Gość: ggigus
IP: *.dip.t-dialin.net
02.08.04, 12:17
Czy można nauczyć się tolerancji?
- Tak. Dzięki zwierciadłu, w którym warto się przeglądać, i stałej trosce o
wewnętrzną uczciwość. Zauważyłem kilka lat temu, że najbardziej drażnią mnie
u innych ludzi moje własne cechy, które skrywam przed samym sobą. Rzadko
wtedy udaje mi się pohamować irytację, która jest przecież niczym innym jak
nietolerancją. Ale jeśli się uda, zaczynam myśleć, czy to nie jest dla mnie
ważna informacja. Bo tak naprawdę tolerancja jest trudniejsza niż dobroć albo
miłosierdzie, wymaga stałej pracy, wzajemnego pomagania sobie, a nie
współzawodnictwa i walki o to, kto ma rację. Żeby być miłosiernym, wystarczy
coś dać albo coś zrobić dla kogoś. Żeby być tolerancyjnym, trzeba coś zmienić
w sobie. Jesteśmy dużo bardziej nastawieni na zmianę świata czy innych ludzi -
co oczywiście też nam się nie udaje - niż na pracę nad sobą. Żeby zacząć coś
tolerować, trzeba zastanawiać się, pomyśleć, czy jakieś zachowania, jakaś
postawa naprawdę mi zagrażają, czy naprawdę podkopują moją pozycję. Dlatego
najtrudniejszą sprawą do rozwiązania w dziejach ludzkości była i jest równość
płci. Bo nawet po to, żeby pojąć, iż taka nierówność istnieje, mężczyzna musi
zmienić samego siebie.
Nic dodac, nic újac.