Dodaj do ulubionych

przemoc ekonomiczna

15.04.15, 12:39
Chciałbym zapytać o granicę tej przemocy.
Definicja jest dosyć długa i nie będę jej przytaczał w całości, ale jest taki fragment: "pozbawianie środków lub stwarzanie warunków, w których nie są zaspokajane niezbędne dla przeżycia potrzeby"

Sytuacja: partner uważa, że na przeżycie wystarczy X złotych. Partnerka, że X+Y złotych. Taka różnica zdań. Może on źle ocenia te potrzeby. Może ona zawyża.

Spotkałem się ze strony kobiet, które znalazły się w podobnej sytuacji z oceną, że to przemoc ekonomiczna. Dodam, ze suma X złotych spokojnie wystarcza na przeżycie. Ot kwestia, że czy bardziej na bogato, czy na ubogo.

W tej sytuacji mamy już przemoc ekonomiczną? Czy jeszcze nie?
Obserwuj wątek
    • wersja_robocza Re: przemoc ekonomiczna 15.04.15, 13:22
      Różnica zdań w tym przypadku to jeszcze nie przemoc.
      • mali_kali Re: przemoc ekonomiczna 15.04.15, 15:49
        Dodajmy do sytuacje nowe informacje. On zarabia 5X, a ona 2X.
        Kwotę X wpłacają ze swoich zarobków na wspólne konto. On proporcjonalnie więcej. Ale ona chce, żeby wpłacał jeszcze więcej.
        W obecnej sytuacji, to on może sobie dysponować kwotą wolną znacznie większą niż ona i stąd u niej frustracja.

        Czy może go oskarżyć o przemoc ekonomiczną? Czy może tylko o skąpstwo?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: przemoc ekonomiczna 15.04.15, 21:50
          Jaja sobie robisz?

          Przemoc ekonomiczna jest wtedy jak musisz być partnerowi/partnerce posłuszny bo inaczej czeka cię życie pod mostem, a nie jak on jeździ porsche za swoje a ty za swoje golfem,
          • mali_kali Re: przemoc ekonomiczna 16.04.15, 12:47
            > Przemoc ekonomiczna jest wtedy jak musisz być partnerowi/partnerce posłuszny bo
            > inaczej czeka cię życie pod mostem, a nie jak on jeździ porsche za swoje a ty
            > za swoje golfem,

            Nie widzę zbyt dużej różnicy, poza poziomami zamożności partnerów.
            Wyobrażam sobie sytuację w ubogiej rodzinie i ona wprowadza się do niego, który ma mieszkanie po babci. Ona w przypadku rozwodu nie będzie miała gdzie się podziać, więc musi się starać, aby on nie był zły i nie zażądał rozwodu.
            To Twoim zdaniem taka sytuacja jest już przemocą ekonomiczną, czy nie?
            • wersja_robocza Re: przemoc ekonomiczna 16.04.15, 18:15
              Ułatw sobie zycie i sięgnij do googla.
              • mali_kali Re: przemoc ekonomiczna 19.04.15, 08:38
                Ale to takie uznaniowe, że google nie pomoże.
                Wiele pań traktuje odmowę kilku złotych więcej od lepiej zarabiającego partnera jako przemoc ekonomiczną. Kiedy mają rację, a kiedy nie?
                • wersja_robocza Re: przemoc ekonomiczna 19.04.15, 13:03
                  Które panie? Ile tych pań?
                  Doinformuj się w temacie, bo błądzisz.
                  • mali_kali Re: przemoc ekonomiczna 21.04.15, 09:31
                    Ja nie piszę o badaniach statystycznych i nie szukam uogólnień.
                    Opowiadam o własnych doświadczeniach, a nie piszę rozprawy naukowej.

                    Ja rozumiem, że google podaje jakieś tam definicje (np. tą którą wkleiła bene_gesserit poniżej), ale w jaki sposób udowodnisz, że on ogranicza pieniądze, bo ma potrzebę władzy i kontroli? On będzie twierdził, że jego intencje to oszczędzanie na przyszłość. I co wtedy? Jak mu udowodnić, że to przemoc ekonomiczna?
    • corgan1 moje przykłady przemocy ekonomicznej 16.04.15, 08:54
      To jest wtedy kiedy ona uważa się samicę alfa, która prowadzi dom i dzierży w ręku swoją pensję, zasiłek na dziecko (ojciec NN), dużą pensję swojego nowo poznanego gacha, dużą emeryturę swojego ojca i pensje swojego młodszego brata. Oni MUSZĄ jej oddawać prawie całe swoje pensje, które potem ona im wydziela jak potrzebują kupić sobie buty, papierosy itp. Kiedy okazuje się, że w połowie miesiąca ona musi pożyczać na życie, bo "zabrakło" to jej ojciec i jej gach chcą wiedzieć na co poszły pieniądze. Odpowiedzią jest trzaskanie drzwiami szafek kuchennych, rzucanie sztućcami i talerzami oraz w twarz resztą pieniędzy z tekstami "jak wam się nie podoba się to się sami q...wa żywcie i sami róbcie zakupy". Taka sama jest sytuacja, kiedy jej młodszy brat oddał jej tylko 2/3 pensji a ojciec dał 200 zł swojej 2 córce.

      Oni odpuszczają, bo ona jest nerwowa i ponoszą ją nerwy. Oni wiedzą, że ona ich robi w ciu.la, rozbija się taksówkami, przy czym wysiada 2 ulice żeby nie podjeżdżać pod dom i żeby jej nikt nie widział. No ale rodzina i sasiedzi widzą. Ona kupuje szmaty dla siebie, które zakłada 1-2 razy, przykleja metki z niższą anszą ceną albo mówi że "dostałam od znajomej". I od czasu do czasu podbiera jakieś pieniądze bratu i swojemu gachowi jak są pijani i śpią, którym jakoś udaje się nie oddawać jej całej pensji.

      Generalnie ta walka trwa kilka lat. Problem się poniekąd rozwiązuje, kiedy jej ojciec umiera, brata biorą na 2 lata do wojska a tuż po wojsku on się żeni i wyprowadza z domu. On płaci za utratę dwóch przychodów 2 letnią depresją. Ale trzyma przy sobie gacha, któremu obiecuje ślub i dzieci, trzyma przy sobie 18 lat, on finansuje ją i nieswoje dziecko, bo ją kocha. Ona przestaje go kochać, po 1.05.2004 roku kiedy otwierają się rynki pracy w Irlandii i UK więc ona może wszystko rzucić i wyjechać aby poczuć powiew wielkiego świata i nieco zarobić. Sama oczywiście, bo jej syn jest już dorosły a gacha o nic nie pytała, no bo po co?

      Przemoc ekonomiczna jest też wtedy kiedy żona porównuje męża do innych mężów, w sensie że inni zarabiają więcej więc są lepsi. I kiedy np. ona regularnie wchodzi na głowę swojemu 40letniemu synowi żeby poszedł na jakieś "porządne studia" np. prawnicze albo lekarskie wtedy zarabiałby mnóstwo kasy i byłby kims a nie zajmował się informatyką czyli nie wiadomo czym czyli czymś czego ona nie rozumie i nie zrozumie, bo tym nie mozna się pochwalić przed rodziną i sąsiadami poza zdawkowym "on pracuje na komputerze".

      One tylko chcą dobrze dla swoich mężów i dzieci.
      • mali_kali Re: moje przykłady przemocy ekonomicznej 19.04.15, 08:46
        W Twojej historii poszkodowani są mężczyźni, a oni biorą "na klatę" swoje błędy i niepowodzenia.
        Oni nie zrobią manifestacji i nie będą chcieli zmian obowiązujących całe społeczeństwo.

        Natomiast ja chciałem porozmawiać o kobietach, które walczą o przywileje zapisane w prawie (typu narzucony ustawą skład zarządów firm) i je otrzymują (typu kobiety na listach wyborczych). Przemoc ekonomiczna niedługo może nam trafić do kodeksu karnego. W końcu tylko kobiety mają specjalną "konwencję o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet". Żadna inna grupa społeczna nie ma takiej konwencji, choć także inni są ofiarami przemocy.
    • aron2004 Re: przemoc ekonomiczna 17.04.15, 16:09
      Pytanie czy partner np. pali papierosy. Jeżeli pali, to partnerka ma rację.
      W Polsce jest wiele takich przypadków, że facet wylicza żonie kasę, a sam wydaje 400 zł miesięcznie na fajki.
      • mali_kali Re: przemoc ekonomiczna 19.04.15, 08:47
        Ja jeszcze bym dodał, że to bardzo istotne czy nosi czerwony kapelusz, bo wtedy jest winny i to nie tylko przemocy ekonomicznej.
    • kat_inka Re: przemoc ekonomiczna 19.04.15, 21:57
      Ciekawe, jak bardzo zależałoby to od dochodów. Przeciętny Kowalski daje żonie na jedzenie, środki czystości, tanie ubrania i wystarczy. Ale sytuacja, kiedy bogaty mąż wydziela żonie groszowe sumy albo nie daje jej pieniędzy na przyjemności, chyba może być uznana przez feministki za przemoc ekonomiczną i poniżanie tejże żony.
      • bene_gesserit Re: przemoc ekonomiczna 20.04.15, 20:50
        Nie dość, ze banda trolli, to jeszcze z zaawansowaną dysgooglią.

        Pierwszy link z wyszukiwarki:

        Z przemocą ekonomiczną mamy generalnie do czynienia wtedy, gdy jej sprawca, mąż lub partner, używa pieniędzy do zaspokojenia swojej potrzeby władzy i kontroli, a nierzadko również sadystycznej potrzeby upokorzenia i zadawania bólu swojej żonie lub partnerce

        Generalnie, dyskusji na forum służy, jeśli najpierw piszący zgłębi temat. Czyli: najpierw wiemy, o czym piszemy, potem piszemy. Nie odwrotnie, bo wtedy piszemy o tym, o czym nie wiemy. Skumaj, boś żałosny.
        • kat_inka Re: przemoc ekonomiczna 20.04.15, 21:30
          No super, tyle że w tym świstku zwanym konwencją wszystkie te pojęcia są płynne, trollico.
        • corgan1 poprawka w definicji 20.04.15, 22:44
          Ale tak też może być, prawda?

          Z przemocą ekonomiczną mamy generalnie do czynienia wtedy, gdy jej sprawczyni,
          żona lub partnerka, używa pieniędzy do zaspokojenia swojej potrzeby władzy i kontroli,
          a nierzadko również sadystycznej potrzeby upokorzenia i zadawania bólu swojemu mężowi lub partnerowi
          • wersja_robocza Re: poprawka w definicji 21.04.15, 11:51
            Tak Korki.
        • mali_kali Re: przemoc ekonomiczna 21.04.15, 09:33
          > Generalnie, dyskusji na forum służy, jeśli najpierw piszący zgłębi temat. Czyli
          > : najpierw wiemy, o czym piszemy, potem piszemy. Nie odwrotnie, bo wtedy piszem
          > y o tym, o czym nie wiemy. Skumaj, boś żałosny.

          Bzdura. Ludzie na forum piszą, bo czegoś nie wiedzą i chcą poznać opinie innych forumowiczów. Gdybym wszystko wiedział, to po co miałbym zadawać pytania na forum???

          Trollowanie to celowe wzbudzanie negatywnych emocji u innych, a tekst "skumaj, boś załosny" to ewidentne celowe wzbudzanie negatywnych emocji. Jakim cudem troll może zarzucać trollowanie?
        • kocia_noga Re: przemoc ekonomiczna 23.04.15, 08:40
          bene_gesserit napisała:

          > Nie dość, ze banda trolli, to jeszcze z zaawansowaną dysgooglią.
          >
          A więc też czasem zaglądasz :) Ja pozostawiłam to forum trollom we władanie.
          A co do meritum :
          dyrektor szkoły dostaje od samorządu lokalnego kwotę x ; żeby rzetelnie na najniższym przyzwoitym poziomie wywiązać się z zadania (wychowawczego, edukacyjnego, opiekuńczego) potrzebuje kwoty 2x. Lokalny samorząd uważa że mu się w dupie przewróciło.
          • mali_kali Re: przemoc ekonomiczna 23.04.15, 14:09
            Podstawiając za dyrektora i samorząd, związek dwóch osób, to czy mamy do czynienia z przemocą ekonomiczną?
            Definicje z google mówią o intencji władzy nad drugą stroną. Jak ocenisz czy samorząd odmawia, bo musi oszczędzać, czy też tylko, aby pokazać kto jest silniejszy?
          • bene_gesserit Re: przemoc ekonomiczna 23.04.15, 18:05
            Związek emocjonalny to zupełnei inna bajka niż układ służbowy.
            • kocia_noga Re: przemoc ekonomiczna 23.04.15, 18:58
              Ale ważne jest kto prowadzi firmę pt gospodarstwo domowe.
              • mali_kali Re: przemoc ekonomiczna 01.05.15, 23:42
                Ale ważniejsze jak będziesz udowadniać intencje innych osób. Bo to największy problem przy przemocy ekonomicznej.
                • aron2004 Re: przemoc ekonomiczna 04.05.15, 07:22
                  Jeżeli facet twierdzi, że oszczędza. a jednocześnie pije i pali no to jasne że jest to przemoc ekonomiczna.
    • mariner4 Od oddawania całej kasy kobiecie 05.05.15, 16:29
      tańsza jest jednorazówka. Płacić abonament za coraz gorszy towar? Bez sensu.
      Partnerstwo polega na obustronnych korzyściach niekoniecznie materialnych.
      M.
      • bene_gesserit Re: Od oddawania całej kasy kobiecie 05.05.15, 20:32
        Obgadaj to z żoną, może odetchnie z ulgą, jeśli przerzucisz się na jednorazówki.
        ;)
        • mariner4 Jest mowa o patogicznej sytuacji w 06.05.15, 08:38
          związku.
          Ja mam normalny układ rodzinny i nie muszą się prosić o parę groszy na piwo. Widocznie uważasz że eksploatacja faceta to norma, że powinien on być chodzącym bankomatem.
          To w takim wypadku nie warto kobiecie dawać pieniędzy za wątpliwej jakości usługi. Jasne?
          M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka