Dodaj do ulubionych

Prawicowo-katolicki dyskurs

21.12.04, 17:20
Prawicowo-katolicki dyskurs jest w Polsce wyrazisty, dobrze słyszalny i
wszyscy znamy go na pamięć. Dobrze oddaje to Adam Ostolski w opublikowanym na
witrynie internetowej "Krytyki Politycznej" "liście otwartym":

"Słyszałem, jak ktoś mówił (często), że bicie dzieci jest właściwą metodą
wychowawczą. Słyszałem, jak ktoś mówił, że problem przemocy w rodzinie to
wymysł liberałów, którzy chcą rodzinę zniszczyć. Słyszałem, jak ktoś mówił,
że rozwody są sprzeczne z wolą Boga, nie jest więc dobrze, kiedy żona
odchodzi od męża, który pije i bije. Słyszałem, jak ktoś mówił, że kobieta
powinna dźwigać swój krzyż. Słyszałem, że ktoś wstrzymywał finansowanie
ośrodków i organizacji pomagających bitym kobietom, bo nie należy szkodzić
rodzinie.
Słyszałem, że ktoś mówił, że gwałt jest sam w sobie czymś złym, ale może z
niego wyniknąć coś dobrego, a mianowicie dziecko. (To wszystko nie jest żadna
ezoteryczna wiedza; nawet nie trzeba czytać gazet ani chodzić do kościoła,
żeby to wiedzieć.)

A teraz słyszę jeszcze, że zwolennicy takich poglądów oburzają się, kiedy
ktoś mówi, że ma to coś wspólnego z religią katolicką i z przemocą wobec
kobiet".

Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: darla Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 18:08
      niedobrze mi sie robi jak słucham takich religijnych bigotów,
      wczoraj oglądalam sobie w nocy dwójke - taki program debata(czy jakis inny
      tytuł nie pamietam) w polowie musialam wylączyc bo mialam ochote rzucic pilotem
      o ściane a telewizor przez okno!
      szanowne grono (+ co tydzien ta sama publicznąść i stronniczy prowadzący)
      debtowało na temat wypowiedzi Magdaleny Srody...
      mam ochote krzyczej jak matka polka osdądza od czci i wiary te kobiety ktore
      śmią życ własnym zyciem i nie dają sie wmanewrowac w religijna indoktrynacje,
      ale jak słysze wypowiedz faceta a co gorsza księdza na temat roli kobiety, jej
      powinnosci i tym podobnych bzdur to nie tylko chce mi sie krzyczec, ale i
      plakac z rozpaczy.
      • kocia_noga Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 21.12.04, 20:04
        Ha ! No przeciez oni przemawiają w imieniu Boga...
      • milka30 Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 21.12.04, 20:14
        Gość portalu: darla napisał(a):

        > niedobrze mi sie robi jak słucham takich religijnych bigotów,
        > wczoraj oglądalam sobie w nocy dwójke - taki program debata(czy jakis inny
        > tytuł nie pamietam) w polowie musialam wylączyc bo mialam ochote rzucic
        pilotem
        >
        > o ściane a telewizor przez okno!
        > szanowne grono (+ co tydzien ta sama publicznąść i stronniczy prowadzący)
        > debtowało na temat wypowiedzi Magdaleny Srody...
        > mam ochote krzyczej jak matka polka osdądza od czci i wiary te kobiety ktore
        > śmią życ własnym zyciem i nie dają sie wmanewrowac w religijna indoktrynacje,
        > ale jak słysze wypowiedz faceta a co gorsza księdza na temat roli kobiety,
        jej
        > powinnosci i tym podobnych bzdur to nie tylko chce mi sie krzyczec, ale i
        > plakac z rozpaczy.

        Toż samo i ja. Pozdrawiam twoja siostra duchowa.
      • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 21:13
        Gość portalu: darla napisał(a):

        > niedobrze mi sie robi jak słucham takich religijnych bigotów,
        > wczoraj oglądalam sobie w nocy dwójke - taki program debata(czy jakis inny
        > tytuł nie pamietam) w polowie musialam wylączyc bo mialam ochote rzucic
        pilotem
        >
        > o ściane a telewizor przez okno!
        > szanowne grono (+ co tydzien ta sama publicznąść i stronniczy prowadzący)
        > debtowało na temat wypowiedzi Magdaleny Srody...
        > mam ochote krzyczej jak matka polka osdądza od czci i wiary te kobiety ktore
        > śmią życ własnym zyciem i nie dają sie wmanewrowac w religijna indoktrynacje,
        > ale jak słysze wypowiedz faceta a co gorsza księdza na temat roli kobiety,
        jej
        > powinnosci i tym podobnych bzdur to nie tylko chce mi sie krzyczec, ale i
        > plakac z rozpaczy.

        No cóż, to są normalne objawy histerii. jeśli sporadyczne, to nie ma się czym
        przejmować. napewno wniosłabyś dużo ozywienia do tego programu rzucając
        przedmiotami, krzycząc i płacząc. Znam Jasia więc daj namiar to załatwię Ci
        miejsce w studio przy okazji następnego programu.
        • Gość: darla Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 22:01
          No cóż, to są normalne objawy histerii. jeśli sporadyczne, to nie ma się czym
          > przejmować. napewno wniosłabyś dużo ozywienia do tego programu rzucając
          > przedmiotami, krzycząc i płacząc. Znam Jasia więc daj namiar to załatwię Ci
          > miejsce w studio przy okazji następnego programu.

          eee oni tam tylko matki-polki zapraszają i katolickich pomyleńców
          • kocia_noga Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 21.12.04, 22:07
            Publika starannie dobrana i przećwiczona - żadna protekcja nie pomoże , nawet
            jesli bezdenny jest proboszczem .Feministka u tego katoprawicucha może pełnić
            tylko rolę chłopca do bicia (chłopca ...)
            • Gość: darla Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 22:14
              a to ciekawe, ze mowi sie chłopiec do bicia, ale faceci do tego w duzej mierze
              sie nadają

              gorszy był program Lisa w czwartek - niby taki liberał a wyszła katolicka
              kołtuńska moralność
              • tad9 Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 21.12.04, 22:29
                Gość portalu: darla napisał(a):

                > gorszy był program Lisa w czwartek - niby taki liberał a wyszła katolicka
                > kołtuńska moralność

                Można prosić o szczegóły? Programu nie widziałem, a Lis z kołtuńską
                moralnością, to ciekawe zjawisko.
                • Gość: darla Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 22:42
                  kołtuneria i tyle
                  był stronniczy,a w takim programie to nie powinno miec miejsca, nie wiem kiedy
                  ale ten program jest zawsze powtarzany jakoś tak wsrodku nocy,
                  program dotyczył wypowiedzi M. Środy i Lis za wszelką cenę starał sie obrócić
                  każde słowo Kingi Dunin w absurt, intelektualna masakra.
                  • nkosikazi Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 12:05
                    Moim zdaniem Lis był w porządku.Zachował się prawidłowo, bo gdy zauważył
                    przewagę intelektualną jednej strony (tej z Dunin i Pacewiczem)próbował
                    równowazyć siły stając lekko po drugiej stronie.Bez tego ten program to byłaby
                    masakra a jemu napewno nie o to chodxiło.
                    pzdr
                  • Gość: Dunduś Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: 66.98.180.* 22.12.04, 12:34
                    Jeśli już to "absurd", skarbie. To tyle wyręczając prof. Miodka.

                    Co do meritum, to nie wydaje mi się, aby potrzeba było obracać coś
                    co jest już kilka razy przekręcone. Po zerwaniu gwintu następuje już
                    samoistne, niekontrolowane obracanie.
                    Oczywiście można zastosować ponowne gwintowanie, ale to boli i Dunin,
                    chyba na to by się nie zdecydowała.
                    • Gość: darla Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 21:59
                      jasne ze nie przez "t", analfabetyzm mnie dopadł chwilowy...
                    • ilmatar A propos uwag ad personam 22.12.04, 22:05
                      Gość portalu: Dunduś napisał(a):

                      > Jeśli już to "absurd", skarbie. To tyle wyręczając prof. Miodka.

                      Nie wyręczaj, pilnuj własnej poprawności:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=18539977
                      Polecam się na przyszłość :-)
              • petrokles Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 22:38
                Opresją wieków średnich byłoby, gdyby istniała instytucja "dziewczyny do
                bicia". Jednak te paskudną funkcję mogli spełniać jedynie przedstawiciele płci
                męskiej. Co oczywiście nie zmienia zdania najmądrzejszych na całym swiecie
                feministek o represjach wobec kobiet od zawsze, a zwłaszcza w katolicyzmie.
                P.
            • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 23:28
              kocia_noga napisała:

              > Publika starannie dobrana i przećwiczona - żadna protekcja nie pomoże , nawet
              > jesli bezdenny jest proboszczem .Feministka u tego katoprawicucha może pełnić
              > tylko rolę chłopca do bicia (chłopca ...)

              masz rację. Nie każdy jest w stanie dyskutować o upławach myślowych Środy
              dotyczących np. tego że przepuszczanie, albo nie przepuszczanie kobiet w
              drzwiach jest przejawem męskiej dominacji i władzy.
              • kocia_noga Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 13:17
                Wstrętna ta kobiecość - odrażająca , prawda, bezdenny?
                • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:06
                  kocia_noga napisała:

                  > Wstrętna ta kobiecość - odrażająca , prawda, bezdenny?

                  O czyjej kobiecości piszesz? partykularnie o kobiecości Środy , czy tak sobie w
                  ogóle. Nie, kobiecość wstretna nie jest, a Środa? cóż - powiedzmy oględnie, że
                  nie jest pociagająca. Ale, nie o to chodzi, to nie konkurs seksapilu. Chodzi o
                  to, że jest zwyczajnie głupia.
                  • kocia_noga Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 19:07
                    Nie lubisz pani Środy . Do przedstawienia jej w złym świetle użyłes słów
                    dotyczących kobiecej seksualności - szeroko rozumianej . To populerny chwyt
                    wśród takich jak ty , katolickich antyfeministów , ale ty go często używasz -
                    prawie jak bubu.
                    Poza tym , oczywiście , pani Środa jest mądra.
                    • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 20:02
                      kocia_noga napisała:

                      > Nie lubisz pani Środy . Do przedstawienia jej w złym świetle użyłes słów
                      > dotyczących kobiecej seksualności - szeroko rozumianej . To populerny chwyt
                      > wśród takich jak ty , katolickich antyfeministów , ale ty go często używasz -
                      > prawie jak bubu -

                      napisała antykatolicka feministka.
                      A jakie słowa odnoszą się do seksualności Środy. Chodzi Ci o "głupia", czy też
                      o "upław myslowy". A może jakies inne. Napisz konkretnie jakie?
                      Ps. moja wiara nie ma tu nic do rzeczy. Ocena bredni Środy nie jest kwestią
                      wiary.
                      • kocia_noga Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 20:30
                        Baardzo śmieszne . A więc "głupia " według ciebie może odnosić się do
                        seksualności . Tak rozumuje katolik antyfeminista .Co to jest "upław
                        myślowy "? Angażujesz się w dyskusję , broniąc katolicyzmu , więc przyjęłam,że
                        inwektywy pod adresem pani profesor Środy i jej wypowiedzi są związane z
                        wyznawaną przez ciebie wiarą , ale skoro piszesz,że nie , to czemu nazywasz ją
                        głupią , a jej słowa " upławami myślowymi " , oraz "bredniami "? To
                        egzaltacja, a nie na argumentacja .
                        • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 20:51
                          kocia_noga napisała:

                          > Baardzo śmieszne . A więc "głupia " według ciebie może odnosić się do
                          > seksualności . Tak rozumuje katolik antyfeminista .Co to jest "upław
                          > myślowy "? Angażujesz się w dyskusję , broniąc katolicyzmu , więc
                          przyjęłam,że
                          > inwektywy pod adresem pani profesor Środy i jej wypowiedzi są związane z
                          > wyznawaną przez ciebie wiarą , ale skoro piszesz,że nie , to czemu nazywasz

                          > głupią , a jej słowa " upławami myślowymi " , oraz "bredniami "? To
                          > egzaltacja, a nie na argumentacja .

                          Chyba nie wiesz o co się czepiać, ale odczuwasz nieodpartą potzrebę, więc
                          robisz to. (tylko nie staraj mi sie wmówić że słowo "potrzeba" odnosić się ma
                          do fizjologii). zarzucasz mi że odnoszę się do seksualności środy to podaj przy
                          pomocy jakich zwrotów robię to. Nie pozostawiaj mnie w tej niepewności pls,
                          napisz jakie to słowa były.
                          A ponadto nie bronię katolicyzmu, tylko zdrowego rozsądku. ja sobie mogę
                          dowolne parametry podstawic pod równania Środy i zawsze wyjdą debilizmy. Np.
                          kto jest najbardziej wpływowym człowiekiem w Polsce? Obywatele w ankiecie
                          powiedzieli: papież i Kwasniewski. Poniewaz w polsce męzowie tłuka zony to
                          najwieksza odpowiedzialnośc za to ponoszą paież i kwasniewski bo są najbardziej
                          wpływowymi osobami. jakie postacie wywarły najwiekszy wpływ na dzieje Polski w
                          ciagu ostatnich 100 lat? papiez i Piłsudski - oni też najbadziej, w związku z
                          tym ,odpowiadaja za pijaństwo polaków. etc. A za wypadki kolejowe kto ponosi
                          odpowiredzialność? PKP. i tak sobie mozna gadać ad mortam defecatum.
          • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 23:23
            środa miała być, ale nie dojechała, ale za to była jej pomagierka prawniczka i
            idol młodych postkomuchów Sierakowski. Była też wyjąca część publiczności,
            napewno znalażloby się dla ciebie miejsce.
            • kocia_noga Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 13:19
              Nie zrozumiałam dowcipu - te o wstręcie do kobiet lepiej ci wychodzą.
      • Gość: Dunduś Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: 66.98.180.* 22.12.04, 11:36
        Właśnie chicałem o tym programie tutaj wspomnieć. :)
        Obnażył on w bezlitosny sposób głupotę Środoidów, był tam nawet
        jakiś kmiotek z "Przeglądu politycznego" pernamentnie
        zapowietrzający się po argumentacji oponentów.
        Również nie dopatrzyłem do końca bo brzuch mnie rozbolał ze
        śmiechu nad próbą obrony tezy na wskroś obłudnej.
        • nkosikazi Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 12:01
          > Również nie dopatrzyłem do końca bo brzuch mnie rozbolał ze
          > śmiechu nad próbą obrony tezy na wskroś obłudnej.

          A ja dopatrzyłam bo tak osłupiałam na widok miernoty intelektualnej
          przeciwników Płatek ,Hołówki i Sierakowskiego że nie byłam w stanie ruszyć się
          od tv.Skąd Pospieszalski wyjął takie stado ignorantów??? Najbardziej odjazdowa
          była ta paniusia która najpierw stwierdziła że jest pierwszy raz w tv i bardzo
          się peszy więc mają się jej nie sprzeciwiać, potem nazwała swoich dyskutantów
          prowincjuszami a potem już tylko głupawo i niestety głośno chichotała przez
          cały program . Ta pani nazywa się Liliana Sonik i ponoć jest publicystką -
          zapamiętałam bo dosłownie mnie powaliła.Ktoś może wie gdzie ona publikuje?
          To musi być niezły ubaw ,chętnie bym sobie poczytała..
          pzdr
          • Gość: Dunduś Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: 66.98.180.* 22.12.04, 12:15
            Pani rozpoczynającej wątek o prowincji też nie znam. Ale będąc
            przy tym temacie dodam, że druga pani z książeczką w ręku do
            której słowa były skierowane skrzętnie ten zwrot podchwyciła.
            Poza tym widocznie program nie przewidywał suflera, więc biedaczka
            musiała wielokrotnie to owej magicznej opasłej broszurki zaglądać.
          • Gość: Boma Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.12.04, 12:17
            Ta pani nazywa się Liliana Sonik i ponoć jest publicystką -
            > zapamiętałam bo dosłownie mnie powaliła.Ktoś może wie gdzie ona publikuje?

            ta poni jest ponoc niezalezna publicystka, a z tego co znalazlam publikuje m.in
            w Rzeczpospolitej i Dzienniku Polskim
          • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 12:49
            nkosikazi napisała:

            > > Również nie dopatrzyłem do końca bo brzuch mnie rozbolał ze
            > > śmiechu nad próbą obrony tezy na wskroś obłudnej.
            >
            > A ja dopatrzyłam bo tak osłupiałam na widok miernoty intelektualnej
            > przeciwników Płatek ,Hołówki i Sierakowskiego że nie byłam w stanie ruszyć
            się
            > od tv.Skąd Pospieszalski wyjął takie stado ignorantów??? Najbardziej
            odjazdowa
            > była ta paniusia która najpierw stwierdziła że jest pierwszy raz w tv i
            bardzo
            > się peszy więc mają się jej nie sprzeciwiać, potem nazwała swoich dyskutantów
            > prowincjuszami a potem już tylko głupawo i niestety głośno chichotała przez
            > cały program . Ta pani nazywa się Liliana Sonik i ponoć jest publicystką -
            > zapamiętałam bo dosłownie mnie powaliła.Ktoś może wie gdzie ona publikuje?
            > To musi być niezły ubaw ,chętnie bym sobie poczytała..
            > pzdr

            każdy ma prawo do oceniania innych. Ale przyznasz, że zabawna była reakcja na
            statystyki przytoczone przez sonik. Statystyki z których wynikało że w
            nietolerancyjnej i strasznej Polsce 3 razy mniej kobiet padło ofiarami zabójstw
            w yniku "przemocy w rodzinie" niż w oświeconej i toelrancyjnej szwecji, która
            zresztą ma ponad 4 mniej mieszkańców niz Polska. zabawne były też próby
            wykazania związku pomiędzy chcrześcijaństwem a przemocą wobec kobiet. Tuzy
            intelektu - Sierakoski, Płate dostali proste zadanie: wskazania kraju, nie
            mającego tradycji i kultury chrześcijańskiej w którym przemoc wobec kobiet
            byłaby znacząca niższa niż w polsce. Wymienili jakiś kraj? zaden. uwaga Sonik o
            prowincjonaliźmie była jak najbardziej zasadna. Mówiła ona o modzie płynącej z
            centrali i przyjmowanej bezkrytcznie na prowincji. ja nas wój uzytek nazywam to
            mentalnością nowobogackich - małpujących wszystko co ma bogaty sąsiad i
            aspirujących do tego by byc takim jak bogaty sąsiad. Tyle że zamiast kupowania
            sobie kryształowych zyrandoli chodzi o konsumpcję płytkich idei etc.
            tak czy owak efektem żenujących wypowiedzia Środy jest osmieszenie całego
            problemu. o ile mozna uznać że problem przemocy wobec kobiet w rodzinie jest
            realny, o tyle mozna tez uznać, że Środzie udalo się swoimi głupimi
            wypowiedziami zniechęcić do współpracy wszystkich, którzy chcieliby w jakiś
            sposób problem ten roziwązywać. I to realnie a nie na papierze, powielając
            debilne hasełka i jeżdżąc z nimi z jednej konferencji międzynarodwej na drugą.
            szczerz mówiąc to dziwię się jak mozna być do tego stopnia ślepym na pewne
            sprawy. Dla mnie urząd Środy i jest zbędny i cała problematyka która się
            zajmuje zwyczajnie wydumana. Ale przeyjmijmy na chwlię, że nie mam racji: że
            urząd jest potzrebny i zajmuje się realnymi problemami. Czy nie zauważasz że
            działania Środy sa własnie przeciwskuteczne i że zabawa przestaje polegać na
            realizowaniu celów tego urzędu, tylko na promowaniu własnych ideologii. cała
            energfia musi teraz byc koncentrowana na obronie jakiejś niezbyt rozgarnietej
            minister zamiast na rozwiązywaniu problemów. Kogo poza takimi samymi jak ona
            może Środa pozyskać do rozwiązania problemów. Wydaje się że macie jakiś
            fundamentalny problem z odróznieniem tego co rozsądne od tego co wpisuje się w
            feminizm. Inaczej mówiąc : etykieta feminizmu staję się automatycznie
            zaświadczeniem o mądrości, inteligencji etc. Ja np nie miałbym problemu z
            uznaniem pewnych ludzi, którzy w części głosza bliskie mi poglądy lub
            utożsamiani sa np. z prawica za kompletnych tłuków, młotów debili etc. No
            chocby Kropinicki - kompletny matoł, albo Korwin mikke - pajac. czy ciebie nie
            żenują elukubracje Środy o przepuszczaniu bądź nieprzepuszczaniu przez drzwi
            jako przejawie dominacji? Mnie jest całkowicie obojetne jaki głupoty głosi
            środa, ale wam juz nie powinno byc, bo ona skutecznie kompromituje feminizm.
            Robi więcej dla antyfeminizmu niż jej przeciwnicy.
            pozdrawiam

            • kocia_noga Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 13:29
              Udajesz ,czy nie rozumiesz? Wszędzie , gdzie panuje instytucjonalna religia
              stworzona przez mężczyzn - panuje przemoc wobec kobiet .Katolicyzm , dopóki
              nasza cywilizacja nie zlaicyzowała się - tak samo wspierał tę przemoc i czyni
              to do dziś, oczywiście , ograniczany przez świeckie prawo i coraz bardziej
              humanitarne obyczaje . Wspiera i cementuje - a w Polsce tym bardziej, im
              większy wpływ ma na życie społeczeństwa i władze państwowe.
              W Szwecji mieszka mnóstwo muzułmanów - zapomniałeś ?
              • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:31
                kocia_noga napisała:

                > Udajesz ,czy nie rozumiesz? Wszędzie , gdzie panuje instytucjonalna religia
                > stworzona przez mężczyzn - panuje przemoc wobec kobiet .Katolicyzm , dopóki
                > nasza cywilizacja nie zlaicyzowała się - tak samo wspierał tę przemoc i czyni
                > to do dziś, oczywiście , ograniczany przez świeckie prawo i coraz bardziej
                > humanitarne obyczaje . Wspiera i cementuje - a w Polsce tym bardziej, im
                > większy wpływ ma na życie społeczeństwa i władze państwowe.
                > W Szwecji mieszka mnóstwo muzułmanów - zapomniałeś ?

                Nie wiem co mam udawać. Że nie podzielam tych debilnych przekonanń. Z rękka na
                sercu, nie udaję, nie podzielam tych debilnych przekonań. szczęsłiwa ludzkośc
                przedhrześcijańska, która nie zanzawała przemocy. Szczęśliwe dzisiejsze Chiny i
                Indie (połowa ludzkości) cała Azja i Afryka bez przemocy. Wiemy, tez wiemy że
                jak w szwecji coś źle to z winy emigrantów (czy to nie aby jakieś uprzedzenie?)
                Wiemy tez że na świecie jest pijańswto i są wypadki samochodowe, wimy też że
                Pęczak wzrastał w kulturze chrześcijańskiej. Śmiałą myślą wykażemy związek
                miedzy chcrześcijaństwem a wypadkami, łapownictwem i ogólną porutą. Było kiedyś
                o Żydach czy cyklistach może byc o wierzących, mamy w główkach schemiaciki i
                przystawimy je do opisu rzeczywistości.
                mam dla Cibie parę schemacików na różne okazje, więc mogę w wolnej chwili
                podrzucić.O czym chcesz - o zaleznościach między oddychaniem a przestępczością?
                proszę bardzo - uczeni okryli, że kazdy przestepca oddycha w trakcie
                popełniania przestepstwa.
                • kocia_noga Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 19:11
                  bezdenny, tyś nie przeczytał tego , co napisałam , a szkoda - moglibyśmy
                  podyskutować ; ale pewnie wolisz monologi.
                  • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 20:32
                    Ależ oczywiście, że przeczytałe - że np. katolicyzm wspierał przemoc i takie
                    tam o laickim porządku. Nie przyszło ci nigdy do głowy, że ludzie tłuką się
                    mimo religii, a nie z powodu religii.
                    rozmowa nie może polegac na nazywaniu sobie białym czarnego i na odwrót. na
                    pewnym poziomie nieakceptowania podstawowego znaczenia słów, mysli, przekazu
                    już nie ma o czym gadać. napiszę sobie tezę : " ppodstawowym celem feminizmu
                    jest umożlwienie mężczyznom sprawowania władzy nad kobietami, czy to przy
                    pomocy przymusu fizycznego, czy tez psychicznego bądź ekonomicznego" i będę
                    zachęcał Cię do rozmowy. polemizuj sobie. No niby z czym miałabys polemizowac i
                    do czego mnie przekonywać? Rozłozyłabys ręce, powiedziała żem głupek i tyle.
              • petrokles Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 22:31
                No, prosze pani, to juz brednie nie z tej ziemi. Suprreligijne Średniowiecze
                jest przykładem, jak traktowano kobiety. Nie pamietasz ze szkoły?, Poczytaj. I
                nie chodziło jedynie o stany wyższe - rycerstwo i arystokrację - także o
                wiesniaków. Pamiętasz może jak brzmiało pierwsze zdanie zapisane po polsku w
                łacińskich kronikach z tego okresu? Pewnie nie, bo femi-ideologia dopuszcza
                jedynie niektóre lektury. To przypomnę: W Księdze Henrykowskiej Dawnej,
                wyjaśniając pochodzenie nazwy wsi Brukalice, chłop Kwiatek wyjaśnia, że wzięła
                się ona od zdania wypowiedzianego przez Boguchwała, jęńca czeskiego osiadłego w
                Polsce, który do swojej żony powiedział - Daj, ut ja pobrusa (obsługa żaren -
                P.), a ty pocziwaj. Czyli chciał ją wyręczyć w pracach domowych, by sobie
                odpoczęła. Czyż nie jest to przykład na istnienie małżeństw partneskich w
                Polsce jeszcze przed najazdami tatarskim? Ale mogę się mylić, może to być
                przejaw patriarchalizmu i wykorzystywania swej przewagi (niewątpliwie
                fizycznej, ale zapewne i społecznej) przez Boguchwała, męskiego szowinistę
                wieków średnich? No, femi-naukowczynie, do roboty! Precz z Boguchwałem i jego
                pseudopartnerstwem w małżeństwie, które, jak powszechnie wiadomo miało byc
                załona dymna dla niecnych praktyk religijnych, m.in. biciem żony, bo tak
                nakazywała mu religia katolicka. On chciał "pobrusać" tylko dla mediów, a
                naprawdę to zupa u nigo była codzień za słona.
                P.
                • kocia_noga Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 23.12.04, 21:38
                  A wezmę i odpowiem, co mi tam.Petrokles , bądź tak dobry i przytocz mi
                  wypowiedź Kościoła nakazującą mężom pomaganie żonom , albo protestującą
                  przeciwko np prawu do bicia żon przez mężów .Miłość w małżeństwie czy bez
                  była zawsze , zawsze też ludzie wiedzieli ,że kobiety sa mądre , zdolne i dobre
                  tak samo jak mężczyźni - tak prywatnie .Ale dopiero od niedawna sa odpowiednie
                  zapisy prawne , i nie wywalczył ich Kościół ( piszę z dużej litery ze względu
                  na Dulce), tylko, jak wiadomo, krasnoludki .Czy przez te wszystkie wieki
                  Kościół (nadal z dużej litery) wziął w obronę krzywdzone kobiety ? Znasz taki
                  przypadek ? A palenie czarownic mówi ci coś ? A dzisiaj ?
                  Czy prałat J. woli się zajmować nawracaniem brutalnych mężów czy raczej czym
                  innym ? A ojciec ( może też powinnam z wielkiej litery ) Dyrektor ?
    • julla Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 21.12.04, 20:38
      Dwie historie z czasów mojej epizodycznej pracy w organizacji charytatywnej
      (katolickiej):
      kobiecie, której chorobliwie zazdrosny mąż podczas szarpaniny połamał rękę
      ksiądz 'strzelił' mowę o przebaczaniu, miłosierdziu i drodze życiowej usłanej
      cierniami prowadzącej wprost do Jezusa. Kobieta oczywiście poczuła sie
      zobowiązana po raz pewnie tysięczny mężowi przebaczyć
      Mężczyźnie, którego żona popadła w ciężki alkoholizm, tenże sam ksiądz pomógł
      załatwić miejsce w domu pomocy u sióstr, czyli generalnie pozbyć sie kłopotu
      z głowy i z chałupy.
      Czy można sobie wyobrazic bardziej porażającą hipkryzję?
      Moim zdaniem najwiekszym problemem jest chyba to, że ludzie głoszą teorie
      zupełnie niezgodne z nauką chrześcijańską, będąc absolutnie pewnym, że są one
      absolutnie z nią zgodne. Bo przecież podstawowym założeniem chrześcijańskim
      jest "wolny wybór" miłowania, przebaczania itp.; i nikt nie jest zobowiązany
      znosić żadnych upokorzeń, bo wiara tego od niego wymaga. Bzdura, niczego
      takiego nie wymaga, to tylko ludzkie wymysły.
      • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 21:24
        julla napisała:

        > Dwie historie z czasów mojej epizodycznej pracy w organizacji charytatywnej
        > (katolickiej):
        > kobiecie, której chorobliwie zazdrosny mąż podczas szarpaniny połamał rękę
        > ksiądz 'strzelił' mowę o przebaczaniu, miłosierdziu i drodze życiowej usłanej
        > cierniami prowadzącej wprost do Jezusa. Kobieta oczywiście poczuła sie
        > zobowiązana po raz pewnie tysięczny mężowi przebaczyć
        > Mężczyźnie, którego żona popadła w ciężki alkoholizm, tenże sam ksiądz pomógł
        > załatwić miejsce w domu pomocy u sióstr, czyli generalnie pozbyć sie kłopotu
        > z głowy i z chałupy.
        > Czy można sobie wyobrazic bardziej porażającą hipkryzję?
        > Moim zdaniem najwiekszym problemem jest chyba to, że ludzie głoszą teorie
        > zupełnie niezgodne z nauką chrześcijańską, będąc absolutnie pewnym, że są one
        > absolutnie z nią zgodne. Bo przecież podstawowym założeniem chrześcijańskim
        > jest "wolny wybór" miłowania, przebaczania itp.; i nikt nie jest zobowiązany
        > znosić żadnych upokorzeń, bo wiara tego od niego wymaga. Bzdura, niczego
        > takiego nie wymaga, to tylko ludzkie wymysły.

        poziom zacietrzewienia nie jest juz nawet smieszny, lecz żalosny. Rozumiem, że
        pierwszy ksiądz powinien złozyć donos do prokuratury. A co powinien zrobić
        drugi? Załawtił pijaczce ośrodek pomocy. (piszesz tak metnie, że nie wiadomo
        nawet czy to zonie pijaczece zalatwił ten ośrodek, czy męzowi)Ty akurat widzisz
        to jako pozbycie się kłopotu. Co za marnośc. gdyby to on pił to powinien iść
        do ośrodka i zostawić w spokoju żonę i dzieciaki i się leczyć. czy tak? jak ona
        chla i idzie do ośrodka, to jest to pozbycie się kłopotu? Nie wiem co ma
        wynikać z twojego bełkotu
        • julla Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 21.12.04, 22:39
          A ja nie wiem, co z twojego bełkotu powinno wyniknąć.
          Chodzi mi o jeden konkretny fakt: kobieta szukająca konkretnego rozwiązania
          swoich problemów dostała od księdza dostała parę cytatów z Biblii na pociechę
          i krzyżyk na drogę; męzczyźnie udzielono pomocy bardzo konkretnej, no bo
          przecież z alkoholiczką żyć sie nie da i trzeba coś z tym zrobić. Mężczyźnie
          ksiądz nie opowiadał o miłosierdziu i przebaczaniu, tylko pomocy udzielił, żeby
          męczyć dalej się już nie musiał. Dla mnie była to hipokryzja, albo może zwykłe
          zaniedbanie osoby, która podjęła sie nieść pomoc ale w niektórych przypadkach
          jej się nie chce;
          ty byc moze doszukasz sie w tym jakiego drugiego dna, twoja sprawa.
          • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 23:20
            nadal nie wiem, kto trafił do ośrodka - zona pijaczka, czy mąż z dzieciakami.
            oczywiście możesz udowadniać, że zalatwienie pijaczce ośrodka leczniczego to
            przejaw hipokryzji i czego tam jeszcze Wczoraj we wspomnianej w TV dyskusji o
            Środzie i jej upławach myślowych cytowano Wywody Ministry dotyczące
            przepuszczania w drzwiach kobiet przez mężczyzn. Otóż wg. Środy jest dowód na
            władzę mężczyzny bo: może przepuścić, albo może nie przepuścić. każdemu może
            się coś wydawać i może coś udowadniać to wolny kraj.
            Przypomnę tytuł tego watku; dyskrs prawicowo - jakiś tam. Jedna z szanownych
            dyskutantek ma ochotę rzucać czymś, krzyczeć i płakać, Ty masz pretensje do
            księdza, że pijaczce ośrodek załtwił, i o to, że nie doniósł na prokuraturę.
            napisz wprost co wg Ciebie powinien zrobić. jak zareagować. To może będzie o
            czym dyskutować.
            • julla Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 14:03
              Gość portalu: bezdenny napisał(a):

              > nadal nie wiem, kto trafił do ośrodka - zona pijaczka, czy mąż z dzieciakami.
              >
              ***
              Mąż z dzieciakami trafił do ośrodka, nie wiem jak mogłeś mieć jakieś
              wątpliwości.
          • nkosikazi Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 12:24
            Ja rozumiem o co ci chodzi i przyznaję ci zupełną rację.Twój rozmówca też to
            raczej rozumie tylko pewne prawdy są niewygodne więc próbuje zmienić temat,
            obrazić cię czy zdenerwować. Nie daj się - twój przyjład jest tragicznie
            prawdziwy.Ja też z racji mojej pracy miewam do czynienia z bitymi kobietami.
            Niektóre z nich milczą(większość) ale niektóre opowiadają o sobie. Może 1 na 10
            usłyszała od księdza że nikt nie ma obowiązku znosić cierpienia i poniżenia, że
            istnieje coś takiego jak separacja i domy pomocy,że jest wolna wola. Pozostale
            usłuyszały że mają nieść swój krzyż. Jednej ksiądz kazał nawet starać się
            zrozumieć męża który jego zdaniem "też cierpi"!!! Koszmar.
            pzdr
            • petrokles Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 22:35
              Barbi jak zwykle pryncypialna i bezdyskusyjna.
              P.
      • tad9 Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 21.12.04, 21:28
        julla napisała:

        > Dwie historie z czasów mojej epizodycznej pracy w organizacji charytatywnej
        > (katolickiej):
        (.....)

        E tam, takie historie. Ja to bym napisał coś o czarnych mszach na plebanii,
        albo o zakonnicach handlujących dziećmi.
        • julla Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 21.12.04, 22:08
          E, coś ty:) To był tylko "Caritas", żadnych czarnych mszy nie organizowano;
          może tylko jakaś pieprzna historyjka z balu charytatywnego bezalkoholowego
          mogłaby cie jeszcze ewentualnie zainteresować, ale nie przypuszczam;)
          • tad9 Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 21.12.04, 22:12
            julla napisała:

            > E, coś ty:) To był tylko "Caritas", żadnych czarnych mszy nie organizowano;
            > może tylko jakaś pieprzna historyjka z balu charytatywnego bezalkoholowego
            > mogłaby cie jeszcze ewentualnie zainteresować, ale nie przypuszczam;)

            Jeśli składano żywe ofiary, lub chociaż wykorzystywano seksualnie, to - owszem -
            interesowałaby mnie.

            A co do tekstu inauguracyjnego dodam od siebie:
            Słyszałem feministki mówiące, że chcą rozbić rodziny
            Słyszałem feministki mówiące, ze nienawidzą mężczyzn
            Słyszałem feministki mówiące, że każda kobieta powinna być lesbijką
            Słyszałem feministki mówiące, że chcą zniszczyć kulturę, naukę i prawo
            A oni mi mówią, że feministki to pokojowy ruch, który wszystkim chce "zrobić
            dobrze"
            • petrokles Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 22:40
              No bo chce, ale na własną modłę. Jak każda poczwarka bolszewizmu.
              P.
      • Gość: Dulce Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.poli.sa / *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 12:39
        > Dwie historie z czasów mojej epizodycznej pracy w organizacji charytatywnej
        > (katolickiej):
        > kobiecie, której chorobliwie zazdrosny mąż podczas szarpaniny połamał rękę
        > ksiądz 'strzelił' mowę o przebaczaniu, miłosierdziu i drodze życiowej usłanej
        > cierniami prowadzącej wprost do Jezusa. Kobieta oczywiście poczuła sie
        > zobowiązana po raz pewnie tysięczny mężowi przebaczyć
        > Mężczyźnie, którego żona popadła w ciężki alkoholizm, tenże sam ksiądz pomógł
        > załatwić miejsce w domu pomocy u sióstr, czyli generalnie pozbyć sie kłopotu
        > z głowy i z chałupy.
        > Czy można sobie wyobrazic bardziej porażającą hipkryzję?

        Rzeczywiście, to okropne.
        Księża czasem mają dla kobiet jedną receptę na męża pijaka-damskiegoboksera:
        odmawiaj z dziećmi Różaniec. Sama znam przypadki, że to rzeczywiście zmieniło
        sytuację i wszyscy byli szczęśliwi, i małżeństwo przetrwało. Niemniej jednak
        uważam, że kobiecie i dzieciom należy udzielić każdej możliwej pomocy, także
        prawnej. I trzeba, żeby księża wskazywali takie możliwości.
        Może myślą, że z mężem alkoholikiem i trzeźwą kobietą rodzina może przetrwać, a
        z żoną alkoholiczką i trzeźwym mężem nie. Mają tu trochę racji bo kobieta
        bardziej angażuję sie w rodzinę i często bez niej wszystko się wali. Czasem
        łatwo im też przychodzi miłosierdzie na czyjs koszt.
        Jednak uogólnianie krzywdzi. Kościół wiele czyni dla alkoholików, ich rodzin i
        np.DDA.
        Myślę, że trzeba połączyć modlitwę z ochroną prawną pokrzywdzonych.

        > Moim zdaniem najwiekszym problemem jest chyba to, że ludzie głoszą teorie
        > zupełnie niezgodne z nauką chrześcijańską, będąc absolutnie pewnym, że są one
        > absolutnie z nią zgodne. Bo przecież podstawowym założeniem chrześcijańskim
        > jest "wolny wybór" miłowania, przebaczania itp.; i nikt nie jest zobowiązany
        > znosić żadnych upokorzeń, bo wiara tego od niego wymaga. Bzdura, niczego
        > takiego nie wymaga, to tylko ludzkie wymysły.

        Tu nie masz do końca racji. Rzeczywiście Nowe Przymierze opiera się na wolności
        ale Jezus bardzo radykalnie wzywa do przebaczenia. Wyraźnie tego wymaga. Jest
        wiele cytatów biblijnych dotyczących przebaczenia, miłości nieprzyjaciół itp.
        Możesz wybierać w zakresie: z Jezusem albo nie. Ale jak juz wybierasz Jezusa to
        On ustala zasady. A czasami wystawia nas na upokorzenie. Życie w przyjaźni z
        Bogiem nie jest bajką. Co nie znaczy, że Jezus nie daję nam prawa do obrony
        przed złem.
        Pozdrawiam
        • julla Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 14:19
          Oczywiście, że nauka Jezusa wzywa do przebaczania,
          ale fakt, że komuś przebaczysz, nie oznacza automatycznie, że nadal masz z nim
          obcować, mieszkać pod jednym dachem itp. Jeśli dojdziesz do wniosku, że życie z
          konkretnym człowiekiem zagraża twojemu zdrowiu, życiu (przecież jest
          przykazanie, aby zawsze chronić życie swoje i innych)- to jak najbardziej
          wskazane jest odseparowanie.
          Dążyć do przebaczenia jednak zawsze się powinno, rzecz jasna, w najbardziej
          nawet drastycznych sytuacji.
          Pzdr.
          • Gość: Dulce Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.poli.sa / *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:30
            Zgadzam się z Tobą i pozdrawiam Świątecznie.
    • tad9 Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 21.12.04, 21:20
      jolkajolka5 napisała:

      > Co wy na to?

      A my na to: Adam Ostolski ma dobry słuch. Pozazdroscić.
      • Gość: bezdenny Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 23:10
        tad9 napisał:

        > jolkajolka5 napisała:
        >
        > > Co wy na to?
        >
        > A my na to: Adam Ostolski ma dobry słuch. Pozazdroscić.
        ha, w pierwszym odruchu dokładnie, to samo chciałem napisać.
    • dokowski Wszystko to racja, ale nie nazywaj religii prawicą 22.12.04, 01:02
      Religijni byli prawicowi może 100 lat temu. Dzisiaj religie to lewica. Popatrz
      na perski socjalizm. Dzisiejsza prawica to wielki biznes, wolny handel,
      własność prywatna i niska pomoc socjalna.
      • kocia_noga Re: Wszystko to racja, ale nie nazywaj religii pr 22.12.04, 13:35
        Religie to lewizna . Ktoś nieuczciwy w dyskusji jest też nieuczciwy gdzie
        indziej.
        • dokowski A co to za głupia aluzja? 22.12.04, 20:34
          kocia_noga napisała:

          > Religie to lewizna . Ktoś nieuczciwy w dyskusji jest też nieuczciwy gdzie
          indziej.

          Jeśli nie chcesz dyskutować na temat czy religijni mają poglądy prawicowe czy
          lewicowe, to lepiej powściągnij emocje, gdyż takie mętne aluzyjne posty tylko
          mogą cię do reszty skompromitować.

          Napisz wprost, jaką nieuczciwość masz na myśli, bo inaczej sama skażesz się na
          renomę osoby nieuczciwej.

          Jeśli uważasz, że religijni kochają bogatych a gardzą ubogimi, to się mylisz.
          Religijni są lewicowi, wolą ubogich, trzymają z hołotą, bo sami są hołotą.
          Znajdź jakiś kontrargument, jeśli masz choć trochę wstydu i nie chcesz już
          zawsze uchodzić za nieuczciwego dyskutanta. Ale najpierw idź i popatrz na mordy
          tych, co wychodzą co niedzielę po mszy z kościoła, i spytaj się w duchu, czy
          tacy ludzie mogą mieć prawicowe poglądy: czy popierają prywatyzację, czy są za
          zmniejszeniem pomocy socjalnej państwa.

          Skąd się na tym forum biorą takie chamskie, niesprowokowane ataki?! Czy kocia
          noga jest zwykłym katolickim seksistą?

          • kocia_noga Re: A co to za głupia aluzja? 23.12.04, 16:37
            dokowski napisał:

            >
            > Napisz wprost, jaką nieuczciwość masz na myśli, bo inaczej sama skażesz się
            na
            > renomę osoby nieuczciwej.

            Ok, nie chcę się skazać na tę renomę . Nieuczciwe chwyty w dyskusji kiedyś
            opisał Artur Schopenhauer w książeczce "Erystyka" .Kogoś, kto często , albo
            wyłącznie stosuje te chwyty uważam za nieuczciwego w dyskusji . Nie miałam
            akurat na mysli ciebie , chociaż możesz okazać swoje negatywne uczucia nie
            obrażając innych - to się da zrobić .
            > Jeśli uważasz, że religijni kochają bogatych a gardzą ubogimi, to się mylisz.
            > Religijni są lewicowi, wolą ubogich, trzymają z hołotą, bo sami są hołotą.
            Pamiętasz niejakiego titusa flaviusa, jak bronił ks.Jankowskiego ?
            > Znajdź jakiś kontrargument, jeśli masz choć trochę wstydu i nie chcesz już
            > zawsze uchodzić za nieuczciwego dyskutanta.

            Boże ! Boże ! Strach mnie opadł , nie wiem, czy mam tenm wstyd, czy nie, ale
            wiekuiste uchodzenie wystraszyło mnie na dobre . Jeśli argument z titusem nie
            wystarczy, pogrzebię w pamięci i coś dorzucę.
            Ale najpierw idź i popatrz na mordy
            >
            > tych, co wychodzą co niedzielę po mszy z kościoła, i spytaj się w duchu, czy
            > tacy ludzie mogą mieć prawicowe poglądy: czy popierają prywatyzację, czy są
            za
            > zmniejszeniem pomocy socjalnej państwa.
            > Ludzie wychodzący z kościoła czy skądinąd nie mają mord ,mordy mają zwierzęta
            ( niektóre mają pyski ), a zapytawszy samą siebie o poglądy wychodzących z
            kościoła na zreczone sprawy znajduję odpowiedź, że zdania wśród nich są
            podzielone , a niektórzy z nich być może nawet nie posiadają włsnych poglądów.
            > Skąd się na tym forum biorą takie chamskie, niesprowokowane ataki?! Czy kocia
            > noga jest zwykłym katolickim seksistą?
            Matko boska forumoska !
            Czy chodzi ci o atak na mnie, czy o jakiś inny atak ?
            >
            • dokowski To chyba jakieś nieporozumienie 23.12.04, 21:22
              kocia_noga napisała:

              > Czy chodzi ci o atak na mnie, czy o jakiś inny atak

              Chyba o jakiś inny, bo już zapomniałem o co chodzi
        • petrokles Re: Wszystko to racja, ale nie nazywaj religii pr 22.12.04, 22:47
          Ty to chyba głupia jakaś jesteś całkiem. Ty przeczytaj sobie ten twój
          idiotyczny post i pomyśl nad nim, jeśli oczywiście mysleć potrafisz. Lewizna to
          feminizm - zwyrodniały wrzód na marxizmie. Czego dowodzisz.
          P.
    • nietakasama Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 16:32
      Niebezpiecznie mieć odwage, ktora pozwala na mówienie takich rzeczy.
      • kocia_noga Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 19:18
        Dlaczego ? Czy chodzi ci o to , że mnóstwo ludzi boi się władzy kleru ? Że
        prywatnie są rozumni, ale oficjalnie kłamią i zapominają o godności ze strachu ?
        Czy też chodzi ci o strach przed śmiercią związany z wiarą,że urzędnicy KRK
        mają nadprzyrodzoną moc załatwiania zbawienia bądź potępienia pośmiertnego ?
        Też słyszę takie rzeczy - że inaczej zacznę śpiewać , gdy zbliży się śmierć .
        Czy o coś innego ? Bardzo jestem ciekawa.
        • Gość: nietakasama Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.04, 20:54
          W zasadzie mogłabym powiedzieć ze wszystko co wymieniłaś.
          Kiedy Pani Środa zabrala głos, nikt nie przeanalizował jej slów, sprowadzono je
          do uproszczenia że "Kościół jest winnnny przemocy wobec kobiet" a bp. Pieronek
          domagfal się usuniecia ją ze stanowiska, natonmiast prawica skrajna (LPR)
          chciala nawet pozbawienia jej posady wykładowcy.
          Mowienie pewnych rzeczy mymaga odwagi, i to sporej.
          Jesli jestes gejem i idziesz pod sztandarem głoszacym tolerancję,
          prawdopodobnie w kraju nad wisłą wyleja na ciebie wiadro z pomyjami, wyzwa od
          zboczencow i obrzuca kamieniami. Jeśli odwarzysz się skrytykowac tzw.
          chrześcijańskie partie uslyszysz zarzut, ze jesteś anty-rodzinna.
          Jeśli wysuniesz zarzuty wobec księdza, prawdopodobnie dowesz się, że jestes
          anty-kleryalna lub należysz do zydomasonerii.
          Jesli ośmielisz sie podjąc krytyk e kościola, zaraz chór bezrefleksyjnie
          urażonych katolików zechce twoej głowy.
          Jesli natomiast osmilisz się podjać krytyke spojenia kościelno-prawicowego,
          musisz być przygotowany na walkę.Walke o swohje poglady i godność za razem.

          A w sferze domowych pieleszy, jest jeszcze to, o czym pisałaś:
          >Czy też chodzi ci o strach przed śmiercią związany z wiarą,że urzędnicy KRK
          > mają nadprzyrodzoną moc załatwiania zbawienia bądź potępienia pośmiertnego ?
          > Też słyszę takie rzeczy - że inaczej zacznę śpiewać , gdy zbliży się śmierć .

          Niestety, skrytykwać w naszym kraju księdza, kościoł jako instytucję czy
          ideologie z niego wyrosla, to jak napluc na oltarz, jak obrazic samego boga.
          • petrokles Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 22.12.04, 22:58
            Problem mamy wielki z wami feministkami, jak Poncjusz Piłat z żydami. Otóż
            właśnie jesteśmy świadkami narodzin Nowej, Świeckiej Religii. A Prorokiem jej
            jest sama Pani Środa (Profesor - dla niewtajemniczonych profanów). Jest was co
            prawda najwyżej z tysiąc wyznawczyń, ale i Jezus ni zaczynał od tłumów. Tyle,
            że nas są dziś setki milionów, a was ciągle ten tysiąc. To już szatanistów jest
            więcej - ale oni mają dla adeptów "atrakcje" - goła baba "do skorzystania"
            na "ołtarzu", gorzała, rozróby... A wy - tylko ten pseudointelektualny bełkot
            i, oczywiście, "ewangelie" Środy Magdaleny, iście bibilijnego proroka, jeśli
            chodzi o wygląd - szmaty na garbie, morda niewyjściowa i dyrdymały w gębie,
            zamiast starotestamentowej brody. Staczacie się panie (?) feministki.
            P.
            • Gość: darla Re: Prawicowo-katolicki dyskurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 11:33
              petrokles napisał:

              > Problem mamy wielki z wami feministkami, jak z

              a juz nie niziny intelekualne reprezentujesz ale i anysemityzm, hm ciekawie sie
              zapowiada... "Poncjusz Piłat" piszesz wielką literą a "żydami" małą - jak sie
              domyślam masz na mysli członków narodu żydowskiego, a to nie tylko błą
              ortograficzny, ale tez brak szacunku, ale wszelkie grzechy w tej materii bedą
              ci wybaczone, wszak sam Kościół przez lata odnosił się z pogardą do nich.

              Otóż
              > właśnie jesteśmy świadkami narodzin Nowej, Świeckiej Religii. A Prorokiem jej
              > jest sama Pani Środa

              czy przypadkiem nie zafiksowałeś się na temetyce religijnej? wszystko w życiu
              kojarzy ci sie z faktami związanymi z rozwojem jakiejś religii?

              Jest was co
              > prawda najwyżej z tysiąc wyznawczyń, ale i Jezus ni zaczynał od tłumów.

              kolejny dowód na to że jedyne na co cie stac to porównania religijne, poczytaj
              sobie Maxa Webera i jego prace poświecone władzy chrayzmatycznej, kazdy prorok
              nowej religii musial być obdarzony niezwykłą mocą (to troche jak nadczłowiek u
              Nietzchego), ową chryzmą która przyciągala wyznawaców. W swietle tych faktow
              moge sie z toba zgodzic na takie (przyznasz dość dziwne) porownanie Jezusa z
              panią M.Środą - obie te jednosti mają chryzmę.
              A tak poważnie - to czy myslisz ze celem feminizmu jest obalenie Kościoła? Czy
              jestes az tak prosty, że potrafisz używać najbardziej oczywistych chwytów
              erystycznych:"jesteśmy świadkami narodzin Nowej, Świeckiej Religii" świecka
              religia? tao coś jak trójkatne koło, czy może cos innego?

              To już szatanistów jest
              >
              > więcej - ale oni mają dla adeptów "atrakcje"

              jak juz to SATANISTÓW, ale co ty możesz o tym wiedzieć katolickie dziecie....
              a co to ma wspólnego z feminizmem? że niby i jedno i drugie stoi w opozycji
              wobec Kościoła? twoja argumentacja nadaje sie, może dla grona średnio
              intelektualne rozwiniętych wielbicielek kazań niedzielnych, ale jak masz zamiar
              zabierac głos publicznie to zastanow się 5 razy nad tym co piszesz.

              > A wy - tylko ten pseudointelektualny bełkot

              a twój bełkot to niby jaki jest? no dobrze, juz nie obazaj sie, od
              ćwierćinteligentów nie moge wymagać wiele, więc jest ci wybaczone.

              > i, oczywiście, "ewangelie" Środy Magdaleny,
              to Magdalena Środa awansowała do rangii ewangeliopisarek? nic mi o tym nie
              wiadomo, ale skoro tak twierdzisz, to moze masz jakąs racje.... Ciekawe czy
              młodziez wszechpolska juz o tym słyszała, no i jakie jest oficjalne stanowisko
              koscioła w tej sprawie? myslisz ze owe ewangelie zostaną dodane do nowego
              wydana Biblii???

              > jeśli
              > chodzi o wygląd -

              oj mylisz się bracie grzeszniku, mylisz sie! jezeli dla ciebbie jedynym
              wyznacznikiem feminizmu jest okreslony wygląd to na próżno trace czas
              odpowiadając na twój durny post. Z racji zawodu czesto spotykam matki-polki-
              katoliczki i wiesz co one dokładnie wyglądaja tak jak napisales "szmaty na
              garbie, morda niewyjściowa" + niewiele w głowie, gromadka dzieci i kilka
              siniaków w spadku od męzusia katolika


              >Staczacie się panie
              pogrążasz sie, idz do spowiedzi, przeproś za grzechy niedorozwoju społeczno-
              intelekualnego i posyp głowę popiołem i zostanie ci wybaczone.
            • nietakasama Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 24.12.04, 03:02
              Nie... mysle że starzeja sie i wiedną teksty i argumenty tzw. anty-feministów.
              Jak bardzo mus komus brakowac argumentow, jak brdzo musi sie skurczyć obszar
              jego polemiki, zeby pisal o nowej swieckiej religii z panią srodą na czele?

              Masz wyobreźnię lepszą niż Lem.
              I dowcip absurdalniejszy niż grypa Monhty Pythona...
              • nietakasama Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 24.12.04, 03:23
                grupa :) Monthy Pythona
          • kocia_noga Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 23.12.04, 16:22
            Nieraz już spotkałam się z taką opinią o sobie - że jestem jakoś nadzwyczajnie
            odważna .Nie sądzę .Na różne rzeczy się co prawda odważałam w życiu , ale to
            wynikało z okoliczności - az pzrekonałam się, że nie warto się bać . W
            internecie, gdzie niby sa warunki do swobody wypowiedzi i poćwiczenia odwagi
            tez mnóstwo strachu - ludzie noszą go w sobie .Ja realnie mówię to samo , co w
            sieci .
            Jeszcze jedno - może bałabym się tego potępienia , grzechu i tej całej ściemy,
            gdybym nie miała głęboko ugruntowanej wiary w naukę Jezusa - taką , jak ja ją
            pojmuję , i do jakiej sie przekonałam , jaką zweryfikowało mi moje życiowe
            doświadczenie .
            A co do władzy - w czasach tzw komuny nie bałam się narażać - chociaz
            specjalnie nie jestem awanturnicza - i owszem , spotkały mnie szykany ,ale
            żyjąc narażamy się wszyscy na rozmaite trudności - nie da się tego
            uniknąć.Większe przykrości spotkały mnie z innych powodów - głównie z własnej
            głupoty .
    • itsnotme Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 24.12.04, 08:48
      jolkajolka5 napisała:

      > Prawicowo-katolicki dyskurs jest w Polsce wyrazisty, dobrze słyszalny i
      > wszyscy znamy go na pamięć. Dobrze oddaje to Adam Ostolski w opublikowanym na
      > witrynie internetowej "Krytyki Politycznej" "liście otwartym":
      >
      > "Słyszałem, jak ktoś mówił (często), że bicie dzieci jest właściwą metodą
      > wychowawczą. Słyszałem, jak ktoś mówił, że problem przemocy w rodzinie to
      > wymysł liberałów, którzy chcą rodzinę zniszczyć. Słyszałem, jak ktoś mówił,
      > że rozwody są sprzeczne z wolą Boga, nie jest więc dobrze, kiedy żona
      > odchodzi od męża, który pije i bije. Słyszałem, jak ktoś mówił, że kobieta
      > powinna dźwigać swój krzyż. Słyszałem, że ktoś wstrzymywał finansowanie
      > ośrodków i organizacji pomagających bitym kobietom, bo nie należy szkodzić
      > rodzinie.
      > Słyszałem, że ktoś mówił, że gwałt jest sam w sobie czymś złym, ale może z
      > niego wyniknąć coś dobrego, a mianowicie dziecko. (To wszystko nie jest żadna
      > ezoteryczna wiedza; nawet nie trzeba czytać gazet ani chodzić do kościoła,
      > żeby to wiedzieć.)
      >
      > A teraz słyszę jeszcze, że zwolennicy takich poglądów oburzają się, kiedy
      > ktoś mówi, że ma to coś wspólnego z religią katolicką i z przemocą wobec
      > kobiet".
      >
      > Co wy na to?

      A ja na to, że się słusznie oburzają, bo chociaż praktykujący w chwili obecnej
      nie jestem, związków z religią katolicką nie widzę. Niezależnie od tego ile
      babć i księży mogłoby mogłoby takie poglądy głosić.

      pzdr
      • bastess Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 25.12.04, 17:40
        Kurczę, ten artykuł był genialny:) I to napisał facet?To dowodzi, że ironia i
        ostre pióro nadal jest najlepszym sposobem na uświadamianie społeczeństwa:) a
        kto tego nierozumie i nie widzi związku z Kościołem, to Daj mu Panie Boże Amen
        dobre samopoczucie:)
        • itsnotme Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 26.12.04, 10:03
          Jesli do mnie piłaś to zauważ, że ja nie o Kosciele, nie o instytucji pisałem.
          Ale samopoczucie mam wspaniałe:)))
      • nkosikazi Re: Prawicowo-katolicki dyskurs 26.12.04, 10:58
        A ja na to, że się słusznie oburzają, bo chociaż praktykujący w chwili obecnej
        > nie jestem, związków z religią katolicką nie widzę.

        Związki są oczywiste a ty ich nie widzisz wyłącznie dlatego że bardzo nie
        chcesz widzieć.To się daje zrobić, wystarczy mocno zacisnąć oczy i uszy.
        Zabawne jest tylko powoływanie się przy tym na logikę no ale cóż.. Są takie
        rzeczy na niebie i ziemi itd itd
        pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka