sen.dzia.li
06.01.05, 15:21
Zadziwia mnie przekonanie, które znalazłem wśród piszących (polemizujących z
Tadem) pań, że jeśli jakas osoba myśli diametralnie inaczej jak one i jest na
przykład krytyczna wobec kobiet jako kobiet, to znaczy że jej żeński nick i
sposób przedstawiania sie jest oszustwem, a w rzeczywistości pisze to facet.
Ponadto towarzyszyło temu przekonanie, ze normalne i jedynie psychologicznie
wiarygodne jest bycie solidarnym z własną płcią. Uważam to za dziwne.
Popatrzmy teraz jak niewątpliwa kobieta, a przecież żaden polityk,
potraktowała minister Środę oraz świat współczesny.
Ludzie są po prostu różni, to jest banalna prawda i nie ma w tym nic
psychologicznie niewiarygodnego. Nawet niedomiar wyobraźni postulujący czyjąś
psychologiczną niewiarygodność nie jest psychologicznie niewiarygodny. Jest
jak najbardziej psychologicznie wiarygodny i jest banalnym zjawiskiem, choć
odruchowo mnie zadziwia.
Tekst, ktory powinien się pojawić w następującym dalej linku, ma wiele miejsc
trywialnie słusznych, choć wyrażonych z lekka napuszonym, ale w sumie ładnym,
literackim językiem. Ma wiele miejsc trafnych, choc nieco przesadzonych. Ale
jest w nim też spora liczba tez kontrowersyjnych i zwyczajnych głupot.
Kobieta, ktora odpowiada za te slowa (nie mówię - napisała, bo to wywiad),
jest naukowcem, socjologiem, profesorem, może państwo (...wa instytucja)
dofinansowuje jej książki. Popatrzmy zatem, co ma do powiedzenia. W
kontekscie tego forum zwraca uwagę brawurowy wręcz fragment, gdzie mowi sie,
że wcześniejsze totalitaryzmy waliły biednych ludzi w głowe za pomoca tortur,
ale współczesny jest wyjątkowo złośliwy, bo fizyczną przemoc zastąpiły
wypowiedzi, gwałcenie świadomości, a już zwłaszcza straszny gwalt zrobila nam
polska minister na konferencji w Skandynawii.
Musze powiedzieć, że choć z zasady potepiam czerwone świnie od Belki ,
Millera i Kwasniewskiego, to jednak pani Środa jawi sie jako bardziej rozumna
i zrównoważona na tle prof. Anny P., ktorą na własną odpowiedzialność określę
mianem konserwatywnej antyfeministki.
kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1210462&KAT=242