moniczka78
03.05.05, 11:46
przeczytanie kilku watkow z tego forum nieco mnie zdezorientowalo..
nigdy w zyciu nie przypuszczalam, ze moge byc femonistka, a moze jestem bo:
pracuje na bardzo dobrym stanowisku
ucze sie kilku jezykow
korzystam z wielu kursow doksztalcania sie
utzymuje swojego lubego
na razie nie chce poswiecic sie macierzynstwu,
uwazam, ze wiertarka to fajne urzadzenie i umiem wbic gwozdz w sciane.
a moze nie jestem, bo:
uwielbiam gotowac lubemu obiady
tak, wymagam, aby facet przpuscil mnie pierwsza, przysunal krzeslo itp
usmiecham sie do obcych facetow puszczejacych do mnie oczka
jestem zachwycona mikserem, ktory sobie wczoraj kupilam i nie moge doczekac
sie momentu, kiedy wroce do domu i cos w nim upichce..
uwazam, ze do seksu potrzeba mezczyzny ;)
a jak on jeszcze wbije tego gwozdzia za mnie, to juz w ogole fajnie..