Gość: kajka IP: *.toya.net.pl 22.09.04, 17:15 zastanawiam się nad tym intensywnie, szykując kolację :-) Świat kobiet jest taki mdły a poza tym....te ich spojrzenia...od razu rosnie poczucie własnej wartości! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: agawa Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 17:44 Tytuł postu brzmiał interesująco,ale treść... Chyba jesteś pusta jak bęben Rolling Stonsów,dziewczynko. Ja tam lubię facetów i uważam,że niektórzy są bardzo interesujący.Np.mój mąż.Ale stawianie przez Ciebie sprawy w ten sposób jest żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.toya.net.pl 22.09.04, 17:51 Treść jak treść...dzięki za opinię, potwierdza moją. Ty jakoś nie wpłynęłaś na mój dobry nastrój :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.toya.net.pl 22.09.04, 17:57 A poza tym...jesli moje wprowadzenie Ci się nie podoba, to odkryj swoje myśli...bardziej oryginalne ...zapewne Odpowiedz Link Zgłoś
julla Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) 22.09.04, 21:23 Przepraszam, będę bronić swojego świata- wcale nie jest mdły. Niech każdy mówi za siebie. Poza tym kobietom wysyłam spojrzenia życzliwe. Jeżeli innej kobiecie wzrasta od nich poczucie wartości, to tylko mnie cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kh Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 22:32 cos wtym jest, ze towarzystwo kobiet wydaje mi sie duzo mniej zajmujace od meskiego. W tow.mezczyzn spedzilam wiele cudnych momentow(nie mowie tu o samotnym tet-a-tet, ale o normalnym kumplowskim wieczorze)-duzo dowcipniej, lzej i interesujaco.Ale to pewnie zalezy tez od samego typu faceta, moze ci sa jacys wyjatkowi?ale wezmy chocby komikow-ilu bylo znanych z TV facetow, ktorzy rozbawiali do lez, a o ilez mniej kobiet....moze babki maja inne zalrty, ale na razie nie mam potzrby ich odkrywac i w zupelnosci starczy mi jedna zenska przyjazn. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Hipoteza :) 23.09.04, 00:50 Dla większości ludzi bardziej atrakcyjne i zajmujące jest towarzystwo osób płci przeciwnej. Ja np. jako facet uważam, że towarzystwo kobiet jest jedyne w swoim rodzaju i zwykle bardziej zajmujące od towarzystwa męskiego... :) Po prostu kobiety i mężczyźni róznią się na tyle, że są dla siebie ciekawi, intrygujący... Kobiety są "mdłe"? A jacy w takim razie są mężczyźni - ze swoją topornością, rozmowami o piłce nożnej i podniecaniem się samochodami? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: Hipoteza :) IP: *.toya.net.pl 23.09.04, 12:23 Mężczyźni są prozaiczni, schematyczni, przewidywalni :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Hipoteza :) 23.09.04, 13:16 > Mężczyźni są prozaiczni, schematyczni, przewidywalni :) I dlatego bardzo odświeżające i intrygujące jest dla nich towarzystwo kobiet :) Ale tak na poważnie, powtórzę, co mówiłem poprzednio: jeśli jesteś kobietą, to naturalne, że mężczyźni wydają Ci się bardzie interesujący od kobiet. W końcu świat kobiet to to, co znasz, czym żyjesz na co dzień - a mężczyźni to jednak coś odmiennego, nie do końca zrozumiałego... Zapewniam Cię, że identycznie jest i w drugą stronę - dla mężczyzny kobiety są bardziej interesujące i barwne od innych facetów. Przypomina mi się np. jak organizowałem ostatniego Sylwestra dla znajomych - i np. jeden mój kumpel mi powiedział, że przyjdzie tylko, gdy będą też obecne i kobiety. Wedle jego własnych słów, w męskim towarzystwie po prostu jest nudno... Podsumowując: nie posuwałbym się do wniosków, że kobiety są bardziej "mdłe" od mężczyzn... :) Swoją drogą: naprawdę od spojrzeń mężczyzn czujesz się bardziej wartościowa..? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: Hipoteza :) IP: *.toya.net.pl 23.09.04, 13:34 I dlatego bardzo odświeżające i intrygujące jest dla nich towarzystwo kobiet :) Może byliby troszkę bardziej zaintrygowani :) gdyby mogli po towarzystwo kobiet sięgać tak, jak po produkt....na półkę. > > Ale tak na poważnie, powtórzę, co mówiłem poprzednio: jeśli jesteś kobietą, to > naturalne, że mężczyźni wydają Ci się bardzie interesujący od kobiet. W końcu > świat kobiet to to, co znasz, czym żyjesz na co dzień - a mężczyźni to jednak > coś odmiennego, nie do końca zrozumiałego... To dla mnie oczywiste. Zapewniam Cię, że identycznie jest > > i w drugą stronę - dla mężczyzny kobiety są bardziej interesujące i barwne od > innych facetów. Barwne tak ale...te płaszczyzny zainteresowań męskich wymagałyby może rozwinięcia :) > Przypomina mi się np. jak organizowałem ostatniego Sylwestra dla znajomych - i > np. jeden mój kumpel mi powiedział, że przyjdzie tylko, gdy będą też obecne i > kobiety. Wedle jego własnych słów, w męskim towarzystwie po prostu jest nudno.. > . > > Podsumowując: nie posuwałbym się do wniosków, że kobiety są bardziej "mdłe" od > mężczyzn... :) Tego nie napisałam. Dla mnie sa mdłe. > > Swoją drogą: naprawdę od spojrzeń mężczyzn czujesz się bardziej wartościowa..? > Wyobraź sobie, ze tak! Zdecydowanie poprawiają mi samopoczucie...jest takie spojrzenie...coś między zagapieniem a chęcią wniknięcia tam, gdzie wzrok nie sięga...to mnie najbardziej ujmuje. Ta potrzeba i bezradność w jednym :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Hipoteza :) 23.09.04, 13:44 > Może byliby troszkę bardziej zaintrygowani :) gdyby mogli po towarzystwo > kobiet sięgać tak, jak po produkt....na półkę. Hmmmm..? Nie rozumiem... > Barwne tak ale...te płaszczyzny zainteresowań męskich wymagałyby może > rozwinięcia :) Znowu nie rozumiem... > Tego nie napisałam. Dla mnie sa mdłe. A to przepraszam. Zrozumiałem Twój post tak, że wg Ciebie kobiety w ogóle są nieciekawe, a mężczyźni są tacy rozrywkowi, pomysłowi i ciekawi... > Wyobraź sobie, ze tak! Zdecydowanie poprawiają mi samopoczucie...jest takie > spojrzenie...coś między zagapieniem a chęcią wniknięcia tam, gdzie wzrok nie > sięga...to mnie najbardziej ujmuje. Ta potrzeba i bezradność w jednym :) Rozumiem... Mam jednak nadzieję, że nie jest to jedyne źródło poczucia własnej wartości dla Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: Hipoteza :) IP: *.toya.net.pl 23.09.04, 13:52 > Rozumiem... Mam jednak nadzieję, że nie jest to jedyne źródło poczucia własnej > wartości dla Ciebie? Co Ci da odpowiedź na to pytanie? I skąd taki złosliwy podtekst? Zasłuzyłam ostatnim czy przedostatnim postem :)? > Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Hipoteza :) 23.09.04, 14:02 > Co Ci da odpowiedź na to pytanie? I skąd taki złosliwy podtekst? Nie ma żadnego złośliwego podtekstu. Całkiem serio uważam, że nie jest dla kobiety zbyt pożyteczne, gdy swoją samoocenę buduje na "głaskach" udzielanych jej przez mężczyzn (czy to w formie spojrzeń, komplementów, czy jeszcze czego innego). Kobieta powinna mieć oparcie w sobie, swoich osiagnięciach itd. - a nie jedynie w tym, że podoba się facetom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: Hipoteza :) IP: *.toya.net.pl 23.09.04, 14:07 Bardzo dziekuję za rady ale....stwierdzenie, ze mężczyźni wpływają na moje poczucie własnej wartości, ma kontekst, którym jest temat watku, odnoszący się tylko do mężczyzn. Nie twierdzę, ze poza tym, wokół kobiet jest pustka. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Hipoteza :) 23.09.04, 14:14 > Bardzo dziekuję za rady ale....stwierdzenie, ze mężczyźni wpływają na moje > poczucie własnej wartości, ma kontekst, którym jest temat watku, odnoszący się > tylko do mężczyzn. Nie twierdzę, ze poza tym, wokół kobiet jest pustka. Rozumiem. Problem w tym, że właśnie Twój pierwszy post na takie twierdzenie wyglądał... Ja go przynajmniej odebrałem mniej więcej tak: "Ach, my kobiety to takie nieciekawe jesteśmy, nic same nie możemy - a jak facet na nas przychylnie spojrzy, to od razu się lepiej czujemy". I mam wrażenie, że nie tylko ja tak to odebrałem... Moim zdaniem niezamierzenie zabrzmiałaś jak kobieta - bluszcz, której jedynym sensem w życiu jest usługiwanie mężczyżnie i czekanie na jego pochwały... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: Hipoteza :) IP: *.toya.net.pl 23.09.04, 14:20 Raz jeszcze dzieki, ze wydobyłeś ze mnie głębię...miedzy innymi po to własnie jestescie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Hipoteza :) 23.09.04, 14:48 > Raz jeszcze dzieki, ze wydobyłeś ze mnie głębię...miedzy innymi po to własnie > jestescie. A teraz to ja nie wiem, czy nie mówisz ironicznie..? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: Hipoteza :) IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.04, 15:10 Nie chcialbym Cie straszyc stephen, ale ona sie Toba lekko bawi. Dokladnie tak lekko jak sobie sam na to pozwalasz. Dosyc prozaicznie, schematycznie i przewidywalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Hmmm? :) 23.09.04, 15:13 Ale mi to naprawdę nie przeszkadza, nawet jeśli to prawda :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: Hmmm? :) IP: *.toya.net.pl 23.09.04, 18:05 Zdumiałeś mnie troską, Stephen_s :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: Hipoteza :) IP: *.toya.net.pl 23.09.04, 18:04 A Ty drżysz na sama myśl, ze ktoś mógłby się Tobą bawić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: Hipoteza :) IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.04, 18:22 Po co sie pytasz. przeciez jestem przewidywalny, wiec znasz odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: Hipoteza :) IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.04, 12:21 Nie - mam ogolnie taki sposob dyskusji z niektorymi, ktorzy widza swiat najwyzej w dwoch wymiarach a najczesciej tylko w jednym. Lubie to po prostu - nic wiecej, nic mniej. A tak na marginesie jak juz pisze o sobie, to dodam, ze dasac sie nie lubie (choc sie czasem niestety zdaza, ale nie na anonimowych uczestnikow forow dyskusyjnych, bo to byloby juz szczeniackie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: Hipoteza :) IP: *.toya.net.pl 24.09.04, 19:21 Ocena mojej osoby (widzącej świat tylko w dwóch wymiarach) ma byc obroną czy atakiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: Hipoteza :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 13:20 komentarzem.... tylko komentarzem. Poza tym nie bierz wszystkiego od razu do siebie - to tylko forum dyskusyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: Hipoteza :) IP: *.toya.net.pl 27.09.04, 14:42 Czyżbyś nie podpisał się pod moim postem? Jeżeli rozmawiasz z kimś innym i do niego adresujesz swoje uwagi, to zamieszczaj je w odpowiednim miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.toya.net.pl 22.09.04, 22:57 No i popatrz sama...dyskusja az iskry lecą :) ja...świat kobiet jest mdły Ty....świat kobiet nie jest mdły Czy to nie beznadziejne? W zyczliwośc nie wątpię. Ja też nie skąpię jej tym kobietom, które gorzej ode mnie wyglądają :) Odpowiedz Link Zgłoś
julla Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) 24.09.04, 18:34 Gość portalu: kajka napisał(a): > No i popatrz sama...dyskusja az iskry lecą :) > ja...świat kobiet jest mdły > Ty....świat kobiet nie jest mdły > Czy to nie beznadziejne? > W zyczliwośc nie wątpię. Ja też nie skąpię jej tym kobietom, które gorzej ode > mnie wyglądają :) *** Czasem przerażliwie nudzę się w towarzystwie jakiegoś faceta, czasem w towarzystwie kobiety. Po prostu ludzie dzielą się na ciekawych i nudnych, płeć nie ma nic do rzeczy. Jakoś tak najbardziej zmulają mnie ludzie, dla których wygląd i pochodne z nim związane, to jedyny wyznacznik oceny innego człowieka i litościwie życzliwi są tylko dla tych, którzy im nigdy nie dorównają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.toya.net.pl 24.09.04, 19:34 Masz rację. Chociaż chyba nie w tym problem, że ludzie z natury są nudni ale w tym, ze nie wierzą w siebie i klepią to, co inni, ich zdaniem mądrzejsi i wazniejsi od nich powiedzieli. Bardzo lubię, gdy ludzie się otwierają, na jakikolwiek temat, lubię wtedy na nich patrzeć...dają mi swoją myśl i swoją duszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:37 NIKIM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 08:04 tak. bez nich nie byłoby by kobiecości to onui nas kształtują NIECH ŻYJĄ MĘŻCZYŹNI!! Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) 24.09.04, 11:33 > tak. bez nich nie byłoby by kobiecości to onui nas kształtują W jakim sensie..? Odpowiedz Link Zgłoś
julla Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) 24.09.04, 18:38 Między jednym a drugim małżeństwem prawie dwa lata żyłam "bez chłopa", i był to niezwykle ciekawy, intensywny i chyba nawet niezwykły okres mojego życia, aż mi się łezka czasem kręci z tęsknoty za tym wiatrem w żaglach a powinnam przecież _nie istnieć_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.toya.net.pl 24.09.04, 19:28 Ale...przecież jacyś mężczyźni byli wokół Ciebie. Mały oddech (czy dłuższy) jest bardzo wskazany, nawet niezbędny ale im dłużej nad tym myślę, to dochodze do wniosku dla mnie samej zaskakującego...mężczyźni pełnili ważną rolę w moim życiu... potrafili mnie zmobilizowac do działania i w sumie byłam z tego zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 07:38 dwa lata można jeszcze wytrzymać!. a w ogóle to nie musisz być złośliwa ... to tylko moje skromne zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 32.na.hamaku Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:31 ...jacy byliby mężczyźni bez kobiet, kobieta bez innych kobiet, mężczyzna bez innych mężczyzn, dorośli bez dzieci, dzieci bez dorosłych itd. Pasjonujące i na czasie pytania dopadają Cię przy kolacji, jak widzę. Co to jest "świat kobiet"? Jesteś miłośniczką filmu "Seksmisja" czy kolorowych pisemek z poradami kulinarnymi? Straciłaś kontakt z rzeczywistością? Nie ma żadnego świata kobiet, na świecie żyją obie płcie. A jeśli idzie o to, w jakim towarzystwie - męskim czy damskim - przyjemniej jest spędzić np. wieczór w pubie, wszystko zależy od tego, co Cię właściwie w takich sytuacjach interesuje. Jeżeli rozmowa, spotykasz się po prostu z sensownymi ludźmi, jeżeli podryw - z płcią przeciwną. W pierwszym przypadku gwoździem wieczoru nie jest raczej podbudowywanie Twojego poczucia własnej wartości przez rzucanie "takich spojrzeń"; na udane, ciekawe i rozwijające spędzenie czasu wypada zapracować czymś więcej niż wdziękiem omdlewającej kotki. Ale skoro uważasz, że tematy nie dotyczace bezpośrednio Twoich uroków są mdłe - Twoja sprawa. Też się zaczynam zastanawiać, kim byłabyś bez mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.toya.net.pl 23.09.04, 18:02 No nie, teraz to już chyba uwierzę, że potraktowaliście temat śmiertelnie serio. Co takiego jest w niewinnym w sumie pytaniu, ze tak co niektórych rozdrażniło iż doszukują się nie wiadomo jakich treści..... Robię kolację, proza zycia, wyćwiczone czynności więc czegoś mi brak. Nie myślę o tym jak zetrzeć jabłka na zapiekankę bo to nie wymaga myślenia, natomiast rola, jaką w życiu kobiety pełni mężczyzna, to chyba warte zastanowienia. Dostrzegam różne relację, najbardziej podoba mi się chyba męski punkt widzenia: konkretny, rozsądny, logiczny. Facet jest w stanie błyskawicznie rozwiązać problem i to rozwiązanie uzasadnić....czasem zastanawiam się, czy nie robi tego dla świętego spokoju dając sobie pewien czas ale faktem jest, że robi to szybko...dlatego rozmowa z mężczyznami, jest ciekawsza chociaż....jeżeli mają inne zdanie, to już żadną miarą przekonać się ich nie da. Tak więc mnie własnie to fascynuje, potrafią odrzucic emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: endorfina Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.09.04, 18:42 Ojej, ale generalizujesz koleżanko Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) 23.09.04, 18:48 > najbardziej > podoba mi się chyba męski punkt widzenia: konkretny, rozsądny, logiczny. Facet > jest w stanie błyskawicznie rozwiązać problem i to rozwiązanie > uzasadnić....czasem zastanawiam się, czy nie robi tego dla świętego spokoju > dając sobie pewien czas ale faktem jest, że robi to szybko...dlatego rozmowa z > mężczyznami, jest ciekawsza chociaż....jeżeli mają inne zdanie, to już żadną > miarą przekonać się ich nie da. Tak więc mnie własnie to fascynuje, potrafią > odrzucic emocje. Przeczytałem to i teraz gnębi mnie, czy aby na pewno jestem mężczyzną..? :)) "Błyskawiczne i logiczne rozwiązywanie problemów"? To nie ja :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.toya.net.pl 23.09.04, 19:17 Nie generalizuję, po prostu zapomniałam dodac....moich problemów :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) 23.09.04, 19:19 > Nie generalizuję, po prostu zapomniałam dodac....moich problemów :) Twoich problem też szybko i konkretnie zapewne bym nie rozwiązał... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.toya.net.pl 23.09.04, 19:20 Ale są tacy, którzy rozwiązują i to mi imponuje?...chyba tak Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) 23.09.04, 19:22 Hm. A ja z kolei bywałem w sytuacjach, gdy moje problemy o wiele lepiej rozwiązywała empatyczna, emocjonalna koleżanka - a nie inny facet, który przez swoją "konkretność" w ogóle nie rozumiał, o co mi chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajka Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) IP: *.toya.net.pl 23.09.04, 19:23 I to jest właśnie to...pokazać inny punkt widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
apetyt_na_zycie Re: kim byłybysmy bez mężczyzn? :) 27.09.04, 08:52 Tym, kim jesteśmy - kobietami. Odpowiedz Link Zgłoś