Gość: er_el
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.01.05, 01:16
Mężczyźni w takim samym stopniu jak kobiety, kierują się stereotypami, które
to doprowadziły do narodzenia się ruchów emancypacyjnych kobiet. Głupia dupa,
która ze względu na tradycję przejmuje nazwisko po mężu, czy daje się dymać
tyrając w pracy, a następnie będąc cały czas na posterunku w domu, ma swoje
odzwierciedlenie w facecie, który ze względu na "ogólne przekonanie", że to
kobieta powinna zatrzymać dziecko w obliczu rozwodu, godzi się na to,
uważając to za naturalne. Jedynie niewielki procent mężczyzn, abstrahując od
żalu, czy tęsknoty za dzieckiem, uznaje, że jemu należy się ono w takim samym
stopniu, jak byłej żonie. Nie podnoszę tu naturalnie kwestii przyznawania
opieki PRZEZ SĄD, tylko samą jedynie postawę zainteresowanych mężczyzn wobec
kwestii. Czyżby tradycja i "reguły społeczne" były w stanie przyćmić miłość
ojcowską??? Jest to dokładnie analogiczne postępowanie do tego
uskutecznianego przez kobiety, gdy to same zakładają sobie kraty, wyzywając
się nawzajem od dziwek i mówiąc o szanowaniu siebie jako kobiety, gdy to
jedna z nich zwyczajnie ma ochotę poddać się własnemu, naturalnemu
pożądaniu...:))) np. na imprezie...:))) Koleś może, ona nie.:))) Samej
stawiać sobie takie przeszkody?:)))) Sądzę, że powinien się narodzić ruch
ANTY-STEREOTYPOWY, który jako następca feminizmu, służyłby również
dyskryminowanym mężczyznom, tym którzy to nawet nie zdają sobie sprawy z
bycia dyskryminowanymi:))), znajdując się w podobnej sytuacji, co kobiety
nieświadome istnienia ruchu feministycznego lub odrzucające go na skutek
opacznego zrozumienia jego istoty. Dziękuję.