Dodaj do ulubionych

KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:43
Myslę, ze feministki cierpią na kompleks bycia kobietą. jest im po prostu źle
z tą swiadomością: kobieta ma określoną pozycję w życiu, określone role do
odegrania. I nic tego nie zmieni, zadne palenie staników i udawanie, że
faceci to najgorsze zło tego świata.
Obserwuj wątek
    • Gość: ABC Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: 213.192.80.* 04.11.04, 15:01
      NIESTETY MASZ RACJĘ. Doszedłem do takiego samego wniosku po latach bycia z
      kobietami (mama i dwie siostry), które bardzo kocham. To przykre stwierdzenie
      ale intelektualnie uczciwe.
    • iga4fun do buzi 04.11.04, 15:31
      Gość portalu: buzia napisał(a):

      > Myslę, ze feministki cierpią na kompleks bycia kobietą. jest im po prostu źle
      > z tą swiadomością: kobieta ma określoną pozycję w życiu, określone role do
      > odegrania. I nic tego nie zmieni, zadne palenie staników i udawanie, że
      > faceci to najgorsze zło tego świata.

      Gdybys wydrukowal to co wlasnie napisales, wzial ta kartke, zgniotl, rzucil psu
      i pies by ja zzarl to musisz byc pewien, ze zdechlby w ciezkich cierpieniach.
      • Gość: buzia Re: do buzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 15:42
        własnie Ciebie MIAŁAM na mysli pisząc te słowa....
        • iga4fun Re: do buzi 04.11.04, 15:48
          >Gość portalu: buzia napisał(a):

          > własnie Ciebie MIAŁAM na mysli pisząc te słowa....

          zapewniam Cie, ze zawsze tak reaguje na belkot.
          • Gość: buzia Re: do buzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 15:51
            w takim razie bełkot za bełkot, oko za oko.
            • iga4fun Re: do buzi 04.11.04, 15:58
              w takim razie bełkot za bełkot, oko za oko.

              ...a to chyba z kolega rozmawiasz.
              • Gość: Piter Re: do buzi IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 05.11.04, 03:03
                A co na to teoja wysoce inteligentna "koleżanka"?
                P.
                • Gość: iga Re: do buzi IP: *.gpc.edu 05.11.04, 13:50
                  pomyliles posty
                  • Gość: Piter Re: do buzi IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 05.11.04, 19:06
                    Nie pomyliłem ani postów, ani osób. Tylko tobie sie tak wydaje.
                    P.
    • e_wok Ja nie 04.11.04, 15:52
      Ja sobie olewam. Lubie te robote. W ostatecznosci moge komus przywalic, jesli
      sie ze mna nie zgadza.
    • Gość: bezdenny Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:55
      Zasadniczo masz rację, feministki rzeczywiście mają kompleksy z powodu tego, że
      sa kobietami. większość za wszelką cenę chce się pozbyć swej kobiecości, a
      jednocześnie w jakiś dziwny pokretny sposób dźwiga swą kobiecośc jak sztandar
      rewolucji.
      • Gość: Piter Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 05.11.04, 03:05
        Na sztandarze ich rewolucji nie ma Kobiecości, gdyż one kobiecością gardzą.
        Jest płeć!
        P.
    • julla Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ 04.11.04, 22:37
      A czy mężczyźni zawsze świetnie się czują ze swoją pozycją życiową i swoimi
      rolami do odegrania? Czy nie mają żadnych dylematów egzystencjalnych i niczego
      wokół siebie i w sobie nie próbują zmienić? Dość często spotyka się również
      zakompleksionych nieudaczników dla których kobieta to najgorsze zło świata...
      • itsnotme Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ 05.11.04, 13:38
        Założycielowi nie chodzi chyba o porównanie kobiet i mężczyzn. Raczej o
        porównanie feministek i reszty:>

        pzdr
        • julla Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ 06.11.04, 08:58
          Autorowi chodziło o przypięcie kolejnej łatki feministkom.
          Mnie chodziło o to, że uczucia zwane tu "kompleksami" są po prostu właściwe
          rodzajowi ludzkiemu, niezależnie od płci.
    • Gość: Juanita Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.chello.pl 04.11.04, 22:42
      ja kompleksow nie mam, kobiety uwazam za lepsze od mezczyzn - polecam ksiazke
      MEZCZYZNY Michela Houllebecq "Czastki elementarne" i to co pisze o kobietach.
      panowie boja sie kobiet, bo im nawet do piet nie siegaja i dlatego zakladaja
      takie durne watki:]
      • Gość: Piter Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 05.11.04, 03:07
        POLAM - i wszystko jasne!
        kobiety są lepsze, mężczyźni są podrasą ludzi.
        i wy macie czelność pisać o "męskich szowinistycznych świniach"?
        Przecież to, co napisała Juanita jest wystarczającym powodem do pisania
        o "żeńskich szowinistycznych świniach"!
        Oczywiście nie w ogólności, tylko w konkretnych przypadkach.
        P.
        • Gość: Juanita Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.chello.pl 05.11.04, 12:18
          to byla moja podpucha zeby zobaczyc jak panowie zareaguja - wszak Wy naokraglo
          piszecie, ze mezczyzni lepsi.
          a prawda jest taka, ze wartosc czlowieka jest niezalezna od plci, ale niestety
          o tym oczywistym fakcie wiekszosc ludzi zapomina.
          • kocia_noga Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ 05.11.04, 18:12
            Nie zapomina, tylko uważa inaczej.Juanita, poczytaj ten wątek - dla
            nich "kobieta" i "kobiecość" to podporządkowanie się mężczyźnie - tak to sobie
            wymarzyli i tego się trzymają .
            • Gość: bezdenny Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 18:15
              kocia_noga napisała:

              > Nie zapomina, tylko uważa inaczej.Juanita, poczytaj ten wątek - dla
              > nich "kobieta" i "kobiecość" to podporządkowanie się mężczyźnie - tak to sobie
              >
              > wymarzyli i tego się trzymają .
              Dla nich, czyli dla kogo?
              Ten watek dotyczy części kobiet - feministek i ich kompleksów.
            • Gość: Juanita Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.chello.pl 05.11.04, 18:21
              nie mam takiego problemu - jestem bardzo kobieca, podkreslam swoja kobiecosc na
              kazdym kroku, ale jednoczesnie jestem feministka i jakos moi znajomi
              (mezczyzni) nie uwazaja zeby feminizm mi kobiecosci ujmowal, a nie kryje sie ze
              swoimi pogladami.
              • e_wok Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ 05.11.04, 18:31
                Moi uwazaja, ze ujmuje. Moze to kwestia roznicy tych paru latek, ktore w naszym
                spoleczenstwie oznaczaja roznice pokoleniowa. W kazdym razie wystarczy
                przedstawic te same poglady tylko, ze pod haslem "liberalizm" - lykaja
                bezproblemowo ;-)
                • Gość: Piter Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 05.11.04, 19:14
                  Wydaje mi się, że upraszczasz. Ja np. nigdy nie wypowiadałem sie przeciwko
                  kobietom, bo wrogiem kobiet nie jestem. Nie wypowiadałem się w tonie, że
                  kobiety są, czy mają być podporządkowane mężczyznom (post wyżej), bo tak nie
                  uważam. Nie jestem macho, nie jestem "mszś". Jestem za pełnym równouprawnieniem
                  WSZYSTKICH, ale jestem przeciwko przeciwstawianiu jednych drugim. Dlatego
                  instytucjonalny feminizm, dziś zabarwiony mocno czeronoscią, uważam za
                  szkodliwy. I dla mężczyzn, i dla kobiet, o rodzinach nie wspominając.
                  P.
                • nkosikazi Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ 06.11.04, 10:39
                  Oj tak tak, trafiłaś w dziesiątkę. W realnym życiu (a także na innych forach
                  internetowych) jest tak, że można mówić wszystko to samo co feministki byle
                  tylko pod koniec rzucić jakiś żarcik pod hasłem "ależ te feministki są głupie".
                  Oczywiście nie dotyczy to tego forum, bo tutaj jest akurat odwrotnie: obojętnie
                  co się napisze i tak będzie to uznane za feministyczną propagandę. Bez
                  narażania się na przyklejanie etykietek można co najwyżej pisać że feminizm
                  bierze się z kompleksów albo że bicie żony to tak samo dobra i wartościowa
                  forma związku dwojga ludzi co partnerstwo i dyskusja..
                  Wszystko ponad to jest już feminizmem.
                  Szanowni panowie nawet nie zauważają w jaką pułapkę w związku z tym wpadają.
                  Wychodzi przecież na to, że 99% kobiet to feministki ;-)
                  pzdr
    • alpepe Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ 05.11.04, 18:35
      myślę, że buzia ma dopiero kompleksy...
    • Gość: kol.3 Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 13:06
      Buzia, jeśli jest kobietą powinna iść do garów, obierania pyrów i przepierek
      ręcznych. Jeśli jest mężczyzną - no cóż ten tekst wszystko by tłumaczył.
    • Gość: mmm Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 06.11.04, 13:09
      to prawda ja jako feministka bardzo cierpie z powodu faktu ze niektore
      indywidua uwazaja ze musze podporzadkowac sie "okreslonej roli w zyciu,
      okreslonej roli do odegrania". ja swoje zycie traktuje raczej serio i nie
      uwazam ze musze ciagle "grac swoja role". wrecz przeciwnie - zamierzam robic to
      co chce i byc kim jestem. choc zdaje sobie sprawe z moich ograniczen to sadze
      ze raczej nie sa one wynikiem faktu ze jestem kobieta. bardziej ogranicza mnie
      moj niewysoki wzrost (nie moge np. zostac swiatowej klasy koszykarzem) niz fakt
      posiadania macicy (a niby w czym mi to zyciowo przeszkadza?). a kompleksy mam
      unisex a nie jakies zwiazane z kobiecoscia.
    • Gość: Lady Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.retsat1.com.pl 06.11.04, 17:37
      Ja zadnego kompleksu nie mam. Wiem tez, ze nie brakuje mi kobiecosci. A jestem
      feministka. Jest mi bardzo dobrze z tym, ze jestem kobieta, bo to jest wlasnie
      w zyciu najpiekniejsze. Gdybym urodzila sie jako facet to bym dopiero miala
      powody do kompleksow!
    • nietakasama Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ 24.11.04, 22:04
      Gość portalu: buzia napisał(a):

      > Myslę, ze feministki cierpią na kompleks bycia kobietą.
      \Nie widzę powodu dla którego miałabym cierpieć na kompleksy bycia z powodu
      faktu ze jestem kobietą. To jest wspaniale, ale trudne wcielenie.


      >kobieta ma określoną pozycję w życiu, określone role do
      > odegrania. I nic tego nie zmieni,

      Jesteś pewna?
      100 lat temu nie mogłabyś wrzucić swojego glosu do urny.
      150 lat temu, prawdopodobnie nie mogłabyś pracować.O nauce na Uniwersytecie,
      mogłabyś takze zapomnieć.
      Zmiany nastepują i nie zmienisze tego samą chęcią powstrzymania ich.
      Dawniej rolą kobiety było siedzenie w domu i rodzenie dzieci. (słynne
      biskarckowskie: 3xk -kościoł, dzieci, kuchnia).
      Dziś jest to już kwestia ich prywatnego wyboru. I to jest zmiana na lepsze.

      >zadne palenie staników i udawanie, że
      > faceci to najgorsze zło tego świata.

      Staniki to kapitalna rzecz, a słynne demonstracyjne palenie ich bylo po prostu
      wyrazistą społeczną przenośnią :)
      A poważnie - jeśli miałaś w życiu styczność z feministkami ( o ile ją miałaś )
      które uważają że feminizm to sztuka walki z mężczyznami, to współczuję.
      Takie poglądy to wypaczenie feminizmu, a nie sam feminizm.

      To nie mezczyźni są "wrogami" feministek, ale zachowania, poglądy i standardy
      odbierające kobietom prawo do samostanowienia i poczucia godności oraz
      indywidualności ; obojętnie, czy reprezentują je mężczyźni czy kobiety.

      Feminizm we właściwych proporcjach wprowadził już, i wprowadza nadal wiele
      istotnych i cennych zmian. A najważniejsze są nie te spektakularne, rewolucyjne
      i widowiskowe, jak te symbolizowane przez przytoczone przez ciebie palenie
      staników, lecz te, które nastąpiły na gruncie mentalności.
      Bo nie sądze żebyś nie zgodziła sie ze mną w kwestii tego, ze kobieta nie jest
      jedynie narzędziem do rodzenia i wychowywania, ze jak każdy czlowiek ma prawo
      do samorealizacji- również jeśli odnajduje ją własnie w rodzeniu dzieci.
      Rzecz w tym, zeby mialy wybor, i nikt prawa do tego wyboru nie kwestionował.

    • Gość: Catherine Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 22:52
      Biedna Buzia jest przykładem "tradycyjnego wychowania dziewczynek".
      Grzeczna dziewczynka zgadza sie na swoją pozycję w życiu i rolę do odegrania,
      nawet jej do głowy nie przyjdzie, że mogłaby coś zmienić w swoim zyciu.W końcu
      rewolucje i bunty są sprawą mężczyzn,to oni łamią obyczaje i stereotypy.Kobieta
      szczęście znajduje w dobrym pełnieniu swojej określonej roli i wtedy w nagrodę
      zostaje nazwana "prawdziwą kobietą".

      Jakie to przyjemne samemu określać swoją pozycję w życiu i pełnić tylko te
      role,które się chce...............tylko,że to "takie męskie" ;)
      • Gość: omega Re: KOMPLEKS BYCIA KOBIETĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 10:57
        Do wszystkich w tym wątku - wyobraźcie sobie JEDNOPŁCIWE społeczeństwo.....
        ..... no i co? Moim skromnym zdaniem, to chyba lepiej, że jest jak jest. Tylko
        postarajmy się polubić to co nas różni.
        • Gość: nietakasama Róznice IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.04, 02:25
          Hej, a kto powiedział, ze różnice są złe?
          Kobiety i mężczyźni różnią sie i przez to uzupełniają.
          Ale różnich ich bilogia a nie intelekt.

          Kobieta może i ma prawo realizować w życiu te cele, które śa jej aspiracjami-
          bez względu na to czy chce zostać słanym podróżnikiem czy poświęcić się
          wychowaniu dzieci. Niech wybór będzie jej.

          Rodzenie dzieci to prawdziwy cud i czuję się szczęsliwa że jestem kobietą
          między innymi dlatego.Ale nie pozwolę się do rodzenia i wychowywania dzieci
          zmuszac. Nawet w imię zaznaczania róznic między płciami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka