e_wok
28.12.04, 21:48
Ciekawa jestem, czy Wy, ktorzy mieszkacie poza Polska macie podobne
obserwacje - otoz uwazam, ze im bardziej patriarchalne spoleczenstwo tym
kobiety bardziej wypindrzone. Niedawno bylam na wakacjach i tak sie zlozylo,
ze uczestniczylam w niemieckiej wycieczce objazdowej - kobiety byly bez
zadnego makijazu, nogi "naturalne", pachy tez, ubranie zdecydowanie bardziej
wygodne niz ladne, ja z moja garderoba, lysymi nogami i frenchem na
paznokciach czulam sie troche jak ufoludek. W hotelu natknelam sie na istna
Lige Narodow - chyba wszystkie europejskie nacje byly tam obecne i jesli
trafila sie w polu widzenia umalowana pani na szpilkach to pewne bylo, ze
odezwie sie albo po polsku albo po rosyjsku. Dla wielu kobiet z zachodniej
Europy oczywiste wydaje sie, ze ich wartosc w wymiarze ludzkim nie ma nic
wspolnego z fizyczna atrakcyjnoscia - nie maja ochoty golic nog to ich nie
gola, maja ochote zalozyc skapy kostium kapielowy przy dwudziestu kilo
nadwagi - a niby czemu maja nie zrealizowac takiej zachcianki? Akurat kraj
byl islamski, wiec zakaz opalania sie topless, w ubieglym roku w kraju
nieislamskim widzialam mnostwo radosnych emerytek opalajacych sie jedynie w
skapych stringach. Kiedy patrze na Polki to mam wrazenie, ze one tak jakby
probuja sie zasluzyc swoim wygladem - jestem ladna, wiec zostane zabrana na
wakacje, jestem ladna, wiec maz bedzie dla mnie mily, jestem ladna, wiec
dostane pozwolenie na pojscie na zakupy, musze byc ladna, bo inaczej nici z
tego wszystkiego.