Dodaj do ulubionych

prof. Osiatynski mowi:

IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 12:17
Czy można nauczyć się tolerancji?

- Tak. Dzięki zwierciadłu, w którym warto się przeglądać, i stałej trosce o
wewnętrzną uczciwość. Zauważyłem kilka lat temu, że najbardziej drażnią mnie
u innych ludzi moje własne cechy, które skrywam przed samym sobą. Rzadko
wtedy udaje mi się pohamować irytację, która jest przecież niczym innym jak
nietolerancją. Ale jeśli się uda, zaczynam myśleć, czy to nie jest dla mnie
ważna informacja. Bo tak naprawdę tolerancja jest trudniejsza niż dobroć albo
miłosierdzie, wymaga stałej pracy, wzajemnego pomagania sobie, a nie
współzawodnictwa i walki o to, kto ma rację. Żeby być miłosiernym, wystarczy
coś dać albo coś zrobić dla kogoś. Żeby być tolerancyjnym, trzeba coś zmienić
w sobie. Jesteśmy dużo bardziej nastawieni na zmianę świata czy innych ludzi -
co oczywiście też nam się nie udaje - niż na pracę nad sobą. Żeby zacząć coś
tolerować, trzeba zastanawiać się, pomyśleć, czy jakieś zachowania, jakaś
postawa naprawdę mi zagrażają, czy naprawdę podkopują moją pozycję. Dlatego
najtrudniejszą sprawą do rozwiązania w dziejach ludzkości była i jest równość
płci. Bo nawet po to, żeby pojąć, iż taka nierówność istnieje, mężczyzna musi
zmienić samego siebie.

Nic dodac, nic újac.
Obserwuj wątek
    • dokowski To typowe np. dla homofobii 02.08.04, 12:32
      Gość portalu: ggigus napisał(a):

      > Zauważyłem kilka lat temu, że najbardziej drażnią mnie
      > u innych ludzi moje własne cechy, które skrywam przed samym sobą. Rzadko
      > wtedy udaje mi się pohamować irytację

      To przecież znana prawda. To dziwne, że tak późno to odkrył.
      • Gość: ggigus dokowski jest manipulatorem, IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 12:35
        bo przedstawia tylko fragment wypowiedzi Osiatynskiego. Polecam przeczytac caly
        wywiad.
        • Gość: trevik Dlaczego naskakujesz na dokowskiego... IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 13:07
          Wydaje mi sie, ze gdy takie wyrwane z kontekstu zdania przedstawia ktoras
          kobieta nie reagujesz na to, zwlaszcza, ze niczego przeciez dokowski istotnego
          nie przeklamal, co najwyzej zakpil z autora tekstu, ale nie zaprzeczyl. Dlatego,
          ze to facet? Przeciez to feminista - tak o sobie twierdzi, moze wszystkiego nie
          kapuje, ale on tez feminizm rozumie pewnie intuicyjnie...

          Poza tym dlaczego polecasz przeczytac caly wywiad, jesli sama prawdopodobnie
          przytaczasz tylko jego maly fragment i nie podajesz pochodzenia? A potem masz
          pretensje o cytowanie z kontekstu... Nie widzisz tu sprzecznosci?
          Kto jest manipulatorem?
          • Gość: warszawiak Dokowski jest ważną figurą... IP: *.acn.waw.pl 02.08.04, 13:41
            ...na tym forum. A kto to jest Osiatyński? Czy kiedykolwiek założył tu jakiś
            wątek czy choćby zamieścił post? Co innego gdy ważna figura wygłasza ogólnie
            znane prawdy - jeśli przemawia do maluczkich, niesie po prostu kaganek oświaty.
            Ale gdy jakiś pan Osiatyński klepie banały, to ręce opadają.
            • dokowski Re: Dokowski jest ważną figurą... 02.08.04, 14:15
              Gość portalu: warszawiak napisał(a):

              > ...na tym forum. A kto to jest Osiatyński?

              Czy to nie ten, co rozwalił polskie finanse po pierwszym odejściu Balcerowicza
              z MF?
              • Gość: warszawiak Re: Dokowski jest ważną figurą... IP: *.acn.waw.pl 02.08.04, 14:51
                dokowski napisał:

                > Gość portalu: warszawiak napisał(a):
                >
                > > ...na tym forum. A kto to jest Osiatyński?
                >
                > Czy to nie ten, co rozwalił polskie finanse po pierwszym odejściu
                Balcerowicza
                > z MF?

                Nie ten. Z chamusiami z ministerstwa finansów raczej niewiewiele ma on
                wspólnego. Ale przy Dokowskim to i tak cienki bolek;)
                • dokowski A to przepraszam, facet jest w porządku 02.08.04, 15:24
                  Gość portalu: warszawiak napisał(a):

                  > Nie ten. Z chamusiami z ministerstwa finansów raczej niewiewiele ma on
                  > wspólnego.

                  Jeśli to nie były minister, to niepotrzebnie się do niego przyczepiłem.

                  Mam nadzieję, że pisząc "chamusiami" nie miałeś na myśli też Balcerowicza, bo
                  za takie teksty o moim ulubionym polityku obrzucam zaraz chamów obelgami
                  • Gość: warszawiak Re: A to przepraszam, facet jest w porządku IP: *.acn.waw.pl 02.08.04, 15:34
                    > Mam nadzieję, że pisząc "chamusiami" nie miałeś na myśli też Balcerowicza, bo
                    > za takie teksty o moim ulubionym polityku obrzucam zaraz chamów obelgami

                    Rozumiem uwielbienie dla Balcerowicza, podobnie jak np. dla Adama Małysza, ale
                    nie każdy księgowy jest ojcem polskiej gospodarki, podobnie jak nie każdy góral
                    jest mistrzem świata w skokach narciarskich;)


          • Gość: ggigus do TRevika IP: *.bsb-muenchen.de 03.08.04, 14:59
            Wybacz, Treviku, liczylam sie z inteligencja moich wspoldyskutantow. Liczylam -
            naiwnie - na to, ze moi dyskutanci zagladaja nie tylko na forum, ale i do
            art. , jakie pojawily sie w GW. Taki dyskutant nie mialby najnmiejszych
            problemow z rozszyfrowaniem zrodla cytowanegop przeze mnie.
            I manipulacji nie uprawiam, bo podalam pytanie, na jakie O. odpowiada i jego
            PELNA odpowiedz. Nie wycielam czegos dla swojej wlasnej przyjemnosci.
            pozdrawiam
        • Gość: wikul Re: dokowski jest manipulatorem, IP: *.acn.waw.pl 07.08.04, 22:04
          Gość portalu: ggigus napisał(a):

          > bo przedstawia tylko fragment wypowiedzi Osiatynskiego. Polecam przeczytac
          caly
          >
          > wywiad.



          Trafne spostrzeżenie.
    • tad9 Re: prof. Osiatynski mowi: 02.08.04, 15:36
      Gość portalu: ggigus napisał(a):

      > najtrudniejszą sprawą do rozwiązania w dziejach ludzkości była i jest równość
      > płci. Bo nawet po to, żeby pojąć, iż taka nierówność istnieje, mężczyzna musi
      > zmienić samego siebie.



      Bardzo trzeźwe uwagi! (wtajemniczeni pojmą aluzję :-P). Ja też zawsze
      twierdziłem, że mężczyzna i kobieta równi nie są, a jak ktoś tego nie widzi
      (jak np. feministki), to źle widzi. Zgadzam się też z Osiatyńskim, że równość
      mężczyzn i kobiet to sprawa najtrudniejsza do rozwiązania. Więcej powiem,
      zważywszy na wspomnianą już nierówność kobiet i mężczyzn - jest NIEMOŻLIWA do
      rozwiązania. Osiatyński zaczyna to rozumieć. Kiedy przyjdzie pora na feministki?
      • Gość: Monika Re: prof. Osiatynski mowi: IP: *.chello.pl 02.08.04, 18:36
        tad9 napisał:
        >
        > Bardzo trzeźwe uwagi! (wtajemniczeni pojmą aluzję :-P). Ja też zawsze
        > twierdziłem, że mężczyzna i kobieta równi nie są, a jak ktoś tego nie widzi
        > (jak np. feministki), to źle widzi. Zgadzam się też z Osiatyńskim, że równość
        > mężczyzn i kobiet to sprawa najtrudniejsza do rozwiązania. Więcej powiem,
        > zważywszy na wspomnianą już nierówność kobiet i mężczyzn - jest NIEMOŻLIWA do
        > rozwiązania. Osiatyński zaczyna to rozumieć. Kiedy przyjdzie pora na
        >feministki ?

        Tad jako jeden z badaczy feminizmu powinienś wiedzieć, ze jeden z jego nurtów
        twierdzi iż meżczyźni są zdecydowanie gorsi od kobiet, więc jak najbardziej
        przyjmuje twierdzenie o nierówności płci.
        • tad9 Re: prof. Osiatynski mowi: 02.08.04, 18:44
          Gość portalu: Monika napisał(a):

          > Tad jako jeden z badaczy feminizmu powinienś wiedzieć, ze jeden z jego nurtów
          > twierdzi iż meżczyźni są zdecydowanie gorsi od kobiet, więc jak najbardziej
          > przyjmuje twierdzenie o nierówności płci.

          Identyfikujesz się z tym nurtem? A może uważasz, że mężczyźni i kobiety
          są "równi"?
          • Gość: Monika Re: prof. Osiatynski mowi: IP: *.chello.pl 02.08.04, 18:54
            tad9 napisał:

            > Identyfikujesz się z tym nurtem? A może uważasz, że mężczyźni i kobiety
            > są "równi"?

            A co to ma do rzeczy ?

            Zwróciłam ci tylko uwagę że błądzisz w temacie. Nic więcej.
            • tad9 Re: prof. Osiatynski mowi: 02.08.04, 20:09
              Gość portalu: Monika napisał(a):

              > A co to ma do rzeczy ?

              Ma bardzo wiele. Proszę o odpowiedź. Wstydzisz się?


              > Zwróciłam ci tylko uwagę że błądzisz w temacie. Nic więcej.


              Błądzić - rzecz ludzka. Uważasz zatem, że stanowisko feministek w kwestii
              równości, to RACZEJ "kobiety i mężczyźni NIE są równi", niż "kobiety i
              mężczyźni SĄ równi"?
              • Gość: Monika Re: prof. Osiatynski mowi: IP: *.chello.pl 03.08.04, 05:03
                tad9 napisał:

                > Uważasz zatem, że stanowisko feministek w kwestii
                > równości, to RACZEJ "kobiety i mężczyźni NIE są równi", niż "kobiety i
                > mężczyźni SĄ równi"?

                Tad czy tobie się wydaje, że mozesz ciągle nabierać ludzi na te same numery ?

                Jeśli nie wiesz o co chodzi, to ci przypominam rozmowę na temat człowieczeństwa
                ateistów i dyskusyjność takowego. Początek ten sam, środek, ten sam i finał
                będzie ten sam. Tak że darujmy sobie strzępiednie języków bez sensu.

                Tad, a tak z innenj beczki, byłeś na wakacjach, wypoczywałeś ostanio ?


        • Gość: trevik Re: prof. Osiatynski mowi: IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 18:52
          > Tad jako jeden z badaczy feminizmu powinienś wiedzieć, ze jeden z jego nurtów
          > twierdzi iż meżczyźni są zdecydowanie gorsi od kobiet, więc jak najbardziej
          > przyjmuje twierdzenie o nierówności płci.

          Jeden z nurtow to moze i glosi, ale zdecydowana wiekszosc feministek medialnych
          choc tego nie glosi wprost to glosi takie tezy, ze po przeczytaniu paru
          felietonow na wydzwiek slowa "mezczyzna" az zygac sie chce (Domagalik jest chyba
          niedoscigniona w tej materii - w niektorych felietonach "Druga plec" po prostu
          nie ma sobie rownych).
          • ardzuna Wprost 02.08.04, 20:40
            Gość portalu: trevik napisał(a):

            > felietonow na wydzwiek slowa "mezczyzna" az zygac sie chce (Domagalik jest
            chyb
            > a
            > niedoscigniona w tej materii - w niektorych felietonach "Druga plec" po prostu
            > nie ma sobie rownych).

            Radziłabym po prostu przestać czytać "Wprost". Mam wrażenie, ze od jakiegoś
            czasu już wyłącznie posługują sie metaforyką propagandowo-plakatową. Nie można
            się wiele po nich spodziewac.
            • Gość: trevik Re: Wprost IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 21:46
            • Gość: trevik Palec mi objechal... IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 21:56
              BTW masz racje z ta gazeta - ten tygodnik wogole zszedl na psy i juz malo co da
              sie tam ciekawego przeczytac.
      • Gość: diablica Re: prof. Osiatynski mowi: IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 03.08.04, 02:22
        Ludzie są równi, czy Ci się to podoba czy nie. Wartościowanie ludzi ze względu
        na ich płeć, orientację seksualną, narodowość, kolor skóry itp. to rasizm.
        • Gość: diablica do tad9 IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 03.08.04, 02:29
          To było oczywiście do tad9.
          Polecam Tobie film " Piąta po południu ". Spodobałby się Tobie, bo w
          Afganistanie kobieta i mężczyzna nie są sobie równi. Ale wolność przyjdzie i do
          nich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka