Dodaj do ulubionych

Pytam się

23.01.14, 23:34
Po co rozmawiać z ignorantem, który wymyślił sobie coś w rodzaju sztucznej kupy, nazwał to 'feminizmem' i każe nam się bronić w sensie tłumaczyć z tej kupy, którą wymyślił?

Oraz jaki jest sens dyskutować z kimś, kto prezentuje szeroki i obmierzły ogon uprzedzeń wobec mniejszości seksualnych i kobiet?

I jeszcze jakbyście wyjaśniły, o co chodzi w dialogu z gościem, ktorego obecność tu jest podytkowana jedynie chęcią odegrania się na kobietach oraz próbami leczenia swoich licznych kompleksów?

(W kolejności pisałam o marinerze, gazeta.mi.nie i - hehe, 'złym_wilku')
Obserwuj wątek
    • totorotot Re: Pytam się 24.01.14, 00:58
      Nie wiem, czy jest sens. Z mojego doświadczenia wynika, że normalni, mądrzy mężczyźni nie stawiają się w kontrze wobec całego forum i nie starają się robić za worek treningowy.
      Czynią to jedynie samotni panowie z deficytem kobiecej uwagi, ci, których bądź mamusia nie kochała, bądź żona opuściła (czemuż ach czemuż), bądź też nigdy nie byli w dobrym związku.
      Wówczas niczym krnąbrne dziecko prowokują, zaczepiają, robią: błeleubelebłeleele, aby jakaś białogłowa poświęciła mu chwilę swego życia i pogroziła paluszkiem, albo nawet dwie chwile, odpisując sążnisty post.
      Wg jego myślenia- ona o nim myślała w tej chwili pisania, czyli ktoś o nim myśli! Czyli on jednak nie jest pyłkiem kurzu, którego się (w realu) nie dostrzega.
      Takie sekretne życie trolla.

      • corgan1 Re: Pytam się 25.01.14, 17:15
        > Czynią to jedynie samotni panowie z deficytem kobiecej uwagi, ci, których bądź
        > mamusia nie kochała, bądź żona opuściła (czemuż ach czemuż), bądź też nigdy nie
        > byli w dobrym związku.

        Sugerujesz że mężczyźni po przejściach lub będących ofiarami kobiet stosujących przemoc nie mogą się uzewnętrzniać?

        Masz jakieś ciekawe propozycje dla tych facetów? :)
        • midnight_lightning Re: Pytam się 25.01.14, 23:47
          Widocznie propozycji nie ma :)

          Nie ma to jak popsuć coś, a potem narzekać, że ... zepsute. Typowa kobieca mentalność.
        • totorotot Re: Pytam się 25.01.14, 23:53
          > Masz jakieś ciekawe propozycje
          dla tych facetów? :)


          Tak, terapię.
          Serio piszę, sama takową przeszłam by poukładać sobie szkody wyrządzone mi w dzieciństwie przez rodziców. Dzięki temu mam dobry związek i ż mężem i ż otoczeniem.
          • midnight_lightning Re: Pytam się 26.01.14, 01:09
            Terapia? a może leczenie przymusowe?

            Jakie to sprytne i mądre, to co zepsuły jedne kobiety, będzie "naprawiać" inna kobieta, i nieźle na tym zarobi :)
            • totorotot Re: Pytam się 26.01.14, 11:55
              Akurat chodziłam do psychologa mężczyzny, na nfz.
              Terapia jest głównie po to, abyś Ty się której czuł na tym świecie.


              A co u Ciebie "napsuly" kobiety? Żona Cie zostawiła?
              • gazeta_mi_nieplaci Re: Pytam się 27.01.14, 09:43
                hmmm,... psychologa czy psychoanalityka ?



                totorotot napisała:

                > Akurat chodziłam do psychologa mężczyzny, na nfz.
                > Terapia jest głównie po to, abyś Ty się której czuł na tym świecie.
                >
                >
                > A co u Ciebie "napsuly" kobiety? Żona Cie zostawiła?
                >
                • totorotot Re: Pytam się 27.01.14, 21:28
                  Psychologa klinicznego. Nie rozeznaje się w ich nomenklaturze.
                  Dzwonisz, umawiasz się i wlala.
    • tigertiger Re: Pytam się 24.01.14, 08:00
      Ze swojskim to już nikt nie gada poza jemu podobnymi. Ze złym wilkiem nie wiem po co, podobno bywał tu przed laty i to ma być powód ? Z mrynarzykiem nie wiem dla czego, może jego chamstwo i prostactwo jest wabikiem ? Sama się zastanawiam, bo nadal obserwuję, że taki zły wilk czy gazetami nie płaci idą na rekord. Może jednak nie ma co z tym walczyć tylko przyjąć za niezmienny koloryt tego forum ?
    • mariner4 Mogę dyskutowąć z każdym, byle sie ze mną zgadzał 24.01.14, 09:17
      Wtedy forum (każde) staje się towarzystwem wzajemnej adoracji.
      Tu też są (w większości) różne. Nie będę wymieniał z nicków, ale są takie, których zdanie szanuję, i takie, które uważam za damskie szowinistki i je lekceważę.
      Trzeba mieć nie po kolei aby domagać się na przykład dowodu każdej wypowiedzi.
      Wywiad Z Meryl Streep czytałem dawno w jakimś piśmie. Nie ewidencjonuję artykułów prasowych i nie zawsze da się podać źródło informacji. To jest poziom: "udowodnij, że ziemia nie jest płaska".
      Fakt, czasem sobie kpię i wrzucam coś co nie zawsze jest moim prawdziwym poglądem.
      Cechą ortodoksów jest czujność i podejrzliwość godna czekisty. I Zero poczucia humoru.
      M.
      • to.niemozliwe Re: Mogę dyskutowąć z każdym, byle sie ze mną zga 25.01.14, 22:14
        Mariner, w Polsce jest jeden z nizszych w Europie poziomow ogolnego zaufania spolecznego. Dlatego ciagle wolanie o dowody, kwestionowanie ich jakosci, uznawanie za nieaktualne lub nierzeczowe. Jest taka anegdota o tym, ze jak kiedys robiono pracownikom testy z grupowego rozwiazywania problemow, polegajace na wybudowaniu okreslonej wiezy z okreslonych klockow na czas, to Polacy zawsze budowali niskie wieze.
        Bo albo tracili czesc czasu na studiowanie instrukcji i szukanie, gdzie sa na nich pozakladane "haki". Albo nie mogli sie dogadac kto za jaka czesc pracy odpowiada. :-D
        • kocia_noga Re: Mogę dyskutowąć z każdym, byle sie ze mną zga 26.01.14, 10:04
          to.niemozliwe napisał:

          > Mariner, w Polsce jest jeden z nizszych w Europie poziomow ogolnego zaufania sp
          > olecznego. Dlatego ciagle wolanie o dowody, kwestionowanie ich jakosci, uznawan
          > ie za nieaktualne lub nierzeczowe.

          Masz na myśli to, jak się zbłaźniłeś swoim wątkiem o szczęściu? Nie byłoby nic w tym jeszcze złego, gdybyś w dojrzały sposób stawił temu czoło.
    • gazeta_mi_nieplaci Re: Pytam się, a ja odpowiadam 24.01.14, 10:20
      zajrzyj na moje watki - stowka komentarzy to standard.

      owszem, ostanio nie dopisujecie sie i nie komentujecie pod moim wywolaniem tematu dyskusji, ale zakladacie osobno watek o tematyce ktory poruszam i calkiem zadowolony przygladam sie jak z wypiekami na twarzach dyskutujecie wrzucone przezemnie tematy.

      Zas czemu nie piszecie pod moim wpisem - to chyba jasne, ktos na przelomie grudnia i stycznia jakies statystyki przedstawil, kto jak dlugo deliberowal nad czyms, itepe. I ja rozumiem, ze nie chcecie mi robic statystyk, i tylko dlatego zakladacie rownolegle do moich watki. Mnie to smieszy, bo to jakas dziecinada, i w sumie admin powinien sprawdzic czy dyskutanci tu maja chociazby 18 skonczone lat, ale to admina brocha i moze ma inne wytyczne jesli chodzi o statystyki od zarzadu i pana Michnika.

      ale niepokoi mnie jedno - "przytoczcie jakis argument, ktory potwierdzi ze nie lubie kobiet". jest internet, wiec zalinkowac czy skopiowac (calosc wypowiedzi) latwo.

      odnosnie moich cech fizycznych, hmmm jestem facetem wiec po mnie to splywa, ale spotkalem sie z jedna z was w wakacje, przewiozlem po okolicy motocyklem i po zaoferowaniu mi spedzenia wspolnie nocy z butelka wina wnioskuje ze tak zle ze mna chyba nie jest.

      Dla jasnosci napisze, ze niestety odmowilem, ale tylko ze wzgledu, ze nie jezdze po spozyciu alkoholu, a nastepnego dnia musialem byc wczesnie rano w pracy.

      Pozdrawiam

      P.S. a feminizm sam sie w ustach Bratkowskiej przemienia w smutna skrobanke wigilijna (TO NIE JA TO OKRESLAM JAKO SZTUCZNA KUPA). Ale uspokoje was, Swojski to nie Bratkowska. Gazeta_mi_nieplaci takze. A feminizm niszczy sie sam - ustami samych feministek.
      • totorotot Re: Pytam się, a ja odpowiadam 24.01.14, 12:06
        odmowilem, ale tylko ze wzgledu, ze nie jezdz
        > e po spozyciu alkoholu, a nastepnego dnia musialem byc wczesnie rano w pracy.

        Kiepskiej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy :)
        • gazeta_mi_nieplaci Re: Pytam się, a ja odpowiadam 24.01.14, 15:40
          a no zgadlas, tancze kiepsko, podobnie ze spiewem.

          Ale pozostale sprawnosci "zuchowe" - na poziomie ;)



          totorotot napisała:

          > odmowilem, ale tylko ze wzgledu, ze nie jezdz
          > > e po spozyciu alkoholu, a nastepnego dnia musialem byc wczesnie rano w p
          > racy.
          >
          > Kiepskiej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy :)
          >
          • totorotot Re: Pytam się, a ja odpowiadam 24.01.14, 16:15
            A to na tańce i śpiewy byłeś zaproszony? :)
      • znana.jako.ggigus nie ze mna sie chciales spotkac 24.01.14, 13:13
        jak szkoda
        • gazeta_mi_nieplaci Re: nie ze mna sie chciales spotkac 24.01.14, 15:42
          z toba...niepamietam

          ale jak bardzo chcesz, to do wakacji troche czasu ;)



          znana.jako.ggigus napisała:

          > jak szkoda
    • znana.jako.ggigus ooch bene 24.01.14, 13:15
      wiesz ze mam slabosc do Ciebie i podziwiam sile Twoich argumentow. Ale Ciebie sama ponosi id czasu do czasu i dyskutujest´z niepotrzebnie, a potem rozdzierasz szaty retorycznie. Tak tez mozna. Mozna tez od czasu do czasu sie pobawic jakims nickiem ,a potem go w srodku dyskusji porzucic. mozna wszystko!
    • kotek.filemon Re: Pytam się 24.01.14, 14:59
      Ten środkowy to jest solidnie zaburzony przy okazji, więc obserwowanie objawów to taka czysta perwersyjna przyjemność.
      • tigertiger Re: Pytam się 24.01.14, 15:15
        uuułłłłłłłłłłłłłłaaaaaaa co za pewera:))
      • jagokicia Re: Pytam się 25.01.14, 14:49
        kotek.filemon napisał:

        > Ten środkowy to jest solidnie zaburzony przy okazji, więc obserwowanie objawów
        > to taka czysta perwersyjna przyjemność.

        Kocie filemonie, na podstawie znajomości Ciebie z poprzednich wątków Twój zaprezentowany rys psychologiczny wypada miernie.
        Nie raz popisałeś się swoim tchórzostwem. Unikasz podejmowania dyskusji.
        Przypisujesz innym negatywne cechy, które doskonale znasz bo sam się z nimi zmagasz.
        Chłopie, odwagi!
        Wypowiedz się chociaż raz sensownie na temat bez przypisywanie komuś swoich łatek.
        Powodzenia. :)

        • kotek.filemon Re: Pytam się 27.01.14, 13:38
          jagokicia napisała:

          > Nie raz popisałeś się swoim tchórzostwem. Unikasz podejmowania dyskusji.

          Nie podejmuję dyskusji ze ścianą.
    • eat.clitoristwood Ja też zadam pytanie 24.01.14, 21:07
      Czy feministka w mini to feminiministka?
      A feministka skromna, niebojowa to feminiminimalistka?
      A skromna feministka zbierająca znaczki to feminiminimalifilatelistka?

      Jestem tu nowy, pomożecie?
    • benek231 Bo oni sa masochistami, Bene :O) 24.01.14, 21:20
      i wrecz uwielbiaja wychodzic na glupow, nieukow, kretynow, modoglowia, tepakow, debili,...
      Obnazajac ich tu regularnie sprawiamy, ze doswiadczaja psychicznnego bolu oraz ponizenia, a o to wlasnie im chodzi - by tego doswiadczac. No i w efekcie maja te swoja przyjemnosc. Bo oni sa jednymi z tych co to i zjedza ciastko i maja ciastko.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pytam się 24.01.14, 21:24
      Jeśli na te pytania regularnie otrzymuje tu odpowiedź, a co ważniejsze, otrzymuje gratyfikację emocjonalną, to będzie tu siedział. I tyle.
    • midnight_lightning Re: Pytam się 25.01.14, 01:12
      Zdecydowanie kobiety nie lubią dyskutować z osobami o innych poglądach lub podważającymi sensowność ich przekonań. Owszem, tak jest łatwiej.


      "I jeszcze jakbyście wyjaśniły, o co chodzi w dialogu z gościem, ktorego obecność tu jest podytkowana jedynie chęcią odegrania się na kobietach oraz próbami leczenia swoich licznych kompleksów?"

      No rzeczywiście, to musi być smutne, napotykanie się na EFEKTY własnego postępowania.

      To kobiety kształtują mężczyzn nienawidzących kobiet! Nikt się nie rodzi z nienawiścią do płci przeciwnej.
      • kocia_noga Re: Pytam się 25.01.14, 09:44
        "Kiedy partner upiera się, że wie lepiej, co dla kobiety jest dobre i za wszelką cenę próbuje jej to wmówić, nie uwzględniając jej zdania, to na pewno przekracza granice szacunku i podmiotowego traktowania. Na pewno niepokojące jest też, gdy bywa impulsywny i wulgarny w czasie kłótni, potrafi obrażać i grozić (nawet nie wprost)." to fragment ze Zwierciadła, psycholog pisze o rozpoznawaniu przemocowca w związku. Wcześniej jest o niesłuchaniu/ignorowaniu jej zdania.
        Oprócz mniej lub bardziej przemocowych, zalatują tu też inne zaburzenia. Nie wiem, do jakiego stopnia psychoterapia poprzez kontakty pisemne na forum może przyczynić sie do poprawy zdrowia psychicznego, ale nie mozna zakładać, że wogóle nie.
        • midnight_lightning Re: Pytam się 25.01.14, 23:34
          Rozbawił mnie ten tekst o "przemocowcu":)

          Żaden prawdziwy przemocowiec nie siedzi na forach, kobiety tak na nich lecą, że nie mają czasu na jakieś fora, zresztą oni nie potrafią pisać :)
      • corgan1 Re: Pytam się 25.01.14, 17:17
        > To kobiety kształtują mężczyzn nienawidzących kobiet! Nikt się nie rodzi z nienawiścią
        > do płci przeciwnej.

        Mało tego! muszą w milczeniu nosić swój krzyż (ateistyczny chyba?). A przecież tyle lewactwo bredzi o prawie do szczęścia więc co jeśli dla kogoś tym szczęściem jest mizoginizm? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka