Dodaj do ulubionych

islam, demokracja i kobiety

08.03.05, 10:46
Proszę przeczytać co piszą polscy muzułmanie o demokracji (i roli
kobiet w niej) na swoim portalu www.islam-in-poland.org :

"Demokracja zezwala (kafirun) niewiernym sprawowanie władzy.
Demokracja zezwala również na wybór kobiety na stanowiska władzy.
Jest to sprzeczne z islamem, tak jak powiedział to Prorok Muhammad
(sal allahu alejhiwa salaam):

Każda osoba, która mianuje kobietę jako swojego przywódcę, nigdy
nie osiągnie powodzenia.

(...)

Wniosek:

Jest oczywiste, że system przyniesiony do nas przez Proroka (sal
allahu alejhi wa salaam) nie jest demokratyczny. W rzeczywistości
system demokratyczny jest sprzeczny z systemem muzułmańskim,
zarówno w jego podstawach, jak i w jego szczegółach. Jest poważnym
grzechem w islamie, przyrównanie obydwu systemów do siebie. Analiza
tych dwóch systemów dowodzi, że są one całkowicie odmienne w swojej
istocie.

Nie ukrywajcie prawdy w fałsz! I nie ukrywajcie prawdy skoro
przecież wiecie.
[TZQ 2:42]"

Cytat za www.islam-in-poland.org/index.php/weblog/more/228/


To nie wszystko warto zapoznać się z tym fragmentem:

"4. Jaki jest obowiązek Muzulmanów względem krajów które
zamieszkują?

Islam czyni obowiązkowym dla wszystkich Muzułmanów aby działali na
rzecz zmiany ich krajów z Dar al-Kufr w Dar al-Islam, może to
zostać osiagnięte przez ustanowienie Państwa Muzułmańskiego,
Khilafah i przez mianówanie, Khaleefah i złożenie mu bay’ah
(muzułmańska metoda mianowania Khaleefah), że będzie sprawować
władzę według Słowa Allaha (Subhaanahu Wa Ta’Ala) i
uprawomocni Prawo Muzułmańskie w państwie, w którym Khilafah został
ustanowiony. Następnie Muzułmanie powinni współdziałać z Khilafah
aby przyłączyćdo niego pozostałe kraje, gdzie żyją Muzułmanie, to
spowoduje, że te kraje staną się Dar al-Islam i będą nieść światu
daa’ła Islamu. "

[cytat za www.islam-in-
poland.org/index.php/weblog/more/116/ ]


I wyjaśnienie pojęć Dar Islam i Dar Kufr na podstronie:

www.islam-in-poland.org/index.php/weblog/more/105/

Obserwuj wątek
    • justyna373 Prawa kobiet, czy prawa Koranu? - MANIFESTACJA 08.03.05, 10:54
      Szczegóły na stronie:

      sura4.org/program.html
      the Justice
      • marcus_crassus jesli jestes w jakis sposob zalozycielka albo 09.03.05, 17:52
        jestes zwiazana z tym ruchem rowniez prosilbym o kontakt na maila :)))

        a przynajmniej o info ze odbierasz maile z konta gazeta.pl
        • justyna373 Re: jesli jestes w jakis sposob zalozycielka albo 10.03.05, 09:38
          marcus_crassus napisał:

          > jestes zwiazana z tym ruchem rowniez
          > prosilbym o kontakt na maila :)))
          >
          Sympatyzuje :-) Namiary na organizacje:

          www.europaprzyszlosci.org/
          Mejle na gazecie odbieram od czasu do czasu.

          the Justice
          • marcus_crassus to odbierz jeszcze jednego. :) 10.03.05, 20:19


          • marcus_crassus ps-ale jakos jutro wysle bo dzis juz czasu nie 10.03.05, 20:20
            mam :(
    • stephen_s Gracz, nie oszukuj... 08.03.05, 11:39
      ... wiesz dobrze, że wcale nie wiadomo, kto za tym portalem stoi, że jak
      szukaliście z Crusaderem jego właścicieli, to dotarliście do Holandii i Arabii
      Saudyjskiej...

      Stwierdzając, że ten portal przedstawia zdanie polskich muzułmanów, dokonujesz
      manipulacji co najmniej takiej, jakby ktoś powiedział, że Radio Maryja
      przedstawia zdanie polskich katolików...
      • Gość: gracz01 Re: Gracz, nie oszukuj... IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 08.03.05, 12:20
        stephen_s napisał:

        > Stwierdzając, że ten portal przedstawia zdanie
        > polskich muzułmanów, dokonujesz manipulacji co
        > najmniej takiej, jakby ktoś powiedział, że Radio
        > Maryja przedstawia zdanie polskich katolików...
        >
        Coś z tym oskarżaniem mnie o oszustwo i manipulację kiepsko Waści wychodzi...
        Ludzie niby jakiego wyznania utożsamiają się z poglądami głoszonymi przez RM?
        Sikhowie? :-)

        Zresztą niczego nie stwierdzam cytuję tylko co napisali autorzy tegoż portalu o
        sobie:

        "Portal Islam w Polsce - www.islam-in-poland.org, jest pierwszym
        muzułmańskim portalem informacyjnym w Polsce. Założony został przez muzułmanów
        polskojęzycznych: Tatarów, Polaków, Arabów i innych żyjących w Polsce i poza
        granicami kraju."

        To, że domena zarejestrowana jest w Holandii nie jest również żadnym argumentem
        na rzecz opinii, jakoby portalu nie prowadzili polscy muzułmanie, szczególnie
        jeśli weźmie się pod uwagę dość dobrą jakość używanej tam polszczyzny. Polecam
        także przyjrzenie się bliżej forum dyskusyjnemu funkcjonującemu przy tej
        stronie.

        -=BIO HAZARD=-
        • marcin8sz Re: Gracz, nie oszukuj... 08.03.05, 15:09
          Gość portalu: gracz01 napisał(a):

          > stephen_s napisał:
          >
          > > Stwierdzając, że ten portal przedstawia zdanie
          > > polskich muzułmanów, dokonujesz manipulacji co
          > > najmniej takiej, jakby ktoś powiedział, że Radio
          > > Maryja przedstawia zdanie polskich katolików...
          > >
          > Coś z tym oskarżaniem mnie o oszustwo i manipulację kiepsko Waści wychodzi...
          > Ludzie niby jakiego wyznania utożsamiają się z poglądami głoszonymi przez RM?
          > Sikhowie? :-)

          RM przedstawia ekstremalne poglady z ktorymi utozsamia sie czesc katolikow, a
          nie wszyscy katolicy. Podobnie: czy dla tego, ze Kwach wyslal naszych wojakow
          do Iraku oznacza dla calego swiata, ze Polacy chca naszego udzialu w wojnie?
          • gracz01 Chińczycy 08.03.05, 15:53
            marcin8sz napisał:

            > RM przedstawia ekstremalne poglady z ktorymi
            > utozsamia sie czesc katolikow, a nie wszyscy katolicy.
            >
            Oczywiście, że masz rację, lecz nigdzie nie napisałem, że z poglądami
            umieszczonymi na wspomnianym portalu utożsamiają się wszyscy muzułmanie. Co
            więcej: nie uważam i nie uważałem, że wszyscy muzułmanie z takimi poglądami się
            utożsamiają. Przykładem jest chociażby imam polskich Tatarów Selim
            Chazbijewicz, który w wywiadzie dla "GW" [
            serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,42786,2183629.html ] sam twierdzi
            m.in.: "Niewątpliwie 'moderniści' muzułmańscy, zwolennicy przemian,
            okcydentalizacji, są obecnie w mniejszości. A już na pewno są mniej słyszalni".

            Proszę dokładnie czytać to co jest napisane, a nie dopowiadać sobie treści wg
            własnego "widzimisię".


            > Podobnie: czy dla tego, ze Kwach wyslal naszych
            > wojakow do Iraku oznacza dla calego swiata, ze
            > Polacy chca naszego udzialu w wojnie?
            >
            A niby kto? Chińczycy???? :-) Oczywiście, że prezydent RP nie reprezentuje
            (nawet oficjalnie) poglądów wszystkich jej obywateli, na pewno jednak nie
            reprezentuje poglądów żadnego z obywateli Chińskiej Republiki Ludowej.

            -=BIO HAZARD=-
            • marcus_crassus wyslalem maila.czekam tylko jeszcze na 09.03.05, 17:54
              potwierdzenie od justyny czy rowniez odbiera maile prywatne.pzr:)
        • Gość: Marcin Re: Gracz, nie oszukuj... IP: *.hiziroglu.yurtlar.metu.edu.tr 14.03.05, 12:12
          Więc twoim zdaniem mogę stworzyć portal "Prawdziwych Polaków" i powypisywać a
          nim co mi się żywnie podoba - i od razu stanie się oficjalnym głosem wszystkich
          Prawdziwych Polaków tylko dlatego że tak napiszę w nagłówku, a moja polszczyzna
          studiowała wraz ze mną m.in. na filologii polskiej?
    • tad9 Re: islam, demokracja i kobiety 08.03.05, 11:47
      gracz01 napisał:

      > Proszę przeczytać co piszą polscy muzułmanie o demokracji (i roli
      > kobiet w niej) na swoim portalu www.islam-in-poland.org :

      > "Demokracja zezwala (kafirun) niewiernym sprawowanie władzy.
      > Demokracja zezwala również na wybór kobiety na stanowiska władzy.
      > Jest to sprzeczne z islamem, tak jak powiedział to Prorok Muhammad
      > (sal allahu alejhiwa salaam):

      Jest to proste stwierdzenie faktów - w odniesieniu do pewnych typów demokracji.
      Przynajmniej jeśli chodzi o niewiernych i o dopuszczanie kobiet do władzy. Co
      do sprzeczności z islamem - wierzę im na słowo.


      > Każda osoba, która mianuje kobietę jako swojego przywódcę, nigdy
      > nie osiągnie powodzenia.

      "Każda" i "nigdy" to oczywiście przesada. Wyjątki zawsze się zdarzają.


      > (...)
      >
      > Wniosek:
      >
      > Jest oczywiste, że system przyniesiony do nas przez Proroka (sal
      > allahu alejhi wa salaam) nie jest demokratyczny. W rzeczywistości
      > system demokratyczny jest sprzeczny z systemem muzułmańskim,
      > zarówno w jego podstawach, jak i w jego szczegółach. Jest poważnym
      > grzechem w islamie, przyrównanie obydwu systemów do siebie. Analiza
      > tych dwóch systemów dowodzi, że są one całkowicie odmienne w swojej
      > istocie.

      To- jak sądzę - znów jest proste stwierdzenie faktów.



      • Gość: barbinator Re: islam, demokracja i kobiety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.05, 12:43
        > To- jak sądzę - znów jest proste stwierdzenie faktów.


        Własnie, też tak uważam (choć nie wiem czy podane fakty są prawdziwe, ale to
        już inny temat). Może gdy autor wątku pokusi się o jakieś wnioski wynikające z
        tych faktów, to będzie się dało podyskutować?
        • gracz01 Re: islam, demokracja i kobiety 08.03.05, 12:53
          barbinator napisał(a):

          > Własnie, też tak uważam (choć nie wiem czy podane
          > fakty są prawdziwe, ale to już inny temat). Może
          > gdy autor wątku pokusi się o jakieś wnioski wynikające
          > z tych faktów, to będzie się dało podyskutować?
          >
          Skoro już na początku deprecjonujesz prawdziwość przytoczonych faktów, to jaki
          jest sens dyskutowania? ;-)

          A wniosek? Mi się nasuwa m.in. taki: feministki w Europie po latach bojów z
          jednym patriarchalnym systemem straciły chyba tyle energii, że nie mają ochoty
          walczyć z kolejnym, który sobie spokojnie pod ich bokiem dojrzewa. Na szczęście
          wyjątki też się zdarzają, o czym świadczy dzisiejsza manifestacja organizowana
          przez www.sura4.org

          -=BIO HAZARD=-
          • Gość: barbinator Re: islam, demokracja i kobiety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.05, 13:42
            > Skoro już na początku deprecjonujesz prawdziwość przytoczonych faktów, to
            jaki
            > jest sens dyskutowania? ;-)



            Wyjaśnijmy coś sobie. Fakt o którym mowa, to niekompatybilność islamu i
            demokracji. Aby ocenić, czy tak opisany fakt jest prawdziwy musiałabym dobrze
            znać Koran a ja jestem w tej sprawie laikiem. Mogę jednak dyskutować przyjmując
            założenie o prawdziwości tego faktu (chociaż to bardziej interpretacja niż
            fakt, ale nie bądźmy drobiazgowi)
            W takiej sytuacji możemy wyciągać wnioski pamiętając jednak o tym, że jeśli
            założenie było fałszywe to i wnioski mogą być błędne.


            A wniosek? Mi się nasuwa m.in. taki: feministki w Europie po latach bojów z
            > jednym patriarchalnym systemem straciły chyba tyle energii, że nie mają
            ochoty
            > walczyć z kolejnym, który sobie spokojnie pod ich bokiem dojrzewa.



            No kolego, jeśli ty to wywnioskowałeś ze swojego tekstu to my chyba jakiejś
            innej logiki się uczyliśmy;) Ja widzę tylko jeden wniosek: wojujący islam
            stanowi zagrożenie dla systemów demokratycznych. Szczerze mówiąc nie brzmi to
            szczególnie odkrywczo. O tym chciałeś rozmawiać?
            • gracz01 Re: islam, demokracja i kobiety 08.03.05, 14:17
              barbinator napisał(a):

              > W takiej sytuacji możemy wyciągać wnioski pamiętając
              > jednak o tym, że jeśli założenie było fałszywe
              > to i wnioski mogą być błędne.
              >
              Zatem zamiast tracić czas na takie wątpliwe w swych owocach debaty, proponuję
              przeczytać Koran i zapoznać się z różnymi jego interpretacjami, a następnie
              zbadać jakie interpretacje stają się najbardziej popularne wśród muzulmanów i
              dlaczego.


              > No kolego, jeśli ty to wywnioskowałeś ze
              > swojego tekstu to my chyba jakiejś
              > innej logiki się uczyliśmy;)
              >
              Nie z tekstu (zresztą nie mojego, ale zacytowanego przeze mnie) tylko z postawy
              wielu europejskich ruchów feministycznych, które pewien istotny (dla modelu
              tzw. społeczeństwa wielokulturowego) problem puszczają bokiem, jakby nie
              istniał.

              Może ta teza wyda się przewrotna, ale dla CZYSTEJ PROWOKACJI zaryzykuję ją na
              tym forum (niekoniecznie się z nią zgadzając), bo czyż nie jest tak, że
              europejskie feministki bardziej dbają o sytuację białych, w dośc dużym stopniu
              już wyemancypowanych europejskich kobiet niż o sytuację kobiet, które żyją w
              Europie w ściśle patriarchalnych społecznościach muzułmańskich np. niemieckie
              Turczynki? Taki feministyczny rasizm... albo tchórzostwo. Wiadomo jeśli
              napsioczy się na purpuratów, to wielka krzywda się człowiekowi nie stanie. Ktoś
              najwyżej do sądu poda, w najgorszym wypadku opluje albo zwyzywa, ale noża w
              plecy raczej nie wbije.


              -=BIO HAZARD=-
              • Gość: barbinator Re: islam, demokracja i kobiety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.05, 19:54
                Zatem zamiast tracić czas na takie wątpliwe w swych owocach debaty, proponuję
                > przeczytać Koran i zapoznać się z różnymi jego interpretacjami, a następnie
                > zbadać jakie interpretacje stają się najbardziej popularne wśród muzulmanów i
                > dlaczego.


                Dziękuję za radę, nie skorzystam. Islam aż tak bardzo mnie nie fascynuje...
                Poza tym wcale nie muszę znać Koranu, by wiedzieć jakie są jego współczesne
                interpretacje. Otóż są one bardzo różne. Na przykład irańska laureatka nagrody
                Nobla (jej nazwisko właśnie umkneło mi z pamięci) interpretuje relację islam-
                demokracja zupełnie inaczej niż autor twojego tekstu - i też wysnuwa swoje tezy
                prosto z Koranu. Sprawa nie jest aż taka prosta jak chciałbyś ją przedstawić.


                > Może ta teza wyda się przewrotna, ale dla CZYSTEJ PROWOKACJI zaryzykuję ją na
                > tym forum (niekoniecznie się z nią zgadzając), bo czyż nie jest tak, że
                > europejskie feministki bardziej dbają o sytuację białych, w dośc dużym
                stopniu
                > już wyemancypowanych europejskich kobiet niż o sytuację kobiet, które żyją w
                > Europie w ściśle patriarchalnych społecznościach muzułmańskich np. niemieckie
                > Turczynki?


                Naprawdę uważasz, że ta teza jest przewrotna czy prowokująca? To dziwne, bo
                moim zdaniem powiedziałeś coś zupełnie oczywistego i niekontrowersyjnego. Jaki
                procent np Polek stanowią muzułmanki? Zapewne jakiś ułamek promila... Chyba
                więc zrozumiałe, że feministki nie zajmują się nimi w jakiś szczególny sposób,
                nie sądzisz? Moim zdaniem byłoby śmieszne i głupie gdyby to robiły.
                Co do zachodnich feministek, to trudno mi wyrokować, bo za słabo znam temat.
                Na pewno nie można powiedzieć, że nie robią w tej sprawie nic. W Szwecji nie
                tak dawno była międzynarodowa konferencja poświęcona właśnie tym sprawom,
                zwołana dzięki feministkom oburzonym "morderstwem honoru" dokonanym przez ojca-
                muzułmanina na 15-letniej córce. Wydaje mi się, że zainteresowanie szwedzkich
                feministek tym tematem jest wprost proporcjonalne do rozmiaru społeczności
                muzułmańskiej w tym kraju, a to jest niewielkie.
                Reasumując: przesadzasz i to mocno.

                Pozdr. B.
                • gracz01 Re: islam, demokracja i kobiety 09.03.05, 23:02
                  Gość portalu: barbinator napisał(a):

                  > Dziękuję za radę, nie skorzystam.
                  > Islam aż tak bardzo mnie nie fascynuje...
                  >
                  Tu nie chodzi o fascynację islamem, ale o zapoznanie się z literaturą, która
                  dla wielu ludzi stanowi oparcie dla głoszenia poglądów godzących w wartości
                  wyznawane nie tylko przez feministki. Ale to oczywiście twoja sprawa, do
                  niczego nie przymuszam :-)


                  > Poza tym wcale nie muszę znać Koranu,
                  > by wiedzieć jakie są jego współczesne
                  > interpretacje. Otóż są one bardzo różne.
                  > Na przykład irańska laureatka nagrody
                  > Nobla (jej nazwisko właśnie umkneło mi z pamięci)
                  >
                  To ja przypomnę: Shirin Ebadi. Aktualnie muzułmańscy duchowni, którzy trzepią
                  Iranem we wszystkich pionach władzy, mają zamiar tą panią posadzić za kraty. Za
                  co? Za odwagę z jaką sprzeciwia się muzułmańskiemu patriarchatowi. Więcej tu:

                  www.pomagamy.pl/niusy/iran_ebadi_grozi_areszt_hrw.htm


                  > Obecnie interpretuje relację islam-demokracja
                  > zupełnie inaczej niż autor twojego tekstu -
                  > i też wysnuwa swoje tezy prosto z Koranu.
                  >
                  Gdyby jej tezy miały być sformułowane wyłącznie npdst Koranu nie odbiegałyby
                  specjalnie od tych skrajnie radyklanych tez z www.islam-in-poland.org

                  Doskonale zdaję sobie sprawę z różnych nurtów obecnych w islamie, może nawet
                  lepiej od Ciebie, ponieważ od ponad 7 lat uważnie śledzę temat i wiem jakie
                  nurty najbardziej w nim dominują, jakie najprężniej się rozwijają oraz dzięki
                  czyim pieniądzom tak się dzieje i dzięki czyjej świętej naiwności. Chyba
                  kojarzysz słowa Giordano Bruno, kiedy płonął na stosie, skierowane do pobożnej
                  staruszki, która dokładała do ognia chrustu w przekonaniu o świętości swojego
                  działania?

                  Świadomi tego oraz skali problemu są także światli muzułmanie, wspomina o tym
                  np. imam Selim Chazbijewicz:

                  "Niewątpliwie 'moderniści' muzułmańscy, zwolennicy przemian, okcydentalizacji,
                  są obecnie w mniejszości. A już na pewno są mniej słyszalni"

                  Polecam zresztą cały wywiad z tym człowiekiem:

                  serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,42786,2183629.html


                  > Sprawa nie jest aż taka prosta jak chciałbyś ją przedstawić.
                  >
                  Nie przedstawiam jej prosto, to ty ją zbyt pobieżnie odczytujesz, ponieważ
                  chcesz wypaść "poprawnie", "święcie"...
                  "O święta naiwności..." - jakby powiedział Giordano Bruno.


                  > Reasumując: przesadzasz i to mocno.
                  >
                  Reasumując: dysponujesz zbyt małą liczbą danych, przez to nie znasz zbyt dobrze
                  procesów jakie zachodzą w UE i zapominasz, że w pewnych zamkniętych
                  społecznościach żyjących w Europie, kobietom nawet do głowy nie przyjdzie myśl
                  o aborcji czy antykoncepcji.

                  Gdyby nie kilkumilionowe mniejszości muzułmańskie ze swoim wysokim wskaźnikiem
                  przyrostu naturalnego, wskaźnik ten w skali państwa, dla niektórych krajów UE
                  nie wynosiłby pół procent powyżej zera, ale parę procent poniżej. Więc, których
                  obywateli przybywa, a których ubywa? W wolnej chwili można pobawić się w
                  rysowanie bardzo interesujących wykresów i podumać trochę nad przyszłością tego
                  kontynentu...

                  Pozdrawiam,

                  -=BIO HAZARD=-
    • marcus_crassus gracz01 - mozna o kontakt na maila???? 09.03.05, 17:50


    • Gość: rr1 Re: islam, demokracja i kobiety IP: *.client.comcast.net 10.03.05, 05:54
      ludzie o czym wy piszecie- o cofaniu sie w rozwoju, czytajac to czuje sie jak w
      epoce kamienia, nad czym tu sie rozwodzic, unikac jak ognia
    • twinmama76 Re: islam, demokracja i kobiety 10.03.05, 09:04
      A czy to od dzisiaj wiadomo, że islam i demokracja jakoś nie bardzo pasuja do
      siebie? Co więcej, nie sądzę, aby w krajach, w których islam jest główna
      religią społeczeństwo miało ochotę na demokrację.
      Czy możliwe jest wprowadzenie takowej na gruncie walk klanowych, kulturowo
      zakorzenionego patriarchatu juz na poziomie rodziny? Niestety tam zawsze
      interes własnego klanu bedzie wazniejszy od interesu państwa. Tak jest juz od
      tysięcy lat.
      Czy my mamy prawo ingerowania w ten system?
      Spytajcie się wyrywkowo kilku muzułmańskich kobiet, czy chcą mieć cos wspólnego
      z feministkami. Mówię tu oczywiście o kobietach wobec których nie była
      stosowana przemoc (a jest ich dość trochę). Wszelkie akty przemocy nalezy
      piętnować, niezależnie czy agresorzy utożsamiają się z islamem czy inna religią.
      Podobnie nalezy walczyc z fanatyzmem zarówno islamskim, jak i fanatyzmem
      druzyny ojca Rydzyka. Czy to znaczy, że trzeba zlikwidowac Islam, a może jednak
      lepiej zlikwidowac chrześcijaństwo?

      Podsumowując posty takie jak ten tylko podsycają nienawiść i lęk przed islamem.
      A komu na tym zależy? Wiadomo, że najwięcej na takim stanie rzeczy skorzystają
      ektremiści. PO obu stronach barykady.

      P.S.
      Ja pierwszy raz na tym forum, ale mam nadzieję, nie ostatni.
      • Gość: Jasiek Re: islam, demokracja i kobiety IP: *.etel.pl 10.03.05, 09:52
        > A czy to od dzisiaj wiadomo, że islam i demokracja jakoś nie bardzo pasuja do
        > siebie? Co więcej, nie sądzę, aby w krajach, w których islam jest główna
        > religią społeczeństwo miało ochotę na demokrację.
        Nie ma co mowic o likwidacji, ale jak piszesz powyzej, to chyba wobec tego nie
        jest rozsadne wprowadzanie panstw islamskich do struktur europejskich, bo jest
        to niemozliwe do pogodzenia.
        • twinmama76 Re: islam, demokracja i kobiety 10.03.05, 16:58
          > nie jest rozsadne wprowadzanie panstw islamskich do struktur europejskich, bo
          jest
          > to niemozliwe do pogodzenia.
          Ależ oczywiście, pytanie jaki interes Unia ma w tym, aby wziąść sobie taki
          pasztet? Oczywiście duuuuży interes. Nieuchronnie zmierzamy do tego, że UE
          stanie się wspólnotą wyłącznie gospodarczą.
      • justyna373 Re: islam, demokracja i kobiety 10.03.05, 10:14
        twinmama76 napisała:

        > Podsumowując posty takie jak ten tylko
        > podsycają nienawiść i lęk przed islamem.
        >
        A co jej nie podsyca? Głaskanie po główce radykalistów i udawanie, że nie ma
        problemu? Taktyka strusia? Post gracza01 był cytatem z konkretnej strony
        internetowej i to jej autorzy odpowiadają za podsycanie nienawiści i lęku, a
        nie ludzie, którzy informują o takich przypadkach.

        Kto wg Ciebie jest odpowiedzialny za podsycanie nienawiści wobec Żydów w
        hitlerowskich Niemczech? Hitlerowcy, którzy budowali obozy zagłady, czy
        żydowscy emigranci, którzy informowali amerykańską opinię publiczną o istnieniu
        takich obozów?

        the Justice
        • twinmama76 Re: islam, demokracja i kobiety 10.03.05, 16:50
          A może tak mniej pompatycznie?

          Cytaty zawarte w poście gracza nie wnoszą nic nowego. Co więcej nie ma w nich
          nic niepokojącego. Islam i demokracja nie idą w parze - święta racja. Nie sa w
          stanie zaaprpbpwać wyboru kobiety na zwierzchnika i przywódcę mężczyzn - ich
          prawo (wypływa to zarówno z religii jak i kultury - z kultury może nawet
          bardziej).
          Należy dążyć do tego, aby Islam opanował świat. Jeśli załozymy, że nie chodzi
          tutaj o ataki terrorystyczne (a jakoś nic o terrorystach nie wyczytałam), to
          też nie jest to nic niepojącego.
          Nie od dziś chrześcijanie prowadzą misje na całym świecie. Czemu muzułmanie
          mają być gorsi?
          Poza tym chcieć to oni sobie mogą.
          Gracz do tych nic nie zanczących faktów dodaje własną interpretację jako prawdę
          absolutną i to jest właśnie szerzenie nienawiści.
          A już tekst o nadmiernym mnożeniu się muzułmanów jest poniżej krytyki.
          Może lepiej wziąść się do roboty i zaludniać ziemię małym chrześcijaninami?
          P.S.
          Nie, nie jestem muzułmanką tylko zwolenniczką relatywizmu kulturowego.
          • gracz01 Re: islam, demokracja i kobiety 10.03.05, 19:07
            twinmama76 napisała:

            > Nie od dziś chrześcijanie prowadzą misje
            > na całym świecie. Czemu muzułmanie
            > mają być gorsi?
            >
            Nie chodzi o to czy mają być gorsi czy lepsi. Nigdzie nie wartościowałem w ten
            sposób, więc to ty masz nawyk takiego oceniania. Chodzi o to, że dopóki
            reformatorskie nurty w islamie, które oddzielają religię od państwa są w
            defensywie, rozprzestrzenia się ten islamu, który jest obecnie dominujący,
            sponsorowany przez radykalnych imamów znad Zatoki Perskiej. Jeśli masz
            znajomych w Londynie albo Hamburgu, poproś o naręcze tamtejszej prasy i
            poczytaj na czym polega działalność tamtejszych muzułmańskich ośrodków
            misyjnych. Ostatnio był w GW artykuł na ten temat:

            "Duchowni poprawni politycznie"

            www.islam-in-europe.org/pl/news/politically_correct_clegrymen


            > A już tekst o nadmiernym mnożeniu
            > się muzułmanów jest poniżej krytyki.
            >
            Przecież to prawda z tym mnożeniem się. Czy poniżej krytyki jest wg Ciebie to,
            że muzułmanie biją na głowę europejczyków w tych sprawach? :-)


            > Może lepiej wziąść się do roboty i zaludniać
            > ziemię małym chrześcijaninami?
            >
            Dlaczego od razu chrześcijanami? :-) Ja optuję za liberałami, ale liberała nie
            zmusisz religijnymi nakazami do rozmnażania się jeśli sam tego nie zechce ;-)

            -=BIO HAZARD=-
            • twinmama76 Re: islam, demokracja i kobiety 11.03.05, 08:45
              Ja równiez nie wartościuje, ta uwaga o lepszych/gorszych religiach była w
              zamyśle ironiczna (znów wychodzą braki komunikacji via internet). Jakoś w
              dalszym ciągu nie widzę problemu w ekspansji islamu.
              Jedynym sposobem na obronę przed tą ekspansją może być umocnienie
              chrześcijaństwa w Europie. Po prostu zamiast patrzeć, co też ci muzułmanie
              robią, powinismy zająć się własnym ogródkiem, bo zapuszczony jest strasznie.

              To prawda, że w siłę rosną esktremiści, ale jakoś nie wydaje mie się, żeby
              akcje typu wprowadzanie "demokracji" w Iraku mogły temu przeciwdziałać.

              Jakoś nie umiem sobie wyobrazić, że muzułmanie nakazują nam zamknąć rozgłośnię
              Radia Maryja :-/ Z ekstremistami powinni radzic sobie wyznawcy danej religii.

              Świat ma prawo wkroczyć dopiero wtedy, gdy działania tych radykałów
              bezpośrednio mu zagrażają (np. poprzez ataki terrorystyczne).
              Powinniśmy bronić się przed terrorystami, ale nie utożsamiajmy islamu z
              terrorem!

              P.S.
              jeśli liberałowie nie chcą się mnożyć, to niech nie narzekają, że przyrost
              naturalny zawdzięczają muzułmanom ;-))
              • gracz01 Re: islam, demokracja i kobiety 11.03.05, 11:50
                twinmama76 napisała:

                > Jakoś w dalszym ciągu nie widzę problemu w ekspansji
                > islamu. Jedynym sposobem na obronę przed tą ekspansją
                > może być umocnienie chrześcijaństwa w Europie.
                >
                Może to być też umocnienie świeckości państwa i postawienie na edukację, która
                byłaby niezależna od wyznawanej przez uczniów religii.



                > Po prostu zamiast patrzeć, co też ci muzułmanie
                > robią, powinismy zająć się własnym ogródkiem,
                > bo zapuszczony jest strasznie.
                >
                To prawda - tyle, że właśnie ci napływowi muzułmanie siedzą nie gdzie indziej,
                ale właśnie w naszym ogródku. Mamy pozwolić im na zakładanie własnego państwa w
                państwie, które rządziłoby się własnymi prawami a jednocześnie, ze swoją
                roszczeniową postawą, wykorzystywało resztę społeczności, która dała im wolną
                rękę w wyborze systemu prawnego? Niepokojącym przykładem są chociażby
                wydarzenia z ostatnich dni z Holandii. Co prawda nie dotyczą one jakichś
                szczególnie istotnych spraw, ale właśnie w tym kierunku powoli zmierza sytuacja
                Europy:

                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2589209.html

                Z kolei w Kanadzie, tamtejsi muzułmanie próbują zalegalizować "karanie"
                śmiercią za apostazję i bluźnierstwo, która to "kara" obowiązywałaby w
                społeczności kanadyjskich muzułmanów. W tym celu zwolennicy szarijatu uderzają
                w wolnościowe ideały i nawołują Kanadę do "multikulturowej dojrzałości":

                "The Islamic Blasphemy/Apostasy issue cannot be looked at or discussed
                in isolation or out of multicultural context in that the religious
                beliefs of the Muslim population of Canada and their way of life is
                an integral part of the multicultural heritage of Canadians.

                (...)


                The apostate has to choose between Islam and the sword; he cannot be
                given quarter, nor will he be allowed to become a dhimmi, i.e. a
                resident non-Muslim subject of the Muslim State, on payment of the
                yearly protection-tax. (paragraph 334)

                De jure he is dead. So if he does not re-embrace Islam, and escapes
                to some non-Muslim territory, his property in the Islamic territory
                will be distributed among his Muslim heirs as if he were dead. In
                addition to this, the debts owed to him will be wiped out if he has
                reached non-Muslim territory. This is what Mawardi says, but I wonder
                why these debts should not be inherited by the heirs of the renegade
                just like the rest of his property." (paragraph 335)"


                źródło: muslim-canada.org/apostasy.htm


                Jako zwolenniczce kulturowego relatywizmu być może to nie przeszkadza, ale czy
                relatywizm kulturowy zabrania myślenia w kategoriach bezpieczeństwa publicznego?



                > To prawda, że w siłę rosną esktremiści,
                > ale jakoś nie wydaje mie się, żeby
                > akcje typu wprowadzanie "demokracji"
                > w Iraku mogły temu przeciwdziałać.
                >
                W pełni się z tym zgadzam. Wystarczy spojrzeć na jakość tureckiej demokracji,
                która również była wprowadzona siłą kilkadziesiąt lat temu wbrew woli
                większości społeczeństwa. Co więcej była ona wprowadzona nie w wyniku
                interwencji obcego mocarstwa, ale przez samych Turków-reformatorów, a nawet
                mimo tego dalece odbiega od standardów przyjętych w UE.



                > Jakoś nie umiem sobie wyobrazić, że muzułmanie
                > nakazują nam zamknąć rozgłośnię Radia Maryja :-/
                > Z ekstremistami powinni radzic sobie wyznawcy
                > danej religii.
                >
                Porównanie sytuacji europejskich muzułmanów z sytuacją polskich katolików jest
                całkowicie nietrafione, ponieważ w obu tych grupach zupełnie inaczej rozkładają
                się proporcje siły ruchów reformatorskich i radykalnych. Nie można problemu
                islamskiego ekstremizmu zostawiać samym muzułmanom, ponieważ oni sami tego nie
                rozwiążą - muzułmańscy reformatorzy znajdują się w odwrocie i nie są w stanie
                zapanować w pojedynkę nad szerzącymi się radykalnymi postawami wśród
                europejskich muzułmanów.



                > Świat ma prawo wkroczyć dopiero wtedy,
                > gdy działania tych radykałów bezpośrednio
                > mu zagrażają (np. poprzez ataki terrorystyczne).
                >
                Kiedy Hitler zdobył władzę również padały krótkowzroczne hasła i mało kto
                myślał o działaniach prewencyjnych.



                > Powinniśmy bronić się przed terrorystami,
                > ale nie utożsamiajmy islamu z terrorem!
                >
                Kolejne hasło, za którym nie stoi żadna konkretna treść i żadna konkretna
                wiedza. Poza tym czy ja gdziekolwiek utożsamiam islam z terrorem? Zamiast
                rzucać hasłami lepiej zbadać islam, prześledzić jego historię, zapoznać się z
                życiorysem założyciela tej religii, zobaczyć co wydarza się obecnie w łonie tej
                religii... Nie chcę się powtarzać, więc odsyłam do innej dyskusji z
                forum "Kościół, religia":


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=19275510&a=19383831
                i jej odgałęzienie:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=19275510&a=19420227



                > jeśli liberałowie nie chcą się mnożyć, to niech
                > nie narzekają, że przyrost
                > naturalny zawdzięczają muzułmanom ;-))
                >
                Gdyby rozwiązanie problemu rzeczywiście zależało wyłącznie od "rozmnażania się
                liberałów", już dzisiaj możnaby machnąć ręką na zachodnią cywilizację w
                Europie. Są jednak inne sposoby. Wymagają one jednak od liberałów nieco
                bardziej elastycznego potraktowania samego liberalizmu, np. wprowadzenie
                przymusowej edukacji i przymusowej asymilacja ludności napływowej oraz
                deportację tych ludzi, którzy nie zechcą się poddać temu przymusowi. W
                przeciwnym wypadku może być tak, jak prognozuje rosyjski politolog Michaił
                Chazin (niekoniecznie za lat 20, może za 50 albo 70):

                "Islam jest rzeczywiście wielką siłą. Ale żeby rozwijać się dalej,
                musi podporządkować sobie obszary rozwinięte pod względem
                technologicznym, w przeciwnym razie nie będzie konkurencyjny. Takimi
                obszarami do zagospodarowania są dla islamu Rosja i Europa. W Europie
                islam zdobył przyczółki, w wielu europejskich krajach islamska
                diaspora staje się coraz liczniejsza, z przyrostem naturalnym nie ma
                w tym środowisku najmniejszych problemów.

                Już dziś w niektórych francuskich szkołach połowa uczniów to
                muzułmanie. A jeśli jeszcze Unia przyjmie Turcję, to Stary Świat
                podpisze na siebie wyrok śmierci. Za 20 lat Europa będzie terytorium
                pod władaniem islamu. Możemy być świadkami nowej nocy świętego
                Bartłomieja: tym razem chrześcijanie będą ścinać głowy muzułmanów."

                tygodnikforum.onet.pl/1214663,0,8381,,1,artykul.html

                Nie jestem ani chrześcijaninem, ani muzułmaninem i wolałbym swoją starość
                spędzić w słonecznym ogródku niż przyglądać się jak dochodzi w nim do bijatyki
                i przypadkiem jeszcze oberwać :-)

                Na koniec zachęcę jeszcze do lektury tekstu, który niedawno ukazał się w "GW"
                pt. "Islamska Europa?":

                www.islam-in-europe.org/pl/news/muslim_europe

                -=BIO HAZARD=-
                • twinmama76 cuius regio eius religio 11.03.05, 12:27
                  Nie ma więc sensu wprowadzanie do kanonów prawnych państwa chrześcijańskiego
                  zakazów, nakazów i kar wypływających z obcej religii.
                  Ludnośc napływowa powinna miec do wyboru dwie drogi: asymilację albo izolację.
                  Przymusowa asymilacja nie będzie prawdziwą, będzie za to zarzewiem konfliktów.
                  Nie trzeba tez na siłę ułatwiac życia tym, którzy nie zdecydują się na
                  zasymilowanie z reszta społeczeństwa. Jest to ich wybór i powinni ponosic tego
                  konsekwencje.

                  Pisząc, że jedynie naprawa chrześcijaństwa może powstrzymać ekspansję islamu
                  nie myślałam w kategorii państw tylko w kategorii ludzi. Nie każdy może być
                  ateistą, warto, aby jak najwięcej ludzi poszukujących wsparcia jakiejś religii
                  wybierało chrześcijaństwo.
                  W kategorii państwa optuję za całkowitym rozdziałem spraw koscielnych i
                  państwowych. Tylko w takim kraju będzie możliwe pokojowe współżycie ludzi
                  wyznających różne religie.
                  Dzięki Bogu, że u nas radykałowie katoliccy nie są jeszcze zbyt silni. Ale kto
                  wie, juz niedługo może się to zmienić.
                  • gracz01 Re: cuius regio eius religio 11.03.05, 17:04
                    twinmama76 napisała:

                    > Ludnośc napływowa powinna miec do wyboru
                    > dwie drogi: asymilację albo izolację.
                    > Przymusowa asymilacja nie będzie prawdziwą,
                    > będzie za to zarzewiem konfliktów.
                    >
                    Podobnie jak dobrowolna izolacja - szczególnie jeśli system wartości izolującej
                    się grupy znacznie odbiega od systemu wyznawanego przez jej otoczenie. A już na
                    pewno kiedy izolująca się grupa wyznaje doktrynę, której jedną z naczelnych
                    zasad jest ekspansjonizm. W takim przypadku konflikt jest nieunikniony.
                    Izolacja nie jest właściwym rozwiązaniem i dlatego widziałbym dwie inne drogi
                    do wyboru: dobrowolną asymilację albo przymusową deportację. Nawet zgadzając
                    się na względność wartości niesionych przez różne kultury, nie jestem za ich
                    mieszaniem, jeśli prowadzi ono do wzrostu napięcia pomiędzy nimi czy nawet
                    jawnego konfliktu.

                    Natomiast z tą piękną maksymą, którą przytoczyłaś w tytule nie do końca się
                    zgadzam. W pewien sposób zawiera ona w sobie przyzwolenie na przeróżne
                    opresyjne formy rządów, w których większość jest ciemiężona przez rządzącą
                    mniejszość... Funkcjonowanie społeczeństwa powinno opierać się na wspólnie
                    wypracowanym konsensusie, który należy też umieć obronić przez zagrożeniami
                    (wewnętrznymi bądź zewnętrznymi), ponieważ to on daje społeczeństwu płodną
                    przestrzeń do dalszego rozwoju cywilizacyjnego i pokojowego tworzenia oraz
                    rozwijania relacji międzyludzkich.

                    -=BIO HAZARD=-
          • justyna373 Re: islam, demokracja i kobiety 10.03.05, 20:08
            twinmama76 napisała:

            > A może tak mniej pompatycznie?
            >
            A dlaczego? Jeśli ma to uwypuklić absurdalność zarzutów wobec wypowiedzi
            gracza01, w których nie odczytałem żadnej nienawiści ani roszczeń do szerzenia
            absolutnej prawdy, to dlaczego nie użyć patosu? Pyry ze skwarkami miałyby
            pokazać to lepiej? ;-)


            > Nie, nie jestem muzułmanką tylko
            > zwolenniczką relatywizmu kulturowego.
            >
            I co z tego? :-)))


            the Justice


            === PRAWA KOBIET... CZY PRAWO KORANU? ===
            ========> www.sura4.org
            ========> www.europaprzyszlosci.org

            • twinmama76 Re: islam, demokracja i kobiety 11.03.05, 08:30
              Demagogia do pewnego momentu może być skuteczna, potem jest już tylko
              niesmaczna.
              POrównanie odwołujące się do obozów koncentracyjnych jest właśnie
              przekroczeniem tej subtelnej granicy.
              Co do postu gracza - jak juz pisałam wcześniej, Ameryki w swoim poście nie
              odkrył, więc po co?
              • justyna373 Re: islam, demokracja i kobiety 11.03.05, 14:22
                twinmama76 napisała:

                > Demagogia do pewnego momentu może być skuteczna,
                > potem jest już tylko niesmaczna.
                > POrównanie odwołujące się do obozów koncentracyjnych
                > jest właśnie przekroczeniem tej subtelnej granicy.
                >
                Och jakież te porównania do holokaustu niesmaczne... fuuuuuuj! Wzbudzenie
                niesmaku, też na coś wskazuje. Wyolbrzymiona została w ten sposób jakaś
                interesująca emocja, która gdzieś w Tobie drzemie. Ale nie bawmy się już w
                psychologa :-)

                No to może inne porównanie: Kto sieje nienawiść? Drań znęcający się nad swoją
                żoną i dziećmi czy jego sąsiad informujący o tym fakcie policję, zwracający
                uwagę innym mieszkańcom bloku na problem tej rodziny?

                Pozdr.,

                the Justice


                === PRAWA KOBIET... CZY PRAWO KORANU? ===
                ========> www.sura4.org
                ========> www.europaprzyszlosci.org
                • Gość: Gość portalu Re: islam, demokracja i kobiety IP: *.piotrkow.net.pl 14.03.05, 11:49
                  do feministyczno-bolszewickiej organizacji "europa przyszlosci"

                  nienawidzicie islamu za to, ze jest religią dynamiczną, mogącą zmieniać świat.
                  nienawidzicie muzułmanów, za to,że poważnie traktują swoją religię. co
                  oferujecie w zamian???? plugawą skrobankowo-antykoncepcyjno-pornograficzną
                  pseudocywilizację, gdzie czlowiek nie znaczy NIC!!! obyczajowy libertynizm
                  prowadzi Europę ku zagladzie. Chrzescijan coraz mniej, ci co zostali w
                  wiekszosci siedzą cicho, przestają myśleć, zapominają kim są. Osobiscie cieszę
                  sie, że coraz więcej w Europie muzułmanów, oni w końcu zrobia porządek w tym
                  śmietniku!
    • justyna373 Wolność dla kobiet w Iraku 14.03.05, 12:47

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53621,2590704.html
    • gracz01 Female Genital Mutilation 18.03.05, 15:12
      Na stronie Muslim Women's League, reformatorskiej organizacji zrzeszającej
      muzułmanki, znajduje się interesujący artykuł na temat okaleczania kobiet
      poprzez wycinanie narządów płciowych:

      www.mwlusa.org/publications/positionpapers/fgm.html
      -=BIO HAZARD=-
    • wampirka-salem Re: islam, demokracja i kobiety 20.03.05, 13:56
      Akurat to prawo islamu pustanawiali mężczyźni? akurat w tamtych
      niedemokratycznych czasach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka