najbardziej aktywna na tym polu, musi z czegos wynikac, nonie?

      A bierze sie stad, ze lewicowe poglady blizsze sa obyczajowemu liberalizmowi, czyli podatnosci na zmiany, podczas gdy poglady prawicy zawsze blizsze sa zachowawczosci, konserwatyzmowi obyczajowemu, oraz tradycjonalizmowi. To z wymienionych wlasnie powodow prawica nie cierpi feminizmu.
      • bene_gesserit Re: Bezsprzecznie feminizm jest lewicowy :O) 16.05.13, 16:11
        To, oczywiście, nei jest takie proste, bo polska lewica ma swoje sęki - po pierwsze, lewicowym politykom zdarzają sie seksistowskie wypowiedzi (ostatnio Kalisz błysnął totalnym bzdetem na skrzydełku swojej ksiązki), po drugie - to polska lewica sprzedała prawo do aborcji za poparcie KK w sprawie EU.

        Nie mówiąc już o tym, ze prawica chce przywłaszczyć sobie określenie 'feminizm' i produkuje a to 'feminizm kościelny', a to 'feminizm prawicowy'.
        • benek231 Re: Bezsprzecznie feminizm jest lewicowy :O) 16.05.13, 17:07
          Wiesz, ja mowilem (generalnie) o lewicy. Polskiej zdecydowanie nie mialem na mysli. Zbyt obciazona jest przeszloscia. A gdy zwrocic uwage na poszczegolnych jej przedstawicieli to juz w ogole kociokwik.

          W sumie bardzo malo ludzi ma swoje zycie przemyslane - zna swoja tozsamosc i pod jej katem orzeka o swych sympatiach, pogladach na caly szereg problemow, itd, itp. Taki Mariner, na przyklad, do tej pory nie wie czy - z racji swej antylewicowosci - takze powinien byc antyfeministyczny. A i wsrod ludzi lewicy takich jak on jest cala masa. Co to nie wszystko maja poukladane. Gdybym mial mowic o polskiej lewicy to skoncentrowalbym sie na kregach bliskich Krytyce Politycznej.

          Zas polska lewica w postaci SLD to juz w ogole ciekawostka przyrodnicza. Przy czym nie wydaje mi sie, ze sprzedali aborcje za UE. To bylo jedynie konsekwencja ich sprzedajnosci, jako takiej. Po prostu stali sie strona w ukladzie z klerem. Kler mial im pomoc zachowac glowy i portfele, a czerwoni mieli sie odplacac wszystkim innym. No i odplacali sie. Bez pojawienia sie problemu przynaleznosci do UE oni takze sprzedaliby aborcje. Do smierci Wojtyly postawa czerwonych wobec kleru byla skrajnie serwilistyczna, przy czym zasadniczo niewiele sie zmienilo, pod tym wzgledem. Bo w dalszym ciagu sa strona w ukladzie. Az do smierci Millerow, Oleksych i Kwasniewskich.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Mam pytanie. Czy feminizm jest lewicowy? 31.05.13, 23:39
      A czemu pytasz? Chciał(a)byś być femnistką, ale się boisz łatki lewaka?
    • midnight_lightning Re: Mam pytanie. Czy feminizm jest lewicowy? 01.06.13, 04:19
      Durne pytanie, wystarczy poczytać wpisy na tym rzekomo feministycznym forum.

      I wtedy jest jasne, że panie z tego forum mają poglądy PRAWICOWE, i tylko ślepy idiota tego nie zauważy.

      Często są tu poruszane kwestie "doboru naturalnego" wg których tylko tzw. najlepsze samce mają prawo do życia seksualnego (odpowiednio zamożni).

      No i pozytywne podejście do dobrowolnej, "luksusowej" prostytucji, ujawniające służalcze zamiłowanie do osób o dużej kasy, typowe zachowanie dla osób o prawicowych poglądach.

      Te pytanie traktuję jako wewnętrzną dysputę marinera i ted'a podyktowaną osobistymi porachunkami z płcią piękną.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka